
Zakazane Pragnienie Miliardera
Rosamund · W trakcie · 303.5k słów
Wstęp
Jest nią Allison Bennett, kobieta żyjąca w cieniu, posiadająca wiele tożsamości. Wybitna hakerka, nieustraszona poszukiwaczka przygód i nieznana artystka, jej przeszłość jest owiana tajemnicą, a każdy jej ruch jest nieprzewidywalny.
Wdzięczność Alexandra wobec Allison szybko przeradza się w niekontrolowane pożądanie. Wkrótce jednak zdaje sobie sprawę, że pogoń za nią jest o wiele bardziej niebezpieczna, niż kiedykolwiek przypuszczał. Świat Allison jest pełen sekretów i niebezpieczeństw, a każdy, kto się do niej zbliży, ryzykuje wciągnięcie w otchłań.
Podążając za Allison, Alexander musi stawić czoła wrogom czającym się w jej cieniu i odkryć szokujące prawdy o jej zagadkowym życiu. Ich związek nabiera intensywności wśród namiętności i niebezpieczeństw, ale czy znajdą prawdziwe szczęście w tym zakazanym pragnieniu?
W miarę jak spisek powoli się rozwija, Alexander i Allison muszą poruszać się po zdradliwej ścieżce zaufania i zdrady. Czy pokonają przeszkody i odnajdą siebie nawzajem, czy ich miłość jest skazana na pochłonięcie przez wir sekretów i pożądania?
Rozdział 1
"W Avalon City szalał dziki tajfun, przynosząc ze sobą ulewny deszcz i szalone wiatry. W samym środku burzy, rower z piskiem zatrzymał się tuż przed szpitalem.
„Ktoś niech tu wyjdzie i pomoże, natychmiast!”
Chłodny kobiecy głos przebił się przez chaos, przyciągając uwagę kilku pielęgniarek. Były zszokowane widokiem uczennicy, przemokniętej do suchej nitki, niosącej na plecach krwawiącego mężczyznę. Krew kapała wszędzie, zostawiając za nimi ślad.
„Co się stało? Kim on jest?” zapytała jedna z pielęgniarek, wyglądając na zaniepokojoną.
Allison Bennett nie zawracała sobie głowy wyjaśnieniami. Delikatnie położyła mężczyznę na noszach, które zostały przyniesione, a następnie rzuciła pielęgniarce telefon.
„To jego telefon. Zadzwoń do kogo trzeba. Potrzebuję, żeby sala operacyjna numer siedem była gotowa. Powiedz panu Castillo, że Allison jest tutaj.”
W tym momencie, główna pielęgniarka Heather Penrose podbiegła i rozpoznała Allison. „Allison, co się dzieje?”
„Heather, znalazłam go w drodze do domu. Został postrzelony. Potrzebuje operacji natychmiast!” odpowiedziała Allison.
Słysząc słowo „postrzelony”, Heather szybko zadzwoniła na policję i wybrała numer z telefonu, który podała jej Allison.
Kilka minut później, w sali operacyjnej numer siedem, Allison już przebrała się w strój chirurgiczny i stała nad pacjentem. Heather była jedyną asystującą.
Allison zręcznie założyła rękawiczki i maskę, a następnie użyła nożyczek, aby przeciąć koszulę mężczyzny.
Rana postrzałowa znajdowała się po lewej stronie klatki piersiowej, zaledwie dwa cale od serca. Po szybkim spojrzeniu, stwierdziła, że kula nie trafiła w żadne ważne narządy. Chwyciła skalpel i zaczęła wyciągać kulę pewnymi rękami.
Heather patrzyła z niepokojem. „Nawet nie wiemy, kim on jest. Czy nie powinniśmy poczekać na policję?”
Allison pokręciła głową. „Stracił za dużo krwi. Jeśli nie zoperujemy go teraz, nie przeżyje piętnastu minut.”
Heather wciąż uważała, że to ryzykowne, zwłaszcza z raną tak blisko serca. Ale widząc, że Allison już robi nacięcie, milczała.
Allison pracowała szybko. W pięć minut wyciągnęła kulę z minimalnym krwawieniem. Naprawiła uszkodzone naczynia krwionośne i zakończyła szycie w ciągu pół godziny.
„Heather, zabierz go do sali obserwacyjnej na 24-godzinną obserwację. I pamiętaj, nie mów nikomu, że to ja przeprowadziłam operację,” poleciła Allison.
Allison opuściła salę operacyjną, zostawiając Heather zdezorientowaną, patrzącą na mężczyznę na noszach.
W tym momencie, kilka czarnych samochodów zatrzymało się przed szpitalem. Grupa mężczyzn w garniturach wpadła do środka, kierując się prosto do sali operacyjnej.
Heather była zaskoczona ich widokiem. „Kim jesteście?”
„Dostaliśmy telefon od jednej z waszych pielęgniarek. Czy jest tu mężczyzna, który został przywieziony z raną postrzałową?” zapytał prowadzący mężczyzna.
Uspokojona, że szukają pacjenta, Heather skinęła głową. „Jest teraz stabilny. Operacja się zakończyła, a on jest w sali obserwacyjnej. Oto jego karta. I już powiadomiliśmy policję z powodu rany postrzałowej.”
Kiedy pacjent się obudził, Allison była już w domu i spała.
Wczesnym rankiem następnego dnia, Heather zadzwoniła do niej. „Allison, mężczyzna, którego uratowałaś, chce wiedzieć, kim jesteś. Powinnam im powiedzieć?”
Im? Allison pokręciła głową. „Nie ma potrzeby. To nic takiego.”
Po odłożeniu słuchawki, Allison wskoczyła na rower i ruszyła do szkoły. Podczas porannej godziny nauki, gdy wszyscy inni zajmowali się swoimi zadaniami, Allison drzemała na swoim biurku.
„Allison, znowu śpisz. Nancy dostanie szału!” ostrzegł ją kolega z klasy.
Nancy Kate, surowa dyrektorka Avalon City High School, była znana ze swojego bezkompromisowego podejścia. Miała czterdzieści lat, ale zachowywała się, jakby była znacznie starsza. Szczególnie troszczyła się o Allison.
„Nie martwię się. Ostatnio jest w złym humorze. I tak musi się jakoś wyładować,” odpowiedziała leniwie Allison.
Rzeczywiście, chwilę później Nancy wpadła do klasy, zaczynając od razu krzyczeć na Allison. „Allison, wiem, że pochodzisz z bogatej rodziny i nie zależy ci na ocenach, ale nie możesz spać na lekcjach! Jeśli nie chcesz tu być, idź do domu. Przestań przeszkadzać innym!”
Allison uniosła brew, krytycznie patrząc na Nancy. „Pani Kate, zauważyłam, że ma pani problemy zdrowotne, takie jak nieregularne miesiączki i blada cera. To mogą być objawy zastoiny krwi, a stres i złość mogą je pogarszać. Niektórzy uważają, że bardziej aktywne życie osobiste, w tym intymność, może przynieść korzyści zdrowotne. Tylko taka myśl.”
„Allison, wynoś się!” krzyknęła Nancy, jej twarz zaczerwieniła się z wściekłości.
Allison wstała i opuściła klasę, opierając się o ścianę na korytarzu, aby kontynuować drzemkę. To była dla niej znajoma rutyna.
W swoim biurze Nancy kipiała ze złości i zadzwoniła do rodziców Allison. „Wasza córka jest nie do opanowania. Jeśli jej nie zdyscyplinujecie, będę musiała ją wyrzucić!”
Blair Ember, po drugiej stronie linii, była wściekła. Zadzwoniła do Allison, ale nie było odpowiedzi. Blair postanowiła sama pojechać do Avalon City.
Po szkole, Allison znalazła się naprzeciw grupy mężczyzn przy bramie.
„Panno Bennett, nasz szef chce się z panią zobaczyć. Proszę z nami.”
Allison spojrzała na czarny samochód zaparkowany w pobliżu, a jej myśli wróciły do wydarzeń poprzedniej nocy.
Poprzedniej nocy, podczas tajfunu, Allison po lekcjach pospieszyła do schowka na rowery i ruszyła do domu. Skróciła drogę przez odosobnioną alejkę, aby zaoszczędzić czas. Wchodząc do alejki, zobaczyła, że drzewo przewróciło się przez burzę, blokując jej drogę. Musiała wybrać inną trasę.
Skręcając w inną alejkę, zobaczyła grupę mężczyzn w czerni, emanujących groźną aurą. Czując niebezpieczeństwo i zapach krwi, Allison próbowała odejść, ale jeden z mężczyzn chwycił jej rower.
„Dokąd myślisz, że idziesz?” zapytał mężczyzna, wymachując kijem bejsbolowym w jej stronę.
Allison zareagowała szybko, używając roweru do blokady, a następnie zadając potężny kopniak, który posłał go w powietrze.
„Ona zna sztuki walki. Musi być tu, żeby mu pomóc. Zabijcie ją!” ryknął mężczyzna.
Allison westchnęła. Tylko jej szczęście, że wpadła w kłopoty w burzową noc.
„Jesteście pewni, że chcecie, żebym została?” zapytała.
Mężczyźni zaśmiali się. „Myślisz, że możesz uciec? Nie masz dziś szczęścia. Przygotuj się na śmierć!”
Z tymi słowami otoczyli Allison. Chwyciła za kierownicę roweru, kopnęła rower do przodu i użyła go, aby powalić mężczyzn przed sobą.
Bez wahania uderzyła najbliższego mężczyznę, nokautując go, a następnie podniosła kij bejsbolowy i zaczęła nim wściekle machać.
W rogu, ranny mężczyzna patrzył na nią z błyszczącymi oczami. Nigdy nie widział nikogo walczącego tak zręcznie.
Ostatnie Rozdziały
#324 Rozdział 324 Wujku, czy chcesz usunąć bliznę?
Ostatnia Aktualizacja: 6/23/2025#323 Rozdział 323 Odwrócenie wstrząsające ziemię
Ostatnia Aktualizacja: 6/23/2025#322 Rozdział 322 Aleksander wkrótce zostanie zwolniony
Ostatnia Aktualizacja: 6/23/2025#321 Rozdział 321 Starzy ludzie i stare sprawy
Ostatnia Aktualizacja: 6/20/2025#320 Rozdział 320 Wzajemne sondowanie
Ostatnia Aktualizacja: 6/19/2025#319 Rozdział 319 Jak rozkazujesz, moja droga
Ostatnia Aktualizacja: 6/18/2025#318 Rozdział 318 Ucieczka od kłopotów
Ostatnia Aktualizacja: 6/17/2025#317 Rozdział 317 Zniszcz laboratorium
Ostatnia Aktualizacja: 6/16/2025#316 Rozdział 316 Kolos
Ostatnia Aktualizacja: 6/15/2025#315 Rozdział 315 Naprawdę cię lubię
Ostatnia Aktualizacja: 6/14/2025
Może Ci się spodobać 😍
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Niemoralna propozycja miliardera
Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.
Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.
Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zaproszenie śmierci
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












