
Zdobycie Dziedzica, Który Mnie Dręczył
Sophie_RS · Zakończone · 172.9k słów
Wstęp
Patrzę w jego przepiękne zielone oczy i moja odpowiedź jest natychmiastowa: „Tak.”
„A czy ty, Nathan Edward Ashford, bierzesz April Lillian Farrah za żonę, na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, aż do śmierci?”
Nathan ściska moją dłoń i pochyla się do przodu. Jego usta muskają moje ucho, wywołując dreszcz na moich plecach.
„Naprawdę jesteś bezczelna, April,” szepcze. „Bezczelna i złudna.” Potem odsuwa się i obdarza mnie najszerszym, najbardziej złowieszczym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałam, po czym ogłasza całemu kościołowi: „Wolałbym. Zjeść. Gówno.”
Życie April jest już wystarczająco skomplikowane – balansowanie między przytłaczającymi rachunkami medycznymi młodszej siostry a stresującymi studiami po stracie obojga rodziców. Ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuje, jest Nathan Ashford: jej pierwsza miłość, która złamała jej serce i upokorzyła ją w liceum, wracając do jej życia.
Odkrywa, że Nathan jest jednym z trzech spadkobierców najpotężniejszej rodziny w mieście, która organizuje konkurs na znalezienie żony. April absolutnie nie chce mieć z tym nic wspólnego – dopóki jej wścibska współlokatorka nie zgłasza jej kandydatury.
Nagle wrzucona w luksusowy świat Nathana, musi poradzić sobie z towarzyskimi manierami, zaciętą rywalizacją i niepokojącymi sekretami. Ale najtrudniejsze wyzwanie? Ponowne spotkanie z Nathanem i uczucia, które w niej budzi.
Czy April wyjdzie z tego z nienaruszonym sercem – czy Nathan zniszczy ją po raz kolejny?
Rozdział 1
Zastanawiam się, ile kłopotów będę miała, jeśli wyleję wrzątek na Profesora Lincolna albo dźgnę rękę, którą przesuwa po moim ramieniu, widelcem.
Krzywię się, mając nadzieję, że to przejdzie jako uprzejmy uśmiech, i odsuwam rękę od jego. „Rozumiem, Profesorze; dostarczę papiery w poniedziałek, obiecuję.”
Elias Lincoln, mój profesor od podstaw genetyki i największy obrzydliwiec na tej planecie, patrzy na mnie z pożądaniem, jego błotniste oczy przesuwają się po moim ciele w sposób, który sprawia, że przebiega mnie dreszcz obrzydzenia.
„Wiesz, April,” mówi chrapliwie, „jako moja asystentka, oczekuję od ciebie więcej.”
Przełykam ślinę, odwracając się z powrotem do zamówienia na kawę, które przygotowuję. Piątki są zawsze pracowite w Rover, lokalnej kawiarni na kampusie. Ostatnią rzeczą, której potrzebuję, jest mój zboczony profesor próbujący mnie nękać w mojej drugiej pracy, używając mojej pierwszej jako pretekstu.
„Rozumiem, Profesorze,” odpowiadam, starając się skupić na rysowaniu wzoru liścia na latte, które przygotowałam. „Byłam trochę zajęta, ale dotrzymam słowa.”
„Wiesz, że również nie zdajesz mojego przedmiotu, prawda, April?”
Wzdycham. „Dotrzymam słowa, Profesorze,” powtarzam.
„Wiesz, jeśli bycie asystentką jest dla ciebie za trudne, są… inne rzeczy, które możesz zrobić za wynagrodzenie.” Moja ręka drgnęła, gdy znowu sięgnął po mnie i przesunął palcem po moim ramieniu. Syczę, gdy trochę kawy wylewa się, parząc moją rękę.
Rzucam okiem na Mindy, moją menedżerkę. Nasze spojrzenia spotykają się na chwilę i wiem, że widzi moje błaganie, ale odwraca wzrok, ignorując fakt, że jestem nękana tuż pod jej nosem.
„W porządku,” wyciskam przez zęby, przygotowując nową filiżankę kawy.
„Mogę cię również douczyć?” Jego ręka przesuwa się wyżej po moim ramieniu, a ja zamieram, gdy dotyka mojego biustu. „Oczywiście prywatnie.”
„Jeśli skończyłeś z kawą, Profesorze,” wyciskam przez zęby, robiąc celowy krok w tył, „mamy dziś sporo pracy.”
Drań uśmiecha się złośliwie. „Trzy dni.”
„Co?”
„Jeśli nie zgodzisz się na moje prywatne korepetycje w ciągu trzech dni, będę musiał znaleźć inną asystentkę.”
Zaniemówiłam, czując w równym stopniu przerażenie i złość. „Zwolnisz mnie, bo nie chcę z tobą spać?” pytam niedowierzająco.
Kręci głową. „Dlaczego musisz to tak wulgarnie ujmować?”
„Bo tak właśnie jest,” syczę.
„Potrzebuję tej pracy, Profesorze.” Mój ton staje się błagalny. „Moja siostra ma cukrzycę typu 1 i jestem jej opiekunem, nie mamy ubezpieczenia, a jej leczenie jest tak drogie, że—”
„Wszystko, co słyszę, to że mogłabyś skorzystać z dodatkowych korepetycji.” Wstaje i uśmiecha się złośliwie. „Trzy dni, April.”
A potem odchodzi.
Patrzę na szklane drzwi w absolutnym niedowierzaniu, czując, że się topię — pod ciężarem jego propozycji, konsekwencjami, jeśli odmówię. Absolutnym bałaganem, jakim jest moje życie.
Jeśli stracę pracę asystentki, nie będę w stanie opłacić leków June, połowy czynszu ani czesnego na następny semestr.
Łza spływa po mojej twarzy, wpadając do filiżanki kawy w mojej ręce z cichym pluskiem.
„Cześć, Lou,” witam, gdy wieczorem wracam do mieszkania.
Moja współlokatorka, Louise, odwraca się do mnie z kanapy. „April!” Ścisza telewizor i podbiega do mnie, żeby mnie przytulić.
"Siema," wzdycham, wtulając się w nią, czując, jak ciężar dnia zagraża, że mnie przygniecie.
"April..." Odciąga się lekko, a jej ostre niebieskie oczy badają mnie, z pewnością zauważając moje zaczerwienione oczy i worki pod nimi. "Wszystko w porządku?"
Wzruszam ramionami, kładąc torby z zakupami na blacie.
"Gdzie jest June?"
"Śpi," odpowiada Louise.
Spoglądam na zegarek. "Czy ona—"
"Dostała zastrzyk insuliny i zjadła kanapkę z kurczakiem na kolację—pełnoziarnisty chleb."
Uśmiecham się zmęczona do mojej współlokatorki. "Jesteś aniołem, Lou; nie wiem, co bym bez ciebie zrobiła."
Ona wzrusza ramionami. "Robię, co mogę, żeby pomóc. Wyczerpujesz się, April."
Wzdycham, rozpakowując zakupy. "Jestem wszystkim, co ona ma."
"April—"
"Jeśli nie będę ciężko pracować, jeśli nie zdobędę pieniędzy na jej leki i coś jej się stanie—" Biorę drżący oddech, gdy przez myśl przemyka mi obraz. Moi rodzice—leżący martwi na podłodze po przedawkowaniu heroiny.
Potrząsam głową, zmuszając wspomnienie do odejścia.
"Nie mogę jej też stracić."
Louise wzdycha, zabierając mi z ręki pudełko płatków. "A co z tobą?" pyta, idąc w stronę szafki. "Dostałaś się do szkoły na stypendium naukowe, a teraz ledwo zdajesz na trójki, bo jesteś zbyt wyczerpana i wypalona. Straciłabyś stypendium, gdyby nie twoja praca asystentki—"
"Profesor Lincoln chce mnie przelecieć."
Louise zamiera. "Co?"
Wzruszam bezradnie ramionami, czując, jak łzy napływają mi do oczu. "Jeśli się nie zgodzę w ciągu trzech dni, stracę tę pracę."
"O, April," wzdycha i przyciąga mnie do siebie, głaszcząc mnie po plecach z miłością. "Biedactwo."
Pociągam nosem, opierając brodę na jej ramieniu. "Jestem taka zmęczona, Lou," szepczę.
Cieszę się, że June śpi. Zawsze muszę być odważna dla mojej małej siostry. Gdyby kiedykolwiek dowiedziała się, jak bardzo jestem rozbita...
Nie może znieść utraty ostatniej osoby, którą uważa za rodzica.
"Zgłośmy go do Działu Studenckiego," mówi Louise.
Parskam. "Nie mam dowodów; to będzie moje słowo przeciwko je—"
Zamieram, wpatrując się w telewizor za Louise.
"Co?" pyta, odsuwając się.
Wpatruję się w telewizor—w wywiad, który trwa. Mężczyzna i kobieta w wieku około pięćdziesięciu lat, z trzema chłopcami w dwudziestce stojącymi za nimi, uśmiechającymi się grzecznie do kamery.
"Lou," szepczę. "Głośniej."
"Co?"
"Głośniej," nalegam, wpatrując się w chłopaka w środku.
Krótkie ciemne loki, niesamowicie inteligentne zielone oczy, grzesznie kuszące usta. Twarz wyrzeźbiona przez samych bogów.
„To jakiś żart, prawda?” Okrutnie szyderczy śmiech. „Ja, całować cię? Wolałbym zjeść gówno.”
Więcej śmiechu, okrutnego i szyderczego—i dźwięk mojego młodego, nastoletniego serca pękającego.
Louise znajduje pilota i wkrótce dźwięk wypełnia pokój.
"...i oto macie," mówi reporter. "Panie i panowie, to wasza szansa, aby wziąć udział w prawdziwej wersji programu The Bachelor. Ashfordowie przyjmują zgłoszenia na panny młode dla swoich trzech synów—Lucasa, Petera i Nathana. Trzej spadkobiercy muszą znaleźć odpowiednie żony, aby móc ruszyć naprzód i rozpocząć nową generację przywództwa Ashfordów."
Przełykam ciężko. Nathan Ashford. Moja szkolna miłość—nie, miłość to za małe słowo.
Moja pierwsza miłość.
I moje pierwsze złamane serce.
Ostatnie Rozdziały
#179 ROZDZIAŁ 179: MIŁOŚĆ I ADORACJA
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#178 ROZDZIAŁ 178: CAMILLE ISABELLE ASHFORD
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#177 ROZDZIAŁ 177: MARZENIE DZIĘKCZYNIENIA
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#176 ROZDZIAŁ 176: WYGRALIŚMY
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#175 ROZDZIAŁ 175: ŚMIĘ CIĘ
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#174 ROZDZIAŁ 174: ODRODZENIE
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#173 ROZDZIAŁ 173: MDŁY TANDETNY
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#172 ROZDZIAŁ 172: NASZA PRZYSZŁOŚĆ
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#171 ROZDZIAŁ 171: KWIECIEŃ W PARYŻU
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025#170 ROZDZIAŁ 170: BON VOYAGE
Ostatnia Aktualizacja: 11/6/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.












