Jej Ukryte Tożsamości, Jego Wieczna Miłość

Jej Ukryte Tożsamości, Jego Wieczna Miłość

Iris Voss · W trakcie · 186.3k słów

968
Gorące
1.3k
Wyświetlenia
6
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Porzucona przez przybraną rodzinę, przejrzała fałszywą czułość i bez wahania odcięła się od wszystkich więzi z przeszłością.
Jest dawno zaginioną dziedziczką najbogatszej rodziny, a na dodatek skrywa niezliczone, tajemnicze tożsamości.
Najpotężniejszy mężczyzna zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia i obdarza ją nieskończoną miłością oraz wyjątkowymi względami.

Rozdział 1

Lucinda Wipere siedziała naprzeciwko swojego adopcyjnego ojca, Prestona Wipere, w lotniskowym saloniku. W jego głosie brzmiała wyraźna niechęć, gdy mówił na tyle głośno, by pobliscy pasażerowie mogli to usłyszeć.

— Lucinda, zachowuj się tam przyzwoicie. Twoi biologiczni rodzice mają niewiele środków, ale są twoją rodziną. Naucz się pohamować ten rozpuszczony temperament, który podłapałaś po latach w domu Wipere’ów.

Lucinda uniosła wzrok, a jej czyste spojrzenie spotkało jego zmęczoną twarz. Nic nie powiedziała, tylko obserwowała go w milczeniu. Preston poruszył się niezręcznie i odwrócił wzrok.

— Zadzwoń do domu, jeśli będziesz czegoś potrzebować.

Jej adopcyjna matka, Gemma Adams, pogrzebała w torebce i położyła na stole stary telefon z popękanym ekranem.

— Weź to. Ludzi tam ledwie stać na smartfony. To staroć, ale działa — radź sobie.

Palce Gemmy musnęły jej naszyjnik Cartier z limitowanej edycji, a w środku kłębiły się sprzeczne emocje. Wychowywali Lucindę przez dwadzieścia lat, a teraz wreszcie ją odsyłali. Pochyliła się w stronę Prestona i mruknęła:

— Kto będzie gotował, jak już jej nie będzie? Nie cierpię jedzenia przygotowanego przez kogokolwiek innego.

— Ciszej — ostrzegł Preston.

— Mówię tylko prawdę — odcięła się Gemma. — Zatrudniliśmy trzech szefów kuchni, a żaden nie potrafi odtworzyć jej steka. Ostatnio każde danie smakuje nijako, pusto.

Irytacja ściągnęła jej brwi.

Lata temu ich biologiczna córka, Allegra, zaginęła, a Gemma wypłakała sobie oczy niemal do ślepoty. Z sugestii Prestona adoptowali Lucindę, by zapełnić tę pustkę. Ale żal dopadł ją w chwili, gdy dziewczyna przekroczyła próg. Twarz Lucindy zawsze przypominała Gemmie o zaginionym dziecku.

Rodzina Wipere’ów od dwóch dekad rządziła jako najbogatsi w Seaside City. Doprowadzało ją to do szału, że córka obcych ludzi żyje w luksusie, podczas gdy o miejscu pobytu Allegry wciąż nic nie było wiadomo.

Na szczęście Allegra wróciła do domu. Co więcej, odnalazła się też biologiczna rodzina Lucindy. Plotka głosiła, że mieszkają w slumsach, są bezrobotni i okryci złą sławą, a do tego mają trzech leniwych, bezużytecznych synów. Na wargach Gemmy zadrgał chłodny uśmiech. I bardzo dobrze. Niech idzie. Czyste cięcie — szkoda tylko stracić gotowanie Lucindy.

Dotknęła naszyjnika i ostry ból przeszył jej klatkę piersiową. Przycisnęła dłoń do serca, szukając ulgi. Trzy miesiące wcześniej lekarze zdiagnozowali u niej raka piersi w późnym stadium i dali jej mniej niż miesiąc życia. Wtedy Lucinda opiekowała się nią bez wytchnienia, masowała ją i przynosiła lekarstwa, a jednak Gemma stawała się tylko coraz bardziej niecierpliwa.

Wszystko zmieniło się, gdy Allegra wróciła do domu. Gemma poczuła się w połowie uzdrowiona już na widok córki, a potem wydarzył się prawdziwy cud: guz całkowicie zniknął. Lekarz nazwał to medycznym fenomenem, ale Gemma wiedziała, że to łaska z nieba. Allegra była aniołem Boga, posłanym, by ją ocalić. Twierdzenia Lucindy, że pomogła jej opieka, były jedynie bzdurą. Tę złowieszczą dziewczynę należało wyrzucić już dawno.

— Lucinda, nie smuć się. Tamte odludne okolice są niebezpieczne dla młodych kobiet. Dbaj o siebie.

Allegra, dawno utracona biologiczna córka Wipere’ów, siedziała obok Lucindy i trzymała ją za rękę, z zaczerwienionymi od płaczu oczami. Pod jej żałosną grą wyraźnie błyszczał triumf. Wiedziała, że biologiczna rodzina Lucindy ledwie ma co włożyć do garnka, a dziewczynę czekają tam niekończące się obowiązki i złe traktowanie. Ogarnęło ją poczucie wyższości.

– Nie martw się – powiedziała słodko Allegra. – Będę ci co miesiąc wysyłać kieszonkowe. Niewiele, ale wystarczy na drobne potrzeby. Jesteśmy siostrami… Nie zniosę, żebyś cierpiała.

Wśród gapiów podniosły się pomruki aprobaty; wszyscy wychwalali dobroć Allegry.

Lucinda wpatrywała się w dłoń ściskającą jej rękę, z lodowatymi opuszkami palców. Spojrzała w zapłakane oczy Allegry, sama zachowując zupełny spokój, po czym wyszarpnęła rękę i wstała.

– Obrzydliwe.

Allegra znieruchomiała; po policzkach popłynęły jej świeże łzy.

– Wiem, że jesteś zdenerwowana. Prawdę mówiąc, prawie ci zazdroszczę… życia gdzieś cicho, w pięknym miejscu. A ja utknęłam tutaj z nudnymi przyjęciami, rodzinnymi obowiązkami i nawet twoimi dawnymi zaręczynami.

Bogata rodzina Graysonów od dawna była związana z Wiperami kontraktem małżeńskim, który po powrocie Allegry przeszedł na nią.

Na ustach Lucindy zagościł mroźny uśmiech.

– Ten łajdak? Jak chcesz, to bierz go sobie.

Allegra oniemiała. Marshall Grayson był marzeniem każdej bywalczyni salonów – młody, utalentowany i przystojny. Te zaręczyny były jej szansą, by wspiąć się wyżej, a Lucinda śmiała go obrażać?

– Lucinda! – Gemma zerwała się na równe nogi i ruszyła na nią. – Jak możesz być taka okrutna? Allegra okazała ci życzliwość, a ty tak spłacasz dwadzieścia lat naszej opieki? Niewdzięczna kreaturo!

Lucinda zatrzymała się i odwróciła, z pustym uśmiechem na twarzy.

– Mam wyliczyć co do grosza wszystko, coście na mnie przez te lata wydali?

Rysy Gemmy stężały. Nie mówiąc nic więcej, Lucinda podniosła plecak i ruszyła w stronę kontroli.

Położyła torbę na taśmie. Natychmiast zapaliło się czerwone światło, a przenikliwy alarm rozdarł ciszę poczekalni. Dwóch mundurowych podbiegło.

– Proszę panią, prosimy o współpracę przy kontroli.

Funkcjonariusz otworzył plecak i z ukrytej przegrody wyciągnął szczelnie zamknięte plastikowe woreczki. W środku były zaschnięte makówki.

Lucinda zmarszczyła brwi i spojrzała w stronę Allegry, stojącej kawałek dalej. Wciąż miała na twarzy żałobny wyraz, ale w chwili, gdy rozległ się alarm, w jej oczach błysnęło wyraźne zwycięstwo. Lucinda zrozumiała natychmiast. To była pułapka.

Allegra zrobiła krok do przodu, a jej głos zadrżał w idealnie odegranym wzburzeniu.

– Lucinda, jak mogłaś przynieść coś takiego? – Udała nagłe olśnienie. – Nic dziwnego, że mama i tata tak strasznie łaknęli twojego gotowania. Przez cały czas mieszałaś to do ich jedzenia?

Gemma przepchnęła się przez tłum i zamarła. Pomyślała o mdłych posiłkach, które ostatnio znosiła, i jej twarz wykrzywiła się od grozy i obrzydzenia.

– Trułaś nas?

Wyraz twarzy Prestona pociemniał.

– Lucinda, wychowywaliśmy cię dwadzieścia lat. Tak nam się odpłacasz?

Allegra uczepiła się ramienia Gemmy i odezwała się cicho:

– Mamo, nie karć jej. Dorastała tutaj samotnie, nigdy nie czuła się bezpiecznie. Chciała tylko, żebyśmy bardziej kochali jej gotowanie, więc… – Urwała, po czym westchnęła. – To moja wina. Nigdy nie posunęłaby się do takiej desperacji, gdybym nie wróciła do domu.

Gemma spojrzała na swoją łagodną, wyrozumiałą córkę, potem na zimną, nieustępliwą Lucindę. Kontrast zabolał jak cięcie. Pociągnęła Allegrę za siebie i wbiła w Lucindę wzrok pełen niepohamowanego wstrętu.

– Wiedziałam, że przyniesiesz same kłopoty! Odurzać nas, uzależniać… czy ty w ogóle masz serce? To się jeszcze nie skończyło. Twoje zbrodnie są wyłącznie twoje. Zerwaliśmy z tobą wszelkie więzi już dawno. Czy będziesz żyć, czy umrzesz, to nie ma nic wspólnego z rodziną Wipere.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

304.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

86.8k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

723.7k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

769.4k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

869.7k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

141.7k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

31.3k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

491.5k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

745.1k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?