Niechciana Luna Alfy

Niechciana Luna Alfy

Asher · W trakcie · 171.0k słów

888
Gorące
6.3k
Wyświetlenia
279
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Nie znała jego imienia. On nie znał jej twarzy. A jednak ją naznaczył — i teraz są małżeństwem.

W najgorszą noc swojego życia Aria Crowe popełnia jeden lekkomyślny błąd. Trafia do niewłaściwego pokoju hotelowego, prosto w ramiona nieznajomego, i budzi się z piętnem partnera, którego nie potrafi wyjaśnić, oraz z imieniem, którego nigdy nie poznała.

Nieznajomym jest Darius Langford. Król Alfa. Wdowiec. Najniebezpieczniejszy człowiek w świecie watah.

Odkąd obudził się sam, szuka kobiety, którą naznaczył. Starszyzna uważa, że traci rozum. Wataha myśli, że ma obsesję. A teraz wcisnęli mu żonę z kontraktu, której nie chce. Cichą, bezwilczą dziewczynę z rodziny Beta, która patrzy na niego, jakby był problemem do ogarnięcia.

Nie ma pojęcia, że to właśnie jej szuka.

Ona nie ma pojęcia, że w ogóle szukał.

Między nimi stoi przyrodnia siostra z intrygą, fałszywym piętnem partnera i planem, by odebrać Arii wszystko, czego ta nigdy nawet nie dostała szansy uznać za swoje.

Prawda wyjdzie na jaw. Jedyne pytanie brzmi, ile to będzie kosztować.

Rozdział 1

Perspektywa Arii

Wygładziłam materiał czerwonej sukienki chyba setny raz, wpatrując się w swoje odbicie w lustrze sięgającym od podłogi do sufitu. Opinała moje kształty w sposób, który wydawał mi się obcy, niemal jakbym bawiła się w przebieranki w czyimś cudzym życiu. Rzadko nosiłam sukienki. A właściwie wcale. Dżinsy i bluzy z kapturem były moim praktycznym strojem, pozwalały mi łatwo zniknąć w tle, tam, gdzie czułam się najbezpieczniej.

Ale ten wieczór był inny. Dziś obchodziliśmy trzecią rocznicę i chciałam zrobić Ethanowi niespodziankę. Chciałam czuć się dla niego piękna, tak jak on zawsze sprawiał, że czułam się dostrzeżona.

Odrobina tuszu do rzęs i błyszczyka do ust dopełniła całości. Makijaż też nie był w moim stylu, ale Lila nalegała podczas naszego wczorajszego lunchu.

— Aria, zaufaj mi — powiedziała wtedy, a jej oczy błyszczały tym figlarnym, wszystkowiedzącym blaskiem. — Zachowuje się dziwnie, bo się denerwuje. Założę się, że dziś ci się oświadczy. Jesteście razem od trzech lat, a on jest przyszłym Alfą. Już czas.

Jej słowa rozpaliły we mnie iskrę i przepędziły cienie wątpliwości, które ostatnio zaczęły się zakradać. Ethan był zdystansowany, to prawda, odsuwał się ode mnie, rzucając mgliste wymówki o obowiązkach wobec watahy. Ale oświadczyny? To miało sens. Musiało.

Chwyciłam torebkę i wyszłam, z sercem trzepoczącym w piersi. Droga do restauracji była krótka i szczerze mówiąc, wcale nie dała mi dość czasu, by się przygotować.

Nasze miejsce, La Lune, było eleganckie, z oświetlonymi świecami stolikami i widokiem na światła miasta migoczące niczym odległe gwiazdy. Przychodziliśmy tu co roku tego dnia, zgodnie z tradycją, która zaczęła się podczas naszego pierwszego niezręcznego wyjścia, kiedy on wciąż opłakiwał utraconą partnerkę. Byłam wtedy przy nim, cicha i cierpliwa, ofiarowując mu współczucie, które sama chciałabym otrzymać po śmierci mamy. I jakoś pośród swojego bólu dostrzegł mnie. Naprawdę dostrzegł. Dziewczynę bez wilka z rodziny Bety, tę, której wszyscy albo współczuli, albo ją ignorowali.

Zaparkowałam samochód i sprawdziłam telefon. Jeszcze żadnych wiadomości, ale to było w porządku. Ethan zawsze był punktualny, to nawyk wyniesiony ze szkolenia na Alfę. Weszłam do środka, a hostessa z uśmiechem zaprowadziła mnie do naszego zwykłego stolika przy oknie.

— Wyjątkowy wieczór? — zapytała, zauważając moją sukienkę.

Skinęłam głową, a na usta wypełzł nieśmiały uśmiech.

— Rocznica.

Życzyła mi powodzenia, a ja usiadłam i zamówiłam kieliszek wina, żeby uspokoić motyle w brzuchu. Minuty mijały.

Pięć.

Dziesięć.

Sączyłam powoli, odtwarzając w myślach słowa Lili.

Oświadczyny.

Na tę myśl policzki zrobiły mi się ciepłe. Ethan i ja zbudowaliśmy coś prawdziwego. Trzy lata nocnych rozmów, wspólnego śmiechu z polityki watahy i cichych chwil, kiedy trzymał mnie tak, jakbym była jego kotwicą. Nie byłam jak inne wilczyce, silne i zdolne do przemiany, ale on nigdy nie dawał mi odczuć, że jestem gorsza. „Jesteś moją partnerką pod każdym względem, który ma znaczenie” — wyszeptał kiedyś, gdy jego palce sunęły po mojej skórze.

Piętnaście minut.

Znów zerknęłam na telefon. Żadnych połączeń, żadnych wiadomości. Nigdy się nie spóźniał. Drgnął we mnie niepokój, ale go stłumiłam. Może sprawy watahy. Jakieś nagłe spotkanie z radą starszych.

Napisałam do niego: Hej, jestem w restauracji. Wszystko w porządku?

Wysłane.

Czekałam, wpatrując się w ekran, jakbym samą siłą woli mogła zmusić go, żeby się rozświetlił.

Trzydzieści minut.

Wino smakowało teraz kwaśno. Zadzwoniłam do niego. Od razu włączyła się poczta głosowa.

— Ethan, to ja. Czekam tutaj. Oddzwoń, dobrze?

Mój głos zabrzmiał cicho, nawet dla moich własnych uszu. Nienawidziłam tego. Lata bycia tą cichą, odludkiem we własnej rodzinie, nauczyły mnie najpierw wątpić.

Czterdzieści minut. Kelner dolał mi wody, a jego pełen litości uśmiech sprawił, że żołądek ścisnął mi się boleśnie.

Napisałam jeszcze raz: Zaczynam się martwić. Gdzie jesteś?

Bez odpowiedzi.

Po godzinie moja euforia całkowicie ustąpiła miejsca narastającemu lękowi. W głowie kłębiły mi się najczarniejsze scenariusze. Jakiś zbuntowany napad? Kontuzja? Ethan był silny, ale nawet przyszli Alfowie nie byli niezwyciężeni.

Zadzwoniłam znowu. Poczta głosowa.

— Ethan, proszę. Jeśli coś się stało, po prostu daj mi znać.

Restauracja tętniła życiem wokół mnie, pary śmiały się, szkło dźwięczało o szkło. Czułam się wystawiona na widok publiczny w swojej czerwonej sukience, jak idiotka stojąca w świetle reflektora.

Półtorej godziny.

Ekran telefonu się rozświetlił, a ja natychmiast go chwyciłam, spodziewając się odpowiedzi. Zamiast tego zobaczyłam tylko informację, że przeczytał moje wiadomości. Moje spanikowane serce odrobinę zwolniło.

Ethan, jesteś zajęty?

Nie odpisał, ale i tak czekałam.

Dwie godziny i to był mój kres.

Nie mogłam już dłużej tu siedzieć, przygnieciona ciężarem ciekawskich spojrzeń. Zapłaciłam za wino i wyszłam, a obcasy stukały zbyt głośno o chodnik. Niepokój gryzł mnie od środka, gdy jechałam do jego domu. Terytorium watahy było o tej porze ciche, a latarnie rzucały długie cienie na znajome drogi. Dom Ethana stał na skraju, przytulny bungalow, który sam wyremontował. Jeśli był ranny albo zmagał się z czymś poważnym, musiałam przy nim być.

Kiedy podjechałam, światła się paliły. Zalała mnie ulga, pomieszana z dezorientacją. Dlaczego nie zadzwonił? Wyciągnęłam zapasowy klucz spod wycieraczki — ten, który dał mi rok temu z figlarnym uśmiechem.

— Na wypadek awarii… albo po prostu gdybyś za mną tęskniła.

Na to wspomnienie ścisnęło mnie w sercu. Weszłam do środka i zawołałam cicho:

— Ethan? Wszystko w porządku?

Salon był pusty, a jego kurtka niedbale rzucona na kanapę wyglądała, jakby wpadł do domu w pośpiechu. I wtedy to usłyszałam. Ciche jęki dobiegające z korytarza. Pomruki, rytmiczne i niepozostawiające wątpliwości.

Krew zastygła mi w żyłach.

Nie. To niemożliwe.

Ethan owszem, był ostatnio zdystansowany, odsuwał się ode mnie, zasłaniając się stresem związanym z przygotowaniami do roli Alfy. Ale zdrada? Nie on. Nie po wszystkim, co razem przeżyliśmy. Nie mnie.

Moje stopy poruszały się jakby same, ciągnąc mnie do sypialni jak ćmę do płomienia. Odgłosy stawały się coraz głośniejsze, coraz bardziej intymne. Kobiece westchnienie, jego znajomy jęk. Wątpliwości rozdzierały mnie od środka, ale szłam dalej, wmawiając sobie, że to pomyłka. Może telewizor. Może cokolwiek, tylko nie to.

Drzwi były lekko uchylone. Drżącymi palcami pchnęłam je szerzej. I tam, w przytłumionym blasku lampki nocnej, był Ethan. Nagi, zaplątany w pościel, poruszał się w kobiecie leżącej pod nim. Jej nogi były oplecione wokół jego bioder, a dłonie wbite w jego plecy.

Czas zwolnił.

Obraz zamazywał mi się na krawędziach, skupiając się wyłącznie na zdradzie rozgrywającej się na moich oczach.

Z moich ust wyrwał się cichy, złamany skowyt. Przeciął powietrze i oboje znieruchomieli. Ethan odsunął się, a jego oczy rozszerzyły się, gdy się odwrócił. Ból eksplodował mi w piersi, ostry i nieustępliwy. Czułam, jakby ktoś wyrywał mi serce, jakby wysysał powietrze z moich płuc. Kolana się pode mną ugięły, ale zdołałam oprzeć się o framugę.

Jak? Dlaczego?

Kobieta poruszyła się i jej twarz znalazła się w zasięgu światła. Jasne włosy rozsypane na poduszce, zielone oczy, które spotkały moje z przebłyskiem czegoś triumfalnego.

Camille.

Moja przyrodnia siostra. To samo w sobie sprawiało, że wszystko było dziesięć razy gorsze. Świat zawirował, a jedyne, na co było mnie stać, to szept przecinający ciszę.

— Co tu, do cholery, się dzieje?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.3k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

537.5k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Syreny Mafii

Syreny Mafii

20.6k Wyświetlenia · Zakończone · black rose
„Jak to się nazywa, kiedy robię to?” zapytał Nixxon, przyciskając swoje usta do ust Vernona.

Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.

„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.

„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.


Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.

Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.

Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?

Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.

Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.

A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników