Znienawidzona Partnerka Alfy

Znienawidzona Partnerka Alfy

WAJE · Zakończone · 304.8k słów

566
Gorące
42.8k
Wyświetlenia
1.7k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Nie chcę widzieć tej anielskiej twarzy, która mnie oszukała i zamordowała moje dziecko, brzydzę się nią, jest niczym więcej niż bezwartościową, bezużyteczną kłamczuchą. Byłem dla niej taki dobry, a ona tak mi się odwdzięcza? Kochałem ją, zmieniłem się dla niej. Znosiłem jej irytujące i żenujące zachowanie, ale wiesz co, zabierz ją z powrotem do Ryana, jeśli musisz, jestem pewien, że był tak ulżył, kiedy ją od niego zabrałem, ale nawet ja żałuję, że to zrobiłem.”
Camilla próbuje się opanować, odzyskując równowagę, ale wciąż jest zapłakana. „Nie mówisz tego poważnie, jesteś tylko wściekły. Kochasz mnie, pamiętasz?” mamrocze, jej wzrok wędruje do Santiago. „Powiedz mu, że mnie kocha i jest tylko wściekły.” błaga, gdy Santiago nie odpowiada, kręci głową, jej wzrok znowu pada na Adriana, który patrzy na nią z pogardą. „Powiedziałeś, że będziesz mnie kochał na zawsze.” szepcze.
„Nie, teraz cię nienawidzę!” krzyknął.
*****
Camilla Mia Burton to siedemnastoletnia dziewczyna bez wilka, pełna niepewności i strachu przed nieznanym. Jest pół-człowiekiem, pół-wilkołakiem; jest potężnym wilkiem, choć nieświadoma mocy, którą w sobie nosi, i ma bestię, rzadki klejnot. Camilla jest tak słodka, jak tylko może być.
Jednak co się stanie, gdy spotka swojego partnera, a on nie jest tym, o czym marzyła?
Jest okrutnym, zimnokrwistym osiemnastoletnim Alfą. Jest bezwzględny i nie akceptuje partnerów, nie chce mieć z nią nic wspólnego. Ona stara się zmienić jego postrzeganie rzeczy, ale on ją nienawidzi i odrzuca, odpychając ją, ale więź partnerów okazuje się silna. Co zrobi, gdy pożałuje, że ją odrzucił i nienawidził?

Rozdział 1

ALPHA I JEJ NIENAWIDZONA PARTNERKA

    ROZDZIAŁ PIERWSZY

       Punkt widzenia Camilli

Moje serce bije jak oszalałe, a z jakiegoś powodu gryzę się w język. Zawsze jestem niespokojna, ale dzisiaj jest inaczej i on to wie. Widział, jak gryzę się w język. Wie, jak ważne to jest dla nas obojga.

Krzyżując ręce za plecami, robię naburmuszoną minę. Jeśli jest coś, czemu nie może się oprzeć, to moje szczenięce oczy.

Jego odpowiedź była opóźniona, niezwykle przemyślana, ale wiem, co powie, zanim to powie. Wzdycha i wiem, jaka będzie odpowiedź, bez wątpienia tak.

„Dobrze, Milla. Możesz mieć, co tylko chcesz.” Mówi, drapiąc się po głowie.

Nie zastanawiam się, zanim rzucam się na niego z ramionami, a on obejmuje mnie, śmiejąc się.

„Dziękuję, dziękuję!” Powtarzam, skacząc w jego objęciach.

„Alpha, potrzebujemy cię.” Ktoś mówi za mną, bez tchu.

Ryan puszcza mnie, a ja skanuję mężczyznę klęczącego przed nami, wygląda, jakby przebiegł maraton, co może oznaczać tylko jedno – kłopoty.

„Co się stało?” Mój brat Ryan, Alfa stada Ciemnego Księżyca, pyta, ciągnąc mnie za sobą. Nazywamy Ryana Mistycznym, bo jest po prostu zbyt dobry, żeby być prawdziwym. Ryan jest najlepszym Alfą, jakiego to stado miało od czasów mojego wujka Enrique, jego ojca.

„Zaraz zaatakują.” Odpowiada mężczyzna, wciąż z pochyloną głową.

„Camila, idź do swojego pokoju i zamknij drzwi.” Ryan nakazuje, nie patrząc na mnie, jego ton jest stanowczy i wyraźny z niepokojem.

Wiem, co się dzieje, gdy Ryan jest wściekły, a to jeden z tych momentów. Ryan zawsze trzymał mnie z dala od oglądania tej strony jego, czy kogokolwiek innego.

Nie oglądam niczego, co zawiera przemoc, bo reaguję... no cóż, powiedzmy, że moja reakcja nie jest przyjemna. Biegnę do swojego pokoju i zamykam za sobą drzwi. Zaczynam liczyć wstecz, żeby odwrócić uwagę od hałasu na zewnątrz, ale mój wysiłek jest daremny. Słyszę wysoki krzyk, a ciekawość miesza się ze strachem.

Próbuję przekonać siebie, żeby nie wyglądać przez okno, ale znajduję się na podglądaniu przez nie. Pierwsze, co widzę, to mężczyzna w średnim wieku trzymający miecz, który zaraz przetnie mojego drugiego brata, Michaela, na pół.

„Nie!”

Krzyczę, zanim zjeżdżam po ścianie na podłogę i kołyszę kolanami do piersi.

Boże, nie, proszę nie. Bóg nie pozwala umierać dobrym ludziom bez powodu, więc Michael jest w porządku, prawda? Ale jeśli umarł, próbując chronić to stado, to umarłby dla dobrej sprawy, prawda? „Nie, Camilla, nie myśl tak.” Mówię sobie. Nie mogę powstrzymać łez, które teraz zamazują mi widzenie, nie że próbuję cokolwiek zobaczyć.

Drzwi do mojego pokoju otwierają się szeroko, mam zamiar krzyczeć jeszcze raz, kiedy widzę, kto to jest, i się rozluźniam. „Chodź tu, kochanie, dlaczego patrzyłaś przez okno?” Mój tata pyta, otwierając ramiona dla mnie.

Nie waham się, biegnąc do niego. Gładzi mnie po plecach i całuje w czubek głowy. „Boję się... Michael... on... ten... mężczyzna...” Mój głos wychodzi ochrypły.

„Nie martw się o niego. Jest w porządku, a ty jesteś bezpieczna, zawsze jesteś tutaj bezpieczna, księżniczko.” Zapewnia mnie, a ja kiwam głową w odpowiedzi. Wiem, że jestem bezpieczna z nim, dopóki moi bracia są ze mną i on też, nic mi się nie stanie.

„Wiesz, że musisz być silna, księżniczko, nie możesz pozwolić, żeby każda drobnostka cię dotknęła.” Wzdycha.

Wyrywam się z jego objęć i mrugam do niego, ocierając łzy. Mój tata był ogromną częścią mojego życia odkąd skończyłam dwa lata.

Moi rodzice zginęli w wypadku samochodowym, gdy miałam dwa lata. Mój wujek Enrique, który jest młodszym bratem mojego ojca, od tamtej pory ma nad mną opiekę. Nazywam go tatą, a jego żonę mamą.

On i jego żona Reina wychowywali mnie jak własną córkę. Byłam najmłodsza z ich dzieci, mieli tylko pięcioro dzieci: Selenę, która wyszła za lekarza z innej watahy, więc już jej nie widujemy.

Delilah, która również wyszła za wojownika z tej samej watahy co Selena. Potem Ryan, nasz obecny Alfa, a następnie bliźniaki Michelle i Michael. Michelle jest żoną członka watahy Midnight Saints.

Całuje mnie w głowę. „Chciałbym móc cię chronić na zawsze.”

„Ryan powiedział, że mogę iść do szkoły.” Pociągam nosem, uśmiechając się do niego nieśmiało.

Chodziłam do szkoły, ale dzieci mnie dokuczały, bo nie byłam taka jak one, więc mama zabrała mnie ze szkoły i od tamtej pory byłam uczona w domu. To miał być mój ostatni rok w szkole średniej. Chciałabym doświadczyć prawdziwej szkoły średniej.

Szczerze mówiąc, mam dość oglądania tego w telewizji i czytania o tym w moich licznych powieściach. Chcę doświadczyć tego osobiście. Ryan powiedział, że nie mógł mnie zapisać do żadnej szkoły, bo to środek semestru, ale przekonałam go i załatwi, żebym mogła iść do szkoły w poniedziałek w przyszłym tygodniu.

Będę musiała pracować bardzo ciężko, ale jestem dość szybka w nauce i otrzymuję ogromne uznanie akademickie.

Zawsze miałam dostęp do egzaminów końcowych i śródsemestralnych z pewnej szkoły. Nauczyciele z tej szkoły zawsze przynosili mi testy i czekali, aż je skończę, a potem porównywali moje wyniki z innymi uczniami. Według nich jestem uczennicą na pięć gwiazdek, dostaję same piątki. Mój tata wydał fortunę na moje wykształcenie i to widać po moich osiągnięciach akademickich.

„A więc dlatego zamówiłaś oprawki do okularów?” Śmieje się.

Krzywię się. „Potrzebuję ich.”

„Księżniczko, badaliśmy twoje oczy, twoje widzenie jest świetne. Dlaczego więc upierasz się przy noszeniu tych okularów?”

„No cóż, ludzie dziwnie patrzą na moje oczy i tego nie lubię.” Mówię szczerze.

Noszę brązowe soczewki kontaktowe i modowe oprawki, żeby ukryć moje oczy. Przyciąga to mniej uwagi i sprawia, że jestem mniej zauważalna po wszystkim, co się wydarzyło w przeszłości. Ludzie nazywali mnie dziwakiem, bo miałam inne oczy i nie miałam wilka, nadal go nie mam. Dziedziczę to po stronie mamy, która była człowiekiem.

„Posłuchaj, jesteś najczystszą istotą w tej paczce. Jesteś piękna i mądra, nie pozwól nikomu mówić ci inaczej.” Tata mówi, czochrając mi włosy.

Spotkałam wystarczająco dużo ludzi, by wiedzieć, że nie jestem „piękna” według standardów społeczeństwa.

Więc co mam powiedzieć? „Dzięki, Tato, ale chciałam zapytać… czy mogę iść z wszystkimi na imprezę u Bety?” Proszę.

Podobnie jak Ryan, jego odpowiedź jest przemyślana. „Porozmawiam z Ryanem i on to załatwi.”

„Nie zgodzi się.” Mówię, marszcząc brwi. Ryan nie pozwala mi chodzić na większość imprez organizowanych w paczce, a co dopiero poza nią? Wątpię, żeby pozwolił mi iść poza paczkę.

„Dopilnuję, żeby się zgodził, księżniczko.” Mówi szczerze.

Skaczę w górę i w dół, klaszcząc w ręce.

„Ale powinnaś cały czas być z Luną lub Betą.” Ostrzega.

„Obiecuję.” Chichoczę, krzyżując palce za plecami.

Jego głowa lekko się przechyla. "Hmm, więc dlaczego krzyżujesz palce?"

Śmieję się i macham rękami przed jego twarzą. "Muszę iść się pakować. Twoja mama mnie zabije, jeśli znowu przegapię lot." Mówi, całując mnie w czoło.

"Będę za wami obojgiem bardzo tęsknić." Narzekam.

Unosząc brew, powstrzymuje uśmiech, "Może powinienem cię zabrać ze sobą?"

Moja odpowiedź jest szybka, "Nie, nie. Rosja jest piękna o tej porze roku i nie martw się, będę tutaj, gdy wrócisz." Mówię, wciągając głęboko powietrze po wypowiedzeniu tych słów.

"Mam nadzieję, księżniczko." Jego głos jest niski z nutą niepokoju, co z kolei martwi mnie. "No cóż... pozwól, że pomogę ci się spakować." Uśmiecham się promiennie.

"Nie, w porządku księżniczko. Idź spotkać się z przyjaciółmi albo rób to, co robią nastolatki."

Szukając humoru w jego oczach, marszczę brwi. "Nie mam 'przyjaciół' i nie robię tego, co robią normalne nastolatki." Wzruszam ramionami. I naprawdę, nie robię. Mam grupę, z którą często się spotykam, ale nie jesteśmy przyjaciółmi. Czuję, że wszyscy muszą być mili, bo jestem młodszą siostrą Alfy i to jest żałosne. Wiem, że MNIE NIENAWIDZĄ.

Tata wzdycha, "Och, Camillo." Wyciąga rękę, biorę ją. Wydaje z siebie mały pomruk frustracji, zanim pocałuje jej grzbiet. "Moje słodkie dziecko." Uśmiecha się.

Czuję, jak ciepło wypełnia moje serce, "Kocham cię." Odpowiadam, uśmiechając się od ucha do ucha, mając nadzieję, że on też się uśmiechnie, i robi to, tylko że uśmiech nie sięga jego oczu. "Ja też cię kocham, moja księżniczko. Mam jeszcze jedną..."

Dźwięk wibracji telefonu przerywa, sięga do kieszeni, wyciąga go i przesuwa palcem po opcji odbioru. Patrzę, jak przykłada go do ucha, drugą ręką wciąż trzymając moją. "Hej! Tak, pamiętam, właśnie sprawdzałem, co u Camilli." Informuje rozmówcę, ponownie całując moją rękę.

To jego sposób na pożegnanie się ze mną, puszcza moją rękę i kieruje się do drzwi, "Wiem, już jestem w drodze." Słyszę, jak mówi, zanim jego głos całkowicie zniknie w korytarzu.

Moi rodzice dużo podróżują i zawsze martwię się, że mogą skończyć jak moi biologiczni rodzice, ale zapewnili mnie, że taka tragedia nie może mnie spotkać dwa razy. Pierwszy raz był nieszczęśliwy, a mama Reina mówi, że Bóg to wynagrodził, przynosząc mnie do nich, ponieważ mieli poronienie w roku, w którym się urodziłam.

Czasami tęsknię za moimi biologicznymi rodzicami, zwłaszcza za mamą. Mam żywe sny o niej, prawdopodobnie wywołane każdą historią, jaką o nich słyszałam. Chciałabym znać ich oboje, ale przynajmniej oni znali mnie i byli dla mnie najlepszymi rodzicami, tak mówi tata.

Oglądałam wiele domowych nagrań moich rodziców, mieli kamery w domu, a nagrania są wyraźne jak dzień, nawet po tylu latach. To tak, jakby wiedzieli, że umrą, zanim dorosnę, zawsze filmowali, oboje wyglądali, jakby wyszli prosto z bajki.

Moja mama była całkowicie olśniewająca, chciałabym wyglądać jak ona. Miała najpiękniejsze oczy, jakie kiedykolwiek widziałam, tata twierdzi, że mam oczy po niej, chociaż moje są jaśniejszego odcienia fioletu niż jej.

Miała piękne włosy, które sięgały tuż nad obojczykiem, jej uśmiech mógł rozświetlić każde pomieszczenie, była nierealna. Mój tata był przystojny i bardzo wysoki. Czasami chciałabym odziedziczyć przynajmniej jego wzrost.

Miał ciemnobrązowe włosy, szare oczy. Mogłam powiedzieć po sposobie, w jaki patrzył na moją mamę, że ją uwielbiał jak najcenniejszy klejnot, jaki król posiada, i dla niego taka była.

Złapałem książkę z półki i ruszyłem na poszukiwanie Arielle, partnerki Ryana. Zerknąłem szybko na zegarek na nadgarstku w poszukiwaniu Ari.

16:24, pewnie jest ze swoimi koleżankami w jadalni na zachodzie. Dwie z jej przyjaciółek należą do innej watahy, ale Ryan, będąc dobrym mężem, wymienił część swoich ludzi, żeby Arielle mogła mieć swoje ukochane przyjaciółki przy sobie. Zawsze myślałem, że zrobił to dlatego, że nie lubi, kiedy jej nie ma, więc w ten sposób może mieć na nią oko.

Idąc do jadalni, potwierdzam swoje przypuszczenia, Bingo! Jest w jadalni z Ashanti, Vanessą i Taminą. Ashanti i Arielle w swoich matching T-shirtach i różowych włosach, dziwny kolor, ale one go udźwigną. Vanessa coś im mówi, a one udają, że słyszą to po raz pierwszy. Podchodząc bliżej, uśmiecham się, zbliżając się do nich. „Hej.” Podnoszę rękę, machając do nich.

Zwracając uwagę na mnie, pokazują swoje najlepsze uśmiechy, szczere uśmiechy. „Hej, skarbie.” mówią jednocześnie. Uśmiecham się uprzejmie, „Zgadnijcie co? Tata powiedział, że przekona Ryana, żeby zabrał mnie z wami na imprezę Beta.”

„No jasne, że idziesz. Zaplanowałam tę imprezę, musisz tam być.” Ashanti chichocze, kręcąc włosy na palcu. Beta to jej mąż.

Arielle przenosi wzrok z Ashanti na mnie, „Mam nadzieję, że nie przestraszyłeś się tego wołania o pomoc, które wydała wataha Frenxo.”

Chciałbym powiedzieć, że nie, ale tak było. Wzruszam ramionami, obrazy tego, co widziałem wcześniej, zalewają mój umysł. Biorę głęboki oddech i patrzę na Arielle. „Czy Michael jest w porządku?”

Chichocze, jej głowa opada do tyłu, a kiedy jej oczy spotykają moje, kiwa głową. „Tak, jest dobrze. Dostarcza martwe ciała do watahy Frenxo.” Uśmiecha się promiennie.

Uwielbia swojego szwagra, a fakt, że jest świetnym wojownikiem dla tej watahy, to dla niej bonus, martwi się mniej, bo on dobrze i z gracją radzi sobie z brudną robotą, ciemną gracją.

„Naładuj swoją barierę dźwiękową.” Nessa uśmiecha się, machając słuchawkami w powietrzu. Obchodząc stół, uśmiecham się i bezgłośnie mówię „Dziękuję” do niej, zanim usiądę obok Miny. Vanessa przesuwa słuchawki, a ja zakładam je, włączając jeden z playlist na jej telefonie.

-I tak właśnie, kontynuują swoją rozmowę, codzienną dawkę tego, co zrobiły lub co wydarzyło się w programie telewizyjnym, który wszystkie oglądają, a na który Arielle ledwo ma czas, a ja? Kładę powieść na stole i przewracam na stronę 243 ciemnego romansu.

Książka, którą zacząłem czytać wczoraj, i muszę powiedzieć, że emocjonalnie mnie wyczerpuje, co może być powodem, dla którego nie mogłem jej odłożyć aż do drugiej nad ranem, poza faktem, że to arcydzieło w najlepszym wydaniu. Dowiedziałem się dawno temu, że żyję dzięki rzeczom, które mnie wyczerpują, ból, niepokój, przypominają mi, że wciąż oddycham, bo martwi ludzie nie czują, prawda?

A może czują? Śledzę linię dialogu palcem, ale mój umysł błądzi. Dziwny dreszcz pełza po moim kręgosłupie, zimniejszy niż klimatyzacja w jadalni.

Mój wzrok podnosi się ze strony, lądując na zaproszeniu leżącym niewinnie na stole między Arielle a Ashanti. Impreza Beta. Z jakiegoś powodu moje serce bije frenetycznym rytmem przeciwko moim żebrom, ostrzegawczy bęben, którego nie potrafię rozszyfrować.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.2k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.9k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.