
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
midaspen78 · W trakcie · 300.7k słów
Wstęp
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Rozdział 1
Perspektywa Vivian
Wpatrywałam się w tablicę, ale myślami byłam daleko od lekcji. Głos pana Allena był tylko szumem w tle, kiedy moje myśli uciekały do nowej książki, która leżała w mojej torbie. Fantastyka o wilkołakach — gruba, z ciemną okładką, taka, która wręcz błagała, żeby ją otworzyć. Nie miałam jeszcze czasu przeczytać choćby jednej strony, i doprowadzało mnie to do szału.
Właśnie wyobrażałam sobie, co może kryć pierwszy rozdział, kiedy głos pana Allena przeciął ostro moje marzenia.
– Vivienne.
Żołądek podszedł mi do gardła. Cała klasa odwróciła się w moją stronę.
– Tak, proszę pana? – Wymusiłam spokojny ton, choć serce waliło mi jak oszalałe.
– W którym roku traktat wersalski oficjalnie zakończył stan wojny między Niemcami a państwami sprzymierzonymi? – zapytał, unosząc jedną brew, jakby mnie przyłapał.
– W 1919. Podpisany 28 czerwca, choć rozejm obowiązywał już od listopada 1918. – Odpowiedź spłynęła mi z języka, zanim zdążyłam się nad nią w ogóle zastanowić.
Kilka osób zachichotało. Pan Allen zamrugał, po czym lekko skinął głową. – Poprawnie. Przynajmniej ktoś tu uważa.
Ukryłam uśmiech i znów spojrzałam w zeszyt, udając, że notuję. W tej samej chwili, gdy odwrócił się do tablicy, moje myśli od razu wróciły do książki w torbie.
W końcu zadzwonił dzwonek – głośny i wyzwalający. Uczniowie ruszyli do drzwi, śmiejąc się, rozmawiając, uciekając, jak tylko mogli najszybciej. Zostałam. Nie było powodu się spieszyć.
Kiedy w sali zrobiło się prawie pusto, wyciągnęłam książkę z torby. Palcami przesunęłam po wytłoczonym wilku na okładce i przeszedł mnie dreszczyk ekscytacji. Nareszcie. Otworzyłam ją i zaczęłam czytać, a słowa wciągnęły mnie tak szybko, że prawdziwy świat zniknął.
– Vivienne!
Podskoczyłam, a książka omal nie wypadła mi z rąk. Podniosłam wzrok i zobaczyłam Emmę, moją najlepszą przyjaciółkę, opartą o ławkę przede mną z wymownym uśmieszkiem.
– Serio? Nadal tu siedzisz? Wszyscy inni zwiali pięć minut temu. Co cię tak przykleiło? – zapytała, próbując podejrzeć okładkę.
Przytuliłam książkę mocniej do piersi, czując, jak policzki mi się rozgrzewają. – Nic. Po prostu… czytam.
Emma przewróciła oczami. – Czytasz. Jasne. To znowu jedna z tych twoich fantastycznych książek?
Zacisnęłam usta, nie zamierzając dać jej tej satysfakcji.
Uśmiechnęła się krzywo. – Wiedziałam.
Otworzyłam usta, żeby zaprotestować, ale mi przerwała. – W każdym razie, odpuść tę książkę na jeden wieczór. Chodź ze mną.
– Dokąd? – zapytałam, od razu czujna.
– Na mistrzostwa w hokeju. Nasza szkoła kontra Westfield. Właśnie się zaczęło. Wszyscy idą na halę.
Jęknęłam. – Emma, wiesz, że nie obchodzi mnie hokej. Banda chłopaków gania za krążkiem? Co w tym ekscytującego? Wolę czytać.
– Oczywiście, że wolałabyś. – Pochyliła się bliżej, a jej uśmiech zrobił się niemal diaboliczny. – Ale mój brat gra.
Serce mi zabiło mocniej. Gorąco wspięło mi się po szyi, zanim zdążyłam to powstrzymać. – Rafael? – wyszeptałam, jakby wypowiedzenie jego imienia zbyt głośno mogło mnie zdradzić.
Emma natychmiast to podchwyciła, a jej uśmieszek jeszcze się poszerzył. – Ooooch, powinnaś teraz zobaczyć swoją minę. Nie myśl, że nie zauważam, jak robisz się cała czerwona, kiedy on jest w pobliżu.
– Wcale nie – rzuciłam szybko, choć płonące policzki mnie zdradzały.
– Totalnie tak – droczyła się, szturchając mnie w ramię. – No chodź, Viv. Dzisiaj jest na lodzie. Finałowy mecz. Jeśli wygrają, nigdy nie da mi o tym zapomnieć.
Zawahałam się, patrząc na książkę na kolanach. Naprawdę chciałam czytać. Ale myśl o tym, że zobaczę Rafaela — jak sunie po tafli, a wszyscy mu kibicują — przewróciła mi żołądek w sposób, którego żadna historia nie potrafiła wywołać.
Emma uniosła brew. – No i? Idziesz, czy będziesz tu siedzieć sama ze swoimi wyimaginowanymi wilkami?
Westchnęłam, ostrożnie zamykając książkę. – Dobra. Ale tylko dlatego, że tak błagałaś.
Zaśmiała się. – Jasne. Wmawiaj to sobie.
I zanim zdążyłam zmienić zdanie, poderwała mnie, a my dołączyłyśmy do tłumu zmierzającego w stronę hali hokejowej.
Hala aż dudniła, gdy z Emmą weszłyśmy do środka. Trybuny były pełne uczniów machających transparentami i skandujących nazwę naszej szkoły. Emma przeciągnęła mnie przez tłum, aż znalazłyśmy dwa wolne miejsca z dobrym widokiem na lód.
– Idealnie – powiedziała, siadając obok mnie.
Usiadłam, przyciskając torbę do siebie, udając, że wcale już go nie wypatruję.
A potem go zobaczyłam.
Rafael Vega. Kapitan drużyny hokejowej Ridgeway Wolves. Najpopularniejszy chłopak w szkole. Ten, kim każdy albo chciał być, albo chciał z nim być. Wysunął się na lód, jakby należał do niego, z kaskiem pod pachą, posyłając ten swobodny uśmiech, który sprawiał, że tłum krzyczał jeszcze głośniej.
Nie mogłam oderwać wzroku.
Kochałam się w nim od pierwszego dnia, kiedy go zobaczyłam.
To było absurdalne, wiedziałam.
Ani razu nie spojrzał na mnie tak, jak ja patrzyłam na niego. Dla niego byłam tylko cichą koleżanką Emmy — kujonką z nosem wiecznie w książce. Dość jasno dawał mi to do zrozumienia, rzucając we mnie słowem „kujonka”, jakby to było moje imię. Czasem się krzywił z rozbawieniem, czasem przewracał oczami, ale najczęściej… ignorował mnie.
A jednak moje serce nie chciało słuchać.
Patrząc na niego teraz, silnego i szybkiego na lodzie, czułam ten sam beznadziejny pociąg. Jakby niezależnie od tego, jak niewidzialna dla niego byłam, jakaś część mnie zawsze krążyła w jego orbicie.
Emma szturchnęła mnie łokciem. — Gapiasz się.
Oderwałam wzrok i znów spojrzałam na mecz, a policzki zapłonęły mi gorącem. — Nie gapę się.
— Jasne — rzuciła z uśmiechem.
Zabrzmiał gwizdek i mecz się zaczął. Nie znałam zasad, nie tak naprawdę.
Widziałam tylko zderzające się kije, łyżwy tnące lód i krążek mknący zbyt szybko, żebym mogła go śledzić. Ale ilekroć wpadał do siatki, trybuny ryczały, a ja łapałam się na tym, że klaszczę i krzyczę razem z nimi.
Tyle że moje oczy nie były na krążku. Były na nim.
Rafael poruszał się tak, jakby lód należał do niego. Szybko, ostro, z pełną kontrolą.
Sposób, w jaki pochylał się w każdy zakręt, sposób, w jaki jego kij łączył się z krążkiem — to było jak oglądanie czegoś z filmu. Tłum skandował jego imię: „Raf! Raf! Raf!”, a w piersi narastało mi coś, czego nie umiałam nazwać. Duma, może. Podziw. Albo po prostu ta sama głupia fascynacja, która jakoś nigdy nie chciała zgasnąć.
Prawie nie zauważyłam, jak rośnie wynik, dopóki Emma nie szturchnęła mnie mocniej. — Prowadzimy dwoma! — krzyknęła ponad hałasem.
Uśmiechnęłam się do niej, a potem mój wzrok znów natychmiast uciekł do Rafaela. Nawet nie wyglądał na zmęczonego. Skupienie miał absolutne, ruchy gładkie i potężne. A kiedy pod koniec strzelił gola, arena eksplodowała. Zerwałam się na nogi razem ze wszystkimi, wrzeszcząc tak głośno, że aż paliło mnie w gardle.
Rozległ się końcowy sygnał. Ridgeway wygrało. Mistrzostwo zdobyte. Uczniowie wokół mnie krzyczeli, przytulali się, machali nad głowami transparentami. Emma wykrzykiwała mi coś do ucha, ale wszystko zlewało się w tło.
Bo ja wciąż patrzyłam tylko na niego. Rafael Vega, z kaskiem uniesionym wysoko, z uśmiechem jasnym w świetle reflektorów.
Gdy tylko wybrzmiał sygnał, Emma chwyciła mnie za ramię.
— No chodź! Idziemy im pogratulować!
Żołądek mi się przewrócił. — Czekaj—Emma, nie. Możemy po prostu klaskać stąd.
Już ciągnęła mnie w dół po trybunach. Przycisnęłam torbę do klatki piersiowej, starając się nie potknąć, kiedy przeciskałyśmy się przez tłum. Serce waliło mi coraz mocniej z każdym krokiem bliżej lodu. Wmawiałam sobie, że to tylko nerwy od tego hałasu, ale wiedziałam swoje.
Kiedy dotarłyśmy do bandy, zawodnicy już schodzili z lodu, spoceni i roześmiani, z kaskami pod pachą. Emma ścisnęła moją dłoń i wskazała palcem. — Tam jest!
Rafael.
Z bliska wyglądał jeszcze lepiej — blond włosy miał wilgotne od potu, a na twarzy ten sam swobodny uśmiech. Przez sekundę miałam wrażenie, że wszystko dookoła się rozmywa. To było to. Może Emma coś powie, może on wreszcie—
Ale wtedy się zatrzymał.
I ona tam była.
Dziewczyna z idealnymi falami brązowych włosów wpadła prosto w jego ramiona, piszcząc jego imię. Zanim w ogóle zdążyłam nabrać powietrza, Rafael pochylił się i ją pocałował. Porządnie, na całego, tak po prostu — na oczach wszystkich. Tłum ryknął jeszcze głośniej, jakby to też było częścią świętowania.
Zastygłam. W piersi zrobiło mi się ciasno, jakby ktoś jednym ciosem wybił ze mnie powietrze. Wymusiłam uśmiech, żeby Emma nic nie zauważyła, ale nie umiałam odwrócić wzroku.
Rafael Vega, kapitan drużyny hokejowej, chłopak, w którym od zawsze się podkochiwałam… już należał do kogoś innego.
Ostatnie Rozdziały
#177 Rozdział 177 ROZDZIAŁ 177
Ostatnia Aktualizacja: 8/18/2026#176 Rozdział 176 ROZDZIAŁ 176
Ostatnia Aktualizacja: 8/18/2026#175 Rozdział 175 ROZDZIAŁ 175
Ostatnia Aktualizacja: 8/15/2026#174 Rozdział 174 ROZDZIAŁ 174
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2026#173 Rozdział 173 ROZDZIAŁ 173
Ostatnia Aktualizacja: 8/13/2026#172 Rozdział 172 ROZDZIAŁ 172
Ostatnia Aktualizacja: 8/12/2026#171 Rozdział 171 ROZDZIAŁ 171
Ostatnia Aktualizacja: 8/10/2026#170 Rozdział 170 ROZDZIAŁ 170
Ostatnia Aktualizacja: 8/8/2026#169 Rozdział 169 ROZDZIAŁ 169
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2026#168 Rozdział 168 ROZDZIAŁ 168
Ostatnia Aktualizacja: 8/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.
Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.
– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.
Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...
Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.
I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."












