Życie z Graczem

Życie z Graczem

Crystal Oduwa❤️ · Zakończone · 165.3k słów

369
Gorące
82.5k
Wyświetlenia
3.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Camilla to porządna dziewczyna według wszelkich norm — najgorszą rzeczą, jaką zrobiła, było spalenie własnego domu.
Innym skomplikowaniem w jej życiu jest tajemnica, która obejmuje Dylana Emertona.
Absurdalne jest to, że Camilla jest zmuszona wprowadzić się do domu Dylana, alternatywą jest bezdomność.
Bycie tak blisko niego jest bezcelowe; Camilla wraca myślami do przeszłości. Jego dotyk. Ból, który nastąpił. Ale Dylan nie pamięta. Ani trochę.

Jak długo potrwa, zanim ich przeszłość ich dopadnie? I jaki pożytek z nieodpartego przyciągania do siebie nawzajem?

Rozdział 1

CAMILA

Życzliwy policjant przykrył moje drżące ciało kocem, patrzyłam, jak nasz dom płonie do fundamentów. Mama i tata byli kilka kroków dalej, ledwo trzymając nerwy na wodzy, ale wciąż starali się być silni dla mnie. Byłam odrętwiała, no, może nie całkiem, bo miałam drobne obrażenia od biegania na zewnątrz.

Próbowali mnie pocieszyć, ale to nic nie dawało, moje zdjęcia, moje pliki, wszystko zniknęło w mgnieniu oka, a my zostaliśmy bezdomni.

Tata poszedł zadzwonić, próbując znaleźć nam dach nad głową na noc. Pewnie zarezerwujemy pokój w hotelu na noc, ale nie mogę przestać myśleć, jak drogie to będzie, to nie tak, że będziemy mogli zostać w jednym pokoju. Nie mogę nic zrobić, aby im pomóc, nie poprawia to sytuacji, zdając sobie sprawę, że to wszystko moja wina. To moja wina, że nasz dom się zapalił i spłonął do ziemi. Jak mogłam być tak głupia i lekkomyślna?

Jak większość nastolatków, pisałam SMS-y na telefonie z radością, tak się wciągnęłam, że zapomniałam o garnku na kuchence. Gdyby to było jedyne, co się wydarzyło, jeszcze byłoby w porządku, ale nie tylko zapomniałam, garnek by się przypalił, dostałabym burę i wszystko byłoby dobrze. Co bym dała za burę w tej chwili. Oprócz mojej zapominalskiej natury, tak się wciągnęłam w rozmowę, że nieostrożnie rzuciłam serwetkę na palnik, poszłam do swojego pokoju po długopis, żeby coś zapisać. No cóż, to była serwetka i szybko się zapaliła.

Moja nieodpowiedzialność sprawiła, że nie zauważyłam, dopóki nie odezwał się czujnik dymu. Pobiegłam na dół, telefon w jednej ręce, kartka w drugiej, a kuchnia już stała w płomieniach. Zdezorientowana, pobiegłam po wodę, ale było już za późno. To cud, że uciekłam tylko z poparzeniami na plecach i rękach, co oznacza brak bezrękawników dla mnie. To wszystko moja wina, że wszystko, na co pracowaliśmy, przepadło. Sąsiedzi mogli tylko powiedzieć "Przykro mi", a potem wrócili do swoich domów. Przynajmniej oni jeszcze mieli domy.

"Hej, dyniu." Tata powiedział cicho, tuląc mnie. Nie tym razem. Jego delikatne ręce nie mogą mi pomóc. Jestem zbyt pogrążona w swoich myślach, by rozważać możliwość przezwyciężenia poczucia winy, które czuję.

"Przepraszam, tato." Przeprosiłam, wybuchając płaczem. Jak mogłam to zrobić moim rodzicom? Jak pokażę się po tym wszystkim? Będą mnie nienawidzić, jeśli im powiem, ale jeśli tego nie zrobię, poczucie winy będzie mnie gryźć na zawsze. Jestem taka zdezorientowana. Tata nie dostrzegł moich prawdziwych uczuć, albo je źle zinterpretował jako smutek. Nie całkiem błędna interpretacja, byłam smutna, ale nie z powodu, o którym myślał. Mimo to, uśmiechnął się, głaszcząc moje policzki. Zacisnęłam usta i zesztywniałam.

"Nie przepraszaj, kochanie, to nie twoja wina, to był wypadek. Zdarzają się cały czas, nie jesteś w ogóle winna."

Ale ja jestem. Nie ośmieliłam się powiedzieć mu prawdy, że gotowałam. Myślał, że to był wyciek, założył, a ja nie zrobiłam żadnej próby, by to sprostować. Teraz czuję się tylko bardziej winna.

Pokiwałam głową na jego odpowiedź, gdy przytulił mnie mocniej. Wciąż przepraszałam pod nosem, z nieznanego mu powodu.

Udało nam się uratować samochód taty, więc wszyscy wsiedliśmy. Ten samochód to wszystko, co nam zostało.

"Dom był ubezpieczony, ale zajmie trochę czasu, zanim to pokryją," mama oznajmiła, gdy pociągałam nosem. Nie czuła się dobrze po tym, jak wszyscy odeszli, jej twarz opadła i była na skraju załamania, mogłam to wyczuć.

"Idziemy do hotelu czy coś?" zapytałam, podążając za swoim wcześniejszym wnioskiem. Przynajmniej dom był ubezpieczony. To nadal nie czyni tego w porządku, ale lepsze to niż nic w tej chwili.

"Zajmie to trochę czasu, nie możemy ciągle mieszkać w hotelu, a pieniądze, które wydałbym na wynajem mieszkania, będą przeznaczone na zakup nowych ubrań i innych rzeczy dla was dwóch," tata oznajmił z smutnym westchnieniem. Właśnie stracił wszystko, a jedyne, o czym myślał, to ja. Tak mu się odwdzięczam? Taka głupia.

Nie mogłam już tego dłużej trzymać w sobie, chciałam tak bardzo powiedzieć mu prawdę. Pieprzyć konsekwencje i wszystko, co mnie spotka. Po prostu musiałam się przyznać.

"Jest jeszcze jedna opcja. Mam starego przyjaciela. Usłyszał wiadomość, zadzwonił, żeby wyrazić współczucie, a potem uprzejmie zaoferował nam, że możemy u niego zamieszkać na jakiś czas, przynajmniej dopóki nie staniemy na nogi. Jest żonaty i ma dwoje dzieci, ale mają dużo wolnych pokoi, a jedno z jego dzieci jest na studiach."

Westchnęłam. Zazwyczaj ten pomysł w ogóle by mi się nie podobał. Nie chciałabym mieszkać z kimkolwiek, ale teraz...? Nie mieliśmy wyboru. To było albo to, albo ulica.

"A jego drugie dziecko...?"

Wypaliłam z ciekawością.

"Powinnaś go znać, przecież chodzicie do tej samej szkoły."

Naprawdę? Praktycznie z nikim nie rozmawiam, jestem pewna, że to ktoś przypadkowy. Wszyscy westchnęliśmy smutno.

"Tak. Pan Emerton to dobry przyjaciel i wspaniały człowiek." Ogłosił. Stałam na baczność. Zamarłam w tej chwili. Zazwyczaj tysiące ludzi noszą to nazwisko, ale z podanym filtrem; wiem, że to ktoś z mojej szkoły, a obecnie jest tylko jedna osoba o tym nazwisku. O, niech to. Dwa nieszczęścia jednej nocy. Ukryłam twarz w dłoniach i próbowałam zachowywać się normalnie.

"Będę mieszkać z Dylanem Emertonem," wymamrotałam powoli, a on uśmiechnął się, ściskając rękę mojej mamy uspokajająco.

"O nie," wymamrotałam słabo.

"Proszę, nie Dylan, nie mogę znowu stawić mu czoła." Pomyślałam, gdy tata uruchomił silnik. Modliłam się do wszystkich aniołów w niebie, nawet jeśli popełniłam największy grzech, zacisnęłam oczy i modliłam się, żeby Dylan mnie nie pamiętał. Minęły dwa lata, więc mam tylko nadzieję, że mnie zapomniał, chociaż tego samego nie można powiedzieć o mnie, bo wciąż pamiętam go każdej nocy. Prawie jakby to było wczoraj, ale nie było. Minęły ponad dwa lata.

KILKA MINUT PÓŹNIEJ

Samochód taty zatrzymał się przed ogromną rezydencją, wszyscy wysiedliśmy. W takich momentach byłam wdzięczna, że jestem jedynaczką, bo nie mogę sobie wyobrazić, co by się z nami stało, gdyby mama i tata mieli więcej dzieci. To okropne, ale prawdziwe. Pokręciłam głową, zdając sobie sprawę, że to wina Dylana. Nie ma go tutaj, a mimo to wciąż na mnie wpływa. To na pewno jego wina.

Tata wykręcił numer i po kilku sekundach brama otworzyła się automatycznie, by wpuścić jego samochód. Wow.

Tata zaparkował samochód w garażu, wysiadłam powoli z dwoma rzeczami, które udało mi się złapać przed wyjściem, moim telefonem, który był przyczyną, wraz z moim udziałem, i również zabrałam moją bluzę, gdy poszłam na górę, nie pamiętam dlaczego, ale cieszę się, że to zrobiłam. Nie mogłabym bez niej żyć. Zamknęłabym się, gdyby została zniszczona w pożarze. To nie do końca moja bluza, coś pożyczonego, czego mogę nigdy nie zwrócić.

Kilka sekund później drzwi kliknęły i otworzył je mężczyzna w średnim wieku, który był kopią Dylana. To od niego wszystko odziedziczył. Za nim stała piękna kobieta, która wyglądała na dziewiętnaście lat, ale obstawiam, że to matka Dylana.

"Emerton," zawołał tata serdecznie, gdy uścisnęli sobie dłonie. Oto nadchodzi niezręczność.

"Przepraszam, że tak musi być, ale możecie zostać tak długo, jak tylko chcecie." Ogłosiła jego mama.

Mama szturchnęła mnie łokciem jako znak, żebym się odezwała.

"Dobry wieczór, panie i pani Emerton. Jestem Camila, miło mi was poznać," przywitałam się z uśmiechem, mimo wszystkiego, co się dziś wydarzyło.

"Sprawiasz, że czujemy się staro." Powiedzieli, a ja się uśmiechnęłam. Wydają się otwarci.

"Musicie być zmęczeni, powinniśmy wejść do środka, potrzebujecie odpoczynku." Ogłosiła pani Emerton, gdy ściskałam swoje rzeczy, wchodząc do domu.

Nie widziałam żadnych oznak Dylana, może moje modlitwy zostały wysłuchane. Kto wie? Może został wciągnięty w dziurę czasoprzestrzenną.

"Porozmawiamy z twoim tatą, Camila, możesz wybrać dowolny pokój po pierwszym na górze, ten należy do Dylana." Poinstruował pan Emerton. Powoli skinęłam głową i weszłam do środka. Dom był ogromny, analizowałam wystrój, idąc po schodach.

Przeszłam obok pierwszego pokoju, prawie kuszona, by zajrzeć. Prawie.

Postanowiłam trzymać się jak najdalej od niego, więc wybrałam pokój na końcu korytarza.

Pokój był ogromny z uroczym łóżkiem pośrodku. Nie miałam czasu podziwiać wystroju. Ostrożnie zdjęłam ubrania, kładąc telefon na stole i poszłam prosto pod prysznic. Oparzenia nie bolały tak bardzo, środki przeciwbólowe, które dali mi ratownicy, zadziałały błyskawicznie.

Nie wiedziałam, jak długo brałam prysznic, bo tego potrzebowałam. Tam kucnęłam i myślałam o mojej obecnej sytuacji życiowej, gdy woda spływała po moich włosach.

Kiedy wyszłam, luźno zawiązałam ręcznik wokół klatki piersiowej, odwróciłam się i próbowałam zawiązać mokre włosy w mały kok.

Z rękami uniesionymi w powietrzu, węzeł na ręczniku poluzował się i spadł.

"Cześć, ślicznotko."

Usłyszałam ten głos, który nawiedzał moje sny. Przełknęłam ślinę, gdy wstał.

"Dylan," wymamrotałam cicho. Schyliłam się, chwyciłam ręcznik i zabezpieczyłam go na ciele, trzymając go mocno, żeby mieć pewność.

"Podobał mi się ten widok, z przodu byłby jeszcze lepszy."

Syknęłam na jego bezczelność.

"Musisz być tą dziewczyną, o której mówią moi rodzice." Odpowiedział z kpiną.

"Dlaczego wyglądasz znajomo?" Zapytał. Przełknęłam ślinę ponownie, próbując wymyślić dobrą wymówkę.

Moje modlitwy nie zostały wysłuchane.


Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.1k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

306.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

283.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

511.4k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

31.8k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.8k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...