
Jego Misja
Sakz Hussain · Zakończone · 116.9k słów
Wstęp
Emily nagle zostaje wyrwana z jednego świata pełnego niebezpieczeństw i niepewności do innego. Oboje nastolatkowie przeżywają rollercoaster miłości, niewiarygodnej zdrady i bólu serca.
Rozdział 1
Czy kiedykolwiek czujesz, że opuszczasz swoje ciało, żeby się chronić?
Czy kiedykolwiek doświadczasz bólu tak świeżego, że całe twoje ciało wydaje się płonąć?
Czy kiedykolwiek siadasz i zastanawiasz się, dlaczego? Dlaczego ja?
Cios w twarz, potem pięść, a na koniec kopnięcie.
- Następnym razem zrobisz, jak ci każę. Żadnych pytań! - Trevor syczy przez zaciśnięte zęby. Jego blada twarz robi się czerwona ze złości. Gorączkowo kiwam głową, wciskając swoje drobne ciało jak najdalej w ścianę. Moje ręce drżą, trzęsąc się z przerażenia, które mnie ogarnia.
Cokolwiek robisz, nie patrz mu w oczy, Emily... Kontakt wzrokowy to wyzwanie.
Zaciskam powieki, żałując, że nie pamiętałam, żeby umyć naczynia z wczorajszego wieczoru. Wiem, że to nie jest powód, żeby mnie bił, ale w oczach Trevora to jest uzasadnione.
Jego ręka oplata się wokół pasm moich włosów i ciągnie moją głowę do tyłu, skóra głowy pulsuje.
- Proszę, przestań! Nie musisz tego robić! - krzyczę, błagając go. Moje krzyki bólu trafiają na głuche uszy, więc poddaję się i leżę bez emocji, pozwalając mu torturować mnie jak małą szmacianą lalkę.
Patrzę na swoje odbicie w lustrze i wzdycham, szybko wycierając łzy z oczu. Odmawiam płaczu... To dokładnie to, czego on chce. Chce, żebym cierpiała, a ja nigdy nie dam mu satysfakcji wiedząc, że już to robię.
Duży kęp moich ciemnobrązowych włosów zniknął, skóra głowy pulsuje boleśnie tam, gdzie je wyrwał. Moje palce przesuwają się po policzku pod okiem, gdzie pieczenie zamienia się teraz w delikatny niebieski siniak.
Jestem wdzięczna za swoją opaloną karnację, bo siniaki nie pojawiają się tak łatwo.
Gryzę dolną wargę i cicho jęczę, próbując podnieść bluzkę, żeby zobaczyć obrażenia, które mi zadał. Jak się spodziewałam, siniaki ciągną się wzdłuż mojego boku, ale na szczęście nic nie wydaje się złamane.
Jak smutne jest to, że potrafię rozróżnić stłuczone kości od złamanych?
- Dlaczego zostawiłeś mnie w ten sposób, Tato? - szepczę, spoglądając na ramkę na stoliku nocnym. Zdjęcie zrobione, gdy byłam małą dziewczynką... duże brązowe oczy lśniące radośnie, gdy siedziałam na ramionach ojca, trzymając się jego włosów. Jego własne oczy odbijają moje, perłowy uśmiech tak biały i szeroki.
Tata i ja byliśmy nierozłączni.
Uwielbiałam ziemię, po której chodził mój ojciec. Za każdym razem, gdy wchodził do pokoju, pragnęłam jego uwagi. Mama zrobiła to zdjęcie na mojej szóstej imprezie urodzinowej. Pamiętam ten dzień tak dobrze, jak mój ojciec uśmiechał się do mnie, śpiewając "Sto lat". Pamiętam, jak trzymał tort przed sobą, mówiąc mi, żebym pomyślała życzenie i zdmuchnęła świeczki. Kibicował i klaskał tak głośno, że czułam się, jakbym miała własną osobistą drużynę cheerleaderek.
Tata zmarł nagle w następnym miesiącu, zostawiając swoją jedyną córkę z rozbitym sercem.
Dziesięć lat bez mężczyzny, którego kocham i uwielbiam.
Przesuwam się w stronę łóżka, siadając na jego krawędzi. Podnoszę zdjęcie do ust, delikatnie całując szkło. Czuję, jak jest chłodne przeciwko moim wargom, zamykam oczy, biorąc powolne oddechy. Pozwalam, by tlen wypełnił moje płuca i uspokoił myśli.
- Dobranoc, śpij dobrze, moja mała księżniczko - mówił tata każdej nocy, szczelnie mnie przykrywając, zanim wychodził z pokoju i lekko przymykał drzwi.
Wiedział, że nie lubię ciemności.
- Dobranoc, tatusiu - szepczę, przyciskając ramkę ze zdjęciem mocno do piersi.
Następnego dnia wchodzę na uczelnię, skanując tłumy w poszukiwaniu mojej najlepszej przyjaciółki, Trishy Lockwood. Przyjaźń między mną a Trish zawsze wydawała się dziwna dla osób patrzących z zewnątrz. Ja jestem raczej cicha, podczas gdy Trish jest głośna i pełna życia. Moje ciemne włosy są całkowitym przeciwieństwem blond loków Trish. Ona nosi różowe spódniczki z falbankami, a ja wolę dżinsy i ładną koszulę. Jedyną rzeczą, której żałuję każdego dnia, jest to, że nie powiedziałam jej o moim ojczymie.
Dziewczyna potrafi mnie rozśmieszyć do bólu. Mimo że czasami jest dzika, wiem, że ma dobre serce. Ja uspokajam jej zachowanie, a ona wnosi trochę szaleństwa do mojego życia.
Trish jest otoczona przez trzech chłopaków, co mnie wcale nie dziwi. Otrzymuje wystarczająco dużo męskiej uwagi za nas obie. Patrzę, jak jeden z chłopaków pochyla się, szepcząc coś jej do ucha. Trish natychmiast się śmieje, trzepocząc długimi rzęsami zalotnie w odpowiedzi.
Przewracam oczami i podchodzę do nich, ignorując ból promieniujący z boku przy każdym ruchu. Obrazy mojego ojczyma podnoszącego pięści zeszłej nocy przysłaniają mój umysł, sprawiając, że moje ręce zaciskają się w ciasne pięści. Nie jestem osobą skłonną do przemocy... Zbyt się boję, by walczyć. Próbowałam raz, gdy miałam dwanaście lat, i skończyło się złamaniem kciuka.
Skąd miałam wiedzieć, że nie powinnam chować kciuka do pięści podczas uderzania?
Powiedzmy, że mój kciuk nigdy nie był już taki sam po tym wypadku. Chichoczę z własnej głupoty, kręcąc głową.
"Co cię tak śmieszy, Emily?" pyta Trish, podchodząc do mnie i zaplatając swoje ramię w moje. Chłopcy za nią wydawali się być załamani jej brakiem uwagi, a ja w myślach przewracam oczami. Kręcę głową do Trish, dając jej mały uśmiech.
"Nic takiego, jak tam koncert w weekend?" pytam ją z zapałem, częściowo chcąc zmienić temat. Trish krzywi się na wspomnienie, po czym wydaje z siebie mały chichot —
"Po pierwsze, byłam tak pijana, że skończyło się na sikaniu w krzakach."
Śmieję się, kręcąc głową.
Typowe zachowanie Trish.
"A muzyka? Wiesz, ten właściwy powód, dla którego chciałaś tam iść."
"Muzyka była świetna, ale bardziej podobały mi się chłopaki." Trish chichocze, poruszając brwiami w sugestywny sposób.
"Poznałaś jakichś fajnych?" odpowiadam, machając krótko do grupy dziewczyn przechodzących obok. Trish energicznie kiwa głową, jej oczy rozświetlają się —
"Najfajniejszych. Opowiem ci wszystko!" Chichocze, ciągnąc mnie w stronę pobliskiego krzesła. Siadam, a Trish bierze głęboki oddech, zanim zaczyna opowiadać o każdym chłopaku, którego spotkała na koncercie. Podczas gdy ona zachwyca się przystojnym blondynem, szybko przeglądam pokój.
Mój wzrok pada na pochyloną postać z tyłu klasy. Marszczę brwi, przechylając głowę, żeby go dokładniej obejrzeć. Ma na sobie szarą kurtkę, kaptur naciągnięty, żeby ukryć twarz. Jego ramiona są szerokie, a spod kaptura wystają ciemne włosy. Prawą ręką przegląda telefon, a druga jest ciasno zabandażowana. Podnoszę brew w jego kierunku.
"Ej Trish, kto to nowy chłopak?" pytam, przerywając jej i wskazując w jego stronę. Patrzę, jak jej oczy rozszerzają się, gdy zauważa, o kogo mi chodzi.
"To Jake, nie zwracaj na niego uwagi." Trish szepcze pod nosem, nie chcąc być usłyszana.
"Jake? Jak Jake Melvin?" pytam, dobrze znając to imię. Oczywiście, tylko z plotek. Trish kiwa głową, szybko przeglądając go wzrokiem.
"Jest przystojny, ale przyprawia mnie o dreszcze."
"Tak. . ." zgadzam się cicho, wciąż wpatrując się w Jake'a Melvina. Nie otacza go żadna grupa przyjaciół, ale pewność siebie, którą emanuje, jest niezaprzeczalna. Wiem, że to kłopoty, ale to nie zmienia faktu, że jest bardzo przystojny. Mimo stałego grymasu na twarzy. . .
Plotki krążą po mieście, że Jake Melvin jest związany z lokalnym gangiem. Mieszka z matką, ale nikt nigdy nie wspominał o ojcu. Ludzie unikają Jake'a z powodu jego niebezpiecznej reputacji, nikt nie chce wplątać się w konflikt z prawem.
Jake powoli podnosi głowę i unosi brew w moim kierunku, wyraźnie zauważając, że się na niego gapię. To wtedy zauważam jego oczy, niebezpieczny ciemny odcień niebieskiego. Zwężają się w moim kierunku, błyszcząc wrogością, jakby cicho wyzywał mnie, żebym odwróciła wzrok. Przełykam nerwy, ignorując, jak małe włoski na karku stają dęba ze strachu.
"Rozumiem, czemu przyprawia cię o dreszcze."
Jego lodowate spojrzenie przypomina mi Trevora, mojego ojczyma. Dreszcz przebiega mi po kręgosłupie, a moje palce delikatnie dotykają siniaków na boku, które wciąż pulsują bólem. Zamykam oczy, obrazy Trevora bijącego mnie wczoraj przelatują przez moją głowę, znowu.
"Emily?" mówi Trish obok mnie, delikatnie mnie szturchając. Otwieram oczy, dając jej mały uśmiech. Jej głos stopniowo cichnie, aż jej słowa zaczynają się rozmywać, nie mając sensu. Trudno się skupić, gdy wszystko, co czuję, to pulsujący ból moich obrażeń.
Czuję czyjeś palące spojrzenie z prawej strony i powoli się odwracam, napotykając wzrok Jake'a Melvina. Intensywność w jego oczach sprawia, że wciągam powietrze, i wiem, że bez względu na to, jak bardzo bym się starała, nigdy nie będę w stanie odtworzyć jego intensywnego spojrzenia. Siedzi na swoim miejscu, stukając rytmicznie palcami w biurko przed sobą. Jego głowa jest przechylona w prawo, jakby mnie studiował, a grube ciemne pasma włosów prawie wpadają mu do oczu.
Drżę od efektu jego przeszywającego spojrzenia, niepokój osiada w moim żołądku. Jake nie mruga ani razu, wyzywając mnie, żebym przerwała kontakt wzrokowy. Kąciki jego ust unoszą się w triumfalnym uśmiechu, zauważając, jak bardzo czuję się nieswojo. Odwracam od niego głowę, dreszcz przebiega mi po kręgosłupie.
Mentalna notatka dla siebie —
Trzymaj się z dala od Jake'a Melvina, za wszelką cenę.
Ostatnie Rozdziały
#72 Rozdział 72
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#71 Rozdział 71
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#70 Rozdział 70
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#69 Rozdział 69
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#68 Rozdział 68
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#67 Rozdział 67
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#66 Rozdział 66
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#65 Rozdział 65
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#64 Rozdział 64
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025#63 Rozdział 63
Ostatnia Aktualizacja: 9/23/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII
Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Dziewczyna, którą miliarder stracił
Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.
Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.
A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.
Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.
Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.
Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.
Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.
Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia












