
Królowa Lykanów
Texaspurplerose72 · W trakcie · 111.0k słów
Wstęp
„Dobrze,” Aden ustąpił, „gdzie mam przesłać informacje?” Zapytał.
„Wyślij je na e-mail Alfy Vegi, żeby mógł je wydrukować dla mnie i mojego zespołu.” Poleciła.
Vega sprawdził swój e-mail, „dziękuję, Beta.” Powiedział. „Mój zespół będzie na lotnisku za dwie godziny. Potrzebują czasu na spakowanie się i poinformowanie swoich partnerów, że wyjeżdżają. Nie ma co do tego żadnych dyskusji.” Oświadczył.
„Poinformuję Alfę Masona,” Aden powiedział, „kto będzie naszym punktem kontaktowym?”
„Generał Fyer będzie, ona będzie odpowiedzialna za sprawę.” Powiedział Vega. „Kiedy generał Fyer nie będzie dostępna, będziesz rozmawiał z porucznikami Austinem lub Rollinsem.”
„Och,” odpowiedział Aden.
„Jeśli masz problem z przyjmowaniem rozkazów lub współpracą z kobietami,” zaczęła Safyer, „to lepiej się z tym pogódź,” warknęła. „Nie zamierzam i nie będę tolerować twoich fochów ani postawy. Bardzo ciężko pracowałam, żeby dojść do miejsca, gdzie jestem. Jeśli nie możesz sobie z tym poradzić, to sugeruję, żebyś się z tym pogodził albo znalazł kogoś innego na mój punkt kontaktowy.”
Rozdział 1
Jej Przeszłość
„Witajcie rodzino stada!” Alpha Byron Bagwell powitał wszystkich. „Chciałbym podziękować wam wszystkim za przybycie, aby uczcić pierwszą przemianę dziesięciu naszych młodych.” Zaczął, „więc z tym powiedziane, proszę, aby nasi nowi przemieniający się wyszli na przód.” Wskazał, aby wyszli na przód. Pięć dziewcząt i pięciu chłopców wyszło i stanęło na otwartych przestrzeniach przed linią drzew lasu.
„Proszę, aby członkowie rodziny każdego z przemieniających się dołączyli do swoich młodych. To zaszczyt być tutaj na tym bardzo szczególnym etapie. Dodamy pięciu nowych wojowników do naszych szeregów i pięć nowych dziewcząt, które, miejmy nadzieję, znajdą swojego partnera w naszym stadzie i pomogą naszemu stadu rozwijać się dzięki nowym szczeniętom. A wśród tych pięciu dziewcząt jest nasza własna, córka Beta Dawida, LaRea, która po raz pierwszy się przemieni.” Alpha Byron ogłosił dumnie.
„Słuchajcie swoich bliskich, którzy są tutaj, aby pomóc wam przejść przez pierwszą przemianę. Pierwsza przemiana zawsze boli najbardziej, ale im więcej razy się przemieniacie, tym mniej będziecie ją odczuwać, a nawet nie zauważycie, kiedy będziecie gotowi.” Zaśmiał się. „Pamiętajcie, że podczas przemiany rozerwiecie swoje ubrania, więc jeśli lubicie to, co macie na sobie, zdejmijcie je.” Lekko się zaśmiał. Młodzi, którzy się przemieniali, byli otoczeni przez swoich bliskich, którzy byli gotowi, aby poprowadzić ich przez pierwszą przemianę, pozwalając im spotkać swojego wilka i być może nawet swojego prawdziwego przeznaczonego partnera.
„No dobrze, córeczko,” Beta Dawid Blackwell powiedział do swojej jedynej córki, „twój wilk będzie wiedział, co robić, kiedy nadejdzie czas.”
„Tak, będzie bolało jak diabli.” Aden zaśmiał się. Dawid uderzył Adena w tył głowy. „Ojejku, tato.” Zrobił kwaśną minę.
„Nie strasz swojej siostry!” Zganił swojego najstarszego syna.
„Przepraszam,” powiedział, pocierając tył głowy, „ale i tak będzie bolało.” Mruknął.
„Tak, po prostu to zaakceptuj.” Tarby, jej drugi brat, bliźniak Adena, powiedział. „Jeśli będziesz się opierać, będzie bolało dużo bardziej. Po prostu pozwól swojemu wilkowi przejąć kontrolę i niech robi to, co musi.” Powiedział jej z delikatnym uśmiechem.
„Zrozumiałam,” powiedziała nerwowo, „chyba.” Zmarszczyła brwi.
„Twoja mama byłaby z ciebie bardzo dumna.” Jej tata powiedział, całując ją w czoło.
„Chciałabym, żeby tu była,” LaRea wyszeptała, „naprawdę za nią tęsknię.” Powiedziała z westchnieniem, naprawdę chciała płakać, ale się powstrzymała. Nie chciała, żeby tata myślał, że jest słaba.
„Wiem, wszyscy za nią tęsknimy.” Tarby przytulił ją.
„Witaj.” Głos odezwał się w jej głowie.
Jej oczy rozszerzyły się, „C-Cześć.” Niechętnie odpowiedziała.
„Nie martw się, mała, to tylko ja, twój wilk.” Głos powiedział, „nazywam się Sabel.”
„Jestem LaRea, miło cię poznać.”
„Tak, jestem bardzo podekscytowana,” powiedziała Sabel do LaRei. „Muszę ci powiedzieć, że nasz partner jest gdzieś tutaj.”
„Czekaj, nasz partner? Już?” LaRea krzyknęła.
„Tak, cicho... kiedy się przemienimy, łatwiej go znajdę.” Sable próbowała uspokoić swoją ludzką towarzyszkę.
„A co jeśli wolę dziewczyny?” zapytała LaRea.
„Uumm...” Sable zastanowiła się przez chwilę. „Jeśli Matka Księżyc połączy nas z kobietą, to w porządku, ona nie popełnia błędów. Kim jestem, żeby się kłócić?” powiedziała LaRei. „Ale czy naprawdę wolisz kobiety?” Sable zapytała z lekkim grymasem.
LaRea zachichotała, „nie, lubię chłopaków. Nie ma nic złego w miłości do tej samej płci, po prostu nie dla mnie. Tylko cię drażniłam.” Zaśmiała się.
„Bardzo śmieszne, przez to nasza przemiana będzie bardziej bolesna niż powinna.” Sable prychnęła.
„LaRea,” usłyszała i poczuła, jak ktoś potrząsa jej ramieniem.
„Hę?” LaRea powiedziała, wyciągnięta z rozmowy.
„Wszystko w porządku?” zapytał jej tata.
„Tak, przepraszam. Moja wilczyca przedstawiła się. Ma na imię Sabel.”
„Super!” Tarby uśmiechnął się. „Cześć Sabel. Jestem Tarby, mój wilk, twój brat, nazywa się Koda. Witamy w rodzinie.” Przedstawił się. „To nasz starszy brat, Aden, jego wilk i twój starszy brat, nazywa się Corey.” Wskazał na Adena. „A to nasz tata, David, jego wilk to Connor, i są naszym Beta w stadzie.”
Sable zerknęła przez oczy LaRei, „gdzie jest mama?”
Connor wyszedł na powierzchnię, „moje słodkie dziecko, twoja mama zginęła w ataku samotników, kiedy LaRea miała tylko pięć lat.” Wyjaśnił.
„Och,” Sabel wyszeptała. "Przykro mi."
„Ale mamy wspaniałego tatę, który zawsze się nami opiekował i będzie nas kochać bezwarunkowo.” Aden powiedział do Sabel.
„Więc, jesteś gotowa na przemianę?” zapytał jej tata, „prawie czas.”
„O, jasne!” Sable wykrzyknęła.
„O, tak, jesteśmy.” LaRea zaćwierkała.
„Dobrze, Sable, do dzieła. Po przemianie możesz pobiec z innymi, a my będziemy tu na ciebie czekać.” David powiedział do niej. „Lepiej się pospiesz, inni już prawie skończyli.”
„Chodź, przemienimy się.” LaRea zachęciła Sabel.
„Moja słodka Sabel,” miękki, niebiański głos rozbrzmiał w ich głowach, „teraz nie jest czas, aby się ujawnić.” Powiedziała.
„Ale dlaczego?” zapytała LaRea.
„Odkryjesz, że nie jesteś zwykłym wilkiem, jesteś wilkiem błogosławionym przeze mnie.” Wyjaśniła. „Przejdziesz przez trudny czas, który pomoże ci stać się tym, kim powinnaś być. Staniesz się moją... cóż, dowiesz się. Po prostu NIE ujawniaj się temu stadu. Nie są warci, aby wiedzieć, kim i czym jesteś.”
„Kim jesteś?” zapytała LaRea.
„Moje słodkie dziecko, jestem Boginią Księżyca.” Powiedziała, ujawniając się im obu.
„Wow, Bogini!” LaRea uśmiechnęła się. „Jak powiemy tacie?”
"Nie martw się, powiem mu," powiedziała Sabel. "Nie daj mu znać, że wiesz, co powiedziała nam Bogini. Wezmę na siebie winę za to. Nie będzie dobrze, ale będę tu dla ciebie," wyjaśniła Sabel.
"Co masz na myśli?"
"Cóż, zaczną myśleć, że jesteś bezwilczy i zaczną cię traktować inaczej." LaRea miała więcej pytań, ale przerwał jej ojciec.
"LaRea, wszystko w porządku?" zapytał David.
"Uh... tato," Sabel zmarszczyła brwi. "Przepraszam, ale nie mogę się teraz przemienić," powiedziała.
"Co? Dlaczego?" zapytał David.
"Nie jestem pewna, ale Matka Księżyc powiedziała mi, że teraz nie jest czas, żeby się ujawnić," wyjaśniła.
"David, czy jest jakiś problem? LaRea, wszystko w porządku?" zapytał Alfa Byron.
"Cóż, wilk LaRei ujawnił się, jej imię to Sabel," odpowiedział David.
"Więc jaki jest problem?" zapytał Alfa.
Sabel wyszła na powierzchnię i przywitała swojego Alfę. "Alfa," skłoniła się, "jestem Sabel i Matka Księżyc powiedziała mi, że nie jest jeszcze czas, żeby się ujawnić," poinformowała ich.
Spojrzał na nią z irytacją. "A kiedy BĘDZIE czas, żebyś się ujawniła?" zapytał.
"Przepraszam, Alfa, nie mogę ci tego powiedzieć, bo nie wiem," powiedziała Sabel. "Nie powiedziała mi, kiedy nadejdzie mój czas."
"Przyprowadź swoją ludzką formę," rozkazał Alfa Byron.
Sabel wycofała się na tyły umysłu LaRei. "Alfa," przyznała.
"Masz wilka, ale nie jesteś w stanie się przemienić?" zapytał ją.
"Wygląda na to, Alfa," odpowiedziała LaRea.
"Cóż, jeśli Matka Księżyc podjęła taką decyzję, to musimy poczekać, żeby zobaczyć, co dla ciebie zaplanowała," powiedział, patrząc na nią. "Wciąż będziesz musiała uczestniczyć w treningach; będziesz musiała obserwować i zwracać uwagę, kiedy inni trenują w wilczej formie."
"Tak, Alfa," odpowiedziała LaRea. Zanim zdążyła powiedzieć coś więcej, najpyszniejszy zapach wypełnił jej nos. "Co to za zapach?" zapytała Sabel.
"To nasz partner," warknęła Sabel. Gdy Sabel skończyła zdanie, syn Alfy, Mason, szedł w stronę swojego ojca, a za nim jego dziewczyna od pięciu lat i przyszła Luna, Sara Mansfield.
"Dlaczego warczysz? Myślałam, że będziesz podekscytowana, że go znalazłaś?" zapytała LaRea.
"Ma inną kobietę na ramieniu; to powinno być nasze miejsce w jego ramionach," warknęła Sabel.
"Tato, czy jest jakiś problem?" zapytał Mason, patrząc na LaReę.
"Aahh, Mason, Sara," przywitał ich, "tak dobrze, że do nas dołączyliście. Przegapiliście pierwszą przemianę naszych nowych młodocianych wilków." Alfa Byron spojrzał gniewnie na swojego syna i przyszłą synową.
"Przepraszam, ojcze, byliśmy trochę zajęci," Mason uśmiechnął się i spojrzał na LaReę.
„Humpff... Jestem pewien, że cokolwiek to było, mogło poczekać, zważywszy na to, że to ważne wydarzenie w ich życiu i przyszłości naszego stada.” powiedział Alpha Byron do swojego syna. „Jesteś przyszłym Alphą, a Sara przyszłą Luną; masz obowiązki wobec swojego stada!” warknął.
„Pewnie nawet nie zauważyli, że nas tam nie było.” powiedziała Sara, przewracając oczami i rzucając gniewne spojrzenie w stronę LaRei.
„Czy to oznacza, że kiedy przejmiesz stado i będzie coś ważniejszego, spóźnisz się albo w ogóle nie pojawisz?” zapytał Alpha Byron.
„Tato, to ty teraz jesteś odpowiedzialny...” zaczął Mason, ale jego ojciec mu przerwał.
„To nie ma znaczenia!” krzyknął jego ojciec. „Jesteście ich przyszłością. Patrzą na ciebie i Sarę po poradę, pewność i przywództwo! Będziesz dla nich jak ojciec, a Sara jak matka!”
„Tak, tato! Wiemy, teraz powiedz mi, co się dzieje, dlaczego LaRea nie jest w formie wilka jak inni?” Mason zapytał z westchnieniem. Słyszał ten sam wykład wiele razy przez ostatnie pięć lat.
„Uważaj na ton, chłopcze!” Alpha Byron stanął twarzą w twarz ze swoim synem. „WCIĄŻ jestem twoim Alphą, nie tylko ojcem.”
Sara poczuła jego aurę, jakby uderzyła ją tona cegieł. „Przepraszam, Alpha,” wyszeptała, „Postaram się lepiej. Będę dobrą Luną.” powiedziała, próbując zachować spokój.
„Dobrze, wiem, że będziesz.” Uśmiechnął się do niej i uwolnił swoją aurę.
„Ojcze, czy możesz mi powiedzieć, co się stało?” westchnął Mason.
„Gdybyś był tu wcześniej, wiedziałbyś, że wilk LaRei, Sabel, nie ujawni się w tym momencie.” Alpha Byron przewrócił lekko oczami z irytacją.
Sara zmarszczyła brwi, „czy jest jakiś problem?” zapytała.
„Matka Księżyc zdecydowała, że to nie jest czas, aby się ujawnić.” odpowiedziała LaRea.
„Dlaczego miałaby to zrobić?” zapytała Sara, rzucając gniewne spojrzenie na LaReę.
Sabel nie podobał się ton, którym Sara mówiła do LaRei. „Kim jesteś, żeby kwestionować Matkę Księżyc?” zapytała Sabel, która pojawiła się i przemówiła przez LaReę.
Mason przechylił głowę na bok, „Sabel?” zapytał.
„Tak, Alpha Mason.” odpowiedziała z ukłonem. Nie rościła sobie prawa do bycia jego partnerką.
„Skąd mamy wiedzieć, że naprawdę jesteś jej wilkiem?” Sara rzuciła gniewne spojrzenie na LaReę, „no, Sabel.”
Sabel spojrzała na Sarę. „Wątpisz, kim jestem?” Sabel zmrużyła oczy na Sarę.
„Sara, przestań, nie zaczynaj,” ostrzegł Mason. „Nie chcę musieć interweniować.”
„Co?” pisnęła Sara. „Chcę tylko upewnić się, że LaRea nie próbuje oszukać ciebie ani naszego stada. To właśnie robi dobra Luna, prawda?” zapytała, patrząc na Masona przez rzęsy.
„Tak, dziękuję, kochanie.” Mason powiedział, przytulając Sarę i całując ją w czoło. Kiedy Mason dotknął skóry Sary, LaRea syknęła z bólu.
Ostatnie Rozdziały
#106 Rozdział 106: Relaks
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#105 Rozdział 105: Żegnaj
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#104 Rozdział 104: Pogrzeb
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#103 Rozdział 103: Pragnienie
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#102 Rozdział 102: Koronkowa
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#101 Rozdział 101: Czy kiedykolwiek mnie kochałeś
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#100 Rozdział 100: Nie mów mu tego
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#99 Rozdział 99: Dziecko na pokładzie
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#98 Rozdział 98: Walcz, nie walcz
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026#97 Rozdział 97: Błąd
Ostatnia Aktualizacja: 7/8/2026
Może Ci się spodobać 😍
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Zawłaszczona przez Miliardera
Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.
„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”
„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.
Przełknęłam ślinę z trudem.
Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.
I podpisałam.
Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.
Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!












