CIĄŻA I ODRZUCENIE PRZEZ MOJEGO PARTNERA

CIĄŻA I ODRZUCENIE PRZEZ MOJEGO PARTNERA

uyammaduchidinma11 · W trakcie · 187.9k słów

660
Gorące
8.2k
Wyświetlenia
1.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

— Proszę!! — Emily wydusiła z siebie, próbując odciągnąć dłonie zaciskające się na jej szyi.

— Jak mogłaś mi to zrobić?! — ryknął Stefan, a jego palce jeszcze mocniej wpiły się w jej gardło. Dopiero trzech wojowników z watahy zdołało odciągnąć jego ręce od jej szyi.

— Proszę!!! Stefan, mogę to wyjaśnić, to nie wygląda tak, jak myślisz.

Zamiast tego jego lodowate spojrzenie zamroziło ją, zanim zdołała wypowiedzieć choćby słowo więcej. Wstyd spowił ją szczelnie, gdy Emily kurczowo przycisnęła do siebie koc, którym osłaniała nagie ciało.

— Nazywam się Stefan Regan i odrzucam cię, Emily Snow, jako moją partnerkę i Lunę watahy Silver crescent.

— Ty i mężczyzna, którego wybrałaś, żeby mnie z nim zdradzić, macie zostać natychmiast wygnani.

— Nie!!!!!!!!!! — krzyknęła Emily, chwytając się za pierś, gdy ból gorący jak lawa przeszył jej ciało. — Proszę, Stefanie, to jakieś nieporozumienie, proszę!!!

Zamiast tego strażnicy — ci, którzy kiedyś byli jej przyjaciółmi — wywlekli ją na zewnątrz i wygnali z watahy, którą znała przez całe życie, pozostawiając ją bez partnera, ze złamanym sercem i w ciąży.

Poznaj historię Emily w tej trzymającej w napięciu powieści, pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji, które nie pozwolą ci złapać tchu.

Rozdział 1

PERSPEKTYWA EMILY

Jęcząc, zamrugałam, a w głowie dudniło mi tak, jakby ktoś walił mnie młotem. Potarłam kciukiem czoło, próbując uciszyć ból. Otwierając oczy na dobre, rozejrzałam się dookoła. Byłam w swoim pokoju, tym, który dzieliłam z moim partnerem w siedzibie watahy. Wczoraj odbyła się jego koronacja na nowego Alfę Srebrnego Półksiężyca.

Czułam na talii silną, umięśnioną dłoń. Uśmiechnęłam się — wiedziałam, że to Stefan. Pamiętałam, że wypiłam kieliszek wina, a jednak łomot w głowie sugerował, że mogło być tego więcej. Czy ja i Stefan wróciliśmy do pokoju?

Nie miałam jednak żadnych wspomnień na ten temat. Właściwie ostatnie, co pamiętałam z wczorajszej uroczystości, to że stałam u boku Stefana, kiedy koronowano mnie na Lunę watahy Srebrnego Półksiężyca. Pocałowałam go krótko, po czym zostawiłam go, by rozmawiał z innymi przywódcami watah, którzy przybyli na świętowanie.

Pamiętałam, jak wzięłam kieliszek wina od jednego z kelnerów, kiedy rozmawiałam z panną Celine Denovą, córką Alfy Castora Denovy, jednego z naszych najsilniejszych sojuszników. Od tamtego momentu w mojej głowie panowała już tylko pustka.

Westchnęłam, po czym odwróciłam się, by przywitać mojego partnera z rana. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, krzyknęłam na widok twarzy przede mną, budząc go przy tym.

Zacisnęłam mocno koc wokół siebie i zamrugałam, próbując pojąć to, co widzę. Zamiast mojego męża i partnera leżałam w łóżku z Romanem Fisherem, betą naszej watahy i najlepszym przyjacielem Stefana.

Wyskoczył z łóżka, a na jego twarzy malował się czysty szok.

— Emily, co się dzieje? — zapytał.

Ja tymczasem byłam zbyt oszołomiona, by odpowiedzieć. Stał przede mną zupełnie nagi. Zamknęłam oczy, próbując się uspokoić, żebym mogła zracjonalizować tę sytuację. Zanim którekolwiek z nas zdążyło cokolwiek powiedzieć, drzwi się otworzyły z impetem. Stefan stał w progu z szeroko otwartymi ustami, z twarzą zastygłą w twardej, napiętej linii, gdy patrzył na mnie i Romana w tej kompromitującej sytuacji.

W mgnieniu oka dopadł Romana i zaczął okładać go pięściami z całej siły. Między nimi wybuchła szarpanina, a ja wstałam, wciąż kurczowo trzymając koc wokół nagiego ciała. Byłam zdezorientowana i przerażona, więc pobiegłam w ich stronę.

— Proszę! Przestań, Stefan! — krzyczałam, wołając go po imieniu, płacząc i przyciskając dłoń do brzucha. Krew lała się z Romana, a on tylko leżał, przyjmując każdy cios. W takim tempie Stefan zabije go, zanim dowiemy się, co się właściwie stało. Stefan przerwał, spojrzał na mnie spode łba i z nieludzką prędkością znalazł się tuż przede mną, zaciskając dłoń na moim gardle. Drapałam jego rękę, a łzy spływały mi po policzkach.

— Jak mogłaś mi to zrobić? — warknął. Złość miał wypisaną na twarzy. W tym czasie członkowie watahy, przyciągnięci hałasem, zebrali się dookoła.

— Proszę… proszę… — wydusiłam, walcząc o oddech. Czułam, jak uchodzi ze mnie życie, gdy dusił mnie coraz mocniej. Dopiero kilku naszych wojowników zdołało odciągnąć go od mojego gardła.

Zakaszlałam głośno, pocierając szyję, by złagodzić ból. Próbowałam wyciągnąć rękę do Stefana, ale cofnął się. Odwrócił ode mnie wzrok, zaciskając mocno powieki, jakby powstrzymywał się przed uduszeniem mnie na śmierć.

— Wrzucić ich do lochu, dopóki nie zdecyduję, co zrobić z tymi świniami — powiedział, po czym pomaszerował na zewnątrz.

Mnie i Romana wywleczono przez siedzibę watahy. Nie dano mi nawet czasu, by włożyć coś przyzwoitego. Trzymałam koc tak mocno, jak tylko mogłam, próbując ocalić resztki godności, gdy ciągnięto mnie jak przestępczynię do lochu naszej watahy.

Na twarzach przyjaciół i bliskich malowało się współczucie. Było oczywiste, jaki los mnie czeka. Stefan był silnym i dobrym przywódcą, ale wszyscy wiedzieli, co robił tym, którzy zdradzali watahę.

A ja zdradziłam go w najgorszy możliwy sposób. Wrzucili nas do oddzielnych cel. Wciąż ściskając koc, zawołałam Owena — był moim przyjacielem i wojownikiem naszej watahy. Odwrócił się, odmawiając spojrzenia na mnie.

— Proszę, muszę porozmawiać ze Stefanem. To nie jest tak, jak wygląda. Proszę, uwierz mi.

— Nie mogę tego zrobić, Emily — powiedział. — Ty najlepiej wiesz, że nie da się dotrzeć do Stefana, kiedy jest w takim stanie. Daj mu czas, żeby się uspokoił.

Osunęłam się, głośno płacząc; czułam ból, przez który przechodził mój partner. Owen westchnął, po czym opuścił loch. Próbowałam sięgnąć do Stefana przez więź łączącą partnerów, ale natychmiast zostałam zablokowana.

— Emily, tak mi przykro… Słyszałem, jak Roman krzyknął.

— Co się stało? — zapytałam go. — Nic nie pamiętam. Pamiętam tylko, że wypiłam kieliszek wina, a potem… budzę się obok ciebie.

— Ja też nic nie pamiętam z ostatniej nocy — powiedział.

Serce mi zamarło. Był moją nadzieją na to, że zrozumiem, co się wydarzyło. Byłam pewna, że z nim nie spałam; kochałam Stefana zbyt mocno, żeby zrobić mu coś takiego. Musiałam się dowiedzieć, co się stało, bo to, że oboje nie mamy żadnego wspomnienia, było zbyt podejrzane.

Chyba przysnęłam, bo Owen mną potrząsał, każąc mi wstać. Podał nam ubrania do założenia; mieliśmy zostać wezwani przed radę watahy, żeby oczekiwać na karę. Wiedziałam, że większość rady nie wyda wyroku na moją korzyść. Ba, byłam pewna, że to coś, co musieli zaplanować, bo większości z nich nie podobał się fakt, że jestem ich Luną.

Jestem sierotą uratowaną przez tę watahę, gdy miałam zaledwie dwanaście lat. Nie pamiętam, skąd pochodzę ani kim jestem. Przyjęła mnie Luna, matka Stefana, i wychowała. Pamiętam pierwszy raz, gdy Stefan się przemienił. Krzyczałam, przerażona, nie rozumiejąc, co się dzieje ani dlaczego człowiek mógł zmienić się w wilkołaka.

Luna spokojnie wyjaśniła mi, kim są i kim ja jestem, skoro znaleźli mnie w wilczej postaci. Od tamtej pory przemiana przychodzi mi z ogromnym trudem; zmieniam się tylko wtedy, gdy grozi mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Po wizytach u wielu lekarzy żaden nie potrafił powiedzieć, dlaczego tak jest. Ja, Stefan i Roman dorastaliśmy razem; byli moimi najlepszymi przyjaciółmi, a ja zakochałam się w Stefanie.

Byłam bardzo szczęśliwa, gdy dowiedziałam się, że jest moim partnerem — ku niezadowoleniu części rady watahy, bo uważali, że jestem zbyt słaba, by zostać ich Luną. Pobraliśmy się mimo wszystko, a teraz… wszystko rozpadało mi się na oczach.

Zaciągnięto mnie przed radę. Widziałam ich twarze pochylone nade mną z szyderczym uśmiechem. Roman stał obok mnie, wyprostowany i sztywny. Wypatrywałam Stefana. Już na mnie patrzył — jego piękne oczy, które zwykle mówiły o miłości, były chłodne i odległe. Widziałam na jego twarzy obrzydzenie, gdy na mnie spoglądał.

Kazano nam wyjaśnić, co się stało, i choć gdzieś w środku wiedziałam, że nie było możliwości, żebym spała z Romanem, spuściłam głowę, a łzy spływały mi po policzkach, kiedy wyszeptałam, że nie mam żadnego wspomnienia z wczorajszego dnia.

Do sali wdarły się szydercze chichoty. Oczywiście nikt mi nie uwierzył, zwłaszcza że ja i Roman tak wygodnie „nie pamiętaliśmy”, co się wydarzyło. W desperacji błagałam Stefana, żeby mi uwierzył, szlochając głośno, patrząc po ich twarzach i mając nadzieję, że choć jedna osoba wie, że nie byłabym zdolna do czegoś tak okrutnego wobec Stefana.

Nawet matka Stefana odwróciła wzrok, odmawiając spojrzenia na mnie.

— Doszliśmy do porozumienia — powiedział Stefan. Jego wzrok wbijał się prosto we mnie, a ja nie mogłam dosięgnąć go przez naszą więź.

— Ja, Stefan Regan, Alfa watahy Srebrnego Półksiężyca, odrzucam cię, Emily Snow, jako moją partnerkę i Lunę mojej watahy. Potępiam też Romana Blacka jako betę mojej watahy, i w związku z tym oboje macie zostać natychmiast wygnani.

Osunęłam się na podłogę, krzycząc, gdy ból przelał się przeze mnie falą. Jak mógł mi to zrobić, zerwać naszą więź bez chwili wahania?

Wciąż krzyczałam jego imię, kiedy wyciągano mnie z sali. Serce rozdzierał mi ból. Zaciągnięto nas aż do granicy watahy. Odmówiłam przejścia, wiedząc, że jeśli to zrobię, będzie po wszystkim.

Jeden ze strażników uniósł pazury. Albo przejdę, automatycznie zrzekając się miana Luny watahy Srebrnego Półksiężyca, albo śmierć. Zostałam na miejscu, odmawiając odejścia; śmierć była lepsza niż życie bez Stefana.

Roman wywlókł mnie siłą, trzymając mnie mocno, gdy szarpałam się w jego uścisku. Natychmiast przekroczyliśmy granicę watahy i wszystkie więzi z watahą oraz jej członkami zostały odcięte. Krzyczałam, czując to; miałam wrażenie, że dusza zaraz opuści moje ciało, a ból gorący jak lawa płynie przeze mnie.

Stefan — to było ostatnie słowo, które wciąż mamrotałam, zanim osunęłam się, pokonana przez ból.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.4k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

308.8k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

185.8k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.4k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?