Desperacki pościg miliarderaa

Desperacki pościg miliarderaa

Ellis Carter · Zakończone · 301.1k słów

269
Gorące
34.4k
Wyświetlenia
786
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Co się stało?” zapytałam, zaciągając mocniej jedwabny szlafrok.

Głos Therona pozostał opanowany i lodowaty.
– Nie jesteś biologiczną córką rodziny Reedów. Znaleźli swoją prawdziwą córkę.

Poczułam, jak odpływa mi krew z twarzy. Planowałam wszystko mu wyjaśnić, kiedy wróci, ale Victoria mnie ubiegła.

– Co zamierzasz zrobić z naszym małżeństwem? – zmusiłam się, by zapytać wprost.

– Małżeństwo jest dla mnie procedurą. Niezależnie od tego, z kim – odparł. Potem chwycił aktówkę i wyszedł.

_

Sześć lat temu wyszło na jaw, że Leila żyje jako fałszywa dziedziczka. Theron bezlitośnie wziął z nią rozwód, a ją wrobiono w usiłowanie zabójstwa. Dopiero po rozwodzie odkryła, że nosi jego dziecko. Skreślona z list, zniszczona i zdesperowana, gniła w suterenie, ledwo wiążąc koniec z końcem, aż w końcu odnalazła ją jej prawdziwa rodzina – okazało się, że jest zaginioną „księżniczką” potężnego chicagowskiego rodu Randallów.

Urodziła upragnione bliźnięta, ale usłyszała, że jej synek nie przeżył porodu. Została jej tylko ukochana córeczka. Nie wiedziała jednak, że los miał wobec nich zupełnie inne plany.

Sześć lat później sprawy zawodowe sprowadzają ją z powrotem do San Francisco, gdzie staje twarzą w twarz ze swoim zimnym byłym mężem – który ma pięcioletniego syna. Co gorsza, przewrotny los sprawia, że to on zostaje jej pacjentem, całkowicie zdanym na jej łaskę. Po jego dawnych wywyższających się manierach nie ma śladu; teraz uparcie i zawzięcie za nią goni. Czy kiedykolwiek zdoła wybaczyć mężczyźnie, który ją zniszczył? A może raczej sprawi, że zapłaci za piekło, przez które ją przeprowadził?

Rozdział 1

Perspektywa Leili

Stałam w rogu sali balowej rodziny Reedów, obserwując przyjęcie zorganizowane rzekomo po to, by powitać w domu „prawdziwą córkę” rodu. Elita San Francisco otaczała Chloe Reed — moje zastępstwo.

Miesiąc temu mój ojciec, John Reed, uparł się na badanie DNA przy okazji rutynowych badań medycznych. Ten niby zwyczajny zabieg w jedno popołudnie roztrzaskał dwadzieścia pięć lat mojego życia. Wyniki były jednoznaczne: nie byłam Reedówną z krwi.

— Jak na kogoś w jej położeniu, trzyma się nadzwyczaj dobrze — usłyszałam, jak jakaś kobieta szepcze do swojej towarzyszki, nawet nie próbując ściszyć głosu, kiedy przechodziłam obok. — Ale cóż, czego się spodziewać? Krew nie woda.

Utrzymałam wyćwiczony uśmiech, choć czułam, jak atmosfera w sali delikatnie, ale wyraźnie się zmienia. Ci sami ludzie, którzy przez lata zabiegali o moje towarzystwo na niezliczonych balach i dobroczynnych rautach, teraz patrzyli na mnie z mieszaniną litości i ledwie skrywanej pogardy. Ten dom, który był moim domem od niemowlęctwa, nigdy jeszcze nie wydawał mi się tak obcy.

Błyskawiczne przyjęcie Chloe do rodziny było doprawdy godne kronik towarzyskich. Miesiąc temu nikt z nas jej nie znał. Teraz rządziła salą, jakby się w niej urodziła — co, zgodnie z wynikami DNA, było najwidoczniej prawdą.

Chloe dostrzegła mnie i sunęła w moją stronę, w towarzystwie kilku przyjaciół rodziny Reedów. Złote włosy ułożone perfekcyjnie, lazur sukni dobrany tak, by podkreślić kolor jej oczu. Uśmiech ciepły, postawa pełna wdzięku.

— Leila — odezwała się, a w jej głosie brzmiała wyuczona litość. — Chcę, żebyś wiedziała, jak bardzo poruszyła mnie twoja sytuacja. Jeśli mogę zrobić cokolwiek, żeby ta cała zmiana była dla ciebie łatwiejsza, po prostu powiedz.

Rodzinni znajomi pokiwali z uznaniem głowami.

— Tyle współczucia — mruknęła jakaś starsza ciotka. — To jest właśnie prawdziwy duch rodziny Reed.

Kiedy reszta towarzystwa odpłynęła w stronę bufetu, uśmiech Chloe się zmienił. Całe ciepło zniknęło, zastąpione chłodem i wyrachowaniem.

— Nie licz na to, że dalej będziesz się podpierać koneksją ze Sterlingami — powiedziała cicho. — Wkrótce nie zostanie ci nic. Ani rodzina, ani status, ani mąż.

Patrzyłam jej prosto w oczy.

— Fascynujące, jak szybko spada ci maska, Chloe.

— Baw się dobrze, Leila — odparła, znów przyklejając uśmiech, gdy zbliżył się kelner. — To może być twój ostatni bal jako Reed.

Przez cały wieczór widziałam, jak Susan i John Reed — jedyni rodzice, jakich znałam — próbują mnie dorwać na osobności. Zgrabnie im umykałam, bo od kamerdynera zdążyłam już usłyszeć, co planują: „godne odejście” z rodziny i z mojego małżeństwa z Theronem Sterlingiem.

Uchwyciłam urwany fragment cichej rozmowy Johna z jakimś biznesowym wspólnikiem:

— To małżeństwo od początku miało tylko scementować sojusz między naszymi rodzinami. Teraz, kiedy Chloe wróciła…

Tymczasem Susan po kątach dyskretnie tłumaczyła swoim koleżankom z wyższych sfer, że moje małżeństwo z Theronem będzie trzeba „przemyśleć w świetle ostatnich wydarzeń”.

Dwadzieścia pięć lat opieki i rzekomej miłości, unieważnione jednym testem DNA.

Podeszłam do stołu z szampanem, potrzebując chwili spokoju tylko dla siebie. Myśli od razu uciekły mi do Therona — mojego męża od trzech lat. Od początku wiedziałam, że nasze małżeństwo jest układem biznesowym między technologicznym imperium Reedów a finansową dynastią Sterlingów. A jednak, wbrew zdrowemu rozsądkowi, zakochałam się w tym zimnym, genialnym mężczyźnie.

Bywały chwile, kiedy wydawało mi się, że w jego oczach dostrzegam coś więcej niż chłodną kalkulację – miękkość, gdy zostawaliśmy sami, odruch ochrony, gdy na przyjęciach ktoś podchodził do mnie zbyt nachalnie. Naiwnie uwierzyłam, że z czasem ten jego lodowaty dystans stopnieje.

Teraz zastanawiałam się, jak zareaguje na tę wiadomość. Czy stanie po mojej stronie, czy jednak zwyciężą rodzinne układy i sojusze? Wkrótce wracał z Londynu i byłam zdeterminowana, żeby usłyszał prawdę najpierw ode mnie.

Po drugiej stronie sali obserwowałam, jak układ sił zmienia się na moich oczach. Biznesowi krezusi i towarzyskie gwiazdy, którzy jeszcze niedawno zabiegali o moje względy, teraz krążyli wokół Chloe jak planety wokół słońca.

Dawni znajomi udawali, że mnie nie widzą, starannie unikając mojego spojrzenia, gdy przechodziłam obok. W zaledwie miesiąc z rodzinnej „perły w koronie” Reedów stałam się trędowatą – podróbką zdemaskowaną i wyrzuconą na bruk.

Kiedy wieczór się dłużył, postanowiłam pójść do łazienki, potrzebowałam chwili wytchnienia od tego teatru. Ledwo weszłam w korytarz, poczułam za plecami obecność Chloe.

– Wiesz, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? – zapytała, zrzucając z siebie całą udawaną uprzejmość. – Kiedy Reedowie mnie znaleźli, byłam tylko dziewczyną z prowincji, z miasteczka, którego nikt nie zna. A ty? Bez nazwiska Reedów za plecami jesteś nikim.

– Theron potrzebuje prawdziwej damy z porządnego domu, nie uzurpatorki z wątpliwym pochodzeniem – ciągnęła.

Zachowałam spokój. – Theron i ja jesteśmy małżeństwem od trzech lat. Naszej relacji nie jesteś w stanie ogarnąć, choćbyś bardzo chciała.

Chloe roześmiała się, ostro, nieprzyjemnie, jakby ktoś pociągnął po szkle widelcem. – Pozbędzie się ciebie dla dobra rodziny, nawet nie mrugnie okiem. Tak samo jak MOI rodzice zrobili to ze mną.

– Przeceniasz swoje znaczenie – odparłam, choć niepewność zaczynała się we mnie sączyć jak zimna woda.

Gdy przyjęcie zbliżało się ku końcowi, zdecydowałam się wyjść wcześniej. Nie mogłam już znieść ani minuty tych fałszywych spojrzeń pełnych litości i szeptanych domysłów. Ruszyłam w stronę głównych schodów, ale nagle na ich szczycie pojawiła się Chloe.

– Wiedziałaś? – zawołała w dół, tak głośno, że kilka osób natychmiast się odwróciło. – Theron wkrótce się z tobą rozwiedzie, a ja zostanę nową panią Sterling.

Serce mi zadrżało, krew uderzyła do głowy, ale z całej siły pilnowałam się, żeby nic po mnie nie było widać. – Przepraszam, wychodzę.

– Wychodzisz? – prychnęła. – Naprawdę myślisz, że wciąż masz dokąd wracać? Do posiadłości Sterlingów? Nie oszukuj się. Jesteś bezdomna, podróbko!

Stanęłyśmy naprzeciwko siebie na schodach, między nami aż iskrzyło od napięcia. Spróbowałam ją ominąć, ale natychmiast zagrodziła mi drogę.

– Spójrz na siebie – wysyczała, twarz jej się wykrzywiła z nienawiści. – Wielka pani, salonowa elegantka. Dwadzieścia pięć lat „wychowania” i „klasy”, a w żyłach i tak płynie ci rynsztokowa krew!

Zacisnęłam pięści tak mocno, że aż zabolały, ale nie straciłam panowania nad sobą. – Nie zamierzam się z tobą wykłócać.

Zeszła o jeden stopień niżej, zbliżając się do mnie, na ustach pojawił się okrutny uśmiech. – Victoria powiedziała mi, że on nigdy cię nie kochał. Tylko cię znosił. Teraz wreszcie pozbędzie się oszustki i ożeni się z prawdziwą damą z towarzystwa!

Nagle Chloe chwyciła mnie za nadgarstek, a jej twarz diametralnie się zmieniła.

– Ratunku! – wrzasnęła, ile miała sił w płucach.

Zszokowana szarpnęłam ręką. – Co ty wyprawiasz? Puść mnie!

Ścisnęła moją dłoń jeszcze mocniej, przyciągając ją do siebie. Goście odwracali się w naszą stronę, przyciągnięci tym wrzaskiem, ich twarze tężały z niepokojem, kiedy patrzyli na schody.

John i Susan ruszyli biegiem.

Na obliczu Chloe pojawił się grymas triumfu, gdy szepnęła: – To dopiero początek…

Potem gwałtownie mnie puściła, jednocześnie celowo rzucając się do tyłu. W ostatniej sekundzie złapała moją rękę i pociągnęła ją tak, jakby to mój pchnięcie ją odepchnęło.

Patrzyłam z przerażeniem, jak Chloe spada po schodach, a salę wypełnił chór zduszonych okrzyków gości.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.9k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.2k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

421.2k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.