
Zakazana Księżniczka i Jej Mafijni Mężczyźni
Linda Middleman · Zakończone · 185.8k słów
Wstęp
„Słowa, Principessa (Księżniczko)” pada kolejny delikatny, ale stanowczy klaps w moje pośladki.
„Proszę” jęczę. Moja potrzeba ich rośnie.
„Proszę co?” pyta inny głos.
„Czego chcesz? Powiedz to, Neonata (Dziewczynko)” rozkazuje dominujący głos w grupie.
„Weźcie mnie! Nie mogę tego dłużej znieść” płaczę. Łzy grożą, że spłyną spod opaski na oczy.
„Widzisz, to nie było takie trudne, prawda?” pyta jeden z głosów, a ja nagle słyszę uśmiech za tymi słowami.
Isabella Moretti zawsze była Księżniczką. Aż do momentu, gdy jej ojciec szuka pomocy u czterech potężnych mężczyzn. Lucus, Grant, Alex i Tony to ci mężczyźni. Nie tylko są potężni, ale także są liderami mafii, dominującymi w biurze, na ulicach i w sypialni. Od pragnienia tego, czego chcą, po dzielenie się niemal wszystkim.
Zrujnowana i w niebezpieczeństwie, Isabella nie ma wyboru, musi poślubić nie jednego, ale czterech z tych potężnych mężczyzn, z których każdy oferuje przyjemność, o jakiej mogła tylko marzyć. Ale z dwiema innymi rodzinami, które jej zagrażają, czy Isabella przetrwa ten chaos? Czy może uznanie najgłębszych pragnień okaże się zbyt wiele, na zawsze zrujnowane przez tych notorycznych mężczyzn?
Rozdział 1
** Witajcie, i zapraszam do lektury "Zakazana Księżniczka i Jej Mafiosi". W tej książce znajdziecie elementy takie jak BDSM, różne fetysze, porwanie, tortury, seks i inne rzeczy, które mogą być uznane za brutalne. Ta książka ma również mroczny charakter i jest odwróconym haremem, ponieważ nasza urocza Księżniczka będzie w związku z czterema seksownymi mężczyznami. Pamiętajcie, że ta książka zawiera wyzwalacze od początku do końca, więc jeśli zdecydujecie się czytać dalej, zostaliście ostrzeżeni. Teraz bez zbędnych ceregieli, życzę przyjemnej lektury.
Isabella
Przyjemność. Delikatna, a jednak słodka, niezaprzeczalna przyjemność, gdy moje ciało drży pod miękkimi, piórkowymi dotykami czegoś, co pieści moją skórę, sprawiając, że powstrzymuję jęk. Moje oczy są obecnie zasłonięte jedwabną opaską, jakby miała mnie powstrzymać od widzenia.
„Agapi (Kochanie)” mruczy głos, bogaty, aksamitny głos, który coraz bardziej kocham każdego dnia, gdy gorący oddech uderza w moje ucho, wywołując dreszcze w moim ciele, sprawiając, że jęczę.
„Słowa, Principessa (Księżniczko)” pada kolejny delikatny, ale stanowczy klaps w moją pupę, co czuję, gdy drżę, moje ramiona związane nad głową, gdy stoję przed nimi.
„Proszę” jęczę. Moja potrzeba ich rośnie, gdy delikatnie szarpię swoje więzy, miękkie, ale puszyste kajdanki zdobiące moje nadgarstki, utrzymując moje ramiona na miejscu.
„Proszę co?” pyta inny. Ręce poruszają się, by dotknąć lub pieścić każdy centymetr mojego ciała. Wszystkie cztery pary rąk poruszają się, by dotknąć różnych części mnie, moje ciało mrowi, a moje wnętrze pulsuje.
„Chcę... Nie, potrzebuję więcej” błagam. Chociaż trudno jest błagać, gdy byłam przyzwyczajona do dostawania tego, czego chciałam, te ręce zawsze wiedziały, gdzie dotknąć, gdy nadal eksplorują, ręce przesuwają się, by śledzić każdy centymetr skóry, od ramion, przez szyję, aż po piersi, gdy jedna z nich porusza się, by dotknąć moich sutków, delikatnie je ściskając i skręcając, sprawiając, że stają się twardsze.
Wiedząc, że mnie drażnią, jęczę jeszcze raz, co tylko wywołuje śmiech, gdy ktoś staje za mną, mocne, ale delikatne ręce chwytają moje biodra, gdy zbliżają się do mojego ucha.
„Cierpliwości, Agapi Mou (Moja Miłości)” szepcze głos. „Obiecujemy dać ci więcej”. I jak obiecał, jego ręce przesuwają się niżej, moje nogi rozchylają się szerzej, moje wnętrze teraz ociekające potrzebą, gdy ręka porusza się, by dotknąć moich warg.
„Mmm, ktoś jest mokry” zauważa głos, gdy powoli wsuwają palec, co wywołuje ze mnie jęk, gdy palec wchodzi głębiej, tylko po to, by się zatrzymać. Z braku nagłego ruchu zaczynam czuć się niecierpliwa, próbując ocierać biodra o jego rękę, tylko po to, by dostać szybki klaps w wewnętrzne udo.
„Jeszcze nie, Bambina (Dziecko)” mówi dominujący głos, gdy inny porusza się, by usunąć swoją rękę, jak pozostali, zostawiając mnie nagą bez ich rąk i ciał.
„Pp...Proszę” błagam ponownie. Nie mogłam tego dłużej znieść. Przyjemność narastająca we mnie była wystarczająca, by pchnąć mnie na krawędź. Potrzeba, by poczuć ich głęboko we mnie, gdy stałam związana w miejscu.
„Czego chcesz? Powiedz to, Neonata (Dziewczynko)!” rozkazuje dominujący głos po raz kolejny. Nawet z opaską na oczach wiedziałam, że każdy z nich miał autorytet i to wystarczyło, żeby moja cipka pulsowała mocniej.
Kiedy nie daję bezpośredniej odpowiedzi, słyszę dźwięk ruchu, jakby mieli mnie zostawić samą. Nie! błagam w myślach, zmuszając się do mówienia.
„WEŹ MNIE! Nie mogę tego dłużej znieść” płaczę. „Proszę. Proszę, weź mnie! Zrób ze mną, co chcesz, bądź tylko mój! Chcę wszystkiego, od twoich słodkich, kuszących palców, przez twoje oszałamiające języki, aż po twoje kutasy! Po prostu spraw, żebym już doszła! PROSZĘ!” błagam. Łzy grożą, że spłyną spod opaski.
„Widzisz, to nie było takie trudne, prawda?” pyta jeden z głosów, a ja nagle słyszę uśmiech za tymi słowami.
Wtedy ręce zaczynają znowu, tylko tym razem są bardziej szorstkie. Dominujące usta zaczynają zdobywać moje w płomiennym pocałunku, każdy z nas walczy o kontrolę nad drugim, tylko po to, by przegrać, gdy on z łatwością mnie pokonuje. Nagle czuję smak mięty, gdy jego język wkracza do mojego ust, pochłaniając każdy ich centymetr.
Gdy języki kontynuują taniec, nie mogę nie zauważyć, jak w tym czasie gryzie moją dolną wargę, mocno, muszę dodać, co powoduje, że jęczę, a smak krwi dociera do moich kubków smakowych. Nagle czuję usta na jednej z moich piersi, ssące ją, gryzące delikatne ciało wokół sutka, gdy wyginam się, a więcej rąk zaczyna szczypać i drażnić moją drugą pierś, lekko ją ugniatając, gdy moje ciało zaczyna drżeć.
Niepewna, co robić, próbuję instynktownie zamknąć nogi, tylko po to, by silne ręce je powstrzymały, zmuszając je do ponownego otwarcia, gdy usta zaczynają ssać jej fałdy, wciągając je do ust, a język zaczyna bawić się moim łechtaczką, wprowadzając dwa palce, co powoduje, że jęczę, gdy poruszają się we mnie, ich tempo szybkie. Długie, ale silne palce kręcą i uderzają w to miejsce tuż wzdłuż mojej wewnętrznej ściany.
Nagle to czuję. Moje wnętrze napina się, gdy zbliżam się do orgazmu. Potrzebując więcej tarcia, próbuję poruszać biodrami, aby dopasować się do palców.
„Dochodź, Bambina (Dziewczynko)” to wszystko, co słyszę, i robię to bez wahania. Gdy moje ciało nadal się trzęsie, a rdzeń pulsuje, próbuję przeżyć swoje euforyczne zakończenie, jednocześnie próbując uspokoić oddech, gdy para silnych ramion przytrzymuje mnie, gdy moje ciało opiera się o moich oprawców, ich boskie ciała z duszami diabła.
Wciąż ciężko oddychając i czując się doskonale błogo, słyszę głos. „Jeszcze nie skończyliśmy, Agapi (Miłości), ani trochę” szepcze Grant, gdy widzę cztery pary pożądliwych spojrzeń, każde doskonale wyrzeźbione i całkowicie nagie z pełnymi, wyprostowanymi członkami.
Przełykając ślinę, potrzeba między nogami rośnie ponownie, gdy zaczynam się wiercić, próbując złagodzić napięcie, gdy moja cipka znowu pulsuje. Spojrzenia, które otrzymuję, mówią mi, że to dopiero początek, gdy każdy z nich pieści swoje członki, a ciepły, gorący płyn powoli spływa po moich nogach.
Ostatnie Rozdziały
#168 Uwaga autora
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#167 167- Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#166 166- Nowe początki - część 2
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#165 165- Nowe początki - część 1
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#164 164- To się teraz kończy
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#163 163- Zaokrąglanie w górę
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#162 162- A Ruse
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#161 161- Cześć księżniczko, tęsknisz za nami?
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#160 160- Gratulacje
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#159 159- Życie w ciągłym strachu
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












