Córka Delty

Córka Delty

JwgStout · Zakończone · 842.3k słów

568
Gorące
370k
Wyświetlenia
18k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W królestwie osadzonym w przyszłości, gdzie ludzkość upadła, a zmiennokształtni teraz rządzą, nadchodzi epicka przygoda i opowieść o Córce Delty.

Urodzona tej samej nocy co syn Króla, książę Kellen; Lamia Langley, córka Królewskiego Delty z watahy Nowego Księżyca (królewska wataha), nosi znak królewski i wydaje się być zwyczajnym wilkiem, aż do momentu, gdy przemienia się w wieku 14 lat, a w wieku 15 staje się jednym z najsilniejszych wilków w królestwie.

Lamia zawsze pragnęła służyć swojemu księciu, zostać wojowniczką, znaleźć swojego partnera w wieku 18 lat i żyć długo i szczęśliwie.

Dorastając razem i dzieląc rzadką i wyjątkową więź daną przez boginię, wszyscy są pewni, że Lamia i książę Kellen będą przeznaczonymi partnerami. Otrzymując możliwość uczęszczania do akademii Alfy, Kellen i Lamia zakochują się w sobie i mają nadzieję, że są przeznaczeni, jak wszyscy myślą.

Ale losy już zaplanowały jej przyszłość.
Co się stanie, gdy wilk z przeszłości Króla zwróci uwagę na Lamię?

Śledź tę epicką opowieść o miłości, tragedii i zdradzie, gdy Lamia zaczyna odkrywać dziedzictwo swojej rodziny. Czy zapomniane dziedzictwo i sekrety jej rodziny okażą się zbyt ciężkie do udźwignięcia?

Czy jej książę stanie się jej partnerem, czy też będzie przeznaczona komuś innemu?
Czy Lamia stanie się wilkiem, którym bogini przeznaczyła jej być?

Dla dojrzałych odbiorców

Rozdział 1

MARCUS (Delta)

Marcus, spotkajmy się w moim gabinecie natychmiast - umysłowe połączenie króla dotarło do mnie, a w jego tonie wyczułem nutę irytacji. Westchnąłem, wiedząc, że pewnie chodzi o moją córkę.

Tak, Wasza Wysokość. Już idę. - odpowiedziałem, zmieniając kierunek i ruszając z powrotem do pałacu.

Przechodząc przez główny hol pałacu w drodze do gabinetu króla, zauważyłem kilku młodych wilków leniuchujących na dużych sofach ustawionych po drugiej stronie kamiennych kolumn, które wyznaczały obie strony holu, tworząc łuki i wysokie sufity. W każdym łuku wisiał żyrandol z małymi kryształkami, które rzucały migoczące światła na sufity od promieni słońca wpadających przez półksiężycowe okna. Niektóre z nich tworzyły pryzmaty świetlne, dając efekt magii nawet w popołudniowym słońcu.

Dawno temu, około 200 lat temu, w tym miejscu stał wspaniały zamek, bardzo średniowieczny w wyglądzie, aż do powstania, które spaliło go do ziemi, a nowy król zbudował pałac, raczej jak bardzo, bardzo dużą rezydencję. Został odbudowany z piaskowca i białego marmuru, z dużymi, ciężkimi, podwójnymi dębowymi drzwiami prowadzącymi do wejścia z białymi marmurowymi podłogami.

Pałac miał pięć pięter, najwyższe piętro przeznaczone było dla rodziny królewskiej. Czwarte piętro było dla rodzin Beta i Delta. Trzecie i drugie miały po około 50 pokoi, a korytarze rozchodziły się po obu stronach głównego budynku pałacu, nadając mu wygląd i atmosferę hotelu, z 25 pokojami po każdej stronie i w centrum pięter, które miały balkony wychodzące na główny hol, były pokoje rekreacyjne na drugim i trzecim piętrze.

Te dodatki zostały dodane około 45 lat temu, przed naszym obecnym królem Aleksandrem, przez jego ojca. Trzecie piętro było głównie używane jako pokoje gościnne podczas wydarzeń, a drugie piętro mieściło naszych młodych, niezamężnych wojowników, dziewczyny po prawej, a chłopcy po lewej. Kiedy wilkołak kończył 18 lat i był wybierany na królewskiego wojownika lub strażnika, przenoszono go do pałacowego domu stada, jak lubię to nazywać, aby był bliżej treningów i swoich przełożonych.

Wschodnie skrzydło parteru mieściło kuchnie, jadalnię i salę balową, a z tyłu sypialnie dla personelu, a w piwnicy były pralnie. Zachodnie skrzydło mieściło sale konferencyjne i małą siłownię.

Jednak jako Królewski Delta, nie mieszkałem w zamku, więc nasz Beta Mike i jego partnerka mieli praktycznie całe piętro dla siebie. Moja żona i ja postanowiliśmy po narodzinach naszej córki przeprowadzić się do małej chatki położonej za zamkiem po drugiej stronie terenów treningowych. Było to 10 minut spacerem do pałacu i krótszy spacer do terenów treningowych. Moim zadaniem było nadzorowanie wszystkich treningów młodych wojowników i królewskich strażników. Moim zadaniem było również umieszczanie wojowników na stanowiskach odpowiadających ich umiejętnościom oraz pomaganie naszemu Beta w zabezpieczaniu granic i opracowywaniu strategii bitewnych.

Wszedłem po głównych schodach na piąte piętro, gdzie znajdował się gabinet króla, i zapukałem do dużych drewnianych drzwi.

"Wejdź." - usłyszałem głos króla po drugiej stronie. Otworzyłem drzwi, szybko zamykając je za sobą.

Proszę, niech to znowu nie będzie o mojej córce.

Król siedział swobodnie za dużym dębowym biurkiem z nogami na blacie, ubrany w czarne spodnie i niebieską koszulę na guziki. Jego oczy były jeszcze bardziej błękitne niż zwykle. Przynajmniej nie były ciemne, co oznaczało, że nie był wściekły i trochę mnie to uspokoiło.

"Al" - powiedziałem, skinąwszy mu głową, wciąż modląc się do Bogini, żeby moja córka znowu nie narobiła bałaganu.

"Marcus," - westchnął, zwężając swoje stalowoniebieskie oczy na mnie, ale zanim mógł kontynuować, drzwi się otworzyły i wszedł jego Beta, kiwając głową w moją stronę i klepiąc mnie po ramieniu.

Usiadł w jednym z brązowych skórzanych foteli naprzeciw biurka, a ja usiadłem w pasującym fotelu obok niego.

"Jezu, Mike, co ci się stało?" - zapytałem, patrząc na naszego Beta i jego posiniaczoną twarz oraz pękniętą wargę.

"Lamia, tak właśnie się stało." Odpowiedział z małym uśmiechem na twarzy, przeczesał ręką swoje rozczochrane włosy, a jego piwne oczy zabłysły, gdy wypowiedział imię Lamii.

  Spojrzałem na Króla, a potem na Betę, przesuwając się na krześle, czując, jak niepokój osiada w moim żołądku.

  Skierowałem swoją uwagę z powrotem na Króla, westchnąłem i oparłem łokcie na kolanach, trzymając głowę w dłoniach.

  "Co się, kurwa, stało? Co ona znowu zrobiła?" zapytałem, niemalże obawiając się odpowiedzi. Zerknąłem zza rąk na Betę i Króla, a na ich twarzach malowały się uśmiechy. Król Aleksander opuścił nogi na ziemię i pochylił się do przodu nad biurkiem. Wyprostowałem się trochę bardziej, gdy jego wyraz twarzy stał się poważny.

  "Chcę, żeby Lamia przeprowadziła się do pałacu. I chcę, żeby zaczęła trening z Elitarną Strażą." Oświadczył Król.

  Spojrzałem na niego, a potem na Betę, który wciąż się uśmiechał.

  "Marcus," Beta Mike zaczął. "Twoja córka przewyższyła cię, swojego własnego ojca w treningu, najlepszego wojownika i wojownika, królewskiego deltę. Jest silna i dziś skopała mi tyłek. Jak widzisz, jej technika jest bezbłędna, a jej wilk, cóż, jej wilk mówi sam za siebie."

  Spojrzałem na nich oszołomiony, chcą, żeby moja 15-letnia córka zamieszkała w Pałacu z wojownikami. Nie. Była za młoda. Jej matka dostałaby szału. Kwatera wojowników nie była miejscem dla 15-letniej wilczycy. Nie wspominając o tym, że moja córka była prawdopodobnie najsilniejszym wilkiem w królestwie; fizycznie mogła sobie poradzić, ale dojrzałość? Nie byłem pewien.

  "Nie, nie, nie!" zaśmiałem się. "Lamia nie będzie mieszkać z wojownikami! Ma 15 lat, na litość boską! Nie będzie przebywać wśród napalonych wilków, które są pełnoletnie!" Spojrzałem na króla, kierując do niego kolejne zdanie. "Al, co myślisz, że Vivian na to powie? Nie pozwoli na to, ani Królowa! A jeśli spróbujesz to forsować, nie będę musiał nic robić, bo obie postawią twoją głowę na palu! I dobrze o tym wiesz!"

  Odwróciłem się, aby spojrzeć na naszego Betę. "A Mike, wiesz, że Olivia obetnie ci jaja, gdy się o tym dowie!"

  Król i Beta patrzyli na mnie, z kącikami ust uniesionymi do góry. Spojrzałem na nich, przechodząc wzrokiem od jednego do drugiego z szeroko otwartymi oczami. Czy to dla nich żart? Moja córka była niesforna, twarda, ale również lojalna. Bardzo lojalna! Zwłaszcza wobec Księcia. To była moja córka i praktycznie ich siostrzenica, o której mówili. Poczułem, jak się usztywniam, a mój wilk wysunął się na przód. Zacisnąłem mocno pięści, zamykając oczy; czułem, jak palą mi powieki, powstrzymując irytację. Wziąłem głęboki oddech.

  Nasza trójka była przyjaciółmi od dawna. Al i Mike dorastali razem. Ojciec Mike'a był betą przed nim, a jego syn Michael Jr. będzie betą dla księcia. Ja przybyłem z watahy River Moon, aby trenować tutaj, gdy miałem 18 lat, dla królewskiej straży. Jestem trzecim synem silnego Alfy i poznałem swoją partnerkę rok po przeprowadzce, moją piękną żonę Vivian, która również pochodzi z krwi Alfy.

  Ponieważ mam dwóch starszych braci, nie byłem w kolejce do tytułu Alfy, ale zaoferowano mi trzecie miejsce w dowództwie po tym, jak zostałem najlepszym przyjacielem tych dwóch głupków, którzy siedzą tu ze mną. Od tamtej pory mieliśmy silną przyjaźń; nawet nasze szanowane partnerki stały się najlepszymi przyjaciółkami. Tak bardzo, że Królowa Sarah i moja partnerka Vivian urodziły tego samego dnia, w odstępie kilku minut. Kellen, syn Króla i Królowej, urodził się zaledwie kilka minut przed moją córką Lamią.

  Oczywiście wszystkie nasze dzieci dorastały blisko siebie, byliśmy rodziną, ale między Księciem Kellenem a Lamią istniała niezaprzeczalna więź. Najdziwniejsze było to, że oboje urodzili się z identycznymi znamionami, koroną, którą rodziła tylko rodzina królewska. Jednak Lamia nie pochodziła z królewskiej krwi, tylko z Alfy, a mimo to Bogini Księżyca obdarzyła ją znakiem korony na prawym biodrze, przeciwnym do biodra, na którym Książę Kellen miał swoją koronę. Zawsze trzymali się za ręce i nienawidzili być z dala od siebie, zawsze nalegali na wspólne świętowanie urodzin.

Vivian i Królowa byli przekonani, że dorosną i zostaną partnerami. I muszę przyznać, że naprawdę by mnie to nie zdziwiło, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w dniu ich ósmych urodzin oraz po tym, jak Lamia miała dopasowane znamię urodzeniowe.

Świętowaliśmy ich urodziny w ogrodach pałacowych. Wszędzie biegały szczeniaki, bawiły się, jadły i dobrze się bawiły. Kellen i Lamia oddalili się na koniec ogrodu, jak to mieli w zwyczaju, kiedy nagle z krzaków wybiegł samotnik i ruszył prosto na księcia. Szybciej niż jakikolwiek wilk mógłby zareagować i dotrzeć do nich, moja mała Lamia odepchnęła księcia na bok i stanęła przed nim, wydając z siebie ryk, który poruszył drzewa! Samotnik zawahał się i zwrócił uwagę na Lamię. Czułem strach każdego wilka wokół nas, ja, król i strażnicy pędziliśmy do nich. Ale nie Lamia! Ta mała ośmiolatka nadal stała na swoim miejscu, broniąc swojego księcia przed dorosłym samotnikiem. Nie było w niej ani śladu strachu. Nie wahała się ani chwili, żeby chronić swojego przyjaciela. Dla mnie wszystko działo się w zwolnionym tempie tego dnia, ale w rzeczywistości minęło tylko kilka sekund, zanim samotnik został powalony.

Od tego dnia, ta dwójka stworzyła nierozerwalną więź. Nazywamy ich „quasi bliźniakami”, bo tak się zachowują. A w wieku 14 lat, kiedy Lamia i Kellen oboje dostali swoje wilki (co samo w sobie było wczesnym wiekiem na otrzymanie wilka, chyba że było się Alfą lub miało królewską krew, zazwyczaj otrzymywało się wilka i transformowało w swoje 16. urodziny), nawiązali zdolność do łączenia się myślami, odczuwania swoich emocji. Byli połączeni w sposób podobny do bliźniaków lub partnerów. Teraz, gdzie był jeden, tam szedł drugi.

Skierowałem swoją uwagę z powrotem na króla i betę,

„Dlaczego?” zapytałem. „Dlaczego chcecie, żeby przeprowadziła się do pałacu?”

Król wziął głęboki oddech, wypuszczając go powoli, jego niebieskie oczy patrzyły na mnie z troską.

„Marcus, Lamia jest dla mnie i dla Mike'a jak siostrzenica; jest siostrą dla chłopców. Nigdy nie pozwoliłbym, żeby twoja piętnastoletnia córka mieszkała na piętrze wojowników. Jest za młoda. Będzie mieszkać z nami, w Pałacu, dopóki nie skończy 16 lat. Potem chcę ją wysłać na szkolenie Alfa i Beta z Kellenem i Mike'iem juniorem. Będą nieobecni przez trochę ponad rok, uczęszczając do akademii. Po powrocie dokończą resztę roku tutaj, w swojej zwykłej szkole średniej, z zaawansowanymi zajęciami.”

Zatrzymał się i spojrzał na Betę, który podjął rozmowę od tego miejsca. „Lamia ma krew Alfy w żyłach, może nie zostanie Alfą, może zostanie Luną, tak czy inaczej jest tak silnym wojownikiem, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Wszyscy wiemy, że rozkaz króla nawet na nią nie działa i jedynym powodem, dla którego słucha jego rozkazów lub jakichkolwiek innych, jest szacunek, bo to właściwe postępowanie. W przeciwnym razie nie sądzę, żeby był ktoś w całym tym królestwie, kto mógłby ją zmusić do zrobienia czegoś, czego nie chce.”

„Poza tym,” zaczął król, „oprócz tego, że nasze rozkazy nie mają na nią wpływu, to jeszcze skopała tyłek Królewskiemu Becie –”

„Hej, teraz!” powiedział Mike, rzucając królowi groźne spojrzenie.

„Daj spokój Mike, tyle razy dzisiaj cię powaliła na ziemię. Myślałem, że zaczynasz lubić smak ziemi.” Król zaśmiał się na widok swojego Bety, zanim jego wyraz twarzy zmienił się i spojrzał z powrotem na mnie.

„Serio Marcus, jestem pewien, że ta mała dziewczynka mogłaby mnie pokonać, a ja jestem cholernym królem! To mnie martwi i szczerze mówiąc, trochę przeraża!” Król skończył, wstając z krzesła i patrząc przez duże okno na ogrody pałacowe. Przetarł twarz rękami.

"Al i ja rozmawialiśmy o tym. Osobiście uważamy, że skorzystałaby na szkoleniu Alfa. Jest w tym dużo więcej niż tylko walka. Poza tym, Kellen będzie potrzebował swojej protektorki. Jest świetną wojowniczką, ale musi nauczyć się pracy w zespole i przywództwa, a my uważamy, że to najlepsza droga dla niej. Nikt z nas nie wie, do czego Lamia została stworzona, ale jako jej rodzina, chcemy dla niej jak najlepiej, niezależnie od tego, czy ma być protektorką, czy liderką, wszyscy chcemy, aby miała najlepsze możliwe szkolenie." Mike zakończył, wypuszczając mały śmiech na koniec.

Westchnąłem, tym razem ciężej, i wyciągnąłem nogi. Rzeczywiście, była jego protektorką. A teraz moja mała dziewczynka miała iść na szkolenie Alfa.

"To co? Teraz nie mam nic do powiedzenia w wychowaniu mojej córki? Mam to zostawić wam dwóm durniom?" Powiedzieć, że byłem trochę zirytowany, to mało powiedziane. Spojrzałem na Betę, marszcząc brwi, patrząc w jego ciemne orzechowe oczy. Widziałem w nich współczucie i nutę dumy. Może rzeczywiście chcieli dla Lamii jak najlepiej, może byłem po prostu zbyt nadopiekuńczym ojcem. Wiedziałem w głębi serca, że to było właściwe. Wiedziałem, że Lamia będzie wniebowzięta, a także wiedziałem, że struktura będzie dobra dla jej rozwoju, nie tylko jako wojowniczki, ale także jako liderki. Wszyscy wiedzieliśmy, że była stworzona do przywództwa, do ochrony, do walki. Moja córka była zdecydowanie wyjątkowa. Niektórzy powiedzieliby nawet, że była siłą, z którą trzeba się liczyć.

Kiedy przemieniła się po raz pierwszy w swoje czternaste urodziny razem z księciem, wszyscy byliśmy zaskoczeni. Książę Kellen chciał, aby była przy nim podczas jego pierwszej przemiany. Nikt z nas nie wiedział, że Lamia również otrzymała swojego wilka i jej wilk postanowił również się ujawnić. To nie było zaskakujące. To, co odebrało nam dech i zszokowało, to fakt, że jej wilk był OGROMNY, tak duży jak książęcy, a jej wilk był czarny jak smoła z białym paskiem przez oczy i emanował mocą równą królewskiej.

Zwykle wilk wyglądałby trochę jak jego ludzki odpowiednik, np. futro pasowałoby do koloru włosów lub odcienia skóry. Jej wilk nie miał takich podobieństw. Jedyną wspólną cechą były ich szmaragdowe oczy, które błyszczały i świeciły w formie wilka. Królewskie wilki były zazwyczaj czarne lub srebrne. Kiedy książę Kellen przemienił się w swojego srebrnego wilka, nikt się tym nie przejął, ale kiedy Lamia się przemieniła, pojawiły się szepty i mruknięcia. Jej wilk był tak dużym kontrastem do jej truskawkowo-blond pasemek włosów i naturalnie oliwkowej skóry. Chociaż tej nocy zyskała czarny pas we włosach, co było dziwne.

Po tamtej nocy, trójka z nas, król, beta i ja, przeszukiwała księgi historyczne, szukając przepowiedni o czarnym wilku z białym paskiem przez oczy. Ale z radością stwierdziliśmy, że nic nie znaleźliśmy. Było to bardziej z szoku i ciekawości jej wilczej formy niż z czegokolwiek innego.

Przetarłem oczy i wróciłem myślami do teraźniejszości. Potrzebowałem kilku sekund, żeby pogodzić się z moją decyzją.

"Dobrze, ale ty" - wskazałem na króla - "powiesz Vivian i Sarze, bo ja nie będę tym, który im to przekaże."

"Nie, nie, nie, nie. Może trójka z nas powie naszym partnerkom razem, dziś wieczorem, przy kolacji." Król zaśmiał się. Wiedział, że wszyscy mieliśmy problem z tą decyzją. Podszedł do mini-baru, wyciągając trzy szklanki i nalewając bursztynowy płyn do kryształowych kieliszków.

"Dobrze, teraz jest ustalone, wznieśmy toast za nową i jasną ścieżkę Lamii." Król podał nam każdemu szklankę i wszyscy wypiliśmy.

"A może wypijmy nasze ostatnie drinki, bo nasze żony odetną nam jaja dziś wieczorem!" Mike zaśmiał się, unosząc swoją szklankę, a my przytaknęliśmy, zgadzając się z jego przypuszczeniami.

Ciepły i ostry smak płynu spłynął mi gardłem. Droga Bogini, Viv mnie zabije za podjęcie tej decyzji. Ale wiedziałem też, że Lamia będzie zachwycona i ta myśl sprawiła, że uśmiechnąłem się, przynosząc szklankę z powrotem do ust.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

703.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

555.1k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

412.4k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

391k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

726.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

421.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

266.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa

266.9k Wyświetlenia · W trakcie · Honeybird
Odrzucił ją i upokorzył za to, że była nikim – nie wiedząc, że wkrótce będzie przed nią błagał o litość.
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.

Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.

Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.

Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.

– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.

Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

307.4k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.