Bezwonne więzy

Bezwonne więzy

Linda Middleman · W trakcie · 351.6k słów

800
Gorące
14.2k
Wyświetlenia
426
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Mieli tacy w ogóle nie istnieć. Przynajmniej tak sobie w kółko powtarzam, ilekroć ich widzę. A kiedy moi dawni, niby najbliżsi przyjaciele od dziewiętnastu lat zaczynają się ode mnie odsuwać, nagle stoję sam jak palec, nawet gdy oni wchodzą w swoje nowe role w stadzie.

Moja rola nie istnieje. Jakbym był nikim, chociaż urodziłem się synem Gammy.

Od zawsze słyszę, że jestem bezużyteczny, a całe stado traktuje mnie jak zero, jak śmiecia bez krzty szacunku.

„Bezwartościowy karzełek.”

„Dziwak.”

„Żałosny.”

To tylko kilka z tych „pieszczotliwych” określeń, których moje stado lubi używać, ilekroć mnie widzi. A kiedy codzienne siniaki i obicia zaczynają być ich nową ulubioną rozrywką, ryzykuję i próbuję uciec. Dochodzę jednak tylko do momentu, w którym zatrzymują mnie oni. Mój przyszły Alfa, Beta i Delta.

– Dokąd idziesz? – ich głos brzmi aż za dobrze znajomo.

– Na dwór – burknąłem, nawet na nich nie patrząc.

– Taaa, jasne. I to też ze sobą „na dwór” zabierasz? – prycha jeden z nich.

Zrywając mi torbę z ramienia, stają przede mną i taksują mnie wzrokiem. To spojrzenie aż boli – pełne tęsknoty, bólu i jakiegoś chorego, nieustępliwego celu.

– Oddaj – syczę, zaciskając dłonie w pięści. – Oddaj to.

– Ani mi się śni, mały partnerze. Jesteś nasz. Teraz i na zawsze. I nigdzie cię nie wypuścimy – słowa Alfy brzmią jak wyrok.

Cholera. Mam wrażenie, że właśnie wszystko stało się o wiele bardziej popieprzone, niż musiało.

Rozdział 1

Ostrzeżenia dotyczące treści: Cześć i witaj w historii „Bezwonne więzi”. W tej książce pojawią się wątki przemocy rówieśniczej (werbalnej i niewerbalnej), a także romans, więc zdecydowanie zalecane jest R18+, ale jeśli mimo to idziesz dalej, to przynajmniej zostałeś ostrzeżony. To jest też odwrócony harem, a do tego moja pierwsza historia z wątkiem męsko–męskim. Mogą pojawić się również motywy BDSM, przemocy, gwałtu, tortur i inne podobne rzeczy, więc proszę, miej to z tyłu głowy przy czytaniu dalszych rozdziałów – najpewniej nie będę zaznaczać, w których rozdziałach co się pojawia, więc to taki mały sygnał ostrzegawczy. A teraz, bez dalszego przedłużania, zanurzmy się w historię.

Narracja w trzeciej osobie

– Dobra, mamuśka, PCHNIJ – wydaje polecenie głos lekarza, który stoi właśnie po stronie przyjmującej poród kobiety rodzącej swojego pierwszego szczeniaka. Kobieta płacze i krzyczy, gdy ból rozchodzi się po całym jej ciele. Za oknem szaleje burza, a ona dalej rodzi.

– No dalej, kochanie. Jeszcze jedno porządne pchnięcie. On już prawie jest – odzywa się męski głos, gdy mężczyzna podtrzymuje swoją żonę i partnerkę. Ich Alfa, Luna, Beta i Delta siedzą w tym czasie w poczekalni, czekając na wieści o nowo narodzonym Gammie, który miał pojawić się na świecie dosłownie za chwilę.

– O, Księżycu… Austin… j-ja nie dam rady – szlocha kobieta, wykończona wyczerpującą akcją porodową, z wciąż nienarodzonym maleństwem w brzuchu.

– Dasz radę, Layla. Nasz syn cię potrzebuje. No dalej, jeszcze jedno pchnięcie i będzie po wszystkim – ponagla Austin swoją partnerkę, Laylę, wiedząc, że ma ochotę się poddać, ale nie może – nie dla dobra ich syna.

– Ma rację, jeszcze jedno porządne, mocne pchnięcie powinno wystarczyć.

Layla kiwa słabo głową do lekarza i przygotowuje się, żeby popchnąć przy następnym silnym skurczu. Napina się całą sobą, wkładając w to resztki sił, kiedy nagle w powietrzu rozlega się przenikliwy krzyk. Płacz noworodka, podczas gdy na zewnątrz nad głównym szpitalem dalej leje jak z cebra.

– Gratulacje, Gammo. Zdrowy, silny chłopiec – uśmiecha się lekarz i przekazuje dziecko pielęgniarce, żeby je oczyściła, zanim odda je z powrotem matce.

Layla osuwa się bezsilnie na łóżko, całkowicie pozbawiona sił, i czeka na swoje dziecko. Pielęgniarka po chwili podchodzi i podaje jej już oczyszczonego malucha. Więź między matką a dzieckiem rodzi się niemal natychmiast, a Austin uśmiecha się ciepło do swojej partnerki i syna.

„Nasz” – mruczy w myślach wilk Austina, Kear, a z głębi jego istoty dobywa się zadowolone, miękkie wibrowanie, gdy dzielą ten moment.

„Tak, Kear. Nasz” – odpowiada mu Austin w duchu, do swojego wilka, który dalej mruczy szczęśliwie.

Gdy lekarz przez chwilę w milczeniu przygląda się temu obrazowi, w końcu znów się odzywa:

– Gratulacje jeszcze raz, Layla, spisałaś się świetnie. A teraz powiedzcie, czy macie już dla niego imię? Będę mógł zarejestrować go w kartach stada.

– Tori. Tori Hall. Przyszły Gamma stada Ambersky – szepcze Layla z zachwytem, wpatrując się w maleńką kruszynę w swoich ramionach.

– Słucham? Powiedziała pani „Gamma”? To niemożliwe. Pani dziecko nie ma żadnego zapachu. Pachnie całkowicie jak człowiek. Nie ma mowy, żeby mógł zostać kolejnym Gammą tego stada – stwierdza lekarz, wyraźnie zszokowany tym, co właśnie usłyszał.

– CO?! To niemożliwe! To nasz syn. Staraliśmy się o niego prawie sześć lat. Co jego ranga, jego prawo urodzenia, ma wspólnego z tym, czy ma zapach, czy nie? To jest nasz syn! – krzyczy Layla, urażona i roztrzęsiona słowami lekarza.

„Przepraszam, Gamma. Nie chciałem się odezwać w taki sposób. Wszystko zapiszę w księdze stada” – jąka się Doktor, gdy rusza do wyjścia, a za nim pielęgniarki, zostawiając Austina i Laylę samych z ich maleńkim nowym cudem.

„Och, Austin… Co my teraz zrobimy? Jeśli nasz syn jest taki, jak mówi Doktor, i naprawdę nie ma zapachu, to jak podrośnie, będą się z niego naśmiewać. Żaden inny wilk go nie zechce, nie znajdzie też swojej drugiej połówki, kiedy przyjdzie jego czas. Potrzebujemy odpowiedzi, teraz” – szlocha Layla, a Keena, jej wilczyca, skowyczy w środku z bólu o swoje szczenię.

„Wiem, kochanie. Wiem. Porozmawiam z Alfą Dawsonem, zobaczę, czy pomoże nam to wszystko jakoś poukładać” – proponuje Austin, kiedy nagle odzywa się inny głos, od razu przykuwając uwagę obojga.

„O co masz mnie zapytać?” – rozlega się głos Alfy Dawsona, czyli Chase’a, który właśnie wchodzi do sali.

Do środka wchodzi Alfa ze swoim synem Jakiem, wraz ze swoją Luną i partnerką, Alyssą, a także ze swoim Betą, Nathaniel’em, i Deltą, Leo. Beta i Delta przyprowadzili też swoje dzieci, Zaka i Alexa.

„Alfo” – odzywa się Austin, skłaniając głowę z szacunkiem przed Alfą swojego stada i przywódcą Ambersky.

„O co chcesz mnie zapytać, Austin? Wiesz, że możesz pytać mnie o wszystko” – odpowiada Alfa Dawson.

Austin odchrząkuje, zbierając się w sobie.

„Potrzebujemy z Laylą twojej pomocy, Alfo. Według Doktora nasz syn jest bez zapachu. Prawie jak człowiek. I chociaż biorąc pod uwagę fakty i ten brak woni skłaniam się ku temu, żeby mu uwierzyć, to wiem, że Tori jest naszym dzieckiem. Próbowaliśmy przez sześć długich lat, aż w końcu Księżycowa Bogini nas pobłogosławiła.”

„Hmm, faktycznie brzmi to kłopotliwie, nie ma co. Zasięgnę jednak rady u Starszyzny. Zobaczę, czy wiedzą cokolwiek o wilkach, które nie mają zapachu. Sprawdzimy, czy są jakieś zapiski w historii, które pomogą nam lepiej zrozumieć, co się dzieje z małym Torim. Ale na razie wy i Layla powinniście odpocząć. Wasza rodzina naprawdę dużo przeszła” – przyznaje Alfa Dawson do swojego Gammy i przyjaciela.

„Dziękuję” – szepcze Austin akurat w chwili, gdy Jake, Zak i Alex podchodzą do łóżka, by przyjrzeć się Toriemu.

„Jak ma na imię?” – pyta Zak, a jego zaciekawione, jasnoniebieskie oczy wlepiają się w śpiącego spokojnie Tori’ego.

„Ma na imię Tori. Kiedyś zostanie nowym Gammą Jake’a, tak jak ty zostaniesz nowym Betą, a Alex nowym Deltą” – uśmiecha się Austin, pokazując dzieciom swojego syna.

„Malutki jest. I dziwnie pachnie” – zauważa Alex, a jego zielone oczy z zainteresowaniem obserwują zawiniątko.

„To prawda. Ale mam nadzieję, że z wiekiem się to zmieni.”

Kiwnąwszy głowami, trójka młodych wilków nadal stoi przy łóżku i pilnuje Tori’ego, nawet gdy ten śpi spokojnie dalej. Na ich twarzach błąka się uśmiech; gdzieś głęboko w nich samych jest przeczucie, że cokolwiek Księżycowa Bogini dla nich zaplanowała, na pewno będzie obejmować Jake’a, Zaka, Alexa i Tori’ego.

„Dobrze, synu. Czas, żebyśmy szli” – odzywa się Alfa Dawson. Był tu już dobry kawałek czasu i uznał, że pora zostawić Tori’ego i Laylę w spokoju, by mogli odpocząć.

„Eee, no nie… Nie chcę. Chcę zostać z Torim” – marudzi Jake, a jego jedno niebieskie, drugie zielone oko spogląda na ojca niemal błagalnie.

„Nie martw się, Jake. Niedługo znowu zobaczysz Tori’ego, dobrze?” – mówi łagodnie Layla, widząc, jak młody Alfa zachowuje się przy jej synu.

„Obiecujesz?”

„Obiecuję.”

Zadowolony uśmiech pojawia się na twarzy Jake’a, gdy on, Zak i Alex ruszają z powrotem do swoich ojców – ale zanim wyjdą, ku zaskoczeniu wszystkich w pokoju, pochylają się i składają delikatny, słodki pocałunek na maleńkiej główce Tori’ego. Jakby w ten sposób przyrzekali mu, że wrócą. Dopiero potem opuszczają salę, zostawiając Austina z rodziną, by wreszcie mogli odpocząć.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

421.1k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

840.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?