
CIĄŻA I ODRZUCENIE PRZEZ MOJEGO PARTNERA
uyammaduchidinma11 · W trakcie · 191.4k słów
Wstęp
— Jak mogłaś mi to zrobić?! — ryknął Stefan, a jego palce jeszcze mocniej wpiły się w jej gardło. Dopiero trzech wojowników z watahy zdołało odciągnąć jego ręce od jej szyi.
— Proszę!!! Stefan, mogę to wyjaśnić, to nie wygląda tak, jak myślisz.
Zamiast tego jego lodowate spojrzenie zamroziło ją, zanim zdołała wypowiedzieć choćby słowo więcej. Wstyd spowił ją szczelnie, gdy Emily kurczowo przycisnęła do siebie koc, którym osłaniała nagie ciało.
— Nazywam się Stefan Regan i odrzucam cię, Emily Snow, jako moją partnerkę i Lunę watahy Silver crescent.
— Ty i mężczyzna, którego wybrałaś, żeby mnie z nim zdradzić, macie zostać natychmiast wygnani.
— Nie!!!!!!!!!! — krzyknęła Emily, chwytając się za pierś, gdy ból gorący jak lawa przeszył jej ciało. — Proszę, Stefanie, to jakieś nieporozumienie, proszę!!!
Zamiast tego strażnicy — ci, którzy kiedyś byli jej przyjaciółmi — wywlekli ją na zewnątrz i wygnali z watahy, którą znała przez całe życie, pozostawiając ją bez partnera, ze złamanym sercem i w ciąży.
Poznaj historię Emily w tej trzymającej w napięciu powieści, pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji, które nie pozwolą ci złapać tchu.
Rozdział 1
PERSPEKTYWA EMILY
Jęcząc, zamrugałam, a w głowie dudniło mi tak, jakby ktoś walił mnie młotem. Potarłam kciukiem czoło, próbując uciszyć ból. Otwierając oczy na dobre, rozejrzałam się dookoła. Byłam w swoim pokoju, tym, który dzieliłam z moim partnerem w siedzibie watahy. Wczoraj odbyła się jego koronacja na nowego Alfę Srebrnego Półksiężyca.
Czułam na talii silną, umięśnioną dłoń. Uśmiechnęłam się — wiedziałam, że to Stefan. Pamiętałam, że wypiłam kieliszek wina, a jednak łomot w głowie sugerował, że mogło być tego więcej. Czy ja i Stefan wróciliśmy do pokoju?
Nie miałam jednak żadnych wspomnień na ten temat. Właściwie ostatnie, co pamiętałam z wczorajszej uroczystości, to że stałam u boku Stefana, kiedy koronowano mnie na Lunę watahy Srebrnego Półksiężyca. Pocałowałam go krótko, po czym zostawiłam go, by rozmawiał z innymi przywódcami watah, którzy przybyli na świętowanie.
Pamiętałam, jak wzięłam kieliszek wina od jednego z kelnerów, kiedy rozmawiałam z panną Celine Denovą, córką Alfy Castora Denovy, jednego z naszych najsilniejszych sojuszników. Od tamtego momentu w mojej głowie panowała już tylko pustka.
Westchnęłam, po czym odwróciłam się, by przywitać mojego partnera z rana. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, krzyknęłam na widok twarzy przede mną, budząc go przy tym.
Zacisnęłam mocno koc wokół siebie i zamrugałam, próbując pojąć to, co widzę. Zamiast mojego męża i partnera leżałam w łóżku z Romanem Fisherem, betą naszej watahy i najlepszym przyjacielem Stefana.
Wyskoczył z łóżka, a na jego twarzy malował się czysty szok.
— Emily, co się dzieje? — zapytał.
Ja tymczasem byłam zbyt oszołomiona, by odpowiedzieć. Stał przede mną zupełnie nagi. Zamknęłam oczy, próbując się uspokoić, żebym mogła zracjonalizować tę sytuację. Zanim którekolwiek z nas zdążyło cokolwiek powiedzieć, drzwi się otworzyły z impetem. Stefan stał w progu z szeroko otwartymi ustami, z twarzą zastygłą w twardej, napiętej linii, gdy patrzył na mnie i Romana w tej kompromitującej sytuacji.
W mgnieniu oka dopadł Romana i zaczął okładać go pięściami z całej siły. Między nimi wybuchła szarpanina, a ja wstałam, wciąż kurczowo trzymając koc wokół nagiego ciała. Byłam zdezorientowana i przerażona, więc pobiegłam w ich stronę.
— Proszę! Przestań, Stefan! — krzyczałam, wołając go po imieniu, płacząc i przyciskając dłoń do brzucha. Krew lała się z Romana, a on tylko leżał, przyjmując każdy cios. W takim tempie Stefan zabije go, zanim dowiemy się, co się właściwie stało. Stefan przerwał, spojrzał na mnie spode łba i z nieludzką prędkością znalazł się tuż przede mną, zaciskając dłoń na moim gardle. Drapałam jego rękę, a łzy spływały mi po policzkach.
— Jak mogłaś mi to zrobić? — warknął. Złość miał wypisaną na twarzy. W tym czasie członkowie watahy, przyciągnięci hałasem, zebrali się dookoła.
— Proszę… proszę… — wydusiłam, walcząc o oddech. Czułam, jak uchodzi ze mnie życie, gdy dusił mnie coraz mocniej. Dopiero kilku naszych wojowników zdołało odciągnąć go od mojego gardła.
Zakaszlałam głośno, pocierając szyję, by złagodzić ból. Próbowałam wyciągnąć rękę do Stefana, ale cofnął się. Odwrócił ode mnie wzrok, zaciskając mocno powieki, jakby powstrzymywał się przed uduszeniem mnie na śmierć.
— Wrzucić ich do lochu, dopóki nie zdecyduję, co zrobić z tymi świniami — powiedział, po czym pomaszerował na zewnątrz.
Mnie i Romana wywleczono przez siedzibę watahy. Nie dano mi nawet czasu, by włożyć coś przyzwoitego. Trzymałam koc tak mocno, jak tylko mogłam, próbując ocalić resztki godności, gdy ciągnięto mnie jak przestępczynię do lochu naszej watahy.
Na twarzach przyjaciół i bliskich malowało się współczucie. Było oczywiste, jaki los mnie czeka. Stefan był silnym i dobrym przywódcą, ale wszyscy wiedzieli, co robił tym, którzy zdradzali watahę.
A ja zdradziłam go w najgorszy możliwy sposób. Wrzucili nas do oddzielnych cel. Wciąż ściskając koc, zawołałam Owena — był moim przyjacielem i wojownikiem naszej watahy. Odwrócił się, odmawiając spojrzenia na mnie.
— Proszę, muszę porozmawiać ze Stefanem. To nie jest tak, jak wygląda. Proszę, uwierz mi.
— Nie mogę tego zrobić, Emily — powiedział. — Ty najlepiej wiesz, że nie da się dotrzeć do Stefana, kiedy jest w takim stanie. Daj mu czas, żeby się uspokoił.
Osunęłam się, głośno płacząc; czułam ból, przez który przechodził mój partner. Owen westchnął, po czym opuścił loch. Próbowałam sięgnąć do Stefana przez więź łączącą partnerów, ale natychmiast zostałam zablokowana.
— Emily, tak mi przykro… Słyszałem, jak Roman krzyknął.
— Co się stało? — zapytałam go. — Nic nie pamiętam. Pamiętam tylko, że wypiłam kieliszek wina, a potem… budzę się obok ciebie.
— Ja też nic nie pamiętam z ostatniej nocy — powiedział.
Serce mi zamarło. Był moją nadzieją na to, że zrozumiem, co się wydarzyło. Byłam pewna, że z nim nie spałam; kochałam Stefana zbyt mocno, żeby zrobić mu coś takiego. Musiałam się dowiedzieć, co się stało, bo to, że oboje nie mamy żadnego wspomnienia, było zbyt podejrzane.
Chyba przysnęłam, bo Owen mną potrząsał, każąc mi wstać. Podał nam ubrania do założenia; mieliśmy zostać wezwani przed radę watahy, żeby oczekiwać na karę. Wiedziałam, że większość rady nie wyda wyroku na moją korzyść. Ba, byłam pewna, że to coś, co musieli zaplanować, bo większości z nich nie podobał się fakt, że jestem ich Luną.
Jestem sierotą uratowaną przez tę watahę, gdy miałam zaledwie dwanaście lat. Nie pamiętam, skąd pochodzę ani kim jestem. Przyjęła mnie Luna, matka Stefana, i wychowała. Pamiętam pierwszy raz, gdy Stefan się przemienił. Krzyczałam, przerażona, nie rozumiejąc, co się dzieje ani dlaczego człowiek mógł zmienić się w wilkołaka.
Luna spokojnie wyjaśniła mi, kim są i kim ja jestem, skoro znaleźli mnie w wilczej postaci. Od tamtej pory przemiana przychodzi mi z ogromnym trudem; zmieniam się tylko wtedy, gdy grozi mi śmiertelne niebezpieczeństwo. Po wizytach u wielu lekarzy żaden nie potrafił powiedzieć, dlaczego tak jest. Ja, Stefan i Roman dorastaliśmy razem; byli moimi najlepszymi przyjaciółmi, a ja zakochałam się w Stefanie.
Byłam bardzo szczęśliwa, gdy dowiedziałam się, że jest moim partnerem — ku niezadowoleniu części rady watahy, bo uważali, że jestem zbyt słaba, by zostać ich Luną. Pobraliśmy się mimo wszystko, a teraz… wszystko rozpadało mi się na oczach.
Zaciągnięto mnie przed radę. Widziałam ich twarze pochylone nade mną z szyderczym uśmiechem. Roman stał obok mnie, wyprostowany i sztywny. Wypatrywałam Stefana. Już na mnie patrzył — jego piękne oczy, które zwykle mówiły o miłości, były chłodne i odległe. Widziałam na jego twarzy obrzydzenie, gdy na mnie spoglądał.
Kazano nam wyjaśnić, co się stało, i choć gdzieś w środku wiedziałam, że nie było możliwości, żebym spała z Romanem, spuściłam głowę, a łzy spływały mi po policzkach, kiedy wyszeptałam, że nie mam żadnego wspomnienia z wczorajszego dnia.
Do sali wdarły się szydercze chichoty. Oczywiście nikt mi nie uwierzył, zwłaszcza że ja i Roman tak wygodnie „nie pamiętaliśmy”, co się wydarzyło. W desperacji błagałam Stefana, żeby mi uwierzył, szlochając głośno, patrząc po ich twarzach i mając nadzieję, że choć jedna osoba wie, że nie byłabym zdolna do czegoś tak okrutnego wobec Stefana.
Nawet matka Stefana odwróciła wzrok, odmawiając spojrzenia na mnie.
— Doszliśmy do porozumienia — powiedział Stefan. Jego wzrok wbijał się prosto we mnie, a ja nie mogłam dosięgnąć go przez naszą więź.
— Ja, Stefan Regan, Alfa watahy Srebrnego Półksiężyca, odrzucam cię, Emily Snow, jako moją partnerkę i Lunę mojej watahy. Potępiam też Romana Blacka jako betę mojej watahy, i w związku z tym oboje macie zostać natychmiast wygnani.
Osunęłam się na podłogę, krzycząc, gdy ból przelał się przeze mnie falą. Jak mógł mi to zrobić, zerwać naszą więź bez chwili wahania?
Wciąż krzyczałam jego imię, kiedy wyciągano mnie z sali. Serce rozdzierał mi ból. Zaciągnięto nas aż do granicy watahy. Odmówiłam przejścia, wiedząc, że jeśli to zrobię, będzie po wszystkim.
Jeden ze strażników uniósł pazury. Albo przejdę, automatycznie zrzekając się miana Luny watahy Srebrnego Półksiężyca, albo śmierć. Zostałam na miejscu, odmawiając odejścia; śmierć była lepsza niż życie bez Stefana.
Roman wywlókł mnie siłą, trzymając mnie mocno, gdy szarpałam się w jego uścisku. Natychmiast przekroczyliśmy granicę watahy i wszystkie więzi z watahą oraz jej członkami zostały odcięte. Krzyczałam, czując to; miałam wrażenie, że dusza zaraz opuści moje ciało, a ból gorący jak lawa płynie przeze mnie.
Stefan — to było ostatnie słowo, które wciąż mamrotałam, zanim osunęłam się, pokonana przez ból.
Ostatnie Rozdziały
#158 Rozdział 158 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT ÓSMY
Ostatnia Aktualizacja: 7/11/2026#157 Rozdział 157 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT SIÓDMY
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#156 Rozdział 156 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT SZEŚĆ
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#155 Rozdział 155 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT PIĄTY
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#154 Rozdział 154 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT CZWARTY
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#153 Rozdział 153 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT TRZECI
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#152 Rozdział 152 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT TRZECI
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#151 Rozdział 151 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT DRUGI
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#150 Rozdział 150 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT JEDEN
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#149 Rozdział 149 ROZDZIAŁ STO PIĘĆDZIESIĄT
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026
Może Ci się spodobać 😍
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.












