Zakochana w Przyjacielu Taty

Zakochana w Przyjacielu Taty

Esliee I. Wisdon 🌶 · Zakończone · 286.9k słów

430
Gorące
383.8k
Wyświetlenia
7.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jęczę, pochylając się nad nim, opierając czoło o jego ramię.
„Jedź na mnie, Aniołku.” Rozkazuje, dysząc, prowadząc moje biodra.
„Włóż go we mnie, proszę…” Błagam, gryząc jego ramię, próbując kontrolować przyjemne uczucie, które przejmuje moje ciało intensywniej niż jakikolwiek orgazm, który przeżyłam sama. On tylko ociera się o mnie, a to uczucie jest lepsze niż cokolwiek, co mogłam sobie zapewnić sama.
„Zamknij się.” Mówi chrapliwie, wbijając palce jeszcze mocniej w moje biodra, prowadząc mnie szybko na swoich kolanach, przesuwając moje mokre wejście i sprawiając, że mój łechtaczka ociera się o jego twardość.
„Hah, Julian…” Jego imię ucieka z moich ust głośnym jękiem, a on z łatwością podnosi moje biodra i znowu opuszcza, wydając głuchy dźwięk, który sprawia, że gryzę wargi. Czułam, jak czubek jego członka niebezpiecznie spotyka się z moim wejściem…

Angelee postanawia uwolnić się i robić, co tylko chce, w tym stracić dziewictwo po tym, jak przyłapała swojego chłopaka z czterech lat na zdradzie z jej najlepszą przyjaciółką w jego mieszkaniu. Ale kto mógłby być lepszym wyborem, jeśli nie najlepszy przyjaciel jej ojca, odnoszący sukcesy mężczyzna i zatwardziały kawaler?

Julian jest przyzwyczajony do przelotnych romansów i jednorazowych przygód. Co więcej, nigdy nie był zaangażowany w nikogo ani nie miał serca zdobytego przez kogokolwiek. I to czyniłoby go najlepszym kandydatem… gdyby tylko był gotów zaakceptować prośbę Angelee. Jednak ona jest zdeterminowana, by go przekonać, nawet jeśli oznacza to uwodzenie go i całkowite zamieszanie mu w głowie. … „Angelee?” Patrzy na mnie zdezorientowany, może moja twarz wyraża zmieszanie. Ale ja tylko otwieram usta, mówiąc powoli, „Julian, chcę, żebyś mnie przeleciał.”
Ocena: 18+

Rozdział 1

Kiedy to wszystko się zaczęło? Ach, tak… W tym przeklętym momencie, gdy przyjęłam jego oświadczyny i zostałam jego dziewczyną. Gdybym wiedziała, co się wydarzy, nigdy bym tego nie zrobiła.

Kolejny pusty kieliszek na ladzie goryczy mój żołądek; tłumi moje nerwy i sprawia, że moja głowa staje się zamglona.

Gestem proszę barmana o kolejnego drinka — jak to się nazywało?

Opierając się o ladę z głową na ramionach, zamykam oczy i pozwalam sobie przeżyć jeszcze raz te przeklęte sceny, które zaprowadziły mnie do tego zatłoczonego baru w centrum Warszawy… miejsca, które zawsze jest pełne, niezależnie od tego, czy to poniedziałek. Ale w przeciwieństwie do wszystkich innych, którzy przyszli się bawić, ja tylko tonę w rozczarowaniu, które mnie od środka zżera.

To wszystko przez Erica… Mojego podłego chłopaka.

A raczej byłego chłopaka

To miała być niespodzianka… Jest tak zajęty swoją pracą, będąc odnoszącym sukcesy menadżerem, że ostatnio nie mamy dla siebie czasu. Dlatego postanowiłam pójść do jego domu, ugotować jego ulubione danie, a może dać mu coś więcej. Kupiłam wszystkie składniki i radośnie poszłam do jego mieszkania… Oczywiście, powinnam była wiedzieć, że coś jest nie tak, gdy przekręciłam zapasowy klucz i zobaczyłam, że jego buty i czerwone szpilki były niedbale rzucone na podłogę.

Eric jest taki… zorganizowany. Nawet w pośpiechu nie zostawia butów w ten sposób.

Ale te czerwone szpilki sprawiły, że przeszedł mnie dreszcz. Już wiedziałam, co się święci, bo ja nie noszę szpilek — zwłaszcza czerwonych. I w mojej głowie głos krzyczał, mówiąc mi, żebym stamtąd wyszła, zamknęła oczy i odwróciła się… Ale moja upartość sprawiła, że moje nogi same zaczęły działać.

Moje kroki były tak ciche, że nawet ja ich nie słyszałam. Czułam tylko, jak moje serce bije frenetycznie, grożąc, że wskoczy mi do gardła. I z każdym krokiem w stronę uchylonych drzwi, dźwięki stawały się coraz bardziej słyszalne — odgłos pocałunku, głuche uderzenia bioder i ochrypłe jęki dochodzące z głębi gardła.

Stojąc przed drzwiami, usłyszałam głos mojego chłopaka mówiącego tonem, którego nigdy wcześniej nie słyszałam… głosem, który wyrażał pożądanie. „Jesteś taka gorąca, uhn, jedź na mnie, kochanie.”

I w tym momencie mój żołądek się skręcił.

Poczułam, jak moja determinacja słabnie i zaczęłam się odwracać… ale wtedy, jęki kobiety odbiły się echem w moich uszach… Powiedziała, „Podoba ci się? Nikt nie sprawia ci takiej przyjemności jak ja, prawda?”

Moje serce przestało bić w tej sekundzie, ale jakimś cudem udało mi się szybko otworzyć drzwi, a ich hałas był głośniejszy niż dźwięki seksu.

… I zobaczyłam ich.

Nagi — całkowicie nagi.

Zauważyli mnie natychmiast; ich twarze wykrzywiły się w skrajnym zaskoczeniu i zmieszaniu. Ale wciąż pamiętam, jak rudowłosa kobieta, bardzo znajoma ruda, była na moim chłopaku, jeżdżąc na nim.

To moja przeklęta najlepsza przyjaciółka.

Mój świat runął, tak jak składniki, które trzymałam. Ona odsunęła prześcieradło, a on potknął się o swoje ubrania, wkładając bieliznę niezgrabnie.

Nawet pamiętam, jak powiedział, „Aniołku? Co ty tu robisz?”

Spojrzał na mnie i na Laurę z zatroskaną miną.

Ale mrugnęłam kilka razy, biorąc scenę z mieszanką zaskoczenia, przerażenia i ciekawości. Wiedziałam, że moje oczy błyszczą łzami, bo wszystko przede mną było rozmazane. Rozchyliłam usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk.

Po prostu nie mogłam uwierzyć, że przez cztery lata naszego związku nigdy nie uprawialiśmy seksu. A jednak, tam był… z moją najlepszą przyjaciółką.

Może byłam w szoku, bo mimo jego protestów wyszłam bez słowa. Moje nogi znowu działały same, a nawet gdy on podążał za mną przez mieszkanie, nawet się nie obejrzałam.

Drzwi, które trzasnęłam, brzmiały tak głośno, że wciąż rezonują w mojej głowie, gdy stoję porzucona w tym barze, mając więcej alkoholu w systemie niż kiedykolwiek wcześniej w ciągu tych dwudziestu trzech lat mojego życia.

Otwieram oczy i zauważam, że mój drink jeszcze nie dotarł. Podnoszę głowę i patrzę na barmana, który patrzy w inną stronę. Moje oczy podążają za jego wzrokiem, jakby przyciągane magnetyzmem… I moje wyraz zmieszania szybko zmienia się w zaskoczenie i przerażenie, bo mężczyzna idzie w moją stronę.

Pocieram oczy, mając nadzieję, że to fatamorgana, iluzja spowodowana alkoholem.

To nie jest.

Zatrzymuje się przede mną z poważnym wyrazem twarzy. Skrzyżowane ramiona odskakują od jego białej koszuli, która doskonale pasuje do tej lekko opalonej skóry, i jest tak mała na jego ciele, że podkreśla każdy mięsień, w tym jego osiem pakerów.

"Heeej, czy ty przytyłeś?" pytam bełkotliwym głosem.

"Angelee." Jego głos brzmi stanowczo, trochę gniewnie.

Trudno mi oderwać wzrok od jego wysokiej sylwetki, której nie powinnam zauważać... o niebiosa, naprawdę nie powinnam jej zauważać.

"Co tutaj robisz, panie Adams?" Pochylam się lekko do przodu i prawie spadam z ławki. Na szczęście jest tam, żeby posłużyć mi za mur, i opieram piersi o jego brzuch, czując, jak twarde jest jego ciało... jak skała.

Podnosząc wzrok, widzę, że on też na mnie patrzy... prosto w moje brązowe oczy. Jego ręce są na moich ramionach, trzymając mnie mocno, ale jego dotyk jest delikatny, nawet jeśli odciąga nasze ciała od siebie.

"To ja powinienem cię o to zapytać. Co tutaj robisz?" pyta, wciąż poważnym tonem, wywołując przyjemne dreszcze na mojej skórze.

"Cóż, przyszłam świętować, że jestem singielką!" Wzruszam ramionami, uwalniając się z jego rąk, i opieram piersi na ladzie, odsłaniając trochę więcej dekoltu. "Ten drań Eric spał z Laurą, możesz w to uwierzyć?"

Prycham, złość i smutek mieszają się w moich bełkotliwych słowach, "Nie dość, że mnie zdradzał... to musiał to robić z moją najlepszą przyjaciółką?"

Podnosząc na niego wzrok, zauważam, że jego spojrzenie jest teraz łagodne, "Czemu tak na mnie patrzysz, panie Adams?"

"Panie Adams? Czemu jesteś taka formalna?" Podnosi rękę do mojej głowy i rozczochruje moje brązowe włosy w niezręcznym geście. "Nie jesteśmy teraz w pracy."

"Ach, racja..." Uśmiecham się do niego, "Racja..."

"Jesteś pijana, Angel. Odprowadzę cię do domu-"

"Nie, nie chcę wychodzić...!" mamroczę, pochylając się w jego stronę, mocno chwytając go za talię, "Nie chcę być sama, Julian..."

Obejmuje mnie ramionami, a jego uścisk jest na tyle ciepły, że łzy napływają mi do oczu...

Boże, jego troskliwy dotyk i delikatne ręce przesuwające się po moich ramionach naprawdę budzą we mnie coś. Może to alkohol albo kruchość w obliczu tej strasznej sytuacji, ale chcę zostać w jego ramionach — więc ściskam go mocniej, ocierając się o jego ciało.

... To przypomina mi uczucia, które dawno temu zakopałam.

"Chodź, Angel. Możemy obejrzeć te kiczowate filmy, które lubisz." Przesuwa ręką przez moje włosy, odciągając je od moich nagich ramion. "To lepsze niż alkohol na złamane serce-"

"Nie mam złamanego serca, Julian... Jestem wściekła!" Szybko się odsuwam, mocno chwytając jego koszulę. "Sypiał z moją najlepszą przyjaciółką, ale nigdy nie uprawiał ze mną seksu!"

"Angelee..." Jest zaskoczony, rozglądając się, zauważając, że mój ton przyciąga uwagę.

"Jest draniem!" krzyczę i z trudem wstaję z ławki, potykając się o własne nogi, "Nienawidzę go!"

Julian głęboko wzdycha i obejmuje moje drobne ciało, łatwo podtrzymując mnie jedną ręką. Drugą wyciąga portfel i rzuca kilka stuzłotowych banknotów na ladę, uśmiechając się przepraszająco do kelnera, "Możesz zatrzymać resztę-"

"Cholera cię!" krzyczę, przypominając sobie tę nieprzyjemną scenę. "Zabiję cię, Eric! Otruję cię, ty pieprzony gnoju!"

Julian wyciąga mnie z baru, podczas gdy ja rzucam przekleństwa w niebiosa, wszystkie skierowane do tego drania Erica. I gdy tylko zaczyna mnie boleć gardło, zatrzymuję się i rozglądam, zauważając, że jesteśmy jakoś przed sportowym samochodem Juliana, jego oczkiem w głowie — jak to zwykle nazywa. Czarny samochód, który nawet w ciemności nocy błyszczy.

"Mogę nim pojechać?" Wskazuję na samochód z ogromnym uśmiechem.

"Żartujesz sobie?" Krzyżuje ramiona, znów przyciągając mój wzrok...

Co się ze mną dzieje?

Julian to... nie ktoś, na kogo powinnam patrzeć w ten sposób... Jest najlepszym przyjacielem mojego ojca!

Ale mimo to, łapię się na tym, że lekko zwilżam usta, patrząc na jego ciało, które jest po prostu grzechem. Godziny spędzone na siłowni na pewno się opłaciły. I mimo moich wysiłków, Julian zauważa moją reakcję i na jego ustach pojawia się lekki, zuchwały uśmiech.

Bez słowa otwiera drzwi samochodu i wskazuje wnętrze, "Chodź, Angelee."

Posłusznie, bez sprzeciwu, odwracam się do niego i zauważam, że pochyla się nade mną, zapinając mój pas bezpieczeństwa. Moje oczy spotykają jego zielone oczy na chwilę, a potem opuszczam wzrok na jego usta.

Zapach Juliana wdziera się do moich nozdrzy — subtelna, męska woda kolońska, która roznieca płomień w moim ciele, w dolnej części brzucha...

Zaciskam nogi, przyciskając kolana do siebie, i odwracam wzrok, słysząc cichy śmiech w moich uszach.

"Dobrze, jedziemy do domu, dziewczyno..."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.2k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.