Niania Alfy.

Niania Alfy.

Fireheart. · Zakończone · 163.4k słów

855
Gorące
80.9k
Wyświetlenia
2.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Ona jest nianią mojej córki. I moją partnerką.”

Lori Wyatt, nieśmiała, złamana dwudziestodwulatka z mroczną przeszłością, dostaje życiową szansę, gdy zostaje poproszona o bycie nianią noworodka, który stracił matkę przy porodzie. Lori przyjmuje propozycję, chętna, by uciec od swojej przeszłości.

Gabriel Caine jest Alfą szanowanej watahy Księżycowego Kła i prezesem Caine Inc. Po pijackiej jednonocnej przygodzie rodzi się jego córka, a on znajduje dla niej nianię po śmierci matki. Kiedy spotyka Lori, odkrywa, że jest ona jego partnerką i przysięga chronić ją przed swoimi wrogami.

Oboje nie mogą powstrzymać natychmiastowego przyciągania między nimi. Lori, która uważa, że nie zasługuje na miłość, nie potrafi wyjaśnić, dlaczego potężny miliarder jest nią zainteresowany, a Gabriel, który jest nią całkowicie zauroczony, nie wie, jak być całkowicie szczerym z Lori na temat tego, że jest wilkołakiem.

Los połączył ich razem i teraz muszą walczyć o swoją miłość, wśród konfliktów między watahami i tajemnic, które skrywa przeszłość Lori.

Czy ich miłość przetrwa?

Rozdział 1

Dziecko nadchodziło.

To wszystko było takie dziwne. Została przewieziona do szpitala po upadku. Lekarze i pielęgniarki otoczyli ją, podczas gdy ona cierpiała niewyobrażalny ból. Dziecko nadchodziło. To była jedyna myśl, którą mogła zebrać.

Dziecko nadchodziło.

Dlaczego? Jak?

Miała jeszcze trzy tygodnie. Trzy tygodnie! Ale Jared musiał się pojawić i wszystko zepsuć, jak zawsze.

Państwo Fuller musieli przybiec, gdy usłyszeli wiadomość. Pomiędzy byciem na środkach przeciwbólowych a niewyobrażalnym bólem, który odczuwała, słyszała ich głosy, odległe, zmartwione. Ciągle pytali o dziecko, nie o nią.

Nie wiedziała, co się stało, wszystko było zamglone. To było miłosierdzie, to wiedziała Lori. To było miłosierdzie, że los postanowił wymazać jej pamięć.

Bo nie byłaby w stanie tego znieść.


Obudziła się następnego ranka, światła w jej szpitalnym pokoju były jasne, niemal oślepiające. Zajęło jej chwilę, zanim przyzwyczaiła oczy do światła. Kiedy w końcu się przyzwyczaiła, zobaczyła, że w jej pokoju nie było ani jednej duszy. Nikogo.

Nie spodziewała się nikogo. Państwo Fuller też nie, byliby zbyt podekscytowani swoim nowym dzieckiem. Mieliby pełne ręce roboty.

Próbowała poruszyć rękami, ale była obolała na całym ciele. Tak bardzo obolała.

Boże, jak to boli. Pomyślała, zamykając oczy z bólu. Nie wiedziała, jak długo miała zamknięte oczy, próbując zasnąć, żeby pozbyć się bólu.

Na szczęście, chwilę później weszła ciemnowłosa pielęgniarka.

"Obudziłaś się. To dobrze."

Powiedziała, a Lori próbowała mówić, ale jej gardło było tak suche i szorstkie. Próbowała sięgnąć po butelkę wody na stoliku nocnym, ale ten prosty ruch sprawił jej ogromny ból.

"Nie martw się. Ja ci to podam."

Pielęgniarka powiedziała, biorąc butelkę wody.

Nalała wodę do małego plastikowego kubka obok jej stolika nocnego i dostosowała łóżko Lori, żeby mogła usiąść i pić.

Lori wzięła dwa łyki i przestała.

"Co się stało?"

Zapytała, rozglądając się.

"Zemdlałaś zaraz po cesarskim cięciu. Wszyscy byli zmartwieni i przestraszeni. Lekarz myślał, że nie przeżyjesz."

Pielęgniarka powiedziała, odkładając kubek na stolik nocny. Sprawdziła jej parametry życiowe, notując coś na swoim notatniku.

"Pamiętasz, co się stało?"

Zapytała pielęgniarka, a Lori pokręciła głową.

"Nie mogę sobie przypomnieć. Pamiętam tylko, że tu przyszłam... i ból..."

Powiedziała, a pielęgniarka skinęła głową.

"Tak. Byłaś w dużym bólu."

W tym momencie wszedł lekarz, był wysoki, łysiejący i miał okulary. Lori wydawało się, że wygląda znajomo. Musiała go widzieć, kiedy przyjechała do szpitala.

"Dzień dobry, pani Wyatt. Jak się pani czuje?"

Zapytał, a Lori wzruszyła ramionami.

"Nie wiem, jak się czuję, jestem obolała na całym ciele. Boli mnie."

Powiedziała, a lekarz spojrzał na pielęgniarkę. Wymienili spojrzenia, których nie rozumiała.

"Pani Wyatt, była pani w bardzo krytycznym stanie, kiedy została pani przywieziona wczoraj wieczorem."

Lori skinęła głową. Oczywiście, że była, zaczęła przedwczesny poród.

"Przygotowaliśmy panią do nagłego cesarskiego cięcia. Operacja się udała. Niestety, dziecko zmarło, według naszych raportów było w stresie i miało również anomalię oddechową."

Lori zamilkła.

Dziecko nie przeżyło?!

Co?!

"Co?"

Powiedziała cicho, a lekarz westchnął.

"Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale nie miał dużych szans od samego początku, podejrzewaliśmy to, kiedy zaczęła pani przedwczesny poród."

Lekarz dodał, a Lori jęknęła. Dźwięk, który wydobył się z jej ust, nie był ludzki. Nawet nie brzmiał, jakby pochodził od niej.

"Gdzie on teraz jest?"

Zapytała, a lekarz westchnął.

"Pan i pani Fuller przyszli po jego ciało. Przynieśli dokumenty, które pokazywały, że zrzekła się pani praw do bycia jego matką."

Nie mogli nawet poczekać?!

Albo pozwolić jej go zobaczyć?

"Ale! Ale! Nawet go nie widziałam! Nie pozwolili mi go zobaczyć!!!"

Krzyknęła, a lekarz i pielęgniarka znowu wymienili milczące spojrzenia.

"Pani Wyatt, była pani nieprzytomna przez długi czas i prawnie mieli pełne prawo do odebrania jego ciała."

Lori zaczęła się poruszać w łóżku, ignorując oślepiający ból.

"Gdzie on jest? Gdzie on teraz jest?! Chcę zobaczyć mojego syna!"

Krzyknęła, stawiając jedną nogę na zimnej marmurowej podłodze, sam ruch sprawił jej ogromny ból, ale zdołała to zrobić.

Pielęgniarka podbiegła do niej, jej silne ramiona powstrzymały Lori i próbowały zaciągnąć ją z powrotem do łóżka.

"Nie możesz się teraz ruszać, pani Wyatt, nie jest pani jeszcze wystarczająco silna!"

Podeszła bliżej do Lori, a Lori z całej siły odepchnęła jej rękę.

Lekarz spojrzał na pielęgniarkę.

"Uspokój ją. Musi odpocząć."

Powiedział, wychodząc z pokoju.

W tym momencie wbiegła inna pielęgniarka, Lori wciąż płakała, krzyczała i odpychała pielęgniarkę. Druga pielęgniarka wbiegła i przytrzymała ją. W mniej niż minutę Lori poczuła senność i wszystko zniknęło.


Gabriel Caine chodził po korytarzach oddziału szpitalnego, był zdenerwowany, trochę przestraszony i trochę zły. Suzie była szalona. Bardzo szalona. Nie powiedziała mu, że zaczyna rodzić. Miała jeszcze kilka dni, myślał, że jest bezpieczna.

Specjalnie powiedział jej, żeby zadzwoniła, jeśli poczuje, że dziecko nadchodzi, bo czuł się wystarczająco winny, zostawiając ją samą, gdy dziecko było tak blisko narodzin. Niestety, postanowiła go nie słuchać.

Był w Nowym Jorku, kiedy zadzwoniła Grace.

Pośpiesznie wrócił z Nowego Jorku do domu. Dotarł tam najszybciej, jak mógł, dotarł na czas, dziecko było w drodze, ale jeszcze się nie urodziło.

Był zmartwiony, jego wataha również była zmartwiona, szczerze mówiąc.

Chociaż on i Suzie byli trochę więcej niż obcymi, nadal się o nią troszczył, na swój sposób.

Gabriel poznał Suzie na corocznej konwencji Alfa, która odbywała się w Kanadzie. Była częścią innej watahy, mniejszej watahy, ale przez całą noc na przyjęciu robiła do niego maślane oczy. Nie znał jej, nie wiedział o niej wiele, tylko tyle, że była wilkołakiem, choć wilkołakiem niższej rangi.

Planował zachowywać się najlepiej, jak potrafił, więc ignorował wszystkie jej zaloty, ale dogoniła go później w barze, do którego poszedł po zakończeniu przyjęcia, i oboje dużo pili, a potem wylądowali w hotelowym pokoju.

Obudził się następnego dnia, nagi i już żałował swoich działań. Wyszedł z pokoju hotelowego, zanim się obudziła, zostawiając trochę pieniędzy na stoliku nocnym, żeby mogła wrócić do domu.

Nawet nie zostawił jej numeru, pod który mogłaby zadzwonić.

Trzy miesiące później, Gabriel wrócił z biegu, kiedy jego beta podał mu telefon, twierdząc, że ma pilny telefon od nieznajomej kobiety o imieniu Suzie. Do tego czasu zapomniał już o niej, ale odebrał telefon z grzeczności.

Suzie twierdziła, że jest w ciąży, i na początku był wściekły, ale potem się uspokoił. Zapłacił za jej lot do Denver i kazał jej zrobić test DNA.

Wynik był pozytywny, dziecko było jego. Suzie stanowczo protestowała, żeby je zatrzymać, Gabriel się zgodził, nie miał innych zamiarów.

Oczywiście był lekko rozczarowany sobą. Rzadko się zdarzało, żeby alfa jednej z najbardziej prestiżowych watah na świecie miał nieślubne dziecko. Nawet jego własna rodzina była zaskoczona.

Suzie szybko się wprowadziła, nie miał z tym problemu, tylko dał jej do zrozumienia, gdzie jest jej miejsce. Tak, była matką jego dziecka, ale nigdy nie będzie jego partnerką ani jego Luną, te pozycje pozostawały nieobsadzone, dopóki nie pojawi się jego partnerka.

Suzie miała tendencję do ignorowania tego i próbowała rządzić jego betami, ale tolerował jej nadmiary, bo była matką jego dziecka.

Wyjechał na krótko w podróż służbową, tylko po to, żeby otrzymać przerażający telefon, że zaczęła rodzić.

Lekarz wyszedł z sali operacyjnej, idąc szybko, zdejmując zakrwawione rękawiczki.

Miał ponury wyraz twarzy, jego serce biło szybko.

"Panie Caine... Przykro mi."

Gabriel zacisnął szczękę, przygotowując się na wiadomość.

"Straciliśmy matkę. Ale ma pan piękną córeczkę."

Chociaż czuł się z tego powodu winny, trochę jego napięcia zniknęło po usłyszeniu ostatniej części.

"Pani Garcia miała zatrzymanie akcji serca zaraz po porodzie, nie mieliśmy pojęcia o jej historii medycznej, gdybyśmy wiedzieli, moglibyśmy ją uratować."

Gabriel skinął głową, wciąż nie wiedząc, co powiedzieć.

"Czy mogę teraz zobaczyć moją córkę?"

Zapytał, a lekarz skinął głową.

Wkrótce potem pielęgniarka wyjechała z sali operacyjnej, wioząc dziecko, a Gabriel podszedł, żeby spojrzeć.

Płakała, krzyczała wniebogłosy, a serce Gabriela pękło na ten dźwięk. Na ten przenikliwy głos.

Jego córka miała dorastać bez matki.

Miała dorastać bez Suzie.

Gdzieś w sercu Gabriel czuł, że już ją zawiódł.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.6k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

420.6k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."