
Od omega do luny
Dripping Creativity · Zakończone · 190.6k słów
Wstęp
Gdy spojrzał na jej twarz, jego oczy spotkały się z jej lodowato niebieskimi, i na chwilę przestał oddychać.
Podczas gdy on był sparaliżowany, jego wilk był zachwycony i próbował go popchnąć do przodu. Ona wyglądała równie zaskoczona jak on. Zrobił dwa kroki i znalazł się tuż obok niej.
„Towarzyszka!” warknął, nie przerywając kontaktu wzrokowego.
***Bella jest omega, najniższą w hierarchii stada. Ale zaakceptowała swoje miejsce w życiu. Graham jest alfą, najwyższym w hierarchii. Silny, dziki i zdeterminowany, by zrobić wszystko, co najlepsze dla swojego stada. W jego umyśle nie ma czasu na towarzyszkę. A jednak spotykają się w środku największego konfliktu między stadami a włóczęgami do tej pory.
Rozdział 1
Budzik obudził Bellę. Spojrzała na telefon i zobaczyła, że jest piąta rano, jak zawsze. Bella lubiła rutyny. To było kłamstwo. Bella żyła dla swoich rutyn. Każdego dnia tygodnia miała swoją poranną rutynę opanowaną do perfekcji. Wszystko kończyło się tym, że przychodziła do biura dziesięć minut przed swoimi szefami.
Powiedzieć, że jej szefowie byli tak uzależnieni od chaosu, jak ona od rutyn, to mało powiedziane. Alfa i luna Heartstone byli definicją wilków alfa. Byli pewni siebie, asertywni, biegli w podejmowaniu decyzji i inteligentni. To jednak oznaczało, że mieli tendencję do skupiania uwagi tam, gdzie była potrzebna.
I tu wchodziła Bella. Jej obowiązkiem jako ich osobistej asystentki było tworzenie porządku z chaosu. Dbała o to, aby nie tracili z oczu ogólnego obrazu. Koordynowała również dwie strony biznesu. Oznaczało to, że byli świadomi nadchodzących terminów oraz, co najważniejsze, przekazywali swoje decyzje i pomysły reszcie firmy w sposób jasny i zrozumiały.
Bella była omegą, co oznaczało, że była na samym dole hierarchii w stadzie. Na szczycie był alfa i luna. Następnie beta i jego partnerka. Działali jako zastępcy alfy i luny, gdy było to potrzebne, i byli najbliższymi doradcami.
Następnie był gamma, najsilniejszy wojownik stada. Kolejni w hierarchii byli wojownicy, zwani deltami. Trenowali i maksymalnie wykorzystywali swoje ciała, gotowi poświęcić życie, aby chronić stado.
Epsilon był codziennym wilkiem. Nie byli na szczycie, ale też nie na dole. Na końcu byli omega, ulegli. Byli to miękkie i czułe wilki, które troszczyły się o wszystkich i przyjmowały rozkazy.
Bella wiedziała, że są omega, którzy wstydzili się swojego statusu lub pragnęli wyższej rangi. Ale Bella się tym nie przejmowała. Może nie była najbardziej asertywną osobą w życiu prywatnym, ale w pracy była znana z tego, że potrafiła zmusić ludzi do działania.
W pracy nie była Bellą omegą, była Bellą asystentką alfy i luny. Działała z ich autorytetem, nie swoim.
Gdy Bella weszła do budynku biurowego, strażnik przy wejściu ją przywitał. Bella znała imiona wszystkich strażników, a także ich partnerów i dzieci.
„Dziś jesteś trzy minuty wcześniej, Bella,” zaśmiał się Charlie, strażnik na dyżurze.
„Czułam, że potrzebuję krótkiej drzemki, zanim szefowie przyjdą, Charlie,” zażartowała Bella. Słyszała jego śmiech, gdy szła w stronę ekspresowej windy, której używali tylko ona, jej szefowie i ważni goście.
Gdy winda ruszyła w górę, grała miękka, uspokajająca muzyka. Jej torba przewieszona przez ramię zawierała tablet i laptopa. Z delikatnym dźwiękiem drzwi windy otworzyły się, a ona wyszła na pustym najwyższym piętrze.
Najwyższe piętro było zarezerwowane dla szefów. Tuż po wyjściu z windy witało się logo firmy, HEI, Heartstone Entertainment Industry.
Duże okna po prawej stronie, ukazujące panoramę miasta, były obramowane ciężkimi aksamitnymi zasłonami w głębokim morskim kolorze. Przeciwko ścianie dzielącej od windy stały dwie sofy. Po lewej stronie pokoju były dwie sale konferencyjne, jedna większa i jedna mniejsza.
Były dwie drzwi prowadzące do innych pomieszczeń, których nie można było zobaczyć. Jedne prowadziły do kuchni, a drugie do łazienki dla gości. Na przeciwległej ścianie były dwa drzwi. Przed nimi stało duże biurko. To było biurko Belli. Drzwi za nią prowadziły do biur szefów.
Bella uśmiechnęła się i położyła torbę na swoim biurku. Nucąc delikatną melodię, udała się do kuchni i zaczęła robić kawę.
Czekając na kawę, przeglądała harmonogram szefów na dzisiaj na swoim tablecie. Usłyszała dźwięk windy, a jej szefowie weszli do środka. Alfa Sam miał jak zwykle ramię wokół ramion swojej luny.
„Dzień dobry,” Bella przywitała ich z uśmiechem, podając kawę.
„Dzień dobry, Bella, dziękuję,” powiedział alfa Sam.
„Dzień dobry, Bee, jak zwykle ratujesz nam życie,” powiedziała luna Alice, biorąc duży łyk kawy.
Wszyscy troje weszli do drzwi po prawej, do biura luny Alice, a alfa zapadł się w sofę, sadzając lunę Alice na kolanach.
„Dziś zapowiada się dość spokojny dzień,” powiedziała Bella. „Luna Alice, masz spotkanie z mężem burmistrza, aby omówić plan na przyjęcie wielkanocne. Alfa Sam, masz telekonferencję z szefem oddziału w północnej Europie, aby omówić ostatnie wydarzenia tam. Musisz ukończyć budżet stada i przekazać mi go do godziny 11. Zrobię kopie, aby mieć je pod ręką na popołudniowe spotkanie,” kontynuowała.
„Skończysz dzień obiadem. Rozmawiałam z kucharką stada. Oczekuje cię z powrotem i przygotuje obiad, a potem masz spotkanie z przywództwem stada,” zakończyła.
„Dziękuję, Bella. Skończę budżet na czas,” skinął głową alfa Sam.
„Dołączysz do nas po południu, prawda?” zapytała luna Alice.
„Tak, będę tam, żeby robić notatki jak zwykle,” potwierdziła Bella.
„Bardzo dobrze, i nalegam, żebyś została na noc. Naprawdę powinnaś częściej przychodzić na teren stada, Bee,” nalegała luna.
„Wiem, postaram się, luna,” odpowiedziała Bella.
„Dobrze, trzymam cię za słowo. No, lepiej zaczynajmy, jeśli mamy skończyć przed obiadem,” powiedziała piękna blond wilczyca, dając mężowi buziaka w policzek, zanim próbowała wstać. Alfa nie docenił tego małego gestu, więc pociągnął ją na dół, żeby ją pocałować. Bella opuściła pokój. Nigdy nie wiadomo, gdzie to się skończy, gdy ci dwoje zaczną.
Godzinę później alfa Sam połączył się z Bellą telepatycznie.
„Bella, upewnij się, że samochód, którym wracamy do domu, jest standardu bezpieczeństwa jeden,” powiedział jej.
„Tak, alfa,” odpowiedziała.
Dlaczego on prosi o w pełni opancerzony samochód ze specjalną ochroną antymagiczną? zastanawiała się. Te były używane tylko w sytuacjach z realistycznym zagrożeniem ze strony społeczności magicznej. Połączyła się telepatycznie z Joeyem, który był zwykłym kierowcą pary alfa.
„Hej Joey, szef chce samochód klasy jeden, żeby wrócić do domu,” przekazała mu.
„Nie ma problemu, panno Lightpaw, spodziewamy się kłopotów?” zapytał.
„Nie wiem, ale tak przypuszczam. Alfa nie podał mi żadnych szczegółów. Ale nie używamy tego typu samochodu dla zabawy,” odpowiedziała.
„Racja. Zorganizuję to i upewnię się, że będziemy mieli samochód eskortujący, na wszelki wypadek,” obiecał.
„Dzięki, Joey.”
„Alfa, Joey będzie miał samochód gotowy dla ciebie. Zorganizuje też eskortę,” Bella przekazała telepatycznie alfa Samowi.
„Dziękuję, Bella.”
Alfa Sam miał budżet gotowy pół godziny przed terminem, za co Bella była wdzięczna. Po przygotowaniu teczek, połączyła się telepatycznie z obojgiem swoich szefów, żeby powiedzieć im, że wychodzą za dziesięć minut.
Razem z alfą i luną zjechali ekspresową windą i połączyła się telepatycznie z Joeyem, ich kierowcą, żeby poinformować go, że są w drodze. Kiedy Joey otworzył drzwi, żeby szefowie wsiedli na tylne siedzenie, Bella wsiadła na przednie siedzenie pasażera.
Podróż na teren stada zajęła około dwudziestu minut i jak tylko przekroczyli granicę, Bella poczuła zmianę i spokój, który się w niej osiedlił. Uwielbiała wracać na teren stada. Było pięknie, z milami nietkniętych lasów. Nie mogła się doczekać, żeby wyjść na bieg. Ale musiała poczekać do końca spotkania.
Kolejne dziesięć minut jazdy i dom stada pojawił się w zasięgu wzroku. Był to imponujący tradycyjny dom z bali, tylko kilka rozmiarów większy niż zwykle, otoczony kwietnikami i żwirowymi ścieżkami. Kiedy podjechali, alfa i luna skierowali się do jadalni.
Kiedy luna Alice zauważyła, że Bella za nimi nie idzie, odwróciła się, żeby poszukać swojej asystentki.
„Bee, dokąd się wybierasz?” zapytała.
„Idę do kuchni, żeby złapać kanapkę, a potem przygotuję pokój na spotkanie liderów,” odpowiedziała Bella.
„Nie jesz z nami?” zapytał alfa.
„Pomyślałam, że ty i luna chcielibyście trochę czasu dla siebie,” odpowiedziała z uśmiechem.
„Och proszę, spędzam większość dnia z tym ogrem. Potrzebuję inteligentnej rozmowy,” narzekała luna Alice.
„Kochanie, nie wystarczam ci?” zapytał alfa, wyglądając jak zagubiony szczeniak. Bella musiała odwrócić wzrok, żeby się nie roześmiać.
„Kochanie, wiesz, że kocham cię całym ciałem i duszą. Ale potrzebuję rozmowy z dziewczyną, żeby nie zwariować,” luna zamruczała i dała lekki pocałunek mężowi w usta.
„Cóż, chyba muszę się z tym pogodzić,” uśmiechnął się alfa.
„Więc postanowione, Bee jesz z nami.”
„Tak, luna,” potwierdziła Bella i podążyła za swoimi szefami do jadalni, gdzie dołączyła do nich przy głównym stole.
Obiad był przyjemny, luna Alice upewniła się, że Bella jest na bieżąco z najnowszymi plotkami w stadzie.
Są idealną parą, pomyślała Bella, widząc parę alfa. Byli prawdziwymi partnerami i nikt by w to nie wątpił. Każdy wilkołak miał nadzieję znaleźć swojego prawdziwego partnera, tego, którego wybrała dla niego bogini.
Ale im więcej wilków żyło w ludzkim społeczeństwie i było pod wpływem ich zwyczajów, tym rzadsze stawały się prawdziwe pary.
Ostatnie Rozdziały
#148 Premia: Misja dziekana
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#147 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#146 Rozwiązanie problemu
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#145 O czasie
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#144 Historia Tommy'ego
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#143 Pokój pełen miłości
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#142 Przepraszam, że cię przestraszyłem
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#141 Szczenięta?
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#140 Zabójstwo
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#139 Ranny
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Uzależniony od Niej
Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.
Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.
Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...
Pieśń serca
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Desperackie Pościgi Prezesa
Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.
Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.
Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?
Za późno.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?












