Zakazana Miłość

Zakazana Miłość

Olivia · Zakończone · 211.1k słów

599
Gorące
10.8k
Wyświetlenia
492
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Wszyscy jego przyjaciele myślą, że jestem jego dziewczyną, ale w rzeczywistości jestem jego przyrodnią siostrą!
Grozi mi, żebym nigdy nikomu o tym nie wspominała.
Nigdy nie wyobrażałam sobie, że zacznę coś do niego czuć. To zakazana miłość, tajemnica, której nie można wyjawić...

Rozdział 1

Wieczór był duszno gorący.

Olivia Smith stała przy wejściu do sali bilardowej, ściskając pudełko na lunch. W środku rozbrzmiewały dźwięki stukających bil i śmiech mężczyzn.

Naprawdę nie chciała tam wchodzić, ale błagalny głos matki, Indigo Smith, wciąż dźwięczał jej w uszach po rozmowie telefonicznej.

"Olivia, tylko ten jeden raz, proszę. Twój brat John ma problemy z żołądkiem... Nie pozwól mu być głodnym. Po prostu dostarcz to i wyjdź, dobrze?"

"Proszę, błagam cię. Nasze życie w willi Williamsów nie jest łatwe. Musimy go uszczęśliwić..."

'Utrzymać go szczęśliwym?'

'Traktować wysokiego, silnego mężczyznę, który potrafi o siebie zadbać, jak dziecko?'

Olivia wzięła głęboki oddech i pchnęła ciężkie szklane drzwi.

Natychmiast uderzył ją nieprzyjemny zapach, a ona zmarszczyła brwi.

Oświetlenie było przyćmione, a choć nie było wielu ludzi, miejsce sprawiało wrażenie chaotycznego.

Szybko przeskanowała wzrokiem pomieszczenie, ale nie zobaczyła postaci, której się obawiała – swojego przyrodniego brata, Johna Williamsa.

"Hej, patrzcie! Dziewczyna Johna przyszła!"

Blondyn z papierosem zwisającym z ust zauważył ją pierwszy i krzyknął kpiącym tonem.

Ludzie przy pobliskich stołach bilardowych odwrócili się, ich oczy zatrzymały się na Olivii z powodu jej urody.

Miała małą twarz o gładkiej skórze, ubrana w turkusową sukienkę, która podkreślała jej smukłą sylwetkę.

Słysząc określenie "dziewczyna", twarz Olivii poczerwieniała.

Chciała wyjaśnić, ale przypomniała sobie ostrzeżenie Johna i połknęła słowa.

"Trzymaj buzię na kłódkę, Olivia!"

"Jeśli ktoś dowie się o twojej mamie i moim tacie, obie zostaniecie wyrzucone z willi Williamsów!"

Czując zażenowanie, Olivia usłyszała wyraźny dźwięk uderzenia bili, po którym nastąpiły okrzyki z tylnej części sali.

Instynktownie spojrzała w tamtą stronę.

Wysoki mężczyzna wyprostował się obok stołu bilardowego w rogu.

Miał na sobie czarną koszulkę, właśnie wykonał strzał, trzymając kij z nonszalancją, zrelaksowany uśmiech na twarzy.

"Hej, Olivia, nie bądź nieśmiała. Już cię wcześniej widziałem!"

Blondyn zbliżył się, zapach dymu papierosowego unosił się w powietrzu.

"No dalej, powiedz nam, jak poznałaś Johna? On naprawdę szybko działa!"

Inni dołączyli, sprawiając, że policzki Olivii zapłonęły. Chciała tylko dostarczyć pudełko na lunch i jak najszybciej wyjść.

Wtedy zauważyła, że mężczyzna w rogu patrzy na nią.

"Co się tak wszyscy zbieracie?"

Leniwy, ale mrożący krew w żyłach głos nagle dobiegł od strony drzwi.

Ciało Olivii zesztywniało, serce niemal przestało bić.

John wrócił.

Żując gumę, z rękami w kieszeniach, podszedł powoli, z tym znajomym, cynicznym uśmiechem z nutą groźby, który Olivia znała aż za dobrze.

Na początku nie zauważył Olivii, ale gdy to zrobił, jego spojrzenie stało się lodowate jak sztylety.

Olivia szybko wyszła naprzód, podając pudełko na lunch, jej głos ledwo słyszalny.

"Myślałam, że będziesz sam..."

Głośny huk rozległ się obok jej ucha.

Nie patrząc nawet na pudełko, John machnął ręką gwałtownie!

Pudełko na lunch wypadło z rąk Olivii, rozbijając się o podłogę tuż obok jej stóp. Pokrywka odskoczyła, rozsypując jedzenie i zupę wszędzie, brudząc jej znoszone płócienne buty.

"Kto ci kazał tu przychodzić?" Głos Johna podniósł się, pełen nieukrywanej irytacji i złośliwości. "Ile razy ci mówiłem, żebyś nie pojawiała się przede mną? Nie rozumiesz prostego angielskiego?"

Znajome uczucie strachu ogarnęło Olivię, a wszyscy byli oszołomieni nagłym wybuchem Johna. W martwej ciszy rozległ się dźwięk czyszczonego stołu bilardowego.

Wtedy wysoka postać z rogu wyszła z cienia. Olivia uniosła swoje zapłakane oczy i zobaczyła mężczyznę sprzed chwili, po czym szybko opuściła głowę, zauważając złośliwe spojrzenie Johna.

"John, wystarczy."

Spokojny, ale stanowczy głos Charlesa Greena przerwał napięcie, gdy podszedł bliżej. John znieruchomiał, a potem wydawało się, że coś go niezwykle rozbawiło. Przemoc na jego twarzy zniknęła, zastąpiona niepokojącym uśmiechem, jego spojrzenie przeskakiwało między Charlesem a Olivią.

"Charles, dobrze słyszałem? Wtrącasz się teraz?" Zadrwił, wskazując na Olivię z lekceważącym tonem, jakby rozmawiał o przedmiocie. "Zainteresowany? Pewnie, jest twoja."

Olivia stała nieruchomo, jej twarz była blada. Nie spodziewała się, że popołudniowe starania Indigo zamienią się w śmieci na podłodze. Silne poczucie upokorzenia i gniewu przeważyło nad jej strachem. Nagle uniosła głowę, wpatrując się w zirytowaną twarz Johna, jej głos był ostry.

"John, kim ty myślisz, że jesteś?"

"Mama spędziła całe popołudnie martwiąc się o twój żołądek, przygotowując to jedzenie! Przecięła sobie rękę i nawet nie narzekała!"

"Przybiegłam tu po szkole bez odrobienia lekcji, bo bałam się, że będziesz głodny! Masz w ogóle sumienie?"

Sala bilardowa ucichła. Wszyscy patrzyli zszokowani na zazwyczaj cichą i nieśmiałą Olivię, która teraz odważyła się skonfrontować z notorycznie trudnym Johnem. Nawet sam John był oszołomiony. Nie spodziewał się, że zazwyczaj uległa Olivia będzie walczyć.

Po krzyku Olivia poczuła się wyczerpana. Nagle odwróciła się i wybiegła, znikając w nocy. John patrzył, jak znika, drapiąc się po głowie ze złością, jego szok zastąpiony głębszym gniewem. Miał zamiar wyładować się na zszokowanych przyjaciołach, kiedy spokojny głos Charlesa przerwał.

"John."

John gwałtownie się odwrócił, spotykając głębokie, nieodgadnione oczy Charlesa. Spojrzenie Charlesa zatrzymało się na drzwiach, przez które zniknęła Olivia.

"Co?" Ton Johna pozostał gniewny i niecierpliwy, wciąż zdenerwowany przerwaniem. "Sam widziałeś, dom jest w bałaganie, naprawdę nie mam ochoty przepraszać!"

Założył, że Charles przyszedł go upomnieć. Charles powoli spojrzał na Johna, jego twarz była bez wyrazu.

"Nie ma potrzeby przepraszać."

Zatrzymał się, a potem zapytał wyraźnie w zdezorientowanym i zirytowanym spojrzeniu Johna.

"Powiedz mi tylko, do której szkoły chodzi Olivia?"

Pytanie Charlesa uderzyło jak kamień wrzucony do spokojnej wody.

John gwałtownie odwrócił głowę, jego twarz wciąż wyrażała oznaki irytacji, teraz zmieszane z niedowierzaniem.

"Pytać o nią?"

"Charles, mówisz poważnie?"

Ciężkie spojrzenie Charlesa było utkwione na twarzy Johna. Nie odpowiedział, ale jego wyraz twarzy pokazywał, że nie żartuje.

Grupa wokół Johna natychmiast zaczęła szydzić, a w powietrzu rozbrzmiały gwizdy i dziwne odgłosy.

"Charles ma crusha?"

"Wiedziałem! Ten sposób, w jaki Charles patrzył na Olivię wcześniej, był podejrzany!"

"Nie ma mowy, nigdy nie widziałem, żeby Charles interesował się dziewczyną. Zawsze myślałem, że może być..."

"Zamknijcie się!"

Głowa Johna pulsowała od hałasu. Posłał grupie wściekłe spojrzenie, jego krzyk uciszył ich.

Przeczesując włosy ręką w frustracji, spotkał głębokie, nieczytelne oczy Charlesa, czując przypływ niewytłumaczalnej frustracji.

Znał Charlesa zbyt dobrze. Im spokojniejszy był Charles, tym bardziej przerażający się stawał.

Charles w końcu znów przemówił. "Tylko pytałem."

"Dobrze."

John niemal warknął swoją odpowiedź, jego ton był ostry jak brzytwa.

"Olivia chodzi do naszej szkoły! Celestial University! Zadowolony?"

Zrobił krok do przodu, jego głos był ciężki od ostrzeżenia.

"Charles, bądźmy jasni! Lepiej, żebyś był tylko ciekawy!"

"Olivia jest córką kobiety, którą poślubił mój ojciec. Irytuje mnie samym swoim istnieniem! Jeśli uważasz mnie za przyjaciela, trzymaj się od niej z daleka i nie zawracaj mi głowy!"

Charles nie odpowiedział na wybuch Johna, tylko lekko kiwnął głową.

Jego oczy przesunęły się w stronę drzwi, przez które zniknęła Olivia, coś przelotnego i nieczytelnego błysnęło w jego spojrzeniu.

"Zrozumiałem."

Jego głos pozostał spokojny, gdy odwrócił się i wyszedł, jakby jego wcześniejsze pytanie było jedynie przemyśleniem.

Ale John nie mógł się uspokoić; gniew w nim wrzał.

Cholera, wszyscy chcieli go wkurzyć!

Było po jedenastej, gdy John, cuchnący dymem i alkoholem, otworzył drzwi wejściowe.

Salon był słabo oświetlony przez pojedynczą lampę. Olivia właśnie wychodziła z kuchni z szklanką mleka, cicho kierując się do swojego pokoju, z telefonem w ręku, którego ekran odbijał się na jej beznamiętnej twarzy.

"Stój!"

Głos Johna przeciął ciszę, niski, ale wyraźny.

Olivia nawet się nie zatrzymała, zachowując się, jakby go nie słyszała.

Jej ignorowanie rozpaliło gniew Johna.

Rzucił się naprzód, jego imponująca sylwetka zablokowała jej wejście do pokoju, jego ton był agresywny.

"Olivia! Co to, do cholery, było popołudniu? Krzyczałaś na mnie przed wszystkimi? Kim ty myślisz, że jesteś?"

Olivia w końcu na niego spojrzała.

Jej zazwyczaj nieśmiałe oczy były teraz zimne i ostre, jak lód.

Odbijały słabe światło i wściekłą, skrzywioną twarz Johna.

Nie było tam strachu, tylko dziwny, przenikliwy spokój, którego John nie rozpoznawał.

"Ja? Zwariowana?"

Jej głos był niski, ale wyraźny, niosący chłodną determinację.

"John, tylko dlatego, że mieszkam w twoim domu, muszę zachowywać się jak pies, żebrać o resztki, nadstawiać drugi policzek, gdy dostaję w twarz?"

"Moja mama i twój tata są legalnie małżeństwem!"

John na chwilę osłupiał od jej słów i spojrzenia, potem jego gniew rozgorzał jeszcze bardziej.

"Nie wciskaj mi tego kitu! Jeśli mieszkasz pod cudzym dachem, powinnaś się tak zachowywać!"

Olivia wydała cichy, drwiący śmiech, dźwięk przypominał igły.

"Nie martw się, nie będziesz musiał mnie wyrzucać. W przyszły poniedziałek zaczynam pracę w nowej kwiaciarni koło szkoły."

"Zarobię swoje własne pieniądze i jak tylko będę miała wystarczająco, wyprowadzę się."

"Nie jestem jak ty, polegający na pieniądzach i domu taty, udając twardziela, niczym te bezużyteczne bogate dzieciaki na zewnątrz!"

"Powtórz to jeszcze raz!"

John wycelował palec w Olivię, żyły pulsowały na jego czole, a głos był zachrypnięty z wściekłości.

"Dość!"

Ostry głos nagle przeciął napięcie.

Matka Olivii, Indigo, pośpiesznie zbiegła po schodach, jej twarz pełna zmartwienia i strachu.

Nawet nie spojrzała na Olivię, pędząc prosto do Johna, wyciągając do niego rękę, jej głos drżał.

"John! John! Nie bądź zły! Olivia nie wie, co mówi; ona po prostu gada bzdury!"

Klepała Johna po plecach gorączkowo, jakby uspokajała przestraszone dziecko.

"Przepraszam w jej imieniu! Proszę, uspokój się!"

Prawie równocześnie ojciec Johna, Theo Williams, wyłonił się ze swojego gabinetu, jego twarz była ciemna.

Jego surowe spojrzenie przesunęło się po napiętej scenie, w końcu zatrzymując się na Johnie z niepodważalnym autorytetem.

"John! Opuść rękę! Co ty sobie wyobrażasz? Przeproś Olivię!"

"Przeprosić?"

John strząsnął rękę Indigo, jak zapalony lont gotowy do eksplozji. Wskazał na Olivię, krzycząc na Theo.

"Tato! Spójrz na nią! To ona zaczęła!"

"Dopóki tu jest, nigdy nie zaznam spokoju!"

Jego przekrwione oczy wpatrywały się w Olivię, każde słowo ociekało nienawiścią i ostatecznością.

"Dobrze! Myślisz, że jesteś twarda? Chcesz być niezależna? To wynoś się!"

"Rzuć szkołę! Opuść ten dom! Zniknij mi z oczu! Nigdy więcej nie chcę widzieć twojej twarzy!"

Słowa uderzyły Olivię jak młot.

Zachwiała się, patrząc na pełną nienawiści twarz Johna z niedowierzaniem.

Indigo zbladła, chcąc coś powiedzieć, ale nie mogła, instynktownie sięgając ponownie po ramię Johna.

"Rzucić szkołę?"

Głos Olivii był lodowaty, ostry z nutą desperacji.

"John, kim ty myślisz, że jesteś? Myślisz, że możesz tak po prostu kogoś wyrzucić?"

Zwróciła się do Indigo, jej oczy pełne rozczarowania i smutku.

"Mamo, słyszałaś to? To jest osoba, z którą kazałaś mi 'dogadać się'!"

"To jest to 'dobre życie', do którego miałam się dostosować!"

"Wszyscy, zamknąć się!"

Theo uderzył ręką w stół, głośny huk sprawił, że żyrandol zadrżał.

Jego klatka piersiowa unosiła się ze złości, oczy ostre, gdy przyglądał się chaotycznej scenie.

"John! Powiedz 'rzuć szkołę' jeszcze raz! Ten dom nie jest twoim królestwem!"

Wziął głęboki oddech, tłumiąc złość, jego głos był niski, ale stanowczy.

"Teraz wszyscy do swoich pokoi! Porozmawiamy, gdy się uspokoimy!"

Zapadła cisza.

Klatka piersiowa Johna unosiła się, jego oczy płonęły nienawiścią, gdy wpatrywał się w Olivię.

Nagłym ruchem, jak wściekły lew, ruszył po schodach.

Grzmotliwy huk odbił się echem, gdy John z całej siły trzasnął drzwiami swojej sypialni.

Dźwięk rozbrzmiewał przez pusty salon, długo po tym, jak wszystko ucichło.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.8k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.