
Związana z Alfą Deanem, zemsta wyrzutka
Sharon Smallwood · Zakończone · 163.0k słów
Wstęp
Dean był w następnym pokoju—mój Alfa, mój partner, ojciec dziecka, które ukrywałam przez siedem lat. Ale nie obchodziło mnie to.
Nie z Luką. Nie kiedy każda cząstka mnie już poddała się jego dotykowi, zdobyta przez żar jego pragnienia.
Dorastałam wierząc, że jestem bez wilka—po prostu dziewczyną bez przyszłości w stadzie, które czciło siłę. Aż do tej jednej lekkomyślnej nocy z Alfą Deanem, która zmieniła wszystko.
Zostawił mnie z wspomnieniem... I dzieckiem. Uciekłam, bo wiedziałam, co się dzieje z nieślubną królewską krwią. Są wyśmiewani. Odrzucani. Naznaczeni jako bękarty zanim jeszcze nauczą się chodzić.
Teraz, siedem lat później, los przyciągnął mnie z powrotem. Dean szuka swojej Luny, a ja zostałam wybrana jako kandydatka. Spojrzał mi w oczy... i odrzucił mnie przed całym stadem. Myślałam, że to koniec.
Ale wtedy Luka—hybrydowy brat Deana wystąpił naprzód. Nie powinien mnie chcieć.
Jestem zakazana, złamana, matka. Ale sposób, w jaki mnie dotyka, mówi, że już jestem jego. I wiem, co się dzieje, gdy alfa coś rości: Nigdy nie odpuszcza.
Czy przetrwam będąc nagrodą między dwoma Alfami? A kiedy prawda o moim dziecku w końcu wyjdzie na jaw...
Czy którykolwiek z nich nadal mnie wybierze?
Rozdział 1
Perspektywa Lii
Bycie samotną matką nigdy nie było łatwym zadaniem, ale spróbuj być samotną matką bez wilka. Twoje życie stałoby się piekłem, zwłaszcza jeśli mieszkasz w Mieście Attic, gdzie większość to wilkołaki i małe czarownice, które codziennie ryzykują swoje życie, by być wśród wilków.
Niestety dla mnie, nie byłam ani wilkiem, ani czarownicą, a może miałam wilka, ale był cichy, prawie bezużyteczny.
Nie wiem, jak czarownice mnie znalazły ani dlaczego mnie zatrzymały, ale jedno wiem na pewno: pewnego dnia jestem im winna przysługę i muszę nosić tę bransoletkę z koralu, aby chronić się i sprawić, że pomyślą, iż jestem człowiekiem.
Aktualnie siedzę na stołku, wpatrując się w swoje piękne odbicie, susząc włosy. Po tylu odrzuceniach udało mi się dostać pracę w restauracji na obrzeżach Attics, gdzie obecnie mieszkam.
W dni robocze poświęcam się pracy, a weekendy spędzam z synem. Pukanie przerywa moją chwilę piękna, gdy Merlin, mój syn, wchodzi z smutną miną. „Musisz dzisiaj wyjść?” pyta swoim pięcioletnim głosem, niższym niż zwykle.
Nienawidzi, gdy go zostawiam, ale zazwyczaj się nie martwię, bo jest w bezpiecznych rękach. Benedicta, najstarsza czarownica w kowenie Attic, postanowiła go chronić.
Jedno wiem na pewno: czarownice nie łamią swoich obietnic, chyba że skrzywdzisz jedną z nich.
Uśmiecham się, odkładam suszarkę na stół i odwracam się do niego. „Tak kochanie, mamusia musi iść do pracy,” odpowiadam, trzymając jego delikatne dłonie.
Wkłada wolną rękę do kieszeni, co robi zawsze, gdy jest zdenerwowany. Zastanawiam się, czy jego ojciec miał podobną reakcję, kiedy powiedziałam mu, że jestem dziewicą.
Jestem pewna, że myślał, że to głupi pomysł, żeby dziewczyna oddała swoją cnotę komuś, kogo właśnie poznała, ale ja chciałam tego. Czułam, że moje życie jest nudne, bez przyjemności, a seks byłby wielką przyjemnością. W końcu to zrobił, ale zniknął, zanim się obudziłam.
Dokładnie trzy tygodnie później dowiedziałam się, że jestem w ciąży z Merlinem.
„Mogę iść z tobą?” pyta. Głęboko wdycha, jakby próbował dobrze sformułować swoje słowa.
„Tu jest strasznie. Nie ma żadnych dzieci do zabawy, a ciebie nigdy nie ma. Otaczają mnie same stare kobiety, mamo,” wyjaśnia cicho z odrobiną błagania.
Podnosi głowę i patrzy na mnie swoimi miodowymi oczami, a moje serce na chwilę się zatrzymuje. Wiem, jak to jest być w kowenie, pośród czarownic, bez nikogo wokół. Dorastałam w ten sam sposób i było to cholernie samotne.
Dlatego rozumiem jego ból, ale nic nie mogę na to poradzić. Świat na zewnątrz jest dla nas niebezpieczny, zwłaszcza jeśli dowiedzą się o jego smutnej historii. Jego dziadkowie byli wyrzutkami, a jego matka była bezdomna, chociaż czarownice mówiły mi, że mam wilka i potrzebuje on silnego wydarzenia, aby się obudzić.
Dla mnie to było niewiarygodne, żeby wyrzutek urodził pełnego wilka. Nigdy się to nie zdarzyło, a jeśli jest jedna rzecz, której nauczyłam się w życiu, to że dobre rzeczy nigdy mi się nie zdarzają.
„Proszę” błagał ponownie, zanim znów spojrzał na ziemię.
„Merlin, posłuchaj” zaczęłam, choć wiedziałam, że nie mam żadnej wymówki „Mama musi pracować i nie możesz za mną iść, ale obiecuję, że będę przychodzić częściej. Będę przychodzić, kiedy tylko będę mogła, a kiedy uzbieram wystarczająco pieniędzy, zabiorę cię stąd. Dobrze?” zapytałam, a mój głos drżał. Byłam na skraju załamania.
„Obiecujesz?”
„Obiecuję” odpowiedziałam i przytuliłam go. Owinął swoje małe ramiona wokół mojej szyi. Odsunęłam się od jego ramion i zaczęłam go łaskotać, a jego młody, niewinny śmiech wypełnił powietrze.
Po chwili postawiłam go na ziemi i patrzyłam, jak wychodzi z pokoju. Szybko ubrałam się. Lexie by mnie zabiła, gdybym spóźniła się do pracy.
„Mówiłaś, że nie pamiętasz mężczyzny, z którym spałaś?” zapytała Benedicta, opierając się o drzwi. Pokręciłam głową.
„Nie,” odpowiedziałam. Kiedy zaszłam w ciążę z Merlinem, Benedicta się tym nie przejmowała. Byłam w innym kraju, gdzie żyli tylko ludzie. Wilkołaki miały swoje szkoły na terytorium swojego stada.
„Jesteś pewna?” zapytała chłodnym głosem. Przewróciłam oczami z frustracji. Zadawała mi to pytanie od dnia, kiedy Merlin skończył cztery lata.
„Tak. Dlaczego ciągle mnie o to pytasz, Benedicta? Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć?” zapytałam, a mój głos był pełen niepokoju. Wszyscy uznaliśmy, że jest człowiekiem. W końcu mój wilk milczał.
Przez chwilę patrzyła na mnie intensywnie, jej oczy zwęziły się w szparki. „Kiedy Adeline go pobiła ostatnio, wściekł się i przyszedł do mnie, żeby zgłosić, co zrobiła. Czułam dziwne uczucie, Lia,” powiedziała, pozwalając, by to, co właśnie powiedziała, dotarło do mnie.
„Ma wilka. Niezwykle silnego, takiego, którego geny mają tylko Alfy.”
Zmarszczyłam brwi, zdezorientowana jej wyjaśnieniem, zanim do mnie dotarło.
„Czekaj. Chcesz powiedzieć, że jego ojciec może być alfą!?” Mój głos był pełen zaskoczenia i strachu.
Kiwnęła lekko głową i podeszła do mnie. „Musisz go chronić, Lia. Bezparowy dziedzic alfa to abominacja w Attics. Mogą zabić was oboje, zwłaszcza jeśli jest dziedzicem wroga,” powiedziała. Przełknęłam ślinę, pozwalając, by jej słowa do mnie dotarły.
„To niemożliwe. Byłam w Miami. To kraina tylko dla ludzi,” powiedziałam, mój głos był zachrypnięty i słaby z realizacją, że mogę być matką dziedzica wroga i że mogą nas zabić.
Najgorsze było to, że nawet nie pamiętałam jego twarzy ani niczego. Byłam zbyt pijana. Jedyną rozmowę, którą pamiętałam, była ta, którą prowadziliśmy, kiedy mieliśmy się kochać, a sceny były zamazane.
„To ziemia, Lia. Wszystkie stworzenia mają prawo na niej żyć, więc bądź ostrożna. Czarownice mogą nie być w stanie cię uratować,” powiedziała surowym głosem. Kiwnęłam głową i patrzyłam, jak wychodzi z mojego pokoju.
„Lia, jeszcze nie skończyłaś!?” Głos Lexie rozbrzmiał po całym domu.
„Już idę!” krzyknęłam i odsunęłam od siebie wszelki strach, który mnie ogarnął. Nikt nie zabierze mi mojego syna.
Ostatnie Rozdziały
#168 170
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#167 169
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#166 168
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#165 167
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#164 166
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#163 165
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#162 164
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#161 163
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#160 162
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025#159 161
Ostatnia Aktualizacja: 12/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?












