Od omega do luny

Od omega do luny

Dripping Creativity · Zakończone · 190.6k słów

1.1k
Gorące
162.3k
Wyświetlenia
7.9k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Umysł Grahama zamarł. Przed nim stała najpiękniejsza wilczyca, jaką kiedykolwiek widział. Jego wzrok powoli przesuwał się po jej ciele. Była niska i szczupła, ale miała krągłości w miejscach, które sprawiały, że jego usta wysychały, a spodnie robiły się ciasne.

Gdy spojrzał na jej twarz, jego oczy spotkały się z jej lodowato niebieskimi, i na chwilę przestał oddychać.

Podczas gdy on był sparaliżowany, jego wilk był zachwycony i próbował go popchnąć do przodu. Ona wyglądała równie zaskoczona jak on. Zrobił dwa kroki i znalazł się tuż obok niej.

„Towarzyszka!” warknął, nie przerywając kontaktu wzrokowego.

***Bella jest omega, najniższą w hierarchii stada. Ale zaakceptowała swoje miejsce w życiu. Graham jest alfą, najwyższym w hierarchii. Silny, dziki i zdeterminowany, by zrobić wszystko, co najlepsze dla swojego stada. W jego umyśle nie ma czasu na towarzyszkę. A jednak spotykają się w środku największego konfliktu między stadami a włóczęgami do tej pory.

Rozdział 1

Budzik obudził Bellę. Spojrzała na telefon i zobaczyła, że jest piąta rano, jak zawsze. Bella lubiła rutyny. To było kłamstwo. Bella żyła dla swoich rutyn. Każdego dnia tygodnia miała swoją poranną rutynę opanowaną do perfekcji. Wszystko kończyło się tym, że przychodziła do biura dziesięć minut przed swoimi szefami.

Powiedzieć, że jej szefowie byli tak uzależnieni od chaosu, jak ona od rutyn, to mało powiedziane. Alfa i luna Heartstone byli definicją wilków alfa. Byli pewni siebie, asertywni, biegli w podejmowaniu decyzji i inteligentni. To jednak oznaczało, że mieli tendencję do skupiania uwagi tam, gdzie była potrzebna.

I tu wchodziła Bella. Jej obowiązkiem jako ich osobistej asystentki było tworzenie porządku z chaosu. Dbała o to, aby nie tracili z oczu ogólnego obrazu. Koordynowała również dwie strony biznesu. Oznaczało to, że byli świadomi nadchodzących terminów oraz, co najważniejsze, przekazywali swoje decyzje i pomysły reszcie firmy w sposób jasny i zrozumiały.

Bella była omegą, co oznaczało, że była na samym dole hierarchii w stadzie. Na szczycie był alfa i luna. Następnie beta i jego partnerka. Działali jako zastępcy alfy i luny, gdy było to potrzebne, i byli najbliższymi doradcami.

Następnie był gamma, najsilniejszy wojownik stada. Kolejni w hierarchii byli wojownicy, zwani deltami. Trenowali i maksymalnie wykorzystywali swoje ciała, gotowi poświęcić życie, aby chronić stado.

Epsilon był codziennym wilkiem. Nie byli na szczycie, ale też nie na dole. Na końcu byli omega, ulegli. Byli to miękkie i czułe wilki, które troszczyły się o wszystkich i przyjmowały rozkazy.

Bella wiedziała, że są omega, którzy wstydzili się swojego statusu lub pragnęli wyższej rangi. Ale Bella się tym nie przejmowała. Może nie była najbardziej asertywną osobą w życiu prywatnym, ale w pracy była znana z tego, że potrafiła zmusić ludzi do działania.

W pracy nie była Bellą omegą, była Bellą asystentką alfy i luny. Działała z ich autorytetem, nie swoim.

Gdy Bella weszła do budynku biurowego, strażnik przy wejściu ją przywitał. Bella znała imiona wszystkich strażników, a także ich partnerów i dzieci.

„Dziś jesteś trzy minuty wcześniej, Bella,” zaśmiał się Charlie, strażnik na dyżurze.

„Czułam, że potrzebuję krótkiej drzemki, zanim szefowie przyjdą, Charlie,” zażartowała Bella. Słyszała jego śmiech, gdy szła w stronę ekspresowej windy, której używali tylko ona, jej szefowie i ważni goście.

Gdy winda ruszyła w górę, grała miękka, uspokajająca muzyka. Jej torba przewieszona przez ramię zawierała tablet i laptopa. Z delikatnym dźwiękiem drzwi windy otworzyły się, a ona wyszła na pustym najwyższym piętrze.

Najwyższe piętro było zarezerwowane dla szefów. Tuż po wyjściu z windy witało się logo firmy, HEI, Heartstone Entertainment Industry.

Duże okna po prawej stronie, ukazujące panoramę miasta, były obramowane ciężkimi aksamitnymi zasłonami w głębokim morskim kolorze. Przeciwko ścianie dzielącej od windy stały dwie sofy. Po lewej stronie pokoju były dwie sale konferencyjne, jedna większa i jedna mniejsza.

Były dwie drzwi prowadzące do innych pomieszczeń, których nie można było zobaczyć. Jedne prowadziły do kuchni, a drugie do łazienki dla gości. Na przeciwległej ścianie były dwa drzwi. Przed nimi stało duże biurko. To było biurko Belli. Drzwi za nią prowadziły do biur szefów.

Bella uśmiechnęła się i położyła torbę na swoim biurku. Nucąc delikatną melodię, udała się do kuchni i zaczęła robić kawę.

Czekając na kawę, przeglądała harmonogram szefów na dzisiaj na swoim tablecie. Usłyszała dźwięk windy, a jej szefowie weszli do środka. Alfa Sam miał jak zwykle ramię wokół ramion swojej luny.

„Dzień dobry,” Bella przywitała ich z uśmiechem, podając kawę.

„Dzień dobry, Bella, dziękuję,” powiedział alfa Sam.

„Dzień dobry, Bee, jak zwykle ratujesz nam życie,” powiedziała luna Alice, biorąc duży łyk kawy.

Wszyscy troje weszli do drzwi po prawej, do biura luny Alice, a alfa zapadł się w sofę, sadzając lunę Alice na kolanach.

„Dziś zapowiada się dość spokojny dzień,” powiedziała Bella. „Luna Alice, masz spotkanie z mężem burmistrza, aby omówić plan na przyjęcie wielkanocne. Alfa Sam, masz telekonferencję z szefem oddziału w północnej Europie, aby omówić ostatnie wydarzenia tam. Musisz ukończyć budżet stada i przekazać mi go do godziny 11. Zrobię kopie, aby mieć je pod ręką na popołudniowe spotkanie,” kontynuowała.

„Skończysz dzień obiadem. Rozmawiałam z kucharką stada. Oczekuje cię z powrotem i przygotuje obiad, a potem masz spotkanie z przywództwem stada,” zakończyła.

„Dziękuję, Bella. Skończę budżet na czas,” skinął głową alfa Sam.

„Dołączysz do nas po południu, prawda?” zapytała luna Alice.

„Tak, będę tam, żeby robić notatki jak zwykle,” potwierdziła Bella.

„Bardzo dobrze, i nalegam, żebyś została na noc. Naprawdę powinnaś częściej przychodzić na teren stada, Bee,” nalegała luna.

„Wiem, postaram się, luna,” odpowiedziała Bella.

„Dobrze, trzymam cię za słowo. No, lepiej zaczynajmy, jeśli mamy skończyć przed obiadem,” powiedziała piękna blond wilczyca, dając mężowi buziaka w policzek, zanim próbowała wstać. Alfa nie docenił tego małego gestu, więc pociągnął ją na dół, żeby ją pocałować. Bella opuściła pokój. Nigdy nie wiadomo, gdzie to się skończy, gdy ci dwoje zaczną.

Godzinę później alfa Sam połączył się z Bellą telepatycznie.

„Bella, upewnij się, że samochód, którym wracamy do domu, jest standardu bezpieczeństwa jeden,” powiedział jej.

„Tak, alfa,” odpowiedziała.

Dlaczego on prosi o w pełni opancerzony samochód ze specjalną ochroną antymagiczną? zastanawiała się. Te były używane tylko w sytuacjach z realistycznym zagrożeniem ze strony społeczności magicznej. Połączyła się telepatycznie z Joeyem, który był zwykłym kierowcą pary alfa.

„Hej Joey, szef chce samochód klasy jeden, żeby wrócić do domu,” przekazała mu.

„Nie ma problemu, panno Lightpaw, spodziewamy się kłopotów?” zapytał.

„Nie wiem, ale tak przypuszczam. Alfa nie podał mi żadnych szczegółów. Ale nie używamy tego typu samochodu dla zabawy,” odpowiedziała.

„Racja. Zorganizuję to i upewnię się, że będziemy mieli samochód eskortujący, na wszelki wypadek,” obiecał.

„Dzięki, Joey.”

„Alfa, Joey będzie miał samochód gotowy dla ciebie. Zorganizuje też eskortę,” Bella przekazała telepatycznie alfa Samowi.

„Dziękuję, Bella.”

Alfa Sam miał budżet gotowy pół godziny przed terminem, za co Bella była wdzięczna. Po przygotowaniu teczek, połączyła się telepatycznie z obojgiem swoich szefów, żeby powiedzieć im, że wychodzą za dziesięć minut.

Razem z alfą i luną zjechali ekspresową windą i połączyła się telepatycznie z Joeyem, ich kierowcą, żeby poinformować go, że są w drodze. Kiedy Joey otworzył drzwi, żeby szefowie wsiedli na tylne siedzenie, Bella wsiadła na przednie siedzenie pasażera.

Podróż na teren stada zajęła około dwudziestu minut i jak tylko przekroczyli granicę, Bella poczuła zmianę i spokój, który się w niej osiedlił. Uwielbiała wracać na teren stada. Było pięknie, z milami nietkniętych lasów. Nie mogła się doczekać, żeby wyjść na bieg. Ale musiała poczekać do końca spotkania.

Kolejne dziesięć minut jazdy i dom stada pojawił się w zasięgu wzroku. Był to imponujący tradycyjny dom z bali, tylko kilka rozmiarów większy niż zwykle, otoczony kwietnikami i żwirowymi ścieżkami. Kiedy podjechali, alfa i luna skierowali się do jadalni.

Kiedy luna Alice zauważyła, że Bella za nimi nie idzie, odwróciła się, żeby poszukać swojej asystentki.

„Bee, dokąd się wybierasz?” zapytała.

„Idę do kuchni, żeby złapać kanapkę, a potem przygotuję pokój na spotkanie liderów,” odpowiedziała Bella.

„Nie jesz z nami?” zapytał alfa.

„Pomyślałam, że ty i luna chcielibyście trochę czasu dla siebie,” odpowiedziała z uśmiechem.

„Och proszę, spędzam większość dnia z tym ogrem. Potrzebuję inteligentnej rozmowy,” narzekała luna Alice.

„Kochanie, nie wystarczam ci?” zapytał alfa, wyglądając jak zagubiony szczeniak. Bella musiała odwrócić wzrok, żeby się nie roześmiać.

„Kochanie, wiesz, że kocham cię całym ciałem i duszą. Ale potrzebuję rozmowy z dziewczyną, żeby nie zwariować,” luna zamruczała i dała lekki pocałunek mężowi w usta.

„Cóż, chyba muszę się z tym pogodzić,” uśmiechnął się alfa.

„Więc postanowione, Bee jesz z nami.”

„Tak, luna,” potwierdziła Bella i podążyła za swoimi szefami do jadalni, gdzie dołączyła do nich przy głównym stole.

Obiad był przyjemny, luna Alice upewniła się, że Bella jest na bieżąco z najnowszymi plotkami w stadzie.

Są idealną parą, pomyślała Bella, widząc parę alfa. Byli prawdziwymi partnerami i nikt by w to nie wątpił. Każdy wilkołak miał nadzieję znaleźć swojego prawdziwego partnera, tego, którego wybrała dla niego bogini.

Ale im więcej wilków żyło w ludzkim społeczeństwie i było pod wpływem ich zwyczajów, tym rzadsze stawały się prawdziwe pary.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

57.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Gra Przeznaczenia

Gra Przeznaczenia

1.8m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
Wilczyca Amie jeszcze się nie ujawniła. Ale kogo to obchodzi? Ma dobrą watahę, najlepszych przyjaciół i rodzinę, która ją kocha. Wszyscy, włącznie z Alfą, mówią jej, że jest idealna taka, jaka jest. Aż do momentu, gdy znajduje swojego partnera, a on ją odrzuca. Załamana Amie ucieka od wszystkiego i zaczyna od nowa. Żadnych wilkołaków, żadnych watah.

Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.

Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.

Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

301.8k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

531k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

453.6k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

255.8k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

108.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

66k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

314.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?