
Zaklinaczka Wilków
Sheila · Zakończone · 125.9k słów
Wstęp
Kąciki jego ust uniosły się w figlarnym uśmiechu, zadowolony z mojej reakcji na jego dotyk. Pochylił się i wyszeptał mi do ucha, a jego ciepły oddech wywołał dreszcze na moich plecach.
"Nie walcz z tym, Ognista. Wiesz to tak samo dobrze jak ja, moja słodka. Byliśmy sobie przeznaczeni."
Przepowiedziano, że wilczyca o niebieskich oczach stanie się Zaklinaczką Niebieskiej Gwiazdy Aludry. Po setkach lat i długiej linii synów, w końcu urodziła się córka, obdarzona błękitnymi oczami. Jej imię... Sapphire Turner.
Po śmierci rodziców została powierzona niespodziewanemu sojusznikowi, który miał ją wyszkolić na zabójczynię starożytnego wroga, który od wieków toczył wojnę z wilkami. Ognista była zdeterminowana walczyć o przetrwanie swojego rodzaju. Była najlepsza w swoim fachu i zawsze działała sama, wspierana zdalnie przez swoją ciotkę.
Jednak podczas misji odzyskania Płonącego Miecza, artefaktu ważnego dla wilków, spotkała Drew Drago, bogatego biznesmena, i wszystko, o co walczyła, nabrało nowego znaczenia.
Czy miłość Ognistej i Drew przetrwa w obliczu walki o przetrwanie wilków?
Notka od autorki: To jest samodzielna książka, która rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Srebrna Nadzieja" i może wspominać postacie z tamtej historii.
Aby być na bieżąco, dołącz do mojej grupy na Facebooku "Sekretny Kącik Sheili". Miłej lektury.
Rozdział 1
Ying Yue
XIV wiek
"Pushaj, Ying Yue, pushaj," powiedziała moja babcia. Ona i kilka członków rodziny pomagali mi przy narodzinach mojego pierworodnego. Kropelki potu spływały po obu stronach moich skroni, a moje ciało drżało z bólu, gdy kolejny skurcz przeszywał moje ciało. Wzięłam głęboki oddech, zebrałam całą swoją siłę i pushnęłam. Pushnęłam tak mocno i długo, jak tylko mogłam, ale to nie wystarczyło. W czasie ciąży osłabłam. Wielu wierzyło, że to przez truciznę, którą Czarownica Czarnego Lasu mnie ukłuła, jednak to nie była jej wina ani jej trucizny.
Byłam przeklęta... przeklęta przez Boginię Księżyca i Dziewicę Niebieskiej Gwiazdy, Aludrę.
"Ying Yue, musisz skupić całą swoją siłę. Dziecko już wychodzi. Pushaj, Ying Yue, pushaj!" Babcia starła pot z mojego czoła. Oparłam się na łokciach, wzięłam głęboki oddech i dałam z siebie wszystko. Jęknęłam, bo dźwięk pomagał mi się skupić. Nagle usłyszałam nieomylny płacz noworodka. W końcu, po godzinach porodu, była już na świecie, oddychając tym samym powietrzem co ja. Moja nowa córeczk...
"To chłopiec, Ying Yue. Zdrowy chłopiec," ogłosiła radośnie moja babcia, trzymając w ramionach mojego nowonarodzonego syna. Westchnęłam. Spojrzałam na ludzi wokół pokoju. Wszyscy się uśmiechali, oprócz mnie. To nie mógł być chłopiec! Nie, nie, nie!
"Nie, to niemożliwe, Wai Po," wykrztusiłam z przerażeniem. Moja babcia dostrzegła odrzucenie na mojej twarzy i podeszła bliżej, aby szepnąć mi do ucha.
"Ying Yue, powinnaś się cieszyć. Pierworodny syn to szczęście i przyniesie wartość twojej rodzinie." Ona nie mogła tego zrozumieć. Syn nie mógłby być czarodziejką, jaką byłam wcześniej, a bez córki moja klątwa nie mogła zostać złamana.
Przez lata służyłam jako narzędzie Bogini Księżyca, poświęcając swoje życie niszczeniu zaprzysiężonych wrogów jej dzieci, wilków. Byłam wcześniej człowiekiem, ale podczas jednej fatalnej nocy zostałam ugryziona przez wilka.
Kiedy byłam w lesie, zbierając zioła dla mojej matki, nie zauważyłam, że słońce zaszło ani że zmierzch nagle zmienił się w noc. Kiedy skończyłam zbierać to, czego potrzebowałam, starłam brud z rąk, wstałam i niespodziewanie zobaczyłam pełnię księżyca w całej jej wspaniałej okazałości. Wzięłam koszyk i laskę i pospieszyłam do domu. Było zabronione przebywać w lesie nocą.
Jednak nie mogłam już zobaczyć znaków, które wyryłam na drzewach, które miały mnie prowadzić do mojej wioski. Postanowiłam użyć strumienia jako przewodnika, ponieważ strumień prowadził do ścieżki blisko mojej wioski, ale nie mogłam znaleźć drogi, bo chmury zasłoniły księżyc i nie miałam niczego, co oświetliłoby mi drogę.
Nagle zostałam zaatakowana przez dużego zwierzęcia. Broniłam się i wielokrotnie uderzałam duże zwierzę moją laską, aż uciekło, zostawiając mnie leżącą na zimnej, wilgotnej ziemi lasu, ranną i bez tchu.
Chmury przesunęły się, odsłaniając księżyc ponownie, a jego światło migotało przez drzewa. Podniosłam rękę nad głowę, aby sprawdzić ranę, zastanawiając się, dlaczego czuję, jakby płonęła. Zobaczyłam moją krew kapiącą z rany spowodowanej ugryzieniem, ślady zębów tworzyły wyraźne wgłębienie na mojej skórze.
Moja głowa pulsowała. Moje ciało drgało, gdy przeszywający ból rozprzestrzeniał się po całym moim ciele. Moja skóra czuła się, jakby topiła się pod płomieniem. Doświadczenie było tak nieprzyjemne, że zamknąłem oczy, pragnąc, aby to się skończyło.
Potem przyszło coś znacznie gorszego. Moje kości zaczęły się łamać same z siebie, przekształcając mnie w coś. Nie ma słów, aby opisać, jak bardzo bolesne i rozdzierające to było. Gdy moje kości pękały i przesuwały się, krzyczałem do Bogini Księżyca, błagając ją o miłosierdzie i współczucie. Chciałem, aby mój męczarnie się skończyły. W zamian przysiągłem, że będę jej narzędziem i pomogę uczynić ten świat lepszym miejscem do życia. Kiedy wypowiadałem swoją przysięgę pod światłem księżyca, na niebie nagle pojawiła się niebieska gwiazda i moje życzenie zostało spełnione.
Ból nagle ustał i znalazłem się stojąc w środku lasu, pod blaskiem księżyca i migoczącym światłem niebieskiej gwiazdy, odrodzony. Z nieśmiałego i słabego człowieka stałem się przebiegłą i potężną czarodziejką, obdarzoną niebieskimi oczami, które przypominały kolor Niebieskiej Gwiazdy Aludra. Otrzymałem moc iluzji, kamuflażu, kontroli umysłu, a także zdolność do korzystania z magii innych jak z własnej.
Jako Czarodziejka, zjednoczyłem wszystkie wilki, każdego koloru i rasy, aby walczyły u mego boku przeciwko starożytnemu wrogowi, który był zdeterminowany, aby zniszczyć wszystkie wilki. Zaczęło się to, gdy wilki odwróciły się od niedźwiedzi i postanowiły je wytępić. Podczas gdy wilki były zajęte polowaniem na niedźwiedzie, wróg polował na nie. Wilki z opóźnieniem zauważyły zagrożenie i ich liczba zaczęła maleć.
Przez lata poświęciłem swoje życie zabijaniu potomstwa Króla Krwi i jego ogromnych armii, w towarzystwie wilka, który był członkiem rodziny cesarskiej. Jeden z jego żołnierzy przemienił go w wilka, gdy był na skraju śmierci po zasadzce na niego i jego świtę. Następnie został wezwany przez Boginię Księżyca, aby dzierżył Płonący Miecz, miecz wykuty z metali księżycowych skał, które spadły na ziemię. Był to miecz powierzony mi do ochrony.
Niestety, po kolejnych zwycięstwach nad naszym wrogiem, stałem się zarozumiały i pyszny, wierząc, że jestem lepszy od złotookiego wilka z legendy. Nie było żadnych zapisów, by kiedykolwiek walczyła z Królem Krwi, którego uważałem za najpotężniejszego przeciwnika, jakiego wilki kiedykolwiek napotkały. Moim zdaniem, Bogini Księżyca się myliła; nie było potrzeby szukać złotookiego wilka, jak kazała mi to zrobić w jednej z moich wizji.
Z czasem zmęczyłem się niekończącymi się bitwami i ciągłym planowaniem. Znalazłem swojego partnera na terytorium wilków, które zaatakował Król Krwi. Po znalezieniu mojego przeznaczonego partnera, poczułem, że nadszedł czas, aby się osiedlić i założyć własną rodzinę. Żadnych więcej bitew. Ponieważ zniszczyliśmy już większość twierdz Króla Krwi rozsianych po całym kraju, odwróciłem się od Bogini Księżyca i Dziewicy, wierząc, że zrobiłem wystarczająco dużo, aby odpokutować za przysięgę, którą wypowiedziałem dawno temu w ciemnym lesie.
Z powodu mojej upartości, zaczęłam wyciągać błędne wnioski i podejmować złe decyzje. Zlekceważyłam Czarną Wiedźmę i Króla Krwi. Zabijaliśmy już większość Lordów Króla Krwi i niszczyliśmy ich królestwa, lecz miejsce pobytu Króla Krwi wciąż pozostawało nieznane. Aby odnaleźć zamek Króla Krwi, schwytaliśmy i torturowaliśmy jego ulubionego Lorda, aby uzyskać informacje.
"Ying Yue, mam złe przeczucia co do tego," powiedział Huang. Był moim najlepszym przyjacielem. Walczyliśmy ramię w ramię, bo był wilkiem, który władał Płonącym Mieczem. "Czy skonsultowałaś się z Boginią Księżyca w tej sprawie? Czy była jakaś wskazówka od Niebieskiej Gwiazdy?"
"Kiedy stałeś się wierzącym w znaki, Huang?" zakpiłam z niego. "To ulubiony Lord Króla Krwi. Cokolwiek powie, musi być prawdą." Przestałam konsultować się z Boginią Księżyca już jakiś czas temu. Uważałam to za stratę czasu.
"Ale byliśmy już w tej dolinie wcześniej. Nie widziałem żadnego zamku na żadnej z gór, ani nie wyczułem jego potomstwa," sprzeciwił się Huang.
"To było kilka lat temu. Sprawdzę myśli więźnia osobiście, aby rozwiać twoje wątpliwości. Czy wtedy mu uwierzysz?" zapytałam. Uśmiechnął się do mnie i skinął głową.
"Oczywiście. Nawet osobiście cię odprowadzę do więźnia." Otworzył drzwi i nisko się ukłonił. "Panie przodem."
Myślałam, że wszystko idzie gładko, dopóki nie dotarliśmy do lochów. Byliśmy całkowicie zszokowani, widząc wszystkich strażników martwych na podłodze, z wyjątkiem jednego. Szybko uklękłam przy nim, mając nadzieję, że udzieli mi odpowiedzi.
"To nie był Lord, Czarodziejko. To była Czarna Wiedźma w przebraniu," wychrypiał. Nagle czarne linie pojawiły się na całym jego ciele; trucizna Czarnej Wiedźmy rozprzestrzeniła się, zabijając go niemal natychmiast.
Usłyszeliśmy kilka krzyków nad nami. Huang i ja szybko opuściliśmy lochy i wybiegliśmy na zewnątrz z zamku, aby zobaczyć potomstwo Króla Krwi zabijające wszystkich na swojej drodze. Czarna Wiedźma doprowadziła ich do naszej lokalizacji i dała im dostęp do naszej fortecy.
Huang pobiegł z powrotem do zamku, aby odzyskać Płonący Miecz, podczas gdy ja, niechroniona, zaczęłam tworzyć kule ognistoczerwonych płomieni, by rzucać w wroga. Nie wiedziałam, że nade mną siedziała Czarna Wiedźma, przebrana za czarnego kruka. Spadła w dół, przemieniła się z kruka w wiedźmę i ukłuła mnie jednym ze swoich ostrych metalowych paznokci w szyję, paraliżując mnie w środku panującego chaosu.
Upadłam na ziemię, patrząc na nią, i zobaczyłam odbicie swojej twarzy w jej oczach. Na mojej twarzy malowały się szok, panika i niepokój, podczas gdy ona patrzyła na mnie śmiało z triumfem na swojej ohydnej twarzy.
"Nie, moja mała Czarodziejko, nie zabiję cię. Chcę, żebyś żyła i cierpiała konsekwencje swojej porażki. Toksyna w twoim ciele uniemożliwi ci używanie magii, podczas gdy potomstwo Króla Krwi będzie się mścić na wilkach, które oczyściły tę ziemię z ich rodzaju," powiedziała. Przesunęła głowę i spojrzała na zamek. Złośliwy uśmiech pojawił się na jej ciemnych ustach. "Zasługuję na nagrodę, nie sądzisz, Czarodziejko? Wierzę, że to, czego pragnę, znajduje się w tym zamku." Przemieniła się w kruka i poleciała na balkon zamku, podczas gdy ja bezradnie leżałam na ziemi. Spojrzałam w niebo, aby modlić się do księżyca i niebieskiej gwiazdy, jednak żadnego księżyca ani gwiazdy nie było widać na ciemnym niebie powyżej.
"Ying Yue, chodź. Muszę cię zabrać w bezpieczne miejsce," powiedział Benedict Turner, mój towarzysz, podczas gdy podnosił mnie i umieszczał na grzbiecie wilka. Próbowałam go ostrzec, że Huang jest w niebezpieczeństwie, ale nie mogłam poruszyć ciałem, nawet ustami. Wydawałam mamrotające dźwięki, ale nie mogłam być słyszana ponad krzykami. "Jack, spotkam się z tobą w umówionym miejscu. Muszę znaleźć Huanga i miecz." Poczułam ulgę, gdy wypowiedział imię Huanga. Gdy wilk biegł w stronę lasu z mną na grzbiecie, wypowiedziałam cichą modlitwę, mając nadzieję, że zobaczę mojego najlepszego przyjaciela i mojego towarzysza ponownie.
"Porzuciłaś mnie, moje dziecko." Głos Bogini Księżyca płynął z wiatrem. "Dlatego porzucę cię. Tylko córka może odpokutować za twoje grzechy."
Straciłam przytomność po usłyszeniu jej słów, a kiedy się obudziłam, Benedict był obok mnie, jednak Huang był martwy, a Płonący Miecz zniknął. Tylko pierścień dany mi przez Dziewicę Aludrę pozostał w moim posiadaniu, choć jego białe światło zniknęło, a wraz z nim moje moce i niebieskie oczy.
Benedict i ja połączyliśmy się pod pełnią księżyca, zasłoniętego szarymi chmurami, które chroniły nasz związek przed błogosławieństwem księżycowego światła. Postanowiliśmy tymczasowo osiedlić się w starej wiosce mojego ojca z moimi dziadkami, aż do narodzin mojej córki. Potem mieliśmy udać się do posiadłości Benedicta w Anglii, z dala od Króla Krwi i jego potomków, aby nasza córka mogła się szkolić.
Jednak urodziłam syna. Żaden syn nie może odpokutować za moje grzechy. Patrzyłam na niego, gdy spał w swoim łóżeczku. Nie miał pojęcia, przez co przechodziłam. Benedict, który był uprzejmy i chętny do pomocy, pomagał mieszkańcom wioski budować nowy dom dla nas. Rozważał pozostanie w wiosce na jakiś czas, aż nasz syn będzie wystarczająco duży, aby podróżować.
Usiadłam za starym biurkiem mojego ojca i zaczęłam pisać długi list. Włożyłam w to całe swoje serce i duszę, mając nadzieję, że Benedict i nasz syn wybaczą mi z czasem. Zostawiłam również instrukcje na wypadek, gdyby urodziła się córka, zapisując ostatnie słowa Dziewicy z Błękitnej Gwiazdy, które usłyszałam, gdy straciłam przytomność tej nocy, kiedy Bogini Księżyca mnie porzuciła.
Wyjęłam swój dziennik, w którym zapisywałam swoje najskrytsze myśli od naszego przyjazdu do wioski, położyłam list na wierzchu i zdjęłam pierścień, umieszczając go na obu. Podeszłam do syna i pocałowałam go w czoło. Poruszył się trochę, ale natychmiast zasnął z powrotem.
"Wybacz mi, mój synu," wyszeptałam. Potem zacytowałam stare przysłowie. "Wszystko się zmienia, a my zmieniamy się wraz z tym. Do widzenia."
Wyjęłam linę, którą ukryłam w szufladzie w naszym pokoju, stworzyłam pętlę i zawiesiłam ją. Włożyłam głowę w pętlę, głęboko westchnęłam i kopnęłam krzesło spod moich stóp.
Nie mogłam dłużej żyć, wiedząc, że zostałam porzucona.
Ostatnie Rozdziały
#83 Epilog II
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#82 Epilog I
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#81 ROZDZIAŁ 80 Nadzieja
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#80 ROZDZIAŁ 79 Uniwersytet
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#79 ROZDZIAŁ 78 Ciąża i poród
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#78 ROZDZIAŁ 77 Pożegnanie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#77 ROZDZIAŁ 76 Rogue Alliance
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#76 ROZDZIAŁ 75 Nowy początek
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#75 ROZDZIAŁ 74 Różowa łąka
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#74 ROZDZIAŁ 73 Kai Long
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.












