Zakazany Partner Alfa o Kolorowych Oczach

Zakazany Partner Alfa o Kolorowych Oczach

Fuzzy Melissa · Zakończone · 337.7k słów

925
Gorące
28.1k
Wyświetlenia
450
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Cyrus pocałował moje usta. Nie wiedziałam, jak opisać to uczucie. Teraz jestem spragniona. Co się ze mną dzieje? Nigdy wcześniej tego nie czułam.
"Masz ruję," głos mojej wilczycy Val odbił się echem w mojej głowie.
Boże. Wiedziałam, że dorosłe wilkołaki przechodzą przez ruję, ale nie spodziewałam się, że uderzy tak nagle. Jeśli szybko nie odzyskam kontroli, całkowicie stracę rozum.
Spojrzałam na niego i zobaczyłam w jego oczach tę samą żądzę.
"Weź zimny prysznic," powiedział, jego głos był szorstki przy moim uchu.
Ale moje ciało już nie słuchało. Chciałam tylko poczuć mojego partnera znowu.


Jestem Maeve, wilczyca Callisto o zmieniających kolor oczach, która zawsze marzyła o prawdziwej miłości. Ale pewnego dnia nagle odkryłam, że mój chłopak mnie zdradza. W chwili impulsu pocałowałam nieznajomego, który okazał się moim przeznaczonym partnerem i synem tyrana, który kiedyś polował na wilki Callisto takie jak ja.
Gdy nasza zakazana więź staje się silniejsza, czy Cyrus odrzuci nasze partnerstwo? Czy złamie swoją przysięgę, by nigdy nie podążać śladami ojca, kochając wilczycę Callisto?

Rozdział 1

Perspektywa Maeve

Dziś miałam swój pierwszy pocałunek. Nie był planowany. Nie był z kimś, kogo kochałam. Był z kompletnym nieznajomym, w korytarzu, bo byłam wściekła do granic możliwości.

Zawsze marzyłam o swoim pierwszym pocałunku odkąd zrozumiałam, co oznacza prawdziwa miłość. Wyobrażałam sobie elektryczność przepływającą między nami, ten magiczny moment, kiedy wszystko wskakuje na swoje miejsce.

Zastanawiałam się, co poczuje moja wilczyca, kiedy rozpozna naszego partnera - to natychmiastowe połączenie, które moja matka opisywała, że czuła z moim ojcem.

Kiedy weszłam do Akademii Morfeusza, miałam nadzieję, że znajdę kogoś, kto sprawi, że moje serce zacznie bić szybciej. Ale to uczucie nigdy nie przyszło.

Spotykałam się z Louiem od miesięcy, ale coś było nie tak. Brak iskier, brak motylków w brzuchu, nic z tego, co dzielili moi rodzice.

Mówiłam sobie, że może kiedy skończę osiemnaście lat i w końcu dostanę swoją wilczycę, ona rozpozna go jako naszego partnera.

Ale Bogini Księżyca miała inne plany.


Kiedy szłam korytarzami akademii po lekcji historii sztuki, usłyszałam... dźwięki z sali tanecznej. Takie, które sprawiają, że twarz ci płonie.

Powinnam była odejść. Naprawdę powinnam. Ale moje nogi odmówiły ruchu.

Kiedy otworzyłam drzwi na tyle, by zajrzeć do środka, przyćmione światło ukazało dwie postacie przy drążku baletowym.

Nogi dziewczyny były owinięte wokół talii chłopaka, a oni poruszali się w rytmie, który zdecydowanie nie był częścią żadnego programu tanecznego.

"Jesteś taki dobry. Proszę mocniej," jęknęła dziewczyna, jej głos był ochrypły i desperacki.

"Taka mokra," odpowiedział szorstko. "Uwielbiam to. Przygotuj się na mnie."

Kiedy się przesunęli, światło oświetliło ich twarze - Louie i Juniper. Mój chłopak i nadęta księżniczka, która od orientacji rzucała mi mordercze spojrzenia.

Ogarnęła mnie dziwna otępiałość, a potem palące upokorzenie. Łzy, które napłynęły mi do oczu, nie były spowodowane złamanym sercem, ale poczuciem totalnej głupoty.

Cofnęłam się, desperacko próbując uciec, ale zderzyłam się z kimś. W środku, głowa Louie'ego odwróciła się w stronę drzwi. Kiedy mnie zobaczył, jego twarz zbladła.

"Maeve!" krzyknął, odpychając Juniper. "To nie jest to, co myślisz!"

Pobiegłam, a Louie za mną. Złapał mnie za nadgarstek z taką siłą, że zostawił siniak. "Maeve, proszę, pozwól mi wyjaśnić. To był tylko wypadek..."

Wypadek? Jakby się potknął i wpadł na nią? Wyrwałam rękę. "KONIEC z nami, Louie," syknęłam, mój głos drżał z wściekłości. "I pamiętaj - to ja zrywam z TOBĄ."

Wtedy go zobaczyłam - niesamowicie przystojnego chłopaka idącego wzdłuż korytarza. Wysoki i muskularny z szerokimi ramionami, brązowymi falującymi włosami i perfekcyjnie wyrzeźbioną twarzą.

Kiedy nasze oczy się spotkały, coś dziwnego poruszyło się wewnątrz mnie. Jego spojrzenie było intensywne, a ja zauważyłam zmarszczkę między jego brwiami, gdy zauważył łzy na moich policzkach.

Szybko je starłam wierzchem dłoni, zawstydzona, że nieznajomy był świadkiem mojego momentu słabości.

Kiedy Louie się zbliżał, podjęłam decyzję w ułamku sekundy. Podeszłam do przystojnego nieznajomego, położyłam dłonie na jego ramionach i przyciągnęłam go do siebie.

Wtedy nasze usta się zetknęły.

Jego usta były miękkie i słodkie jak brzoskwinie, ale nieruchome. Jego ręce pozostały przy bokach, podczas gdy moje znalazły się wokół jego szyi. Moje serce waliło jak oszalałe, gdy zamknęłam oczy, choć nie miałam pojęcia, kim był.

Kiedy w końcu odsunęłam się, spojrzałam z zapartym tchem w jego niebieskie oczy, które znacznie pociemniały, gdy patrzył na mnie z góry. Moje ręce wciąż spoczywały za jego karkiem, i nagle zdałam sobie sprawę, jak blisko byłam przyciśnięta do niego.

"Muszę iść na zajęcia," powiedział, jego głos był głęboki i lekko chrapliwy. Pierwsze słowa, jakie kiedykolwiek do mnie wypowiedział.

Gorąco uderzyło mi do twarzy, gdy się odsunęłam, moje palce nieświadomie dotykały mrowiących ust.

To był mój pierwszy pocałunek w życiu.

Co. Ja. Zrobiłam?

Byłam zbyt zszokowana własnymi działaniami, aby nawet zapytać o jego imię. Po prostu skinęłam głową, odgarniając złote włosy z twarzy drżącymi palcami.

Louie i Juniper już zniknęli. Odwróciłam się bez słowa i ruszyłam prosto do głównego biura. Wszystko, o czym mogłam myśleć, to jak uniknąć jakiejkolwiek lekcji, którą miałabym z Louie.

Nie mogłam go znowu spotkać po tym wszystkim.

Nawet gdy odchodziłam, czułam wzrok nieznajomego, śledzący mnie, palący tył mojej głowy.

...

"Niestety, jest tylko jedna dostępna klasa. Wszystkie inne miejsca są zajęte," powiedziała pani Green w biurze rejestracji, zerkając na swój komputer.

"A jaka to klasa?" zapytałam, starając się utrzymać głos stabilny.

"Klasa Treningu Bojowego profesora Cyrusa," odpowiedziała, patrząc na mnie znad swoich okularów do czytania. "To zazwyczaj dla starszych uczniów, ale biorąc pod uwagę twoje rodzinne pochodzenie," rzuciła mi znaczące spojrzenie, "jestem pewna, że można zrobić wyjątek."

Trening Bojowy? Jeszcze nie zyskałam swojej wilczej formy. To wydawało się strasznie złym pomysłem. Ale każda opcja, która trzymała mnie z dala od Louie, była dobra.

"Zgadzam się," powiedziałam stanowczo.

Pani Green skinęła głową, szybko wpisując coś do swojego komputera, a następnie drukując mój nowy plan zajęć.

"Areny są po wschodniej stronie kampusu. Zajęcia już się zaczęły, więc lepiej się pośpiesz."

Przechodząc przez teren akademii, przyspieszyłam krok. Pomimo wszystkiego, nie mogłam powstrzymać lekkiego dreszczyku emocji na myśl o klasie bojowej.

Mój wujek trenował mnie w technikach walki od najmłodszych lat, więc nie byłam całkowicie nieprzygotowana. Nawet bez mojej wilczej formy, mogłam przynajmniej udowodnić, że nie jestem bezradna.

Jak moja matka, byłam wilkiem Callisto - lub będę, gdy się przemienię. Wilki Callisto są potężniejsze niż zwykłe, posiadając unikalne zdolności, które ujawniają się po pierwszej przemianie. Moje urodziny były za kilka dni, a jednak wydawało się to wiecznością.

Gdy zbliżałam się do aren, dźwięki warczeń i walk stawały się głośniejsze. Coś w mojej krwi zdawało się odpowiadać.

Otworzyłam ciężkie drzwi i weszłam do środka.

Arena była imponująca - ogromna okrągła przestrzeń z piaskowym placem do walki otoczonym strefami treningowymi. Powietrze było gęste od zapachu potu i dzikiej energii.

Uczniowie w formie wilków angażowali się w trening bojowy, ich ruchy były zaciekłe, ale pełne gracji.

Głębokie warczenie przyciągnęło uwagę wszystkich. Z podwyższonej platformy, masywny ciemny wilk obserwował arenę, jego futro niemal błękitne pod kryształowym oświetleniem.

Wszyscy uczniowie natychmiast ustawili się w idealnej formacji. Dreszcz przeszedł mi po kręgosłupie, wraz z dziwnym uczuciem, którego nie potrafiłam wyjaśnić.

Oczy wilka spoczęły bezpośrednio na mnie, wywołując potężne poczucie znajomości.

Skoczył w dół, zmieniając formę w locie. W sekundach, stał tam wysoki mężczyzna, ubrany tylko w spodnie treningowe, jego muskularne ciało było nagie.

Gdy zobaczyłam jego twarz wyraźnie, moje serce niemal stanęło.

Więc to był profesor Cyrus?

A nieznajomy, którego właśnie pocałowałam w korytarzu...

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

827.8k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

951.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.7m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

504.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

453.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

350k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

440.9k Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

857.6k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

419.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.