Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

Moonlight Muse · Zakończone · 253.3k słów

241
Gorące
3.1k
Wyświetlenia
0
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?

Rozdział 1

AZURA.

Śmiech rozbrzmiewa w moich uszach, ale nie ma w nim nic wesołego, wypełniony złośliwością i szyderstwem.

„No dalej!”

„Och, co się stało, za bardzo tchórzliwa?”

„Masz być kobietą szefa, nie potrafisz? Za słaba?”

Zamarzam, stojąc między moim chłopakiem a jego ludźmi. Torturują kogoś, kogo nawet nie rozpoznaję w jego wilczej formie, ale cóż nowego, to dla nich norma. Zawsze staram się ignorować jego metody i trzymać się z dala od jego spraw. Staram się skupić na jego dobrych stronach, ale dzisiaj oczekują, żebym dołączyła do ich chorych zabaw.

Nie chcę tego robić, patrząc na krwawą masę na ziemi, moje żołądek się burzy. To nie powinno mieć miejsca.

„Po prostu pociągnij za spust.” Jego głos jest pozbawiony emocji, jego zimne mroczne oczy spotykają się z moimi, gdy podaje mi broń.

„Nie jestem pewna co do tego, to nie to, co mi mówiłeś.” odpowiadam spokojnie, pomimo że żołądek mi się skręca z nerwów.

„Nawet dla mnie, moje małe Zwierzątko?” Przechyla głowę, patrząc na mnie, podczas gdy reszta jego przyjaciół mnie podpuszcza.

Spoglądam na broń, próbując zastanowić się, jak tu trafiłam...

Ale nie wiem, kiedy wpadłam w tę toksyczną relację. Nie jestem osobą, która potrzebuje współczucia, nigdy nie byłam kimś, kto nie może spać w nocy z powodu swoich demonów. Zawsze jestem beztroska, niezmuszona i dzika. Uwielbiam się bawić, podkochiwać się w przystojnych chłopcach w mojej klasie lub jakimkolwiek gorącym Alfa, który krzyżuje mi drogę. Ale teraz... Znajduję się w tarapatach, próbując odpędzić koszmary, w które wplątał mnie mój tak zwany chłopak.

„Proszę, daj spokój, zapomnijmy o tym.” Próbuję to zlekceważyć, owijając ramiona wokół jego szyi i mając nadzieję, że posłucha.

Jego zapach wypełnia moje nozdrza, zmieszany z zapachem papierosów i narkotyków. Jego ręce głaszczą mój pas, a ja staram się przypomnieć sobie człowieka, w którym się zakochałam.

Gdzie on odszedł?

„Zapomnieć o czym? O tak, zapomnieć o tym, co ci powiedział? Pozwól, że sformułuję to inaczej, małe Zwierzątko, nie chcesz być wyrzutkiem, prawda? Obca... Odmienna... Dziwadło?” Jego ton to zimne szyderstwo, gdy jego oczy wiercą się we mnie.Dziwoląg.

Moje serce wali jak młot, gdy wpatruję się w krew wilka na ziemi.

Nie jestem dziwolągiem.

Jestem Azura Rayne Westwood, córką poprzedniego Alfy Watahy Krwawego Księżyca. Nawet jeśli urodziłam się w sposób, który kwestionował same prawa natury, nie jestem dziwolągiem.

Powinnam być martwa, ale nie jestem.

„Dziwoląg. Dziwoląg. Dziwoląg” Jego ludzie zaczynają skandować, tylko podkręcając we mnie gniew. On się uśmiecha, wiedząc, że mnie to denerwuje, sprawiając, że wyrywam się z jego chwytu, moje serce wali gwałtownie, gdy wyrywam mu broń z ręki.

Pamiętam, gdy byłam dzieckiem, nie rozumiałam dlaczego jestem nielubiana. Czasem były dzieci w Wataze szepczące za moimi plecami, ale nie odważyły się na nic, ponieważ jestem córką ich Alfy. Poza tym, nie byłem osobą, z którą można było sobie pozwolić na zadzieranie, zawsze sprawiałam, że każdy, kto próbował mnie skrzywdzić lub kogoś, kogo kocham, cierpiał.

Jednak jest jedno imię, które nigdy mnie nie opuściło - Dziwoląg.

„Zrób to.”

Patrzę na swojego chłopaka, on wie, że nienawidzę tego określenia, ale i tak go używa... To moja wina, to ja byłam na tyle naiwna, by powiedzieć mu moje najciemniejsze sekrety.

„Dobrze.” pluję, obracając się, udając że spełniam jego rozkaz i podnoszę broń.

Co powinnam zrobić?

„Zastrzel go, Kochanie.” Jego cichy głos, przesiąknięty groźnym ostrzeżeniem, dochodzi zza moich pleców.

Moja ręka drży, gdy wpatruję się w jękającego wilka na podłodze.

Jego oddech jest tak płytki...

Żadna ilość logiki nie uzasadnia tego.

Nie zamierzam tego zrobić, ale pokusa, by odwrócić się i zastrzelić mojego tak zw. chłopaka, kusi mnie.

Opuściłam broń, śmiech cichnie, gdy napięta cisza spada na moje akty nieposłuszeństwa.

„Nie zamierzam-”

Zachłysnę się, gdy coś uderza mnie od tyłu, sprawiając, że przypadkowo naciskam spust, ciało na ziemi drży, zanim się uspokoi.

„Nie!” Krzyczę, upuszczając broń, biegnęc do boku wilka.

Nie, nie, nie!

Śmiech podąża za mną, gdy patrzę na wilka przede mną, nie czuję jego tętna, ale nawet nie przemienia się w formę ludzką. Cokolwiek zawierają te kule, jest śmiertelne, działa tak szybko, że nie zdążył się nawet przemienić z powrotem."Judasz!" Krzyczę.

Nastaje cisza, gdy wpatruję się w mężczyznę stojącego tam, zimne spojrzenie skierowane na mnie. Choć nic nie mówi, gniew w jego oczach sprawia, że krew mi zamarza. Nie znosi braku szacunku.

"Nie rozmawiasz ze mną w ten sposób." Szepcze groźnie, zbliżając się do mnie. Chwytając garść krwawego futra wilka, unosi jego ciało z ziemi jednym ruchem. "To ty to zrobiłaś." Przy tych słowach rzuca ciężkie ciało martwego wilka na mnie, a jego waga przygniata moje nogi.

"Żal ci go? To się nim zajmij!" Warczy, gdy patrzę na niego wściekle. Moja złość rośnie, gdy próbuję odepchnąć ciało wilka.

"Kto powiedział, że możesz wstać, moje zwierzątko?"

"To nie jest żart! Mam dosyć ciebie i twoich chorych sposobów." Pluję z rezygnacją.

On nie różni się od innych, ba, jest gorszy.

Jego oczy się ściemniają, chwytając garść moich włosów.

"Oh, nie skończymy, dopóki ja nie powiem." Warczy groźnie.

"Nie jesteś moim własnością, nie jestem twoim zwierzątkiem!" Syczę, wpatrując się w niego z wyzwaniem.

On po prostu głośno się śmieje, jakby moje dziecinne słowa go bawiły, ale ja wiem lepiej. Jest poza siebie złością; właśnie go zbeształam przed jego ludźmi. Nie wybaczy mi tego.

"Tak, tak zrobię. Mam dosyć ciebie." Pluję, serce wściekle mi bije.

Szarpie moją głowę gwałtownie, a używając ręki, którą chwycił wilka, wciera krew po mojej twarzy, zanim brutalnie mnie popycha na ziemię.

"Myślę, że nadszedł czas, by pokazać ci dokładnie, komu przynależysz." Pluje, uderzając mnie w twarz, sprawiając, że moje widzenie się ściemnia...

Wyskakuję nagle z łóżka, całe ciało przemoczone potem, gdy wspomnienia tamtej nocy znów napełniają moje myśli. Serce mi gwałtownie bije, gdy rozglądam się, i zajmuje mi kilka chwil, by zdać sobie sprawę, że jestem w swojej sypialni. Bezpieczna.

Z trudem oddychając, wstaję z łóżka i kieruję się do przyległej łazienki, chlapnąć sobie twarz wodą.Minął rok, odkąd odeszłam od mojego toksycznego byłego, rok od kiedy myślałam, że skończyłam z nim na zawsze. Aż do dwóch dni temu, gdy dostałam film z tamtej nocy wraz z wiadomością: "Pamiętaj, że wiem, co zrobiłaś."

Żołądek mi się zwija, czuję się chora, gdy te słowa rozbrzmiewają w mojej głowie.

Zamykam kran i głęboko oddycham, wracając do mojej sypialni.

Jestem bezpieczna tutaj... prawda?

Niezależnie od tego, ile razy to przemyślę, nie wiem, jak się w to wszystko wplątałam.

Najgorsze jest to, że gdyby moi rodzice wiedzieli, byliby bardziej niż rozczarowani mną, a jedno, czego najbardziej nienawidzę, to ich zawodzić.

Mimo że moi rodzice nie są już Alfa z bratem przejmującym władzę, wciąż cieszą się szacunkiem, ich reputacja jest znana w całym kraju, a tata zasiada w Radzie Króla Alfa. Jest także jednym z Elitarnej Jedynastki, tytuł nieoficjalnie nadany najpotężniejszym Alfom naszych czasów, a ja tylko pogarszam sprawy.

Chciałabym, żebym go nigdy nie poznała, chciałabym móc cofnąć czas. Spoglądając na zegar, zdaję sobie sprawę, że jest piąta rano.

Powinnam spróbować się trochę wyspać. Wyłączam lampkę, gdy nagle telefon piszczy.

Napięcie wzrasta, marszczę brwi, patrząc na eleganckie urządzenie. Głęboko oddycham, odblokowuję go i czytam wiadomość.

"Nie możesz spać? Cóż, dam ci coś, o czym pomyśleć. Wróć do mnie, a myślę, że cała twoja rodzina z przyjemnością obejrzałaby te wszystkie filmy. Chcesz, żeby zobaczyli, jak DZIWACZNA potrafi być ich mała dziewczynka?"

Wiem, o jakie inne filmy mu chodzi, i robi mi się niedobrze.

Nieświadomie zasłaniam ustami usta, żołądek mi się zwija, gdy spojrzę w stronę okna.

On mnie obserwuje.

Podchodzę do okna i wychylam się. Serce mi wali, gdy przeszukuję ciemność na zewnątrz.

Nic.

Nie widzę niczego nietypowego... Czyżby tylko sobie ze mną żartował?

Mój telefon znów piszczy i spoglądam na nową wiadomość, która pojawia się na ekranie, wiadomość, która sprawia, że moja krew zastyga w żyłach.

"Widzę, że wciąż śpisz w samej bieliźnie."

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

439.3k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

612.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

415.6k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

664.8k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

416.7k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

992.5k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Jessica C. Dolan
Bycie drugim najlepszym jest praktycznie w moim DNA. Moja siostra dostawała miłość, uwagę, blask reflektorów. A teraz nawet jej przeklętego narzeczonego.
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

Udawana Randka z Ulubionym Hokeistą Mojego Byłego

501.9k Wyświetlenia · W trakcie · Miss Anonymous
"Wyobraź to sobie, Em. Jego była narzeczona... spotyka się z jego ulubionym hokeistą."


Zane i ja byliśmy razem przez dziesięć lat. Kiedy nie miał nikogo, trwałam przy jego boku, wspierając jego karierę hokejową, wierząc, że po wszystkich naszych trudach zostanę jego żoną i jedyną osobą przy jego boku. Ale po sześciu latach randkowania i czterech latach narzeczeństwa, nie tylko mnie zostawił, ale siedem miesięcy później otrzymałam zaproszenie... na jego ślub! Jakby tego było mało, miesięczny rejs weselny jest tylko dla par i wymaga osoby towarzyszącej. Jeśli Zane myśli, że złamane serce uczyniło mnie zbyt nieszczęśliwą, aby ruszyć dalej, to się mylił! Nie tylko uczyniło mnie to silniejszą... uczyniło mnie na tyle silną, by ruszyć dalej z jego ulubionym złym chłopcem hokeistą, Liamem Callowayem.
Ukochana Luna Lykaniego Króla

Ukochana Luna Lykaniego Króla

175.7k Wyświetlenia · Zakończone · Jasmine S
Król spętany żądzą władzy, dziewczyna naznaczona przez los i więź dusz tak potężna, że potrafi rzucić całe królestwo na kolana.

Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.

Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.

To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.

Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.

Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.

Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.

Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?

Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.

Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.