
Zakazana Surogatka Alfy
Alice Moore · Zakończone · 350.5k słów
Wstęp
Zdrada, upokorzenie, wściekłość—w najciemniejszym momencie mojego życia postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce: sztuczne zapłodnienie. Nawet jeśli nie będzie obok mnie żadnego mężczyzny, będę miała swoje dziecko.
Ale los uwielbia grać okrutne żarty. Zaraz po zabiegu Sarah wpadła do pokoju, z paniką wypisaną na twarzy. „Jesteśmy w dupie! Zaginęła próbka nasienia najpotężniejszego Alfy w Silver Creek City!”
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha, serce zaczęło bić mocniej. Czy nasienie we mnie należy do tego Alfy?
Rozdział 1
Isabella's POV
Patrzyłam na dwie różowe kreski na teście ciążowym, serce waliło mi w piersi. Po trzech minutach niecierpliwego czekania.
"Jestem w ciąży," wyszeptałam, łzy napływały mi do oczu.
Moje ręce drżały z podekscytowania, gdy ściskałam plastikowy patyczek. Na ten moment czekałam tak długo. Odkąd trzymałam w rękach tamtą zniszczoną szmacianą lalkę w moim pierwszym domu zastępczym, marzenie o macierzyństwie głęboko zakorzeniło się w moim sercu. A teraz, mając trzydzieści lat, to marzenie miało się wreszcie spełnić.
Wybiegłam z łazienki, wciąż trzymając test, jakby mógł zniknąć, gdybym go puściła. Brian rozłożył się na naszej kanapie, przeglądając telefon.
"Brian! Brian, jestem w ciąży!" Mój głos załamał się z emocji.
Spojrzał na mnie, jego wyraz twarzy na chwilę zamarł. Coś przemknęło przez jego oczy - jakby kpina, a może panika, ale zniknęło to natychmiast. Potem uśmiechnął się i otworzył ramiona.
"Co? Jesteś pewna?" zapytał, jego głos był dziwnie kontrolowany.
"Tak! Spójrz!" Podsunęłam mu test pod nos. "Dwie kreski! Będziemy mieli dziecko!"
Szukając na jego twarzy radości, którą oczekiwałam, zauważyłam, że coś było... nie tak. Jego uśmiech nie sięgał oczu.
"Co się dzieje?" zapytałam, mój własny uśmiech zbladł.
"Nic, kochanie. Nic a nic." Ścisnął moje ramiona. "Po prostu... jestem w szoku. Naprawdę się cieszę!"
Objęłam go, zbyt pochłonięta własnym podekscytowaniem, by zastanawiać się nad jego dziwną reakcją. "Musimy natychmiast iść do lekarza, żeby to potwierdzić. Zadzwonię pierwszą rzeczą jutro rano!"
Tej nocy nie mogłam zasnąć. Ciągle kładłam rękę na moim wciąż płaskim brzuchu, wyobrażając sobie maleńkie życie rosnące we mnie. Moje dziecko. Nasze dziecko. Rodzina, której nigdy nie miałam, ale zawsze pragnęłam.
Następnego ranka poszłam do szpitala sama. Brian powiedział, że ma ważne spotkanie, którego nie może przegapić, ale mi to nie przeszkadzało. Radość chwili była wystarczająca, by przetrwać wszystko.
Ale kiedy siedziałam w tym sterylnym gabinecie, mój świat zaczął się rozpadać.
"Pani Morgan," Dr. Miller poprawiła okulary, jej ton był delikatny, ale ciężki. "Badanie krwi pokazuje, że nie jest pani w ciąży."
"To niemożliwe," zaprotestowałam głośno. "Zrobiłam test domowy. Był pozytywny!"
"Domowe testy mogą dawać fałszywe wyniki z różnych powodów," wyjaśniła. "Leki, linie parowania, a nawet odczytanie po zalecanym czasie."
Pokręciłam głową, odmawiając przyjęcia tego do wiadomości. "Nie, to musi być jakaś pomyłka. Proszę powtórzyć badanie."
"Co gorsza," kontynuowała, "pani panel hormonalny pokazuje, że rezerwa jajnikowa jest poważnie wyczerpana. To bardzo rzadkie w pani wieku."
"Co?" wymamrotałam, "mam tylko 30 lat, powinnam mieć jeszcze dużo jajeczek."
"Biorąc pod uwagę obecną sytuację, jeśli chce pani zajść w ciążę naturalnie, może mieć pani tylko jedną ostatnią szansę. Musi pani zajść w ciążę przed rozpoczęciem następnego cyklu owulacyjnego."
Te słowa uderzyły mnie jak noże. Może to twoja ostatnia dobra szansa. Po latach marzeń, przygotowań, czekania na odpowiedni moment... kończył mi się czas?
"Ale Brian i ja uprawiamy seks bez zabezpieczeń od lat," powiedziałam cicho. "Dlaczego wcześniej nie zaszłam w ciążę?"
Dr. Miller zmarszczyła brwi. "To niezwykłe. Może powinniśmy przeprowadzić również badania na pani partnerze?"
Skinęłam mechanicznie głową, mój umysł pędził. Muszę natychmiast powiedzieć Brianowi. Może moglibyśmy zrobić IVF? Zamrozić te jajeczka, które mi zostały? Muszą być jakieś opcje.
Biegłam do domu prawie bez kontroli, moje serce biło tak szybko, że prawie wyskoczyło mi z piersi. Niezliczone myśli przemykały przez moją głowę: może powinnam przygotować przytulną kolację, zapalić świece, sprawić, żeby ten ciężki wieczór był mniej rozpaczliwy. Nawet z tymi złymi wiadomościami, chciałam powiedzieć Brianowi w najdelikatniejszy możliwy sposób.
Ale gdy zbliżałam się do naszego bloku, znajomy srebrny sedan był wyraźnie zaparkowany poniżej. Jest wcześnie w domu. Chwilowa ulga szybko ustąpiła miejsca niewytłumaczalnemu niepokojowi.
Gdy tylko weszłam do korytarza, powietrze pachniało nieco inaczej niż zwykle. Otwierając drzwi, właśnie gdy miałam zawołać Briana, zauważyłam parę wysokich obcasów i torebkę przy drzwiach, które nie należały do mnie.
Moje serce zamarło. Z naszej sypialni dobiegł cichy jęk, a za nim męski pomruk, który znałam aż za dobrze.
Nie. Nie, to się nie dzieje.
Powinnam była się odwrócić. Powinnam była wyjść przez te drzwi i nigdy nie wracać. Ale jakiś masochistyczny instynkt pchał mnie do przodu, moje stopy poruszały się cicho po dywanie.
Drzwi do sypialni były uchylone. Przez szczelinę zobaczyłam ich.
Nagie ciało Briana błyszczało od potu, gdy mocno wbijał się między rozłożone nogi. Podążając wzrokiem w górę tych nóg, byłam w szoku, widząc Jessikę Lawrence. Moją najlepszą przyjaciółkę od studiów.
"Proszę... o Boże..." jęknęła Jessica, odchylając głowę w ekstazie, jej szyja była wygięta. "Nie mogę..."
Brian chwycił jej udo, unosząc je wyżej. "Cicho, kochanie. Po prostu bierz to. Bierz wszystko," warknął, jego głos był szorstki z pożądania, które rzadko kierował do mnie.
Stałam zamrożona, nie mogąc oderwać wzroku od koszmaru rozgrywającego się przede mną.
"Cholera, jesteś taka ciasna," Brian dyszał. "O wiele lepsza niż Isabella."
Jessica jęknęła, jej palce wbijały się w jego ramiona. "To czemu z nią zostajesz?"
"Jest wystarczająco ładna, żeby się nią chwalić," Brian zaśmiał się między pchnięciami. "I łatwa do zarządzania. Ta idiotka powiedziała mi wczoraj, że jest w ciąży. Jakby to było możliwe."
Moja krew zamarzła.
"Czemu to nie mogło być prawdziwe?" Jessica sapała, gdy on wpychał się głębiej.
"Podawałem jej antykoncepcję do porannej kawy przez lata," powiedział z okrutnym chichotem. "Nigdy nie zauważyła. Głupia."
Świat zdawał się przechylać pod moimi stopami. Antykoncepcja? Przez lata? Słowa lekarza odbijały się echem w mojej głowie: niezwykle niska liczba jajeczek jak na twój wiek. Położyłam rękę na ustach, by stłumić szloch.
"Przestań o niej mówić," jęczała Jessica. "Patrz na mnie."
"Masz rację, kochanie. Kogo obchodzi ona?"
Kogo obchodzi ona? Mężczyzna, którego kochałam przez pięć lat. Przyjaciółka, której zwierzałam się z najgłębszych nadziei i obaw. Żadne z nich nie dbało.
Niewyjaśniona niepłodność. Moje malejące szanse na macierzyństwo. Moja ostatnia nadzieja na posiadanie dziecka—skradziona przez osobę, która miała mnie kochać.
Łzy zamazywały mi wzrok, ale moja ręka poruszała się z zaskakującą pewnością. Sięgnęłam do alarmu przeciwpożarowego na ścianie i pociągnęłam go mocno.
Przenikliwy, przeszywający dźwięk wypełnił mieszkanie. Przez drzwi obserwowałam, jak w panice się miotają, prześcieradła plączą się wokół ich nagich ciał, przekleństwa lecą z ich ust.
W tym momencie tylko jedna jasna myśl uformowała się w mojej głowie: Zostanę matką. Bez względu na wszystko.
Ostatnie Rozdziały
#347 Rozdział 347
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#346 Rozdział 346
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#345 Rozdział 345
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#344 Rozdział 344
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#343 Rozdział 343
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#342 Rozdział 342
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#341 Rozdział 341
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#340 Rozdział 340
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#339 Rozdział 339
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025#338 Rozdział 338
Ostatnia Aktualizacja: 7/3/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?












