Akademia West Ora: To Zaczyna Się Tutaj

Akademia West Ora: To Zaczyna Się Tutaj

Rae Knight · Zakończone · 164.5k słów

922
Gorące
30.2k
Wyświetlenia
2.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Witajcie w Akademii West Ora, gdzie nadprzyrodzone rządzi niepodzielnie, a magia nigdy się nie kończy!
Nasza akademia to przystań dla wszystkich istot nocy, od smoków, przez tkaczy cieni, po syreny i wiele innych. Każdy gatunek ma swój wyznaczony budynek, w którym poznasz wszystko o swojej naturze i unikalnych mocach. A dla tych, którzy są hybrydami, będziecie mieli wyjątkową okazję, by nazywać więcej niż jeden budynek swoim domem. Dołącz do nas w Akademii West Ora, gdzie nadprzyrodzony świat czeka na twoje odkrycie!
Przygotuj się na uwolnienie swojej wewnętrznej mocy i stań się nadprzyrodzoną istotą, którą zawsze miałeś być!
Liceum nigdy nie jest łatwe. Pomnóż to przez dziesięć, a otrzymasz, jak wygląda uczęszczanie do Akademii West Ora z jej różnorodnym ciałem uczniowskim składającym się z różnych gatunków.
Opowiedziana z wielu punktów widzenia, historia śledzi przygody przyrodniego rodzeństwa Jesse, Augustusa i Aresa, którzy nawigują przez liceum i dramaty związane z relacjami. Jesse zmaga się z szantażem ze strony chłopaka, którego myślała, że kocha. Jak poradzi sobie, gdy uświadomi sobie, że to jej przeznaczony partner?
Jej bracia mają swoje własne problemy. August i Ares znajdują się w miłosnym trójkącie, zakochując się w swojej przyjaciółce z dzieciństwa, Nowie.
Czy Ares odsunie na bok swoje uczucia dla dobra brata, czy będzie walczył o Nowę?
Czy Nova może zaufać swoim uczuciom do Augustusa, playboya?

Rozdział 1

Nova's Punkt Widzenia

  Witamy w Akademii West Ora, gdzie świat nadprzyrodzony rządzi niepodzielnie, a magia nigdy się nie kończy! Nasza akademia to przystań dla wszystkich stworzeń nocy, od wampirów po syreny, elfy i wiele innych. Każdy gatunek ma przypisany budynek, w którym nauczysz się wszystkiego, co warto wiedzieć o swojej rasie i unikalnych mocach. A jeśli jesteś hybrydą, będziesz mieć wyjątkową okazję, by nazywać więcej niż jeden budynek swoim domem.

  Nasze akademiki są międzygatunkowe i koedukacyjne, ale nie martw się, twoje pokoje takie nie będą. Będziesz mieć mnóstwo okazji, aby zawierać przyjaźnie i uczyć się od innych nadprzyrodzonych istot, jednocześnie doskonaląc swoje umiejętności i odkrywając swój prawdziwy potencjał.

  W Akademii West Ora wierzymy, że magia to nie tylko przedmiot do studiowania, ale sposób na życie. Zanurzysz się w świecie pełnym cudów i czarów, gdzie wszystko jest możliwe, a niemożliwe to tylko kolejne wyzwanie do pokonania.

  Więc dołącz do nas w Akademii West Ora, gdzie czeka na ciebie świat nadprzyrodzony, gotowy do odkrycia! Przygotuj się, aby uwolnić swoją wewnętrzną moc i stać się nadprzyrodzoną istotą, którą zawsze miałeś być.

  Przewróciłam oczami na widok tego e-maila. Naprawdę brzmi to pięknie, ale szczerze mówiąc, West Ora może być trochę szalona. Władze akademii nie wtrącają się w wiele spraw. To prawdziwy Dziki Zachód, a ja właśnie wracam. W zeszłym roku akademia rozpoczęła swoją działalność jako szkoła. Członkowie rady nadprzyrodzonych, wraz z burmistrzami cieni i trybunałem oceanicznym, zebrali się i stworzyli tę akademię dla nas, młodych dorosłych nadprzyrodzonych istot.

  Mundurki są absurdalne, i nienawidzę ich z pasją. Musieli je zaprojektować mężczyźni, bo to zdecydowanie chore fantazje kogoś. Plisowane spódnice w kolorze królewskiego błękitu i złota, czarne wysokie skarpetki, czarne mokasyny, białe koszule na guziki z królewskimi niebieskimi marynarkami i złotymi krawatami sprawiają, że czuję się, jakbym grała w jakimś porno.

  Sama akademia jest niesamowita i prawdopodobnie dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę, jak często w przeszłości ujawnialiśmy się ludziom w normalnych szkołach. To te mundurki doprowadzają mnie do szału. Nie lubię też być tak długo z dala od domu, ale zajęcia tutaj są niesamowite. Mogę nauczyć się wszystkiego, co powinnam wiedzieć o byciu syreną i smokiem, wszystko naraz. Mamy tutaj wszystkie rodzaje dzieciaków, łowców cieni, wróżki, wilkołaki, wampiry, elfy, co tylko chcesz, i oni uczęszczają do tej akademii. Oczywiście, im rzadsze stworzenie, tym mniej zajęć dla nich.

  Na przykład jest tylko około 5 widzących na tysiące dzieciaków. Oni mieszają się z wilkami-oraklami. Mój brat Gabriel prowadzi niektóre zajęcia wprowadzające do widzenia. Uwielbia być blisko mnie i dzielić się tym, czego nauczył się przez lata, z innymi. Gabriel zawsze był miłą i troskliwą osobą. Chce pomagać światu.

  "Dobrze, mały księżycu, gotowa do wyjścia?" zapytał mnie tata z progu drzwi. Jego potargane blond włosy dzisiaj były wyjątkowo niesforne, sterczały w przypadkowych miejscach.

  Z jego i mamy blond włosami nie miałam szans na inny kolor. Jedyne pytanie brzmiało, czy odziedziczę srebrne oczy taty, czy szmaragdowozielone mamy. Ostatecznie mam oczy po mamie, co pomaga w utrzymaniu mojej syreniej strony w tajemnicy. Większość syren ma głębokie szare oczy. Nie, wszyscy będą myśleć, że jestem tylko smokiem, dopóki moja syrena nie wyskoczy.

  "Gotowa." Skinęłam głową.

"Okay, więc tutaj, dostajesz perłę w tym roku." Rzucił mi perłę, której używa do otwierania wodnego portalu. Nie każda syrena ją ma, ale ci z nas, którzy ją mają, mogą korzystać z jej magicznych zdolności. Każdy kolor ma inną moc. "Pamiętasz, jak jej używać, prawda?"

  "Serio?" zapytałam podekscytowana, prawie podskakując z radości. "Oczywiście, że pamiętam! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!"

  "Po prostu pamiętaj, żeby używać jej, żeby nas odwiedzać w weekendy. Tęsknimy za tobą, kiedy jesteś w szkole," powiedział tata, przytulając mnie mocno. "Idź się pożegnać z mamą, a potem otwórz portal na zewnątrz. Pomogę ci zanieść rzeczy na kampus."

  Praktycznie poleciałam po schodach w stronę mamy, która siedziała przy kuchennej wyspie, rozmawiając przez telefon ze swoją przyjaciółką Zae. Zae jest matką moich dwóch najbliższych przyjaciół, Augustusa i Aresa. Dorastaliśmy razem, bo nasze matki często się widywały.

  "Auggie myśli, że nie wiem, ale oczywiście, że wiem. Śmieszne, co myślą, że mogą ukryć." Mama i Zae obie się z tego zaśmiały.

  "Przezabawne. Dobra, będę kończyć. Nova właśnie przyszła się pożegnać. Pogadamy więcej, jak dzieci będą w szkole."

  "Brzmi dobrze, do usłyszenia później."

  "Już się zbierasz?" zapytała mnie mama.

  "Tak, tata dał mi perłę, więc mogę wracać w weekendy. Wrócę, zanim się obejrzysz."

  "Dobrze. Kocham cię, Nova. Uważaj na siebie, trzymaj się z dala od wampirów i unikaj chłopaków smoków. Oni tylko szukają swoich partnerek."

  "Wiem, mamo, nie martw się."

  "Możesz mówić, co chcesz, ale i tak będę się martwić." Przebiegła dłonią przez moje włosy, bawiąc się nimi czule.

  "Do widzenia, mamo, kocham cię." Dałam jej szybki pocałunek w policzek i pobiegłam na zewnątrz, żeby otworzyć portal.

  Trzymając perłę w ręce, użyłam wody, by stworzyć pierścień w powietrzu, otwierając portal przede mną. Widziałam duży łuk z misternie splecionym metalem, podtrzymującym litery akademii. Widziałam oczy innych uczniów i rodziców patrzących na mnie przez portal.

  "Chodźmy, mała księżycowa." Tata pojawił się obok mnie z moimi walizkami.

  Poszłam za nim przez portal, czując się, jakbym przeszła przez wodospad, tylko że nie byłam mokra, kiedy wyszłam.

  "Kocham cię. Pamiętaj, żeby w razie nagłego wypadku na kampusie pójść do brata, ale daj nam znać. Zawsze możesz wrócić do domu, kiedy tylko potrzebujesz."

  "Zrozumiałam. Kocham cię, tato, teraz idź, zanim coś się wydarzy." W naszej rodzinie chaos zdaje się podążać, gdy jesteśmy w pobliżu zbyt wielu nadprzyrodzonych.

  Tata przytulił mnie i pocałował w czoło, zanim wrócił przez portal. Zamknęłam go za nim, czując się tak szczęśliwa, że mam perłę w tym roku. Teraz tylko zameldować się, dostać pokój, plan zajęć i się osiedlić.

  _____________________________________

  "Nova, poczekaj!"

  Odwróciłam się, żeby zobaczyć Andy biegnącą w moją stronę po krętej ścieżce. Zrównała się ze mną, gdy do mnie dotarła.

  "Jesteś gotowa na zajęcia? Nie mogę się doczekać, żeby dowiedzieć się więcej o leczeniu ogniem. Niewielu potrafi to robić, wiesz?" Uśmiechnęła się, jej czarne włosy urosły sporo przez lato, opadając ładnie poniżej łopatek. Ma takie same niebieskie oczy jak wujek Ash, ale elfią urodę po matce, z różowymi ustami i rumianymi policzkami.

  "Kurde, dzisiaj jest środa? Nie wiem, czemu mój mózg myślał, że to czwartek. Wzięłam złe książki," jęknęłam z niezadowoleniem. "Zaraz wracam. Zajmiesz mi miejsce?" zapytałam ją, biegnąc z powrotem do swojego pokoju.

"Oczywiście!" Uśmiechnęła się, ukazując jeszcze bardziej swoją urodę.

  Pobiegłem na drugie piętro, gdzie miałem swój pokój w akademiku. Starsi uczniowie mają pierwsze piętro, juniorzy drugie, uczniowie drugiej klasy trzecie, a pierwszoroczni czwarte. Słyszałem ciche jęki dochodzące z kierunku mojego pokoju. Przysięgam, że dopiero co wyszedłem. Jak do diabła Jessica już zdążyła sprowadzić faceta?

  "Mocniej, Gus, mocniej!" Słyszałem jej krzyk przez drzwi.

  Cholera, Augustus, mówiłem ci, żebyś nie pieprzył mojej współlokatorki.

  Augustus to największy playboy w okolicy. Jeśli jest piękna, to na pewno ją zaliczył. Z tymi długimi lokami, złotymi oczami i mocnymi rysami twarzy, żadna dziewczyna nie jest odporna na jego urok i wygląd.

  Jessica jęknęła ponownie, brzmiąc jakby czerpała z tego ogromną przyjemność. Przełknąłem ślinę, walcząc z ciekawością, jakby to było być pod Augustusem. Walnąłem w drzwi, nie mogąc ich otworzyć.

  "Hej, dupki, potrzebuję swoich książek!" Krzyknąłem na nich, wyraźnie wściekły.

  Jęki nie ustały, dając mi do zrozumienia, że nie zamierzają przerywać dla mnie.

  "Hej!" Waliłem w drzwi, aż książki pojawiły się u moich stóp z cieni. Augustus, Ares i ich młodsza siostra, Jesse, mają najlepszą kontrolę nad swoimi cieniami ze wszystkich cieniowych tkaczy w tej akademii.

  "Nie te, Augustus." Powiedziałem, widząc jak znikają, a na ich miejsce pojawia się inny zestaw. "Dzięki wielkie, kretynie."

  Wściekłość we mnie kipiała, ale musiałem ją powstrzymać, wypuszczając dym z nozdrzy. Będę musiał się tym zająć później i dać mu do zrozumienia, jak bardzo zawalił. Szybko złapałem książki i pobiegłem przez kampus do budynku ognia.

  Pomarańczowo-czerwony budynek był widoczny z każdego miejsca na kampusie. Wysoki, wiecznie płonący ogień na dachu, pokazywał, jakie stworzenia uczęszczają na zajęcia: feniksy, ogniste elfy, smoki i koboldy (ogniste wróżki). Niektóre zajęcia są specyficzne dla każdego gatunku, podczas gdy inne uczą nas wszystkich, jak ogólnie posługiwać się ogniem. Przebiegłem przez główne drzwi, wpadając na kilka osób.

  "Przepraszam!" Krzyknąłem, nie odwracając się.

  Dotarłem na miejsce z kilkoma minutami zapasu. Nie mogłem się spóźnić na pierwsze zajęcia. Andy machała do mnie, oczywiście siedząc w pierwszym rzędzie. Nie powinienem prosić jej o zarezerwowanie mi miejsca. Uderzyłem się w czoło, przesuwając rękę po twarzy z niezadowoleniem. Powłóczyłem nogami w jej stronę, zajmując miejsce między nią a jakimś ciemnowłosym przystojniakiem. Okej, może nie będzie tak źle. Andy natychmiast złapała luźny kosmyk moich blond włosów, przypinając go do mojego luźnego, niskiego koka.

  "Dzięki." Uśmiechnąłem się do niej.

  "Bałam się, że nie zdążysz. Jestem zaskoczona, że nie użyłeś portalu." Uśmiechnęła się z powrotem.

  "Zapomniałem głupiej perły w pokoju." Cholera, ten poranek.

  "To do ciebie podobne." Zaśmiała się.

  "Zamknij się, nie jestem aż tak zły." Zaśmiałem się, wiedząc, że to było bezczelne kłamstwo.

  "Jak myślisz, kogo dziadek Nate zatrudnił do prowadzenia tych zajęć?" Zapytała mnie ciekawie, wpatrując się w tylne drzwi, przez które miał wejść nauczyciel. Dziadek Nate przejął funkcję radnego smoków w zeszłym roku, pomagając w stworzeniu tej akademii.

  "Nie mam pojęcia." Wzruszyłem ramionami.

  "To Vanora Lincraft." Ciemnowłosy przystojniak wtrącił się do naszej rozmowy.

  "Jak, Vanora Lincraft, z oryginalnej rodziny smoków?" Andy brzmiała tak podekscytowana.

  "Jedyna i niepowtarzalna." Jego różowe usta wykrzywiły się w uśmiechu.

Miał krótkie, potargane czarne włosy, bladą skórę i zwężone oczy. Miał silną szczękę i poważny, psotny wyraz twarzy. Uśmiechnął się do Andy'ego, co tylko sprawiło, że wydał mi się jeszcze bardziej pociągający. Właśnie miałam coś powiedzieć, gdy do klasy weszła pani Lincraft, ogłaszając rozpoczęcie zajęć. Czułam bijącą od niej moc. Jej smok był silny, co sprawiło, że Ryoko, mój smok, poruszył się we mnie. Ryoko uwielbiała wyzywać każdego silnego, co często wpędzało mnie w kłopoty. Na szczęście byliśmy silni i dobrze wyszkoleni, pokonując większość, których wyzywaliśmy.

  "Dzień dobry i witam na zajęciach z uzdrawiającego ognia. Biorąc pod uwagę, że jest cała klasa poświęcona temu jednemu ogniowi, możecie być pewni, że uzdrawiający ogień jest najtrudniejszy do opanowania. Jestem tu, aby was nauczyć i poprowadzić do opanowania tego w zaledwie jeden semestr. Zaczynamy z kopyta!" Spojrzała na nas wszystkich z rzędu siedzeń. Skrzyżowała ramiona, opierając się o krawędź biurka. "Kto z was miał już jakieś doświadczenie z magią uzdrawiania?"

  Tylko Andy i ja podnieśliśmy ręce. Zmierzyła nas wzrokiem, oceniając nas tylko na podstawie wyglądu. Uniosła brew, prawdopodobnie podejrzewając nasze twierdzenia.

  "Może wy dwoje podejdziecie tutaj na demonstrację?" Wskazała, abyśmy podeszli.

  Andy wstała od razu, jej pozytywne nastawienie sprawiło, że nie dostrzegła, czym to naprawdę jest. Testowała nas, nasze umiejętności, naszą siłę, naszą determinację, nasze jaja, wszystko. Westchnęłam, ale poszłam za Andy na przód.

  "Które z was ma więcej doświadczenia w uzdrawianiu?" Zapytała nas.

  "Nova ma najwięcej doświadczenia z uzdrawiającym ogniem." Andy odpowiedziała szybko, myśląc, że pomaga.

  "Świetnie, zobaczmy to." Uśmiechnęła się. Miałam zapytać, co mam uzdrowić, kiedy przecięła ramię Andy.

  Moja syrena wynurzyła się, sycząc na nią, z łuskami smoka i pazurami na wierzchu. Jej oczy rozszerzyły się w zaskoczeniu na chwilę, zanim pokręciła głową na mnie.

  "Lepiej się pospiesz i uratuj swoją przyjaciółkę, zanim wykrwawi się na śmierć." Wskazała na Andy, która teraz wyglądała na nieco szarą.

  Szybko skupiłam swoją złość, pamiętając wszystko, czego nauczył mnie dziadek Nate. Przywołałam ten sam zielony ogień, koncentrując całą swoją magię uzdrawiania w nim. Położyłam go na Andy, sprawiając, że jej rana zaczęła się goić. To trwało zbyt długo, a ona traciła krew szybciej, niż rana się zamykała. Pani Lincraft stanęła obok mnie, kładąc rękę na mojej i prowadząc moją magię dalej. Rana Andy zagoiła się w mniej niż minutę po tym.

  "Co jest z tobą nie tak?!" Warknęłam na nią, nie bojąc się faktu, że była nauczycielką.

  "Twoja magia wymaga poprawy, chociaż jesteś dalej, niż myślałam. Twoja przyjaciółka nigdy nie była w prawdziwym niebezpieczeństwie. Uzdrawiałabym ją, gdybyś nie mogła," wyjaśniła, jakby to wszystko było w porządku.

  "Dziękuję, pani Viseron. Już jestem świadoma twojej magii, dzięki twojemu ojcu. I tak na marginesie, jesteś dalej niż pani Boyd tutaj, więc nie umniejszaj sobie." Pani Lincraft dała mi ostatniego prztyczka, zanim odesłała nas na miejsca.

  'Rzućmy jej wyzwanie. Jestem pewna, że mogłabym ją pokonać!' zaproponowała Ryoko.

  'To fatalny pomysł i dobrze o tym wiesz.' Zganiłam ją. 'Nie możemy wyzywać nauczycielki. Poza tym wiem, że jesteś silna, ale nie jesteś na poziomie potomka oryginalnego smoka, więc ochłoń.'

  "Myślę, że będę nienawidzić tych zajęć." Mruknęłam, kiedy usiedliśmy z powrotem.

  "Nie nienawidź ich z mojego powodu." Uśmiechnęła się Andy. "Myślę, że będę się nimi cieszyć."

  "Oczywiście, że tak." Westchnęłam.

  To będzie długi semestr.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."