Akademia West Ora: To Zaczyna Się Tutaj

Akademia West Ora: To Zaczyna Się Tutaj

Rae Knight · Zakończone · 164.5k słów

922
Gorące
29.8k
Wyświetlenia
2.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Witajcie w Akademii West Ora, gdzie nadprzyrodzone rządzi niepodzielnie, a magia nigdy się nie kończy!
Nasza akademia to przystań dla wszystkich istot nocy, od smoków, przez tkaczy cieni, po syreny i wiele innych. Każdy gatunek ma swój wyznaczony budynek, w którym poznasz wszystko o swojej naturze i unikalnych mocach. A dla tych, którzy są hybrydami, będziecie mieli wyjątkową okazję, by nazywać więcej niż jeden budynek swoim domem. Dołącz do nas w Akademii West Ora, gdzie nadprzyrodzony świat czeka na twoje odkrycie!
Przygotuj się na uwolnienie swojej wewnętrznej mocy i stań się nadprzyrodzoną istotą, którą zawsze miałeś być!
Liceum nigdy nie jest łatwe. Pomnóż to przez dziesięć, a otrzymasz, jak wygląda uczęszczanie do Akademii West Ora z jej różnorodnym ciałem uczniowskim składającym się z różnych gatunków.
Opowiedziana z wielu punktów widzenia, historia śledzi przygody przyrodniego rodzeństwa Jesse, Augustusa i Aresa, którzy nawigują przez liceum i dramaty związane z relacjami. Jesse zmaga się z szantażem ze strony chłopaka, którego myślała, że kocha. Jak poradzi sobie, gdy uświadomi sobie, że to jej przeznaczony partner?
Jej bracia mają swoje własne problemy. August i Ares znajdują się w miłosnym trójkącie, zakochując się w swojej przyjaciółce z dzieciństwa, Nowie.
Czy Ares odsunie na bok swoje uczucia dla dobra brata, czy będzie walczył o Nowę?
Czy Nova może zaufać swoim uczuciom do Augustusa, playboya?

Rozdział 1

Nova's Punkt Widzenia

  Witamy w Akademii West Ora, gdzie świat nadprzyrodzony rządzi niepodzielnie, a magia nigdy się nie kończy! Nasza akademia to przystań dla wszystkich stworzeń nocy, od wampirów po syreny, elfy i wiele innych. Każdy gatunek ma przypisany budynek, w którym nauczysz się wszystkiego, co warto wiedzieć o swojej rasie i unikalnych mocach. A jeśli jesteś hybrydą, będziesz mieć wyjątkową okazję, by nazywać więcej niż jeden budynek swoim domem.

  Nasze akademiki są międzygatunkowe i koedukacyjne, ale nie martw się, twoje pokoje takie nie będą. Będziesz mieć mnóstwo okazji, aby zawierać przyjaźnie i uczyć się od innych nadprzyrodzonych istot, jednocześnie doskonaląc swoje umiejętności i odkrywając swój prawdziwy potencjał.

  W Akademii West Ora wierzymy, że magia to nie tylko przedmiot do studiowania, ale sposób na życie. Zanurzysz się w świecie pełnym cudów i czarów, gdzie wszystko jest możliwe, a niemożliwe to tylko kolejne wyzwanie do pokonania.

  Więc dołącz do nas w Akademii West Ora, gdzie czeka na ciebie świat nadprzyrodzony, gotowy do odkrycia! Przygotuj się, aby uwolnić swoją wewnętrzną moc i stać się nadprzyrodzoną istotą, którą zawsze miałeś być.

  Przewróciłam oczami na widok tego e-maila. Naprawdę brzmi to pięknie, ale szczerze mówiąc, West Ora może być trochę szalona. Władze akademii nie wtrącają się w wiele spraw. To prawdziwy Dziki Zachód, a ja właśnie wracam. W zeszłym roku akademia rozpoczęła swoją działalność jako szkoła. Członkowie rady nadprzyrodzonych, wraz z burmistrzami cieni i trybunałem oceanicznym, zebrali się i stworzyli tę akademię dla nas, młodych dorosłych nadprzyrodzonych istot.

  Mundurki są absurdalne, i nienawidzę ich z pasją. Musieli je zaprojektować mężczyźni, bo to zdecydowanie chore fantazje kogoś. Plisowane spódnice w kolorze królewskiego błękitu i złota, czarne wysokie skarpetki, czarne mokasyny, białe koszule na guziki z królewskimi niebieskimi marynarkami i złotymi krawatami sprawiają, że czuję się, jakbym grała w jakimś porno.

  Sama akademia jest niesamowita i prawdopodobnie dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę, jak często w przeszłości ujawnialiśmy się ludziom w normalnych szkołach. To te mundurki doprowadzają mnie do szału. Nie lubię też być tak długo z dala od domu, ale zajęcia tutaj są niesamowite. Mogę nauczyć się wszystkiego, co powinnam wiedzieć o byciu syreną i smokiem, wszystko naraz. Mamy tutaj wszystkie rodzaje dzieciaków, łowców cieni, wróżki, wilkołaki, wampiry, elfy, co tylko chcesz, i oni uczęszczają do tej akademii. Oczywiście, im rzadsze stworzenie, tym mniej zajęć dla nich.

  Na przykład jest tylko około 5 widzących na tysiące dzieciaków. Oni mieszają się z wilkami-oraklami. Mój brat Gabriel prowadzi niektóre zajęcia wprowadzające do widzenia. Uwielbia być blisko mnie i dzielić się tym, czego nauczył się przez lata, z innymi. Gabriel zawsze był miłą i troskliwą osobą. Chce pomagać światu.

  "Dobrze, mały księżycu, gotowa do wyjścia?" zapytał mnie tata z progu drzwi. Jego potargane blond włosy dzisiaj były wyjątkowo niesforne, sterczały w przypadkowych miejscach.

  Z jego i mamy blond włosami nie miałam szans na inny kolor. Jedyne pytanie brzmiało, czy odziedziczę srebrne oczy taty, czy szmaragdowozielone mamy. Ostatecznie mam oczy po mamie, co pomaga w utrzymaniu mojej syreniej strony w tajemnicy. Większość syren ma głębokie szare oczy. Nie, wszyscy będą myśleć, że jestem tylko smokiem, dopóki moja syrena nie wyskoczy.

  "Gotowa." Skinęłam głową.

"Okay, więc tutaj, dostajesz perłę w tym roku." Rzucił mi perłę, której używa do otwierania wodnego portalu. Nie każda syrena ją ma, ale ci z nas, którzy ją mają, mogą korzystać z jej magicznych zdolności. Każdy kolor ma inną moc. "Pamiętasz, jak jej używać, prawda?"

  "Serio?" zapytałam podekscytowana, prawie podskakując z radości. "Oczywiście, że pamiętam! Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!"

  "Po prostu pamiętaj, żeby używać jej, żeby nas odwiedzać w weekendy. Tęsknimy za tobą, kiedy jesteś w szkole," powiedział tata, przytulając mnie mocno. "Idź się pożegnać z mamą, a potem otwórz portal na zewnątrz. Pomogę ci zanieść rzeczy na kampus."

  Praktycznie poleciałam po schodach w stronę mamy, która siedziała przy kuchennej wyspie, rozmawiając przez telefon ze swoją przyjaciółką Zae. Zae jest matką moich dwóch najbliższych przyjaciół, Augustusa i Aresa. Dorastaliśmy razem, bo nasze matki często się widywały.

  "Auggie myśli, że nie wiem, ale oczywiście, że wiem. Śmieszne, co myślą, że mogą ukryć." Mama i Zae obie się z tego zaśmiały.

  "Przezabawne. Dobra, będę kończyć. Nova właśnie przyszła się pożegnać. Pogadamy więcej, jak dzieci będą w szkole."

  "Brzmi dobrze, do usłyszenia później."

  "Już się zbierasz?" zapytała mnie mama.

  "Tak, tata dał mi perłę, więc mogę wracać w weekendy. Wrócę, zanim się obejrzysz."

  "Dobrze. Kocham cię, Nova. Uważaj na siebie, trzymaj się z dala od wampirów i unikaj chłopaków smoków. Oni tylko szukają swoich partnerek."

  "Wiem, mamo, nie martw się."

  "Możesz mówić, co chcesz, ale i tak będę się martwić." Przebiegła dłonią przez moje włosy, bawiąc się nimi czule.

  "Do widzenia, mamo, kocham cię." Dałam jej szybki pocałunek w policzek i pobiegłam na zewnątrz, żeby otworzyć portal.

  Trzymając perłę w ręce, użyłam wody, by stworzyć pierścień w powietrzu, otwierając portal przede mną. Widziałam duży łuk z misternie splecionym metalem, podtrzymującym litery akademii. Widziałam oczy innych uczniów i rodziców patrzących na mnie przez portal.

  "Chodźmy, mała księżycowa." Tata pojawił się obok mnie z moimi walizkami.

  Poszłam za nim przez portal, czując się, jakbym przeszła przez wodospad, tylko że nie byłam mokra, kiedy wyszłam.

  "Kocham cię. Pamiętaj, żeby w razie nagłego wypadku na kampusie pójść do brata, ale daj nam znać. Zawsze możesz wrócić do domu, kiedy tylko potrzebujesz."

  "Zrozumiałam. Kocham cię, tato, teraz idź, zanim coś się wydarzy." W naszej rodzinie chaos zdaje się podążać, gdy jesteśmy w pobliżu zbyt wielu nadprzyrodzonych.

  Tata przytulił mnie i pocałował w czoło, zanim wrócił przez portal. Zamknęłam go za nim, czując się tak szczęśliwa, że mam perłę w tym roku. Teraz tylko zameldować się, dostać pokój, plan zajęć i się osiedlić.

  _____________________________________

  "Nova, poczekaj!"

  Odwróciłam się, żeby zobaczyć Andy biegnącą w moją stronę po krętej ścieżce. Zrównała się ze mną, gdy do mnie dotarła.

  "Jesteś gotowa na zajęcia? Nie mogę się doczekać, żeby dowiedzieć się więcej o leczeniu ogniem. Niewielu potrafi to robić, wiesz?" Uśmiechnęła się, jej czarne włosy urosły sporo przez lato, opadając ładnie poniżej łopatek. Ma takie same niebieskie oczy jak wujek Ash, ale elfią urodę po matce, z różowymi ustami i rumianymi policzkami.

  "Kurde, dzisiaj jest środa? Nie wiem, czemu mój mózg myślał, że to czwartek. Wzięłam złe książki," jęknęłam z niezadowoleniem. "Zaraz wracam. Zajmiesz mi miejsce?" zapytałam ją, biegnąc z powrotem do swojego pokoju.

"Oczywiście!" Uśmiechnęła się, ukazując jeszcze bardziej swoją urodę.

  Pobiegłem na drugie piętro, gdzie miałem swój pokój w akademiku. Starsi uczniowie mają pierwsze piętro, juniorzy drugie, uczniowie drugiej klasy trzecie, a pierwszoroczni czwarte. Słyszałem ciche jęki dochodzące z kierunku mojego pokoju. Przysięgam, że dopiero co wyszedłem. Jak do diabła Jessica już zdążyła sprowadzić faceta?

  "Mocniej, Gus, mocniej!" Słyszałem jej krzyk przez drzwi.

  Cholera, Augustus, mówiłem ci, żebyś nie pieprzył mojej współlokatorki.

  Augustus to największy playboy w okolicy. Jeśli jest piękna, to na pewno ją zaliczył. Z tymi długimi lokami, złotymi oczami i mocnymi rysami twarzy, żadna dziewczyna nie jest odporna na jego urok i wygląd.

  Jessica jęknęła ponownie, brzmiąc jakby czerpała z tego ogromną przyjemność. Przełknąłem ślinę, walcząc z ciekawością, jakby to było być pod Augustusem. Walnąłem w drzwi, nie mogąc ich otworzyć.

  "Hej, dupki, potrzebuję swoich książek!" Krzyknąłem na nich, wyraźnie wściekły.

  Jęki nie ustały, dając mi do zrozumienia, że nie zamierzają przerywać dla mnie.

  "Hej!" Waliłem w drzwi, aż książki pojawiły się u moich stóp z cieni. Augustus, Ares i ich młodsza siostra, Jesse, mają najlepszą kontrolę nad swoimi cieniami ze wszystkich cieniowych tkaczy w tej akademii.

  "Nie te, Augustus." Powiedziałem, widząc jak znikają, a na ich miejsce pojawia się inny zestaw. "Dzięki wielkie, kretynie."

  Wściekłość we mnie kipiała, ale musiałem ją powstrzymać, wypuszczając dym z nozdrzy. Będę musiał się tym zająć później i dać mu do zrozumienia, jak bardzo zawalił. Szybko złapałem książki i pobiegłem przez kampus do budynku ognia.

  Pomarańczowo-czerwony budynek był widoczny z każdego miejsca na kampusie. Wysoki, wiecznie płonący ogień na dachu, pokazywał, jakie stworzenia uczęszczają na zajęcia: feniksy, ogniste elfy, smoki i koboldy (ogniste wróżki). Niektóre zajęcia są specyficzne dla każdego gatunku, podczas gdy inne uczą nas wszystkich, jak ogólnie posługiwać się ogniem. Przebiegłem przez główne drzwi, wpadając na kilka osób.

  "Przepraszam!" Krzyknąłem, nie odwracając się.

  Dotarłem na miejsce z kilkoma minutami zapasu. Nie mogłem się spóźnić na pierwsze zajęcia. Andy machała do mnie, oczywiście siedząc w pierwszym rzędzie. Nie powinienem prosić jej o zarezerwowanie mi miejsca. Uderzyłem się w czoło, przesuwając rękę po twarzy z niezadowoleniem. Powłóczyłem nogami w jej stronę, zajmując miejsce między nią a jakimś ciemnowłosym przystojniakiem. Okej, może nie będzie tak źle. Andy natychmiast złapała luźny kosmyk moich blond włosów, przypinając go do mojego luźnego, niskiego koka.

  "Dzięki." Uśmiechnąłem się do niej.

  "Bałam się, że nie zdążysz. Jestem zaskoczona, że nie użyłeś portalu." Uśmiechnęła się z powrotem.

  "Zapomniałem głupiej perły w pokoju." Cholera, ten poranek.

  "To do ciebie podobne." Zaśmiała się.

  "Zamknij się, nie jestem aż tak zły." Zaśmiałem się, wiedząc, że to było bezczelne kłamstwo.

  "Jak myślisz, kogo dziadek Nate zatrudnił do prowadzenia tych zajęć?" Zapytała mnie ciekawie, wpatrując się w tylne drzwi, przez które miał wejść nauczyciel. Dziadek Nate przejął funkcję radnego smoków w zeszłym roku, pomagając w stworzeniu tej akademii.

  "Nie mam pojęcia." Wzruszyłem ramionami.

  "To Vanora Lincraft." Ciemnowłosy przystojniak wtrącił się do naszej rozmowy.

  "Jak, Vanora Lincraft, z oryginalnej rodziny smoków?" Andy brzmiała tak podekscytowana.

  "Jedyna i niepowtarzalna." Jego różowe usta wykrzywiły się w uśmiechu.

Miał krótkie, potargane czarne włosy, bladą skórę i zwężone oczy. Miał silną szczękę i poważny, psotny wyraz twarzy. Uśmiechnął się do Andy'ego, co tylko sprawiło, że wydał mi się jeszcze bardziej pociągający. Właśnie miałam coś powiedzieć, gdy do klasy weszła pani Lincraft, ogłaszając rozpoczęcie zajęć. Czułam bijącą od niej moc. Jej smok był silny, co sprawiło, że Ryoko, mój smok, poruszył się we mnie. Ryoko uwielbiała wyzywać każdego silnego, co często wpędzało mnie w kłopoty. Na szczęście byliśmy silni i dobrze wyszkoleni, pokonując większość, których wyzywaliśmy.

  "Dzień dobry i witam na zajęciach z uzdrawiającego ognia. Biorąc pod uwagę, że jest cała klasa poświęcona temu jednemu ogniowi, możecie być pewni, że uzdrawiający ogień jest najtrudniejszy do opanowania. Jestem tu, aby was nauczyć i poprowadzić do opanowania tego w zaledwie jeden semestr. Zaczynamy z kopyta!" Spojrzała na nas wszystkich z rzędu siedzeń. Skrzyżowała ramiona, opierając się o krawędź biurka. "Kto z was miał już jakieś doświadczenie z magią uzdrawiania?"

  Tylko Andy i ja podnieśliśmy ręce. Zmierzyła nas wzrokiem, oceniając nas tylko na podstawie wyglądu. Uniosła brew, prawdopodobnie podejrzewając nasze twierdzenia.

  "Może wy dwoje podejdziecie tutaj na demonstrację?" Wskazała, abyśmy podeszli.

  Andy wstała od razu, jej pozytywne nastawienie sprawiło, że nie dostrzegła, czym to naprawdę jest. Testowała nas, nasze umiejętności, naszą siłę, naszą determinację, nasze jaja, wszystko. Westchnęłam, ale poszłam za Andy na przód.

  "Które z was ma więcej doświadczenia w uzdrawianiu?" Zapytała nas.

  "Nova ma najwięcej doświadczenia z uzdrawiającym ogniem." Andy odpowiedziała szybko, myśląc, że pomaga.

  "Świetnie, zobaczmy to." Uśmiechnęła się. Miałam zapytać, co mam uzdrowić, kiedy przecięła ramię Andy.

  Moja syrena wynurzyła się, sycząc na nią, z łuskami smoka i pazurami na wierzchu. Jej oczy rozszerzyły się w zaskoczeniu na chwilę, zanim pokręciła głową na mnie.

  "Lepiej się pospiesz i uratuj swoją przyjaciółkę, zanim wykrwawi się na śmierć." Wskazała na Andy, która teraz wyglądała na nieco szarą.

  Szybko skupiłam swoją złość, pamiętając wszystko, czego nauczył mnie dziadek Nate. Przywołałam ten sam zielony ogień, koncentrując całą swoją magię uzdrawiania w nim. Położyłam go na Andy, sprawiając, że jej rana zaczęła się goić. To trwało zbyt długo, a ona traciła krew szybciej, niż rana się zamykała. Pani Lincraft stanęła obok mnie, kładąc rękę na mojej i prowadząc moją magię dalej. Rana Andy zagoiła się w mniej niż minutę po tym.

  "Co jest z tobą nie tak?!" Warknęłam na nią, nie bojąc się faktu, że była nauczycielką.

  "Twoja magia wymaga poprawy, chociaż jesteś dalej, niż myślałam. Twoja przyjaciółka nigdy nie była w prawdziwym niebezpieczeństwie. Uzdrawiałabym ją, gdybyś nie mogła," wyjaśniła, jakby to wszystko było w porządku.

  "Dziękuję, pani Viseron. Już jestem świadoma twojej magii, dzięki twojemu ojcu. I tak na marginesie, jesteś dalej niż pani Boyd tutaj, więc nie umniejszaj sobie." Pani Lincraft dała mi ostatniego prztyczka, zanim odesłała nas na miejsca.

  'Rzućmy jej wyzwanie. Jestem pewna, że mogłabym ją pokonać!' zaproponowała Ryoko.

  'To fatalny pomysł i dobrze o tym wiesz.' Zganiłam ją. 'Nie możemy wyzywać nauczycielki. Poza tym wiem, że jesteś silna, ale nie jesteś na poziomie potomka oryginalnego smoka, więc ochłoń.'

  "Myślę, że będę nienawidzić tych zajęć." Mruknęłam, kiedy usiedliśmy z powrotem.

  "Nie nienawidź ich z mojego powodu." Uśmiechnęła się Andy. "Myślę, że będę się nimi cieszyć."

  "Oczywiście, że tak." Westchnęłam.

  To będzie długi semestr.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

501.6k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Ręce Losu

Ręce Losu

103.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

772k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

96.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

524.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

230.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

922k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

258.8k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Projekt Więzień

Projekt Więzień

728.1k Wyświetlenia · W trakcie · Bethany Donaghy
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

438.7k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

790.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.