
Córka Delty
JwgStout · Zakończone · 842.3k słów
Wstęp
Urodzona tej samej nocy co syn Króla, książę Kellen; Lamia Langley, córka Królewskiego Delty z watahy Nowego Księżyca (królewska wataha), nosi znak królewski i wydaje się być zwyczajnym wilkiem, aż do momentu, gdy przemienia się w wieku 14 lat, a w wieku 15 staje się jednym z najsilniejszych wilków w królestwie.
Lamia zawsze pragnęła służyć swojemu księciu, zostać wojowniczką, znaleźć swojego partnera w wieku 18 lat i żyć długo i szczęśliwie.
Dorastając razem i dzieląc rzadką i wyjątkową więź daną przez boginię, wszyscy są pewni, że Lamia i książę Kellen będą przeznaczonymi partnerami. Otrzymując możliwość uczęszczania do akademii Alfy, Kellen i Lamia zakochują się w sobie i mają nadzieję, że są przeznaczeni, jak wszyscy myślą.
Ale losy już zaplanowały jej przyszłość.
Co się stanie, gdy wilk z przeszłości Króla zwróci uwagę na Lamię?
Śledź tę epicką opowieść o miłości, tragedii i zdradzie, gdy Lamia zaczyna odkrywać dziedzictwo swojej rodziny. Czy zapomniane dziedzictwo i sekrety jej rodziny okażą się zbyt ciężkie do udźwignięcia?
Czy jej książę stanie się jej partnerem, czy też będzie przeznaczona komuś innemu?
Czy Lamia stanie się wilkiem, którym bogini przeznaczyła jej być?
Dla dojrzałych odbiorców
Rozdział 1
MARCUS (Delta)
Marcus, spotkajmy się w moim gabinecie natychmiast - umysłowe połączenie króla dotarło do mnie, a w jego tonie wyczułem nutę irytacji. Westchnąłem, wiedząc, że pewnie chodzi o moją córkę.
Tak, Wasza Wysokość. Już idę. - odpowiedziałem, zmieniając kierunek i ruszając z powrotem do pałacu.
Przechodząc przez główny hol pałacu w drodze do gabinetu króla, zauważyłem kilku młodych wilków leniuchujących na dużych sofach ustawionych po drugiej stronie kamiennych kolumn, które wyznaczały obie strony holu, tworząc łuki i wysokie sufity. W każdym łuku wisiał żyrandol z małymi kryształkami, które rzucały migoczące światła na sufity od promieni słońca wpadających przez półksiężycowe okna. Niektóre z nich tworzyły pryzmaty świetlne, dając efekt magii nawet w popołudniowym słońcu.
Dawno temu, około 200 lat temu, w tym miejscu stał wspaniały zamek, bardzo średniowieczny w wyglądzie, aż do powstania, które spaliło go do ziemi, a nowy król zbudował pałac, raczej jak bardzo, bardzo dużą rezydencję. Został odbudowany z piaskowca i białego marmuru, z dużymi, ciężkimi, podwójnymi dębowymi drzwiami prowadzącymi do wejścia z białymi marmurowymi podłogami.
Pałac miał pięć pięter, najwyższe piętro przeznaczone było dla rodziny królewskiej. Czwarte piętro było dla rodzin Beta i Delta. Trzecie i drugie miały po około 50 pokoi, a korytarze rozchodziły się po obu stronach głównego budynku pałacu, nadając mu wygląd i atmosferę hotelu, z 25 pokojami po każdej stronie i w centrum pięter, które miały balkony wychodzące na główny hol, były pokoje rekreacyjne na drugim i trzecim piętrze.
Te dodatki zostały dodane około 45 lat temu, przed naszym obecnym królem Aleksandrem, przez jego ojca. Trzecie piętro było głównie używane jako pokoje gościnne podczas wydarzeń, a drugie piętro mieściło naszych młodych, niezamężnych wojowników, dziewczyny po prawej, a chłopcy po lewej. Kiedy wilkołak kończył 18 lat i był wybierany na królewskiego wojownika lub strażnika, przenoszono go do pałacowego domu stada, jak lubię to nazywać, aby był bliżej treningów i swoich przełożonych.
Wschodnie skrzydło parteru mieściło kuchnie, jadalnię i salę balową, a z tyłu sypialnie dla personelu, a w piwnicy były pralnie. Zachodnie skrzydło mieściło sale konferencyjne i małą siłownię.
Jednak jako Królewski Delta, nie mieszkałem w zamku, więc nasz Beta Mike i jego partnerka mieli praktycznie całe piętro dla siebie. Moja żona i ja postanowiliśmy po narodzinach naszej córki przeprowadzić się do małej chatki położonej za zamkiem po drugiej stronie terenów treningowych. Było to 10 minut spacerem do pałacu i krótszy spacer do terenów treningowych. Moim zadaniem było nadzorowanie wszystkich treningów młodych wojowników i królewskich strażników. Moim zadaniem było również umieszczanie wojowników na stanowiskach odpowiadających ich umiejętnościom oraz pomaganie naszemu Beta w zabezpieczaniu granic i opracowywaniu strategii bitewnych.
Wszedłem po głównych schodach na piąte piętro, gdzie znajdował się gabinet króla, i zapukałem do dużych drewnianych drzwi.
"Wejdź." - usłyszałem głos króla po drugiej stronie. Otworzyłem drzwi, szybko zamykając je za sobą.
Proszę, niech to znowu nie będzie o mojej córce.
Król siedział swobodnie za dużym dębowym biurkiem z nogami na blacie, ubrany w czarne spodnie i niebieską koszulę na guziki. Jego oczy były jeszcze bardziej błękitne niż zwykle. Przynajmniej nie były ciemne, co oznaczało, że nie był wściekły i trochę mnie to uspokoiło.
"Al" - powiedziałem, skinąwszy mu głową, wciąż modląc się do Bogini, żeby moja córka znowu nie narobiła bałaganu.
"Marcus," - westchnął, zwężając swoje stalowoniebieskie oczy na mnie, ale zanim mógł kontynuować, drzwi się otworzyły i wszedł jego Beta, kiwając głową w moją stronę i klepiąc mnie po ramieniu.
Usiadł w jednym z brązowych skórzanych foteli naprzeciw biurka, a ja usiadłem w pasującym fotelu obok niego.
"Jezu, Mike, co ci się stało?" - zapytałem, patrząc na naszego Beta i jego posiniaczoną twarz oraz pękniętą wargę.
"Lamia, tak właśnie się stało." Odpowiedział z małym uśmiechem na twarzy, przeczesał ręką swoje rozczochrane włosy, a jego piwne oczy zabłysły, gdy wypowiedział imię Lamii.
Spojrzałem na Króla, a potem na Betę, przesuwając się na krześle, czując, jak niepokój osiada w moim żołądku.
Skierowałem swoją uwagę z powrotem na Króla, westchnąłem i oparłem łokcie na kolanach, trzymając głowę w dłoniach.
"Co się, kurwa, stało? Co ona znowu zrobiła?" zapytałem, niemalże obawiając się odpowiedzi. Zerknąłem zza rąk na Betę i Króla, a na ich twarzach malowały się uśmiechy. Król Aleksander opuścił nogi na ziemię i pochylił się do przodu nad biurkiem. Wyprostowałem się trochę bardziej, gdy jego wyraz twarzy stał się poważny.
"Chcę, żeby Lamia przeprowadziła się do pałacu. I chcę, żeby zaczęła trening z Elitarną Strażą." Oświadczył Król.
Spojrzałem na niego, a potem na Betę, który wciąż się uśmiechał.
"Marcus," Beta Mike zaczął. "Twoja córka przewyższyła cię, swojego własnego ojca w treningu, najlepszego wojownika i wojownika, królewskiego deltę. Jest silna i dziś skopała mi tyłek. Jak widzisz, jej technika jest bezbłędna, a jej wilk, cóż, jej wilk mówi sam za siebie."
Spojrzałem na nich oszołomiony, chcą, żeby moja 15-letnia córka zamieszkała w Pałacu z wojownikami. Nie. Była za młoda. Jej matka dostałaby szału. Kwatera wojowników nie była miejscem dla 15-letniej wilczycy. Nie wspominając o tym, że moja córka była prawdopodobnie najsilniejszym wilkiem w królestwie; fizycznie mogła sobie poradzić, ale dojrzałość? Nie byłem pewien.
"Nie, nie, nie!" zaśmiałem się. "Lamia nie będzie mieszkać z wojownikami! Ma 15 lat, na litość boską! Nie będzie przebywać wśród napalonych wilków, które są pełnoletnie!" Spojrzałem na króla, kierując do niego kolejne zdanie. "Al, co myślisz, że Vivian na to powie? Nie pozwoli na to, ani Królowa! A jeśli spróbujesz to forsować, nie będę musiał nic robić, bo obie postawią twoją głowę na palu! I dobrze o tym wiesz!"
Odwróciłem się, aby spojrzeć na naszego Betę. "A Mike, wiesz, że Olivia obetnie ci jaja, gdy się o tym dowie!"
Król i Beta patrzyli na mnie, z kącikami ust uniesionymi do góry. Spojrzałem na nich, przechodząc wzrokiem od jednego do drugiego z szeroko otwartymi oczami. Czy to dla nich żart? Moja córka była niesforna, twarda, ale również lojalna. Bardzo lojalna! Zwłaszcza wobec Księcia. To była moja córka i praktycznie ich siostrzenica, o której mówili. Poczułem, jak się usztywniam, a mój wilk wysunął się na przód. Zacisnąłem mocno pięści, zamykając oczy; czułem, jak palą mi powieki, powstrzymując irytację. Wziąłem głęboki oddech.
Nasza trójka była przyjaciółmi od dawna. Al i Mike dorastali razem. Ojciec Mike'a był betą przed nim, a jego syn Michael Jr. będzie betą dla księcia. Ja przybyłem z watahy River Moon, aby trenować tutaj, gdy miałem 18 lat, dla królewskiej straży. Jestem trzecim synem silnego Alfy i poznałem swoją partnerkę rok po przeprowadzce, moją piękną żonę Vivian, która również pochodzi z krwi Alfy.
Ponieważ mam dwóch starszych braci, nie byłem w kolejce do tytułu Alfy, ale zaoferowano mi trzecie miejsce w dowództwie po tym, jak zostałem najlepszym przyjacielem tych dwóch głupków, którzy siedzą tu ze mną. Od tamtej pory mieliśmy silną przyjaźń; nawet nasze szanowane partnerki stały się najlepszymi przyjaciółkami. Tak bardzo, że Królowa Sarah i moja partnerka Vivian urodziły tego samego dnia, w odstępie kilku minut. Kellen, syn Króla i Królowej, urodził się zaledwie kilka minut przed moją córką Lamią.
Oczywiście wszystkie nasze dzieci dorastały blisko siebie, byliśmy rodziną, ale między Księciem Kellenem a Lamią istniała niezaprzeczalna więź. Najdziwniejsze było to, że oboje urodzili się z identycznymi znamionami, koroną, którą rodziła tylko rodzina królewska. Jednak Lamia nie pochodziła z królewskiej krwi, tylko z Alfy, a mimo to Bogini Księżyca obdarzyła ją znakiem korony na prawym biodrze, przeciwnym do biodra, na którym Książę Kellen miał swoją koronę. Zawsze trzymali się za ręce i nienawidzili być z dala od siebie, zawsze nalegali na wspólne świętowanie urodzin.
Vivian i Królowa byli przekonani, że dorosną i zostaną partnerami. I muszę przyznać, że naprawdę by mnie to nie zdziwiło, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w dniu ich ósmych urodzin oraz po tym, jak Lamia miała dopasowane znamię urodzeniowe.
Świętowaliśmy ich urodziny w ogrodach pałacowych. Wszędzie biegały szczeniaki, bawiły się, jadły i dobrze się bawiły. Kellen i Lamia oddalili się na koniec ogrodu, jak to mieli w zwyczaju, kiedy nagle z krzaków wybiegł samotnik i ruszył prosto na księcia. Szybciej niż jakikolwiek wilk mógłby zareagować i dotrzeć do nich, moja mała Lamia odepchnęła księcia na bok i stanęła przed nim, wydając z siebie ryk, który poruszył drzewa! Samotnik zawahał się i zwrócił uwagę na Lamię. Czułem strach każdego wilka wokół nas, ja, król i strażnicy pędziliśmy do nich. Ale nie Lamia! Ta mała ośmiolatka nadal stała na swoim miejscu, broniąc swojego księcia przed dorosłym samotnikiem. Nie było w niej ani śladu strachu. Nie wahała się ani chwili, żeby chronić swojego przyjaciela. Dla mnie wszystko działo się w zwolnionym tempie tego dnia, ale w rzeczywistości minęło tylko kilka sekund, zanim samotnik został powalony.
Od tego dnia, ta dwójka stworzyła nierozerwalną więź. Nazywamy ich „quasi bliźniakami”, bo tak się zachowują. A w wieku 14 lat, kiedy Lamia i Kellen oboje dostali swoje wilki (co samo w sobie było wczesnym wiekiem na otrzymanie wilka, chyba że było się Alfą lub miało królewską krew, zazwyczaj otrzymywało się wilka i transformowało w swoje 16. urodziny), nawiązali zdolność do łączenia się myślami, odczuwania swoich emocji. Byli połączeni w sposób podobny do bliźniaków lub partnerów. Teraz, gdzie był jeden, tam szedł drugi.
Skierowałem swoją uwagę z powrotem na króla i betę,
„Dlaczego?” zapytałem. „Dlaczego chcecie, żeby przeprowadziła się do pałacu?”
Król wziął głęboki oddech, wypuszczając go powoli, jego niebieskie oczy patrzyły na mnie z troską.
„Marcus, Lamia jest dla mnie i dla Mike'a jak siostrzenica; jest siostrą dla chłopców. Nigdy nie pozwoliłbym, żeby twoja piętnastoletnia córka mieszkała na piętrze wojowników. Jest za młoda. Będzie mieszkać z nami, w Pałacu, dopóki nie skończy 16 lat. Potem chcę ją wysłać na szkolenie Alfa i Beta z Kellenem i Mike'iem juniorem. Będą nieobecni przez trochę ponad rok, uczęszczając do akademii. Po powrocie dokończą resztę roku tutaj, w swojej zwykłej szkole średniej, z zaawansowanymi zajęciami.”
Zatrzymał się i spojrzał na Betę, który podjął rozmowę od tego miejsca. „Lamia ma krew Alfy w żyłach, może nie zostanie Alfą, może zostanie Luną, tak czy inaczej jest tak silnym wojownikiem, zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Wszyscy wiemy, że rozkaz króla nawet na nią nie działa i jedynym powodem, dla którego słucha jego rozkazów lub jakichkolwiek innych, jest szacunek, bo to właściwe postępowanie. W przeciwnym razie nie sądzę, żeby był ktoś w całym tym królestwie, kto mógłby ją zmusić do zrobienia czegoś, czego nie chce.”
„Poza tym,” zaczął król, „oprócz tego, że nasze rozkazy nie mają na nią wpływu, to jeszcze skopała tyłek Królewskiemu Becie –”
„Hej, teraz!” powiedział Mike, rzucając królowi groźne spojrzenie.
„Daj spokój Mike, tyle razy dzisiaj cię powaliła na ziemię. Myślałem, że zaczynasz lubić smak ziemi.” Król zaśmiał się na widok swojego Bety, zanim jego wyraz twarzy zmienił się i spojrzał z powrotem na mnie.
„Serio Marcus, jestem pewien, że ta mała dziewczynka mogłaby mnie pokonać, a ja jestem cholernym królem! To mnie martwi i szczerze mówiąc, trochę przeraża!” Król skończył, wstając z krzesła i patrząc przez duże okno na ogrody pałacowe. Przetarł twarz rękami.
"Al i ja rozmawialiśmy o tym. Osobiście uważamy, że skorzystałaby na szkoleniu Alfa. Jest w tym dużo więcej niż tylko walka. Poza tym, Kellen będzie potrzebował swojej protektorki. Jest świetną wojowniczką, ale musi nauczyć się pracy w zespole i przywództwa, a my uważamy, że to najlepsza droga dla niej. Nikt z nas nie wie, do czego Lamia została stworzona, ale jako jej rodzina, chcemy dla niej jak najlepiej, niezależnie od tego, czy ma być protektorką, czy liderką, wszyscy chcemy, aby miała najlepsze możliwe szkolenie." Mike zakończył, wypuszczając mały śmiech na koniec.
Westchnąłem, tym razem ciężej, i wyciągnąłem nogi. Rzeczywiście, była jego protektorką. A teraz moja mała dziewczynka miała iść na szkolenie Alfa.
"To co? Teraz nie mam nic do powiedzenia w wychowaniu mojej córki? Mam to zostawić wam dwóm durniom?" Powiedzieć, że byłem trochę zirytowany, to mało powiedziane. Spojrzałem na Betę, marszcząc brwi, patrząc w jego ciemne orzechowe oczy. Widziałem w nich współczucie i nutę dumy. Może rzeczywiście chcieli dla Lamii jak najlepiej, może byłem po prostu zbyt nadopiekuńczym ojcem. Wiedziałem w głębi serca, że to było właściwe. Wiedziałem, że Lamia będzie wniebowzięta, a także wiedziałem, że struktura będzie dobra dla jej rozwoju, nie tylko jako wojowniczki, ale także jako liderki. Wszyscy wiedzieliśmy, że była stworzona do przywództwa, do ochrony, do walki. Moja córka była zdecydowanie wyjątkowa. Niektórzy powiedzieliby nawet, że była siłą, z którą trzeba się liczyć.
Kiedy przemieniła się po raz pierwszy w swoje czternaste urodziny razem z księciem, wszyscy byliśmy zaskoczeni. Książę Kellen chciał, aby była przy nim podczas jego pierwszej przemiany. Nikt z nas nie wiedział, że Lamia również otrzymała swojego wilka i jej wilk postanowił również się ujawnić. To nie było zaskakujące. To, co odebrało nam dech i zszokowało, to fakt, że jej wilk był OGROMNY, tak duży jak książęcy, a jej wilk był czarny jak smoła z białym paskiem przez oczy i emanował mocą równą królewskiej.
Zwykle wilk wyglądałby trochę jak jego ludzki odpowiednik, np. futro pasowałoby do koloru włosów lub odcienia skóry. Jej wilk nie miał takich podobieństw. Jedyną wspólną cechą były ich szmaragdowe oczy, które błyszczały i świeciły w formie wilka. Królewskie wilki były zazwyczaj czarne lub srebrne. Kiedy książę Kellen przemienił się w swojego srebrnego wilka, nikt się tym nie przejął, ale kiedy Lamia się przemieniła, pojawiły się szepty i mruknięcia. Jej wilk był tak dużym kontrastem do jej truskawkowo-blond pasemek włosów i naturalnie oliwkowej skóry. Chociaż tej nocy zyskała czarny pas we włosach, co było dziwne.
Po tamtej nocy, trójka z nas, król, beta i ja, przeszukiwała księgi historyczne, szukając przepowiedni o czarnym wilku z białym paskiem przez oczy. Ale z radością stwierdziliśmy, że nic nie znaleźliśmy. Było to bardziej z szoku i ciekawości jej wilczej formy niż z czegokolwiek innego.
Przetarłem oczy i wróciłem myślami do teraźniejszości. Potrzebowałem kilku sekund, żeby pogodzić się z moją decyzją.
"Dobrze, ale ty" - wskazałem na króla - "powiesz Vivian i Sarze, bo ja nie będę tym, który im to przekaże."
"Nie, nie, nie, nie. Może trójka z nas powie naszym partnerkom razem, dziś wieczorem, przy kolacji." Król zaśmiał się. Wiedział, że wszyscy mieliśmy problem z tą decyzją. Podszedł do mini-baru, wyciągając trzy szklanki i nalewając bursztynowy płyn do kryształowych kieliszków.
"Dobrze, teraz jest ustalone, wznieśmy toast za nową i jasną ścieżkę Lamii." Król podał nam każdemu szklankę i wszyscy wypiliśmy.
"A może wypijmy nasze ostatnie drinki, bo nasze żony odetną nam jaja dziś wieczorem!" Mike zaśmiał się, unosząc swoją szklankę, a my przytaknęliśmy, zgadzając się z jego przypuszczeniami.
Ciepły i ostry smak płynu spłynął mi gardłem. Droga Bogini, Viv mnie zabije za podjęcie tej decyzji. Ale wiedziałem też, że Lamia będzie zachwycona i ta myśl sprawiła, że uśmiechnąłem się, przynosząc szklankę z powrotem do ust.
Ostatnie Rozdziały
#395 Rozdział 395
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#394 Rozdział 394
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#393 Rozdział 393
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#392 Rozdział 392
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#391 Rozdział 391
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#390 Rozdział 390
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#389 Rozdział 389
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#388 Rozdział 388
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#387 Rozdział 387
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025#386 Rozdział 386
Ostatnia Aktualizacja: 9/27/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












