
Zakazane pragnienie króla Lykanów
Esther Olabamidele · W trakcie · 266.8k słów
Wstęp
Te słowa spłynęły okrutnie z ust mojego przeznaczonego-MOJEGO PARTNERA.
Odebrał mi niewinność, odrzucił mnie, dźgnął, a potem kazał zabić w naszą noc poślubną. Straciłam swoją wilczycę, pozostawiona w okrutnym świecie, by znosić ból sama...
Ale tej nocy moje życie przybrało inny obrót - obrót, który wciągnął mnie do najgorszego piekła możliwego.
Jednego momentu byłam dziedziczką mojego stada, a następnego - niewolnicą bezwzględnego Króla Lykanów, który był na skraju obłędu...
Zimny.
Śmiertelny.
Bez litości.
Jego obecność była samym piekłem.
Jego imię szeptem terroru.
Przyrzekł, że jestem jego, pożądana przez jego bestię; by zaspokoić, nawet jeśli miałoby to mnie złamać
Teraz, uwięziona w jego dominującym świecie, muszę przetrwać mroczne uściski Króla, który miał mnie owiniętą wokół palca.
Jednak w tej mrocznej rzeczywistości kryje się pierwotny los...
Rozdział 1
Katetalida
.'Aby objąć tron swojego ojca, musisz mieć partnera. Masz za niego wyjść, a potem ukoronujemy cię jako Lunę stada.'
Powieki Arianny drgnęły, gdy słowa starszego odbijały się echem w jej umyśle. Patrzyła na swoje odbicie w lustrze, makijażystka wykonała nieskazitelną pracę. Ubrana w najpiękniejszą białą suknię, jaką kiedykolwiek widziała, Arianna nie mogła powstrzymać fali nerwowości, która ją ogarnęła.
To był jej dzień ślubu.
Jej rodzice zginęli dwa lata temu, co było wielkim ciosem zarówno dla niej, jak i dla stada. Bez męskiego dziedzica, Arianna, jako najstarsza córka, została wybrana na przywódczynię. Ale aby zostać ukoronowaną, musiała wyjść za mąż. Wierzono, że to wzmocni stado.
W zeszłym roku, na jej dwudzieste urodziny, odbyła się ceremonia balowa pod pełnią księżyca. Było to wielkie wydarzenie, podczas którego wilki spotykały swoje przeznaczone partnerki. Arianna pamiętała, jak nerwowo stała w kącie, obserwując rozwijające się sceny.
Nagle poczuła zapach - silny, odurzający i całkowicie przytłaczający.
Całkowicie ją to stopiło, zmuszając jej oczy do gorączkowego przeszukiwania przestrzeni. Gdy się odwróciła, jej spojrzenie spotkało się z jego.
Stał wysoki i przystojny, jego uśmiech sprawiał, że jej serce biło szybciej. Gdy podszedł, usta Arianny rozchyliły się z zachwytu, jej wilk mruczał z zadowolenia.
Pocałował tył jej dłoni i wyszeptał to jedno, potężne słowo.
"Partnerka."
Nazywał się Kael Fangton, syn Dirusa, jednego z najbardziej zaufanych ludzi jej ojca, który zginął w bitwie. Dirus był znany ze swojej lojalności i umiejętności, a Kael zdawał się odziedziczyć te cechy.
Arianna dokładnie zbadała Kaela, a nawet starsi poparli pomysł, aby rządził u jej boku.
Ich miłość rosła, serca były połączone i pozostało tylko małżeństwo.
Biorąc głęboki oddech, na jej ustach pojawił się uśmiech, nie mogła się doczekać, by stać się oficjalną żoną Kaela. On będzie jej Alfa konsortem i wszystko będzie na swoim miejscu.
"Aria!" Mały głos odbił się echem w holu. Arianna odwróciła się, widząc swoją młodszą siostrę, Lylah, biegnącą w jej stronę, z twarzą pełną niepokoju.
"Naprawdę zamierzasz za niego wyjść?" zapytała Lylah, jej ton był ostry. Na jej twarzy malowało się niezadowolenie.
Arianna westchnęła. "Nie znowu, Lylah. Kael jest dobrym człowiekiem, a ja go kocham-"
"Nie mówię o twoich uczuciach. Mówię o słuchaniu starszych. Oni są oszustami i wiesz o tym. Minął ledwie rok, odkąd poznałaś Kaela, nie musisz się spieszyć..."
Lylah, mająca siedemnaście lat, była bystra i uparta. Zawsze nie lubiła Kaela i nienawidziła nacisków starszych, by Arianna wyszła za mąż, zanim objęła tron.
"Wiem, że starsi mogą być manipulacyjni, ale Bogini Księżyca wybrała Kaela na mojego partnera z jakiegoś powodu. Będzie rządził u mojego boku," odpowiedziała Arianna stanowczo, nie pozostawiając miejsca na dyskusję. Westchnęła, pochyliła się, trzymając Lylah za ramię, jej głos zmiękł. "Wiem, że się martwisz. Wiem, że wszystko dzieje się za szybko, ale dominująca pozycja nie może być długo pusta. Musisz mi zaufać."
Lylah w końcu skinęła głową.
Z uśmiechem Arianna przeszła obok siostry, kierując się do wyznaczonej sali, gdzie wszyscy czekali.
"Lady Arianno Greystone, czy przyjmujesz Kaela jako swojego partnera i męża, by stał u twego boku, gdy będziesz prowadzić stado Ravenwood, chronić i kochać, dopóki księżyc świeci nad nami?" zapytał starszy.
Arianna przełknęła nerwowo ślinę, ale gdy poczuła delikatne pieszczoty palców Kaela na tylnej stronie jej dłoni, uśmiechnęła się. Jej serce trzepotało.
"Tak," wyszeptała, jej głos ledwie słyszalny.
Starszy zwrócił się do Kaela. "Kaelu, czy przyjmujesz Ariannę jako swoją partnerkę i żonę, by stać u jej boku, gdy będzie prowadzić stado Ravenwood, chronić i kochać ją, dopóki księżyc świeci nad nami?"
Odpowiedź Kaela była szybka i pewna. "Tak."
Lylah patrzyła z protestem.
"Światłem księżyca i wolą stada, teraz jesteście związani jako partnerzy i przywódcy. Niech wasza więź będzie silna, a wasze rządy przyniosą nam dobrobyt," intonował starszy Rowan.
Sala wybuchła wiwatami i okrzykami, gdy Kael delikatnie pocałował Ariannę, symbolizując ich związek.
••••••••
Później tej nocy, Kael wykonał ostatni ruch, ich ciała były mokre od potu, a zapach intymności unosił się w powietrzu.
Gdy ją puścił, Arianna poczuła chłodny powiew na skórze i naciągnęła kołdrę na ciało, obserwując jak Kael wstaje i zaczyna się ubierać.
"Nie oznaczyłeś mnie," szepnęła Arianna, wkładając swoją nocną koszulę. Kael odwrócił się do niej, jego wyraz twarzy był nieodczytywalny.
"Czy muszę?" zapytał, jego głos był zimny i obojętny. Arianna zmarszczyła brwi, zdezorientowana nagłą zmianą jego zachowania.
"Co masz na myśli? Jesteś moim mężem, a ja właśnie oddałam ci swoje ciało."
Kael zaśmiał się mrocznie, dźwięk ten wywołał dreszcz na plecach Arianny.
"Co to było?" Zdezorientowanie malowało się w jej spojrzeniu.
"Nadal tego nie rozumiesz, prawda, Arianno? Nigdy nie spotkałem nikogo tak naiwnego jak ty," spojrzał przez ramię, w jego oczach błyszczało coś złowrogiego. "Łatwo cię oszukać. Księżycowa bogini ułatwiła to, łącząc nas razem."
Serce Arianny zamarło, jego słowa raniły ją jak sztylet. Jej usta otworzyły się, nie mogąc wydobyć ani słowa.
Co on mówi?! Czy to jakiś żart?
Jego głos przerwał jej myśli, gdy kontynuował,
"Mój ojciec, Dirus, walczył u boku twojego ojca, Alfa Thane'a, przez lata. A jednak został zdradzony. Byłem tam, gdy twój ojciec ściął głowę mojego ojca za zbrodnię, której nie popełnił. Obserwowałem z lasu, płacząc z całego serca." Arianna zauważyła, że jego pięść była zaciśnięta z boku. "Potem Alfa Thane wrócił do stada i skłamał, mówiąc, że mój ojciec zginął w bitwie."
"O czym ty mówisz?" wydukała Arianna. Co on ma na myśli, mówiąc, że jej ojciec zabił jego?
Usta Kaela wykrzywiły się w okrutnym uśmiechu. "Dokładnie wiesz, kim był twój ojciec, Arianno. Powinienem ci przypomnieć, jak bestialski był?"
"Mój ojciec nie był bestią i nie będziesz mówił o nim źle," warknęła Arianna, jej oczy płonęły.
Jej ojciec był surowym władcą, ale kochał swoich ludzi. Wszystko, co mówił Kael, wydawało się kłamstwem.
"Kael?" zawołała, ale on milczał, wpatrując się w przestrzeń z wyrazem, który sprawiał, że czuła się nieswojo.
"Stado potrzebuje prawdziwego przywódcy, Arianno. A to nie ty."
Zanim zdążyła zareagować, do pokoju weszło dwóch rosłych strażników. Serce Arianny zaczęło bić szybciej, gdy wyskoczyła z łóżka, niepewna, co Kael planuje.
"Co ty...?" Jej głos urwał się, gdy Kael obrócił ją i wbił sztylet głęboko w jej brzuch, jego oczy były zimne i bezlitosne.
Krew spłynęła z ust Arianny, jej wzrok zaszklony łzami, gdy krzyknęła z bólu. To nie był Kael, w którym się zakochała. To był obcy. Potwór.
"Ja, Kael, syn Dirusa, odrzucam cię, Arianno, córko Thane'a, jako moją towarzyszkę," wyszeptał, a wilk Arianny zawył z bólu. Jej serce czuło się, jakby było rozrywane na kawałki.
"Zaakceptuj to," warknął, jego głos pozbawiony współczucia.
Nie. Ból był nie do zniesienia.
Arianna pokręciła głową, łzy płynęły po jej twarzy. Krzyknęła, gdy Kael przekręcił sztylet głębiej w jej ciało, a jej ręce instynktownie chwyciły jego ramiona. Jej krew tworzyła kałużę na podłodze, jej metaliczny zapach wypełniał powietrze.
"Zaakceptuj to!" ryknął, jego oczy były pełne nienawiści i obrzydzenia.
"Ja... akceptuję twoje odrzucenie," wykrztusiła, słowa rozdzierały jej duszę. Ból był przerażający, jakby tysiąc noży przebijało jej serce.
Kael pogorszył sytuację, wyrywając sztylet, dźwięk rozdzieranej skóry odbił się echem.
Arianna upadła na podłogę, jej ciało drżało. Jej krew zalała podłogę, mocząc jej nocną koszulę, jej oddech był urywany.
Sztylet był pokryty wilczą trutką i trucizną, uniemożliwiając jej gojenie się.
Jej wilk zawył z bólu, wycofując się w hibernację, nie mogąc znieść okrucieństwa odrzucenia.
"Mam nadzieję, że rozumiesz, Arianno. Nie miałem wyboru. Stado potrzebuje lepszego władcy," mruknął Kael chłodno, zanim zwrócił się do strażników. "Zakończcie ją i spalcie ciało."
Ostatnie Rozdziały
#266 266. Być królem
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#265 265. Trio
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#264 264. Podwójny
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#263 263. Nagroda i kara
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#262 262. Wszystko
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#261 261. Niespodzianka
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#260 260. Taniec
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#259 259. Koronacja
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#258 258. Czy jestem taki uroczy
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026#257 257. Prawdziwy brat
Ostatnia Aktualizacja: 1/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












