
Błyskawiczne Małżeństwo z Miliarderem
Amelia Hart · W trakcie · 31.6k słów
Wstęp
Rozdział 1
Shelley Harper wyszła z Urzędu Miasta z aktem małżeństwa w ręku.
"Dziękuję, panie Layton!"
Adrian Layton machnął ręką i powiedział, "Śpieszę się na spotkanie z klientem. Dokąd się wybierasz? Mogę cię podwieźć, jeśli masz po drodze."
Shelley uniosła brwi, zaskoczona, że pomyślał o podwiezieniu jej.
Myślała, że Adrian jej nienawidzi.
W końcu, trzy miesiące temu, Shelley przypadkowo wysłała go do szpitala, gdy był w niebezpieczeństwie. Jednak trzy miesiące później, zagroziła Adrianowi, że musi się z nią ożenić w zamian za uratowanie życia.
Chociaż Adrian obiecał, że bezwarunkowo zrobi dla Shelley jedną rzecz, każdy zmuszony do poślubienia obcej osoby powinien czuć odrazę.
"Dziękuję, ale przyjechałam tutaj na e-hulajnodze. Proszę, załatw swoje sprawy." Adrian prawdopodobnie powiedział to z grzeczności i dobrego wychowania. Zawstydziłaby się, gdyby się zgodziła.
To było tylko małżeństwo z wygody. Shelley była wdzięczna, że Adrian zgodził się ją poślubić. Nigdy nie oczekiwałaby, że będzie ją traktował jak normalny mąż.
Adrian podniósł nadgarstek i sprawdził czas. Był spóźniony. "Dobrze, to do zobaczenia później. Przepraszam, że nie mogę ci towarzyszyć w pierwszy dzień małżeństwa."
Shelley pokręciła głową i powiedziała, "W porządku." Miała coraz większe wrażenie, że Adrian jest dżentelmenem.
Adrian skinął głową i pośpieszył w stronę zwykłego samochodu zaparkowanego przy drodze. Kiedy otworzył drzwi, coś sobie przypomniał i spojrzał w górę.
Zobaczył, że Shelley założyła puchową kurtkę i odjechała na e-hulajnodze w przeciwnym kierunku.
Odeszła szybko, co sprawiło, że Adrian zamarł na chwilę!
Kiedy Shelley poprosiła go o spełnienie obietnicy i poślubienie jej, Adrian myślał, że musi mieć inne plany.
Ale teraz, nie prosiła o nic i po prostu odeszła.
"Czy ona gra trudną do zdobycia?" pomyślał Adrian.
Adrian lekko zacisnął wąskie usta. Skoro była gotowa być rozsądna, nie zamierzał sobie robić problemów.
Ale skoro poślubił Shelley, wypełni swoje obowiązki.
Z założeniem, że Shelley nie dowie się o jego prawdziwej tożsamości.
Adrian odwrócił wzrok, otworzył drzwi, uruchomił samochód i odjechał.
Adrian dojechał do następnego skrzyżowania i zatrzymał samochód. Wysiadł i wsiadł do czarnego Maybacha stojącego przed nim.
Gdy drzwi się zamknęły, kierowca zameldował, uruchamiając samochód, "Panie Layton, pani Layton wydaje się wiedzieć, że pan i pani Harper jesteście małżeństwem."
"Co się stało?"
"Rano bez powodu opuścił pan firmę. Pana młodszy brat to zauważył i sprawdził panią Harper. Potem powiedział pani Layton."
Adrian uśmiechnął się szyderczo i pomyślał, "Nie mógł się doczekać, żeby ogłosić światu, że poślubiłem zwykłą kobietę."
"Zanim pani Layton się wtrąci, usuń wszystkie ślady związane z Shelley. Nie pozwól nikomu wiedzieć o naszym małżeństwie na razie."
"Tak, panie Layton!"
Adrian stuknął w szybę samochodu swoimi cienkimi palcami i powiedział, "Znajdź mu coś do roboty, żeby nie był zbyt bezczynny."
"Tak," odpowiedział kierowca, a potem zatrzymał się. "Czy powinienem wysłać dwóch ludzi do ochrony pani Harper?"
Oczy Adriana nagle stały się zimne. Zmarszczył brwi i powiedział, "Dobrze. Bądź ostrożny. Niech nie dowie się o mojej tożsamości, żeby nie miała niewłaściwych myśli."
Shelley, nieświadoma niczego, przyjechała do szpitala na e-hulajnodze.
Zima w Sea City przyszła wcześniej niż w innych miejscach.
Morska bryza zmieszana z wilgocią uderzała w twarz Shelley, jakby chłodziła ją aż do serca.
Przejechana przez zimowe wiatry, Shelley mocno owinęła się puchową kurtką. Towarzysząc wiatrowi przechodzącemu przez hol, zatrzymała się przed drzwiami OIOM-u Oddziału Neurochirurgii.
Shelley spojrzała na chudą staruszkę leżącą wewnątrz, z rurkami na całym ciele, przez cienką szybę i nagle jej oczy zrobiły się czerwone.
Powstrzymała łzy i wymusiła uśmiech.
"Babciu, wyszłam za mąż."
Shelley wyciągnęła akt ślubu i przyłożyła go do szyby, jakby Sienna mogła go zobaczyć.
"To miły facet. Jest wysoki, szczupły, przystojny i dżentelmen." Był zmuszony spłacić swój dług, ale przeprosił, że nie mógł towarzyszyć jej w pierwszym dniu ślubu.
"Więc nie martw się. Mam się dobrze. Mam nadzieję, że i ty będziesz miała się dobrze. Proszę, nie poddawaj się, nawet jeśli to dla mnie. Jesteś moją jedyną rodziną. Proszę, nie zostawiaj mnie samej."
Łzy spływały po policzkach Shelley, ale nadal udawało jej się uśmiechać, ponieważ Sienna mówiła, że najbardziej lubi widzieć uśmiech Shelley.
Shelley rozmawiała z Sienną przez chwilę, a potem poszła do gabinetu lekarza, aby zapytać o stan Sienny.
Lekarzem prowadzącym Sienny był Keith White. Chociaż bardzo młody, był autorytetem w dziedzinie neurologii. Poprawił oprawki okularów i powiedział: "Pani Harper jest starsza i była tak bardzo pobudzona. To cud, że udało się ją uratować.
"Chociaż w ostatnich dniach jej stan się stabilizuje, czy się obudzi, zależy od jej własnej woli."
Jej paznokcie wbijały się w dłoń. Shelley skinęła głową i powiedziała z czerwonymi oczami: "Dziękuję, doktorze White. Proszę, opiekuj się moją babcią. Nieważne, jak drogie będą leki, ważne, żeby moja babcia się obudziła. Proszę, informuj mnie natychmiast, jeśli coś się wydarzy."
Shelley była porzuconą sierotą. To Sienna Harper ją znalazła i zabrała do domu. Wychowała Shelley i posłała ją do szkoły.
Nie wiedziała, co się stało w dniu, w którym Sienna zemdlała. Shelley usłyszała tylko od sąsiadów, że ktoś przyszedł do domu i doszło do ostrej kłótni z Sienną. Po odejściu tej osoby, Sienna zemdlała.
Keith otworzył usta, chcąc powiedzieć, że Sienna jest starsza i ma minimalne szanse na wybudzenie się, a żadne, nawet najdroższe leki nie pomogą.
Ale patrząc na Shelley, chudą, ale silną dziewczynę, poczuł ból w sercu i ostatecznie powstrzymał się od słów.
"Dobrze. Zadzwonię do ciebie na czas, jeśli coś się wydarzy."
Kiedy Shelley wyszła ze szpitala, zimny wiatr nagle uderzył ją w twarz.
Ponure niebo wisiało nad jej głową, jakby miało zaraz runąć.
Shelley otarła łzy z twarzy i ruszyła w stronę swojego e-roweru. Wyglądało na to, że będzie duży śnieg.
Gdy tylko włożyła klucz, jej telefon nagle zadzwonił.
Shelley zdjęła rękawiczki i wyciągnęła telefon z kieszeni. Była oszołomiona przez chwilę, gdy zobaczyła, kto wysłał wiadomość.
To była osoba bez opisu, na WhatsAppie nazwana L, a zdjęcie profilowe przedstawiało ciemne nocne niebo.
Chwilę zajęło Shelley, zanim zrozumiała, kim jest ta osoba.
To był Adrian, jej nowy mąż!
Kiedy Shelley odchodziła po uratowaniu Adriana, dał jej wizytówkę i obiecał zrobić dla niej jedną rzecz bezwarunkowo.
Po tym, jak Sienna została pobudzona i zemdlała, lekarz poprosił Shelley, aby przygotowała się na jej śmierć.
Shelley pomyślała, że powinna przynajmniej spełnić największe życzenie Sienny, którym było zobaczenie, jak Shelley zakłada rodzinę.
Właściwie Shelley wymyśliła wiele sposobów, ale większość ludzi od razu odmawiała, gdy dowiadywali się, że ma babcię przebywającą na OIOM-ie.
To była desperacka decyzja Shelley, aby znaleźć Adriana.
Ostrożnie dodała go na WhatsAppie i podała swoje imię. Niespodziewanie, Adrian nie tylko ją dodał, ale zgodził się jej pomóc natychmiast.
To był powód, dla którego się pobrali!
L: [Astoria Villas. To moje miejsce. Jeśli masz dziś czas, możesz się tam najpierw przenieść.]
[Kup wszystko, czego potrzebujesz. Mam dziś dużo na głowie i mogę wrócić późno.]
Adrian nawet przelał dwa tysiące dolarów na jej konto!
Patrząc na wiadomości i pieniądze, Shelley była trochę oszołomiona.
Czy Adrian chciał, żeby żyli razem jak prawdziwe małżeństwo?
Ostatnie Rozdziały
#30 Rozdział 30 Został przeniesiony do przodu
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#29 Rozdział 29 Wróć do szpitala
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#28 Rozdział 28 Dyrektor Departamentu Rynku
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#27 Rozdział 27 Dalton Grove
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#26 Rozdział 26 Czarna lista
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#25 Rozdział 25 Moja droga Shelley
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#24 Rozdział 24 Pan Davis wróci
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#23 Rozdział 23 Tabletki trawienne
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#22 Rozdział 22 Zazdrość
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#21 Rozdział 21 Shelley miała wysoką gorączkę
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Wszechmocna Prawdziwa Dziedziczka
Ale nikt nie miał pojęcia, że tak naprawdę jestem tajemniczą szefową Mrocznego Wydziału.
Jestem legendarną lekarką, która potrafi prawie wskrzesić umarłych, światowej sławy artystką i wojowniczką z najwyższej półki. Uleczyłam sparaliżowanego brata, wyciągnęłam mamę z objęć śmierci i bez litości spuszczałam łomot każdemu, kto odważył się stanąć mi na drodze.
Kiedy wszechmocny prezes, Si Shenxing, przypiera mnie do ściany, uśmiecha się diabelsko i mówi:
– Uleczyłaś mojego ojca. Teraz poniesiesz za mnie odpowiedzialność.
Parsknęłam śmiechem:
– Ustaw się w kolejce.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.












