
Niania Alfy.
Fireheart. · W trakcie · 163.2k słów
Wstęp
Lori Wyatt, nieśmiała, złamana dwudziestodwuletnia dziewczyna z mroczną przeszłością, dostaje ofertę życia, gdy zostaje poproszona o bycie nianią noworodka, który stracił matkę przy porodzie. Lori przyjmuje propozycję, chętna, by uciec od swojej przeszłości.
Gabriel Caine jest Alfą szanowanego stada Moon Fang oraz prezesem Caine Inc. Po pijackiej jednorazowej przygodzie rodzi się jego córka, a on znajduje jej nianię po śmierci matki. Kiedy spotyka Lori, odkrywa, że jest ona jego partnerką i przysięga chronić ją przed swoimi wrogami.
Oboje nie mogą powstrzymać natychmiastowego przyciągania między nimi. Lori, która wierzy, że nie zasługuje na miłość, nie potrafi wyjaśnić, dlaczego potężny miliarder jest nią zainteresowany, a Gabriel, całkowicie zauroczony nią, nie wie, jak być całkowicie szczerym z Lori na temat jego bycia wilkołakiem.
Los ich połączył i teraz razem muszą walczyć o swoją miłość, wśród konfliktów między stadami i tajemnic, które skrywa przeszłość Lori.
Czy ich miłość przetrwa?
Rozdział 1
Dziecko nadchodziło.
To wszystko było takie dziwne. Została przewieziona do szpitala po upadku. Lekarze i pielęgniarki otoczyli ją, podczas gdy ona cierpiała niewyobrażalny ból. Dziecko nadchodziło. To była jedyna myśl, którą mogła z siebie wydobyć.
Dziecko nadchodziło.
Dlaczego? Jak?
Miała jeszcze trzy tygodnie. Trzy tygodnie! Ale Jared musiał się pojawić i wszystko zepsuć, jak zawsze.
Pan i Pani Fuller musieli przybyć, kiedy usłyszeli wiadomość, między narkotykami a niewyobrażalnym bólem, który odczuwała, słyszała ich głosy, odległe, zaniepokojone. Ciągle pytali o dziecko, nie o nią.
Nie wiedziała, co się stało, wszystko było zamglone. To była łaska, to Lori wiedziała. To była łaska, że los postanowił wymazać jej pamięć.
Bo nie byłaby w stanie tego znieść.
Obudziła się następnego ranka, światła w jej szpitalnym pokoju były jasne, prawie oślepiające. Zajęło jej chwilę, zanim jej oczy przyzwyczaiły się do światła. Kiedy jej oczy wreszcie się przyzwyczaiły, zobaczyła, że w jej pokoju nie było ani jednej duszy. Nikogo.
Nie spodziewała się nikogo. Pan i Pani Fuller też nie, byliby zbyt zajęci nowym dzieckiem. Mieliby pełne ręce roboty.
Próbowała poruszyć ramionami, ale była obolała na całym ciele. Tak obolała.
Boże, jak to boli. Pomyślała, zamykając oczy z bólu. Nie wiedziała, jak długo miała zamknięte oczy, zmuszając się do snu, tylko po to, aby pozbyć się bólu.
Na szczęście, chwilę później weszła ciemnowłosa pielęgniarka.
"Obudziłaś się. To dobrze."
Powiedziała, a Lori próbowała mówić, ale jej gardło było tak suche i drapieżne. Próbowała sięgnąć do szafki nocnej, gdzie była butelka wody, ale prosty ruch sprawił jej ogromny ból.
"Nie martw się. Podam ci ją."
Powiedziała pielęgniarka, biorąc butelkę wody.
Nalała wodę do małego plastikowego kubka obok jej szafki nocnej i dostosowała łóżko Lori, aby mogła usiąść i napić się.
Lori wzięła dwa łyki i zatrzymała się.
"Co się stało?"
Zapytała, rozglądając się.
"Zemdlałaś zaraz po cesarskim cięciu. Wszyscy byli przerażeni i zaniepokojeni. Lekarz myślał, że nie przeżyjesz."
Powiedziała pielęgniarka, odkładając kubek z powrotem na szafkę nocną. Sprawdziła jej parametry życiowe, zapisując je na notatniku.
"Pamiętasz, co się stało?"
Zapytała pielęgniarka, a Lori pokręciła głową.
"Nie mogę sobie przypomnieć. Pamiętam tylko, że przyszłam tutaj... i ból..."
Powiedziała, a pielęgniarka skinęła głową.
"Tak. Byłaś w ogromnym bólu."
W tej chwili wszedł lekarz, był wysoki, łysiejący i miał okulary, Lori miała wrażenie, że wygląda znajomo. Musiała go widzieć, kiedy przybyła do szpitala.
"Dzień dobry, pani Wyatt. Jak się pani czuje?"
Zapytał, a Lori wzruszyła ramionami.
"Nie wiem, jak się czuć, jestem obolała na całym ciele. Boli mnie."
Powiedziała, a lekarz spojrzał na pielęgniarkę. Wymienili spojrzenie, o którym nic nie wiedziała.
"Pani Wyatt, była pani w bardzo krytycznym stanie, kiedy została pani przewieziona wczoraj wieczorem."
Lori skinęła głową. Oczywiście, że była, miała przedwczesny poród.
"Przygotowaliśmy panią na awaryjne cesarskie cięcie. Operacja była udana. Niestety, dziecko zmarło, według naszych raportów było w stresie i miało również anomalie oddechowe."
Lori zamilkła.
Dziecko nie przeżyło?!
Co?!
"Co?"
Powiedziała cicho, a lekarz westchnął.
"Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale nie miało zbyt dużych szans od samego początku, podejrzewaliśmy to, kiedy zaczęła pani przedwczesny poród."
Dodał lekarz, a Lori jęknęła. Dźwięk, który wydobył się z jej ust, nie był ludzki. Nie brzmiał nawet jakby pochodził od niej.
"Gdzie on teraz jest?"
Zapytała, a lekarz westchnął.
"Pan i Pani Fuller przyszli po jego ciało. Przynieśli dokumenty, które pokazywały, że zrzekła się pani praw do bycia jego matką."
Nie mogli nawet poczekać?!
Albo pozwolić jej go zobaczyć?
"Ale! Ale! Nawet go nie widziałam! Nie pozwolili mi go zobaczyć!!!"
Zawołała, a lekarz i pielęgniarka wymienili ciche spojrzenia ponownie.
"Pani Wyatt, była pani nieprzytomna przez długi czas i prawnie mieli pełne prawo do odebrania jego ciała."
Lori zaczęła się ruszać w łóżku, ignorując oślepiający ból.
"Gdzie on jest? Gdzie on teraz jest?! Chcę zobaczyć mojego syna!"
Krzyknęła, stawiając jedną nogę na zimnej marmurowej podłodze, sam ruch sprawiał jej ogromny ból, ale zdołała go znieść.
Pielęgniarka podbiegła do niej, jej silne ramiona obezwładniały ją i próbowały przeciągnąć z powrotem na łóżko.
"Nie możesz się teraz ruszać, pani Wyatt, nie jesteś jeszcze wystarczająco silna!"
Podeszła blisko do Lori, a Lori z całych sił odtrąciła jej rękę.
Lekarz rzucił pielęgniarce jedno spojrzenie.
"Uspokójcie ją. Musi odpocząć."
Powiedział, wychodząc z pokoju.
W tym momencie wbiegła kolejna pielęgniarka, Lori nadal płakała, krzyczała i odpychała pielęgniarkę. Druga pielęgniarka podbiegła i przygwoździła ją. Po mniej niż minucie Lori poczuła senność i wszystko stało się czarne.
Gabriel Caine krążył po korytarzach oddziału szpitalnego, był zdenerwowany, trochę przestraszony i trochę zły. Suzie była szalona. Bardzo szalona. Nie powiedziała mu, że zaczyna rodzić. Termin miała za kilka dni, myślał, że jest bezpieczna.
Specjalnie powiedział jej, żeby zadzwoniła, jeśli poczuje, że dziecko nadchodzi, bo czuł się wystarczająco winny, zostawiając ją samą, gdy dziecko było tak blisko narodzin. Niestety, zdecydowała się go nie słuchać.
Był w Nowym Jorku, kiedy zadzwoniła Grace.
Pędził z Nowego Jorku do domu. Dotarł tak szybko, jak mógł, przybył na czas, dziecko było w drodze, ale jeszcze się nie urodziło.
Martwił się, jego wataha była równie zaniepokojona, szczerze mówiąc.
Choć on i Suzie byli trochę więcej niż nieznajomymi, wciąż się o nią troszczył, na swój sposób.
Gabriel poznał Suzie na corocznej konwencji Alfów, która odbyła się w Kanadzie. Była częścią innej watahy, mniejszej watahy, ale przez całą noc na przyjęciu robiła do niego maślane oczy. Nie znał jej, nie wiedział o niej wiele, tylko to, że była wilkołakiem, choć wilkołakiem niższej rangi.
Planował zachować się najlepiej, jak potrafi, więc ignorował wszystkie jej zaloty, ale później spotkała go w barze, do którego poszedł po zakończeniu przyjęcia, i oboje dużo pili, a skończyli w hotelowym pokoju.
Obudził się następnego dnia, nagi i już żałując swoich działań. Opuszczając pokój hotelowy, zanim ona się obudziła, zostawił trochę pieniędzy na nocnym stoliku, żeby mogła wrócić do domu.
Nie zostawił nawet numeru, pod który mogłaby zadzwonić.
Trzy miesiące później, Gabriel wrócił z biegu, kiedy jego beta podał mu telefon, twierdząc, że ma pilny telefon od dziwnej kobiety imieniem Suzie. Zapomniał już o niej wtedy, ale odebrał telefon z grzeczności.
Suzie twierdziła, że jest w ciąży, a na początku był oburzony, ale potem się uspokoił. Zapłacił za jej lot do Denver i kazał jej zrobić test DNA.
Wynik był pozytywny, dziecko było jego. Suzie stanowczo protestowała, żeby je zatrzymać, Gabriel się zgodził, nie miał innych zamiarów.
Oczywiście był lekko rozczarowany sobą. Rzadko się zdarzało, żeby alfa jednej z najbardziej prestiżowych watah na świecie miał nieślubne dziecko. Nawet jego własna rodzina była zaskoczona.
Suzie szybko się wprowadziła, nie miał z tym problemu, tylko dał jej do zrozumienia, gdzie jest jej miejsce. Tak, była matką jego dziecka, ale nigdy nie będzie jego partnerką ani Luną, te pozycje pozostaną nieobsadzone, dopóki nie pojawi się jego prawdziwa partnerka.
Suzie ignorowała to i próbowała rządzić jego betami, ale tolerował jej nadmiar, ponieważ była matką jego dziecka.
Wyjechał na krótko, na wyjazd służbowy, tylko po to, by otrzymać przerażający telefon, że zaczęła rodzić.
Lekarz wyszedł z sali operacyjnej, szybko zdejmując krwawe rękawiczki.
Miał ponury wyraz twarzy, jego serce biło szybko.
"Pan Caine... Przykro mi."
Gabriel zacisnął szczęki, przygotowując się na wiadomość.
"Straciliśmy matkę. Ale ma pan piękną córeczkę."
Choć czuł się z tego powodu winny, trochę jego napięcia ulotniło się po usłyszeniu ostatniej części.
"Pani Garcia miała zatrzymanie akcji serca zaraz po porodzie, nie mieliśmy pojęcia o jej historii medycznej, gdybyśmy wiedzieli, moglibyśmy ją uratować."
Gabriel skinął głową, wciąż nie wiedząc, co powiedzieć.
"Mogę teraz zobaczyć moją córkę?"
Zapytał, a lekarz skinął głową.
Wkrótce potem pielęgniarka wyszła, pchając wózek z dzieckiem z sali operacyjnej, a Gabriel podszedł, żeby spojrzeć.
Płakała, krzyczała jakby wściekła, a serce Gabriela pękło na dźwięk jej głosu. Na jej przeraźliwy krzyk.
Jego córka miała dorastać bez matki.
Miała dorastać bez Suzie.
Gdzieś w jego sercu, Gabriel czuł, że już ją zawiódł.
Ostatnie Rozdziały
#111 Rozdział bonusowy
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#110 Rozdział 110 - Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#109 Rozdział 109
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#108 Rozdział 108
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#107 Rozdział 107
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#106 Rozdział 106
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#105 Rozdział 105
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#104 Rozdział 104
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#103 Rozdział 103
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025#102 Rozdział 102
Ostatnia Aktualizacja: 9/2/2025
Może Ci się spodobać 😍
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem
To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.
Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.












