Kochając Quinna

Kochając Quinna

North Rose 🌹 · Zakończone · 197.7k słów

642
Gorące
202.9k
Wyświetlenia
14.2k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Quinn wydaje pomruk aprobaty, zanim jego palce zanurzą się we mnie. „Jesteś taka mokra dla mnie. Chcę cię znowu posmakować, Annie.”

Zanim zdążę zrozumieć, co zamierza zrobić, Quinn klęka, zarzuca moje nogi na swoje ramiona, a potem przywiera ustami do mojego centrum. Jęczę głośno, gdy zaczyna pracować nad moim łechtaczką. Wsuwa dwa palce głęboko we mnie.

Jedną ręką chwytam się biurka, a drugą zanurzam w jego włosach, odchylam głowę jeszcze bardziej, gdy on mnie bezlitośnie pieści językiem. „O, kurwa, Quinn.”

„Jęcz moje imię, Annie.”

********************

Annora Winters ma świetną pracę, wygodny dom i kochającą rodzinę. Mimo to czuje, że czegoś jej w życiu brakuje. Czegoś, co kiedyś miała na wyciągnięcie ręki, ale nie była gotowa, by to zatrzymać. Miłości tak czystej, że śni o jego twarzy częściej, niż powinna.

Quinn Greyson dobrze zainwestował i stał się miliarderem, zanim się zorientował. Kobiety rzucają mu się w ramiona każdej nocy. Z każdą nową zdobyczą czuje, jak jego dusza coraz bardziej się niszczy. Tęskni za prawdziwą miłością. Czymś, co kiedyś miał, ale dawno temu stracił.

Przypadkowe spotkanie ponownie stawia ich na tej samej drodze. Napięcie między nimi rośnie, gdy ujawnia się tajemnica z ich wspólnej przeszłości. Gdy się całują, wybuchają płomienie pożądania, a wspomnienia z przeszłości budzą się na nowo. Czy Quinn i Annora znajdą drogę przez pole minowe, które na nich czeka, gdy będą się ponownie poznawać? Czy też zostaną rozdzieleni przez kochanka z jego przeszłości?

18+ Treści o charakterze erotycznym

Rozdział 1

(Quinn)

Ostatnia noc przebiegła dokładnie tak, jak się spodziewałem. No, prawie. Wcześniejszą część wieczoru spędziłem z biuściastą brunetką, której imienia nie pamiętam. Może to była Cindy albo Candy. Jestem dość pewny, że zaczynało się na C.

Spotkaliśmy się na koktajl party zorganizowanym przez jednego z moich inwestorów. Eleganckie garnitury i skąpo ubrane kobiety na jachcie. Nie mój typ imprezy, ale idę tam, gdzie są pieniądze. Moja randka na wieczór skończyła całując się z kimś innym, więc znalazłem sobie nową towarzyszkę.

Biuściasta brunetka była bardzo śmiała, co mi się spodobało, więc zabrałem ją do kajuty pod pokładem. Jej sukienka spadła na podłogę w momencie, gdy drzwi się zamknęły. Bez niespodzianek. Potem klęknęła, rozpinając mój pasek.

Miałem ją na każdej płaskiej powierzchni w pokoju, w różnych pozycjach, aż była bez tchu i wykończona. Gdy się ubierałem, podała mi kartkę z numerem telefonu, którą wyrzuciłem do kosza na śmieci, wychodząc z jachtu. Spełniła więcej niż obiecywały jej oczy, gdy patrzyła na mnie kilka godzin wcześniej.

Drugą część wieczoru spędziłem w siłowni w moim penthousie, próbując wyładować frustracje i zmęczyć ciało. To nie zadziałało, więc wziąłem prysznic, ubrałem się na klub, do którego często chodzę, a potem przeleciałem dwie gorące blondynki w prywatnym pokoju. Trójkąty to dużo pracy, ale zostawiłem je więcej niż zadowolone. Potem wróciłem do domu i zasnąłem po kolejnym prysznicu.

Fizyczny wysiłek był moim sposobem na odwrócenie uwagi od lat. Zwykle zaczynałem poranki od biegu, ale czasami chodzę do fantastycznej siłowni, którą znalazłem blisko mojego penthouse’u. Trenują tam zawodnicy mieszanych sztuk walki z całego świata. Znam dobrze właściciela.

Mam własną siłownię, ale dziś rano potrzebuję dźwięku innych ludzi w tle, żeby się rozproszyć, więc idę do siłowni, żeby się spocić. Koszmary z przeszłości obudziły mnie dziś rano i naprawdę potrzebuję odwrócenia uwagi.

Nawet po latach terapii wciąż odganiam sny rano. No, przynajmniej w te poranki, kiedy nie zasypiam z kimś poprzedniej nocy albo z ekstremalnego wyczerpania po kilku dniach bez snu. Ostatnie kilka lat było lepszych, ale wciąż jestem nawiedzany przez wspomnienia z czasów, gdy byłem żołnierzem.

Po zaparkowaniu mojego samochodu przy wejściu, wchodzę do środka, żeby zacząć dzień. Rejestruję się u recepcjonistki, która jak zawsze rzuca mi podwójne spojrzenie. Jej oczy błądzą po całej mojej odsłoniętej skórze, gdy podnoszę torbę z podłogi i kieruję się do szatni. Tatuaże na moich ramionach i klatce piersiowej zawsze przyciągają uwagę.

Mam insygnia Armii Rangers na prawym bicepsie. Potem drzewo wiśniowe schodzi w dół reszty ramienia do połowy przedramienia. Ukryte w liściach są małe krzyże z imionami i datami. Nigdy nikomu nie mówię, co one oznaczają. Na lewym ramieniu mam pełny rękaw tatuaży z różnymi obrazami. Najbardziej wyróżnia się medal św. Michała.

Pojedyncza lilia tygrysia znajduje się u podstawy medalu z imieniem w płynącym napisie w płatkach. Annora, dziewczyna, teraz kobieta, która naznaczyła moją duszę jako swoją. Nie chcę jej z powrotem. Może ją zatrzymać.

Idę prosto do szatni, żeby zostawić torbę na siłownię, a potem macham do właściciela siłowni, Hollisa, gdy przechodzę do worków treningowych. Zakładam jedną słuchawkę i zabieram się do pracy.

Odwracam od siebie uwagę.

Przez godzinę to działało, ale potem myśli o tym, dokąd zmierzam w życiu, zaczęły wkradać się do mojej głowy, gdy okładałem worek treningowy. Lubię to, gdzie jestem zawodowo.

To, co zrobiłem ze swoimi pieniędzmi, sprawiło, że jestem tym, kim jestem dzisiaj. To i niekończące się wsparcie mojego najlepszego przyjaciela, który teraz jest moim wspólnikiem. Dorastaliśmy razem, wstąpiliśmy razem do wojska, a potem wyszliśmy, żeby robić dobre rzeczy razem.

To moje życie osobiste zmierza w stronę punktu bez powrotu. Pracuję, aż mózg staje się przyjemnie otępiały, co noc sypiam z inną kobietą lub dwiema, a potem wracam do pustego penthouse'u. To samotna egzystencja. Taka, którą sam sobie narzuciłem.

Jednak życie, które teraz prowadzę, nie jest tym, jak wyobrażałem sobie swoje życie jako nastolatek. Wtedy nigdy nie myślałem więcej niż kilka dni naprzód. Przynajmniej do momentu, gdy wstąpiłem do wojska, żeby uciec od ojca i ducha matki.

Myślałem o randkowaniu, tak na poważnie, ale przypominam sobie, jak zakończył się mój ostatni związek. To gówno nigdy się więcej nie powtórzy. Nie randkuję. Zabieram kobiety na randki, daję im przyjemny czas, a potem pieprzę je, aż krzyczą moje imię. Potem zostawiam je w łóżkach, żeby wyspały się, a sam wracam do domu.

Czasami, gdy siedzę sam w ciemności mojego salonu, myślę, że jestem okropnym człowiekiem. To, co robię tym kobietom, jest złe, ale one wiedzą, na co się piszą, zgadzając się na randki ze mną. Do diabła, większość z nich wręcz błaga mnie o uwagę.

Potrząsając głową, widzę, że zniszczyłem worek treningowy. Idę do szatni, żeby się wykąpać, a potem zostawiam czek na biurku Hollisa za worek. Droga powrotna do mojego penthouse'u jest długa, ale oczyści mi to głowę jeszcze bardziej.

Gdy docieram do biura, jest prawie dziewiąta rano. Moje gęste, czarne włosy są lekko rozczochrane, ale lubię to. Mam na sobie granatowy garnitur z białą koszulą bez krawata.

Moja sekretarka wita mnie uśmiechem i nie umyka mi pożądliwe spojrzenie w jej oczach.

„Nie przekierowuj mi żadnych połączeń, dopóki Aaron nie przyjdzie, wtedy go do mnie przyślij.”

„Tak jest, proszę pana.”

Ostatnie kilka dni było chaotycznych, odkąd zaczęliśmy rozważać naszą kolejną inwestycję. Zdecydowaliśmy się kupić szpital, ale ten, który chcemy, jest w poważnym kryzysie finansowym. Mamy plan, jak to obejść, ale właściciel opiera się przed spotkaniem z nami. Czas go złamie. Ile czasu zajmie temu człowiekowi zrozumienie, że posiada tonący statek? Jeśli szczęście nam dopisze, staruszek szybciej zmierzy się z rzeczywistością.

Patrzę przez okno mojego biura w stronę wind, żeby sprawdzić, czy Aaron już dotarł. Nadal cieszę się, że przebudowaliśmy biuro, kiedy je kupiliśmy. Teraz cały najwyższy piętro budynku jest moje. No, moje i mojego najlepszego przyjaciela Aarona. G&C Enterprises to nazwa naszej firmy, nazwa, nad którą zgodziliśmy się po roku, ale działała dla nas dobrze przez ostatnie pięć lat.

„Dobrze, więc członkowie zarządu Mercy General zadzwonili. Są gotowi usiąść do rozmów.” mówi Aaron, wchodząc do mojego biura.

Aaron jest ubrany w grafitowy garnitur w prążki, jego włosy nadal przycięte w stylu wojskowym, a brązowe oczy wpatrują się w teczkę w moich rękach. Wiem, na co czeka, ale jeszcze nie zdecydowałem, co zrobimy, jeśli odmówią sprzedaży.

Proponujemy zakup szpitala, który kiedyś miał najbardziej prestiżowe programy dla weteranów na zachodnim wybrzeżu, ale w ostatnich latach przeżywa trudne czasy. G&C Enterprises posiada i finansuje wiele programów pomagających weteranom wojennym. Posiadamy firmy produkcyjne, które specjalizują się w sztucznych kończynach dla weteranów walki. Firmy, które zapewniają mieszkania dla tych weteranów, którzy stracili swoje domy, walcząc za swój kraj.

Kiedy usłyszałem o programie w Mercy General, wiedziałem, że to jest to.

Program, którego szukaliśmy. Ich program kiedyś przyjmował pacjentów z całego kraju. Był uważany za najlepszy w pomaganiu rannym weteranom wrócić do normalnego życia. Potem szpital dokonał kilku fatalnych inwestycji i zaczął obcinać fundusze na program.

Myślałem o samym finansowaniu programu, ale Aaron zauważył, że mielibyśmy więcej kontroli, gdybyśmy po prostu kupili szpital. Więc oto jestem, wpatrując się w teczkę w moich rękach, nie będąc jeszcze gotowym, aby ją otworzyć i zobaczyć liczby, które pokażą mi, jak źle finansowo radzi sobie Mercy General. Dali nam kopię swoich zapisów za ostatni rok, ale chciałem dokładniej przyjrzeć się, jak wydawali swoje pieniądze.

„Jest gorzej czy lepiej niż się spodziewaliśmy?” pytam Aarona.

„Otwórz teczkę i sprawdź,” odpowiada. Siada w jednym z miękkich foteli przed moim biurkiem.

Jęczę, a potem robię, co mówi. Otwieram teczkę i szybko przeglądam strony. Szpital radzi sobie gorzej niż się spodziewaliśmy. Z kilkoma poważnymi zmianami, jestem pewien, że można go zreanimować do dawnej świetności. Najbardziej martwi mnie program dla weteranów. Niektóre liczby w tym pliku nie zgadzają się z tym, co pierwotnie nam podali. Te rozbieżności mnie niepokoją. Tysiące dolarów, które miały trafić do programu, nie trafiły tam, gdzie twierdzili.

Gdzie się podziały?

To będzie coś, co trzeba wyjaśnić. Zadzwonię do mojego przyjaciela Maca. Jest śledczym korporacyjnym. Chcę wiedzieć, co się działo z tymi funduszami, zanim kupimy Mercy General. Chcę mieć czyste księgi rachunkowe, zanim ruszymy dalej.

„Zadzwoń do Maca, musimy, żeby prześwietlił te rozbieżności,” mówię do Aarona, zamykając teczkę.

„Już to zrobiłem. Wysłałem mu kopię obu plików, które nam dali, i powiedziałem o naszych obawach. Wkurzył się i powiedział, że zgłębi to dla nas. Powinien się z nami skontaktować dzisiaj. Możemy rozpocząć rozmowy o zakupie szpitala, czekając na jego telefon,” mówi Aaron.

„Dlaczego w ogóle zawracam sobie głowę proponowaniem czegokolwiek, skoro zawsze jesteś o krok lub dwa przede mną?” pytam go.

"Tego też nigdy nie zrozumiem. Będą tutaj jutro o drugiej po południu," mówi. Potem wstaje z krzesła. "Idę po obiad, a potem możemy zacząć opracowywać naszą strategię."

Czasami mój najlepszy przyjaciel zna mnie lepiej niż ja sam. Tylko jednej osobie pozwoliłem zbliżyć się do mnie tak bardzo. Nie, przestań, nie idź tą drogą, mówię sobie. Teraz nie czas na wspomnienia. Muszę przygotować notatki na spotkanie. Kto by pomyślał, że z gniewnego nastolatka stanę się zmęczonym wojną żołnierzem, a potem bogatym biznesmenem?

Na pewno nigdy nie spodziewałem się, że moje życie potoczy się w ten sposób.

Otrząsam się z tych myśli, gdy słyszę dzwonek windy, sygnalizujący powrót Aarona z obiadem dla nas. Zabieram akta i moje notatki i idę za Aaronem do jego biura. Omawiamy nasz plan działania przy obiedzie.

"Myślisz, że uda nam się ich przekonać do sprzedaży?" pyta Aaron.

Dla każdego innego wygląda spokojnie, ale ja go dobrze znam. Drganie jego lewej nogi, gdy stuka stopą pod biurkiem. Jest zdenerwowany, że zarząd szpitala zdecyduje się nie sprzedawać. Rozumiem jego nerwy, bo mam te same myśli.

Jest tyle dobrego, co możemy zrobić dla naszych kolegów weteranów dzięki tej akwizycji. Tak, mogliśmy po prostu kupić Program dla Weteranów. Jednak Aaron ma rację. Będziemy mieli dużo większą kontrolę nad tym, co dzieje się z programem, jeśli będziemy właścicielami szpitala. Mercy General potrzebuje reformy na samych fundamentach.

Mają problem z przepływem gotówki – więcej pieniędzy wychodzi niż wchodzi. Jak to wygląda teraz, ledwo będą w stanie utrzymać się otwarte do końca roku, jeśli coś nie zostanie zrobione teraz. Aaron i ja mamy plan działania, aby ustawić Mercy General na właściwej drodze. Niestety, wszystko zależy od jednego starego człowieka, jego syna i reszty zarządu. Mam nadzieję, że Mac znajdzie coś, co da nam atut. Mam przeczucie, że z finansami Mercy General dzieje się więcej, niż nawet stary człowiek wie.

"Myślę, że Mac znajdzie coś, co możemy wykorzystać, aby przekonać ich na naszą korzyść."

"Co cię do tego skłania?"

"Przepływ funduszy wykracza poza to, co powinno być w szpitalu tej wielkości. Przy wszystkich programach, które prowadzą, powinni być na plusie. Nie wspominając o tym, ile mają rocznie wydarzeń charytatywnych, aby zbierać pieniądze na te programy. Pieniądze idą gdzieś, gdzie nie powinny."

"Też tak pomyślałem, kiedy przeglądałem raport. Myślałem, żeby użyć tego argumentu na spotkaniu, żeby otworzyć im oczy."

"Nie, poczekajmy z tym argumentem, aż usłyszymy od Maca. Chcę mieć konkretne dowody na moją teorię, zanim jej użyję przeciwko nim."

Kręcę głową ze śmiechem na żart Aarona o bogatych starych ludziach. Resztę poranka spędzamy na omawianiu naszego planu działania. Doprecyzowaliśmy nasze notatki, cele i priorytety. Żaden z nas nie zna się na prowadzeniu szpitala. Znamy ludzi, którzy się na tym znają i są gotowi nam pomóc, jeśli dojdzie do sprzedaży.

Proszę, niech szczęście będzie po naszej stronie.

Nota Autorska

Aktualizuję raz w tygodniu, w piątki. Dołącz do mojej grupy na Facebooku NorthRoseNovel, aby być na bieżąco z opóźnieniami i ich przyczynami.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

548.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

107.4k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.8k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

828.6k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

532.2k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.