
Niania dla Szefa Mafii
Page Hunter · Zakończone · 160.5k słów
Wstęp
Zatrudnia młodą Wiktorię do opieki nad swoim synem. Po jednej pijanej nocy razem, ona zachodzi z nim w ciążę.
Ich życie jest teraz splecione i kończą w bezmiłosnym małżeństwie. Ona znajduje pocieszenie w ramionach innego.
Przeczytaj, aby dowiedzieć się, co się stanie, gdy niania i żona szefa mafii sprowadzi wroga prosto pod ich drzwi.
Rozdział 1
Niania dla mafijnego bossa
Rozdział 1
Victoria.
(Grzmoty i milion myśli.)
Grzmoty ryknęły i zniszczyły ziemię, gdy padało jak z cebra.
Leżałam zwinięta na moim zużytym materacu, łzy plamiły moją podartą poduszkę. Właśnie straciłam kolejną pracę.
Kolejny grzmot i wyskoczyłam z łóżka, biegnąc do odległego kąta mojego maleńkiego pokoju, z rękoma zakrywającymi uszy. Nie lubiłam grzmotów.
Pozostałam zwinięta w kłębek, płacząc, aż grzmoty ucichły. Burza wydawała się skończyć, ale nie burza we mnie.
Leżąc zwinięta, z lewą ręką na czole, a prawą bawiąc się dziurą w mojej zużytej nocnej sukni, milion myśli przelatywało przez mój umysł. Życie było naprawdę okrutne, pomyślałam. Nic nie szło po mojej myśli.
Siedziałam tam przez coś, co wydawało się godzinami, aż zebrałam siły, by zrobić to, co muszę.
Wstałam i powoli, niepewnie, skierowałam się do mojego maleńkiego kącika kuchennego, który nie można nazwać kuchnią.
Gdy moje stopy weszły do tego miejsca, dobrze się rozejrzałam, mając na uwadze, że to będzie ostatni raz, kiedy zobaczę przestrzeń, którą pokochałam, niezależnie od jej rozmiaru.
Chwyciłam kuchenny nóż drżącą ręką, wypuszczając dużą ilość powietrza z napiętego ciała.
Wróciłam do mojego pokoju, zamykając za sobą skrzypiące drzwi. Mentalnie przygotowywałam się na ból.
Podniosłam moje ciężkie, smutne oceaniczne oczy na figurkę Matki Boskiej, umieszczoną starannie na moim stoliku do czytania, obok moich ulubionych książek.
"Przebacz mi, Matko, nie mam siły ani woli, by dalej iść, straciłam wszystko, moje serce jest ciężkie, a moja dusza rozbita. Przyjmij moją duszę, o czysta dziewico." Zakończyłam, gdy samotna łza spłynęła z moich pięknych, smutnych oczu.
Moja uwaga wróciła do noża w mojej ręce. Chwyciłam go obiema rękami, podniosłam nad głowę i zamknęłam oczy.
Wzięłam głęboki oddech, wiedząc, że to, co zamierzałam zrobić, nie będzie łatwe.
Zanim zdążyłam wbić nóż w brzuch...
!DING!
Otworzyłam oczy w mgnieniu oka, patrząc na teraz rozświetlony ekran mojego telefonu.
Nieświadomie nóż wypadł z moich rąk, gdy podeszłam do łóżka.
Podniosłam telefon i przeczytałam powiadomienie na ekranie.
"MILIARDER ALESSANDRO ROSSI POTWIERDZA ROZSTANIE Z ŻONĄ SUPERMODELKĄ, ROBERTĄ ROSSI."
Parsknęłam niedowierzaniem na wiadomość. Wpatrywałam się intensywnie w zdjęcie mężczyzny wyświetlone na ekranie mojego telefonu. Oszałamiająco przystojny mężczyzna.
Podświadomie przejechałam smukłymi palcami po jego rysach. Grecki bóg w ludzkiej formie.
Nie wiedziałam, jak długo wpatrywałam się w jego zdjęcie, a on patrzył prosto w moją zmartwioną duszę.
Oderwawszy się od kompulsywnego spojrzenia, strząsnęłam uczucia wirujące we mnie, rzucając telefon na łóżko.
Niewiarygodne! Ledwie dwa lata po ślubie, a już się rozstają.
Problemy bogatych ludzi. Zastanawiałam się, czy bogaci ludzie naprawdę znajdują prawdziwą miłość w życiu. Gdybym kiedykolwiek zbliżyła się do takiego mężczyzny jak Alessandro, pomyślałam, trzymałabym go mocno i nigdy nie puściła. Wydawał się być porządnym i miłym człowiekiem, mimo że nigdy nie uśmiechał się na zdjęciach, tylko lekko się uśmiechał. Tylko szalona kobieta mogłaby go puścić.
Cóż, to nie był mój problem.
Wstałam, zapominając o moim wcześniejszym wyroku śmierci, który sama sobie wydałam, i skierowałam się do mojego małego łazienki.
Włączyłam kran i poczułam, jak ciepła woda spływa z moich blond nieprzyciętych włosów na nagie plecy. Tego potrzebowałam.
Położyłam obie dłonie na ścianie łazienki, pozwalając, aby strumień wody spływał po moich plecach. To było przyjemne.
Zanim zakręciłam kran i wyszłam spod prysznica, przemyślałam milion myśli. Nie mogłam sobie teraz pozwolić na wysoki rachunek za wodę. Byłam bez pracy i bez grosza.
Wyszłam z łazienki nago, osuszając ciało ręcznikiem. Mieszkałam sama, więc zawsze byłam tylko ja. Poza tym, to było dla mnie nawykiem. Moje najlepsze przyjaciółki odwiedzały mnie często, ale nie dziś.
Przetrząsałam szafę w poszukiwaniu stroju do biegania, potrzebowałam biegu, żeby oczyścić głowę i myśleć pozytywnie. Zakładając strój do ćwiczeń, usiadłam na łóżku, wiążąc sznurowadła, gdy zadzwonił telefon.
Na ekranie pojawiło się „KOCHANIE”. To była jedna z moich najlepszych przyjaciółek, Grace. Kochanie było przezwiskiem, które nasza trójka przyjęła w liceum. Victoria, Grace i Daniel.
„Kochanie,” powiedziała Grace powoli przez telefon.
„Hej,” odpowiedziałam, mocno trzymając telefon przy uchu i prawym ramieniu, kontynuując to, co robiłam.
„Co się stało, Victoria, słyszałam, że zwolnili cię za nieprzyzwoite zachowanie”.
Pracowałam w centrum handlowym z Grace. Nasz żonaty szef Ronald miał na mnie oko.
„Nie wierzę, że rozgłosił to kłamstwo również wśród was”.
Powiedziałam, opadając na łóżko, z prawą ręką leniwie przewieszoną nad oczami, a lewą mocno trzymając telefon przy uchu.
„Co naprawdę się stało, Vicks, co zrobiłaś, jak to się stało?”. Skarciła mnie jak matka.
„Pan Ronald obmacywał mnie bez mojej zgody, a ja go spoliczkowałam, to wszystko”. Wzdrygnęłam się, przypominając sobie to obrzydliwe doświadczenie.
„Powinnaś to zignorować, Vicks, zobacz teraz, jesteś bez pracy i bez grosza”.
Łzy napłynęły mi do oczu na słowa mojej najlepszej przyjaciółki. Nie mogłam uwierzyć, że powiedziałaby mi, żeby zachować spokój, gdy ktoś mnie wykorzystuje.
„Nie, Grace! Nie, nie masz prawa mówić mi, jak powinnam się czuć lub jak powinnam reagować, ty, z wszystkich ludzi, powinnaś wiedzieć, przez co przeszłam. Grace, nie mogę niczego zrobić dobrze w moim życiu! Tonę w długach, właśnie straciłam ojca, moja matka jest narkomanką, która uciekła z chłopakiem gdzieś, gdzie Bóg wie, mój czynsz jest zaległy, jedzenie prawdopodobnie nie starczy do weekendu, właśnie mnie zwolnili i upokorzyli!”. Wybuchłam na Grace, mówiąc ostatnią część, pociągając nosem.
Próbowałam wytrzeć łzy wierzchem dłoni. Życie musi mnie naprawdę nienawidzić.
„Przepraszam, kochanie, proszę, wybacz mi. Zapomniałam, ile masz na głowie”. Brzmiała przepraszająco.
„W porządku, Grace, może lepiej będzie, jeśli mnie nie będzie. Świat mnie nie lubi”.
„Nie mów tak, Victoria! Kocham cię i potrzebuję cię tutaj. Pomogę ci znaleźć pracę, kochanie. Razem przez to przejdziemy”.
„Dobra, muszę iść”.
Nie miałam teraz nastroju, musiałam oczyścić umysł i pomyśleć. Potrzebowałam biegu.
Chwytając telefon, wstałam z łóżka i ruszyłam do drzwi.
Moje stopy kopnęły coś i schyliłam się, żeby zobaczyć, co to było.
To był nóż, który zabrałam z kuchni.
Podniosłam go i ruszyłam do kuchni.
Odkładając go na miejsce, patrzyłam na niego przez chwilę dłużej.
Jedna myśl przebiegła przez moją głowę.
Bez dziwnej interwencji Alessandro Rossi wcześniej, prawdopodobnie już bym się zabiła.
To dziwne, jak ktoś, kto nie wie, że istniejesz, może być twoim zbawcą.
Nie wiedziałam, że nasze losy wkrótce się splecą.
Ostatnie Rozdziały
#110 Wyjdź za mnie, Victoria.
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#109 Kocham Go
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#108 Nie należy cię obwiniać
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#107 Amara Atena Rossi
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#106 Zadbaj o siebie
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#105 Nigdy nie spraw, by czuł się w ten sposób
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#104 Uderz ją i ktoś umiera
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#103 Ciężki w powietrzu
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#102 Mam rację, Bernard?
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025#101 Wycieczka na wyspę
Ostatnia Aktualizacja: 6/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Niewidzialna dla Swojego Prześladowcy
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.












