
Jedyna Krew
MinnieMeenyMinyMoe · Zakończone · 139.1k słów
Wstęp
O Bogini...
Gdybym była sama, może po prostu pozwoliłabym, żeby moje palce wsunęły się między uda. To było jak film porno w mojej głowie. Nie wiem, co z Aidenem i Loganem, ale Adrian na pewno mógł wyczuć moje podniecenie z miejsca, w którym stał.
Chciałam, żeby przestał wpieprzać się w moje myśli; nie chciałam, żeby dłużej bawił się moim umysłem w ten sposób.
Nagie wyobrażenie Adriana w mojej głowie uśmiechnęło się do mnie i powiedziało: "Nie możesz tego zatrzymać, Celeste. Nie dopóki wszyscy w tym cholernym pokoju nie zrozumieją, że jesteś moja."
Moon Winters, prosta kobieta prowadząca proste życie wśród ludzi, nagle zostaje wrzucona w świat pełen Wilkołaków, Wampirów i Czarownic. Całe jej życie okazuje się kłamstwem i zdaje sobie sprawę, że jest daleka od bycia człowiekiem. Mając do dyspozycji tylko swoje dwa wewnętrzne głosy i przeczucie, musi znaleźć sposób na przetrwanie...
I dokonać wyboru między dwoma partnerami - niebezpiecznie uwodzicielskim, Królem Alfą Adrianem Wolfe'em i piekielnie przystojnym, Drugim w dowództwie Królestwa Wampirów Aidenem Vampem. Podczas gdy Adrian Wolfe jest już żonaty ze swoją ciężarną żoną, Aiden ma inne sekrety do ukrycia.
Czy odkryje prawdę na czas? Czy może będzie już za późno?
Rozdział 1
Adrian
Ona tu jest.
Ze wszystkich miejsc, gdzie myślałem, że ją znajdę, spotkała mnie tam, gdzie najmniej się spodziewałem.
Ze wszystkich momentów, kiedy myślałem, że w końcu ją znajdę i uczynię moją, ona tu jest, a ja nie wiedziałem, co zrobić.
To miało być nudne spotkanie; coś dla zachowania pozorów. Nigdy nie myślałem, że cały mój świat wywróci się dziś do góry nogami.
Na litość boską, czekałem latami, aż przyjdzie do mnie, tam gdzie należała. Czekałem, aż los zainterweniuje za każdym razem, gdy traciłem nadzieję na znalezienie tej przeznaczonej dla mnie.
I znalazłem ją tutaj, wśród ludzi.
Wyglądała jak marzenie każdego mężczyzny, jej obcisła sukienka przylegała do jej krągłości, sprawiając, że moje pięści zaciskały się obok mnie. Jej apetyczne ciało mogło rzucić każdego rozsądnego mężczyznę na kolana, a te oczy - te błyszczące, ciepłe oczy - miały w sobie iskierkę pożądania, która przesyłała dreszcze prosto do mojego twardniejącego członka. Mogła zobaczyć moje uporczywe spojrzenie na jej piersiach, a ja mogłem zobaczyć, jak jej szczyty sztywnieją w odpowiedzi. Moje spojrzenie wędrowało w dół do smukłej talii, a potem do rozkloszowanych bioder, tęskniąc za uczuciem moich palców wbijających się w jej miękkie ciało, gdybym ją posuwał jak zwierzę.
A potem rozchyliła usta, miękko wydychając powitanie: "Witam, panie Wolfe."
Starałem się zachować spokój.
W tej chwili chciałem zniszczyć jej usta i posiniaczyć jej wargi dzikimi pocałunkami. Jej zapach drażnił moje nozdrza, jej podniecenie i coś jeszcze.
Pachniało, jakby była w swojej rui - ten zapach sprawiał, że trudno było mi się kontrolować wśród jej kolegów. Zastanawiałem się, co bym zrobił, gdybyśmy spotkali się sam na sam. Miałem szczęście, że jej ruja się skończyła, a nie zaczęła, bo żadna ilość ludzi nie powstrzymałaby mnie przed wzięciem jej na stole konferencyjnym, gdyby tak było.
Mój członek twardniał jeszcze bardziej przy wulgarnych obrazach, które przelatywały przez mój umysł, rzeczy, które bym jej zrobił, gdyby nie było tylu ludzi wokół nas.
Stała tam, wyglądając tak pięknie i niewinnie jak sarna, z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami. Jej policzki były zaróżowione z oczywistą pożądliwością, która przepływała przez nią do mnie, i zastanawiałem się, czy czuła się tak samo niekontrolowana jak ja.
Cholera!
Moje spodnie nie byłyby w stanie ukryć mojego podniecenia, gdyby ktoś spojrzał w dół choćby na moment, co ona zrobiła.
Jej ręka była wyciągnięta do uścisku dłoni, a ona przygryzła wargę, co wysłało iskry prosto do mojego krocza. Ująłem jej rękę i mocno nią potrząsnąłem, rozkoszując się elektrycznością iskrzącą napięcie między nami i w powietrzu wokół nas.
Tylko ona mogła sprawić, że poczuję się w ten sposób. Nikt nigdy nie sprawił, że poczułem się tak samo, i wiedziałem, że nikt nigdy nie sprawi, że poczuję się tak samo.
Była jedyną stworzoną dla mnie.
Wzięła głęboki oddech, czując to samo, a ja widziałem, że była zaskoczona sobą. Byłem przyzwyczajony do takich reakcji ze strony kobiet wokół mnie i nie zwracałem na nie uwagi, ale jej zainteresowanie było więcej niż mile widziane.
To było więcej niż "miłość od pierwszego wejrzenia" dla mnie.
Ale nie mogłem jej wystarczająco przeklinać za jej timing. Pokręciłem głową, chcąc skupić się na spotkaniu, a nie ślinić się na widok kobiety, która sprawiłaby, że się ośmieszę, jeśli nadal będzie tak na mnie patrzeć.
Całe spotkanie było torturą - mogłem czytać jej oczy, jakbym znał ją przez całe życie. Widziałem subtelne ruchy, kiedy zaciskała uda, a potem spoglądała na stół, jakby fantazjowała o tym, jak ją na nim pieprzę. Sprawiało to, że byłem twardszy niż kiedykolwiek wcześniej, a ledwie ją dotknąłem.
Jeśli to nie wszystko, jej zapach sprawiał, że mój umysł wariował. Jej podniecenie przytłaczało jej naturalny zapach, utrudniając mi rozszyfrowanie jej prawdziwej formy.
Nasze spojrzenia się spotkały, a cicha wymiana obiecywała noce mokrych snów, w których gwiazdą będzie tylko ona.
Moon Winters.
Ta kobieta mnie zabijała. Ale musiałem sobie przypominać, żeby zachować kontrolę.
Była spóźniona; gdyby pojawiła się w moim życiu lata wcześniej, byłoby łatwo uczynić ją moją i zaspokoić ją w sposób, w jaki chciałem.
Ale teraz miałem odpowiedzialności; podjąłem decyzje, które spowodowałyby chaos, gdyby kiedykolwiek wkroczyła do mojego świata.
Była bezpieczna tutaj, prawda? Niewinna i nieświadoma, żyjąca wśród ludzi, kto wie jak długo. Przypominając sobie o Bogini, zastanawiałem się, co miała na myśli, decydując się na tak ogromny zwrot w moim teraz stabilnym życiu.
Nie, to nie było właściwe. Czy ona w ogóle wiedziała, do czego była przeznaczona? Może nie; gdyby wiedziała, dawno przekroczyłaby granice ludzkiego świata.
To było dla najlepszego, zostawić ją tutaj i pozwolić jej żyć. W ten sposób nie stworzyłaby chaosu w moim świecie, a mój świat nie uczyniłby chaosu z jej życia.
Moje serce zapadło się w moim żołądku, sprawiając, że część mnie skręcała się z bólu na myśl o zostawieniu jej tutaj, samej, kiedy była przeznaczona, by być przy moim boku na zawsze; część, która już głęboko i nieodwołalnie ją kochała. Chciałem krzyczeć na świat, wrzeszczeć na mój los za to, że doprowadził mnie do punktu, w którym rzecz, której pragnąłem najbardziej od dziecka, była tuż przede mną, a ja nie mogłem nic zrobić, tylko ją odepchnąć.
Towarzyszka. Była moją towarzyszką.
Była moja.
Ale chciałbym móc powiedzieć to samo o sobie dla niej. Część mnie tęskniła, by być jej i tylko jej, mieć ją w moich ramionach, moim łóżku, moim pałacu i na moim tronie.
Chciałem dać jej świat, na który zasługiwała.
Ale już dałem mój innej, i teraz nie mogłem jej zostawić dla Moon.
Moje życie miało się zamienić w najgorszy koszmar.
Ostatnie Rozdziały
#91 Wersja Adriana: Poprzednia zawartość + Co jeśli?
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#90 Wersja Adriana - With Aiden
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#89 Wersja Adriana - Przed datą
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#88 Adrian Wolfe: Królowa Luna Króla Alfa (Pierwsze spotkanie)
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#87 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#86 Rozdział ósmy piąty - Wypełniacz
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#85 Rozdział osiemdziesiąty czwarty
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#84 Rozdział osiemdziesiąty trzeci
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#83 Rozdział osiemdziesiąty drugi
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025#82 Rozdział osiemdziesiąty pierwszy - wypełniacz
Ostatnia Aktualizacja: 8/14/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












