
Córka Delty
JwgStout · Zakończone · 842.3k słów
Wstęp
Urodzona tej samej nocy co syn Króla, książę Kellen; Lamia Langley, córka Królewskiego Delty z watahy Nowego Księżyca (królewska wataha), nosi znak królewski i wydaje się być zwyczajnym wilkiem, aż do momentu, gdy przemienia się w wieku 14 lat, a w wieku 15 staje się jednym z najsilniejszych wilków w królestwie.
Lamia zawsze pragnęła służyć swojemu księciu, zostać wojowniczką, znaleźć swojego partnera w wieku 18 lat i żyć długo i szczęśliwie.
Dorastając razem i dzieląc rzadką i wyjątkową więź daną przez boginię, wszyscy są pewni, że Lamia i książę Kellen będą przeznaczonymi partnerami. Otrzymując możliwość uczęszczania do akademii Alfy, Kellen i Lamia zakochują się w sobie i mają nadzieję, że są przeznaczeni, jak wszyscy myślą.
Ale losy już zaplanowały jej przyszłość.
Co się stanie, gdy wilk z przeszłości Króla zwróci uwagę na Lamię?
Śledź tę epicką opowieść o miłości, tragedii i zdradzie, gdy Lamia zaczyna odkrywać dziedzictwo swojej rodziny. Czy zapomniane dziedzictwo i sekrety jej rodziny okażą się zbyt ciężkie do udźwignięcia?
Czy jej książę stanie się jej partnerem, czy też będzie przeznaczona komuś innemu?
Czy Lamia stanie się wilkiem, którym bogini przeznaczyła jej być?
Dla dojrzałych odbiorców
Rozdział 1
MARCUS (Delta)
Marcus, spotkajmy się w moim gabinecie natychmiast - umysłowe połączenie króla dotarło do mnie, a w jego tonie wyczułem nutę irytacji. Westchnąłem, wiedząc, że pewnie chodzi o moją córkę.
Tak, Wasza Wysokość. Już idę. - odpowiedziałem, zmieniając kierunek i ruszając z powrotem do pałacu.
Przechodząc przez główny hol pałacu w drodze do gabinetu króla, zauważyłem kilku młodych wilków leniuchujących na dużych sofach ustawionych po drugiej stronie kamiennych kolumn, które wyznaczały obie strony holu, tworząc łuki i wysokie sufity. W każdym łuku wisiał żyrandol z małymi kryształkami, które rzucały migoczące światła na sufity od promieni słońca wpadających przez półksiężycowe okna. Niektóre z nich tworzyły pryzmaty świetlne, dając efekt magii nawet w popołudniowym słońcu.
Dawno temu, około 200 lat temu, w tym miejscu stał wspaniały zamek, bardzo średniowieczny w wyglądzie, aż do powstania, które spaliło go do ziemi, a nowy król zbudował pałac, raczej jak bardzo, bardzo dużą rezydencję. Został odbudowany z piaskowca i białego marmuru, z dużymi, ciężkimi, podwójnymi dębowymi drzwiami prowadzącymi do wejścia z białymi marmurowymi podłogami.
Pałac miał pięć pięter, najwyższe piętro przeznaczone było dla rodziny królewskiej. Czwarte piętro było dla rodzin Beta i Delta. Trzecie i drugie miały po około 50 pokoi, a korytarze rozchodziły się po obu stronach głównego budynku pałacu, nadając mu wygląd i atmosferę hotelu, z 25 pokojami po każdej stronie i w centrum pięter, które miały balkony wychodzące na główny hol, były pokoje rekreacyjne na drugim i trzecim piętrze.
Te dodatki zostały dodane około 45 lat temu, przed naszym obecnym królem Aleksandrem, przez jego ojca. Trzecie piętro było głównie używane jako pokoje gościnne podczas wydarzeń, a drugie piętro mieściło naszych młodych, niezamężnych wojowników, dziewczyny po prawej, a chłopcy po lewej. Kiedy wilkołak kończył 18 lat i był wybierany na królewskiego wojownika lub strażnika, przenoszono go do pałacowego domu stada, jak lubię to nazywać, aby był bliżej treningów i swoich przełożonych.
Wschodnie skrzydło parteru mieściło kuchnie, jadalnię i salę balową, a z tyłu sypialnie dla personelu, a w piwnicy były pralnie. Zachodnie skrzydło mieściło sale konferencyjne i małą siłownię.
Jednak jako Królewski Delta, nie mieszkałem w zamku, więc nasz Beta Mike i jego partnerka mieli praktycznie całe piętro dla siebie. Moja żona i ja postanowiliśmy po narodzinach naszej córki przeprowadzić się do małej chatki położonej za zamkiem po drugiej stronie terenów treningowych. Było to 10 minut spacerem do pałacu i krótszy spacer do terenów treningowych. Moim zadaniem było nadzorowanie wszystkich treningów młodych wojowników i królewskich strażników. Moim zadaniem było również umieszczanie wojowników na stanowiskach odpowiadających ich umiejętnościom oraz pomaganie naszemu Beta w zabezpieczaniu granic i opracowywaniu strategii bitewnych.
Wszedłem po głównych schodach na piąte piętro, gdzie znajdował się gabinet króla, i zapukałem do dużych drewnianych drzwi.
"Wejdź." - usłyszałem głos króla po drugiej stronie. Otworzyłem drzwi, szybko zamykając je za sobą.
Proszę, niech to znowu nie będzie o mojej córce.
Król siedział swobodnie za dużym dębowym biurkiem z nogami na blacie, ubrany w czarne spodnie i niebieską koszulę na guziki. Jego oczy były jeszcze bardziej błękitne niż zwykle. Przynajmniej nie były ciemne, co oznaczało, że nie był wściekły i trochę mnie to uspokoiło.
"Al" - powiedziałem, skinąwszy mu głową, wciąż modląc się do Bogini, żeby moja córka znowu nie narobiła bałaganu.
"Marcus," - westchnął, zwężając swoje stalowoniebieskie oczy na mnie, ale zanim mógł kontynuować, drzwi się otworzyły i wszedł jego Beta, kiwając głową w moją stronę i klepiąc mnie po ramieniu.
Usiadł w jednym z brązowych skórzanych foteli naprzeciw biurka, a ja usiadłem w pasującym fotelu obok niego.
"Jezu, Mike, co ci się stało?" - zapytałem, patrząc na naszego Beta i jego posiniaczoną twarz oraz pękniętą wargę.
"Lamia, tak właśnie się stało." Odpowiedział z małym uśmiechem na twarzy, przeczesał ręką swoje rozczochrane włosy, a jego piwne oczy zabłysły, gdy wypowiedział imię Lamii.
Spojrzałem na Króla, a potem na Betę, przesuwając się na krześle, czując, jak niepokój osiada w moim żołądku.
Skierowałem swoją uwagę z powrotem na Króla, westchnąłem i oparłem łokcie na kolanach, trzymając głowę w dłoniach.
"Co się, kurwa, stało? Co ona znowu zrobiła?" zapytałem, niemalże obawiając się odpowiedzi. Zerknąłem zza rąk na Betę i Króla, a na ich twarzach malowały się uśmiechy. Król Aleksander opuścił nogi na ziemię i pochylił się do przodu nad biurkiem. Wyprostowałem się trochę bardziej, gdy jego wyraz twarzy stał się poważny.
"Chcę, żeby Lamia przeprowadziła się do pałacu. I chcę, żeby zaczęła trening z Elitarną Strażą." Oświadczył Król.
Spojrzałem na niego, a potem na Betę, który wciąż się uśmiechał.
"Marcus," Beta Mike zaczął. "Twoja córka przewyższyła cię, swojego własnego ojca w treningu, najlepszego wojownika i wojownika, królewskiego deltę. Jest silna i dziś skopała mi tyłek. Jak widzisz, jej technika jest bezbłędna, a jej wilk, cóż, jej wilk mówi sam za siebie."
Spojrzałem na nich oszołomiony, chcą, żeby moja 15-letnia córka zamieszkała w Pałacu z wojownikami. Nie. Była za młoda. Jej matka dostałaby szału. Kwatera wojowników nie była miejscem dla 15-letniej wilczycy. Nie wspominając o tym, że moja córka była prawdopodobnie najsilniejszym wilkiem w królestwie; fizycznie mogła sobie poradzić, ale dojrzałość? Nie byłem pewien.
"Nie, nie, nie!" zaśmiałem się. "Lamia nie będzie mieszkać z wojownikami! Ma 15 lat, na litość boską! Nie będzie przebywać wśród napalonych wilków, które są pełnoletnie!" Spojrzałem na króla, kierując do niego kolejne zdanie. "Al, co myślisz, że Vivian na to powie? Nie pozwoli na to, ani Królowa! A jeśli spróbujesz to forsować, nie będę musiał nic robić, bo obie postawią twoją głowę na palu! I dobrze o tym wiesz!"
Odwróciłem się, aby spojrzeć na naszego Betę. "A Mike, wiesz, że Olivia obetnie ci jaja, gdy się o tym dowie!"
Król i Beta patrzyli na mnie, z kącikami ust uniesionymi do góry. Spojrzałem na nich, przechodząc wzrokiem od jednego do drugiego z szeroko otwartymi oczami. Czy to dla nich żart? Moja córka była niesforna, twarda, ale również lojalna. Bardzo lojalna! Zwłaszcza wobec Księcia. To była moja córka i praktycznie ich siostrzenica, o której mówili. Poczułem, jak się usztywniam, a mój wilk wysunął się na przód. Zacisnąłem mocno pięści, zamykając oczy; czułem, jak palą mi powieki, powstrzymując irytację. Wziąłem głęboki oddech.
Nasza trójka była przyjaciółmi od dawna. Al i Mike dorastali razem. Ojciec Mike'a był betą przed nim, a jego syn Michael Jr. będzie betą dla księcia. Ja przybyłem z watahy River Moon, aby trenować tutaj, gdy miałem 18 lat, dla królewskiej straży. Jestem trzecim synem silnego Alfy i poznałem swoją partnerkę rok po przeprowadzce, moją piękną żonę Vivian, która również pochodzi z krwi Alfy.
Ponieważ mam dwóch starszych braci, nie byłem w kolejce do tytułu Alfy, ale zaoferowano mi trzecie miejsce w dowództwie po tym, jak zostałem najlepszym przyjacielem tych dwóch głupków, którzy siedzą tu ze mną. Od tamtej pory mieliśmy silną przyjaźń; nawet nasze szanowane partnerki stały się najlepszymi przyjaciółkami. Tak bardzo, że Królowa Sarah i moja partnerka Vivian urodziły tego samego dnia, w odstępie kilku minut. Kellen, syn Króla i Królowej, urodził się zaledwie kilka minut przed moją córką Lamią.
Oczywiście wszystkie nasze dzieci dorastały blisko siebie, byliśmy rodziną, ale między Księciem Kellenem a Lamią istniała niezaprzeczalna więź. Najdziwniejsze było to, że oboje urodzili się z identycznymi znamionami, koroną, którą rodziła tylko rodzina królewska. Jednak Lamia nie pochodziła z królewskiej krwi, tylko z Alfy, a mimo to Bogini Księżyca obdarzyła ją znakiem korony na prawym biodrze, przeciwnym do biodra, na którym Książę Kellen miał swoją koronę. Zawsze trzymali się za ręce i nienawidzili być z dala od siebie, zawsze nalegali na wspólne świętowanie urodzin.
Vivian i Królowa byli przekonani, że dorosną i zostaną partnerami. I muszę przyznać, że naprawdę by mnie to nie zdziwiło, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w dniu ich ósmych urodzin oraz po tym, jak Lamia miała dopasowane znamię urodzeniowe.
Świętowaliśmy ich urodziny w ogrodach pałacowych. Wszędzie biegały szczeniaki, bawiły się, jadły i dobrze się bawiły. Kellen i Lamia oddalili się na koniec ogrodu, jak to mieli w zwyczaju, kiedy nagle z krzaków wybiegł samotnik i ruszył prosto na księcia. Szybciej niż jakikolwiek wilk mógłby zareagować i dotrzeć do nich, moja mała Lamia odepchnęła księcia na bok i stanęła przed nim, wydając z siebie ryk, który poruszył drzewa! Samotnik zawahał się i zwrócił uwagę na Lamię. Czułem strach każdego wilka wokół nas, ja, król i strażnicy pędziliśmy do nich. Ale nie Lamia! Ta mała ośmiolatka nadal stała na swoim miejscu, broniąc swojego księcia przed dorosłym samotnikiem. Nie było w niej ani śladu strachu. Nie wahała się ani chwili, żeby chronić swojego przyjaciela. Dla mnie wszystko działo się w zwolnionym tempie tego dnia, ale w rzeczywistości minęło tylko kilka sekund, zanim samotnik został powalony.
Od tego dnia, ta dwójka stworzyła nierozerwalną więź. Nazywamy ich „quasi bliźniakami”, bo tak się zachowują. A w wieku 14 lat, kiedy Lamia i Kellen oboje dostali swoje wilki (co samo w sobie było wczesnym wiekiem na otrzymanie wilka, chyba że było się Alfą lub miało królewską krew, zazwyczaj otrzymywało się wilka i transformowało w swoje 16. urodziny), nawiązali zdolność do łączenia się myślami, odczuwania swoich emocji. Byli połączeni w sposób podobny do bliźniaków lub partnerów. Teraz, gdzie był jeden, tam szedł drugi.
Skierowałem swoją uwagę z powrotem na króla i betę,
„Dlaczego?” zapytałem. „Dlaczego chcecie, żeby przeprowadziła się do pałacu?”
Król wziął głęboki oddech, wypuszczając go powoli, jego niebieskie oczy patrzyły na mnie z troską.
„Marcus, Lamia jest dla mnie i dla Mike'a jak siostrzenica; jest siostrą dla chłopców. Nigdy nie pozwoliłbym, żeby twoja piętnastoletnia córka mieszkała na piętrze wojowników. Jest za młoda. Będzie mieszkać z nami, w Pałacu, dopóki nie skończy 16 lat. Potem chcę ją wysłać na szkolenie Alfa i Beta z Kellenem i Mike'iem juniorem. Będą nieobecni przez trochę ponad rok, uczęszczając do akademii. Po powrocie dokończą resztę roku tutaj, w swojej zwykłej szkole średniej, z zaawansowanymi zajęciami.”
Zatrzymał się i spojrzał na Betę, który podjął rozmowę od tego miejsca. „Lamia ma krew Alfy w żyłach, może nie zostanie Alfą, może zostanie Luną, tak czy inaczej jest tak silnym wojownikiem, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Wszyscy wiemy, że rozkaz króla nawet na nią nie działa i jedynym powodem, dla którego słucha jego rozkazów lub jakichkolwiek innych, jest szacunek, bo to właściwe postępowanie. W przeciwnym razie nie sądzę, żeby był ktoś w całym tym królestwie, kto mógłby ją zmusić do zrobienia czegoś, czego nie chce.”
„Poza tym,” zaczął król, „oprócz tego, że nasze rozkazy nie mają na nią wpływu, to jeszcze skopała tyłek Królewskiemu Becie –”
„Hej, teraz!” powiedział Mike, rzucając królowi groźne spojrzenie.
„Daj spokój Mike, tyle razy dzisiaj cię powaliła na ziemię. Myślałem, że zaczynasz lubić smak ziemi.” Król zaśmiał się na widok swojego Bety, zanim jego wyraz twarzy zmienił się i spojrzał z powrotem na mnie.
„Serio Marcus, jestem pewien, że ta mała dziewczynka mogłaby mnie pokonać, a ja jestem cholernym królem! To mnie martwi i szczerze mówiąc, trochę przeraża!” Król skończył, wstając z krzesła i patrząc przez duże okno na ogrody pałacowe. Przetarł twarz rękami.
"Al i ja rozmawialiśmy o tym. Osobiście uważamy, że skorzystałaby na szkoleniu Alfa. Jest w tym dużo więcej niż tylko walka. Poza tym, Kellen będzie potrzebował swojej protektorki. Jest świetną wojowniczką, ale musi nauczyć się pracy w zespole i przywództwa, a my uważamy, że to najlepsza droga dla niej. Nikt z nas nie wie, do czego Lamia została stworzona, ale jako jej rodzina, chcemy dla niej jak najlepiej, niezależnie od tego, czy ma być protektorką, czy liderką, wszyscy chcemy, aby miała najlepsze możliwe szkolenie." Mike zakończył, wypuszczając mały śmiech na koniec.
Westchnąłem, tym razem ciężej, i wyciągnąłem nogi. Rzeczywiście, była jego protektorką. A teraz moja mała dziewczynka miała iść na szkolenie Alfa.
"To co? Teraz nie mam nic do powiedzenia w wychowaniu mojej córki? Mam to zostawić wam dwóm durniom?" Powiedzieć, że byłem trochę zirytowany, to mało powiedziane. Spojrzałem na Betę, marszcząc brwi, patrząc w jego ciemne orzechowe oczy. Widziałem w nich współczucie i nutę dumy. Może rzeczywiście chcieli dla Lamii jak najlepiej, może byłem po prostu zbyt nadopiekuńczym ojcem. Wiedziałem w głębi serca, że to było właściwe. Wiedziałem, że Lamia będzie wniebowzięta, a także wiedziałem, że struktura będzie dobra dla jej rozwoju, nie tylko jako wojowniczki, ale także jako liderki. Wszyscy wiedzieliśmy, że była stworzona do przywództwa, do ochrony, do walki. Moja córka była zdecydowanie wyjątkowa. Niektórzy powiedzieliby nawet, że była siłą, z którą trzeba się liczyć.
Kiedy przemieniła się po raz pierwszy w swoje czternaste urodziny razem z księciem, wszyscy byliśmy zaskoczeni. Książę Kellen chciał, aby była przy nim podczas jego pierwszej przemiany. Nikt z nas nie wiedział, że Lamia również otrzymała swojego wilka i jej wilk postanowił również się ujawnić. To nie było zaskakujące. To, co odebrało nam dech i zszokowało, to fakt, że jej wilk był OGROMNY, tak duży jak książęcy, a jej wilk był czarny jak smoła z białym paskiem przez oczy i emanował mocą równą królewskiej.
Zwykle wilk wyglądałby trochę jak jego ludzki odpowiednik, np. futro pasowałoby do koloru włosów lub odcienia skóry. Jej wilk nie miał takich podobieństw. Jedyną wspólną cechą były ich szmaragdowe oczy, które błyszczały i świeciły w formie wilka. Królewskie wilki były zazwyczaj czarne lub srebrne. Kiedy książę Kellen przemienił się w swojego srebrnego wilka, nikt się tym nie przejął, ale kiedy Lamia się przemieniła, pojawiły się szepty i mruknięcia. Jej wilk był tak dużym kontrastem do jej truskawkowo-blond pasemek włosów i naturalnie oliwkowej skóry. Chociaż tej nocy zyskała czarny pas we włosach, co było dziwne.
Po tamtej nocy, trójka z nas, król, beta i ja, przeszukiwała księgi historyczne, szukając przepowiedni o czarnym wilku z białym paskiem przez oczy. Ale z radością stwierdziliśmy, że nic nie znaleźliśmy. Było to bardziej z szoku i ciekawości jej wilczej formy niż z czegokolwiek innego.
Przetarłem oczy i wróciłem myślami do teraźniejszości. Potrzebowałem kilku sekund, żeby pogodzić się z moją decyzją.
"Dobrze, ale ty" - wskazałem na króla - "powiesz Vivian i Sarze, bo ja nie będę tym, który im to przekaże."
"Nie, nie, nie, nie. Może trójka z nas powie naszym partnerkom razem, dziś wieczorem, przy kolacji." Król zaśmiał się. Wiedział, że wszyscy mieliśmy problem z tą decyzją. Podszedł do mini-baru, wyciągając trzy szklanki i nalewając bursztynowy płyn do kryształowych kieliszków.
"Dobrze, teraz jest ustalone, wznieśmy toast za nową i jasną ścieżkę Lamii." Król podał nam każdemu szklankę i wszyscy wypiliśmy.
"A może wypijmy nasze ostatnie drinki, bo nasze żony odetną nam jaja dziś wieczorem!" Mike zaśmiał się, unosząc swoją szklankę, a my przytaknęliśmy, zgadzając się z jego przypuszczeniami.
Ciepły i ostry smak płynu spłynął mi gardłem. Droga Bogini, Viv mnie zabije za podjęcie tej decyzji. Ale wiedziałem też, że Lamia będzie zachwycona i ta myśl sprawiła, że uśmiechnąłem się, przynosząc szklankę z powrotem do ust.
Ostatnie Rozdziały
#395 Rozdział 395
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#394 Rozdział 394
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#393 Rozdział 393
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#392 Rozdział 392
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#391 Rozdział 391
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#390 Rozdział 390
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#389 Rozdział 389
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#388 Rozdział 388
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#387 Rozdział 387
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#386 Rozdział 386
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












