
Zakazana Księżniczka i Jej Mafijni Mężczyźni
Linda Middleman · Zakończone · 185.8k słów
Wstęp
„Słowa, Principessa (Księżniczko)” pada kolejny delikatny, ale stanowczy klaps w moje pośladki.
„Proszę” jęczę. Moja potrzeba ich rośnie.
„Proszę co?” pyta inny głos.
„Czego chcesz? Powiedz to, Neonata (Dziewczynko)” rozkazuje dominujący głos w grupie.
„Weźcie mnie! Nie mogę tego dłużej znieść” płaczę. Łzy grożą, że spłyną spod opaski na oczy.
„Widzisz, to nie było takie trudne, prawda?” pyta jeden z głosów, a ja nagle słyszę uśmiech za tymi słowami.
Isabella Moretti zawsze była Księżniczką. Aż do momentu, gdy jej ojciec szuka pomocy u czterech potężnych mężczyzn. Lucus, Grant, Alex i Tony to ci mężczyźni. Nie tylko są potężni, ale także są liderami mafii, dominującymi w biurze, na ulicach i w sypialni. Od pragnienia tego, czego chcą, po dzielenie się niemal wszystkim.
Zrujnowana i w niebezpieczeństwie, Isabella nie ma wyboru, musi poślubić nie jednego, ale czterech z tych potężnych mężczyzn, z których każdy oferuje przyjemność, o jakiej mogła tylko marzyć. Ale z dwiema innymi rodzinami, które jej zagrażają, czy Isabella przetrwa ten chaos? Czy może uznanie najgłębszych pragnień okaże się zbyt wiele, na zawsze zrujnowane przez tych notorycznych mężczyzn?
Rozdział 1
** Witajcie, i zapraszam do lektury "Zakazana Księżniczka i Jej Mafiosi". W tej książce znajdziecie elementy takie jak BDSM, różne fetysze, porwanie, tortury, seks i inne rzeczy, które mogą być uznane za brutalne. Ta książka ma również mroczny charakter i jest odwróconym haremem, ponieważ nasza urocza Księżniczka będzie w związku z czterema seksownymi mężczyznami. Pamiętajcie, że ta książka zawiera wyzwalacze od początku do końca, więc jeśli zdecydujecie się czytać dalej, zostaliście ostrzeżeni. Teraz bez zbędnych ceregieli, życzę przyjemnej lektury.
Isabella
Przyjemność. Delikatna, a jednak słodka, niezaprzeczalna przyjemność, gdy moje ciało drży pod miękkimi, piórkowymi dotykami czegoś, co pieści moją skórę, sprawiając, że powstrzymuję jęk. Moje oczy są obecnie zasłonięte jedwabną opaską, jakby miała mnie powstrzymać od widzenia.
„Agapi (Kochanie)” mruczy głos, bogaty, aksamitny głos, który coraz bardziej kocham każdego dnia, gdy gorący oddech uderza w moje ucho, wywołując dreszcze w moim ciele, sprawiając, że jęczę.
„Słowa, Principessa (Księżniczko)” pada kolejny delikatny, ale stanowczy klaps w moją pupę, co czuję, gdy drżę, moje ramiona związane nad głową, gdy stoję przed nimi.
„Proszę” jęczę. Moja potrzeba ich rośnie, gdy delikatnie szarpię swoje więzy, miękkie, ale puszyste kajdanki zdobiące moje nadgarstki, utrzymując moje ramiona na miejscu.
„Proszę co?” pyta inny. Ręce poruszają się, by dotknąć lub pieścić każdy centymetr mojego ciała. Wszystkie cztery pary rąk poruszają się, by dotknąć różnych części mnie, moje ciało mrowi, a moje wnętrze pulsuje.
„Chcę... Nie, potrzebuję więcej” błagam. Chociaż trudno jest błagać, gdy byłam przyzwyczajona do dostawania tego, czego chciałam, te ręce zawsze wiedziały, gdzie dotknąć, gdy nadal eksplorują, ręce przesuwają się, by śledzić każdy centymetr skóry, od ramion, przez szyję, aż po piersi, gdy jedna z nich porusza się, by dotknąć moich sutków, delikatnie je ściskając i skręcając, sprawiając, że stają się twardsze.
Wiedząc, że mnie drażnią, jęczę jeszcze raz, co tylko wywołuje śmiech, gdy ktoś staje za mną, mocne, ale delikatne ręce chwytają moje biodra, gdy zbliżają się do mojego ucha.
„Cierpliwości, Agapi Mou (Moja Miłości)” szepcze głos. „Obiecujemy dać ci więcej”. I jak obiecał, jego ręce przesuwają się niżej, moje nogi rozchylają się szerzej, moje wnętrze teraz ociekające potrzebą, gdy ręka porusza się, by dotknąć moich warg.
„Mmm, ktoś jest mokry” zauważa głos, gdy powoli wsuwają palec, co wywołuje ze mnie jęk, gdy palec wchodzi głębiej, tylko po to, by się zatrzymać. Z braku nagłego ruchu zaczynam czuć się niecierpliwa, próbując ocierać biodra o jego rękę, tylko po to, by dostać szybki klaps w wewnętrzne udo.
„Jeszcze nie, Bambina (Dziecko)” mówi dominujący głos, gdy inny porusza się, by usunąć swoją rękę, jak pozostali, zostawiając mnie nagą bez ich rąk i ciał.
„Pp...Proszę” błagam ponownie. Nie mogłam tego dłużej znieść. Przyjemność narastająca we mnie była wystarczająca, by pchnąć mnie na krawędź. Potrzeba, by poczuć ich głęboko we mnie, gdy stałam związana w miejscu.
„Czego chcesz? Powiedz to, Neonata (Dziewczynko)!” rozkazuje dominujący głos po raz kolejny. Nawet z opaską na oczach wiedziałam, że każdy z nich miał autorytet i to wystarczyło, żeby moja cipka pulsowała mocniej.
Kiedy nie daję bezpośredniej odpowiedzi, słyszę dźwięk ruchu, jakby mieli mnie zostawić samą. Nie! błagam w myślach, zmuszając się do mówienia.
„WEŹ MNIE! Nie mogę tego dłużej znieść” płaczę. „Proszę. Proszę, weź mnie! Zrób ze mną, co chcesz, bądź tylko mój! Chcę wszystkiego, od twoich słodkich, kuszących palców, przez twoje oszałamiające języki, aż po twoje kutasy! Po prostu spraw, żebym już doszła! PROSZĘ!” błagam. Łzy grożą, że spłyną spod opaski.
„Widzisz, to nie było takie trudne, prawda?” pyta jeden z głosów, a ja nagle słyszę uśmiech za tymi słowami.
Wtedy ręce zaczynają znowu, tylko tym razem są bardziej szorstkie. Dominujące usta zaczynają zdobywać moje w płomiennym pocałunku, każdy z nas walczy o kontrolę nad drugim, tylko po to, by przegrać, gdy on z łatwością mnie pokonuje. Nagle czuję smak mięty, gdy jego język wkracza do mojego ust, pochłaniając każdy ich centymetr.
Gdy języki kontynuują taniec, nie mogę nie zauważyć, jak w tym czasie gryzie moją dolną wargę, mocno, muszę dodać, co powoduje, że jęczę, a smak krwi dociera do moich kubków smakowych. Nagle czuję usta na jednej z moich piersi, ssące ją, gryzące delikatne ciało wokół sutka, gdy wyginam się, a więcej rąk zaczyna szczypać i drażnić moją drugą pierś, lekko ją ugniatając, gdy moje ciało zaczyna drżeć.
Niepewna, co robić, próbuję instynktownie zamknąć nogi, tylko po to, by silne ręce je powstrzymały, zmuszając je do ponownego otwarcia, gdy usta zaczynają ssać jej fałdy, wciągając je do ust, a język zaczyna bawić się moim łechtaczką, wprowadzając dwa palce, co powoduje, że jęczę, gdy poruszają się we mnie, ich tempo szybkie. Długie, ale silne palce kręcą i uderzają w to miejsce tuż wzdłuż mojej wewnętrznej ściany.
Nagle to czuję. Moje wnętrze napina się, gdy zbliżam się do orgazmu. Potrzebując więcej tarcia, próbuję poruszać biodrami, aby dopasować się do palców.
„Dochodź, Bambina (Dziewczynko)” to wszystko, co słyszę, i robię to bez wahania. Gdy moje ciało nadal się trzęsie, a rdzeń pulsuje, próbuję przeżyć swoje euforyczne zakończenie, jednocześnie próbując uspokoić oddech, gdy para silnych ramion przytrzymuje mnie, gdy moje ciało opiera się o moich oprawców, ich boskie ciała z duszami diabła.
Wciąż ciężko oddychając i czując się doskonale błogo, słyszę głos. „Jeszcze nie skończyliśmy, Agapi (Miłości), ani trochę” szepcze Grant, gdy widzę cztery pary pożądliwych spojrzeń, każde doskonale wyrzeźbione i całkowicie nagie z pełnymi, wyprostowanymi członkami.
Przełykając ślinę, potrzeba między nogami rośnie ponownie, gdy zaczynam się wiercić, próbując złagodzić napięcie, gdy moja cipka znowu pulsuje. Spojrzenia, które otrzymuję, mówią mi, że to dopiero początek, gdy każdy z nich pieści swoje członki, a ciepły, gorący płyn powoli spływa po moich nogach.
Ostatnie Rozdziały
#168 Uwaga autora
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#167 167- Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#166 166- Nowe początki - część 2
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#165 165- Nowe początki - część 1
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#164 164- To się teraz kończy
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#163 163- Zaokrąglanie w górę
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#162 162- A Ruse
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#161 161- Cześć księżniczko, tęsknisz za nami?
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#160 160- Gratulacje
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#159 159- Życie w ciągłym strachu
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego
Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.
OBSESJA ALEXANDRA
Zachwiałam się, ale Alexander Dimitri złapał mnie, jego duża ręka posiadawczo zacisnęła się na mojej szyi. Uderzył mojego ojca o ścianę. „Ona jest moja,” warknął Alexander. „Tylko ja mam prawo rozkładać jej nogi.”
Zaciągnął mnie do swojego samochodu, wrzucając na tylne siedzenie. Wspiął się na mnie, jego ciężkie ciało przygniotło mnie do siedzenia. „Twój ojciec sprzedał cię na dziwkę, Alina,” wyszeptał, gryząc mnie w płatek ucha. „Ale teraz jesteś moją dziwką.”
Pocierał swoje wzwiedzione prącie o moją łechtaczkę przez cienką sukienkę. „I będę cię używał każdej nocy, aż twój dług zostanie spłacony.” Jego ręka rozerwała moje majtki na bok. „Zaczynając od teraz.”
W świecie wysokiego ryzyka, zdrady i niebezpiecznych sojuszy, Alina Santini znajduje się między lojalnością wobec ojca a gniewem najbardziej bezwzględnego człowieka, jakiego kiedykolwiek spotkała — Alexanderem Dimitrim. Jej ojciec, Artur, jest hazardzistą z upodobaniem do robienia sobie wrogów i długiem tak głębokim, że może ich kosztować wszystko. Kiedy Alexander wkracza do życia Aliny, z pistoletem w ręku i zemstą w zimnych, szarych oczach, wydaje mrożące krew w żyłach ultimatum: spłacić skradzione pieniądze, albo zabierze coś, co Artur ceni najbardziej.
Ale Alexander to nie tylko człowiek zbierający długi — to drapieżnik, który żyje władzą i kontrolą, a Alina właśnie znalazła się na jego celowniku. Uważając, że Alina jest cenna dla jej ojca, bierze ją jako zapłatę, myśląc, że będzie kartą przetargową do uregulowania długu.
Odrodzona: Zemsta Niechcianej Dziedziczki
Stawiając czoła swojej kiedyś chłodnej rodzinie, odzyskała wszystko, co jej się prawnie należało, z dzikim oporem, demaskując fałszywą adoptowaną córkę i sprawiając, że jej obłudni bracia żałowali swoich czynów na zawsze. Jednak podczas gdy koncentrowała się na swojej drodze zemsty, wszechpotężny William nieustannie wkraczał do jej świata, ogłaszając swoje roszczenia do niej w dominujący, lecz czuły sposób.
Dlaczego był tak zafascynowany nią? Jakie nieznane tajemnice kryły się za głębokim smutkiem w jego oczach?
Zdradzona Wojowniczka: Druga Szansa Luny
Ale los ma inne plany. Gdy Eliza zrywa więź z mężczyzną, który ją złamał, pojawia się magnetyczny książę Lykanów - jej przeznaczony partner. Związani przeznaczeniem, lecz naznaczeni zdradą, czy Eliza potrafi przyjąć przyszłość pełną siły, miłości i zemsty?












