
Nieosiągalna Ona
Aria Sinclair · Zakończone · 331.9k słów
Wstęp
Kiedy inne kobiety fałszywie mnie oskarżały, nie tylko mi nie pomógł, ale także stanął po ich stronie, by mnie dręczyć i ranić...
Byłam nim całkowicie rozczarowana i rozwiodłam się z nim!
Po powrocie do domu rodziców, mój ojciec poprosił mnie, żebym odziedziczyła miliardowe majątki, a moja matka i babcia rozpieszczały mnie, czyniąc mnie najszczęśliwszą kobietą na świecie!
W tym momencie ten mężczyzna pożałował. Przyszedł do mnie, ukląkł i błagał, żebym ponownie za niego wyszła.
Więc powiedz mi, jak powinnam ukarać tego bezdusznego człowieka?
Rozdział 1
„Nie. Nie rób tego.” Z łazienki pełnej przepychu dobiegł hałas.
Emily Johnson klęczała naga w wannie, z głową przyciśniętą do jego krocza przez dużą dłoń Jamesa Smitha, który poruszał nią w stałym rytmie.
Jego wielki członek sprawiał jej ból w ustach, a ona próbowała go odepchnąć, lecz James stawał się tylko bardziej brutalny. „Nie rób czego? Wiedziałaś, że Sophia Brown ma klaustrofobię, a jednak wciągnęłaś ją do windy, żeby ją uwięzić i zająć jej miejsce, żeby się ze mną zabawić, prawda? Daję ci to, czego chciałaś. Czego jeszcze chcesz?”
Emily zakaszlała kilka razy.
Po tym, co wydawało się wiecznością, jego gorąca sperma trysnęła jej do gardła, a ona nie mogła się już dłużej utrzymać, osuwając się na bok, gdy nasienie wypływało z jej ust.
James patrzył na nią, jego pożądanie tylko rosło.
Chwycił jej podbródek jedną ręką i przesunął drugą rękę od kącika jej ust w dół. „Masz pełne usta? Gdzie jeszcze chcesz moją spermę?”
Jego palce szybko przesunęły się na jej dolną część brzucha, zmierzając jeszcze niżej.
„James.” Emily chwyciła jego rękę, łzy płynęły jej po twarzy.
Ten drań przed nią, który był jej mężem od pięciu lat, ale nigdy nie kochał się z nią. Teraz, dla innej kobiety, poniżał ją w najgorszy możliwy sposób, raz za razem.
„To nie byłam ja. Nie zamknęłam jej w windzie. Kiedy tam dotarłam, ona już była w środku,” próbowała wyjaśnić Emily.
„Nie ty?” Ręka Jamesa, która przesunęła się na jej dolną część brzucha, natychmiast chwyciła ją za szyję. „Wtedy w całej willi były tylko ty i Sophia. Jeśli to nie ty, to kto? Nie mów mi, że Sophia sama zamknęła się w windzie, odcięła prąd i zamknęła się, żeby cię wrobić. Sophia nie ryzykowałaby życia, żeby zająć się kimś nieistotnym.”
Pomyślała, 'Ktoś nieistotny?'
W ciągu pięciu lat małżeństwa z Jamesem, z powodu jego zimna i obojętności, serce Emily było łamane niezliczoną ilość razy, i wiele razy już nie czuła bólu.
W tym momencie myślała, że bycie poniżaną w taki sposób to ostateczny ból.
Nie spodziewała się, że James może sprawić jej jeszcze większy ból.
Łzy ponownie niekontrolowanie popłynęły z jej oczu.
James, mężczyzna, którego Emily kochała przez dziesięć lat i była żoną przez pięć.
Powiedział, że Sophia, która była zdeterminowana, by ingerować w ich małżeństwo, nie miała potrzeby zajmować się Emily, jego 'nieistotną' żoną.
Jeśli była naprawdę nieistotna, dlaczego gdy Sophia została uratowana i wpadła w ramiona Jamesa, 'przypadkowo' kopnęła Emily, 'nieistotną' osobę, do wciąż niesprawnej windy?
Czy wiedział, że Emily także miała klaustrofobię?
Sześć lat temu, Emily, James i Sophia zostali złapani w trzęsienie ziemi podczas wyjazdu.
Wtedy Emily była w pokoju z Jamesem.
Kiedy dom się zawalił, została uwięziona w rogu, a James został znokautowany.
Aby wydostać Jamesa, Emily użyła gołych rąk, żeby kopać, jej palce krwawiły jak szalone, w końcu udało się zrobić drogę, by go wyciągnąć.
Gdy Emily miała już wyjść, nastąpił wstrząs wtórny i znowu została zasypana.
Kiedy ją uratowano dwa dni później, Emily była uwięziona pod ziemią bez jedzenia, wody, ani poczucia czasu, niemal tracąc zmysły.
Na szczęście została uratowana, zanim całkowicie oszalała. Ale od tamtej pory nie mogła znieść zamkniętych przestrzeni.
Po wyjściu pierwszą rzeczą, jaką zrobiła, było szukanie Jamesa, ale on zaczął jej unikać, odmawiając spotkania.
Nie rozumiała tego. W końcu to ona go uratowała.
Chciała to wszystko zrozumieć, ale James nie dawał jej szansy.
Później, James oświadczył się Emily.
Nikt nie wiedział, jak bardzo była wtedy szczęśliwa.
Dopiero po ślubie dowiedziała się, że James został zmuszony przez swoją babcię, Ava Davis, do ożenienia się z nią. Tą, którą naprawdę chciał, była Sophia.
Nie wiadomo kiedy, ale James, który w szkole podstawowej mówił, że chce poślubić Emily, zakochał się w jej dobrej przyjaciółce, Sophii.
Zabrzmiał unikalny dzwonek.
W następnej sekundzie James, który patrzył na nią z morderczym wyrazem twarzy, nagle stał się łagodny. "Sophia, obudziłaś się? Nie bój się, zaraz będę przy tobie. Będę tam za dziesięć minut."
Odkładając telefon, James niedbale wrzucił Emily do wanny, nie zaszczycając jej nawet spojrzeniem, podciągnął spodnie i przygotował się do wyjścia.
Myśląc o jego łagodnym zachowaniu przed chwilą, Emily przypomniała sobie Jamesa, który traktował ją delikatnie przed trzęsieniem ziemi.
Wiedziała, że się łudzi, ale wciąż chciała spróbować. A co, jeśli zmieni zdanie?
"James, ja też mam klaustrofobię, też się bardzo boję. Czy możesz zostać ze mną?"
"Ty?" James prychnął, odwracając się do niej. "Czy choroby psychiczne są teraz tak powszechne? Czy myślisz, że naśladując Sophię, sprawisz, że się w tobie zakocham? Nie oszukuj się, Emily, nigdy cię nie polubię. Nigdy."
W tej chwili była osunięta w wannie, ale jej ciało wciąż drżało. "James, przez te ponad dwadzieścia lat, które się znamy, naprawdę nigdy mnie nie lubiłeś? Ani trochę?"
"Nie," odpowiedział James.
"To dlaczego mówiłeś, że chcesz mnie poślubić, kiedy byliśmy dziećmi?" zapytała.
"Czy można brać na poważnie słowa z dzieciństwa? Poza tym, który mężczyzna odmówiłby kobiecie, która rzuca się na niego?" powiedział James.
Łzy Emily natychmiast spłynęły.
Więc to było to? Myślała, że naprawdę ją kocha i chce być z nią na zawsze, ale okazało się, że tylko bawił się jej uczuciami.
Emily mocno przygryzła wargę i otarła łzy z policzków. "James, rozwiedźmy się. Nie chcę już być kobietą, która rzuca się na ciebie."
Kiedy go kochała, kochała go całym sercem.
Kiedy nie było potrzeby kochać, mogła odejść bez oglądania się za siebie.
Oddech Jamesa nagle się zatrzymał, jakby ręka rozdzierała mu serce.
Chciała go opuścić?
To było niemożliwe.
Przeszła przez tyle, żeby go poślubić, upokarzała się przed jego rodziną, żeby zdobyć jego względy, była miła dla domowników, dawała drobne prezenty, bała się zrobić cokolwiek, co mogłoby go rozzłościć.
Nie mogła znieść myśli o odejściu od niego.
To, co mówiła teraz, było tylko taktyką, żeby zwrócić na siebie jego uwagę.
Była taka przebiegła.
Nie pozwoli jej na to.
"Miło, że się ciebie pozbywam, Emily. Tylko upewnij się, że dotrzymasz słowa." Z tymi słowami, James wyszedł, trzaskając drzwiami łazienki za sobą.
Łzy Emily płynęły niekontrolowanie.
Właśnie powiedziała mu, że ma klaustrofobię, a on niedbale zamknął drzwi łazienki, pokazując, że nie obchodzi go to i nawet życzy jej śmierci.
Emily skuliła się w wannie. Zanim całkowicie straciła rozum, zadzwoniła.
"Mamo," powiedziała drżącym głosem. "Chcę wrócić do domu. Czy nadal mnie chcesz?"
Kiedy Emily zdecydowała się być z Jamesem, rodzina Johnsonów była bardzo zadowolona.
Ponieważ Emily i James dorastali razem, obie rodziny miały dobre relacje i dobrze się znały.
Związek między tymi dwiema rodzinami był dla nich korzystny.
Rodzina Johnsonów zaczęła sprzeciwiać się po trzęsieniu ziemi, kiedy James stał się zimny wobec Emily i ciepły wobec Sophii.
Kiedy James oświadczył się Emily, ale odmówił organizacji wesela, nalegał na tajny ślub i nawet nie chciał sam iść do Urzędu Stanu Cywilnego, rodzina Johnsonów wybuchła.
Rodzice Emily stanowczo się temu sprzeciwili. Jej dziadkowie byli wściekli, ale mimo to uprzejmie tłumaczyli jej wszystkie wady małżeństwa z mężczyzną, który jej nie kochał.
Ale wtedy Emily nie mogła słuchać żadnych sprzeciwów.
Mimo że zauważyła, że James się zmienił, co to miało znaczyć? James jej się oświadczył.
To dowodziło, że James ją kochał.
Nie myślała zbyt wiele o tym, kto kogo bardziej kochał i dlaczego James przeszedł od ciepła do zimna, a potem nagle się oświadczył.
Ona go kochała.
Kochała go tak bardzo.
Wierzyła, że nawet jeśli on jej w ogóle nie kocha, dopóki ona będzie go kochać i traktować z całego serca, on w końcu się w niej zakocha.
Była tego pewna.
Wierzyła, że tylko kobieta tak wytrwała w miłości jak ona zasługuje na to, aby być żoną Jamesa i zasługiwać na jego miłość.
Jej babcia była tak wściekła na jej upór, że zachorowała.
Jej rodzice, rozczarowani i wściekli, ostrzegli ją, że jeśli będzie nalegać na małżeństwo z Jamesem, straci całą swoją rodzinę i nie będzie już dziedziczką rodziny Johnsonów.
Buntując się przeciwko groźbie matki, Emily weszła do swojego nowego domu z Jamesem, nie oglądając się za siebie.
I wtedy skończyła tak.
Upokorzona przez Jamesa jego penisem, zamknięta w ciasnej łazience, ponownie doświadczająca klaustrofobii. Czując strach przed nadchodzącą śmiercią jeszcze raz.
Emily nie umarła.
Bo klaustrofobia nie zabija, tylko przeraża.
Kiedy strach osiągnął szczyt, powoli ustępował.
Kiedy już nie była tak przerażona, mogła sama otworzyć drzwi i wyjść.
A kiedy wyszła z zamkniętej przestrzeni, znowu była normalna.
Emily stała przy drzwiach łazienki, patrząc na miejsce, gdzie została upokorzona i torturowana, potem na zdjęcie ślubne z Jamesem na łóżku w sypialni. Złapała nieotwartą butelkę czerwonego wina z szafki i roztrzaskała ją.
Potem poszła do pokoju gościnnego, umyła ciało, kilka razy umyła zęby i wyrzuciła wszystkie swoje rzeczy do kosza.
W końcu poszła do gabinetu i wyjęła z szuflady biurka papiery rozwodowe, które James przygotował pięć lat temu.
Po oświadczynach, James powiedział jej nie tylko o tajnym ślubie i braku wesela, ale także o tych papierach rozwodowych.
Dokładniej mówiąc, nie tylko o tych, ale o identycznych kopiach.
Po otrzymaniu aktu małżeństwa, myślała, że będzie żyła szczęśliwie z Jamesem na zawsze. Potajemnie podarła papiery rozwodowe, tylko po to, by później dowiedzieć się, że James przygotował wiele kopii.
Niezależnie od tego, ile zniszczyła, James zawsze mógł dostarczyć kolejny zestaw papierów rozwodowych.
Emily przewróciła na ostatnią stronę papierów rozwodowych i podpisała swoje nazwisko na dole.
Po zrobieniu tego wszystkiego, Emily ruszyła w stronę wejścia do willi.
Przed wyjściem, odwróciła się, aby spojrzeć na czystą willę, która nie miała już żadnych śladów jej obecności.
"James, nie będę się już ciebie trzymać. Możesz być z tą, którą kochasz. Co do nas, mam nadzieję, że nigdy się już nie spotkamy."
Emily odwróciła się i wyszła z willi.
W tym samym czasie, tuzin luksusowych samochodów podjechało, ustawiając się przed Emily.
Drzwi samochodu otworzyły się, a z drugiego samochodu wysiadła para w średnim wieku ubrana elegancko, za nimi z trzeciego samochodu wysiadła starsza para z siwymi włosami. Reszta samochodów była pełna służących i ochroniarzy.
"Emily, wreszcie zmądrzałaś? Mama przyszła, żeby zabrać cię do domu," powiedziała jej mama.
"Emily, czy ten drań James znowu cię skrzywdził? Pójdę i powiem mu, co o nim myślę," odezwał się jej tata.
"Emily, moja kochana wnuczko, dlaczego jesteś taka chuda? Czy ktoś cię prześladuje? Choć jestem stary, wciąż mogę cię bronić," powiedział jej dziadek.
"Emily, moja droga, chodź do babci. Babcia cię ochroni," dodała jej babcia.
Dziesiątki służących i ochroniarzy, którzy wysiedli z innych samochodów, wszyscy ukłonili się z szacunkiem.
Łzy znowu napłynęły do oczu Emily.
Dorastając, Emily była otoczona miłością swojej rodziny. Żyła uprzywilejowanym życiem, chroniona przed trudnościami.
W rodzinie Smith musiała prać ubrania Jamesa, gotować dla niego, szorować podłogi i schody na kolanach, oraz opiekować się jego rodzicami dzień i noc, gdy byli chorzy. Traktowano ją jak służącą — nawet gorzej niż służącą.
Służący dostają wynagrodzenie, ale ona robiła to za darmo.
Widząc, jak jej rodzina biegnie w jej stronę, Emily uklękła, płacząc. "Ostatnie pięć lat to był mój błąd. Przepraszam."
Dziadek Emily, Aiden Johnson, jej babcia, Mia Wilson, jej tata, Chase Johnson, i jej mama, Isabella Taylor, wszyscy pomogli jej wstać.
"Głupie dziecko, nie zrobiłaś nic złego. To moja wina jako ojca, że nie nauczyłem cię rozpoznawać złych ludzi," powiedział Chase.
"Nie zrobiłaś nic złego. To moja wina jako matki, że byłam zbyt pochopna i nie wyjaśniłam ci wszystkiego właściwie. Gdybym to zrobiła, nie wyszłabyś za Jamesa," powiedziała Isabella.
"To wszystko wina Jamesa. Ty nie zrobiłaś nic złego. James jest głupcem," powiedziała Mia.
"Tak, to wina Jamesa. Ty nie zrobiłaś nic złego," powiedział Aiden.
Skyline Villa — druga willa, którą James wystawnie kupił dla Sophii.
Sophia, ubrana w seksowną koronkową koszulkę, leżała na dużym łóżku, pochylając się do przodu, aby pokazać swoje obfite piersi, patrząc żałośnie na Jamesa, który siedział obok niej. "James, wiem, że jesteś zły, bo Emily próbowała mnie zabić. Ale nie możesz całkowicie obwiniać Emily. To moja wina. Nie powinnam była się w tobie zakochać, nie powinnam była się do ciebie przytulać. Gdybym nie była z tobą i nie zrujnowała twojego małżeństwa, Emily nie próbowałaby mnie zabić."
"Sophia, to nie jest twoja wina." James objął ramiona Sophii. "Nie jesteś tą drugą kobietą; Emily jest. Pięć lat temu chciałem się ożenić z tobą, ale Emily przekonała moją babcię, żeby zmusiła mnie do poślubienia jej."
"Sophia, w moim sercu jesteś moją żoną," powiedział James namiętnie, choć nie mógł przestać myśleć o Emily.
Prawnie Emily była jego żoną.
Kiedy Emily poprosiła go o rozwód, jego pierwszą myślą było odmówienie.
Nie chciał rozwodzić się z Emily.
"James." Sophia spojrzała na niego czule, ponownie się pochylając, ocierając swoje obfite piersi o jego ramię i unosząc podbródek, aby zbliżyć swoje czerwone usta do jego.
W takiej czułej chwili chciała kochać się z Jamesem i stać się jego kobietą.
Chociaż James powiedział, że ożeni się z nią pięć lat temu, nigdy nie kochał się z nią, nawet jej nie pocałował.
Pragnęła kochać się z Jamesem, wierząc, że to umocni ich więź i zapewni jego zaangażowanie.
James myślał o Emily, kiedy Sophia nagle się pochyliła, zaskakując go i sprawiając, że instynktownie się odsunął.
"James." Sophia wyglądała na zranioną. "Już mnie nie lubisz? Nie miałam nic złego na myśli; chciałam cię tylko pocałować."
"Nie," natychmiast zaprzeczył James. "Chodzi o to, że dziś byłaś przestraszona i źle się czujesz. Musisz odpocząć. Nie mogę narażać twojego zdrowia."
Sophia uśmiechnęła się słodko. "Wiedziałam, James, że najbardziej mnie kochasz."
Ostatnie Rozdziały
#479 Rozdział 479 Osobą, która cię uratowała pięć lat temu, jest Emily
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#478 Rozdział 478 Emily, Dziś wieczorem umrzesz
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#477 Rozdział 477 Jakub znów podążył
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#476 Rozdział 476 Został całą noc u Bramy Dworu Johnsona
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#475 Rozdział 475 Trzęsienie ziemi pięć lat temu
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#474 Rozdział 474 Troszczysz się o mnie?
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#473 Rozdział 473 Czas oczyścić głowę
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#472 Rozdział 472 Chcę studiować za granicą
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#471 Rozdział 471 James, Jesteś głupi
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025#470 Rozdział 470 Legalne zakończenie małżeństwa
Ostatnia Aktualizacja: 11/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












