
Niewinne Serce
Priyanka Jangid · Zakończone · 242.5k słów
Wstęp
"Jakiej zmiany?" zapytała drżąc.
"To prawda, że dzisiaj się żenię, ale nie z Mahi, tylko z tobą." Jej oczy rozszerzyły się ze szoku i niedowierzania. Nie mogła uwierzyć w to, co właśnie usłyszała.
"C...Co t...ty p...powiedziałeś?" zająknęła się.
"Powiedziałem, że dzisiaj wyjdziesz za mnie za mąż i to w tym samym mandapie. Zanim mi odmówisz, pozwól mi powiedzieć, że życie twojej siostry i twojej rodziny jest w moich rękach, jeśli spróbujesz coś zrobić. Jeśli spróbujesz odmówić małżeństwa lub powiedzieć komuś o tym, twoja siostra będzie pierwszą osobą, której życie zniszczę. Lepiej nie marnuj mojego i swojego czasu, załóż cicho ślubne lehenga i przyjdź do mandapu. Tak, jeszcze jedna rzecz, musisz pamiętać, że nikt nie powinien widzieć twojej twarzy, dopóki nie weźmiemy ślubu, żeby wszystko przebiegło gładko. Nie chcę żadnej dramy przed ślubem."
Co do cholery
Jak mogła wyjść za mąż za kogoś, z kim nawet nie mogła normalnie rozmawiać??
"Jak mogę wyjść za ciebie za mąż?" jego brwi uniosły się w gniewie.
Wyjął telefon, żeby zadzwonić do kogoś i rozkazał, wpatrując się głęboko w jej oczy, sprawiając, że jej serce zamarło ze strachu i przerażenia "zabij Mahi."
Upadła na kolana, złożyła ręce przed nim i błagała, płacząc historycznie "Proszę, nie rób tego."
"Więc wyjdziesz za mnie za mąż?" uniósł jedną brew w pytającym geście.
Widząc jej milczenie, ponownie powiedział do mężczyzny "Zabij ją."
"Tak, wyjdę za ciebie."
Rozdział 1
Niewinne Serce
Prolog
PROSZĘ O GŁOSY, KOMENTARZE I OBSERWACJE
Położył jej jedną rękę na swoim ramieniu, a drugą w swojej dłoni. Jego jedno ramię owinęło się wokół jej talii, przyciągając ją bliżej, co sprawiło, że jej oddech utknął w gardle, a serce zaczęło bić z niepokoju.
Była oszołomiona tym, że położył rękę na jej talii, co sprawiło, że poczuła się bardzo zdenerwowana i zastraszona.
Ten mężczyzna był dla niej bardzo zastraszający, co sprawiało, że trudno jej było nawet oddychać.
„Uciekaj” – to jedno słowo krzyczało każda komórka jej ciała.
Zaczęła się wiercić, czując się niekomfortowo, ale to nie pomogło, wręcz przeciwnie, gdy jego uchwyt na jej talii się zacieśnił, powodując, że syknęła z bólu, a w następnej sekundzie jej miękka pierś zderzyła się z jego twardą, kamienną klatką piersiową, co sprawiło, że poczuła się zawstydzona ich bliskością. Jej ciało zaczęło drżeć ze strachu, gdy jego gorący oddech owiał jej twarz, co nie umknęło jego uwadze, ale był zbyt zagubiony w niej, by zareagować.
Dlaczego miała być jego cholerną córką w całym przeklętym świecie?
W całej sali panowało przyciemnione oświetlenie, więc nikt nie wiedział, co się dzieje. Wcale jej się to nie podobało, wręcz przeciwnie, czuła się niekomfortowo z ich bliskością, ponieważ nigdy wcześniej nie pozwoliła żadnemu mężczyźnie zbliżyć się tak blisko, a tutaj jego ciało dotykało jej najbardziej wrażliwej części. To było pierwsze doświadczenie jej życia z jakimkolwiek mężczyzną. Zaczerwieniła się z zażenowania.
„P... Proszę, zostaw mnie, nie czuję się komfortowo” – wyszeptała cicho, nie podnosząc głowy z jego klatki piersiowej, ponieważ nie wiedziała dlaczego, ale jego oczy były przerażające, tak jak on.
Nie puścił jej, ale poluzował uchwyt na tyle, że między nimi powstało kilka cali przestrzeni, gdy zobaczył strach i dyskomfort na jej twarzy.
„Podążaj za moimi krokami” – rozkazał tonem dominującym, zmuszając ją do ruchu razem z nim.
„Dlaczego nie opowiesz mi o sobie, czego nie wiem, a co powinienem wiedzieć?” – zapytał ją spokojnym, ale wymagającym tonem, poruszając się z nią.
Przełknęła ślinę, ale nie otworzyła ust, aby odpowiedzieć, ponieważ nie chciała dzielić się z nim niczym, ale jej zachowanie rozzłościło go, ponieważ do tej pory nikt nie odważył się go ignorować, co ona zrobiła celowo.
Zacisnął szczęki, a jego uchwyt na jej talii i ręce się zacieśnił, co sprawiło, że syknęła z bólu. Starała się jak mogła uwolnić się od niego, ale jak zwykle nie udało się. Szarpnął ją bliżej siebie z siłą i spojrzał na nią swoimi czerwonymi, wściekłymi oczami, zmuszając ją do zamknięcia oczu odruchowo.
Byli tak blisko. Tylko kilka cali dzieliło ich twarze, przez co jej serce zaczęło bić szybciej, a ona zaczęła drżeć, czując jego wściekły oddech na swojej twarzy.
„Mówię do ciebie, rozmawiaj ze mną. Nie milcz jak cholernie bezużyteczny kawał drewna. Nie podnoś mojego temperamentu, bo to nie będzie dla ciebie dobre, a obiecuję, że sprawię, że będzie cholernie gorzej dla ciebie” – wysyczał do niej, sprawiając, że drżała bardziej.
Słysząc jego wściekły ton, jeszcze bardziej się przestraszyła, a jej ciało zaczęło widocznie drżeć. Powoli zapytała go przestraszonym tonem, nadal nie otwierając oczu „C... Co chcesz mi powiedzieć?”.
Uśmiechnął się, widząc swój wpływ na nią „Chcę wiedzieć o tobie, chcę wiedzieć wszystko o tobie”.
„A... ale dlaczego chcesz wiedzieć o mnie?” – zapytała, ponieważ nie rozumiała, dlaczego chce wiedzieć o niej?
„Jak śmiesz mnie pytać?”
„Odpowiadaj tylko tyle, ile pytam. W jakim college'u studiujesz?” – zapytał ją sfrustrowanym głosem, zaciskając zęby wściekle.
Zadrżała i zająknęła się „E... Elite College.”
„Nie lubię go” – krzyczał głos w jej głowie.
Ostatnie Rozdziały
#218 Ostatnia część 6
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#217 Ostatnia część 5
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#216 Ostatnia część 4
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#215 Ostatnia część 3
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#214 Ostatnia część 2
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#213 Ostatnia część 1
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#212 IH Część 66-5
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#211 IH Część 66-4
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#210 IH Część 66-3
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#209 IH Część 66-2
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.












