
Jego Obsesja
Hornyworld · W trakcie · 98.6k słów
Wstęp
"Nie ściskaj ud," powiedział z tym samym uśmieszkiem.
"Kto powiedział, że ściskam uda?" odpowiadam.
"Więc to znaczy, że nie jesteś mokra, prawda?" zapytał z uśmieszkiem.
"Dobrze, pozwól mi sprawdzić, czy jesteś mokra, czy nie," mówiąc to, jego ręka zaczęła wchodzić pod moją bieliznę, kiedy go zatrzymałam.
Nie, nie mogę pozwolić mu sprawdzić, bo jestem cała mokra.
zaczęła wstawać z łóżka. Ale zanim jej nogi dotknęły podłogi, Jack chwycił ją za nogę i przyciągnął do siebie. Zanim Naina zdążyła cokolwiek zrozumieć, w sekundę rozerwał jej spodnie razem z bielizną.
Naina była wciąż w szoku i nie mogła nic przetworzyć. Wziął jej nogi i położył je po obu stronach swojej talii, a w sekundę Naina poczuła jego gorący dotyk na swojej cipce.
𝑻𝒂 𝒉𝒊𝒔𝒕𝒐𝒓𝒊𝒂 𝒐𝒑𝒐𝒘𝒊𝒂𝒅𝒂 𝒐 𝑵𝒂𝒊𝒏𝒊𝒆 𝑱𝒐𝒔𝒉𝒊, 𝒌𝒕ó𝒓𝒂 𝒑𝒓𝒛𝒚𝒋𝒆ż𝒅ż𝒂 𝒅𝒐 𝑵𝒐𝒘𝒆𝒈𝒐 𝒋𝒐𝒓𝒌𝒖, 𝒂𝒃𝒚 𝒔𝒑𝒆ł𝒏𝒊ć 𝒔𝒘𝒐𝒋𝒆 𝒎𝒂𝒓𝒛𝒆𝒏𝒊𝒂, 𝒂𝒍𝒆 𝒄𝒐 𝒔𝒊ę 𝒔𝒕𝒂𝒏𝒊𝒆, 𝒈𝒅𝒚 𝒑𝒐𝒛𝒏𝒂 𝑱𝒂𝒄𝒌𝒂 𝑾𝒊𝒍𝒍𝒆𝒎𝒔𝒂, 𝒌𝒕ó𝒓𝒚 𝒓𝒛ą𝒅𝒛𝒊 𝑵𝒚𝒄?
Rozdział 1
Zastrzeżenie i Postacie
Witajcie, Aniołki
Witam w moim fikcyjnym świecie 🌎.
Dziękuję za szansę, jaką dajecie mojej historii. To jest mój pierwszy raz, kiedy piszę, więc nie jestem profesjonalnym pisarzem.
Angielski nie jest moim językiem, więc będzie wiele błędów gramatycznych, więc możecie mnie poprawiać z szacunkiem...
Nie będę tolerować żadnej formy nienawiści, więc zanim zaczniecie czytać historię, upewnijcie się, że przeczytaliście notkę ostrzegawczą. Jeśli chcecie coś poprawić, wspomnijcie o tym z szacunkiem.
Ale postaram się jak najlepiej.
Najpierw pozwólcie, że dam wam ostrzeżenie⚠️
Ta historia zawiera:
- silne postacie.
- Wzmianki o krwi, alkoholu i narkotykach
- Sceny erotyczne + sceny dla dorosłych
- samookaleczenia
- od nienawiści do miłości
- Różnica wieku
- Molestowanie i przymusowe dotykanie
Zobaczył ją i zakochał się w niej... Może nawet się nią zafascynował.
Ta książka zawiera wiele scen dla dorosłych, więc czytajcie na własne ryzyko.
Początek tej historii może was trochę zażenować, ale poczekajcie, na pewno ją pokochacie.
A tak przy okazji, wiem, że też tego chcecie.
A główny bohater tej historii na początku jest totalnym dupkiem, więc musicie trochę poczekać, ale później go pokochacie...
Oto poprawiona i nieco dopracowana wersja waszego rozdziału:
𝒑𝒐𝒔𝒕𝒂𝒄𝒊:-
1: Naina Joshi
21 lat
-Z Mumbaju (Indie)
- Radosna, ale z wieloma problemami z gniewem
- Walka to jej ulubione zajęcie.
- Silna i niezależna dziewczyna. Może zrobić wszystko dla swoich rodziców i ukochanych.
- Dla niej jej szacunek jest ważniejszy niż cokolwiek innego. Może znieść wszystko, ale nie brak szacunku.
2: Jack Willems
32 lata
-CEO Willems Industry
-Przystojny, ale arogancki
-Ludzie starają się go unikać z powodu jego aroganckiego zachowania.
-Zadzieranie z nim to zadzieranie z diabłem
Dziewczyny za nim szaleją, ale on nigdy nie zwraca na nie uwagi.
Ale co się stanie, gdy zobaczy ją i złamie swoje własne zasady? -Nie miał żadnej słabości, dopóki jej nie spotkał
Rozdział pierwszy
Upewnijcie się, że głosujecie i komentujecie
◦•●◉✿✿◉●•◦
(Piszę historię na nowo i dodaję kilka scen)
POV Nainy
Na Uniwersytecie w Mumbaju
Sala uczelni tętniła życiem. Studenci stali wszędzie, śmiali się, wiwatowali i świętowali. Dlaczego? Bo dzisiaj był nasz dzień ukończenia studiów. Ale szczerze mówiąc, chyba byłam najszczęśliwsza ze wszystkich. Dlaczego? Bo po tym dniu mogłam wreszcie pojechać do Nowego Jorku. Mojego marzenia. Haaye. Wiem, wiem, to marzenie każdego.
"Naina Joshi!"
Dyrektor nagle wykrzyczał moje imię, przywracając mnie do rzeczywistości. Szybko wstałam z miejsca i ruszyłam w stronę schodów. Szczerze mówiąc, można powiedzieć, że prawie biegłam. Dźwięk oklasków wypełnił salę, a moi przyjaciele głośno wykrzykiwali moje imię. Z każdym krokiem, który stawiałam w kierunku sceny, czułam, że zbliżam się o krok do mojego marzenia.
To uczucie... sprawiało, że byłam taka emocjonalna i dumna z siebie.
Stojąc przed dyrektorem, uśmiechnęłam się, gdy mi gratulował. Ale w następnej chwili wykrzyknął
"OBUDŹ SIĘEEEEE!"
Mrugnęłam zdezorientowana. "Czekaj, panie dyrektorze! Dlaczego brzmi pan jak moja mama??"
I wtedy... CHLUP! Coś zimnego uderzyło mnie w twarz.
Woda??
Natychmiast podniosłam się i rozejrzałam w szoku. Byłam w swoim pokoju. Co jest? Przecież byłam właśnie w college'u, prawda?
Kiedy podniosłam głowę, zobaczyłam mamę stojącą przede mną z wiadrem i patrzącą na mnie, jakbym właśnie popełniła przestępstwo. Wtedy mnie olśniło.
Świetnie. To też był sen.
"O Boże, kiedy to marzenie się wreszcie spełni?" jęknęłam.
"Naina, spóźnisz się do college'u!" krzyknęła mama, sprawiając, że podskoczyłam.
"C-Co? College?" mamrotałam, wciąż na wpół śpiąca i przecierając oczy.
Mama dramatycznie uderzyła się w czoło. "Hej, Parameshwaro, co ja mam z tą dziewczyną zrobić?"
Przewróciłam oczami. Klasyczne zachowanie azjatyckiej mamy.
A potem mama zrzuciła największą bombę poranka.
"Dzisiaj jest twój dzień ukończenia studiów. Nie pamiętasz?"
"CO?!" krzyknęłam, szeroko otwierając oczy.
Mama stała tam z rękami na biodrach, unosząc jedną brew, jakby miała mnie zaraz zabić.
W panice chwyciłam telefon i sprawdziłam datę. Poniedziałek. Ale jak? Wczoraj była sobota! Jak to możliwe, że weekend tak szybko uciekł? Dlaczego, Boże, dlaczego weekend zawsze przychodzi jak żółw, a odchodzi jak królik?
Nie tracąc ani sekundy, wyskoczyłam z łóżka, mocno przytuliłam mamę, życzyłam jej dobrego dnia i pobiegłam prosto do łazienki.
Podczas mycia zębów słyszałam, jak mama narzeka w tle tacie, jak bardzo jestem rozpieszczona. No przepraszam, ale który ojciec nie rozpieszcza swojej córki?
Po przygotowaniu się w rekordowym czasie, wpadłam do przedpokoju, technicznie rzecz biorąc, to tylko pokój, ale lubię nazywać go hallem, żeby poczuć się bardziej elegancko. Nie pytajcie dlaczego, nawet ja tego nie wiem.
"Mamo, śniadanie!!"
Mama przyszła w ciągu minuty z śniadaniem. Po podaniu mi śniadania, znowu wróciła do kuchni. Jadłam śniadanie, kiedy mama zaczęła mnie drażnić, że powinnam wstawać wcześniej i sama sobie robić śniadanie. Co zrobię, kiedy ona gdzieś wyjedzie?
Po skończeniu śniadania, wzięłam torbę i wyszłam z domu. Ale nie zapomniałam przypomnieć mamie i tacie, żeby przyszli na czas do szkoły. Przytuliłam tatę i pocałowałam mamę.
Kiedy wyszłam na zewnątrz i zobaczyłam moją "Bullet"… moją pierwszą miłość, moje serce, moje wszystko...
Odpaliłam moją motocykl i pojechałam do szkoły. Ten motocykl to nie tylko pojazd dla mnie, to moja duma, moje dziecko, moje wszystko. W końcu wygrałam go w zawodach… w boksie, żeby być dokładnym. Tak, tak, wiem, "zawody" brzmią elegancko, ale prawda jest taka, że dosłownie połamałam kilka twarzy, żeby zdobyć tę piękność.
Arey, to były zawody karate i boksu… Nie rozumiesz?
Za każdym razem, gdy jadę na nim, czuję się potężna, jakbym była królową drogi. Wiatr uderzający w moją twarz, ryk silnika to uczucie, którego nie potrafię nawet opisać słowami. W dniu, w którym go dostałam, byłam tak, tak szczęśliwa, jakbym posiadała cały świat. Ale oczywiście, nic nie przychodzi za darmo. Utrzymanie tego potwora kosztuje fortunę. Muszę oszczędzać jak szalona, bo inaczej mama na pewno go sprzeda. A to… jest mój największy koszmar.
Och, i jeszcze jedna rzecz o mnie. Kiedy idę do szkoły i widzę przypadkowych chłopaków, którzy próbują być mądrzy, gwizdzę na nich lub czasem nawet puszczam oko. Nie na wszystkich, tylko na tych, którzy myślą, że są zbyt cool.
Dlaczego to robię? Proste. Uwielbiam patrzeć na ich niezręczne miny. Jak się wiercą, odwracają wzrok lub zawstydzają, to jest bezcenne.
Dlaczego nie mieliby spróbować własnego lekarstwa?
Więc tak, to ja, Naina Joshi. Nie taka typowa dziewczyna, która wierzy w oddawanie dokładnie tego, co dostaje. Chłopcy myślą, że są królami tanich sztuczek, prawda? Cóż, przepraszam chłopcy, korona jest teraz moja.
W każdym razie, po gwizdnięciu na chłopaka, który prawie się przewrócił przez moje zachowanie (biedny chłopak, niech jego pewność siebie spoczywa w pokoju), w końcu dotarłam do bramy szkoły.
Atmosfera była elektryzująca. Wszyscy byli ubrani najlepiej jak potrafili; wszędzie selfie, dziewczyny były zajęte robieniem zdjęć, a chłopcy udawali, że nie spędzili dwóch godzin przed lustrem. W końcu to dzień zakończenia szkoły. Każdy chciał wyglądać idealnie.
Zaparkowałam motocykl jak szefowa i zdjęłam kask w zwolnionym tempie, bo czemu nie? W końcu jestem bohaterką i weszłam do środka.
I zgadnij co? Zaczęły się spojrzenia. Niektórzy wyglądali na pod wrażeniem, inni zazdrośni, a jeszcze inni... cóż, zdezorientowani, jakby pytali: "To dziewczyna czy tornado?"
Szczerze mówiąc, uwielbiałam to. Nie pragnęłam uwagi, ale jeśli do mnie przychodziła, nie uciekałam przed nią.
Zauważyłam moją przyjaciółkę stojącą przy wejściu, machającą do mnie jak szalona.
"Hej, Naina! Jesteś spóźniona, ruszaj się!" krzyknęła.
Podbiegłam do niej, uśmiechając się. "Spokojnie, madam. Bohater zawsze musi zrobić wejście na ostatnią chwilę. Rozumiesz?"
Przewróciła oczami. "Daj spokój, Katrina. Idziemy do środka, bo bez ciebie nie będzie grupowego zdjęcia."
I tak, razem weszłyśmy do środka. Moje serce biło z ekscytacji. Dziś nie był tylko dzień zakończenia szkoły. To był początek podróży ku mojemu marzeniu. Nowy Jork mnie wzywał... i uwierz mi, byłam gotowa odpowiedzieć.
Klap, klap, klap.
Cała sala wypełniła się oklaskami. Stałam tam, trzymając mocno w rękach mój dyplom, serce pełne marzeń. Moje oczy przeszukiwały tłum, aż znalazły dwie najważniejsze osoby, Tatę i Mamę.
Uśmiechali się do mnie, ale ich oczy były mokre od łez dumy.
Tak, Tato. Tak, Mamo. Obiecuję, że pewnego dnia zmienię nasze życie tak, że nie będziecie mogli żyć beze mnie.
Z tą myślą zeszłam ze sceny i ruszyłam prosto do nich. Gdy tylko do nich dotarłam, rzuciłam im się w ramiona, mocno ich przytulając.
A potem, jak powódź, ludzie zaczęli do mnie podchodzić. Prawie całe liceum przyszło mi pogratulować. Dlaczego nie? Byłam sławna, choć nie z typowych powodów. Nie dlatego, że byłam prymuską czy genialną uczennicą. Nie. Byłam sławna, bo byłam... cóż, certyfikowanym utrapieniem.
Nie było dnia, żeby moi rodzice nie dostali skargi na mnie - jak kogoś pobiłam, jak złamałam jakiś głupi przepis, jak sprawiałam "kłopoty". Listy z zawieszeniami były praktycznie częścią moich przyborów szkolnych.
Szczerze mówiąc, myślę, że moi nauczyciele i dyrektor byli dziś szczęśliwsi ode mnie. Bo od teraz nie będzie więcej skarg, nie będzie więcej bójek, nie będzie więcej rodziców wpadających do gabinetu i krzyczących: "Zobacz, co zrobiła mojemu dziecku!"
Tak. W końcu byli wolni ode mnie. Szczęściarze.
Ale ja? Jeszcze nie skończyłam. To był dopiero początek.
Więc powiedz mi, jak ci się podobał rozdział? Nie bądź cichym czytelnikiem.
Proszę🥺🥺
Polub i skomentuj
oraz
Śledź mnie na Instagramie
Kocham Was ❤️❤️
Instagram: Author_Poojak
Ostatnie Rozdziały
#56 57:Noc krwi
Ostatnia Aktualizacja: 11/4/2025#55 56: Jej ból i łzy
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#54 55: Odwiedzanie jego biura
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#53 54: Naina My Pride
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#52 53: Obsesja ❤️🔥🌶
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#51 52: Only Mine
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#50 51: Witamy w Indiach
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#49 50: Jestem wojną
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#48 49: Złamany Jack
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025#47 42: Naina w niebezpieczeństwie
Ostatnia Aktualizacja: 11/3/2025
Może Ci się spodobać 😍
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Gdy Kontrakty Zamieniają się w Zakazane Pocałunki
*
Kiedy Amelia Thompson podpisała ten kontrakt małżeński, nie wiedziała, że jej mąż był tajnym agentem FBI.
Ethan Black podszedł do niej, aby zbadać Viktor Group—skorumpowaną korporację, w której pracowała jej zmarła matka. Dla niego Amelia była tylko kolejnym tropem, możliwie córką spiskowca, którego miał zniszczyć.
Ale trzy miesiące małżeństwa zmieniły wszystko. Jej ciepło i zaciekła niezależność rozmontowały każdą obronę wokół jego serca—aż do dnia, kiedy zniknęła.
Trzy lata później wraca z ich dzieckiem, szukając prawdy o śmierci swojej matki. I nie jest już tylko agentem FBI, ale człowiekiem desperacko pragnącym ją odzyskać.
Kontrakt małżeński. Dziedzictwo zmieniające życie. Zdrada łamiąca serce.
Czy tym razem miłość przetrwa największe oszustwo?
Biker Alfa, który stał się moją drugą szansą
"Jesteś dla mnie jak siostra."
To były słowa, które przelały czarę goryczy.
Nie po tym, co się właśnie wydarzyło. Nie po gorącej, bezdechowej, wstrząsającej duszę nocy, którą spędziliśmy spleceni w swoich ramionach.
Od początku wiedziałam, że Tristan Hayes to granica, której nie powinnam przekraczać.
Nie był byle kim, był najlepszym przyjacielem mojego brata. Mężczyzną, którego przez lata skrycie pragnęłam.
Ale tamtej nocy... byliśmy złamani. Właśnie pochowaliśmy naszych rodziców. A żal był zbyt ciężki, zbyt realny... więc błagałam go, żeby mnie dotknął.
Żeby sprawił, że zapomnę. Żeby wypełnił ciszę, którą zostawiła śmierć.
I zrobił to. Trzymał mnie, jakbym była czymś kruchym.
Całował mnie, jakbym była jedyną rzeczą, której potrzebował, by oddychać.
A potem zostawił mnie krwawiącą sześcioma słowami, które paliły głębiej niż jakiekolwiek odrzucenie.
Więc uciekłam. Daleko od wszystkiego, co sprawiało mi ból.
Teraz, pięć lat później, wracam.
Świeżo po odrzuceniu partnera, który mnie maltretował. Wciąż nosząc blizny po szczeniaku, którego nigdy nie miałam okazji przytulić.
A mężczyzna, który czeka na mnie na lotnisku, to nie mój brat.
To Tristan.
I nie jest tym facetem, którego zostawiłam.
Jest motocyklistą.
Alfą.
A kiedy na mnie spojrzał, wiedziałam, że nie ma już gdzie uciekać.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Od Przyjaciela Do Narzeczonego
Savannah Hart myślała, że przestała kochać Deana Archera – dopóki jej siostra, Chloe, nie ogłosiła, że wychodzi za niego. Za tego samego mężczyznę, którego Savannah nigdy nie przestała kochać. Mężczyznę, który złamał jej serce… i teraz należy do jej siostry.
Tydzień weselny w New Hope. Jeden dwór pełen gości. I bardzo zgorzkniała druhna.
Aby to przetrwać, Savannah przyprowadza na wesele swojego przystojnego, schludnego najlepszego przyjaciela, Romana Blackwooda. Jedynego mężczyznę, który zawsze ją wspierał. On jest jej coś winien, a udawanie jej narzeczonego? Żaden problem.
Dopóki fałszywe pocałunki nie zaczynają wydawać się prawdziwe.
Teraz Savannah jest rozdarta między kontynuowaniem udawania… a ryzykowaniem wszystkiego dla jedynego mężczyzny, w którym nigdy nie miała się zakochać.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Uwodzenie Dona Mafii
Camila Rodriguez to rozpuszczona dziewiętnastolatka z dziewiczą cipką i ustami stworzonymi do grzechu. Kiedy zostaje wysłana, by zamieszkać pod dachem Alejandro Gonzaleza; króla mafii, zimnokrwistego zabójcy i człowieka, który kiedyś przysiągł ją chronić, dokładnie wie, czego chce. I nie jest to ochrona.
Chce 'Jego'.
Jego kontroli.
Jego zasad.
Jego rąk zaciskających się na jej gardle, gdy jęczy jego imię.
Ale Alejandro nie pieprzy się z dziewczynami takimi jak ona. Jest niebezpieczny, nietykalny i desperacko próbuje oprzeć się grzesznej małej kusicielce, która śpi zaledwie kilka kroków dalej, ubrana w jedwab i koronkę.
Szkoda, że Camila nie wierzy w zasady.
Nie wtedy, gdy może się pochylić i sprawić, że złamie każdą z nich.
A kiedy w końcu pęka, nie tylko ją pieprzy.
Łamie ją.
Mocno. Brutalnie. Bezlitośnie.
Dokładnie tak, jak chciała.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...












