
Zawładnięta przez Bezwzględnego CEO
Adry Moon · Zakończone · 44.6k słów
Wstęp
Czy będą w stanie naprawić swoje różnice i cieszyć się małżeństwem, czy też skończą rozwodem?
~
„Mówiłem ci już wcześniej, jesteś moja! Wyjdziesz za mnie, urodzisz moje dzieci i będziesz moją własnością aż do dnia, w którym jedno z nas umrze!” Warknął, tracąc cierpliwość.
„Mam być twoją własnością, twoją więźniarką?” Spojrzała na niego z całej siły.
„Nazywaj to, jak chcesz! Nie masz dokąd uciec!” Oświadczył, zanim przyciągnął ją na swoje kolana, trzymając ją mocno w ramionach.
Zderzył swoje usta z jej, wciskając język do jej ust. Wbrew swojej woli, jej ciało rozluźniło się w odpowiedzi, straciła zdolność oddychania. Nie mogła słyszeć, nie mogła widzieć, nie mogła czuć niczego innego, poza Edmundem, który brał jej usta jak tonący człowiek potrzebujący tlenu.
‘Isabela jest cholernie moja! Moja kobieta! Nic tego nie zmieni!’
Rozdział 1
„Boże, jaki on jest przystojny!”
Isabella niemal śliniła się, bezwstydnie wpatrując się w nieznajomego, który wszedł do drugorzędnej knajpy, gdzie pracowała cztery dni w tygodniu i gdzie spędzała resztę swojego wolnego czasu.
Tego dnia przyszła na lunch, ale to miejsce było dla niej jak dom i wiedziała, że on tu nie pasuje. Restauracja z gwiazdką Michelin wydawała się bardziej odpowiednia dla kogoś takiego jak on.
Naturalnie, wzbudził jej zainteresowanie. Miał oczy, które mogłyby pochłonąć duszę, o oszałamiającym kolorze burzliwego oceanu w pochmurny dzień. Taki dzień, który spędza się w domu w łóżku, kochając się.
Ciemne, niechlujne włosy, niesamowicie zmysłowe pełne usta i bardzo męska szczęka, która mogła zmusić kogoś do wpatrywania się w niego bez kontroli nad sobą. Silne, mocno zbudowane ciało, które było wyraźnie widoczne pod jego garniturem od Armaniego, bez wątpienia szytym na miarę.
Spojrzał na swój limitowany zegarek Rolex z dezaprobatą, w duchu przeklinając osobę, która prawdopodobnie spóźniała się na spotkanie.
„Kto by się odważył?” Isabella uśmiechnęła się do siebie.
„Zastanawiam się, czy to mężczyzna czy kobieta, na którą czeka?” Debatowała w myślach.
Nie mogła go przejrzeć, choć miała tajemną przyjemność czytania w ludzkich umysłach. I zazwyczaj miała rację.
„No, przeważnie. Miałam swoje doświadczenia z oszustwami w moim wieku!”
Jej ciało drżało, ale szybko otrząsnęła się z ponurych wspomnień i skierowała swoją uwagę na nieznajomego, próbując go przejrzeć.
Według niej, na świecie były dwa rodzaje inteligencji. Wrodzona i zdobyta przez naukę. Jej była niewątpliwie wrodzona, choć dużo czytała.
Pożądanie.
Po raz pierwszy od czasu, gdy zerwała ze swoim zdradzającym chłopakiem, który próbował wciągnąć ją w prostytucję, poczuła pożądanie do nieznajomego, który prawdopodobnie trafił do tej obskurnej knajpy przez przypadek.
Były chłopak Isabelli, Asher, próbował przekonać ją, by sprzedała swoje dziewictwo za milion dolarów obrzydliwemu starcowi, obiecując jej, że za te pieniądze będą mieli wielkie wesele, kupią dom i będą żyć szczęśliwie.
Miała wtedy osiemnaście lat i była naiwna. Prawie się zgodziła, ale Bóg wydawał się jej sprzyjać i pewnej nocy, gdy wróciła wcześniej z wieczornych zajęć, przyłapała go z inną kobietą.
Z prostytutką.
Okazało się, że jego praca polegała na rekrutowaniu młodych dziewczyn do prostytucji, a fakt, że profesor Geller odwołał swoje zajęcia, uratował jej życie, jej istnienie.
Więc tak, przestała ufać mężczyznom. Zazwyczaj unikała rozglądania się, a szkoda, bo wydawało się, że coś traciła.
„Patrzenie nic nie kosztuje!” Skrzyżowała nogi, próbując stłumić gwałtowne pożądanie. Każda komórka jej ciała się obudziła.
„Interesujące. Życie było ostatnio boleśnie nudne. A fakt, że od dawna nie używałam swojego wibratora, nie pomaga.”
Isabella nie była zakonnicą. Wciąż dziewica w sprawach mężczyzn, ale wiedziała, jak sprawić sobie przyjemność.
Kontynuowała obserwowanie go, popijając ostatnie krople swojej kawy. I prawdę mówiąc, nie była jedyną, która to robiła. Cztery kobiety siedzące przy stole po jej prawej stronie nic nie robiły, tylko szeptały i chichotały od momentu, gdy wszedł do pomieszczenia.
Oglądały go od stóp do głów, i można by powiedzieć, że miał wszystkich pod jakimś rodzajem zaklęcia, nawet mężczyźni tam czuli pewien rodzaj zastraszenia.
„Jest niesamowicie oszałamiający, ten absurdalnie gorący mężczyzna.” Instynktownie odgarnęła kosmyk włosów za ucho.
„Śnij dalej, Isabella! Oczywiste jest, że nigdy nie zwróciłby uwagi na kogoś, kto bywa w takim obskurnym miejscu. Co więcej, na kogoś, kto tu pracuje!”
Ponownie rozejrzała się po otoczeniu, każda z kobiet tam rzuciłaby się mu do stóp, gdyby tylko dał sygnał dostępności.
Ale lepiej, żeby nie miały zbyt wielkich nadziei. Taki mężczyzna nigdy nie spojrzałby drugi raz na kogoś, kto nie wyglądał jak z okładki topowych magazynów. Nie było tam nikogo, kto pasowałby do tego opisu, Isabella była tego pewna.
Poczuła się żałośnie, kończąc jedzenie i picie kawy, musiała opuścić to miejsce, nie było powodu, by dłużej tam zostawać. Już było żałosne, że jadła tam w swój dzień wolny, ale miała zniżkę pracowniczą, co pozwalało jej zaoszczędzić trochę pieniędzy.
„Cieszyłam się tym tak, jakbym oglądała dobry spektakl, ale siedzenie tutaj i ślinienie się na widok przystojnego nieznajomego na pewno nie zapłaci czynszu. Muszę iść do mojej drugiej pracy na pół etatu.”
Poprosiła o rachunek i czekając, aż kelner przyniesie go do jej stolika, sprawdziła makijaż i założyła kurtkę.
Zapłaciła, co była winna, plus napiwek. Wiedziała z doświadczenia, że kelnerzy tam utrzymują się z napiwków, i mieli zasadę, by dawać sobie nawzajem małe napiwki, gdy jedli w tym miejscu.
Kierując się w stronę wyjścia, zdezorientowana obserwowała, jak mężczyzna z gracją zmierza w jej kierunku. Jej oddech utknął w gardle, poczuła potrzebę przełknięcia śliny.
Jego spojrzenie pochłaniało ją niemal łapczywie, jego oczy wędrowały w górę i w dół jej ciała, prawie poczuła potrzebę sprawdzenia, czy ma na sobie ubrania. Isabella była już pewna, że się rumieni.
Cztery kobiety z prawego stolika, wraz z innymi w pobliżu, wymieniały spojrzenia pełne pytań i wykrzykników.
„Teraz jestem częścią przedstawienia! Cholera, gdybym wiedziała wcześniej, sprzedawałabym bilety!”
„Czy jesteś Isabella Duarte?” Zapytał, jego przenikliwy ton wibrował męskością.
„Tak.” Walczyła, by znaleźć głos, by odpowiedzieć, i tak brzmiał on dla niej obco. „A ty jesteś?”
„Edmund Stark.” Dodał. „Wiesz, kim jestem?”
Tak, znała to przeklęte nazwisko bardzo dobrze. Miała nadzieję, że nigdy nie spotka członka rodziny Stark.
Przedstawienie się skończyło, i choć było zabawne, póki trwało, teraz nienawidziła każdej komórki swojego ciała, która czuła podniecenie w jego obecności.
Skinęła głową. Nawet nie zamierzała marnować na niego słów.
„Musisz iść ze mną!” Zażądał.
Jakby miała gdziekolwiek z nim iść. „To nigdy się nie stanie!” Oświadczyła głośno i wyraźnie, patrząc na niego gniewnie.
„To dość pilne!” Naciskał, chwytając ją za łokieć, naruszając jej przestrzeń osobistą.
Jego dość znajomy dotyk uderzył ją jak piorun, nie że wiedziałaby, jak to naprawdę jest. Jej serce przestało bić na kilka chwil, fale gorąca zalały całe jej ciało przy tym prostym dotyku.
Usunęła jego rękę z jej łokcia, patrząc na niego z obrzydzeniem.
„Zarezerwowałem pokój w hotelu w…”
Jakie to bezczelne z jego strony. „Jestem pewna, że tak, ale nie obchodzi mnie to!” Przerwała mu, nie miała najmniejszego zainteresowania dowiedzeniem się, gdzie się zatrzymał.
Edmund był w szoku. Chciał okłamać samego siebie, że źródłem jego niezadowolenia było jej śmiałe zachowanie, którego nikt nie odważył się okazywać w jego obecności, ale to była zupełnie inna przyczyna.
Widział ją na zdjęciach, ale one nie oddawały jej sprawiedliwości, Isabella była o wiele piękniejsza na żywo. Choć nienawidził przyznać to nawet przed sobą, była najpiękniejszą kobietą, jaką kiedykolwiek widział, a to mówiło wiele.
Orzechowe oczy w kształcie migdałów, gęste jasnobrązowe włosy, które nosiła w długich lokach. Doskonale wyrzeźbiony nos wraz z czerwonymi pełnymi ustami zdobiły jej twarz.
Jej gładka, opalona skóra była idealnym dopasowaniem do jej zmysłowo zakrzywionego i dobrze zdefiniowanego ciała, które prosiło się o eksplorację. Jego wyobraźnia miała natychmiastowy wpływ na jego ciało, jego penis stwardniał w spodniach.
Pomimo faktu, że była zupełnie inna od jego zwykłego typu, przynajmniej będzie miał jakąś przyjemność, biorąc swoją zemstę.
„Jej rodzina zrujnowała wszystko, co rodzina Stark budowała przez pokolenia, cierpienie i rozpacz były naszymi przyjaciółmi przez lata, aż przetrwaliśmy wszystkie trudności i zrobiliśmy sobie pieprzone imię. Imię, które wywołuje natychmiastowy strach u tych, którzy je słyszą. Nazwisko Stark.”
Rodzina Duarte nie mogła przyjść i zabrać tego wszystkiego, był zdeterminowany, by do tego nie dopuścić.
Gdyby nie nienawidził jej rodzaju tak bardzo, może sprawy potoczyłyby się inaczej między nimi, ale nienawidził ich i to ona musiała zapłacić cenę.
Patrząc na nią z poziomem nienawiści po przedstawieniu się, wciąż musiał przekazać jej straszne wieści. „Twoja siostra miała wypadek samochodowy.”
„C-co?” Jakby uderzyła w niewidzialną ścianę, nagle się zatrzymała, była w drodze do wyjścia.
„Chodź ze mną, powinniśmy porozmawiać w prywatnym miejscu!” Wskazał jej drogę do swojego samochodu, drżała od stóp do głów, podczas gdy inni klienci obserwowali wszystko z gorącym zainteresowaniem.
Ostatnie Rozdziały
#41 Rozdział 41 - Ostatni rozdział
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#40 Rozdział 40 - Złamane serce
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#39 Rozdział 39 - Naleśniki jagodowe
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#38 Rozdział 38 - W nurcie chwili
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#37 Rozdział 37 - Wyjście
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#36 Rozdział 36 - Za późno
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#35 Rozdział 35 - Nieoczekiwane
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#34 Rozdział 34 - Porwany
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#33 Rozdział 33 - Prawda
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#32 Rozdział 32 - Niepokojące uczucie
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Pułapka Asa
Aż do siedmiu lat później, kiedy musi wrócić do rodzinnego miasta po ukończeniu studiów. Miejsca, gdzie teraz mieszka zimny jak kamień miliarder, dla którego jej martwe serce kiedyś biło.
Zraniony przez przeszłość, Achilles Valencian stał się człowiekiem, którego wszyscy się bali. Żar jego życia wypełnił jego serce bezdenną ciemnością. A jedynym światłem, które utrzymywało go przy zdrowych zmysłach, była jego Różyczka. Dziewczyna z piegami i turkusowymi oczami, którą uwielbiał przez całe życie. Młodsza siostra jego najlepszego przyjaciela.
Po latach rozłąki, gdy nadszedł wreszcie czas, by schwytać swoje światło w swoje terytorium, Achilles Valencian zagra swoją grę. Grę, by zdobyć to, co jego.
Czy Emerald będzie w stanie odróżnić płomienie miłości i pożądania oraz uroki fali, która kiedyś ją zalała, aby chronić swoje serce? Czy pozwoli diabłu zwabić się w jego pułapkę? Bo nikt nigdy nie mógł uciec z jego gier. On dostaje to, czego chce. A ta gra nazywa się...
Pułapka Asa.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Od Zastępczyni do Królowej
Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.
Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.
W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?
Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!












