Zakochać się w Alfie mojego byłego

Zakochać się w Alfie mojego byłego

Sadie Newton · Zakończone · 309.7k słów

1k
Gorące
130.9k
Wyświetlenia
5.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Czy to jest zbyt złe?
Prawdopodobnie tak! Ale teraz naprawdę mnie to nie obchodzi.
Pozwalam, aby moje nogi się rozchyliły. Twarz wielkiego, złego, czarnego wilka znajduje swoje miejsce między moimi nogami. Biorąc głęboki oddech, wdycha mój zapach—moje podniecenie—i wydaje niski, gardłowy jęk. Jego ostre kły delikatnie dotykają mojej skóry, wywołując u mnie krzyk, gdy iskry przechodzą przez moją cipkę.
Czy ktoś naprawdę może mnie winić za utratę kontroli w tym momencie? Za pragnienie tego?
Wstrzymuję oddech.
Jedyną rzeczą, która nas dzieli, jest cienka tkanina moich majtek.
Liza mnie, a ja nie mogę powstrzymać jęku.
Przygotowuję się, myśląc, że może w końcu się wycofa—ale zamiast tego, jego język liże mnie raz za razem, za każdym razem szybciej. Z zapałem.
Nagle, z absurdalną prędkością i precyzją, rozrywa moje majtki, nie powodując żadnej szkody na mojej skórze. Słyszę tylko dźwięk rozdzieranej tkaniny, a kiedy na niego spoglądam, już z powrotem mnie liże.
Nie powinnam czuć tego w stosunku do wilka. Co jest ze mną nie tak?
Nagle czuję, że jego lizanie staje się delikatniejsze, a kiedy znowu patrzę na wielkiego czarnego wilka, zdaję sobie sprawę, że to już nie jest wilk. To Alpha Kaiden!
Przemienił się i teraz liże moją cipkę.

🐺 🐺 🐺

Alpha Kaiden, budzący strach wilkołak znany ze swoich bezwzględnych czynów i przyjemności z zabijania każdej pełni księżyca, odkrywa, że jego przeznaczoną partnerką jest nie kto inny, jak pozornie zwyczajna ludzka kobieta, która jest wybraną partnerką jego Gammy.
Chce odrzucić ich więź, ale los ma inne plany. Okazuje się, że turniej na następnego Króla Alf wymaga, aby tylko Alfy z partnerką mogły wziąć w nim udział. To prowadzi Kaidena do zaproponowania śmiałego układu na pokaz.
Choć początkowo niechętna, serce Katherine mięknie, gdy składa jej cenną obietnicę: ochronić jej małą watahę przed wszelkim zagrożeniem.
Nie wie jednak, że Katherine odkrywa w sobie ukrytą siłę, która jest znacznie większa, niż mógłby sobie wyobrazić.
W miarę postępu wyzwań turnieju, Alpha Kaiden coraz bardziej nieodparcie pragnie jej obecności nie tylko w zawodach, ale także w swoim łóżku.

Rozdział 1

Katherine

Wiesz, jak niektórzy ludzie nie mają pojęcia, co chcą robić w życiu? Cóż, to nie jest mój przypadek. Dokładnie wiem, co chcę robić, jak chcę to robić i gdzie chcę być.

Problem polega na tym, że ma to swoją cenę. Chociaż lubię być z rodziną i czuć się bezpiecznie w mojej watahie, po tygodniu w domu muszę wrócić do treningów w szpitalu.

Jestem dumna, że jestem częścią Watahy Trzech Drzew. To mała wataha i trochę trudno do niej dotrzeć, ale to tam jest moja rodzina, więc pożegnania z rodzicami zawsze były trudne.

Trenuję w Szpitalu Watahy Diamentowego Pazura od dwóch lat, ponieważ w naszym terytorium Trzech Drzew nie mamy tak dużego szpitala.

Każde pożegnanie zawsze kończy się wieloma łzami mojej matki, ale nie mojego starszego brata Dustina i mojego ojca. Mimo to, widzę w oczach mojego ojca, jak bardzo powstrzymuje łzy, żeby wyglądać na silnego. Tęsknię za nimi wszystkimi.

Ale nie będę kłamać; część mnie również odliczała dni do powrotu do Watahy Diamentowego Pazura. Mój trening w tamtejszym szpitalu wypełnia moje dni. Są to męczące dni, pełne pracy i nauki. Są również pełne osiągnięć, ponieważ pomaganie wszystkim tym ludziom sprawia mi ogromną radość. Więc, co chcę robić w życiu? Dokładnie to — ukończyć mój trening w szpitalu i wrócić do mojej watahy, aby móc tam coś zmienić.

Nagle ogarnęło mnie niepokojące uczucie, gdy wchodziliśmy do Diamentowego Pazura, czując dziwną ciężkość w powietrzu. Coś było nie tak, coś, czego nie mogłam do końca uchwycić, ale zignorowałam to jako zwykłe zmartwienie.

Byliśmy już prawie przy naszym budynku, a słabo oświetlona ulica wydawała się niezwykle cicha i opustoszała, co przyprawiało mnie o dreszcze. Nie mogłam pozbyć się uczucia, że ktoś nas obserwuje, ale odrzuciłam to jako zwykłą paranoję.

"Katie, obudź się. Jesteśmy prawie na miejscu," byłam obudzona, ale głos Jake'a wyrwał mnie z rozmyślań. Jego zazwyczaj radosny ton miał teraz nutę napięcia.

Jake jest dla mnie jak brat, jesteśmy w tym samym wieku, a on jest synem Beta mojego ojca. Od dzieciństwa robiliśmy wszystko razem. To było dla nas zupełnie normalne, że przeprowadziliśmy się razem, gdy mieliśmy 18 lat, i zdecydowaliśmy się opuścić naszą watahę, aby przyjechać do Watahy Diamentowego Pazura.

Nie mamy takiego samego szkolenia. Podczas gdy ja pracuję w szpitalu, Jake trenuje w Elitarnym Centrum Szkoleniowym. Jego trening to nie tylko demonstracja siły fizycznej. To specjalistyczne szkolenie w infiltracji, rozpoznaniu terenu i innych rzeczach, o których nie może mówić. Jake zna mnie lepiej niż ktokolwiek inny; zawsze byliśmy bardzo blisko. Jego rodzice myśleli, że będę jego przeznaczoną partnerką, i okazało się, że kiedy mieliśmy 15 lat, czyli w wieku, w którym poznajesz swojego wilka, mieliśmy dwie niespodzianki.

Pierwsza niespodzianka była taka, że nie byliśmy partnerami — co bardzo zasmuciło naszych rodziców.

A druga niespodzianka była taka, że podczas gdy Jake otrzymał Zyona jako swojego wilka, ja nie zyskałam nic. Nic!

Nie! Czekaj, jednak coś zyskałam... Miesiące smutku i głębokie uczucie, że czegoś mi brakuje. Może to dlatego, że tak bardzo chciałam mieć swojego wilka, że nie spodziewałam się, że mogę go nie mieć. Więc, jak już pewnie się domyślasz, jestem tylko człowiekiem.

W tamtym czasie byłam bardzo sfrustrowana i płakałam przez miesiące, ale w kolejnych miesiącach zaakceptowałam swoją sytuację. Moja mama myślała, że to dlatego, że moja babcia była człowiekiem. Nigdy jej nie poznałam, zmarła przed moim narodzeniem.

Bycie człowiekiem i życie wśród wilków to największe wyzwanie ze wszystkich. Nikt cię nie docenia, musisz pracować dwa razy ciężej, aby udowodnić swoją wartość. Dlatego, mimo że wszyscy w Trzech Drzewach traktowali mnie z wielką sympatią, zawsze starałam się być najlepszą wersją siebie. Zawsze starałam się jak mogłam, z doskonałymi ocenami i doskonałymi wynikami we wszystkim, co robiłam. W końcu ostatnią rzeczą, jakiej chcę, jest, aby wszyscy patrzyli na mnie z politowaniem, bo córka Alfy nie tylko nie ma wilka, ale także nie potrafi nic zrobić.

Ludzie są uważani za słabych, i dlatego musiałam błagać rodziców od 17 do 18 roku życia, żeby pozwolili mi przyjechać do Diamentowego Pazura, i zgodzili się tylko dlatego, że Jake miał ze mną zamieszkać.

Spojrzałam przez okno, serce mi waliło, próbując dostrzec jakiekolwiek postacie ukryte w cieniach, które mogłyby być znakiem niebezpieczeństwa, które mogłyby być wyjaśnieniem tego dziwnego uczucia, jakie miałam... Ale nie widzę niczego niepokojącego.

Cóż, nawet gdyby jakaś postać czaiła się w cieniach, moje ludzkie oczy nie byłyby w stanie jej dostrzec.

„Jestem już obudzona, ale pozwól mi jeszcze chwilę tak zostać,” powiedziałam z głową na jego ramieniu, próbując ukryć narastający niepokój, ale w głębi duszy wiedziałam, że coś jest nie tak.

„Wiem, że lubisz moje silne ramię,” podkreślił „silne”, a ja się uśmiechnęłam, „Ale musimy iść. Otwórz drzwi, a ja wezmę torby,” powiedział Jake, zatrzymując się przed naszym budynkiem.

Czy on czuje to, co ja czuję?

Pomimo braku słów czy widocznych reakcji, mam silne przekonanie, że odwzajemnia moje uczucia. Czuję, że jest wyjątkowo świadomy swojego otoczenia, a jego zachowanie jest starannie zaplanowane, by maskować prawdziwe emocje.

„Dobra, szefie,” powiedziałam, biorąc klucze z jego ręki.

Gdy wyszliśmy z samochodu i ruszyliśmy w stronę wejścia, lodowaty wiatr przeszył powietrze, sprawiając, że włosy na karku stanęły mi dęba. Rzuciłam niespokojne spojrzenie przez ramię, czując nieodparte wrażenie nadchodzącego niebezpieczeństwa, którego nie mogłam się pozbyć.

W środku mieszkania panowała niepokojąca cisza. Atmosfera była naładowana niewypowiedzianym zagrożeniem, a każdy skrzyp podłogi powodował, że moje nerwy napinały się od niepokoju. Nie mogłam pozbyć się uczucia, że coś strasznego miało się wydarzyć, ale nie potrafiłam określić, co to było.

„Mam złe przeczucie,” szepnęłam do Jake'a, mój głos lekko drżał, ledwo słyszalny ponad wyczuwalnym napięciem.

Kiwnął głową, jego zwykle beztroski wyraz twarzy był teraz pełen troski. „Trzymaj się blisko mnie, Katie. Coś jest nie tak.” Jego wzrok utknął na czymś za drzwiami, a ja podążyłam za jego spojrzeniem.

I wtedy to się stało.

Nagle ciszę przerwał dźwięk wyłamywanych drzwi. Drzwi otworzyły się szeroko, a do naszego mieszkania wtargnęły dwa wilki, ich złe intencje były widoczne w oczach.

Spokojna noc, której się spodziewałam, zamieniła się w niespokojną. Czas zdawał się zwalniać, gdy wokół mnie wybuchł chaos. Strach ścisnął mi klatkę piersiową, a instynkt krzyczał, by uciekać, by się schować, ale nie było gdzie się schronić. Jeden z napastników rzucił się na mnie, jego gwałtowny pchnięcie posłało mnie na podłogę. Uderzenie odebrało mi dech, a ból przeszył moje ciało.

Dlaczego nas atakują? pomyślałam, leżąc na podłodze.

Z ziemi, w mgle dezorientacji, obserwowałam, jak napastnicy zbliżają się, ich złowieszczy uśmiechy pełne sadystycznej przyjemności. Panika ogarnęła mnie, gdy zdałam sobie sprawę z powagi sytuacji.

Ale wtedy, jak latarnia nadziei, Jake ruszył do akcji. Przemienił się i z błyskawiczną szybkością oraz niesamowitą determinacją walczył z napastnikami, jego siła i umiejętności były na pełnym pokazie. Pokój zamienił się w chaotyczne pole bitwy, z warczeniami, trzaskami i nieomylnym dźwiękiem przemocy.

Czas zdawał się zacierać, gdy leżałam tam, serce waliło mi w uszach, niezdolna do zrobienia niczego poza obserwowaniem, jak Jake walczy o nasze życie. Przemoc i niebezpieczeństwo w pokoju były przytłaczające, napędzane mieszanką strachu i adrenaliny. Nawet z całym treningiem świata, nie jestem w stanie unieruchomić wilka.

I gdy wydawało się, że wszelka nadzieja zniknęła, niezłomna obrona Jake'a odwróciła losy. Walczył z dzikością i precyzją, które zaskoczyły i pokonały napastników.

Kiedy chaos opadł, Jake powrócił do swojej ludzkiej formy. Jeden z łotrów już nie żył, a drugi był tak ranny, że również musiał zmienić się w człowieka. Spojrzenie Jake'a stwardniało, gdy zwrócił uwagę na unieruchomionego łotra. Podeszł do niego, jego głos był niski i pełen tłumionej złości.

„Dlaczego nas zaatakowaliście?” – zapytał Jake. To było dokładnie to, co zastanawiało mnie chwilę wcześniej, jego ton przebił napiętą atmosferę.

Oczy łotra nerwowo przeskakiwały między Jake'iem a mną, strach mieszał się z wyzywaniem. „Byliście łatwym celem. Dziewczyna,” wyszydził, wskazując na mnie, „jako człowiek, myśleliśmy, że to będzie bułka z masłem.”

Krew w moich żyłach zamarzła, gdy jego słowa do mnie dotarły. Celowali w nas z powodu mojej ludzkiej obecności, wykorzystując mnie jako słaby punkt. Gniew wezbrał we mnie, ale starałam się go opanować, skupiając się na trwającym przesłuchaniu. Niewiele mogłam zrobić, ale czułam się okropnie, wiedząc, że Jake został zaatakowany z mojego powodu.

Szczęka Jake'a zacisnęła się, jego uścisk na szyi łotra wzmocnił się. „Myślisz, że możesz po prostu atakować, bo mam ludzką towarzyszkę? Wybrałeś zły cel.”

Wyraz twarzy Jake'a pociemniał, jego oczy płonęły wściekłością. W tym momencie zobaczyłam stronę Jake'a, której nigdy wcześniej nie widziałam — dzikość obrońcy, który został doprowadzony do granic wytrzymałości.

Bez słowa Jake zadał śmiertelny cios, uciszając łotra na zawsze. Pokój zdawał się wstrzymać oddech, gdy rzeczywistość tego, co się właśnie wydarzyło, osiadła na nas.

W końcu, gdy ostatni intruz osunął się na ziemię, w pokoju zapanowała cisza, przerywana jedynie naszymi ciężkimi oddechami. Jake uklęknął przede mną, biorąc koc z kanapy, by przykryć swoje ciało. Jego klatka piersiowa unosiła się i opadała, na twarzy mieszały się ulga i troska.

„Czy wszystko w porządku, Katie?” zapytał, widząc krew z rany na moim ramieniu, jego głos był pełen szczerego niepokoju. Musiałam przeciąć się o coś, gdy upadłam, ale szczerze mówiąc, bardziej boli mnie kręgosłup.

Kiwnęłam głową, moje ciało drżało, próbując przetrawić przerażające przeżycie, które właśnie przeszliśmy. Ale zdobyłam się na blady uśmiech. „Będę dobrze, Jake.” Uspokoiłam go, mój głos zdradzał niepokój, który we mnie krążył, ale musiałam pozostać spokojna, dla dobra Jake'a.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

310k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.1k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.5k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.