
Od omega do luny
Dripping Creativity · Zakończone · 190.6k słów
Wstęp
Gdy spojrzał na jej twarz, jego oczy spotkały się z jej lodowato niebieskimi, i na chwilę przestał oddychać.
Podczas gdy on był sparaliżowany, jego wilk był zachwycony i próbował go popchnąć do przodu. Ona wyglądała równie zaskoczona jak on. Zrobił dwa kroki i znalazł się tuż obok niej.
„Towarzyszka!” warknął, nie przerywając kontaktu wzrokowego.
***Bella jest omega, najniższą w hierarchii stada. Ale zaakceptowała swoje miejsce w życiu. Graham jest alfą, najwyższym w hierarchii. Silny, dziki i zdeterminowany, by zrobić wszystko, co najlepsze dla swojego stada. W jego umyśle nie ma czasu na towarzyszkę. A jednak spotykają się w środku największego konfliktu między stadami a włóczęgami do tej pory.
Rozdział 1
Budzik obudził Bellę. Spojrzała na telefon i zobaczyła, że jest piąta rano, jak zawsze. Bella lubiła rutyny. To było kłamstwo. Bella żyła dla swoich rutyn. Każdego dnia tygodnia miała swoją poranną rutynę opanowaną do perfekcji. Wszystko kończyło się tym, że przychodziła do biura dziesięć minut przed swoimi szefami.
Powiedzieć, że jej szefowie byli tak uzależnieni od chaosu, jak ona od rutyn, to mało powiedziane. Alfa i luna Heartstone byli definicją wilków alfa. Byli pewni siebie, asertywni, biegli w podejmowaniu decyzji i inteligentni. To jednak oznaczało, że mieli tendencję do skupiania uwagi tam, gdzie była potrzebna.
I tu wchodziła Bella. Jej obowiązkiem jako ich osobistej asystentki było tworzenie porządku z chaosu. Dbała o to, aby nie tracili z oczu ogólnego obrazu. Koordynowała również dwie strony biznesu. Oznaczało to, że byli świadomi nadchodzących terminów oraz, co najważniejsze, przekazywali swoje decyzje i pomysły reszcie firmy w sposób jasny i zrozumiały.
Bella była omegą, co oznaczało, że była na samym dole hierarchii w stadzie. Na szczycie był alfa i luna. Następnie beta i jego partnerka. Działali jako zastępcy alfy i luny, gdy było to potrzebne, i byli najbliższymi doradcami.
Następnie był gamma, najsilniejszy wojownik stada. Kolejni w hierarchii byli wojownicy, zwani deltami. Trenowali i maksymalnie wykorzystywali swoje ciała, gotowi poświęcić życie, aby chronić stado.
Epsilon był codziennym wilkiem. Nie byli na szczycie, ale też nie na dole. Na końcu byli omega, ulegli. Byli to miękkie i czułe wilki, które troszczyły się o wszystkich i przyjmowały rozkazy.
Bella wiedziała, że są omega, którzy wstydzili się swojego statusu lub pragnęli wyższej rangi. Ale Bella się tym nie przejmowała. Może nie była najbardziej asertywną osobą w życiu prywatnym, ale w pracy była znana z tego, że potrafiła zmusić ludzi do działania.
W pracy nie była Bellą omegą, była Bellą asystentką alfy i luny. Działała z ich autorytetem, nie swoim.
Gdy Bella weszła do budynku biurowego, strażnik przy wejściu ją przywitał. Bella znała imiona wszystkich strażników, a także ich partnerów i dzieci.
„Dziś jesteś trzy minuty wcześniej, Bella,” zaśmiał się Charlie, strażnik na dyżurze.
„Czułam, że potrzebuję krótkiej drzemki, zanim szefowie przyjdą, Charlie,” zażartowała Bella. Słyszała jego śmiech, gdy szła w stronę ekspresowej windy, której używali tylko ona, jej szefowie i ważni goście.
Gdy winda ruszyła w górę, grała miękka, uspokajająca muzyka. Jej torba przewieszona przez ramię zawierała tablet i laptopa. Z delikatnym dźwiękiem drzwi windy otworzyły się, a ona wyszła na pustym najwyższym piętrze.
Najwyższe piętro było zarezerwowane dla szefów. Tuż po wyjściu z windy witało się logo firmy, HEI, Heartstone Entertainment Industry.
Duże okna po prawej stronie, ukazujące panoramę miasta, były obramowane ciężkimi aksamitnymi zasłonami w głębokim morskim kolorze. Przeciwko ścianie dzielącej od windy stały dwie sofy. Po lewej stronie pokoju były dwie sale konferencyjne, jedna większa i jedna mniejsza.
Były dwie drzwi prowadzące do innych pomieszczeń, których nie można było zobaczyć. Jedne prowadziły do kuchni, a drugie do łazienki dla gości. Na przeciwległej ścianie były dwa drzwi. Przed nimi stało duże biurko. To było biurko Belli. Drzwi za nią prowadziły do biur szefów.
Bella uśmiechnęła się i położyła torbę na swoim biurku. Nucąc delikatną melodię, udała się do kuchni i zaczęła robić kawę.
Czekając na kawę, przeglądała harmonogram szefów na dzisiaj na swoim tablecie. Usłyszała dźwięk windy, a jej szefowie weszli do środka. Alfa Sam miał jak zwykle ramię wokół ramion swojej luny.
„Dzień dobry,” Bella przywitała ich z uśmiechem, podając kawę.
„Dzień dobry, Bella, dziękuję,” powiedział alfa Sam.
„Dzień dobry, Bee, jak zwykle ratujesz nam życie,” powiedziała luna Alice, biorąc duży łyk kawy.
Wszyscy troje weszli do drzwi po prawej, do biura luny Alice, a alfa zapadł się w sofę, sadzając lunę Alice na kolanach.
„Dziś zapowiada się dość spokojny dzień,” powiedziała Bella. „Luna Alice, masz spotkanie z mężem burmistrza, aby omówić plan na przyjęcie wielkanocne. Alfa Sam, masz telekonferencję z szefem oddziału w północnej Europie, aby omówić ostatnie wydarzenia tam. Musisz ukończyć budżet stada i przekazać mi go do godziny 11. Zrobię kopie, aby mieć je pod ręką na popołudniowe spotkanie,” kontynuowała.
„Skończysz dzień obiadem. Rozmawiałam z kucharką stada. Oczekuje cię z powrotem i przygotuje obiad, a potem masz spotkanie z przywództwem stada,” zakończyła.
„Dziękuję, Bella. Skończę budżet na czas,” skinął głową alfa Sam.
„Dołączysz do nas po południu, prawda?” zapytała luna Alice.
„Tak, będę tam, żeby robić notatki jak zwykle,” potwierdziła Bella.
„Bardzo dobrze, i nalegam, żebyś została na noc. Naprawdę powinnaś częściej przychodzić na teren stada, Bee,” nalegała luna.
„Wiem, postaram się, luna,” odpowiedziała Bella.
„Dobrze, trzymam cię za słowo. No, lepiej zaczynajmy, jeśli mamy skończyć przed obiadem,” powiedziała piękna blond wilczyca, dając mężowi buziaka w policzek, zanim próbowała wstać. Alfa nie docenił tego małego gestu, więc pociągnął ją na dół, żeby ją pocałować. Bella opuściła pokój. Nigdy nie wiadomo, gdzie to się skończy, gdy ci dwoje zaczną.
Godzinę później alfa Sam połączył się z Bellą telepatycznie.
„Bella, upewnij się, że samochód, którym wracamy do domu, jest standardu bezpieczeństwa jeden,” powiedział jej.
„Tak, alfa,” odpowiedziała.
Dlaczego on prosi o w pełni opancerzony samochód ze specjalną ochroną antymagiczną? zastanawiała się. Te były używane tylko w sytuacjach z realistycznym zagrożeniem ze strony społeczności magicznej. Połączyła się telepatycznie z Joeyem, który był zwykłym kierowcą pary alfa.
„Hej Joey, szef chce samochód klasy jeden, żeby wrócić do domu,” przekazała mu.
„Nie ma problemu, panno Lightpaw, spodziewamy się kłopotów?” zapytał.
„Nie wiem, ale tak przypuszczam. Alfa nie podał mi żadnych szczegółów. Ale nie używamy tego typu samochodu dla zabawy,” odpowiedziała.
„Racja. Zorganizuję to i upewnię się, że będziemy mieli samochód eskortujący, na wszelki wypadek,” obiecał.
„Dzięki, Joey.”
„Alfa, Joey będzie miał samochód gotowy dla ciebie. Zorganizuje też eskortę,” Bella przekazała telepatycznie alfa Samowi.
„Dziękuję, Bella.”
Alfa Sam miał budżet gotowy pół godziny przed terminem, za co Bella była wdzięczna. Po przygotowaniu teczek, połączyła się telepatycznie z obojgiem swoich szefów, żeby powiedzieć im, że wychodzą za dziesięć minut.
Razem z alfą i luną zjechali ekspresową windą i połączyła się telepatycznie z Joeyem, ich kierowcą, żeby poinformować go, że są w drodze. Kiedy Joey otworzył drzwi, żeby szefowie wsiedli na tylne siedzenie, Bella wsiadła na przednie siedzenie pasażera.
Podróż na teren stada zajęła około dwudziestu minut i jak tylko przekroczyli granicę, Bella poczuła zmianę i spokój, który się w niej osiedlił. Uwielbiała wracać na teren stada. Było pięknie, z milami nietkniętych lasów. Nie mogła się doczekać, żeby wyjść na bieg. Ale musiała poczekać do końca spotkania.
Kolejne dziesięć minut jazdy i dom stada pojawił się w zasięgu wzroku. Był to imponujący tradycyjny dom z bali, tylko kilka rozmiarów większy niż zwykle, otoczony kwietnikami i żwirowymi ścieżkami. Kiedy podjechali, alfa i luna skierowali się do jadalni.
Kiedy luna Alice zauważyła, że Bella za nimi nie idzie, odwróciła się, żeby poszukać swojej asystentki.
„Bee, dokąd się wybierasz?” zapytała.
„Idę do kuchni, żeby złapać kanapkę, a potem przygotuję pokój na spotkanie liderów,” odpowiedziała Bella.
„Nie jesz z nami?” zapytał alfa.
„Pomyślałam, że ty i luna chcielibyście trochę czasu dla siebie,” odpowiedziała z uśmiechem.
„Och proszę, spędzam większość dnia z tym ogrem. Potrzebuję inteligentnej rozmowy,” narzekała luna Alice.
„Kochanie, nie wystarczam ci?” zapytał alfa, wyglądając jak zagubiony szczeniak. Bella musiała odwrócić wzrok, żeby się nie roześmiać.
„Kochanie, wiesz, że kocham cię całym ciałem i duszą. Ale potrzebuję rozmowy z dziewczyną, żeby nie zwariować,” luna zamruczała i dała lekki pocałunek mężowi w usta.
„Cóż, chyba muszę się z tym pogodzić,” uśmiechnął się alfa.
„Więc postanowione, Bee jesz z nami.”
„Tak, luna,” potwierdziła Bella i podążyła za swoimi szefami do jadalni, gdzie dołączyła do nich przy głównym stole.
Obiad był przyjemny, luna Alice upewniła się, że Bella jest na bieżąco z najnowszymi plotkami w stadzie.
Są idealną parą, pomyślała Bella, widząc parę alfa. Byli prawdziwymi partnerami i nikt by w to nie wątpił. Każdy wilkołak miał nadzieję znaleźć swojego prawdziwego partnera, tego, którego wybrała dla niego bogini.
Ale im więcej wilków żyło w ludzkim społeczeństwie i było pod wpływem ich zwyczajów, tym rzadsze stawały się prawdziwe pary.
Ostatnie Rozdziały
#148 Premia: Misja dziekana
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#147 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#146 Rozwiązanie problemu
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#145 O czasie
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#144 Historia Tommy'ego
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#143 Pokój pełen miłości
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#142 Przepraszam, że cię przestraszyłem
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#141 Szczenięta?
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#140 Zabójstwo
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025#139 Ranny
Ostatnia Aktualizacja: 7/12/2025
Może Ci się spodobać 😍
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Niech przed Nią klękną
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.
Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.
Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.
Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.
Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.
Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.
Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.
A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.
Zwłaszcza on.
Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.
Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












