Oddana Alfie

Oddana Alfie

Allison King · Zakończone · 197.9k słów

621
Gorące
11k
Wyświetlenia
348
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Tylko 18+. Zawiera dojrzałe wątki

Świat Adeline staje na głowie, gdy sąsiedni Alfa przejmuje władzę nad jej watahą. Jest bezwzględny; krążą plotki, że nawet zabił własnego ojca, by zdobyć pozycję Alfy, a jednak Adeline nie potrafi się powstrzymać — ilekroć jest w pobliżu, ma ochotę paść przed nim na kolana.

Przekonany, że Alfa Jaxon został przeklęty przez Boginię Księżyca i nigdy nie znajdzie prawdziwej bratniej duszy z powodu swojej brutalnej przeszłości, zamiast tego wybiera zgodną partnerkę — kobietę dość silną, by pomagać w prowadzeniu watahy, w przeciwieństwie do Adeline, która na pierwszy rzut oka wygląda na potulną. Jednak Adeline odkrywa, że przyciąga ją do Alfy Jaxona coś więcej niż tylko żądza. Jak ma się oprzeć?


— Nie jestem pewien, czy tak powinno się witać swojego Alfę — wymruczał, zaledwie kilka centymetrów od moich ust.

Zamarłam na sekundę, próbując się pozbierać, z adrenaliną krążącą swobodnie w żyłach, kiedy mój wilk i ja chłonęliśmy kojące poczucie bycia znów tak blisko niego. — Hmm, to może prawda… tylko że jeszcze nie jesteś moim Alfą — rzuciłam wyzywająco, w uwodzicielskim tonie, który zabrzmiał zaskakująco naturalnie. Nasze twarze były tak blisko, że ciepło naszych oddechów zderzało się ze sobą; rozpaczliwie pragnęłam, by uległ i skrócił tę odległość między nami.

— Czujesz to, prawda? Twój wilk piszczy w środku, żebyś pozwoliła mi cię naznaczyć… właśnie… tutaj… — Jaxon musnął zębami moją szyję, ledwie, delikatniutko. Miałam wrażenie, że nogi ugną się pode mną w każdej chwili.

Wsunął dłoń pod mój sweter, na plecy, przyciągając mnie mocniej do swojej twardości, a drugą przesunął po boku mojej twarzy, miękko pieszcząc linię szczęki. Ostre, elektryczne iskry przemknęły przez moje ciało pod jego dotykiem. — Cii, Adeline. Wkrótce sprawię, że całkowicie mi się podporządkujesz. Będziesz błagać swojego Alfę, żeby rozciągnął tę ciasną, mokrą cipkę i wypełnił ją po brzegi — dodał, opuszczając dłoń i lekko muskając mnie między nogami.

Rozdział 1

Adeline

Klaksyny rozbrzmiewały ze wszystkich stron, a fajerwerki strzelały w nocne niebo — to oficjalne.

Mamy nowego Alfę. Spojrzałam na Bailey i zobaczyłam, jak szeroko otwierają jej się oczy, jak szok i groza osiadają na twarzy mojej przyjaciółki.

— Wiesz, co to znaczy, Adeline? Alfa Jaxon zdołał zabić Alfę Maxa. Alfa Jaxon przejmuje watahę Silver Moon. Potwora zastąpił większy, bardziej brutalny potwór — wrzasnęła Bailey.

Sama myśl o jego imieniu posłała mi dreszcze po kręgosłupie. Wyglądało na to, że późno w nocy doszło do niespodziewanego ataku.

Do Alfy Maxa dotarła wieść, że Alfa Jaxon jest głodny i że teraz to jego wataha ma być następna.

Alfa Max dopilnował, by granice watahy zostały zabezpieczone, potroił liczbę wojowników. To, jak łatwo udało mu się przejąć watahę, wprawiło wielu z nas w osłupienie.

Choć wiedziałam, że metody Alfy Maxa mogły uchodzić za nieortodoksyjne, byłam pewna, że wszyscy Alfy są do pewnego stopnia bezwzględni.

Prawda była taka, że historie i legendy opowiadane o Alfie Jaxonie wystarczyłyby, by każdy wilk miał koszmary przez tydzień.

Słynął jako najniebezpieczniejszy i najbardziej bezlitosny Alfa od czasów pierwszego Alfy.

Dla rozrywki rozrywał gardła. Był samolubny i nie oszczędzał nikogo, kto stanął mu na drodze — przejmował słabsze watahy, żeby zdobywać ziemię, wilki i władzę.

— Może i tak, ale on nigdy nie będzie moim prawdziwym alfą. Rządzi strachem i zabija, żeby utrzymać swój tytuł Alfy. Dla mnie to nie jest Alfa — oświadczyłam dumnie do Bailey.

Przewróciła na mnie wielkimi brązowymi oczami.

— Addie, ty i ja dobrze wiemy, że nikt w watasze Silver Moon nie będzie miał wyboru: albo nadstawi mu karku, albo skończy z rozdartym gardłem.

Odsłonięcie wilczego karku było gestem pełnego podporządkowania się innemu wilkowi. Od wszystkich oczekiwano, że odsłonimy gardła, gdy tylko rozpocznie się koronacja Alfy.

Kroki odbiły się echem w korytarzu, aż do kuchni weszła moja siostra, Leah, i przysunęła sobie krzesło tuż obok nas przy kuchennym blacie. Odrzuciła z twarzy ciemne, falowane loki i westchnęła.

— Nie mogę uwierzyć, że Alfa Jaxon był w stanie przejąć watahę w zaledwie kilka krótkich godzin. Wiem, że jest bestią, ale mamy jedną z największych watah na Wschodzie. Pewnie dlatego został przeklęty przez samą Boginię Księżyca.

Bailey zmarszczyła brwi i rzuciła z przekąsem:

— Och, cudownie. Nasz nowy Alfa jest też przeklęty. Dopisz to do listy jego wspaniałych zalet. WSPANIALE!

Leah parsknęła cicho i powiedziała łagodnie:

— Naprawdę nie słyszałyście? Alfa Jaxon nie był w stanie znaleźć swojej jedynej prawdziwej partnerki, bo Bogini Księżyca nie uważa, żeby na nią zasługiwał za całe okrucieństwo i rozlew krwi, który sprowadził, odkąd został Alfą. Dlatego postanowił wziąć zamiast tego zgodną partnerkę — nazywa się Beverly i jest tak zawzięta, że potrafiłaby sprawić, by każdy wilk zadrżał ze strachu. Nie wątpię, że jest równie lodowata jak on, i właśnie dlatego tak do siebie pasują. Ceremonia połączenia ma się rozpocząć po koronacji Alfy wataszy Silver Moon.

Przechyliłam głowę, wstrzymałam oddech, a proste słowa walczyły, by wyrwać się razem z moim gwałtownym wdechem.

— Leah, Bogini Księżyca nigdy nie pozbawiłaby żadnego wilka jego partnera. Nigdy nie odmówiłaby nawet najbardziej bezwzględnemu wilkowi szansy, by być ze swoją prawdziwą partnerką. Jego jedyna prawdziwa partnerka pewnie go odrzuciła; nie wiem, kto dobrowolnie zgodziłby się na złączenie z taką bestią.

Bogini Księżyca błogosławiła każdego ze swoich wilków partnerem; kochała wszystkie swoje wilki bezwarunkowo.

Partnerka była brakującym elementem wilczej duszy i nic nie mogło rozdzielić przeznaczonych sobie wilków — poza samą Boginią Księżyca, a ona nigdy by tego nie zrobiła.

Przeznaczona para mogła się ujawnić, gdy wilk kończył osiemnaście lat; jednak niektórym wilkom znalezienie swojej drugiej połówki zajmowało dużo więcej czasu.

Odnalezienie prawdziwej, przeznaczonej partnerki było największym osiągnięciem i czyniło ich wilki jeszcze silniejszymi.

Choć zdarzało się to rzadko z powodu magnetycznego przyciągania, wilk mógł odrzucić swoją prawdziwą parę, lecz zazwyczaj ból wynikający z nie dopełnienia duszy sprawiał, że w końcu umierał.

Moje osiemnaste urodziny miały nadejść już wkrótce, w najbliższych dniach, i tak desperacko pragnęłam, żeby mój partner mnie odnalazł; wydawało mi się to tak romantyczne.

Jeden wilk stworzony dla mnie przez samą boską Boginię Księżyca. Marzyłam o tym odkąd byłam małą dziewczynką.

Ulice zaczęły wypełniać oklaski i skandowanie: „Niech żyje Alfa Jaxon”.

Mama i tata zbiegli po schodach i wypchnęli nas na zewnątrz.

Ku mojemu zaskoczeniu każdy pojedynczy wilk należący do watahy Silver Moon stał na dworze, czekając na przybycie Alfy Jaxona. Szedł ulicami, jakby to była jego własna, prywatna parada, a wilki padały na jedno kolano na znak uległości wobec nowego Alfy.

Dominacja biła od niego falami; nigdy nie czułam tak potężnego wilka.

U jego boku stała dumna, rudowłosa piękność, zaplatając ramię wokół jego ogromnego bicepsa.

Uznałam, że to wybrana przez niego zgodna partnerka. Przysuwała się do jego ucha, wyraźnie coś szeptała, a to go ekscytowało.

Jego oczy zaczęły świecić najpiękniejszym złotym kolorem, jaki kiedykolwiek widziałam, kiedy uśmiechnął się krzywo i spojrzał jej w oczy.

W tej chwili przeszył mnie ukłucie zazdrości. Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego — był przecież niesławną bestią i wcale nie chciałam, żeby był moim Alfą.

Ktoś tak dziki powinien mnie brzydzić, powtarzałam sobie w kółko.

Miała też wkrótce zostać moją Luną, a na myśl o jej partnerze spłynęło na mnie poczucie winy.

Wszystko, co potrafiłam sobie wyobrazić, to te oczy wpatrujące się w moje — z tym samym, jarzącym się złotem uporem.

Miał na sobie obcisłą białą koszulkę z długim rękawem, idealnie opinającą każdy mięsień jego klatki i ramion.

Serce mi przyspieszyło, gdy wyobraziłam sobie, że te ogromne mięśnie górują nade mną, kiedy bierze mnie dla siebie.

Zacisnęłam uda, czując, jak wilgoć spływa mi po udzie. W jednej chwili odwrócił wzrok od swojej partnerki i jego oczy przebiły mnie na wylot; kły się wydłużyły.

Poczułam, jak twarz mnie pali, i natychmiast opadłam na jedno kolano na zimnym betonie pod stopami, okazując uległość, jak pozostałe wilki.

Nie potrafiłam nawet utrzymać spojrzenia w jego stronę — byłam tak speszona, a jednocześnie czułam, jak podekscytowanie promieniuje przez moją wilczycę.

Z tłumu wokół mnie dobiegły westchnienia, aż poczułam, jak duża, silna dłoń chwyta mnie pod brodę, zmuszając, żebym uniosła głowę i spojrzała w te figlarne, jarzące się złotem oczy.

W ustach zrobiło mi się nieznośnie sucho, zapragnęłam więcej jego dotyku. W tej chwili myślałam, że strach rozleje się we mnie jak kałuża, ale jedyna kałuża była ta między moimi nogami.

Nie wytrzymałam dłużej i wypuściłam z siebie ciche jęknięcie, na tyle ciche, by usłyszał je tylko on.

Po prostu skinął głową, puścił moją brodę i odszedł z powrotem do swojej partnerki.

Objął ją jedną ręką w talii i przyciągnął do najbardziej namiętnego pocałunku, jaki kiedykolwiek widziałam.

Cholera, był tak kuszący i czułam, jak mnie do niego ciągnie. Niebezpieczna aura, która go otaczała, przyciągała moją wilczycę, a ona skomlała, patrząc, jak nasz nowy Alfa miażdży ustami wargi swojej partnerki.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Dziewczyna, którą miliarder stracił

Dziewczyna, którą miliarder stracił

419.8k Wyświetlenia · W trakcie · sirenbeauty
Wybrał władzę zamiast niej. Teraz zaryzykuje wszystko, by ją odzyskać.

Osiem lat temu Liam Alcaraz złamał serce Mii Villaruiz i odszedł bez oglądania się za siebie, zostawiając ją z niczym poza pytaniami bez odpowiedzi i cieniem miłości, w którą kiedyś wierzyła, że przetrwa wiecznie.

Teraz jest jednym z najmłodszych i najpotężniejszych prezesów w kraju.

A Mia nie jest już dziewczyną, którą zostawił. Z wyrzutka stała się najlepszą absolwentką egzaminu adwokackiego, błyskotliwą prawniczką korporacyjną znaną z bystrego umysłu i niezachwianej pewności siebie. Nieustraszona. Nietykalna. Niezłomna.

Aż los ponownie sprowadza go do jej życia. Kiedy Mia dostaje zlecenie, by zająć się wartym miliardy imperium Liama, coś, co miało być po prostu kolejną sprawą, zamienia się w największe wyzwanie jej kariery i serca. Zdobycie go jako klienta mogłoby uczynić ją najmłodszą partnerką w kancelarii.

Ale ponowne spotkanie z Liamem oznacza zmierzenie się ze wszystkim, o czym próbowała zapomnieć. Bo za każdym starciem tli się iskra, która nie chce zgasnąć. Każde spojrzenie niesie ciężar przeszłości. A każdy dotyk grozi tym, że rozsypią się oboje.

Liam jest zdeterminowany udowodnić, że nie jest już chłopakiem, który ją skrzywdził. Ale Mia jest zdeterminowana pokazać mu, że nie jest już dziewczyną, którą zostawił.

Lecz w świecie rządzonym przez władzę, dumę i niebezpieczne pożądanie stare rany znów zaczynają krwawić, prawda wychodzi na jaw, a granica między miłością a nienawiścią powoli się zaciera.

Niektórym pokusom nie sposób się oprzeć. A niektóre serca nigdy naprawdę nie przestają kochać.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58.2k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.1k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.