
Jego Misja
Sakz Hussain · Zakończone · 116.9k słów
Wstęp
Emily nagle zostaje wyrwana z jednego świata pełnego niebezpieczeństw i niepewności do innego. Oboje nastolatkowie przeżywają rollercoaster miłości, niewiarygodnej zdrady i bólu serca.
Rozdział 1
Czy kiedykolwiek czujesz, że opuszczasz swoje ciało, żeby się chronić?
Czy kiedykolwiek doświadczasz bólu tak świeżego, że całe twoje ciało wydaje się płonąć?
Czy kiedykolwiek siadasz i zastanawiasz się, dlaczego? Dlaczego ja?
Cios w twarz, potem pięść, a na koniec kopnięcie.
- Następnym razem zrobisz, jak ci każę. Żadnych pytań! - Trevor syczy przez zaciśnięte zęby. Jego blada twarz robi się czerwona ze złości. Gorączkowo kiwam głową, wciskając swoje drobne ciało jak najdalej w ścianę. Moje ręce drżą, trzęsąc się z przerażenia, które mnie ogarnia.
Cokolwiek robisz, nie patrz mu w oczy, Emily... Kontakt wzrokowy to wyzwanie.
Zaciskam powieki, żałując, że nie pamiętałam, żeby umyć naczynia z wczorajszego wieczoru. Wiem, że to nie jest powód, żeby mnie bił, ale w oczach Trevora to jest uzasadnione.
Jego ręka oplata się wokół pasm moich włosów i ciągnie moją głowę do tyłu, skóra głowy pulsuje.
- Proszę, przestań! Nie musisz tego robić! - krzyczę, błagając go. Moje krzyki bólu trafiają na głuche uszy, więc poddaję się i leżę bez emocji, pozwalając mu torturować mnie jak małą szmacianą lalkę.
Patrzę na swoje odbicie w lustrze i wzdycham, szybko wycierając łzy z oczu. Odmawiam płaczu... To dokładnie to, czego on chce. Chce, żebym cierpiała, a ja nigdy nie dam mu satysfakcji wiedząc, że już to robię.
Duży kęp moich ciemnobrązowych włosów zniknął, skóra głowy pulsuje boleśnie tam, gdzie je wyrwał. Moje palce przesuwają się po policzku pod okiem, gdzie pieczenie zamienia się teraz w delikatny niebieski siniak.
Jestem wdzięczna za swoją opaloną karnację, bo siniaki nie pojawiają się tak łatwo.
Gryzę dolną wargę i cicho jęczę, próbując podnieść bluzkę, żeby zobaczyć obrażenia, które mi zadał. Jak się spodziewałam, siniaki ciągną się wzdłuż mojego boku, ale na szczęście nic nie wydaje się złamane.
Jak smutne jest to, że potrafię rozróżnić stłuczone kości od złamanych?
- Dlaczego zostawiłeś mnie w ten sposób, Tato? - szepczę, spoglądając na ramkę na stoliku nocnym. Zdjęcie zrobione, gdy byłam małą dziewczynką... duże brązowe oczy lśniące radośnie, gdy siedziałam na ramionach ojca, trzymając się jego włosów. Jego własne oczy odbijają moje, perłowy uśmiech tak biały i szeroki.
Tata i ja byliśmy nierozłączni.
Uwielbiałam ziemię, po której chodził mój ojciec. Za każdym razem, gdy wchodził do pokoju, pragnęłam jego uwagi. Mama zrobiła to zdjęcie na mojej szóstej imprezie urodzinowej. Pamiętam ten dzień tak dobrze, jak mój ojciec uśmiechał się do mnie, śpiewając "Sto lat". Pamiętam, jak trzymał tort przed sobą, mówiąc mi, żebym pomyślała życzenie i zdmuchnęła świeczki. Kibicował i klaskał tak głośno, że czułam się, jakbym miała własną osobistą drużynę cheerleaderek.
Tata zmarł nagle w następnym miesiącu, zostawiając swoją jedyną córkę z rozbitym sercem.
Dziesięć lat bez mężczyzny, którego kocham i uwielbiam.
Przesuwam się w stronę łóżka, siadając na jego krawędzi. Podnoszę zdjęcie do ust, delikatnie całując szkło. Czuję, jak jest chłodne przeciwko moim wargom, zamykam oczy, biorąc powolne oddechy. Pozwalam, by tlen wypełnił moje płuca i uspokoił myśli.
- Dobranoc, śpij dobrze, moja mała księżniczko - mówił tata każdej nocy, szczelnie mnie przykrywając, zanim wychodził z pokoju i lekko przymykał drzwi.
Wiedział, że nie lubię ciemności.
- Dobranoc, tatusiu - szepczę, przyciskając ramkę ze zdjęciem mocno do piersi.
Następnego dnia wchodzę na uczelnię, skanując tłumy w poszukiwaniu mojej najlepszej przyjaciółki, Trishy Lockwood. Przyjaźń między mną a Trish zawsze wydawała się dziwna dla osób patrzących z zewnątrz. Ja jestem raczej cicha, podczas gdy Trish jest głośna i pełna życia. Moje ciemne włosy są całkowitym przeciwieństwem blond loków Trish. Ona nosi różowe spódniczki z falbankami, a ja wolę dżinsy i ładną koszulę. Jedyną rzeczą, której żałuję każdego dnia, jest to, że nie powiedziałam jej o moim ojczymie.
Dziewczyna potrafi mnie rozśmieszyć do bólu. Mimo że czasami jest dzika, wiem, że ma dobre serce. Ja uspokajam jej zachowanie, a ona wnosi trochę szaleństwa do mojego życia.
Trish jest otoczona przez trzech chłopaków, co mnie wcale nie dziwi. Otrzymuje wystarczająco dużo męskiej uwagi za nas obie. Patrzę, jak jeden z chłopaków pochyla się, szepcząc coś jej do ucha. Trish natychmiast się śmieje, trzepocząc długimi rzęsami zalotnie w odpowiedzi.
Przewracam oczami i podchodzę do nich, ignorując ból promieniujący z boku przy każdym ruchu. Obrazy mojego ojczyma podnoszącego pięści zeszłej nocy przysłaniają mój umysł, sprawiając, że moje ręce zaciskają się w ciasne pięści. Nie jestem osobą skłonną do przemocy... Zbyt się boję, by walczyć. Próbowałam raz, gdy miałam dwanaście lat, i skończyło się złamaniem kciuka.
Skąd miałam wiedzieć, że nie powinnam chować kciuka do pięści podczas uderzania?
Powiedzmy, że mój kciuk nigdy nie był już taki sam po tym wypadku. Chichoczę z własnej głupoty, kręcąc głową.
"Co cię tak śmieszy, Emily?" pyta Trish, podchodząc do mnie i zaplatając swoje ramię w moje. Chłopcy za nią wydawali się być załamani jej brakiem uwagi, a ja w myślach przewracam oczami. Kręcę głową do Trish, dając jej mały uśmiech.
"Nic takiego, jak tam koncert w weekend?" pytam ją z zapałem, częściowo chcąc zmienić temat. Trish krzywi się na wspomnienie, po czym wydaje z siebie mały chichot —
"Po pierwsze, byłam tak pijana, że skończyło się na sikaniu w krzakach."
Śmieję się, kręcąc głową.
Typowe zachowanie Trish.
"A muzyka? Wiesz, ten właściwy powód, dla którego chciałaś tam iść."
"Muzyka była świetna, ale bardziej podobały mi się chłopaki." Trish chichocze, poruszając brwiami w sugestywny sposób.
"Poznałaś jakichś fajnych?" odpowiadam, machając krótko do grupy dziewczyn przechodzących obok. Trish energicznie kiwa głową, jej oczy rozświetlają się —
"Najfajniejszych. Opowiem ci wszystko!" Chichocze, ciągnąc mnie w stronę pobliskiego krzesła. Siadam, a Trish bierze głęboki oddech, zanim zaczyna opowiadać o każdym chłopaku, którego spotkała na koncercie. Podczas gdy ona zachwyca się przystojnym blondynem, szybko przeglądam pokój.
Mój wzrok pada na pochyloną postać z tyłu klasy. Marszczę brwi, przechylając głowę, żeby go dokładniej obejrzeć. Ma na sobie szarą kurtkę, kaptur naciągnięty, żeby ukryć twarz. Jego ramiona są szerokie, a spod kaptura wystają ciemne włosy. Prawą ręką przegląda telefon, a druga jest ciasno zabandażowana. Podnoszę brew w jego kierunku.
"Ej Trish, kto to nowy chłopak?" pytam, przerywając jej i wskazując w jego stronę. Patrzę, jak jej oczy rozszerzają się, gdy zauważa, o kogo mi chodzi.
"To Jake, nie zwracaj na niego uwagi." Trish szepcze pod nosem, nie chcąc być usłyszana.
"Jake? Jak Jake Melvin?" pytam, dobrze znając to imię. Oczywiście, tylko z plotek. Trish kiwa głową, szybko przeglądając go wzrokiem.
"Jest przystojny, ale przyprawia mnie o dreszcze."
"Tak. . ." zgadzam się cicho, wciąż wpatrując się w Jake'a Melvina. Nie otacza go żadna grupa przyjaciół, ale pewność siebie, którą emanuje, jest niezaprzeczalna. Wiem, że to kłopoty, ale to nie zmienia faktu, że jest bardzo przystojny. Mimo stałego grymasu na twarzy. . .
Plotki krążą po mieście, że Jake Melvin jest związany z lokalnym gangiem. Mieszka z matką, ale nikt nigdy nie wspominał o ojcu. Ludzie unikają Jake'a z powodu jego niebezpiecznej reputacji, nikt nie chce wplątać się w konflikt z prawem.
Jake powoli podnosi głowę i unosi brew w moim kierunku, wyraźnie zauważając, że się na niego gapię. To wtedy zauważam jego oczy, niebezpieczny ciemny odcień niebieskiego. Zwężają się w moim kierunku, błyszcząc wrogością, jakby cicho wyzywał mnie, żebym odwróciła wzrok. Przełykam nerwy, ignorując, jak małe włoski na karku stają dęba ze strachu.
"Rozumiem, czemu przyprawia cię o dreszcze."
Jego lodowate spojrzenie przypomina mi Trevora, mojego ojczyma. Dreszcz przebiega mi po kręgosłupie, a moje palce delikatnie dotykają siniaków na boku, które wciąż pulsują bólem. Zamykam oczy, obrazy Trevora bijącego mnie wczoraj przelatują przez moją głowę, znowu.
"Emily?" mówi Trish obok mnie, delikatnie mnie szturchając. Otwieram oczy, dając jej mały uśmiech. Jej głos stopniowo cichnie, aż jej słowa zaczynają się rozmywać, nie mając sensu. Trudno się skupić, gdy wszystko, co czuję, to pulsujący ból moich obrażeń.
Czuję czyjeś palące spojrzenie z prawej strony i powoli się odwracam, napotykając wzrok Jake'a Melvina. Intensywność w jego oczach sprawia, że wciągam powietrze, i wiem, że bez względu na to, jak bardzo bym się starała, nigdy nie będę w stanie odtworzyć jego intensywnego spojrzenia. Siedzi na swoim miejscu, stukając rytmicznie palcami w biurko przed sobą. Jego głowa jest przechylona w prawo, jakby mnie studiował, a grube ciemne pasma włosów prawie wpadają mu do oczu.
Drżę od efektu jego przeszywającego spojrzenia, niepokój osiada w moim żołądku. Jake nie mruga ani razu, wyzywając mnie, żebym przerwała kontakt wzrokowy. Kąciki jego ust unoszą się w triumfalnym uśmiechu, zauważając, jak bardzo czuję się nieswojo. Odwracam od niego głowę, dreszcz przebiega mi po kręgosłupie.
Mentalna notatka dla siebie —
Trzymaj się z dala od Jake'a Melvina, za wszelką cenę.
Ostatnie Rozdziały
#72 Rozdział 72
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#71 Rozdział 71
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#70 Rozdział 70
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#69 Rozdział 69
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#68 Rozdział 68
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#67 Rozdział 67
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#66 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025
Może Ci się spodobać 😍
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...












