
Alpha Leo i Serce Ognia
Moonlight Muse · Zakończone · 253.3k słów
Wstęp
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Rozdział 1
AZURA.
Śmiech rozbrzmiewa w moich uszach, ale nie ma w nim nic wesołego, wypełniony złośliwością i szyderstwem.
„No dalej!”
„Och, co się stało, za bardzo tchórzliwa?”
„Masz być kobietą szefa, nie potrafisz? Za słaba?”
Zamarzam, stojąc między moim chłopakiem a jego ludźmi. Torturują kogoś, kogo nawet nie rozpoznaję w jego wilczej formie, ale cóż nowego, to dla nich norma. Zawsze staram się ignorować jego metody i trzymać się z dala od jego spraw. Staram się skupić na jego dobrych stronach, ale dzisiaj oczekują, żebym dołączyła do ich chorych zabaw.
Nie chcę tego robić, patrząc na krwawą masę na ziemi, moje żołądek się burzy. To nie powinno mieć miejsca.
„Po prostu pociągnij za spust.” Jego głos jest pozbawiony emocji, jego zimne mroczne oczy spotykają się z moimi, gdy podaje mi broń.
„Nie jestem pewna co do tego, to nie to, co mi mówiłeś.” odpowiadam spokojnie, pomimo że żołądek mi się skręca z nerwów.
„Nawet dla mnie, moje małe Zwierzątko?” Przechyla głowę, patrząc na mnie, podczas gdy reszta jego przyjaciół mnie podpuszcza.
Spoglądam na broń, próbując zastanowić się, jak tu trafiłam...
Ale nie wiem, kiedy wpadłam w tę toksyczną relację. Nie jestem osobą, która potrzebuje współczucia, nigdy nie byłam kimś, kto nie może spać w nocy z powodu swoich demonów. Zawsze jestem beztroska, niezmuszona i dzika. Uwielbiam się bawić, podkochiwać się w przystojnych chłopcach w mojej klasie lub jakimkolwiek gorącym Alfa, który krzyżuje mi drogę. Ale teraz... Znajduję się w tarapatach, próbując odpędzić koszmary, w które wplątał mnie mój tak zwany chłopak.
„Proszę, daj spokój, zapomnijmy o tym.” Próbuję to zlekceważyć, owijając ramiona wokół jego szyi i mając nadzieję, że posłucha.
Jego zapach wypełnia moje nozdrza, zmieszany z zapachem papierosów i narkotyków. Jego ręce głaszczą mój pas, a ja staram się przypomnieć sobie człowieka, w którym się zakochałam.
Gdzie on odszedł?
„Zapomnieć o czym? O tak, zapomnieć o tym, co ci powiedział? Pozwól, że sformułuję to inaczej, małe Zwierzątko, nie chcesz być wyrzutkiem, prawda? Obca... Odmienna... Dziwadło?” Jego ton to zimne szyderstwo, gdy jego oczy wiercą się we mnie.Dziwoląg.
Moje serce wali jak młot, gdy wpatruję się w krew wilka na ziemi.
Nie jestem dziwolągiem.
Jestem Azura Rayne Westwood, córką poprzedniego Alfy Watahy Krwawego Księżyca. Nawet jeśli urodziłam się w sposób, który kwestionował same prawa natury, nie jestem dziwolągiem.
Powinnam być martwa, ale nie jestem.
„Dziwoląg. Dziwoląg. Dziwoląg” Jego ludzie zaczynają skandować, tylko podkręcając we mnie gniew. On się uśmiecha, wiedząc, że mnie to denerwuje, sprawiając, że wyrywam się z jego chwytu, moje serce wali gwałtownie, gdy wyrywam mu broń z ręki.
Pamiętam, gdy byłam dzieckiem, nie rozumiałam dlaczego jestem nielubiana. Czasem były dzieci w Wataze szepczące za moimi plecami, ale nie odważyły się na nic, ponieważ jestem córką ich Alfy. Poza tym, nie byłem osobą, z którą można było sobie pozwolić na zadzieranie, zawsze sprawiałam, że każdy, kto próbował mnie skrzywdzić lub kogoś, kogo kocham, cierpiał.
Jednak jest jedno imię, które nigdy mnie nie opuściło - Dziwoląg.
„Zrób to.”
Patrzę na swojego chłopaka, on wie, że nienawidzę tego określenia, ale i tak go używa... To moja wina, to ja byłam na tyle naiwna, by powiedzieć mu moje najciemniejsze sekrety.
„Dobrze.” pluję, obracając się, udając że spełniam jego rozkaz i podnoszę broń.
Co powinnam zrobić?
„Zastrzel go, Kochanie.” Jego cichy głos, przesiąknięty groźnym ostrzeżeniem, dochodzi zza moich pleców.
Moja ręka drży, gdy wpatruję się w jękającego wilka na podłodze.
Jego oddech jest tak płytki...
Żadna ilość logiki nie uzasadnia tego.
Nie zamierzam tego zrobić, ale pokusa, by odwrócić się i zastrzelić mojego tak zw. chłopaka, kusi mnie.
Opuściłam broń, śmiech cichnie, gdy napięta cisza spada na moje akty nieposłuszeństwa.
„Nie zamierzam-”
Zachłysnę się, gdy coś uderza mnie od tyłu, sprawiając, że przypadkowo naciskam spust, ciało na ziemi drży, zanim się uspokoi.
„Nie!” Krzyczę, upuszczając broń, biegnęc do boku wilka.
Nie, nie, nie!
Śmiech podąża za mną, gdy patrzę na wilka przede mną, nie czuję jego tętna, ale nawet nie przemienia się w formę ludzką. Cokolwiek zawierają te kule, jest śmiertelne, działa tak szybko, że nie zdążył się nawet przemienić z powrotem."Judasz!" Krzyczę.
Nastaje cisza, gdy wpatruję się w mężczyznę stojącego tam, zimne spojrzenie skierowane na mnie. Choć nic nie mówi, gniew w jego oczach sprawia, że krew mi zamarza. Nie znosi braku szacunku.
"Nie rozmawiasz ze mną w ten sposób." Szepcze groźnie, zbliżając się do mnie. Chwytając garść krwawego futra wilka, unosi jego ciało z ziemi jednym ruchem. "To ty to zrobiłaś." Przy tych słowach rzuca ciężkie ciało martwego wilka na mnie, a jego waga przygniata moje nogi.
"Żal ci go? To się nim zajmij!" Warczy, gdy patrzę na niego wściekle. Moja złość rośnie, gdy próbuję odepchnąć ciało wilka.
"Kto powiedział, że możesz wstać, moje zwierzątko?"
"To nie jest żart! Mam dosyć ciebie i twoich chorych sposobów." Pluję z rezygnacją.
On nie różni się od innych, ba, jest gorszy.
Jego oczy się ściemniają, chwytając garść moich włosów.
"Oh, nie skończymy, dopóki ja nie powiem." Warczy groźnie.
"Nie jesteś moim własnością, nie jestem twoim zwierzątkiem!" Syczę, wpatrując się w niego z wyzwaniem.
On po prostu głośno się śmieje, jakby moje dziecinne słowa go bawiły, ale ja wiem lepiej. Jest poza siebie złością; właśnie go zbeształam przed jego ludźmi. Nie wybaczy mi tego.
"Tak, tak zrobię. Mam dosyć ciebie." Pluję, serce wściekle mi bije.
Szarpie moją głowę gwałtownie, a używając ręki, którą chwycił wilka, wciera krew po mojej twarzy, zanim brutalnie mnie popycha na ziemię.
"Myślę, że nadszedł czas, by pokazać ci dokładnie, komu przynależysz." Pluje, uderzając mnie w twarz, sprawiając, że moje widzenie się ściemnia...
Wyskakuję nagle z łóżka, całe ciało przemoczone potem, gdy wspomnienia tamtej nocy znów napełniają moje myśli. Serce mi gwałtownie bije, gdy rozglądam się, i zajmuje mi kilka chwil, by zdać sobie sprawę, że jestem w swojej sypialni. Bezpieczna.
Z trudem oddychając, wstaję z łóżka i kieruję się do przyległej łazienki, chlapnąć sobie twarz wodą.Minął rok, odkąd odeszłam od mojego toksycznego byłego, rok od kiedy myślałam, że skończyłam z nim na zawsze. Aż do dwóch dni temu, gdy dostałam film z tamtej nocy wraz z wiadomością: "Pamiętaj, że wiem, co zrobiłaś."
Żołądek mi się zwija, czuję się chora, gdy te słowa rozbrzmiewają w mojej głowie.
Zamykam kran i głęboko oddycham, wracając do mojej sypialni.
Jestem bezpieczna tutaj... prawda?
Niezależnie od tego, ile razy to przemyślę, nie wiem, jak się w to wszystko wplątałam.
Najgorsze jest to, że gdyby moi rodzice wiedzieli, byliby bardziej niż rozczarowani mną, a jedno, czego najbardziej nienawidzę, to ich zawodzić.
Mimo że moi rodzice nie są już Alfa z bratem przejmującym władzę, wciąż cieszą się szacunkiem, ich reputacja jest znana w całym kraju, a tata zasiada w Radzie Króla Alfa. Jest także jednym z Elitarnej Jedynastki, tytuł nieoficjalnie nadany najpotężniejszym Alfom naszych czasów, a ja tylko pogarszam sprawy.
Chciałabym, żebym go nigdy nie poznała, chciałabym móc cofnąć czas. Spoglądając na zegar, zdaję sobie sprawę, że jest piąta rano.
Powinnam spróbować się trochę wyspać. Wyłączam lampkę, gdy nagle telefon piszczy.
Napięcie wzrasta, marszczę brwi, patrząc na eleganckie urządzenie. Głęboko oddycham, odblokowuję go i czytam wiadomość.
"Nie możesz spać? Cóż, dam ci coś, o czym pomyśleć. Wróć do mnie, a myślę, że cała twoja rodzina z przyjemnością obejrzałaby te wszystkie filmy. Chcesz, żeby zobaczyli, jak DZIWACZNA potrafi być ich mała dziewczynka?"
Wiem, o jakie inne filmy mu chodzi, i robi mi się niedobrze.
Nieświadomie zasłaniam ustami usta, żołądek mi się zwija, gdy spojrzę w stronę okna.
On mnie obserwuje.
Podchodzę do okna i wychylam się. Serce mi wali, gdy przeszukuję ciemność na zewnątrz.
Nic.
Nie widzę niczego nietypowego... Czyżby tylko sobie ze mną żartował?
Mój telefon znów piszczy i spoglądam na nową wiadomość, która pojawia się na ekranie, wiadomość, która sprawia, że moja krew zastyga w żyłach.
"Widzę, że wciąż śpisz w samej bieliźnie."
Ostatnie Rozdziały
#254 Rozdział 254
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#253 Rozdział 253
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#252 Rozdział 252
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#251 Rozdział 251
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#250 Rozdział 250
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#249 Rozdział 249
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#248 Rozdział 248
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#247 Rozdział 247
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#246 Rozdział 246
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025#245 Rozdział 245
Ostatnia Aktualizacja: 12/17/2025
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












