
Nie ma drugiej szansy, były mężu
amakaedmund18 · W trakcie · 266.6k słów
Wstęp
Potem dowiedziałam się, że zapłodnił inną kobietę, tę samą, która rzuciła go na studiach, gdy jego rodzina straciła wszystko. To prawie mnie zniszczyło. Ale zostałam. Powtarzałam sobie, że miłość jest tego warta.
Ale nic nie mogło mnie przygotować na dzień, kiedy zostawił naszą czteroletnią córkę samą w domu... żeby ją zobaczyć. A nasza mała dziewczynka zmarła.
Pochowałam swoje dziecko, a wraz z nią kobietę, którą kiedyś byłam.
Teraz żyję tylko dla jednego: zemsty.
On zabrał mi wszystko. Teraz zabiorę mu wszystko.
Jeszcze o tym nie wie... ale nie jestem tą samą kobietą, którą zostawił. I zanim skończę, będzie żałował, że mnie kiedykolwiek spotkał.
Rozdział 1
PERSPEKTYWA LAUREN
Wiedziałam, że dzisiejszy dzień się rozpadnie, ale usłyszenie tego od mojej córki pogorszyło sytuację.
„Mamo, myślisz, że tata znowu zapomniał?”
To pytanie uderzyło we mnie bardziej, niż się spodziewałam. Spojrzałam znad zlewu, gdzie płukałam miseczkę po płatkach Eleny. Jej głos był cichy, jakby już znała odpowiedź, ale chciała usłyszeć coś innego. Cokolwiek innego.
Wytarłam ręce w ręcznik kuchenny i weszłam do salonu. Tam siedziała, na brzegu kanapy w swojej różowej sukience, tej samej, którą wybrała dwa tygodnie temu specjalnie na dzisiaj. Jej nogi zwisały nad podłogą, a błyszczące czarne buty delikatnie stukały o kanapę.
„Nie, kochanie,” powiedziałam, starając się utrzymać głos w ryzach. „Tata po prostu... trochę się spóźnia, to wszystko. Mówił, że będzie przed piątą, pamiętasz?”
Spojrzała na zegar ścienny. Była już kwadrans po szóstej.
„Tak mówił też w zeszłym roku,” wymamrotała, jej oczy wędrowały w stronę okna. „I nigdy nie przyszedł.”
Przełknęłam gulę formującą się w gardle. Pamiętała. Nie miałam serca jej okłamać, ale też nie chciałam zniszczyć tej odrobiny nadziei, którą trzymała.
„Elena,” przykucnęłam obok niej, odgarniając luźny kosmyk włosów za jej ucho. „Wiem, że przegapił zeszły rok, ale obiecał, że tym razem to nadrobi. Może coś się stało w pracy. Dorosłe sprawy czasem są naprawdę... skomplikowane.”
Nie odpowiedziała. Po prostu dalej patrzyła za okno, jakby czekała na cud, który wjedzie na podjazd.
Wstałam i przetarłam dłonie o dżinsy, próbując zachować spokój. W środku płonęłam. Nie tylko z powodu dzisiejszego dnia, ale z powodu wszystkiego. Każdego przegapionego urodzin. Każdego zapomnianego szkolnego wydarzenia. Każdej nocy, kiedy Elena pytała mnie, gdzie jest tata, a ja musiałam udawać, że wiem.
Sięgnęłam po telefon i wybrałam numer Ethana, ale nie odbierał.
Zegar wybił 18:30 i już wiedziałam, że Ethan wróci późno. Twarz Eleny była już blada i wyglądała na zmęczoną od długiego siedzenia w tej samej pozycji. Nie było sensu, żeby dalej czekała na ojca, który nie potrafił dotrzymać obietnicy.
„Rosa,” zawołałam.
Służąca wychyliła głowę z korytarza.
„Tak, proszę pani?”
„Czy mogłabyś pomóc Elenie przebrać się w piżamę?”
Twarz Eleny opadła, ale nie protestowała. Po prostu zsunęła się z kanapy i poszła za Rosą na górę, wlokąc nogi.
Usiadłam, patrząc na pustą framugę drzwi. Cisza w domu wydawała się cięższa niż zwykle. Podniosłam telefon i sprawdziłam czas jeszcze raz. 18:47. Nadal żadnej wiadomości. Żadnego telefonu. Nic.
Wysłałam mu szybką wiadomość: „Ethan, gdzie jesteś? Elena czekała cały dzień. Obiecałeś.”
Nadal brak odpowiedzi.
Godziny mijały powoli. Siedziałam na kanapie, przeglądając te same stare zdjęcia w telefonie, te, na których wyglądaliśmy jak prawdziwa rodzina. Wtedy, gdy Ethan naprawdę się uśmiechał. Wtedy, gdy wracał do domu wcześnie. Wtedy, gdy patrzył na mnie jak na kogoś więcej niż tylko... tło.
O 20:20 Rosa zeszła na dół.
„Śpi, proszę pani. Nie tknęła swojego mleka.”
Kiwnęłam głową. „Dzięki, Rosa. Możesz odpocząć.”
Wspięłam się powoli po schodach, zaglądając do pokoju Eleny. Była skulona w łóżku, wciąż w sukience. Byłam pewna, że odmówiła zdjęcia jej. Jej ramiona obejmowały starego misia, którego Ethan jej podarował, gdy była niemowlęciem - jedna z nielicznych rzeczy, na które rzeczywiście się pojawił.
Podeszłam i delikatnie naciągnęłam na nią koc. Nawet się nie poruszyła.
„Wszystkiego najlepszego, kochanie,” szepnęłam, całując ją w czoło. „Przepraszam.”
Na dole czekałam. Zegar tykał, minęła 21, potem 22, a potem 23. Nawet nie zauważyłam, jak późno się zrobiło, dopóki liczby nie zmieniły się na 00:00.
Prawie nie usłyszałam, jak otwierały się drzwi wejściowe.
Wyskoczyłam, serce mi waliło. To był on.
Ethan wszedł do środka, jakby nic się nie stało. Płaszcz w jednej ręce, telefon w drugiej. Nawet nie wyglądał na zaskoczonego, że wciąż nie śpię.
„Gdzie do diabła byłeś?” powiedziałam, głos wysoki, ale drżący. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz podniosłam na niego głos, ale teraz nie obchodziło mnie, jak głośno mówię.
Mrugnął. „Mówiłem ci, ostatnio mam dużo na głowie w firmie.”
„Nie.” Podniosłam rękę. „Nie waż się tego znowu mówić.”
Westchnął, jakbym to ja była nierozsądna. „Lauren, miałem długi dzień, dobrze? Jestem zmęczony i naprawdę nie chcę teraz tego robić.”
„Nie. Nie możesz wejść tutaj i udawać, że nic się nie stało. Twoja córka siedziała w salonie, cała wystrojona, czekając na ciebie. Cały czas patrzyła na zegar, jakbyś miał zaraz wpaść przez drzwi z balonami i uściskami. A ty nie przyszedłeś.”
Coś mignęło na jego twarzy - może poczucie winy, może tylko dyskomfort. Ale to zauważyłam. Znałam ten wyraz. Zapomniał. Znowu. Tak jak rok temu.
„Mówiła ci każdego ranka przez ostatnie dwa tygodnie, że dzisiaj są jej urodziny. Odliczała dni na kalendarzu na lodówce. Mówiła o tym bez przerwy.”
„Byłem zajęty, Lauren.”
„Zajęty czym? Że nie mogłeś odebrać mojego telefonu ani odpowiedzieć na moje wiadomości? Prowadzisz własny biznes, Ethan. Sam ustalasz swój harmonogram. Mogłeś znaleźć czas, gdybyś chciał. Jeden dzień. Jeden cholerny dzień dla swojej córki.”
Odwrócił wzrok, szczęki zaciśnięte. „Nie będę tego robił.”
Odwrócił się, żeby przejść obok mnie, ale chwyciłam go za ramię, a on szybko się odwrócił. Poczułam delikatny zapach czegoś słodkiego i obcego - nie jego i na pewno nie mojego. Wtedy to zobaczyłam.
Delikatny różowy ślad szminki na kołnierzyku jego białej koszuli.
Szminka.
Patrzyłam na to. Świat wokół mnie na chwilę przygasł, cisza ryczała w moich uszach.
„Kim ona jest?” zapytałam, ledwo powyżej szeptu.
Ostatnie Rozdziały
#256 Rozdział 256 EPILOG
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#255 Rozdział 255 ROZDZIAŁ 0255
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#254 Rozdział 254 ROZDZIAŁ 0254
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#253 Rozdział 253 ROZDZIAŁ 0253
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#252 Rozdział 252 ROZDZIAŁ 0252
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#251 Rozdział 251 ROZDZIAŁ 0251
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#250 Rozdział 250 ROZDZIAŁ 0250
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#249 Rozdział 249 ROZDZIAŁ 0249
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#248 Rozdział 248 ROZDZIAŁ 0248
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026#247 Rozdział 247 ROZDZIAŁ 0247
Ostatnia Aktualizacja: 3/24/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki
"Co jest ze mną nie tak?
Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?
To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.
To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.
Przyzwyczaję się.
Muszę.
To brat mojego chłopaka.
To rodzina Tylera.
Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.
**
Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.
Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.
Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.
Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.
**
Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.
Rozpieszczonych.
Delikatnych.
A jednak—
Jednak.
Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.
Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.
Nie powinno mnie to obchodzić.
Nie obchodzi mnie to.
To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.
To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.
Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.
Szczególnie nie jej.
Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.
Ona nie jest moim problemem.
I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.
Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników












