Życie z Graczem

Życie z Graczem

Crystal Oduwa❤️ · Zakończone · 165.3k słów

369
Gorące
71.9k
Wyświetlenia
2.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Camilla to porządna dziewczyna według wszelkich norm — najgorszą rzeczą, jaką zrobiła, było spalenie własnego domu.
Innym skomplikowaniem w jej życiu jest tajemnica, która obejmuje Dylana Emertona.
Absurdalne jest to, że Camilla jest zmuszona wprowadzić się do domu Dylana, alternatywą jest bezdomność.
Bycie tak blisko niego jest bezcelowe; Camilla wraca myślami do przeszłości. Jego dotyk. Ból, który nastąpił. Ale Dylan nie pamięta. Ani trochę.

Jak długo potrwa, zanim ich przeszłość ich dopadnie? I jaki pożytek z nieodpartego przyciągania do siebie nawzajem?

Rozdział 1

CAMILA

Życzliwy policjant przykrył moje drżące ciało kocem, patrzyłam, jak nasz dom płonie do fundamentów. Mama i tata byli kilka kroków dalej, ledwo trzymając nerwy na wodzy, ale wciąż starali się być silni dla mnie. Byłam odrętwiała, no, może nie całkiem, bo miałam drobne obrażenia od biegania na zewnątrz.

Próbowali mnie pocieszyć, ale to nic nie dawało, moje zdjęcia, moje pliki, wszystko zniknęło w mgnieniu oka, a my zostaliśmy bezdomni.

Tata poszedł zadzwonić, próbując znaleźć nam dach nad głową na noc. Pewnie zarezerwujemy pokój w hotelu na noc, ale nie mogę przestać myśleć, jak drogie to będzie, to nie tak, że będziemy mogli zostać w jednym pokoju. Nie mogę nic zrobić, aby im pomóc, nie poprawia to sytuacji, zdając sobie sprawę, że to wszystko moja wina. To moja wina, że nasz dom się zapalił i spłonął do ziemi. Jak mogłam być tak głupia i lekkomyślna?

Jak większość nastolatków, pisałam SMS-y na telefonie z radością, tak się wciągnęłam, że zapomniałam o garnku na kuchence. Gdyby to było jedyne, co się wydarzyło, jeszcze byłoby w porządku, ale nie tylko zapomniałam, garnek by się przypalił, dostałabym burę i wszystko byłoby dobrze. Co bym dała za burę w tej chwili. Oprócz mojej zapominalskiej natury, tak się wciągnęłam w rozmowę, że nieostrożnie rzuciłam serwetkę na palnik, poszłam do swojego pokoju po długopis, żeby coś zapisać. No cóż, to była serwetka i szybko się zapaliła.

Moja nieodpowiedzialność sprawiła, że nie zauważyłam, dopóki nie odezwał się czujnik dymu. Pobiegłam na dół, telefon w jednej ręce, kartka w drugiej, a kuchnia już stała w płomieniach. Zdezorientowana, pobiegłam po wodę, ale było już za późno. To cud, że uciekłam tylko z poparzeniami na plecach i rękach, co oznacza brak bezrękawników dla mnie. To wszystko moja wina, że wszystko, na co pracowaliśmy, przepadło. Sąsiedzi mogli tylko powiedzieć "Przykro mi", a potem wrócili do swoich domów. Przynajmniej oni jeszcze mieli domy.

"Hej, dyniu." Tata powiedział cicho, tuląc mnie. Nie tym razem. Jego delikatne ręce nie mogą mi pomóc. Jestem zbyt pogrążona w swoich myślach, by rozważać możliwość przezwyciężenia poczucia winy, które czuję.

"Przepraszam, tato." Przeprosiłam, wybuchając płaczem. Jak mogłam to zrobić moim rodzicom? Jak pokażę się po tym wszystkim? Będą mnie nienawidzić, jeśli im powiem, ale jeśli tego nie zrobię, poczucie winy będzie mnie gryźć na zawsze. Jestem taka zdezorientowana. Tata nie dostrzegł moich prawdziwych uczuć, albo je źle zinterpretował jako smutek. Nie całkiem błędna interpretacja, byłam smutna, ale nie z powodu, o którym myślał. Mimo to, uśmiechnął się, głaszcząc moje policzki. Zacisnęłam usta i zesztywniałam.

"Nie przepraszaj, kochanie, to nie twoja wina, to był wypadek. Zdarzają się cały czas, nie jesteś w ogóle winna."

Ale ja jestem. Nie ośmieliłam się powiedzieć mu prawdy, że gotowałam. Myślał, że to był wyciek, założył, a ja nie zrobiłam żadnej próby, by to sprostować. Teraz czuję się tylko bardziej winna.

Pokiwałam głową na jego odpowiedź, gdy przytulił mnie mocniej. Wciąż przepraszałam pod nosem, z nieznanego mu powodu.

Udało nam się uratować samochód taty, więc wszyscy wsiedliśmy. Ten samochód to wszystko, co nam zostało.

"Dom był ubezpieczony, ale zajmie trochę czasu, zanim to pokryją," mama oznajmiła, gdy pociągałam nosem. Nie czuła się dobrze po tym, jak wszyscy odeszli, jej twarz opadła i była na skraju załamania, mogłam to wyczuć.

"Idziemy do hotelu czy coś?" zapytałam, podążając za swoim wcześniejszym wnioskiem. Przynajmniej dom był ubezpieczony. To nadal nie czyni tego w porządku, ale lepsze to niż nic w tej chwili.

"Zajmie to trochę czasu, nie możemy ciągle mieszkać w hotelu, a pieniądze, które wydałbym na wynajem mieszkania, będą przeznaczone na zakup nowych ubrań i innych rzeczy dla was dwóch," tata oznajmił z smutnym westchnieniem. Właśnie stracił wszystko, a jedyne, o czym myślał, to ja. Tak mu się odwdzięczam? Taka głupia.

Nie mogłam już tego dłużej trzymać w sobie, chciałam tak bardzo powiedzieć mu prawdę. Pieprzyć konsekwencje i wszystko, co mnie spotka. Po prostu musiałam się przyznać.

"Jest jeszcze jedna opcja. Mam starego przyjaciela. Usłyszał wiadomość, zadzwonił, żeby wyrazić współczucie, a potem uprzejmie zaoferował nam, że możemy u niego zamieszkać na jakiś czas, przynajmniej dopóki nie staniemy na nogi. Jest żonaty i ma dwoje dzieci, ale mają dużo wolnych pokoi, a jedno z jego dzieci jest na studiach."

Westchnęłam. Zazwyczaj ten pomysł w ogóle by mi się nie podobał. Nie chciałabym mieszkać z kimkolwiek, ale teraz...? Nie mieliśmy wyboru. To było albo to, albo ulica.

"A jego drugie dziecko...?"

Wypaliłam z ciekawością.

"Powinnaś go znać, przecież chodzicie do tej samej szkoły."

Naprawdę? Praktycznie z nikim nie rozmawiam, jestem pewna, że to ktoś przypadkowy. Wszyscy westchnęliśmy smutno.

"Tak. Pan Emerton to dobry przyjaciel i wspaniały człowiek." Ogłosił. Stałam na baczność. Zamarłam w tej chwili. Zazwyczaj tysiące ludzi noszą to nazwisko, ale z podanym filtrem; wiem, że to ktoś z mojej szkoły, a obecnie jest tylko jedna osoba o tym nazwisku. O, niech to. Dwa nieszczęścia jednej nocy. Ukryłam twarz w dłoniach i próbowałam zachowywać się normalnie.

"Będę mieszkać z Dylanem Emertonem," wymamrotałam powoli, a on uśmiechnął się, ściskając rękę mojej mamy uspokajająco.

"O nie," wymamrotałam słabo.

"Proszę, nie Dylan, nie mogę znowu stawić mu czoła." Pomyślałam, gdy tata uruchomił silnik. Modliłam się do wszystkich aniołów w niebie, nawet jeśli popełniłam największy grzech, zacisnęłam oczy i modliłam się, żeby Dylan mnie nie pamiętał. Minęły dwa lata, więc mam tylko nadzieję, że mnie zapomniał, chociaż tego samego nie można powiedzieć o mnie, bo wciąż pamiętam go każdej nocy. Prawie jakby to było wczoraj, ale nie było. Minęły ponad dwa lata.

KILKA MINUT PÓŹNIEJ

Samochód taty zatrzymał się przed ogromną rezydencją, wszyscy wysiedliśmy. W takich momentach byłam wdzięczna, że jestem jedynaczką, bo nie mogę sobie wyobrazić, co by się z nami stało, gdyby mama i tata mieli więcej dzieci. To okropne, ale prawdziwe. Pokręciłam głową, zdając sobie sprawę, że to wina Dylana. Nie ma go tutaj, a mimo to wciąż na mnie wpływa. To na pewno jego wina.

Tata wykręcił numer i po kilku sekundach brama otworzyła się automatycznie, by wpuścić jego samochód. Wow.

Tata zaparkował samochód w garażu, wysiadłam powoli z dwoma rzeczami, które udało mi się złapać przed wyjściem, moim telefonem, który był przyczyną, wraz z moim udziałem, i również zabrałam moją bluzę, gdy poszłam na górę, nie pamiętam dlaczego, ale cieszę się, że to zrobiłam. Nie mogłabym bez niej żyć. Zamknęłabym się, gdyby została zniszczona w pożarze. To nie do końca moja bluza, coś pożyczonego, czego mogę nigdy nie zwrócić.

Kilka sekund później drzwi kliknęły i otworzył je mężczyzna w średnim wieku, który był kopią Dylana. To od niego wszystko odziedziczył. Za nim stała piękna kobieta, która wyglądała na dziewiętnaście lat, ale obstawiam, że to matka Dylana.

"Emerton," zawołał tata serdecznie, gdy uścisnęli sobie dłonie. Oto nadchodzi niezręczność.

"Przepraszam, że tak musi być, ale możecie zostać tak długo, jak tylko chcecie." Ogłosiła jego mama.

Mama szturchnęła mnie łokciem jako znak, żebym się odezwała.

"Dobry wieczór, panie i pani Emerton. Jestem Camila, miło mi was poznać," przywitałam się z uśmiechem, mimo wszystkiego, co się dziś wydarzyło.

"Sprawiasz, że czujemy się staro." Powiedzieli, a ja się uśmiechnęłam. Wydają się otwarci.

"Musicie być zmęczeni, powinniśmy wejść do środka, potrzebujecie odpoczynku." Ogłosiła pani Emerton, gdy ściskałam swoje rzeczy, wchodząc do domu.

Nie widziałam żadnych oznak Dylana, może moje modlitwy zostały wysłuchane. Kto wie? Może został wciągnięty w dziurę czasoprzestrzenną.

"Porozmawiamy z twoim tatą, Camila, możesz wybrać dowolny pokój po pierwszym na górze, ten należy do Dylana." Poinstruował pan Emerton. Powoli skinęłam głową i weszłam do środka. Dom był ogromny, analizowałam wystrój, idąc po schodach.

Przeszłam obok pierwszego pokoju, prawie kuszona, by zajrzeć. Prawie.

Postanowiłam trzymać się jak najdalej od niego, więc wybrałam pokój na końcu korytarza.

Pokój był ogromny z uroczym łóżkiem pośrodku. Nie miałam czasu podziwiać wystroju. Ostrożnie zdjęłam ubrania, kładąc telefon na stole i poszłam prosto pod prysznic. Oparzenia nie bolały tak bardzo, środki przeciwbólowe, które dali mi ratownicy, zadziałały błyskawicznie.

Nie wiedziałam, jak długo brałam prysznic, bo tego potrzebowałam. Tam kucnęłam i myślałam o mojej obecnej sytuacji życiowej, gdy woda spływała po moich włosach.

Kiedy wyszłam, luźno zawiązałam ręcznik wokół klatki piersiowej, odwróciłam się i próbowałam zawiązać mokre włosy w mały kok.

Z rękami uniesionymi w powietrzu, węzeł na ręczniku poluzował się i spadł.

"Cześć, ślicznotko."

Usłyszałam ten głos, który nawiedzał moje sny. Przełknęłam ślinę, gdy wstał.

"Dylan," wymamrotałam cicho. Schyliłam się, chwyciłam ręcznik i zabezpieczyłam go na ciele, trzymając go mocno, żeby mieć pewność.

"Podobał mi się ten widok, z przodu byłby jeszcze lepszy."

Syknęłam na jego bezczelność.

"Musisz być tą dziewczyną, o której mówią moi rodzice." Odpowiedział z kpiną.

"Dlaczego wyglądasz znajomo?" Zapytał. Przełknęłam ślinę ponownie, próbując wymyślić dobrą wymówkę.

Moje modlitwy nie zostały wysłuchane.


Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

804.9k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

926.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

574.2k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Powstanie Wygnanej Wilczycy

Powstanie Wygnanej Wilczycy

342.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily
„Biały wilk! Zabij tego potwora!”
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą

436.5k Wyświetlenia · Zakończone · Ray Nhedicta
Nie mogę oddychać. Każdy dotyk, każdy pocałunek od Tristana rozpalał moje ciało, topiąc mnie w uczuciach, których nie powinnam pragnąć – zwłaszcza nie tamtej nocy.
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.6m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi

Accardi

857.8k Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha

Narzeczona Wojennego Boga Alpha

649.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley Above Story
W dniu, w którym Evelyn myślała, że Liam jej się oświadczy, on zaskoczył ją, klękając na jedno kolano—przed jej przyrodnią siostrą, Samanthą. Jakby ta zdrada nie była wystarczająca, Evelyn dowiedziała się okrutnej prawdy: jej rodzice już zdecydowali sprzedać przyszłość jednej córki niebezpiecznemu mężczyźnie: słynnemu Bogu Wojny Alfie Aleksandrowi, o którym krążyły plotki, że jest okaleczony i kaleki po niedawnym wypadku. A panną młodą nie mogła być ich ukochana córka Samantha. Jednak kiedy "brzydki i kaleki" Alfa ujawnił swoje prawdziwe oblicze—niewiarygodnie przystojnego miliardera bez śladu urazu—Samantha zmieniła zdanie. Była gotowa porzucić Liama i zająć miejsce Evelyn jako córka, która powinna poślubić Aleksandra.
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
Nagroda Złego Chłopaka

Nagroda Złego Chłopaka

284.6k Wyświetlenia · Zakończone · Rae Knight
On jest miejscowym łobuzem. Ona jest córką szeryfa.
Zakazani od bycia razem, napędzani swoimi błędnymi wyobrażeniami o sobie nawzajem, ci dwoje nie są dokładnie szczęśliwi, gdy ich drogi się krzyżują, ale co się stanie, gdy te wyobrażenia znikną i zobaczą, kim naprawdę jest ta druga osoba?
Juniper McDaniels, lepiej znana jako June, całe życie była odrzucana przez rówieśników z powodu pozycji jej ojca jako szeryfa. Nikt nie chce spędzać czasu z dziewczyną, której ojciec może ich wsadzić do więzienia.
Na pierwszej imprezie, na którą pozwolono jej pójść przed rozpoczęciem wakacji przed studiami, ratuje życie. Nie byle czyje życie, ale życie łobuza Jake'a Jacobsona, lepiej znanego jako JJ, chłopaka, od którego ojciec kazał jej trzymać się z daleka.
Nagle życie towarzyskie June zmienia się, rozkwita, gdy poznaje najlepszych przyjaciół JJ-a, a w końcu nawet samego łobuza.
Czy ci dwoje będą w stanie zaprzeczyć swojemu wzajemnemu przyciąganiu, czy też ulegną pokusie zakazanego owocu?
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

821.1k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

318.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...