
Dobra Dziewczyna Mafii
Aflyingwhale · W trakcie · 496.1k słów
Wstęp
„Co to jest?” zapytała.
„Umowa dotycząca ceny naszej transakcji,” odpowiedział Damon. Powiedział to tak spokojnie i obojętnie, jakby nie kupował dziewiczości dziewczyny za milion dolarów.
Violet przełknęła ślinę i jej oczy zaczęły błądzić po słowach na papierze. Umowa była dość jasna. Zasadniczo stwierdzała, że zgadza się na sprzedaż swojej dziewiczości za wspomnianą cenę i że ich podpisy przypieczętują umowę. Damon już podpisał swoją część, a jej miejsce było puste.
Violet spojrzała w górę, widząc, jak Damon podaje jej długopis. Weszła do tego pokoju z myślą o wycofaniu się, ale po przeczytaniu dokumentu zmieniła zdanie. To był milion dolarów. To więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek mogłaby zobaczyć w swoim życiu. Jedna noc w porównaniu do tego wydawała się niczym. Można by nawet powiedzieć, że to okazja. Więc zanim mogła ponownie zmienić zdanie, Violet wzięła długopis z ręki Damona i podpisała swoje imię na przerywanej linii. Dokładnie o północy tego dnia, Violet Rose Carvey właśnie podpisała umowę z Damonem Van Zandtem, diabłem w ludzkiej skórze.
Rozdział 1
~ Punkt widzenia Violet ~
„Dzień dobry, piękna dziewczyno!”
Violet Carvey usłyszała radosny głos mamy, gdy tylko weszła do kuchni. Jej mama, Barbara, stała przy ciasnym blacie w ich małym mieszkaniu, przygotowując kanapkę z tuńczykiem i wkładając ją do brązowej torebki.
„Dzień dobry, mamo. Co robisz?” odpowiedziała Violet.
„Pakuję ci drugie śniadanie do szkoły,”
„Mamo, już nie chodzę do szkoły. Skończyłam ją w zeszłym miesiącu,”
„Och,” Barbara natychmiast przestała robić, co robiła. Nie pamiętała, że jej piękna córka ma już 18 lat i jest absolwentką szkoły średniej.
„Nic nie szkodzi, i tak je wezmę,” powiedziała Violet słodko. Było jej przykro, więc złapała brązową torebkę i włożyła ją do plecaka. „Dzięki, mamo,”
„Proszę bardzo,” uśmiechnęła się Barbara. „A tak przy okazji, co Dylan robi w domu? Czy nie powinien być teraz w Nowym Jorku?”
„Mamo, Dylan rzucił studia,” wyjaśniła Violet cierpliwie.
„Naprawdę?” Barbara zaniemówiła z szoku, jakby słyszała to po raz pierwszy. „Dlaczego?”
Violet westchnęła. To nie był pierwszy raz, gdy musiała tłumaczyć mamie, co się dzieje w domu. Odkąd Barbarze zdiagnozowano Alzheimera w zeszłym roku, jej pamięć i zdrowie zaczęły się pogarszać. Barbara całkowicie przestała pracować, a starszy brat Violet, Dylan, nawet rzucił studia i wrócił do domu, aby im pomóc.
„Bez powodu, po prostu uznał, że szkoła nie jest dla niego,” skłamała Violet. Wiedziała, że mama poczułaby się źle, gdyby powiedziała jej prawdziwy powód.
Rodzina Carveyów zmagała się z problemami finansowymi od kilku lat, zwłaszcza odkąd zmarł ojciec Violet. Życie nie zawsze było dla nich tak trudne, zwłaszcza gdy Violet była mała. Urodziła się w rodzinie klasy średniej-wyższej. James Carvey był odnoszącym sukcesy biznesmenem w małym miasteczku w New Jersey. Violet i Dylan cieszyli się wspaniałym życiem, ale wszystko zmieniło się, gdy Violet miała trzynaście lat. Jej ojciec chciał rozszerzyć działalność i zawarł złą umowę z potężnymi ludźmi we Włoszech. Ci ludzie doprowadzili do bankructwa biznes jej ojca. Było tak źle, że ojciec musiał pożyczać pieniądze od wielu osób, aby rodzina mogła się utrzymać. W końcu ojciec Violet musiał sprzedać ich trzypiętrowy dom, wszystkie samochody i majątek, i przeprowadzili się do małego wynajmowanego mieszkania w Newark. Nie pomogło, że James zachorował i nie mógł pracować, aby wspierać rodzinę. Barbara musiała podjąć pracę w fabrykach. W końcu James Carvey nie wytrzymał. Pewnego dnia powiedział, że idzie do sklepu, ale skończyło się na tym, że rozbił samochód na klifie przy autostradzie. Zginął, zostawiając rodzinę z górą długów i trochę pieniędzy z ubezpieczenia.
Gdy tylko Violet skończyła czternaście lat, zaczęła pracować w lodziarniach lub kawiarniach, aby pomóc rodzinie. Dylan, który był dwa lata starszy, zaczął pracować w lokalnym barze należącym do starego przyjaciela ich ojca, The Union. Gdy Dylan skończył 18 lat, dostał stypendium na studia na Fordham. Barbara była z niego bardzo dumna i obiecał, że zdobędzie dobre wykształcenie, aby ich rodzina mogła wrócić do dawnego życia. Niestety, zaledwie dwa lata później, zdrowie Barbary zaczęło się pogarszać z powodu Alzheimera. Violet była jeszcze w ostatniej klasie liceum. Dylan wiedział, że jako najstarszy syn musi wrócić i pomóc rodzinie, więc zrezygnował z Fordham i wrócił do Newark. Odzyskał swoją starą pracę w The Union, ale zajmował się też innymi zajęciami na boku, o których Violet nigdy nie wspominała mamie.
„Och, więc dlatego Dylan jest ostatnio często w domu,” Barbara skinęła głową.
„Tak, zrezygnował z uczelni w zeszłym roku, mamo. Jest tutaj od tamtej pory.”
„Och… rozumiem…” powiedziała Barbara. Violet uśmiechnęła się słodko, ale wiedziała, że będzie musiała to wyjaśnić ponownie jutro rano.
„W każdym razie, muszę iść do pracy. Zadzwoń, jeśli będziesz czegoś potrzebować, albo sprawdź karteczki, jeśli coś zapomnisz,” powiedziała Violet, biorąc swoje rzeczy z blatu kuchennego.
„Dobrze, kochanie. Miłej pracy.”
„Kocham cię, mamo.”
„Ja ciebie też, kochanie.”
Barbara pocałowała córkę w policzek, a Violet ruszyła w stronę drzwi. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze przez dwie sekundy, zanim wyszła. Jej ciemne brązowe włosy były długie, twarz blada, ale oczy o fioletowo-niebieskim odcieniu błyszczały jasno. Gdyby miała więcej czasu rano, zrobiłaby sobie makijaż, ale nie było czasu na takie przyjemności. Jej zmiana w lokalnej kawiarni zaczyna się za piętnaście minut i powinna już wychodzić. Bez zastanowienia Violet wzruszyła ramionami i wyszła z domu.
Wychodząc z domu, Violet szybko pobiegła na przystanek autobusowy i zdążyła złapać nadjeżdżający autobus jadący do centrum. Po dziesięciu minutach jazdy dotarła na swój przystanek i ruszyła do kawiarni. W ciągu kilku minut Violet miała już na sobie fartuch i obsługiwała kasę w kawiarni.
„Witamy w City Coffee, co mogę dla ciebie zrobić?” przywitała swojego pierwszego klienta dnia. To była kwestia, którą wypowiadała tyle razy w życiu, że wychodziła z niej jak odruch. Nie musiała nawet patrzeć na kasę, słyszała zamówienie, wbijała je i szybko przygotowywała napój.
„Violet? Violet Carvey?” dziewczyna stojąca przed nią powiedziała. Violet podniosła wzrok znad kasy i zobaczyła znajomą twarz. To była dziewczyna w jej wieku, którą mogła widzieć w szkole.
„Och, hej. Ty jesteś… Nicole, prawda?”
„Tak, mieliśmy razem AP Calc!”
„Tak, jak się masz?” Violet uśmiechnęła się.
„Dobrze. Jestem z Hansonem i Ashley. Pamiętasz ich?” Nicole odwróciła się do szklanych okien i pomachała przyjaciołom stojącym na zewnątrz. „Ludzie, patrzcie, to Violet! Nasza prymuska!”
„Och, tak,” Violet zaśmiała się nerwowo i pomachała ludziom na zewnątrz. Oni machali do niej i mówili „cześć” bezgłośnie.
„Często tu przychodzę, nie wiedziałam, że tu pracujesz,” powiedziała Nicole.
„Prawie codziennie,” Violet znów spojrzała na kasę. „Co mogę dla ciebie zrobić?”
„Mrożoną latte poproszę.”
„Już się robi.”
Violet wprowadziła zamówienie i odwróciła się w stronę stacji z kawą. Jej ręce sprawnie obsługiwały ekspres. Uwielbiała zapach świeżo mielonej kawy i uważała przygotowywanie jej za czynność terapeutyczną. Wolałaby, żeby ludzie do niej nie mówili, gdy robiła kawę, ale Nicole o tym nie wiedziała. Była zbyt podekscytowana spotkaniem koleżanki ze szkoły, więc nie przestawała gadać.
„Nie mogę uwierzyć, że liceum już się skończyło. Ty też?” powiedziała.
„Czas leci,” odparła krótko Violet.
„Wiem, ale cieszę się na studia. Idę do Georgetown.”
„Georgetown to świetna uczelnia, gratulacje.”
„Dzięki. Słyszałam, że dostałaś pełne stypendium na Harvard. To prawda?”
„Tak,”
„To niesamowite! Kiedy wyjeżdżasz?”
„Nie jadę na Harvard,”
„Co?” Nicole zapiszczała tak głośno, że ludzie w pobliżu odwrócili głowy.
„Musiałam odmówić,” Violet wzruszyła ramionami.
„Odmówiłaś pełnego stypendium na Harvard?!”
„Tak. Chciałabym pojechać, ale nie mogę teraz być daleko od New Jersey. Moja mama mnie potrzebuje,” uśmiechnęła się słabo do Nicole i wróciła do robienia kawy.
„Ojej. Jesteś naprawdę dobrą osobą, Vi,” Nicole zrobiła smutną minę i westchnęła. „Nie wiem, czy na twoim miejscu bym tak potrafiła,”
„Oto twoje latte z lodem. To będzie 3,75,” Violet postawiła napój na ladzie.
„Proszę, reszty nie trzeba,” Nicole podała jej pięciodolarowy banknot.
„Dziękuję,”
Nicole wzięła napój i uśmiechnęła się. Violet odwzajemniła uśmiech uprzejmie i skupiła się na następnym kliencie. Nicole zrozumiała aluzję i wyszła na zewnątrz.
„Dzień dobry, witamy w City Coffee, co mogę dla ciebie zrobić?”
Zmiana Violet w kawiarni skończyła się około 17:00. Była zmęczona po całym dniu na nogach, ale dzień jeszcze się nie skończył. Zjadła szybką kolację, zanim wsiadła do kolejnego autobusu, tym razem jadącego do The Union w Jersey City.
Odkąd skończyła liceum i nie poszła na studia, Violet postanowiła wypełnić swój czas jak największą ilością pracy. Nie tylko dlatego, że jej mama potrzebowała pieniędzy na leczenie, ale rodzina Carveyów wciąż miała wiele długów do spłacenia. Musiała zrobić wszystko, co mogła, by pomóc.
Violet dotarła do The Union tuż przed 19:00. The Union to elegancki bar w stylu westernowego saloonu, który istniał w okolicy od lat 80. Właściciel, Danny, był dobrym przyjacielem ojca Violet, bo razem dorastali w szkole średniej. Danny czuł się źle z powodu tego, co spotkało Jamesa, więc gdy syn i córka Jamesa poprosili o pracę w jego barze, pozwolił im pracować i czasami płacił im trochę więcej.
Violet zaczęła pracować tam jako kelnerka kilka miesięcy temu. Danny od razu zauważył, że jest bystrą dziewczyną. Była też utalentowaną baristką, a kiedy zaczęła przyglądać się barmanom mieszającym drinki, szybko nauczyła się tego fachu. Violet wolała pracować jako barmanka niż jako kelnerka. Czasami faceci w barze upijali się i stawali się zbyt nachalni, dotykając jej spódniczki. Nigdy jej to nie odpowiadało, zwłaszcza gdy Dylan był w pobliżu, bo wtedy zaczynał bójkę. Ale będąc barmanką, Violet czuła się o wiele bezpieczniej, bo zawsze była za barem. Nikt nie mógł jej tam dotknąć. Zarabiała mniej na napiwkach, ale spokój ducha był bezcenny.
Dylan często kręcił się po barze, odkąd Danny awansował go na menedżera. Praca pod Dannym była świetna, ale Dylan zawsze szukał sposobów na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Violet zauważyła, że Dylan czasami załatwiał podejrzane interesy w sekcji VIP. Znajdował dziewczyny lub narkotyki dla klientów VIP. Raz nawet załatwił komuś pistolet. Dylan nigdy nie chciał rozmawiać o swoich zakulisowych działaniach z Violet, więc kiedy tylko pytała, zbywał ją i mówił, że lepiej, żeby nie wiedziała.
„Dlaczego jesteś dzisiaj tak elegancko ubrany? Jakbyś aplikował do pracy w banku,” skomentowała Violet, widząc Dylana wychodzącego z biura menedżera w garniturze i krawacie. Zwykle jej brat nosił tylko dżinsy i czarny t-shirt. Jego długie ciemne włosy zawsze były niechlujne, ale dziś postarał się je uczesać.
„Nie słyszałaś? Dziś wieczorem mamy specjalnych gości,” Dylan poruszył brwiami i oparł się o ladę baru.
„Uważaj, właśnie wyczyściłam bar,” Violet odepchnęła go.
„Przepraszam,” mruknął i wyciągnął papierosa z kieszeni.
„I jacy to specjalni goście? Ci koszykarze? A może raper Ice-T?” Violet zapytała, wycierając ponownie bar.
„Nie, nie sportowcy i raperzy,”
„To kto?”
„Mafia,”
Oczy Violet automatycznie się rozszerzyły. Myślała, że Dylan żartuje, ale jego wyraz twarzy był śmiertelnie poważny. Zaciągnął się głęboko papierosem, zanim wydmuchał dym w przeciwnym kierunku niż Violet.
„Jaka mafia?” zapytała.
„Rodzina Van Zandt,” Dylan wyszeptał cicho, tak że tylko ona mogła go usłyszeć. „Przyjeżdżają dziś wieczorem i zarezerwowali całą sekcję VIP,”
Podobnie jak wszyscy, którzy dorastali w New Jersey, Violet słyszała o klanie Van Zandt jak o legendzie. Byli największą grupą mafijną w New Jersey od czasów rodziny Luciano. Lider, Damon Van Zandt, przejął przywództwo po śmierci Joe Luciano pięć lat temu.
Violet słyszała wiele historii, większość z nich nie była pozytywna, ale nigdy nie widziała tych ludzi na żywo. Nie miała ku temu powodu. Jej życie było głównie spokojne i idylliczne. Spędzała dni w szkole, pracowała w kawiarni, a w niedziele chodziła do kościoła. Dopiero niedawno zaczęła pracować w The Union, i jak dotąd jedynymi sławnymi ludźmi, którzy tu przychodzili, byli raperzy lub sportowcy.
Nagle, jak na zawołanie, drzwi wejściowe otworzyły się gwałtownie i pojawiła się grupa mężczyzn w czarnych garniturach. Violet od razu zwróciła głowę. Zauważyła, że atmosfera w powietrzu zmieniła się, gdy ci ludzie weszli do pokoju. Dylan szybko zgasił papierosa i ruszył w stronę drzwi, by przywitać mężczyzn.
Jeden z nich wyróżniał się spośród reszty. Stał w samym środku. Był wysoki, o śniadej cerze, ciemnych włosach, a tatuaże wystawały spod jego drogiego trzyczęściowego garnituru. Violet przyłapała się na tym, że wpatruje się w tę tajemniczą postać. Jego oczy były ciemne i nieodgadnione, ale spojrzenie ostre, ostrzejsze niż jego zabójcza linia szczęki.
I to był pierwszy raz, kiedy Violet zobaczyła go na żywo, diabła w ludzkiej postaci, Damona Van Zandt.
-
-
-
-
- Ciąg dalszy nastąpi - - - - -
-
-
-
Ostatnie Rozdziały
#266 265 . EPILOG
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#265 264 . NAJSŁODSZY
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#264 263 . NAJGORSZY
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#263 262 . JEDNOROŻEC
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#262 261 . SZCZYT GÓRY
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#261 260 . KONSEKWENCJA
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#260 259 . DOLINA
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#259 258 . WYKUPIONY
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#258 258. DRĘTWIAŁY
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025#257 256 . UDRĘKA
Ostatnia Aktualizacja: 8/7/2025
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












