Desperacki pościg miliarderaa

Desperacki pościg miliarderaa

Ellis Carter · Zakończone · 301.1k słów

269
Gorące
28.8k
Wyświetlenia
630
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Co się stało?” zapytałam, zaciągając mocniej jedwabny szlafrok.

Głos Therona pozostał opanowany i lodowaty.
– Nie jesteś biologiczną córką rodziny Reedów. Znaleźli swoją prawdziwą córkę.

Poczułam, jak odpływa mi krew z twarzy. Planowałam wszystko mu wyjaśnić, kiedy wróci, ale Victoria mnie ubiegła.

– Co zamierzasz zrobić z naszym małżeństwem? – zmusiłam się, by zapytać wprost.

– Małżeństwo jest dla mnie procedurą. Niezależnie od tego, z kim – odparł. Potem chwycił aktówkę i wyszedł.

_

Sześć lat temu wyszło na jaw, że Leila żyje jako fałszywa dziedziczka. Theron bezlitośnie wziął z nią rozwód, a ją wrobiono w usiłowanie zabójstwa. Dopiero po rozwodzie odkryła, że nosi jego dziecko. Skreślona z list, zniszczona i zdesperowana, gniła w suterenie, ledwo wiążąc koniec z końcem, aż w końcu odnalazła ją jej prawdziwa rodzina – okazało się, że jest zaginioną „księżniczką” potężnego chicagowskiego rodu Randallów.

Urodziła upragnione bliźnięta, ale usłyszała, że jej synek nie przeżył porodu. Została jej tylko ukochana córeczka. Nie wiedziała jednak, że los miał wobec nich zupełnie inne plany.

Sześć lat później sprawy zawodowe sprowadzają ją z powrotem do San Francisco, gdzie staje twarzą w twarz ze swoim zimnym byłym mężem – który ma pięcioletniego syna. Co gorsza, przewrotny los sprawia, że to on zostaje jej pacjentem, całkowicie zdanym na jej łaskę. Po jego dawnych wywyższających się manierach nie ma śladu; teraz uparcie i zawzięcie za nią goni. Czy kiedykolwiek zdoła wybaczyć mężczyźnie, który ją zniszczył? A może raczej sprawi, że zapłaci za piekło, przez które ją przeprowadził?

Rozdział 1

Perspektywa Leili

Stałam w rogu sali balowej rodziny Reedów, obserwując przyjęcie zorganizowane rzekomo po to, by powitać w domu „prawdziwą córkę” rodu. Elita San Francisco otaczała Chloe Reed — moje zastępstwo.

Miesiąc temu mój ojciec, John Reed, uparł się na badanie DNA przy okazji rutynowych badań medycznych. Ten niby zwyczajny zabieg w jedno popołudnie roztrzaskał dwadzieścia pięć lat mojego życia. Wyniki były jednoznaczne: nie byłam Reedówną z krwi.

— Jak na kogoś w jej położeniu, trzyma się nadzwyczaj dobrze — usłyszałam, jak jakaś kobieta szepcze do swojej towarzyszki, nawet nie próbując ściszyć głosu, kiedy przechodziłam obok. — Ale cóż, czego się spodziewać? Krew nie woda.

Utrzymałam wyćwiczony uśmiech, choć czułam, jak atmosfera w sali delikatnie, ale wyraźnie się zmienia. Ci sami ludzie, którzy przez lata zabiegali o moje towarzystwo na niezliczonych balach i dobroczynnych rautach, teraz patrzyli na mnie z mieszaniną litości i ledwie skrywanej pogardy. Ten dom, który był moim domem od niemowlęctwa, nigdy jeszcze nie wydawał mi się tak obcy.

Błyskawiczne przyjęcie Chloe do rodziny było doprawdy godne kronik towarzyskich. Miesiąc temu nikt z nas jej nie znał. Teraz rządziła salą, jakby się w niej urodziła — co, zgodnie z wynikami DNA, było najwidoczniej prawdą.

Chloe dostrzegła mnie i sunęła w moją stronę, w towarzystwie kilku przyjaciół rodziny Reedów. Złote włosy ułożone perfekcyjnie, lazur sukni dobrany tak, by podkreślić kolor jej oczu. Uśmiech ciepły, postawa pełna wdzięku.

— Leila — odezwała się, a w jej głosie brzmiała wyuczona litość. — Chcę, żebyś wiedziała, jak bardzo poruszyła mnie twoja sytuacja. Jeśli mogę zrobić cokolwiek, żeby ta cała zmiana była dla ciebie łatwiejsza, po prostu powiedz.

Rodzinni znajomi pokiwali z uznaniem głowami.

— Tyle współczucia — mruknęła jakaś starsza ciotka. — To jest właśnie prawdziwy duch rodziny Reed.

Kiedy reszta towarzystwa odpłynęła w stronę bufetu, uśmiech Chloe się zmienił. Całe ciepło zniknęło, zastąpione chłodem i wyrachowaniem.

— Nie licz na to, że dalej będziesz się podpierać koneksją ze Sterlingami — powiedziała cicho. — Wkrótce nie zostanie ci nic. Ani rodzina, ani status, ani mąż.

Patrzyłam jej prosto w oczy.

— Fascynujące, jak szybko spada ci maska, Chloe.

— Baw się dobrze, Leila — odparła, znów przyklejając uśmiech, gdy zbliżył się kelner. — To może być twój ostatni bal jako Reed.

Przez cały wieczór widziałam, jak Susan i John Reed — jedyni rodzice, jakich znałam — próbują mnie dorwać na osobności. Zgrabnie im umykałam, bo od kamerdynera zdążyłam już usłyszeć, co planują: „godne odejście” z rodziny i z mojego małżeństwa z Theronem Sterlingiem.

Uchwyciłam urwany fragment cichej rozmowy Johna z jakimś biznesowym wspólnikiem:

— To małżeństwo od początku miało tylko scementować sojusz między naszymi rodzinami. Teraz, kiedy Chloe wróciła…

Tymczasem Susan po kątach dyskretnie tłumaczyła swoim koleżankom z wyższych sfer, że moje małżeństwo z Theronem będzie trzeba „przemyśleć w świetle ostatnich wydarzeń”.

Dwadzieścia pięć lat opieki i rzekomej miłości, unieważnione jednym testem DNA.

Podeszłam do stołu z szampanem, potrzebując chwili spokoju tylko dla siebie. Myśli od razu uciekły mi do Therona — mojego męża od trzech lat. Od początku wiedziałam, że nasze małżeństwo jest układem biznesowym między technologicznym imperium Reedów a finansową dynastią Sterlingów. A jednak, wbrew zdrowemu rozsądkowi, zakochałam się w tym zimnym, genialnym mężczyźnie.

Bywały chwile, kiedy wydawało mi się, że w jego oczach dostrzegam coś więcej niż chłodną kalkulację – miękkość, gdy zostawaliśmy sami, odruch ochrony, gdy na przyjęciach ktoś podchodził do mnie zbyt nachalnie. Naiwnie uwierzyłam, że z czasem ten jego lodowaty dystans stopnieje.

Teraz zastanawiałam się, jak zareaguje na tę wiadomość. Czy stanie po mojej stronie, czy jednak zwyciężą rodzinne układy i sojusze? Wkrótce wracał z Londynu i byłam zdeterminowana, żeby usłyszał prawdę najpierw ode mnie.

Po drugiej stronie sali obserwowałam, jak układ sił zmienia się na moich oczach. Biznesowi krezusi i towarzyskie gwiazdy, którzy jeszcze niedawno zabiegali o moje względy, teraz krążyli wokół Chloe jak planety wokół słońca.

Dawni znajomi udawali, że mnie nie widzą, starannie unikając mojego spojrzenia, gdy przechodziłam obok. W zaledwie miesiąc z rodzinnej „perły w koronie” Reedów stałam się trędowatą – podróbką zdemaskowaną i wyrzuconą na bruk.

Kiedy wieczór się dłużył, postanowiłam pójść do łazienki, potrzebowałam chwili wytchnienia od tego teatru. Ledwo weszłam w korytarz, poczułam za plecami obecność Chloe.

– Wiesz, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? – zapytała, zrzucając z siebie całą udawaną uprzejmość. – Kiedy Reedowie mnie znaleźli, byłam tylko dziewczyną z prowincji, z miasteczka, którego nikt nie zna. A ty? Bez nazwiska Reedów za plecami jesteś nikim.

– Theron potrzebuje prawdziwej damy z porządnego domu, nie uzurpatorki z wątpliwym pochodzeniem – ciągnęła.

Zachowałam spokój. – Theron i ja jesteśmy małżeństwem od trzech lat. Naszej relacji nie jesteś w stanie ogarnąć, choćbyś bardzo chciała.

Chloe roześmiała się, ostro, nieprzyjemnie, jakby ktoś pociągnął po szkle widelcem. – Pozbędzie się ciebie dla dobra rodziny, nawet nie mrugnie okiem. Tak samo jak MOI rodzice zrobili to ze mną.

– Przeceniasz swoje znaczenie – odparłam, choć niepewność zaczynała się we mnie sączyć jak zimna woda.

Gdy przyjęcie zbliżało się ku końcowi, zdecydowałam się wyjść wcześniej. Nie mogłam już znieść ani minuty tych fałszywych spojrzeń pełnych litości i szeptanych domysłów. Ruszyłam w stronę głównych schodów, ale nagle na ich szczycie pojawiła się Chloe.

– Wiedziałaś? – zawołała w dół, tak głośno, że kilka osób natychmiast się odwróciło. – Theron wkrótce się z tobą rozwiedzie, a ja zostanę nową panią Sterling.

Serce mi zadrżało, krew uderzyła do głowy, ale z całej siły pilnowałam się, żeby nic po mnie nie było widać. – Przepraszam, wychodzę.

– Wychodzisz? – prychnęła. – Naprawdę myślisz, że wciąż masz dokąd wracać? Do posiadłości Sterlingów? Nie oszukuj się. Jesteś bezdomna, podróbko!

Stanęłyśmy naprzeciwko siebie na schodach, między nami aż iskrzyło od napięcia. Spróbowałam ją ominąć, ale natychmiast zagrodziła mi drogę.

– Spójrz na siebie – wysyczała, twarz jej się wykrzywiła z nienawiści. – Wielka pani, salonowa elegantka. Dwadzieścia pięć lat „wychowania” i „klasy”, a w żyłach i tak płynie ci rynsztokowa krew!

Zacisnęłam pięści tak mocno, że aż zabolały, ale nie straciłam panowania nad sobą. – Nie zamierzam się z tobą wykłócać.

Zeszła o jeden stopień niżej, zbliżając się do mnie, na ustach pojawił się okrutny uśmiech. – Victoria powiedziała mi, że on nigdy cię nie kochał. Tylko cię znosił. Teraz wreszcie pozbędzie się oszustki i ożeni się z prawdziwą damą z towarzystwa!

Nagle Chloe chwyciła mnie za nadgarstek, a jej twarz diametralnie się zmieniła.

– Ratunku! – wrzasnęła, ile miała sił w płucach.

Zszokowana szarpnęłam ręką. – Co ty wyprawiasz? Puść mnie!

Ścisnęła moją dłoń jeszcze mocniej, przyciągając ją do siebie. Goście odwracali się w naszą stronę, przyciągnięci tym wrzaskiem, ich twarze tężały z niepokojem, kiedy patrzyli na schody.

John i Susan ruszyli biegiem.

Na obliczu Chloe pojawił się grymas triumfu, gdy szepnęła: – To dopiero początek…

Potem gwałtownie mnie puściła, jednocześnie celowo rzucając się do tyłu. W ostatniej sekundzie złapała moją rękę i pociągnęła ją tak, jakby to mój pchnięcie ją odepchnęło.

Patrzyłam z przerażeniem, jak Chloe spada po schodach, a salę wypełnił chór zduszonych okrzyków gości.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Bracia Varkas i ich Księżniczka

Bracia Varkas i ich Księżniczka

186.1k Wyświetlenia · W trakcie · Succy
"Powiedz to tak, jakbyś naprawdę chciała, kochanie," zamruczał, pochylając się i liżąc moją szyję, "a może przestanę."
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

57.2k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zły Alfa

Zły Alfa

176.2k Wyświetlenia · Zakończone · ALMOST PSYCHO
OSTRZEŻENIE - BARDZO, BARDZO DOJRZAŁE TREŚCI!!
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.

"Mogę wyjaśn- "

Przerwał mi.

"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."

Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.

"Rozbieraj się."

To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "

"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."

Czy to naprawdę się dzieje?

"2."

Myślałam, że jest gejem.

"3."

Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.

Ale nie wiedziała...

Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?

SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

32k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.9k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.