Między Czterema Alfami

Między Czterema Alfami

K. K. Winter · Zakończone · 212.9k słów

799
Gorące
20.4k
Wyświetlenia
1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Chcę zagrać w grę. Z rękami i nogami związanymi - nie możesz się spieszyć, wymuszać ani zatrzymywać rzeczy.

Teraz. Zamknij oczy." Alfa rozkazał. Seth zadrżała na jego słowa.

Przez chwilę w pokoju zapanowała cisza.
Seth słyszała tylko jej szybki oddech.
Wciąż czuła się podekscytowana, ale i przestraszona.

"Luciano, proszę," jęknęła,

"Tak, kotku?"

"Przestań, chcę cię poczuć. To drażnienie mnie zabija."

"To nie tak działa."
Mężczyzna położył rękę na jej pośladkach i położył ją na swoich kolanach.

"Poprosisz jeszcze raz. Twój tyłek będzie czerwony od klapsów."

🌶🐺🌶🐺🌶🐺🌶🐺

Seth miała jedną zasadę - żadnych Alf: zaborczy, dominujący i terytorialni Alfy mogli się łamać i naginać, ale nigdy nie mogli skończyć w jej łóżku, ani wciągnąć jej do swojego.

Aż nadszedł dzień ceremonii gier Alfa: wszystko, co musiała zrobić, to obsługiwać gości i uciekać jak najdalej, kiedy tylko miała okazję.

Seth nie spodziewała się spotkać Alfy dzień przed opuszczeniem nowego miasta, ani nie spodziewała się, że kolejny będzie próbował pokazać swoje zainteresowanie - nie jeden, dwóch, czy trzech, ale czterech samców Alfa.

Żaden z nich nie był gotów się poddać ani ustąpić. Mężczyźni chcieli ją zdobyć, i żaden nie przestanie, dopóki kobieta nie będzie jego lub ich.

Ostrzeżenie: To jest książka typu reverse harem, która zawiera DUŻO dojrzałych treści i wrażliwych tematów. (Kinki/BDSM/mocny język itp.) Zdecydowanie zalecana tylko dla dojrzałych czytelników. !!! 18+ !!!

Rozdział 1

"Hej. Słuchaj, moi kumple tam z tyłu," facet, który podszedł do Seth przy barze, wskazał palcem na najdalszą lożę za nimi, "założyli się, że nie zdobędę numeru najgorętszej dziewczyny tutaj, ale ja się z nimi nie zgadzam. Może postawić ci drinka za ich pieniądze?"

Seth wiedziała od razu, że ten facet musiał być Alfą. Miał na twarzy typowy dla nich wszystkich arogancki uśmiech. Ale była też pewna, że nie miałby problemu z żadną dziewczyną, więc jego zagrywka musiała być pułapką.

To był bar dla wszelkiego rodzaju zmiennokształtnych, nie tylko wilków. Powoli Seth odwróciła się na krześle, by spojrzeć na lożę, o której mówił. Od razu zauważyła grupę panter siedzących tam i śmiejących się z żartów jednego z nich. Gdy tylko zauważyli wzrok Seth na sobie, wszyscy mężczyźni unieśli szklanki na powitanie.

"Cóż, darmowe drinki brzmią kusząco," Seth odwróciła się z powrotem do nieznajomego i przejechała po nim wzrokiem. "Ale..." przeciągnęła, wstając z miejsca i pochylając się, by szepnąć, "jesteś daleko od mojego typu. Pass."

Gdy tylko te słowa opuściły jej usta, Seth obróciła się na pięcie i zostawiła go przy barze. Przechodząc przez tłum, nie była zaskoczona widokiem różnych gatunków siedzących przy różnych stołach i lożach.

Pantery siedziały kilka metrów od lwów. Hieny, jak zwykle, mieszały się z innymi, tworząc dużą grupę do ukrycia się.

Seth zauważyła pusty stolik i usiadła, mając nadzieję, że uda jej się trochę czasu spędzić na spokojnym piciu. Ale jak to zwykle bywało, ktoś usiadł obok niej i machnął na barmana, żeby przyniósł im drinki.

Widocznie pijany mężczyzna, który usiadł obok niej, był wilkiem. Betą. Był zaskakująco duży jak na zwykłego Betę, gdyby Seth nie wiedziała lepiej, mogłaby go pomylić z Alfą.

Chociaż Seth cieszyła się życiem w nowym mieście, była jedna rzecz, której nie lubiła - wilki. Zmiennokształtni wilków rządzili tym miastem, więc byli wszędzie.

Seth była pumą. Jej gatunek był prawie wymarły, a wszyscy byli mistrzami w ukrywaniu swojego zapachu. Większość obecnych zmiennokształtnych prawdopodobnie zakładała, że jest po prostu kolejnym człowiekiem.

Jej oczy skupiły się na pijanym wilku, który szybko został wybrany jako jej zdobycz na noc.

Seth była kobietą napędzaną przyjemnością i pożądaniem. Nie zakochiwała się. Po prostu uprawiała seks. Co więcej, podczas gdy Alfy były marzeniem większości zmiennokształtnych, dla Seth było zupełnie odwrotnie.

Alfy były dla niej wielkim "nie". Nigdy nie pozwoliłaby żadnemu mężczyźnie dominować nad sobą.

"No i co myślisz?" Pijany wilk, cokolwiek miał na imię, położył rękę na jej ramieniu, powoli zsuwając ją w dół. W ciągu kilku sekund duża dłoń oparła się na jej udzie.

"Przepraszam, trochę rozproszyli mnie ludzie wokół nas." Zamruczała, udając zaskoczenie, "drink u ciebie? Tak, ucieczka od tego tłumu byłaby miła. Czemu nie, oferta brzmi bardzo kusząco."

Kącik jej ust drgnął, co mężczyzna uznał za oznakę, że podoba jej się jego dotyk.

"Możemy już iść? Moje mieszkanie jest tuż za rogiem." Uśmiechnął się na milion dolarów i puścił do niej oczko, myśląc, że wygląda uwodzicielsko.

„Bingo.” Seth mentalnie pochwaliła się za szybkie złapanie i skinęła głową, udając jak najbardziej niewinną. Chociaż jego zbyt szeroki uśmiech był dla niej dużym minusem, nie przejmowała się.

Zmarnowała już zbyt dużo czasu na rozmowę z aroganckim Alfą, a teraz także z Betą. Niestety, Seth wiedziała, że nie zrobiłaby nic lepszego, nawet gdyby próbowała polować dłużej.

Po wyjściu Seth odkryła, że Beta nie kłamał, jak blisko było jego mieszkanie. Gdy tylko weszła do środka, ich ubrania poleciały wszędzie. Dźwięk rozdzieranej tkaniny jej nie przeszkadzał. Była tam po dawkę przyjemności i ekstazy, nic nie mogło jej powstrzymać.

"Gdybym wiedział, że jesteś taka gorąca pod tymi ubraniami, rzuciłbym cię przez ramię i przyniósł tutaj, zanim zmarnowalibyśmy czas na te drinki." Bezimienny mężczyzna jęknął, walcząc z paskiem.

Jej oczy skupiły się na jego drżących dłoniach, a fala skrajnej irytacji natychmiast ją ogarnęła. Im bardziej próbował się spieszyć, tym więcej razy nie udawało mu się rozebrać.

Seth nie mogła znieść jego żałosnych prób bycia męskim, więc przewróciła oczami, jęknęła i odepchnęła jego ręce, rozpinając pasek w kilka sekund.

„Trochę zbyt chętna, co?” Zaśmiał się. Oczywiście, wilk myślał, że jest pępkiem świata.

„Nie zamierzam ci robić laski, jeśli o tym myślisz. Nawet o tym nie śnij. Gdzie są prezerwatywy? Mniej gadania, więcej działania.” Seth syknęła, nie mogąc się powstrzymać.

Trudno jej było udawać małą, niewinną dziewczynkę, a jeśli nie da jej tego, po co przyszła, nie było sensu zostawać.

„Na stoliku nocnym w mojej sypialni.” Beta oznajmił, ssąc jej szyję jak wampir. Jeśli już, to był najgorszy sposób na podniecenie kobiety gotowej na jednorazową przygodę.

„Więc? Prowadź. Nie jestem tu na godziny gry wstępnej.” Musiała zebrać całą swoją siłę woli, żeby go nie odepchnąć. Gdyby to zrobiła - zrozumiałby, że kobieta, którą przyprowadził do domu, nie jest człowiekiem. Ujawnienie swojej tożsamości byłoby największym błędem, jaki mogła popełnić.

„Twoje życzenie jest dla mnie rozkazem,” wyszeptał jej do ucha, starając się brzmieć seksownie i agresywnie, ale w jej umyśle te słowa brzmiały raczej ulegle.

Kolejna czerwona flaga, ale po dotarciu tak daleko było za późno, by się wycofać.

„Um, gdzie. To znaczy, jak? Nie, zapomnij o tym. W każdym razie, czy masz jakąś preferowaną pozycję lub powierzchnię? Jak biurko czy łóżko?” Beta trzymał małe opakowanie w jednej ręce i drapał się po karku drugą.

„Wiesz co, po prostu daj mi tę cholerną prezerwatywę i połóż się; mogę równie dobrze zrobić wszystko sama. Nie, żebym tego wcześniej nie robiła.” W myślach Seth przeklinała całą planetę, wszystkich znanych ludzkości bogów, a przede wszystkim - siebie.

Zrobił, co mu kazano, i położył się na łóżku, kładąc obie ręce za głową. Zaczerwieniona, zdezorientowana mina została zastąpiona lekkim uśmiechem zbyt szybko. I to była kolejna rzecz, która irytowała Seth.

Zadowolenie w jego oczach było irytujące. Rozwinęła prezerwatywę na jego członku i postanowiła ukarać go za jego arogancję.

Seth zrzuciła majtki tuż obok jego łóżka, wspięła się na niego, ustawiła czubek jego członka przy swoim wejściu i opadła.

Nie czekała, aż jej ściany się rozciągną, przyjmując jego pełną długość w sekundę. Nie był tak duży jak niektóre z jej wcześniejszych zabawek, więc nie było nic, do czego musiałaby się przyzwyczaić.

Seth położyła ręce na jego klatce piersiowej i zaczęła poruszać biodrami, jeżdżąc na nim w torturująco wolnym tempie. Jego ręce, co nie było zaskoczeniem, nie opuściły tyłu jego głowy, co jeszcze bardziej rozczarowało Seth.

„Mógłbyś złapać mnie za piersi albo klepnąć mnie w tyłek raz czy dwa.” Syknęła, przyspieszając ruchy, wkładając w nie nieco więcej siły.

Obserwując jego twarz jak jastrząb, cierpliwie czekała na jakąkolwiek odpowiedź, aż Seth miała dość jego milczenia i przestała się poruszać.

„Co? Dlaczego przestałaś? Podobało mi się to?” Próbował protestować, a na jego twarzy pojawił się głęboki grymas.

„Nie będę cię pieprzyć dla twojej przyjemności; robię to dla siebie.”

Wszystko, co musiał zrobić, to złapać ją za biodra, przytrzymać w miejscu i porządnie ją przelecieć. Czy to było zbyt wiele do poproszenia? Czy nie mógł zrobić jednej rzeczy?

Zirytowana, Seth nadal jeździła na nim, aż osiągnęła szczyt, jęcząc w ekstazie. Jej prawa ręka zsunęła się na jej cipkę, delikatnie ją ściskając. Syknęła kilka razy, przygryzając wargę, gdy jej ruchy stawały się coraz wolniejsze, aż w końcu się zatrzymała.

Seth spojrzała w dół na zaskoczonego mężczyznę, mrugnęła do niego i zsunęła się z niego, odwracając się plecami do zszokowanego Bety. „To wszystko? Byłem tak blisko. Dlaczego…” próbował protestować, dobrze wiedząc, że nie ma do tego prawa.

„Zrobiłam swoje i cię przeleciałam, prawda? Teraz zamilknij; jestem zmęczona.” Seth syknęła.

Ku jej uciesze, trzymał język za zębami, gdy położyła się i zamknęła oczy. Gdy tylko zaczęła zasypiać, gdzieś w pokoju jej telefon zaczął wibrować z nadchodzącym połączeniem.

„Kto do diabła?” Jęknęła, próbując sięgnąć po irytujące urządzenie.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11.2k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Jej Zakazane Fantazje

Jej Zakazane Fantazje

166.8k Wyświetlenia · Zakończone · HerMajesty Writes
Uszczypnął ją w sutek, "Pozwolę ci robić wszystkie te szalone rzeczy, których nigdy wcześniej nie próbowałaś."

"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.

"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.

Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.

"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."


Tylko dla dorosłych (18+)

To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.

To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.

"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:

Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.

Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.

Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.

Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.

Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.

I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...

Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.