Narzeczona miliardera na ostatnią chwilę

Narzeczona miliardera na ostatnią chwilę

G O A · Zakończone · 162.1k słów

676
Gorące
55.5k
Wyświetlenia
2.1k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Dlaczego miliarder technologiczny Artemis Rhodes miałby coś takiego opublikować?!

"Wszyscy mówią o hashtagu, który stał się wiralem w mniej niż kilka godzin. Niemniej jednak, ta dziewczyna stała się zagadką, którą każdy chce rozwiązać. W rzeczywistości mamy zdjęcia od kilku osób, które widziały tę dziewczynę na żywo."

Ekran telefonu jest mały, ale zauważam kilka moich zdjęć migających na ekranie. To nie może się dziać!

Wiesz, ten atak paniki, który starałam się stłumić? Cóż, wraca z zemstą. Czuję, jakby całe powietrze zostało ze mnie wyssane, a moja klatka piersiowa się zaciska. Mój wzrok się zamazuje i rejestruję, że upadam, zanim wszystko staje się ciemne.

"Proszę się uspokoić, pani Riley, to pan Rhodes, darczyńca naszego szpitala. Ta kobieta to jego narzeczona. Zajmę się tym." - mówi lekarz i odsuwa się, aby pielęgniarka mogła wyjść.

Patrzę, jak szybko odchodzi, zanim skupiam się na lekarzu. To starszy mężczyzna z białymi włosami i przyjazną twarzą, ale daje mi dziwne wibracje.

Czekaj... czy on właśnie powiedział "narzeczona"?

"Przepraszam, co pan powiedział?" - pytam.

"Mam dla pani propozycję." - mówi mężczyzna.

"Propozycję dla mnie? Co pan ma na myśli?"

"Propozycję? To znaczy-"

Macham ręką. "Nie to! Nie jestem idiotką. Chodzi mi o jaką propozycję?"

"Chcę, żebyś wyszła za mnie." - mówi z poważną miną.

Pewnie zastanawiasz się, jak kobieta, która mieszka w opuszczonym wagonie kolejowym, kończy jako żona wielkiego miliardera technologicznego.

Cóż, to proste. Wpadliśmy na siebie, spojrzeliśmy sobie w oczy i reszta to historia.

Okej, nie do końca tak to się stało. Widzisz, Artemis Rhodes jest w kłopocie. Potrzebuje żony do swoich następnych urodzin... za sześć dni. Więc co robi? Ściga mnie jak szalony stalker i oferuje mi mnóstwo pieniędzy, żeby za niego wyjść.

Szalone, prawda?

Oczywiście odmawiam, bo mam trochę godności, ale kiedy mój świat wywraca się do góry nogami, nie mam wyboru i muszę się zgodzić. Dzięki niemu nie mogę wrócić do swojego dawnego życia, a teraz utknęłam w jego.

Jestem jego buntem przeciwko rodzinie i cierniem w jego boku... Jego słowa, nie moje...

Pochodzimy z różnych światów, co oznacza, że w końcu te światy się zderzą, a z tym nadchodzi katastrofa, gotowa rozerwać cały plan na strzępy. Wiesz, taki zwykły wtorek.

Więc co robią dwie osoby, kiedy wszystko zaczyna się walić?

Cóż, pozwól, że ci opowiem...

Rozdział 1

Niebieska

Dźwięk uderzeń w metal budzi mnie gwałtownie i zmuszam się do otwarcia oczu, choć są zamglone. Potrzebuję chwili, żeby przypomnieć sobie, gdzie zasnęłam ostatniej nocy.

„Mała Niebieska, musisz się obudzić!” Rozlega się stłumiony głos zza ściany obok mnie.

Kolejne kilka sekund zajmuje mi rozpoznanie głosu Bucky'ego, mojego sąsiada. Jeśli można go tak nazwać. Mieszka w namiocie kilka metrów od wagonu, w którym obecnie przebywam.

„Dalej dziewczyno, patrol będzie tu za niecałą godzinę!” krzyczy.

To sprawia, że ruszam się jak oparzona. Nie mogę dać się złapać patrolowi ochrony ponownie. Ostatnim razem nie mogłam wrócić do swojego ulubionego miejsca przez co najmniej miesiąc. Nie mam zbyt wielu rzeczy, ale noszenie tych kilku, które posiadam, wszędzie ze sobą jest uciążliwe. Nie zawracam sobie głowy wózkami na zakupy, ponieważ nie przebywam w jednym miejscu na tyle długo, aby zgromadzić dużą ilość rzeczy. Plecak i mała torba podróżna to wszystko, co pozwalam sobie zatrzymać.

Szybko zwijam śpiwór, na którym śpię większość nocy, i wkładam go do torby podróżnej. Poduszka, którą używam, to dmuchana poduszka na szyję, więc spuszczam z niej powietrze i wsuwam ją razem ze śpiworem. Wyłączam małą lampkę, którą trzymam w nocy, i wkładam ją do plecaka. Gdy mój mały obóz jest spakowany, sięgam po znoszone niebieskie trampki, które kupiłam w sklepie z używaną odzieżą, i wkładam je. Trzymają się całkiem nieźle, ale za około miesiąc będę potrzebować nowych, sądząc po stanie podeszew.

Kiedy w końcu jestem gotowa, chwytam za uchwyt drzwi wagonu i jęczę, gdy je otwieram. Są ciężkie, a ja mam ramiona jak z makaronu. Nie mam zbyt wiele czasu na ćwiczenia, gdy jestem ciągle w ruchu. Jeśli już, to moje nogi są najsilniejszą częścią mojego ciała dzięki całemu chodzeniu. Mogłabym sobie pozwolić na bilet autobusowy, ale staram się ograniczać wydatki do minimum. Nigdy nie wiem, kiedy będę musiała wydać pieniądze na coś, co przekracza mój budżet, jak buty czy ubrania.

Bucky stoi na zewnątrz drzwi z małym kubkiem w ręku. Uśmiecham się do mojego przyjaciela i skaczę na ziemię, by go przywitać. Gdy moje stopy dotykają ziemi, stoję i podnoszę rękę, przykładając dwa palce do czoła.

„Dzień dobry, panie!” mówię, salutując mu.

Służył w wojsku przez dziesięć lat, wrócił do domu bez żadnego wsparcia i skończył na ulicy za swoje zasługi.

Przewraca oczami. „Jesteś zabawna. Weź to i się rozgrzej.”

Przyjmuję kubek i biorę długi łyk ciepłego płynu w środku.

„Nie musisz przynosić mi kawy każdego dnia, Bucky. Zwłaszcza w środę, bo gram u Moniki!” mówię mu po raz kolejny.

To nie pierwszy raz, gdy mamy tę rozmowę.

„To nie tak, że trzy małe kawy mnie zrujnują, Mała Niebieska. Teraz pospiesz się i ruszaj." Odwraca się i kończy ładowanie swojego wózka. "Schowam to w zaułku przy Głównej. Dokąd się wybierasz?"

„Mam poranny występ u Moniki, więc teraz tam się udam. Gdzie jest Maria-Ann?” Była drugą osobą, która tu mieszkała.

Była interesującą postacią z trudnym charakterem, do którego trzeba się przyzwyczaić, ale była też dobrą osobą na swój sposób. Jest emocjonalnie upośledzona, ale dba o innych i pomogła mi znaleźć wszystkie najlepsze miejsca, gdzie można kupić tani alkohol w okolicy. Jestem tu dopiero od kilku tygodni, więc to była ogromna pomoc. Nie zawsze miałam tyle szczęścia. Nie wszystkie społeczności bezdomnych są tak gościnne.

Mogą być też niebezpieczne dla kogoś takiego jak ja. Zarabiam pieniądze, grając na gitarze, gdzie tylko się da, co daje mi stały dochód. Nie wystarczający, żeby się gdzieś osiedlić, ale wystarczający, żeby przetrwać. To więcej niż większość i będą na mnie polować, jeśli nie będę ostrożna. Na szczęście, gdy przyjechałam do Seattle, spotkałam Bucky'ego i powiedział mi, że mogę obozować z nim przy opuszczonym punkcie przestawiania torów.

Był tylko jeden wagon, który pozostał nienaruszony i powiedział, że mogę go używać. Na początku odmówiłam, ponieważ nie chciałam go zabierać ani jemu, ani Marii-Ann, ale zapewnił mnie, że nigdy go nie używają. Wiedziałam, że to bzdura, ale nie pozwolił mi wracać do tego tematu. Ponieważ będę tu tylko przez kilka tygodni, nie będą musieli go oddawać na długo.

"No cóż, do roboty, a wieczorem się zobaczymy." Poklepuje mnie niezgrabnie po ramieniu i odchodzi.

Szybki rzut oka wokół mówi mi, że Maria-Ann już wyszła na dziś, więc nie czekam. Wyciągam z kieszeni tani telefon na kartę i sprawdzam godzinę. Do siódmej, kiedy muszę być u Moniki, mam jeszcze około godziny, więc mogę pospacerować po parku i wypić kawę.

Park jest około dwadzieścia minut piechotą od dworca kolejowego i dziesięć minut od kawiarni Moniki. To idealne miejsce na relaks i obserwowanie ludzi. To także moja druga praca. Gram w pobliżu ogromnej fontanny i mam układ z patrolującymi park, więc zostawiają mnie w spokoju, kiedy tu jestem.

Wchodzę do parku i widzę kilka osób biegających po ścieżkach. Kilka metrów dalej jest wolna ławka, więc kieruję się w jej stronę. Kiedy dostrzegam małą tabliczkę, zatrzymuję się, żeby ją przeczytać.

"Ku pamięci Cecilii Rhodes. Kochającej matki i żony."

Rhodes?

To nazwisko widziałem na jednym z budynków w centrum, ale nie jestem pewien, z czego słynie ta rodzina. Nie interesuję się życiem celebrytów. Jaki to ma sens? Nigdy nie rozumiałem, dlaczego ludzie są tak zainteresowani życiem bogatych i sławnych. Czy nie mają wystarczająco dużo własnych spraw? A może po prostu nigdy o tym nie myślałem, bo nigdy nie było mnie stać na magazyn plotkarski.

Kiedy masz ścisły budżet lub opiekuna, który ledwo cię karmi, nie mówiąc już o kupowaniu takich rzeczy, to nie wydaje się to bardzo ważne.

W każdym razie, oddaję chwilę ciszy kobiecie, której pamięć zainspirowała tę tabliczkę, i siadam. Robi się coraz zimniej, więc muszę mocniej zapiąć moją dżinsową kurtkę. Kolejny super łup z second handu, ale to jedna z tych kurtek z dziurami, bo teraz to jest w modzie. Udało mi się załatać kilka dziur, ale niewiele to pomaga w walce z zimnem.

Cieszę się, że Bucky przyniósł mi tę kawę, bo trochę mnie ogrzewa. Kiedy biorę kolejny łyk, wzdycham z zadowoleniem i opieram się na ławce. Para kobiet przebiega obok mnie w designerskich strojach do ćwiczeń i butach za setki złotych. Patrzą w moją stronę i coś do siebie mówią, ale nie próbuję słuchać. Nie jest tak, że nigdy nie słyszałem, jak ludzie o mnie mówią, kiedy mnie widzą, ale nie chcę też specjalnie nasłuchiwać okropnych słów.

Nie wyglądam na brudnego ani nic takiego, ale widać, że nie jestem zbyt zamożny. Moje ubrania są stare i znoszone. To wystarczający dowód na to, że w moim życiu czegoś brakuje. Przynajmniej w oczach innych.

Prawdę mówiąc, większość czasu cieszę się swoim życiem. Jest lepsze niż życie w rodzinie zastępczej, a mogę zobaczyć tyle nowych miejsc. Niewiele osób ma wolność, aby w każdej chwili się spakować i wyjechać. Oni są zajęci swoimi życiami, pracą od dziewiątej do piątej i rachunkami. Ja? Jestem wolny od tego wszystkiego.

Nie zrozumcie mnie źle, gdyby życie zaoferowało mi stałą pracę i miejsce do mieszkania, nie odrzuciłbym takiej szansy, ale nigdy się to nie zdarzyło. Lepiej nie mieć nadziei na rzeczy, które są niemożliwe.

Więc zaakceptowałem to życie i staram się żyć z uśmiechem na twarzy. Bucky powiedział mi, że jeśli uśmiechasz się przez trudne czasy, łatwiej jest przetrwać. Jak dotąd, nie mylił się.

Kończę kawę i wyrzucam kubek do najbliższego kosza na śmieci. Czas iść do kawiarni Moniki, więc skręcam w przeciwną ścieżkę i zaczynam iść w tamtą stronę. Na ulicy robi się coraz tłoczniej, a ja jestem zbyt zajęty obserwacją chaosu, żeby zauważyć kogoś idącego w moją stronę. Wpadam na twardą pierś i osoba, na którą wpadłem, upuszcza telefon.

"O mój Boże, przepraszam!" Schylam się i podnoszę go.

Nie wygląda na uszkodzony, ale otrzepuję go i patrzę na osobę. Kiedy mnie widzi, wygląda na zaskoczoną.

"Proszę, wygląda na to, że jest w porządku." Podaję mu telefon, ale on nie rusza się, żeby go wziąć. "Okej..."

Sięgam po jego rękę i wkładam telefon w nią.

"Spieszę się, więc muszę iść. Jeszcze raz przepraszam." Omijam go i szybko odchodzę.

Kiedy zerkam przez ramię, on patrzy na mnie z dziwnym wyrazem twarzy.

No dobrze, to trochę dziwne.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

327.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.2k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.2k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

535.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

416.4k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.