Jego Obsesja

Jego Obsesja

Hornyworld · W trakcie · 119.8k słów

1.2k
Gorące
22.5k
Wyświetlenia
1.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

𝑻𝒀𝑳𝑲𝑶 𝑫𝑳𝑨 𝑫𝑶𝑹𝑶𝑺Ł𝒀𝑪𝑯 (18+) (Książka 1 z serii "Jego")
"Nie ściskaj ud," powiedział z tym samym uśmieszkiem.
"Kto powiedział, że ściskam uda?" odpowiadam.
"Więc to znaczy, że nie jesteś mokra, prawda?" zapytał z uśmieszkiem.
"Dobrze, pozwól mi sprawdzić, czy jesteś mokra, czy nie," mówiąc to, jego ręka zaczęła wchodzić pod moją bieliznę, kiedy go zatrzymałam.
Nie, nie mogę pozwolić mu sprawdzić, bo jestem cała mokra.


zaczęła wstawać z łóżka. Ale zanim jej nogi dotknęły podłogi, Jack chwycił ją za nogę i przyciągnął do siebie. Zanim Naina zdążyła cokolwiek zrozumieć, w sekundę rozerwał jej spodnie razem z bielizną.
Naina była wciąż w szoku i nie mogła nic przetworzyć. Wziął jej nogi i położył je po obu stronach swojej talii, a w sekundę Naina poczuła jego gorący dotyk na swojej cipce.


𝑻𝒂 𝒉𝒊𝒔𝒕𝒐𝒓𝒊𝒂 𝒐𝒑𝒐𝒘𝒊𝒂𝒅𝒂 𝒐 𝑵𝒂𝒊𝒏𝒊𝒆 𝑱𝒐𝒔𝒉𝒊, 𝒌𝒕ó𝒓𝒂 𝒑𝒓𝒛𝒚𝒋𝒆ż𝒅ż𝒂 𝒅𝒐 𝑵𝒐𝒘𝒆𝒈𝒐 𝒋𝒐𝒓𝒌𝒖, 𝒂𝒃𝒚 𝒔𝒑𝒆ł𝒏𝒊ć 𝒔𝒘𝒐𝒋𝒆 𝒎𝒂𝒓𝒛𝒆𝒏𝒊𝒂, 𝒂𝒍𝒆 𝒄𝒐 𝒔𝒊ę 𝒔𝒕𝒂𝒏𝒊𝒆, 𝒈𝒅𝒚 𝒑𝒐𝒛𝒏𝒂 𝑱𝒂𝒄𝒌𝒂 𝑾𝒊𝒍𝒍𝒆𝒎𝒔𝒂, 𝒌𝒕ó𝒓𝒚 𝒓𝒛ą𝒅𝒛𝒊 𝑵𝒚𝒄?

Rozdział 1

Zastrzeżenie i Postacie

Witajcie, Aniołki

Witam w moim fikcyjnym świecie 🌎.

Dziękuję za szansę, jaką dajecie mojej historii. To jest mój pierwszy raz, kiedy piszę, więc nie jestem profesjonalnym pisarzem.

Angielski nie jest moim językiem, więc będzie wiele błędów gramatycznych, więc możecie mnie poprawiać z szacunkiem...

Nie będę tolerować żadnej formy nienawiści, więc zanim zaczniecie czytać historię, upewnijcie się, że przeczytaliście notkę ostrzegawczą. Jeśli chcecie coś poprawić, wspomnijcie o tym z szacunkiem.

Ale postaram się jak najlepiej.

Najpierw pozwólcie, że dam wam ostrzeżenie⚠️

Ta historia zawiera:

- silne postacie.

- Wzmianki o krwi, alkoholu i narkotykach

- Sceny erotyczne + sceny dla dorosłych

- samookaleczenia

- od nienawiści do miłości

- Różnica wieku

- Molestowanie i przymusowe dotykanie

Zobaczył ją i zakochał się w niej... Może nawet się nią zafascynował.

Ta książka zawiera wiele scen dla dorosłych, więc czytajcie na własne ryzyko.

Początek tej historii może was trochę zażenować, ale poczekajcie, na pewno ją pokochacie.

A tak przy okazji, wiem, że też tego chcecie.

A główny bohater tej historii na początku jest totalnym dupkiem, więc musicie trochę poczekać, ale później go pokochacie...

Oto poprawiona i nieco dopracowana wersja waszego rozdziału:

𝒑𝒐𝒔𝒕𝒂𝒄𝒊:-

1: Naina Joshi

21 lat

-Z Mumbaju (Indie)

- Radosna, ale z wieloma problemami z gniewem

- Walka to jej ulubione zajęcie.

- Silna i niezależna dziewczyna. Może zrobić wszystko dla swoich rodziców i ukochanych.

- Dla niej jej szacunek jest ważniejszy niż cokolwiek innego. Może znieść wszystko, ale nie brak szacunku.

2: Jack Willems

32 lata

-CEO Willems Industry

-Przystojny, ale arogancki

-Ludzie starają się go unikać z powodu jego aroganckiego zachowania.

-Zadzieranie z nim to zadzieranie z diabłem

Dziewczyny za nim szaleją, ale on nigdy nie zwraca na nie uwagi.

Ale co się stanie, gdy zobaczy ją i złamie swoje własne zasady? -Nie miał żadnej słabości, dopóki jej nie spotkał

Rozdział pierwszy

Upewnijcie się, że głosujecie i komentujecie

◦•●◉✿✿◉●•◦

(Piszę historię na nowo i dodaję kilka scen)

POV Nainy

Na Uniwersytecie w Mumbaju

Sala uczelni tętniła życiem. Studenci stali wszędzie, śmiali się, wiwatowali i świętowali. Dlaczego? Bo dzisiaj był nasz dzień ukończenia studiów. Ale szczerze mówiąc, chyba byłam najszczęśliwsza ze wszystkich. Dlaczego? Bo po tym dniu mogłam wreszcie pojechać do Nowego Jorku. Mojego marzenia. Haaye. Wiem, wiem, to marzenie każdego.

"Naina Joshi!"

Dyrektor nagle wykrzyczał moje imię, przywracając mnie do rzeczywistości. Szybko wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę schodów. Szczerze mówiąc, można powiedzieć, że prawie biegłam. Dźwięk oklasków wypełnił salę, a moi przyjaciele głośno wykrzykiwali moje imię. Z każdym krokiem, który stawiałam w kierunku sceny, czułam, że zbliżam się o krok do mojego marzenia.

To uczucie... sprawiało, że byłam taka emocjonalna i dumna z siebie.

Stojąc przed dyrektorem, uśmiechnęłam się, gdy mi gratulował. Ale w następnej chwili wykrzyknął

"OBUDŹ SIĘEEEEE!"

Mrugnęłam zdezorientowana. "Czekaj, panie dyrektorze! Dlaczego brzmi pan jak moja mama??"

I wtedy... CHLUP! Coś zimnego uderzyło mnie w twarz.

Woda??

Natychmiast podniosłam się i rozejrzałam w szoku. Byłam w swoim pokoju. Co jest? Przecież byłam właśnie w college'u, prawda?

Kiedy podniosłam głowę, zobaczyłam mamę stojącą przede mną z wiadrem i patrzącą na mnie, jakbym właśnie popełniła przestępstwo. Wtedy mnie olśniło.

Świetnie. To też był sen.

"O Boże, kiedy to marzenie się wreszcie spełni?" jęknęłam.

"Naina, spóźnisz się do college'u!" krzyknęła mama, sprawiając, że podskoczyłam.

"C-Co? College?" mamrotałam, wciąż na wpół śpiąca i przecierając oczy.

Mama dramatycznie uderzyła się w czoło. "Hej, Parameshwaro, co ja mam z tą dziewczyną zrobić?"

Przewróciłam oczami. Klasyczne zachowanie azjatyckiej mamy.

A potem mama zrzuciła największą bombę poranka.

"Dzisiaj jest twój dzień ukończenia studiów. Nie pamiętasz?"

"CO?!" krzyknęłam, szeroko otwierając oczy.

Mama stała tam z rękami na biodrach, unosząc jedną brew, jakby miała mnie zaraz zabić.

W panice chwyciłam telefon i sprawdziłam datę. Poniedziałek. Ale jak? Wczoraj była sobota! Jak to możliwe, że weekend tak szybko uciekł? Dlaczego, Boże, dlaczego weekend zawsze przychodzi jak żółw, a odchodzi jak królik?

Nie tracąc ani sekundy, wyskoczyłam z łóżka, mocno przytuliłam mamę, życzyłam jej dobrego dnia i pobiegłam prosto do łazienki.

Podczas mycia zębów słyszałam, jak mama narzeka w tle tacie, jak bardzo jestem rozpieszczona. No przepraszam, ale który ojciec nie rozpieszcza swojej córki?

Po przygotowaniu się w rekordowym czasie, wpadłam do przedpokoju, technicznie rzecz biorąc, to tylko pokój, ale lubię nazywać go hallem, żeby poczuć się bardziej elegancko. Nie pytajcie dlaczego, nawet ja tego nie wiem.

"Mamo, śniadanie!!"

Mama przyszła w ciągu minuty z śniadaniem. Po podaniu mi śniadania, znowu wróciła do kuchni. Jadłam śniadanie, kiedy mama zaczęła mnie drażnić, że powinnam wstawać wcześniej i sama sobie robić śniadanie. Co zrobię, kiedy ona gdzieś wyjedzie?

Po skończeniu śniadania, wzięłam torbę i wyszłam z domu. Ale nie zapomniałam przypomnieć mamie i tacie, żeby przyszli na czas do szkoły. Przytuliłam tatę i pocałowałam mamę.

Kiedy wyszłam na zewnątrz i zobaczyłam moją "Bullet"… moją pierwszą miłość, moje serce, moje wszystko...

Odpaliłam moją motocykl i pojechałam do szkoły. Ten motocykl to nie tylko pojazd dla mnie, to moja duma, moje dziecko, moje wszystko. W końcu wygrałam go w zawodach… w boksie, żeby być dokładnym. Tak, tak, wiem, "zawody" brzmią elegancko, ale prawda jest taka, że dosłownie połamałam kilka twarzy, żeby zdobyć tę piękność.

Arey, to były zawody karate i boksu… Nie rozumiesz?

Za każdym razem, gdy jadę na nim, czuję się potężna, jakbym była królową drogi. Wiatr uderzający w moją twarz, ryk silnika to uczucie, którego nie potrafię nawet opisać słowami. W dniu, w którym go dostałam, byłam tak, tak szczęśliwa, jakbym posiadała cały świat. Ale oczywiście, nic nie przychodzi za darmo. Utrzymanie tego potwora kosztuje fortunę. Muszę oszczędzać jak szalona, bo inaczej mama na pewno go sprzeda. A to… jest mój największy koszmar.

Och, i jeszcze jedna rzecz o mnie. Kiedy idę do szkoły i widzę przypadkowych chłopaków, którzy próbują być mądrzy, gwizdzę na nich lub czasem nawet puszczam oko. Nie na wszystkich, tylko na tych, którzy myślą, że są zbyt cool.

Dlaczego to robię? Proste. Uwielbiam patrzeć na ich niezręczne miny. Jak się wiercą, odwracają wzrok lub zawstydzają, to jest bezcenne.

Dlaczego nie mieliby spróbować własnego lekarstwa?

Więc tak, to ja, Naina Joshi. Nie taka typowa dziewczyna, która wierzy w oddawanie dokładnie tego, co dostaje. Chłopcy myślą, że są królami tanich sztuczek, prawda? Cóż, przepraszam chłopcy, korona jest teraz moja.

W każdym razie, po gwizdnięciu na chłopaka, który prawie się przewrócił przez moje zachowanie (biedny chłopak, niech jego pewność siebie spoczywa w pokoju), w końcu dotarłam do bramy szkoły.

Atmosfera była elektryzująca. Wszyscy byli ubrani najlepiej jak potrafili; wszędzie selfie, dziewczyny były zajęte robieniem zdjęć, a chłopcy udawali, że nie spędzili dwóch godzin przed lustrem. W końcu to dzień zakończenia szkoły. Każdy chciał wyglądać idealnie.

Zaparkowałam motocykl jak szefowa i zdjęłam kask w zwolnionym tempie, bo czemu nie? W końcu jestem bohaterką i weszłam do środka.

I zgadnij co? Zaczęły się spojrzenia. Niektórzy wyglądali na pod wrażeniem, inni zazdrośni, a jeszcze inni... cóż, zdezorientowani, jakby pytali: "To dziewczyna czy tornado?"

Szczerze mówiąc, uwielbiałam to. Nie pragnęłam uwagi, ale jeśli do mnie przychodziła, nie uciekałam przed nią.

Zauważyłam moją przyjaciółkę stojącą przy wejściu, machającą do mnie jak szalona.

"Hej, Naina! Jesteś spóźniona, ruszaj się!" krzyknęła.

Podbiegłam do niej, uśmiechając się. "Spokojnie, madam. Bohater zawsze musi zrobić wejście na ostatnią chwilę. Rozumiesz?"

Przewróciła oczami. "Daj spokój, Katrina. Idziemy do środka, bo bez ciebie nie będzie grupowego zdjęcia."

I tak, razem weszłyśmy do środka. Moje serce biło z ekscytacji. Dziś nie był tylko dzień zakończenia szkoły. To był początek podróży ku mojemu marzeniu. Nowy Jork mnie wzywał... i uwierz mi, byłam gotowa odpowiedzieć.


Klap, klap, klap.

Cała sala wypełniła się oklaskami. Stałam tam, trzymając mocno w rękach mój dyplom, serce pełne marzeń. Moje oczy przeszukiwały tłum, aż znalazły dwie najważniejsze osoby, Tatę i Mamę.

Uśmiechali się do mnie, ale ich oczy były mokre od łez dumy.

Tak, Tato. Tak, Mamo. Obiecuję, że pewnego dnia zmienię nasze życie tak, że nie będziecie mogli żyć beze mnie.

Z tą myślą zeszłam ze sceny i ruszyłam prosto do nich. Gdy tylko do nich dotarłam, rzuciłam im się w ramiona, mocno ich przytulając.

A potem, jak powódź, ludzie zaczęli do mnie podchodzić. Prawie całe liceum przyszło mi pogratulować. Dlaczego nie? Byłam sławna, choć nie z typowych powodów. Nie dlatego, że byłam prymuską czy genialną uczennicą. Nie. Byłam sławna, bo byłam... cóż, certyfikowanym utrapieniem.

Nie było dnia, żeby moi rodzice nie dostali skargi na mnie - jak kogoś pobiłam, jak złamałam jakiś głupi przepis, jak sprawiałam "kłopoty". Listy z zawieszeniami były praktycznie częścią moich przyborów szkolnych.

Szczerze mówiąc, myślę, że moi nauczyciele i dyrektor byli dziś szczęśliwsi ode mnie. Bo od teraz nie będzie więcej skarg, nie będzie więcej bójek, nie będzie więcej rodziców wpadających do gabinetu i krzyczących: "Zobacz, co zrobiła mojemu dziecku!"

Tak. W końcu byli wolni ode mnie. Szczęściarze.

Ale ja? Jeszcze nie skończyłam. To był dopiero początek.


Więc powiedz mi, jak ci się podobał rozdział? Nie bądź cichym czytelnikiem.

Proszę🥺🥺

Polub i skomentuj

oraz

Śledź mnie na Instagramie

Kocham Was ❤️❤️

Instagram: Author_Poojak

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.