
Alpha Rick
Mari Villarreal · Zakończone · 108.9k słów
Wstęp
Pewnej przeznaczonej nocy, odwiedzające stado i bezwzględny alfa, którego nikt nie śmie się sprzeciwić, mogą stać się moim wybawieniem. Ale czy zaakceptuje mnie jako swoją partnerkę? Bezwartościową omegę ze słabszego stada? Czy może znowu zostanę odrzucona i stanę się niewolnicą-wilczycą na resztę życia?
Rozdział 1
Olivia
Ból. Jest nie do zniesienia.
Byłam bita przez cały dzień, opluwana i kopana; ciągnięto mnie za włosy, i straciłam rachubę, ile razy popychano mnie na podłogę. Ktoś uznał za zabawne wylanie na mnie gorącej kawy i rzucenie resztką placka ziemniaczanego w twarz, bo powiedzieli, że kawa nie była wystarczająco mocna, a placek smakował stęchło.
Moje ciało bolało, a na skórze głowy czułam pieczenie, gdy alfa Noah ciągnął mnie za włosy w kierunku kuchni.
Ktoś właśnie rozlał galon mleka na podłogę. Podłogę, którą dopiero co umyłam, nie minęło nawet pięć minut. Musiałam być cicho. Wiedziałam, co mnie czeka, jeśli wydam choćby najmniejszy dźwięk.
Ścisnęłam włosy, mając nadzieję, że złagodzi to ból, gdy ciągnął mnie dalej. Rzucił mną przez kuchnię, a moje ciało uderzyło o blat. Bolało mnie, gdy uderzyłam w drzwiczki szafki, i usłyszałam trzask kolejnego złamanego żebra, co sprawiło, że skrzywiłam się z bólu.
Zaskomliłam, łzy spływały mi niechcący po policzkach. "Posprzątaj to gówno, leniwa suko. Wiesz, jak ważny jest dla nas jutrzejszy dzień? Mówiłem ci, że to miejsce musi być czyste, nie próbuj mnie. Rozumiesz? I zacznij robić kolację." Alfa Noah warknął, kopiąc mnie w żebra i sprawiając, że krzyknęłam z bólu.
Nie pamiętam, kiedy ostatnio czułam się szczęśliwa. To piekło trwa odkąd tylko pamiętam. Odkąd moja mama i brat zostali zabici na moich oczach. Z drugiej strony, może na to wszystko zasługuję.
Kiedy miałam siedem lat, mama, brat i ja poszliśmy na spacer. Bawiliśmy się świetnie, ale straciliśmy poczucie czasu i nie zauważyliśmy, że zbliżyliśmy się do granic. Zanim się zorientowaliśmy, byliśmy otoczeni przez łotrów. Mama poświęciła się, machając do nas i każąc nam uciekać. To był ostatni raz, kiedy widziałam ją żywą.
Wciąż słyszę jej walkę. Jak próbowała ich odpędzić, ale było ich zbyt wielu. Nigdy nie miała szans.
Zanim mój brat i ja zdążyliśmy uciec, złapali go i przecięli mu pierś na moich oczach. Wciąż pamiętam dźwięk jego błagalnego głosu, każącego mi biec, gdy jego ciało opadało. Jego chude ciało upadło jak w zwolnionym tempie przed moimi oczami, a ja widziałam tylko złowrogie uśmiechy na twarzach tych łotrów.
Kiedy tata w końcu dotarł tam z naszym alfą i innymi strażnikami, łotr już mnie zaatakował, zostawiając mnie nieprzytomną. Ciało mojego brata zniknęło, mama była martwa, a ja miałam paskudną bliznę na prawej szczęce i szyi, która na zawsze przypominała mi o tamtym dniu.
Mój tata długo płakał po ich śmierci, izolując się ode mnie. Ale to nie wszystko. Poddał się księżycowemu trunkowi, który jest mocniejszym alkoholem zrobionym z wilczej jagody, znacznie bardziej zabójczym niż alkohol, do którego przyzwyczajeni są ludzie. Równie niebezpieczny dla wilkołaków, bo uzależnia. Aż pewnego dnia, kiedy skończyłam czternaście lat, zostawił mnie również.
Wszyscy obwiniali mnie za ich śmierć i mieli rację, to wszystko była moja wina.
Nazywam się Olivia Watson. Jestem częścią stada Srebrnego Księżyca. Jutro kończę osiemnaście lat. Mogłabym świętować, prawda? Ale zamiast tego, sprzątam po godzinach. Jak robię to codziennie, odkąd tata umarł i stałam się najniżej w hierarchii naszego stada. Nawet inni omega patrzą na mnie z góry.
Nasz alfa nie jest kimś, z kim można zadzierać. Jest twardy i bardzo... Ale to naprawdę bardzo wybuchowy. Nie mogę powiedzieć, że jego syn, Skylar, jest inny. Jabłko nie spadło daleko od jabłoni w ich przypadku. Oboje mnie nienawidzą z pasją i nie boją się tego okazywać.
Skylar to uosobienie zła połączonego z chciwością.
Jest narcystycznym dwubiegunowcem, który uwielbia manipulować każdą dziewczyną w naszej paczce. Złoty chłopiec, którego wszyscy słuchają, czy tego chcą, czy nie, bo jeśli nie... poniosą konsekwencje z rąk jego popleczników, Vincenta i Cole'a, jego przyszłego Beta i Gamma.
Skylar skończył osiemnaście lat około osiem miesięcy temu i nie może się doczekać, aby zostać alfą w ten nadchodzący weekend, kiedy nasz alfa przekaże mu tytuł podczas ceremonii alfa.
Na dodatek, Skylar najbardziej dokuczał mi przez ostatnie kilka miesięcy. Zawsze traktował mnie źle, ale pogorszyło się, odkąd skończył osiemnaście lat. Nie wiem, o co mu chodzi, chyba władza sprawia, że jego ego rośnie.
Wiem jedno, muszę trzymać się od niego z daleka, bez względu na wszystko... Albo zostanę ukarana, nie tylko przez niego, ale i przez jego dziewczynę Leah. Ona jest jeszcze gorsza od niego.
Paczka powinna dbać o siebie nawzajem, tak słyszałam od innych paczek, kiedy jeszcze byłam w liceum. Chodziłam do szkoły, gdzie byli zarówno ludzie, jak i wilkołaki z różnych paczek. Widziałam, jak dobrze inni członkowie paczek dogadywali się ze sobą, bez względu na to, kim byli... Ale nasza paczka była przeciwieństwem.
Skylar i jego dwaj najlepsi przyjaciele, przyszły Beta, Vincent i przyszły Gamma, Cole, rządzą szkołą i wszystkimi w naszej paczce, kiedy naszego alfa nie ma w pobliżu. Ale to żadna niespodzianka, każdy w mojej paczce, kto ma wyższą rangę, wykorzystuje swoją pozycję, czyniąc życie innych piekłem na ziemi. Zwłaszcza moje, bo byłam znana jako dziewczyna, która zabiła swoją rodzinę.
Alfa Noah i Skylar byli dla mnie szczególnie okrutni. Zawsze powtarzał, że mój tata oszalał, bo nie mógł przezwyciężyć straty mamy i brata, i został z żałosnym pretekstem córki do opieki, więc popełnił samobójstwo.
Moi rodzice mieli niską rangę, tata był strażnikiem, a mama omega. Dlatego też zostałam omega, kiedy zostałam sama. Tęsknię za nimi tak bardzo. Pamiętam, kiedy miałam szczęśliwą rodzinę i dom... Nie mieliśmy wiele, bo wszyscy mieliśmy niską rangę, ale mieliśmy siebie nawzajem. Czuję się tak bezwartościowa, wiedząc, że alfa może mieć rację.
Zasługiwałam na takie traktowanie, jakie chcieli. Nie miałam dnia wolnego od miesięcy, odkąd skończyłam liceum.
Z drugiej strony, byłam wdzięczna, że w ogóle pozwolili mi skończyć liceum, bo większość omegas może chodzić tylko do gimnazjum i nic więcej. Chciałabym mieć szansę pójść na studia jak większość dzieci w naszej paczce, ale wiem, że marzę za wysoko. Zazdroszczę starszym dzieciom, które kończą osiemnaście lat, znajdują swoje bratnie dusze i idą razem na studia.
Może pewnego dnia znajdę swoją bratnią duszę. Zabierze mnie stąd i spróbujemy być szczęśliwi. Chcę być szczęśliwa, ale im więcej o tym myślę, tym bardziej chce mi się płakać.
Westchnęłam, wycierając pot z czoła. Spojrzałam na zegar i zdałam sobie sprawę, że jest już bardzo późno. Jeśli nie skończę teraz, reszta omegas zacznie przychodzić, aby przygotować kolację. Musieliśmy również zacząć przygotowania do spotkania, które alfa ma z dwiema innymi paczkami jutro rano.
Spojrzałam na podłogę, wkładając brudną szmatę z powrotem do wiadra. Miałam dyżur w kuchni przez cały tydzień, a po skończeniu jedzenia przez wszystkich, byłam odpowiedzialna za sprzątanie całej kuchni sama, ponieważ główna omega też mnie nie lubi. Wyraźnie powiedziała, że podłogi w kuchni muszą być ręcznie czyszczone i pozostawione nieskazitelnie czyste po każdym posiłku.
Wizytująca wataha, Wataha Ciemnego Księżyca, jest podobno jedną z największych i najpotężniejszych w naszym kraju. Są bardzo tajemniczy, nawet król alfa nie odważy się wejść na ich terytorium bez ich zgody.
Ostatni raz, kiedy przybyli, byłem jeszcze mały, moi rodzice wciąż żyli. Pamiętam, że tata powiedział, że można było poczuć ich moc, stojąc z nimi w tym samym pomieszczeniu. Jedyną watahą, która jest równie potężna, jeśli nie równorzędna, jest ich główny sojusznik, Wataha Primordów.
Nikt nie wie zbyt wiele o tych dwóch watahach, poza tym, że Primordowie są najstarszą istniejącą watahą, a Wataha Ciemnego Księżyca jest ich najbardziej cenionym sojusznikiem. Wataha Ciemnego Księżyca została kiedyś zaatakowana przez potężnych likanów, a Primordowie pomogli im stanąć na nogi. Wkrótce potem zawarli pakt i od tamtej pory są sojusznikami.
Te dwie watahy stały się najsilniejszym duetem. I obie watahy przybędą albo dziś wieczorem, albo jutro rano, aby uczestniczyć w ceremonii Skylar w ten weekend. Jestem przerażona i zdenerwowana, a mój wilk nie przestaje skakać. Po prostu wiem, że coś się wydarzy. Nie jestem pewna, czy to będzie dobre, czy złe, ale wiem, że coś się stanie.
Jęknęłam, czując bolesne mięśnie, a moje plecy bolały od pochylania się. Na szczęście moje żebra już się zagoiły. Zalety bycia wilkołakiem, szybko się goimy.
To nie jest duża kuchnia, ale nadal jest mnóstwo pracy dla jednej osoby. W takich chwilach tęsknię za moją najlepszą przyjaciółką, Desiree. Ale w przeciwieństwie do mnie i mojego paskudnego losu, Desiree skończyła osiemnaście lat trzy miesiące temu i znalazła swojego partnera.
Płakała, gdy go znalazła, bo był totalnym dupkiem i akurat okazał się być gammą naszego przyszłego alfy, Cole'a. Obie byłyśmy w szoku, gdy całkowicie zmienił swoje rozwiązłe zachowanie i poświęcił się jej.
Zamykam oczy i wzdycham, kładąc ręce na kolanach, wciąż siedząc na podłodze.
Wytarłam czoło, bo było bardzo gorąco. Lato tutaj może osiągnąć trzycyfrowe temperatury, nawet w nocy.
Moje oczy rozszerzyły się, gdy usłyszałam, jak wiadro przewraca się, rozlewając brudną wodę wszędzie.
Otworzyłam oczy, żeby zobaczyć, jak dziewczyna Skylara, Leah, śmieje się, "Ups, nie zauważyłam cię tam, kundlu. Ale, cholera..." mówi, spoglądając na swoje nowe białe szpilki, "Zobacz, co zrobiłaś? Zniszczyłaś moje buty. Ty mała suko, masz pojęcie, jak drogie one są?" krzyczy na mnie, jakby to była moja wina. Kopie mnie, robiąc dużą rysę na moim ramieniu i rozrywając cienki materiał mojego T-shirtu.
Krzyczę w duchu, czując ból, ale wiem, że nie powinnam płakać przed nią. To tylko zwiększyłoby jej ego, aby sprawić mi więcej bólu.
"P- Przepraszam." Przeprosiłam, niezależnie od tego, czy to moja wina czy nie, bo inaczej nie usłyszę końca. Co również oznaczało, że Skylar upewni się, że dostanę za to solidne lanie, jeśli się o tym dowie.
"Posprzątaj to, idiotko. A po kolacji wyczyścisz wszystkie moje buty, rozumiesz?" Skinęłam głową, spuszczając wzrok, by uniknąć kontaktu wzrokowego z nią.
Była znacznie silniejsza ode mnie, ponieważ trenowała z Skylarem i jego grupą. Nigdy nie stanęłam na żadnym polu treningowym, chyba że potrzebowali dodatkowych worków treningowych.
"Słyszałaś mnie?" krzyczy głośniej, sprawiając, że drgnęłam. "T- Tak." Wyjąkałam, obejmując się ramionami.
"A i bądź szczególnie ostrożna, żeby nie próbować kraść żadnych moich ubrań ani brudzić ich tymi brudnymi szmatami, które nosisz. Wszystkie moje buty mają być z powrotem w moim pokoju, zanim obudzę się jutro rano, zrozumiano?" Przewraca oczami; mój wygląd prawdopodobnie ją obrzydza. Zazwyczaj mocno się brudzę od sprzątania, które muszę robić, ale moje ubrania są naprawdę stare i w kiepskim stanie. Są pełne plam i dziur od zużycia.
Nie miałam nowych ubrań odkąd moi rodzice zmarli, ale mama była dość szczupła, więc mogłam nosić większość jej dżinsów i koszul, gdy zaczęłam dorastać przez te ostatnie lata. Alfa pozwolił mi zostać w naszym małym domu, ale myślę, że głównie dlatego, że nikt nie chciał, żebym spała w domu stada.
Dom był idealnie zadbany, kiedy tata jeszcze żył i miał zdrowy umysł, ale teraz jest tyle napraw do zrobienia, w tym nowy dach, na który mnie nie stać.
"Leah, chodźmy." Skylar ryknął przy wejściu, sprawiając, że obie skierowałyśmy się w jego stronę. Spojrzał na mnie, zaciskając szczęki i pięści. Przysięgam, że jego oczy wyglądały na ciemniejsze z jakiegoś powodu. Wyglądało, jakby coś rozważał ze swoim wilkiem.
Ale wtedy stało się najgorsze... Niebiański zapach wypełnił mój nos. To było jak mieszanka cedru i cynamonu. "Towarzysz." mój wilk krzyczy w mojej głowie.
"Nie..." wyszeptałam, sprawiając, że Leah odwróciła się w moją stronę i spojrzała na mnie zdezorientowana. “Co powiedziałaś, kundlu?"
"Ni-nic," mówię, sprawiając, że przewraca oczami i odwraca się z powrotem do Skylar.
"Skarbie, zobacz, co ten głupi kundel zrobił. Zniszczyła moje buty," jęczy, podnosząc stopę z brudnym butem. To była maleńka plama, ledwo zauważalna, ale jednak była. Zaciska pięści, zaciskając szczęki.
"To idź je zmienić i wyrzuć. Teraz pospiesz się, nie lubię się spóźniać. Musimy spotkać się z moimi rodzicami przed kolacją." mówi, nie odrywając ode mnie wzroku. Zaczynałam czuć niepokój, jakby mieszankę pożądania i nienawiści, wszystko naraz, gdy na mnie patrzył.
Wiem jednak, jaki jest, jest największym babiarzem w naszym stadzie, a chociaż Leah jest taka sama, nie traci czasu na bicie innych dziewczyn, z którymi sypia. To jakby byli stworzeni dla siebie, i nawet ja nie będę w stanie ich rozdzielić. Są dla siebie idealni. Przyszły alfa i jego luna.
To stado na pewno pójdzie do piekła, kiedy on przejmie władzę.
"Ale, skarbie!" odpowiada, jęcząc jak pięciolatka, wskazując na mnie.
"TERAZ!" Zgrzyta zębami, krzycząc tonem alfy. Jego oczy ciemnieją, gdy jego wilk grozi, że się połączy. Leah i ja drgamy na jego reakcję.
"Dobrze," odpowiada, opadając ramionami i pozwalając rękom opaść wzdłuż ciała. "Zajmę się tobą później, głupi kundlu. Posprzątaj to." kopie wiadro, uderzając mnie w kolano i sprawiając, że trochę brudnej wody z niego ochlapało mi twarz. Patrzy na mnie ze złością, nie mówiąc ani słowa, i wychodzi za nią z kuchni.
"Livie! Musisz za nim iść. On jest nasz, nie jej." mój wilk, Freya, narzeka. Nie mogę powstrzymać się od cichego płaczu.
To na pewno musiał być chory żart od naszej bogini. "Jak możesz myśleć, że nasz przyszły alfa, nasz tak zwany towarzysz, mógłby do nas przybiec i uznać nas za swoją towarzyszkę? Spójrz na mnie, Freya. Jestem słaba, bezużyteczna, omega. Gdyby nas chciał, już by nas uznał." powiedziałam mojemu wilkowi, sprawiając, że jęknęła.
"Zamiast tego, on idzie spotkać się z rodzicami, aby porozmawiać o Leah i nim. Ona jest jego luną, Freya... Nie ja." Już słyszałam plotki. Nieumyślnie, ale jednak słyszałam. Skylar mianuje Leah swoją luną jutro na ceremonii i ustali datę ich ślubu wkrótce po tym, jak zostanie nowym alfą naszego stada.
Ostatnie Rozdziały
#82 Rozdział 82
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#81 Rozdział 81
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#80 Rozdział 80
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#79 Rozdział 79
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#78 Rozdział 78
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#77 Rozdział 77
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#76 Rozdział 76
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#75 Rozdział 75
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#74 Rozdział 74
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025#73 Rozdział 73
Ostatnia Aktualizacja: 9/24/2025
Może Ci się spodobać 😍
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.












