
Głucha Wilczyca: Kaya
Ariel Eyre · Zakończone · 161.4k słów
Wstęp
"Co? To niemożliwe, wilk nie może być głuchy. Nigdy o czymś takim nie słyszałem."
"Mówię poważnie. Miała wypadek, gdy miała sześć lat. Wtedy jeszcze nie miała swojego wilka, więc nie mógł jej uleczyć, co spowodowało utratę słuchu."
Uśmiechnęła się. Jej uśmiech mógłby mnie powalić. To coś, co chciałbym widzieć jak najczęściej. "Słyszysz mnie?" Pokręciła tylko głową.
Jak, do diabła, miałbym się z nią komunikować, jeśli nie mogła mówić? Gdybym ją oznaczył, moglibyśmy się porozumiewać telepatycznie. Mógłbym ją oznaczyć tu i teraz. W końcu to moje prawo. Ale mogłoby jej się to nie spodobać.
Zastanawiałem się, czy to, że jest głucha, będzie w porządku. Jeśli ją oznaczę, zostanie Luną mojego stada. Musiałaby być silna. Nie miałem pojęcia, czy utrata słuchu uczyniła ją słabą. Chociaż bardzo chciałem ją od razu oznaczyć, musiałbym wiedzieć, że potrafi sobie poradzić. Albo przynajmniej, że można ją nauczyć walczyć.
---------Kaya
Kiedy naciskałam na brata, żeby zabrał mnie na południowe terytorium, chciałam tylko zobaczyć, jak żyje reszta świata. Dorastanie na północy jest brutalne, a my żyjemy z tego, co daje ziemia. Ale nigdy nie spodziewałam się spotkać mojego partnera, a fakt, że pochodził z południowego stada, tylko komplikował sprawę. Jego wartości różniły się od moich. Sposób, w jaki żyło jego stado, był całkowitym przeciwieństwem tego, jak zostałam wychowana. Brutalność mojego życia prowadziłaby mnie do podejmowania decyzji, które mogłyby zagrozić Stadu Cienia. Z moim partnerem Cade'em i naszymi różnicami zostalibyśmy wrzuceni w bitwę, która toczyła się już dawno temu.
Rozdział 1
Kaya
Idę po lodzie. Moja mama krzyczy, mówi, żebym nie szła za daleko w głąb zatoki. Ja po prostu chciałam odkrywać. Chciałam zobaczyć wieloryby, które czasami wpływają do zatoki. Słyszę, jak lód trzeszczy pod moimi wełnianymi butami.
Po kilku minutach w końcu widzę wieloryby w zatoce. Zbliżam się. Uwielbiam patrzeć, jak polują. Słyszę, jak moja mama znowu mnie woła. Odwracam się do niej i mówię, że tylko jeszcze kilka minut. Ale gdy się odwracam, słyszę, jak lód zaczyna skrzypieć.
Nagle czuję, jak woda mnie pochłania. Moje ciało jest kłute przez tysiące igieł. I wyginam się i skręcam pod lodem. Adrenalina pulsuje przez moje małe ciało. Muszę wydostać się spod lodu.
Przestaję się opierać. "Proszę, niech to zadziała," myślę sobie. Pozwalam prądowi, by mnie zabrał dalej. Patrzę w górę i widzę, że działa; po kilku chwilach jestem poza lodową półką. Próbuję się przygotować. Wiem, że nie warto walczyć z prądem. Ale jeśli nie wynurzę się wkrótce, utonę.
Kopię tak mocno, jak tylko moje małe nogi pozwalają. Czuję, że ubrania są ciężkie i ciągną mnie w dół. Nie mam czasu się rozebrać. Jestem pod wodą zbyt długo. Kopię mocniej i w końcu przebijam się na powierzchnię.
W końcu mogę oddychać. Udało mi się wydostać z prądu. Rozglądam się. Co mogę złapać? Muszę wydostać się z wody; moim kolejnym wyzwaniem jest nie zamarznąć na śmierć. Widzę lodową półkę. Nie jest daleko, myślę. Dam radę. Ale czy mnie utrzyma? Czy znowu wpadnę?
Nie mogłam tak myśleć. To była moja najlepsza opcja; w końcu to było to albo śmierć w wodzie. Zaczęłam płynąć do półki. Mimo że poruszałam się wolno i byłam obciążona, udało się. Wciągnęłam swoje przemoczone ciało na górę, kilka razy się ślizgając.
Gdy już byłam na lodzie, położyłam się na plecach i wzięłam głęboki oddech, napełniając płuca potrzebnym powietrzem. Jak to zrobiłam? Nie miałam czasu na zastanawianie się. Musiałam się ruszać; musiałam się ogrzać. Wciąż groziła mi śmierć. Czołgałam się najszybciej, jak mogłam po lodzie. Słyszałam, jak lód znowu zaczyna trzeszczeć.
Nie, nie pozwolę, by morze znowu mnie pochłonęło. Zatrzymałam się i pozwoliłam lodowi się uspokoić. Potem zaczęłam się powoli skradać. Skrzypiał; miał się znowu załamać. Wstałam i pobiegłam. Lód zaczął pękać za mną, ale biegłam dalej. Biegłam najszybciej, jak moje przemoczone ciało pozwalało.
W końcu dotarłam do mojej mamy, która teraz klęczała, płacząc. Spojrzała w górę i otworzyła ramiona. Upadłam, obejmując ją. Następną rzeczą, jaką pamiętam, to jak ktoś mnie potrząsa. Zamykam oczy i otwieram je, i jestem w obcym pokoju.
"Kaya, czas wstawać. Mamy rzeczy do zrobienia." Mój brat łączy się ze mną w myślach. Znowu miałam ten sen. Sen o dniu, który zmienił moje życie na zawsze. Znowu mój brat łączy się ze mną w myślach. "Kaya, no chodź, wstawaj. To ty chciałaś jechać na południe ze mną, więc wstawaj."
To prawda, chciałam jechać na południe z nim. Większość ludzi nie nazwałaby tego miejsca południem, ale dla nas to było. Tutaj dni miały zarówno noc, jak i dzień przez cały rok, co dla mnie było południem. To prawda; chciałam zobaczyć, co jest poza naszym domem.
Nigdy tam nie byłam, w przeciwieństwie do mojego brata. On jeździł z ojcem, gdy ten robił te wyprawy, ale teraz, jeździł sam co roku. W tym roku chciałam pojechać z nim, i przekonałam brata, by mnie zabrał.
Rzadko się zdarzało, aby kobiety opuszczały stado. Nawet gdy szukały swoich partnerów, pozostawały na miejscu. Zwyczaj w północnych stadach był taki, że to młodzi mężczyźni wychodzili i szukali swoich partnerek. Kobiety zostawały i czekały. Ja jednak nie chciałam czekać. Chciałam zobaczyć świat zewnętrzny chociaż raz. Powiedziałam bratu, żeby mnie zabrał. Początkowo był niechętny, ale nigdy nie potrafił mi odmówić. Tak więc, jak złodzieje w nocy, uciekliśmy. Kiedy nasi rodzice zorientowali się, że zniknęliśmy, było już za późno, aby nas zawrócić.
Gdy wsiedliśmy do samochodu, brat spojrzał na mnie. Połączył się ze mną myślowo. "Czeka nas cały dzień jazdy. Zatrzymamy się przed przyjazdem, przebierzemy się na wieczór, a potem ruszymy do stada Nocnego Cienia." Tylko skinęłam głową. Jechaliśmy przez większość dnia, zatrzymując się tylko na jedzenie i przerwy na toaletę. W końcu zatrzymaliśmy się w hotelu. Po zameldowaniu się, udaliśmy się do pokoju. Brat pozwolił mi pierwszej wziąć prysznic. Było dziwne mieć tak łatwo dostęp do gorącej wody.
Byłam przyzwyczajona do gotowania wody, czekania aż ostygnie, a potem dokładnego mycia się. Następnie korzystałam z domowej sauny, która stała na skraju naszego małego obozowiska. Kąpałam się szybko, używając mydła dostarczonego przez hotel. Pachniało mocno, a szczerze mówiąc, nienawidziłam tego zapachu. Próbowałam zmyć ten zapach, ale nadal się utrzymywał. Wyszłam z łazienki, dając bratu szansę na przygotowanie się.
Zabrało mi trochę czasu, aby założyć sukienkę. Była to moja najlepsza sukienka. Używaliśmy takich sukienek na ceremonie, a ja zrobiłam swoją razem z mamą. Spojrzałam w lustro na swoje odbicie. Uwielbiałam sposób, w jaki mój tatuaż znajdował się wysoko na czole. Była to linia, która schodziła do punktu, a potem zakręcała w górę. Były małe kreski poniżej linii. W rzeczywistości wyglądało to, jakbym nosiła koronę.
Moja sukienka z jeleniej skóry miała trochę haftu. Zajęło dużo czasu, aby wyszyć wzory na sukience. Założyłam spodnie, które szły pod sukienkę. Wyglądałam ładnie, pomyślałam. Usiadłam na jednym z łóżek i czekałam, aż Quill będzie gotowy. Zastanawiałam się, jak będzie wyglądał wieczór. Wiedziałam, że południowe stada są zupełnie inne od nas, północnych, ale zastanawiałam się, jak bardzo inne.
Nie trwało długo, a Quill był gotowy do wyjścia. Zeszliśmy na dół i zauważyłam kilka spojrzeń, gdy wychodziliśmy z holu. Wiedziałam, że patrzyli na nasze stroje. Nie codziennie widziało się takie ubrania jak nasze.
Jechaliśmy około 45 minut. Potem Quill zjechał z głównej drogi na gruntową. Nie mogłam się doczekać. Quill zatrzymał się i zaparkował samochód. Połączyłam się myślowo z nim. "Gdzie jest impreza?" "Jest tuż za ścieżką."
Praktycznie wyrwałam drzwi od ciężarówki. Brat poprowadził mnie ścieżką i zbliżyliśmy się do ogromnego domu. Był z kamienia i był ogromny. Widziałam ludzi wchodzących do środka. Nosili piękne suknie i garnitury. Materiały wyglądały zupełnie inaczej niż nasze.
Wszystkie kobiety miały różne fryzury. Ich twarze były pomalowane. Niektóre nosiły najbardziej odkrywające ubrania, jakie kiedykolwiek widziałam. Widziałam całą plecy jednej dziewczyny. Jak ona się poruszała? Zastanawiałam się, jak to nie spadało.
Podchodzimy do drzwi i witają nas dwie uśmiechnięte twarze. "Hej, Quill, dobrze, że przyszedłeś. Kim jest ta? Czy to twoja partnerka?" Uśmiecham się na ten komentarz. Patrzę na Quilla. Wiem, że tłumaczy, że jestem jego siostrą i mówi im, że jestem głucha.
Ostatnie Rozdziały
#168 Epilog 11
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#167 Epilog 10
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#166 Epilog 9
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#165 Epilog 8
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#164 Epilog 7
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#163 Epilog Część 6
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#162 Epilog Część 4
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#161 Epilog Część 3
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#160 Epilog Część 2
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025#159 Epilog 1
Ostatnia Aktualizacja: 9/9/2025
Może Ci się spodobać 😍
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.












