Nici Przeznaczenia

Nici Przeznaczenia

Kit Bryan · Zakończone · 340.4k słów

776
Gorące
1m
Wyświetlenia
51.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jestem zwykłym kelnerem, ale potrafię widzieć ludzkie przeznaczenie, w tym także Przemienionych.
Jak wszystkie dzieci, zostałem przetestowany pod kątem magii, gdy miałem zaledwie kilka dni. Ponieważ moja specyficzna linia krwi jest nieznana, a moja magia nie do zidentyfikowania, zostałem oznaczony delikatnym, wirującym wzorem wokół górnej części prawego ramienia.

Mam magię, tak jak wykazały testy, ale nigdy nie pasowała do żadnego znanego gatunku Magicznych.

Nie potrafię zionąć ogniem jak Przemieniony smok, ani rzucać klątw na ludzi, którzy mnie wkurzają, jak Czarownice. Nie umiem robić eliksirów jak Alchemik ani uwodzić ludzi jak Sukub. Nie chcę być niewdzięczny za moc, którą posiadam, jest interesująca i wszystko, ale naprawdę nie ma wielkiego znaczenia i większość czasu jest po prostu bezużyteczna. Moja specjalna umiejętność magiczna to zdolność widzenia nici przeznaczenia.

Większość życia jest dla mnie wystarczająco irytująca, a co nigdy mi nie przyszło do głowy, to że mój partner jest niegrzecznym, nadętym utrapieniem. Jest Alfą i bratem bliźniakiem mojego przyjaciela.

„Co ty robisz? To mój dom, nie możesz tak po prostu wchodzić!” Staram się utrzymać stanowczy ton, ale kiedy odwraca się i patrzy na mnie swoimi złotymi oczami, kurczę się. Jego spojrzenie jest wyniosłe i automatycznie spuszczam wzrok na podłogę, jak mam w zwyczaju. Potem zmuszam się, by znów spojrzeć w górę. Nie zauważa, że na niego patrzę, bo już odwrócił ode mnie wzrok. Jest niegrzeczny, odmawiam pokazania, że mnie przeraża, chociaż zdecydowanie tak jest. Rozgląda się i po zorientowaniu się, że jedyne miejsce do siedzenia to mały stolik z dwoma krzesłami, wskazuje na niego.

„Siadaj.” rozkazuje. Patrzę na niego gniewnie. Kim on jest, żeby tak mną rozkazywać? Jak ktoś tak nieznośny może być moją bratnią duszą? Może wciąż śnię. Szczypię się w ramię i moje oczy zachodzą łzami od ukłucia bólu.

Rozdział 1

Zatrzymuję się na chwilę, żeby poprawić niewygodny but na wysokim obcasie. Jest czarny, żeby pasował do mojego stroju kelnerki, który szczerze mówiąc, uważam za zbyt prowokacyjny jak na rzekomo ekskluzywną restaurację. Seks sprzedaje, jak sądzę, choć nigdy nie pozwoliłabym klientowi dotknąć mnie w taki sposób.

Borderline jest jednym z niewielu miejsc w mieście, które przyjmuje zarówno zwykłych klientów, jak i Magów, więc mimo długich godzin pracy, ledwo wystarczającej płacy i niewygodnego uniformu, jest to dla mnie idealne miejsce, bo jako jedna z niewielu mogę tam pracować, mimo że jestem oznaczona, ale nie posiadam żadnych praktycznych umiejętności magicznych.

Jak wszystkie dzieci, byłam testowana na obecność magii, gdy miałam zaledwie kilka dni. Ponieważ moja specyficzna linia krwi jest nieznana, a moja magia nie do zidentyfikowania, zostałam oznaczona delikatnym, wirującym wzorem wokół górnej części prawego ramienia. Chociaż etykietowanie każdego według jego gatunku może wydawać się niepokojące, w rzeczywistości ratuje wiele żyć. Większość gatunków ma słabości, których łatwiej uniknąć, jeśli nie są ci wpychane w twarz przez jakąś nieświadomą osobę, która nie ma pojęcia, jakie szkody może wyrządzić.

Nie wiem zbyt wiele o samych znakach, tylko tyle, że są one nakładane magicznie i że każdy je ma, chyba że jest w stu procentach normalnym człowiekiem. Normalni ludzie stanowią około pięćdziesięciu procent populacji w dużych miastach jak to.

Niektóre magię łatwo zidentyfikować. Zmiennokształtni dziedziczą swoje zdolności po rodzicach, więc od urodzenia mają na ramionach oznaczenia Zmiennokształtnych z różnymi znakami w zależności od ich indywidualnych gatunków. Czarownice i Czarodzieje również dziedziczą swoją moc po rodzicach i są łatwo rozpoznawalni. Ludzie tacy jak ja jednak są trudniejsi do sklasyfikowania.

Zostałam porzucona przed szpitalem dla istot magicznych, gdy miałam zaledwie kilka godzin. Po kilku dniach testów, które potwierdziły, że nie należę do żadnego znanego gatunku, ale faktycznie mam magię, zostałam oznaczona jako nieznana. To może brzmieć fajnie i tajemniczo, ale uwierz mi, tak nie jest. Ludzie i Magowie nie dogadują się zbyt dobrze. Żaden człowiek nie zaakceptuje mnie, bo jestem oznaczona jako Mag, a żaden Mag nie zaakceptuje mnie, bo nie pasuję do żadnej z ich grup.

Nie mogę nawet znaleźć innych nieznanych w tym mieście, ponieważ większość ludzi dostaje swoje znaki dostosowane, jak tylko są wystarczająco dorośli, aby samodzielnie zidentyfikować swoje moce. Moje życie nie jest takie łatwe. Mam magię, tak jak pokazały testy, ale nigdy nie pasowała do żadnego znanego gatunku Magów. Z tego powodu nie mogłam dostosować swojego znaku. To może nie byłby problem, gdyby moja magia była czymś dramatycznym i potężnym, co wzbudzałoby szacunek, ale tak nie jest.

Nie potrafię zionąć ogniem jak Smok Przemieniec, ani rzucać klątw na ludzi, którzy mnie wkurzają, jak Czarownice. Nie umiem robić mikstur jak Alchemik, ani uwodzić ludzi jak Sukub. Nie chcę być niewdzięczny za moc, którą posiadam, jest interesująca i w ogóle, ale naprawdę nie ma w sobie zbyt wiele siły i najczęściej jest po prostu bezużyteczna.

Moją specjalną magiczną umiejętnością jest zdolność widzenia nici losu. Gdy ludzie myślą o niciach losu, zawsze wyobrażają sobie czerwoną nić, która ma ich połączyć z przeznaczoną im bratnią duszą, bla bla bla. Tak, mogę je zobaczyć. Ale są też inne nici, w różnych kolorach i z różnymi znaczeniami.

Są niebieskie nici łączące ludzi, które wydają się oznaczać, że para jest przeznaczona, aby zostać przyjaciółmi. To nie znaczy, że nie będą mieli innych przyjaciół czy coś w tym stylu. Po prostu te konkretne osoby są przeznaczone, aby się spotkać i w końcu stać się bliskimi przyjaciółmi.

Inna nić to czarna. Ta pojawia się między ludźmi, którzy są przeznaczeni, aby być wrogami. Staram się unikać ludzi, którzy mają zbyt wiele tych nici. Jeśli ktoś ma wielu przeznaczonych wrogów, prawdopodobnie nie jest kimś, z kim chciałbym się zadawać.

Czasami napotykam inne nici, ale nie zawsze wiem, co oznaczają, a ponieważ nie mam dokładnie podręcznika z wykresami kolorów, nie mam pojęcia, jak to rozgryźć, chyba że planuję śledzić ludzi i ich przyjaciół, aby zrozumieć relacje między nimi.

Podejrzewam, że zielone nici są dla przeznaczonych relacji mentor/uczeń. Często widzę je łączące młodych ludzi ze starszymi, uczniów z nauczycielami lub dzieci z dziadkami. Jedyna inna nić, której jestem dość pewny, to biała. Rzadko widuję ludzi z białymi nićmi, a kiedy już, to zazwyczaj są to lekarze, strażacy lub inne osoby czyniące dobro. Moje najlepsze przypuszczenie jest takie, że są przeznaczeni, aby ratować ludzi, z którymi są połączeni białymi nićmi.

Widzę te nici nieustannie i jest to chaotyczny bałagan, wszystkie nici splątane wokół siebie. Czasami ludzie mylą swoje niebieskie nici z czerwonymi i kończą w związkach, które są skazane na niepowodzenie. Wiele osób ma tylko jedną lub dwie nici, a czasami żadnej. Nikt nigdy nie ma więcej niż jednej czerwonej nici. Jedna bratnia dusza na osobę, nie ma potrzeby być chciwym.

Moim zbawieniem jest fakt, że nie widzę nici między ludźmi, chyba że są do siebie dość blisko, powiedzmy kilka przecznic. Nie wiem, czy mogę zobaczyć swoje własne nici. Nigdy wcześniej ich nie widziałam, ale to nic nie znaczy. Może ich nie mam, a może nigdy nie byłam wystarczająco blisko nikogo, by moje nici były widoczne.

Jestem dość pewna, że każdy ma czerwoną nić, nawet jeśli jeszcze nie spotkał tej osoby. Mogę również powiedzieć, czy osoby, których los jest przewidywany przez nić, już się spotkały. Jeśli nić jest lekka i unosząca się jakby złapana w powiewie wiatru, wiem, że jeszcze się nie spotkali i nie zsolidaryzowali relacji. Jeśli jest bardziej solidna i napięta, wiem, że już się spotkali.

Może to brzmi jak fajna umiejętność. W rzeczywistości nie jest taka wspaniała. Los wie, co robi i nie potrzebuje mojej pomocy, więc w zasadzie mogę tylko obserwować nici i oceniać ludzi po cichu za rzeczy, o których nawet nie wiedzą, że istnieją. Poza tym, że jest dość bezużyteczna, jest również bardzo rozpraszająca.

Trudno jest zwracać uwagę na czyjąś twarz, kiedy jesteś zajęta patrzeniem na błyszczące nici wychodzące z ich serc, których nikt inny nie widzi. W większości staram się je ignorować. Jako że jestem trochę społecznym wyrzutkiem, większość ludzi nie stara się ze mną rozmawiać, kiedy mogą tego uniknąć. Z powodu nici mam trochę reputację marzycielki w pracy.

Rękawy mojego roboczego topu są długie, co zakrywa mój znak. Wirujące wzory na moim znaku mają reprezentować nici losu, są trzy: czerwona, czarna i biała. Znak jest właściwie całkiem ładny, ale nic nie może się równać z widzeniem prawdziwych nici. Mimo to, w pracy trzymam go zakryty i dopóki ludzie nie patrzą na mnie zbyt uważnie, zwykle mogę uchodzić za zwykłego człowieka, co sprawia, że obsługa ludzkich klientów jest znacznie łatwiejsza niż obsługa Magów, którzy mają tendencję do bycia wyniosłymi wobec ludzi.

Mam raczej bladą skórę i jestem dość przeciętna pod względem wzrostu i budowy. Moje włosy są proste i długie, sięgają poniżej talii. Mają ciemnoniebieski kolor, który większość ludzi uważa za farbowany, ale przy bliższym przyjrzeniu się widać, że nigdy nie mam odrostów ani niczego takiego, ponieważ to jest mój naturalny kolor włosów. Moje pasujące brwi są kolejnym dowodem.

Moje oczy są również niebieskie, ale są tak blade, że większość ludzi myśli, że są bezbarwne. Gdybym nie miał źrenic, prawdopodobnie wyglądałbym na całkowicie niewidomego. Sprawiają, że ludzie czują się nieswojo, ponieważ wyglądają trochę nienaturalnie. Z tego powodu rozwinąłem nawyk patrzenia na podłogę, gdy witam klientów. Może to być problem w ludzkim lokalu, ale w miejscu, gdzie przebywają Zmiennokształtni i inne Magie, jest to niemal oczekiwane jako sposób unikania konfrontacji lub walki o dominację.

Próbowałem nosić soczewki kontaktowe kilka miesięcy temu, ale okazały się zbyt niewygodne, poza tym ich utrzymanie byłoby dla mnie zbyt drogie. Chrząknięcie za mną wyrywa mnie z zamyślenia i prawie się potykam, obracając się na miejscu w moich wysokich obcasach. Zdecydowanie brakuje mi gracji, którą niektórzy Magowie są naturalnie obdarzeni.

Krzywię się lekko pod spojrzeniem mojego kierownika zmiany, Anthony'ego. Musiałem zatrzymać się dłużej, niż myślałem. Prostuję plecy, chwytam tacę z brudnymi naczyniami, którą odłożyłem minutę temu, i kontynuuję drogę do kuchni, aby wymienić ją na tacę z jedzeniem do dostarczenia do stolika numer dwadzieścia.

Właśnie stawiam ostatni kieliszek wina przed sabatem Czarownic, które są w trakcie swojego comiesięcznego "babskiego wieczoru", gdy po raz pierwszy zauważam niebieską nić delikatnie unoszącą się z mojej piersi. Potykam się z kieliszkiem i przypadkowo rozlewam trochę wina. Na szczęście Czarownice są już wystarczająco pijane, by nie zauważyć mojego błędu.

Dyskretnie wycieram rozlanie, zanim pośpiesznie odchodzę od ich stolika. Śledzę wzrokiem nić. Prowadzi ona na zewnątrz Borderline i na ulicę. Pragnę podążyć za nią i spotkać osobę, do której jest przywiązana. Z powodu mojego dziwnego znaku nigdy naprawdę nie miałem dobrych przyjaciół, przynajmniej nie od czasów dzieciństwa. Przeznaczony przyjaciel to właściwie spełnienie moich marzeń.

Przez chwilę rozważam porzucenie ostatnich kilku godzin mojej zmiany i pójście za nicią. Ale jest sobotni wieczór i jesteśmy dopiero w połowie wieczornego szczytu. Straciłbym pracę, której naprawdę potrzebuję. Biorę głęboki oddech i przypominam sobie, że nić oznacza przeznaczenie. Spotkam i zaprzyjaźnię się z tą osobą w końcu, nawet jeśli nie będę jej szukać.

Poddaję się czekaniu i mam nadzieję, że osoba nie każe mi długo na siebie czekać. Byłem samotny przez długi czas. Poza brakiem prawdziwych przyjaciół, nawet nie randkuję. Właściwie, pomysł jest śmieszny. Nawet gdyby ktoś chciał się ze mną umówić, widzę, że nie ma między nami czerwonej nici, co w zasadzie oznacza, że związek jest ostatecznie skazany na niepowodzenie. Co gorsza, widzę ich rzeczywistą czerwoną nić, co oznacza, że wiem, z kim powinni być.

Nie, randkowanie jest zdecydowanie niemożliwe. Będę musiał poczekać, aż pojawi się moja czerwona nić.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.6k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

332.1k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

316.8k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."