
Zaręczona z Alfą
LS Barbosa · Zakończone · 115.3k słów
Wstęp
„Alpha, jak mamy się dowiedzieć, czy jest dziewicą…?”
„Nie obchodzi mnie to, jeśli mam poślubić człowieka, który nie jest moją bratnią duszą, to musi być ktoś, kogo nigdy nie dotknął mężczyzna” – powiedział Alpha, wstając z kanapy.
„Co mamy zrobić, mamo?” – zapytała jego siostra.
„Znajdziemy mu to, o co prosił…”
I dokładnie to zrobili…
Kiedy Alpha Blake postawił swoje warunki matce i siostrze, nigdy nie przypuszczał, że uda im się znaleźć kobietę, której szukał, w tak krótkim czasie. Jednak gdy pokazali mu jej zdjęcie, musiał się zgodzić.
„Nazywa się Natalia Adams i jest wszystkim, o co prosiłeś”
Rozdział 1
Natalia:
„Mamo, zdajesz sobie sprawę, że wychodzę za mąż na podstawie kontraktu?” zapytałam, patrząc na mamę, która właśnie wręczyła mi dokumenty przysłane przez prawnika tego mężczyzny. Idiota nawet nie pofatygował się, żeby przyjść i podpisać je razem ze mną. Podpisał swoje i wysłał mi do 'przeczytania' i 'podpisania' przed przyjazdem.
„Natalia, przecież i tak nie chciałaś ślubu” argumentowała mama, próbując mnie przekonać, że to jest w porządku.
„Nawet nie mogę go mieć, mamo.”
„Więc nie widzę problemu, Natalia…”
„Mamo, ten mężczyzna jest miliarderem, nie uważasz, że to trochę dziwne, że nie chce wystawnego ślubu, na którym roiłoby się od paparazzi?” Podniosłam rękę w geście niezrozumienia. Mama wzruszyła ramionami, a ja westchnęłam, ściskając nasadę nosa. Spojrzałam na dokument, który leżał na mojej toaletce od dwudziestu minut, zastanawiając się, czy go podpisać. Wiedziałam, że nie ma odwrotu.
„Natalia, ten mężczyzna to najlepsze, co mogłabyś znaleźć. Widziałaś jego zdjęcie…”
„To wszystko, co o nim wiem; nie znam go wcale. Kim jest, jaki jest, jak się zachowuje…” powiedziałam, patrząc na mamę, która wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić. Matka tego mężczyzny zadzwoniła do mojej mamy i zorganizowała to wszystko, a ja nagle dowiedziałam się, że wychodzę za mąż, czy mi się to podoba, czy nie.
„Natalia, teraz nie ma już odwrotu…”
„Mamo, nigdy nie chciałam tego robić, obie wiemy, że miałam swoje własne ambicje…”
„Ale twój ojciec nie chce już dłużej nosić twojego ciężaru” powiedziała mama, patrząc mi w oczy „ma też twoje młodsze rodzeństwo do opieki, nie może ciągle zajmować się tobą i twoimi wydatkami, nie wspominając o twojej mocy.”
„Mamo, to, że jestem manipulatorką żywiołów, nie zaszkodziło wam w żaden sposób. To ty traktujesz mnie jak kogoś, kogo trzeba ukrywać…”
„Czyż nie?” zapytała mama, przerywając mi „nie możemy organizować spotkań, gdy jesteś w domu, w obawie, że jakiś potwór wykryje twoją obecność, nie wspominając o tym, że jesteśmy zmęczeni…”
„Podpiszę ten cholerny papier” powiedziałam, przerywając mamie, zanim powiedziała coś jeszcze bardziej bolesnego. Fakt, że obwiniali mnie za to, że urodziłam się taka, jaka jestem, bolał mnie bardziej, niż mogłam przyznać. Doszło do tego, że tata bił mnie, gdy traciłam kontrolę nad swoją mocą, trzymając ją zbyt długo, a ja wciąż wierzę, że celowo wysłał kilka potworów, żeby się mnie pozbyć.
Spojrzałam gniewnie na dokument leżący na toaletce, zanim podpisałam go bez czytania po raz trzeci, nie że było to konieczne. Udałam się z prawnikiem do jakiejś dziury, do której mnie zabierał, o ile mi wiadomo, to tam mieszkał mój 'mąż'.
Spojrzałam na mamę, która uśmiechnęła się do mnie i skinęła głową.
„No to przygotujmy cię, dobrze?”
Przygotowanie mnie nie zajęło długo, bo miałam na sobie zwykłą białą sukienkę do kolan i płaskie buty.
Niezła ze mnie panna młoda, jeśli mnie zapytacie.
Tak, to prawda, że nigdy nie zamierzałam organizować ślubu, skoro i tak nie mogłam go mieć, ale nigdy nie spodziewałam się, że wyjdę za mąż na podstawie papieru, ani że pójdę do jego domu w zwykłej sukience, nie spotkawszy go ani razu.
Weszłam do rezydencji, a prawnik szedł przede mną. Spojrzałam na zdjęcie kobiety, była piękna, miała jasny uśmiech na twarzy, a jej oczy błyszczały szczęściem.
„Kim ona jest?” zapytałam z uśmiechem. Moja ciekawość wzięła górę, ale kobieta wydawała się urocza, a fakt, że jej zdjęcie wisiało na ścianie naprzeciwko drzwi wejściowych, oznaczał, że była kimś ważnym. Prawnik zamarł na chwilę, patrząc na portret, zanim jego oczy stwardniały, gdy spojrzał na mnie.
„Nasza Luna” odpowiedział krótko, zanim poszedł dalej w głąb domu, a ja podążyłam za nim, żeby się nie zgubić. Nie wyglądało na to, żeby ktoś miał nas przywitać, więc nie czekałam.
„Alpha” usłyszałam, jak prawnik mówi, zanim skinął głową w moją stronę. Moje oczy spotkały się z najpiękniejszymi szmaragdowymi oczami, jakie kiedykolwiek widziałam. Mężczyzna nie miał na sobie koszuli, większość mężczyzn w domu jej nie miała. Jednak jego oczy stwardniały, gdy spotkały moje niebieskie, a ja spięłam się, obawiając się jego reakcji. Jego charyzma była wyczuwalna w pokoju, gdy wszyscy napięli się, gdy jego oczy spotkały moje.
Nie mogłam oderwać wzroku od jego umięśnionych brzucha i ramion. Mężczyzna był widokiem dla zmęczonych oczu, musiałam to przyznać.
Skinął głową, odprawiając ludzi, którzy byli obok niego, zanim spojrzał na mnie. Jego oczy, które przesuwały się po mnie od góry do dołu, sprawiły, że poczułam się nieco nieswojo.
„Witaj, pani Knight”
„Zdajesz sobie sprawę, że mam imię” stwierdziłam, krzyżując ramiona na piersi.
„A jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś, to naprawdę mnie to nie obchodzi”
Czekał na moją odpowiedź, jednak ja tylko skinęłam głową, czekając, aż będzie kontynuował. „Jestem Blake, wierzę, że już poznałaś Masona.”
„Twojego prawnika” powiedziałam, przerywając mu.
„Jest moim najlepszym przyjacielem, nie prawnikiem. Mój prawnik nie przyjeżdżałby, żeby przywieźć moją 'żonę'” przewrócił oczami, a ja skinęłam głową, biorąc głęboki oddech. „Służące pokażą ci twój pokój, nie sądzę, żebyś spodziewała się, że będziemy dzielić pokój, nie mówiąc już o łóżku.”
„Czy muszę pytać, dlaczego w ogóle mnie tu przywiozłeś? Wygląda na to, że nie jesteś nawet zainteresowany małżeństwem, nie miałeś odwagi przyjechać po mnie osobiście. Dlaczego więc robiłeś z tego taki problem?” zapytałam spokojnie.
„Wierz lub nie, nie chcę cię mieć za żonę, jednak nasze małżeństwo wiąże kilka luźnych końców w kilku partnerstwach, które mam z twoim ojcem…”
„Zatem nasze małżeństwo to nic innego jak umowa biznesowa.”
„Mniej więcej” powiedział, utrzymując kontakt wzrokowy. Jego ciało górowało nad moim, gdy podszedł bliżej, a ja musiałam się powstrzymać, żeby nie użyć wiatru, żeby go odepchnąć. Jego silna woda kolońska uderzyła mnie w nozdrza niemal natychmiast.
„Alpha” powiedział mężczyzna bez koszuli, wchodząc do pokoju. Jego oczy były skierowane na podłogę, unikając spojrzenia Blake'a.
„Co się stało, Ryan?”
„Mamy mały problem.”
Ostatnie Rozdziały
#92 Rozdział 92 (Ostatni rozdział)
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#91 Rozdział 91
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#90 Rozdział 90
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#89 Rozdział 89
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#88 Rozdział 88
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#87 Rozdział 87
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#86 Rozdział 86
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#85 Rozdział 85
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#84 Rozdział 84
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#83 Rozdział 83
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












