Odeszłam, On Żałował

Odeszłam, On Żałował

Sophie Langston · Zakończone · 252.8k słów

816
Gorące
46.4k
Wyświetlenia
2.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

A co, jeśli wszystko, co poświęciłaś dla swojej rodziny, w ich oczach zrobiło z ciebie kogoś bez wartości?

Przez lata zakopywałam swoją błyskotliwość — talent do języków i muzyki — i wchodziłam w rolę niewidzialnej żony oraz matki. Mój mąż wciąż nosił na piedestale swoją miłość z dzieciństwa, a moja córka mówiła do innej kobiety „mamo”. Moja miłość odbijała się od nich jak grochem o ścianę, witana pogardą.

Dzień, w którym o mało nie umarłam z pękniętego serca — i krwawiącego wrzodu — kiedy oni, jak gdyby nigdy nic, siedzieli przy stole i jedli sobie w najlepsze beze mnie, był dniem, w którym wreszcie przejrzałam na oczy. Odeszłam od tego małżeństwa, od rezydencji i od dziecka, które mnie odrzuciło.

Teraz, w świetle reflektorów międzynarodowej sceny, rodzę się na nowo. Moje umiejętności budzą szacunek, a potężny, tajemniczy mężczyzna dostrzega moją prawdziwą wartość. Niech moja była rodzina patrzy z boku, jak świecę pełnym blaskiem. Ich żal jest moim paliwem, ale moje serce już poszło dalej — nie będzie żadnych drugich szans.

Rozdział 1

– Panie Thornton, przyjmuję pana zaproszenie, będę pańską główną tłumaczką – powiedziała spokojnie Eleanor Mitchell.

Kiedy odłożyła słuchawkę, spuściła wzrok. Jej spojrzenie padło na męża i córkę siedzących przy stole w salonie, gdzie jednocześnie urządzili sobie jadalnię.

Jej mąż, Harold Hernandez, kroił stek na talerzu, a ich czteroletnia córka, Jessica Hernandez, siedziała naprzeciwko i trajkotała jak najęta.

– Tato, mówię ci, Lavinia jest naprawdę niesamowita! Jak z nią jestem, to mój seraficki tak szybko się poprawia! – Jessica wypaliła płynnie po seraficku. – Nie to co mama… ona się na niczym nie zna.

Eleanor aż przystanęła. Po kręgosłupie przeszedł jej chłód, a w sercu rozlało się coś lodowatego.

Pięć lat małżeństwa z Haroldem, a on nie miał pojęcia, że ona w rzeczywistości mówi biegle w ośmiu językach – a język Serafinów był jedną z jej specjalności.

Właśnie dlatego, że byli pewni, iż Eleanor nie rozumie, pozwalali sobie na taką bezczelność przy niej.

Ta Lavinia, o której mówiła Jessica, to pierwsza miłość Harolda – Lavinia Saunders.

Lavinia i Harold wychowywali się razem, łączyła ich więź jak z jednej paczki, ale rodziny postawiły veto i zmuszono ich do rozstania.

Pół roku temu Lavinia wróciła z zagranicy i od pierwszej chwili – bez wysiłku, jakby to było oczywiste – skupiła na sobie całą uwagę Harolda i Jessiki.

Eleanor czuła tylko narastające zmęczenie. Nie chciała już w tym grzebać, nie dziś.

Bo i tak niedługo wyjedzie.

Do tego czasu pragnęła tylko jednego: spędzić resztę dni spokojnie, bez awantur, z Haroldem i Jessiką.

Nie powiedziała im, że odchodzi – i tak by ich to nie obeszło.

W ich sercach była tylko Lavinia.

Eleanor podeszła swobodnie i położyła na talerzu Jessiki kanapkę, którą właśnie zrobiła.

Na widok kanapki Jessica od razu się skrzywiła i z niezadowoleniem odepchnęła talerz. – Znowu to! Czemu nie ma dżemu truskawkowego? Chcę coś słodkiego!

Eleanor cierpliwie wyjaśniła: – Ostatnio wypadają ci mleczaki. Lekarz mówił, że masz jeść mniej słodyczy, bo to szkodzi zębom.

– Mama jest taaaka wkurzająca!

Jessica przewróciła na nią oczami, po czym odwróciła się do Harolda i po seraficku zaczęła się skarżyć: – Lavinia kupuje mi mnóstwo, mnóstwo pysznych cukierków.

Harold otarł kącik ust serwetką, spojrzał na Eleanor bez emocji i odpowiedział Jessice po seraficku: – Nie mów takich rzeczy przy Eleanor.

Jessica podwinęła wargę pogardliwie i rzuciła po seraficku: – I co z tego? I tak nie rozumie.

Eleanor poczuła, jak serce jej opada. Palce zadrżały jej lekko.

Oczywiście, że rozumiała.

Zanim wyszła za Harolda, była oczkiem w głowie słynnego tłumacza Efraina Hubbarda, jego najlepszą studentką, z przyszłością, która stała przed nią otworem.

Ale dla Harolda, dla tej rodziny, odrzuciła rekomendowane przez Efraina Hubbarda zaawansowane szkolenie. Zamknęła się w tym domu, w roli gospodyni.

Kochała Harolda dziesięć lat. Żeby go poślubić, była gotowa zrezygnować ze wszystkiego.

Tylko że w oczach Harolda to wszystko było po prostu jej obowiązkiem. Jakby należało mu się z urzędu.

Harold nie interesował się jej przeszłością, a nawet miał do niej żal. Wierzył, że lata temu uciekła się do brudnych sztuczek, żeby przypodobać się jego rodzicom, zmusić go do ślubu z Eleanor i definitywnie rozdzielić go z Lavinią.

Po śniadaniu Harold chwycił marynarkę od garnituru, gotów odwieźć Jessikę do przedszkola.

Eleanor stanęła w progu kuchni, patrząc na ich plecy, i powiedziała cicho po seraficku: – Uważajcie po drodze.

Harold na moment znieruchomiał, kiedy wkładał buty, a Jessica też odwróciła się zaskoczona.

Zanim zdążyli zareagować, Eleanor już odwróciła się z powrotem do kuchni.

Usłyszała, jak Jessica mamrocze cicho na korytarzu w serafimskim: „Mama naprawdę umie mówić po serafimsku?”

Harold rzucił chłodno: „Pewnie ostatnio naoglądała się jakichś serafimskich serialików i zna tylko to jedno zdanie.”

Jessica od razu w to uwierzyła. „No jasne. Mama umie tylko prać i gotować. Skąd miałaby znać serafimski? Lavinia jest o niebo lepsza — piękna i ogarnięta. Obiecała, że zabierze mnie dziś na koncert. Już nie mogę się doczekać!”

W kuchni Eleanor stała jak wmurowana, a zimna woda spływała jej po opuszkach palców.

Spadła łza, pacnęła prosto w pianę w zlewie.

Koncert.

Kiedyś z wypiekami na twarzy proponowałam, żebyśmy poszli wszyscy razem, jak normalna rodzina, ale Harold zawsze mnie zbywał — że robota, że nie ma kiedy.

A teraz miał zabrać Lavinię i Jessicę.

Czyli to nie było tak, że był zajęty. Po prostu nie chciał iść ze mną.

Przez te wszystkie lata oddawałam tej rodzinie wszystko, a i tak dla Harolda i Jessiki byłam kimś, kto „tylko pierze i gotuje”.

Eleanor zakręciła kran i otarła łzy gwałtownie, jakby chciała je z siebie zdrapać.

Telefon zawibrował — mail z Seraphim: [Pani Mitchell, bilet jest zarezerwowany. Szef usłyszał, że jest pani mężatką, i martwi się, że może pani nie chcieć zostawiać rodziny. Pyta, czy mamy zarezerwować bilety także dla pani męża i dziecka. Proszę się nie martwić, pokryjemy wszystkie koszty.]

Eleanor przypomniała sobie, co Jessica powiedziała przed wyjściem, i odpisała beznamiętnie: [Nie trzeba. Pojadę sama.]

Potem spokojnie umówiła termin na następny dzień, żeby odebrać wizę pracowniczą w konsulacie Seraphim.

Skoro jej rodzina już jej nie potrzebowała, nie było żadnego powodu, żeby została.

Następnego dnia, gdy skończyła formalności wizowe, Eleanor miała właśnie wychodzić, kiedy w holu konsulatu wpadła na Harolda i Lavinię — każde trzymało Jessicę za jedną rękę.

Cała trójka śmiała się i rozmawiała, wyglądając jak szczęśliwa, idealna rodzina.

Eleanor prawie zapomniała, że Lavinia tu pracuje.

Serce ścisnęło ją boleśnie i odruchowo odwróciła się, chcąc udawać, że ich nie widzi.

„To nie jest mama?”

Głos Jessiki rozbrzmiał za jej plecami.

Eleanor zamarła w pół kroku i niechętnie się odwróciła.

Na jej widok Harold ruszył w jej stronę, a w jego głosie było lodowato. „Co ty tu robisz?”

Gdy to powiedział, kątem oka dostrzegł paszport w dłoni Eleanor i lekko zmarszczył brwi. „Co to masz w ręku?”

Eleanor szybko wsunęła paszport do torebki, udając spokój. „Nic.”

Harold przyjrzał jej się przez chwilę, po czym powiedział z irytacją: „Eleanor, ja tylko zabieram Jessicę na chwilę. Naprawdę musisz za nami łazić aż tutaj?”

Eleanor na moment oniemiała, a potem dotarło do niej, że Harold źle ją zrozumiał.

Nagle wydało jej się to wręcz żałosne — w oczach Harolda była paranoiczną, nawiedzoną babą, która potrafi tylko go śledzić.

Nie chciała tłumaczyć, że przyszła po wizę. Rzuciła sucho: „Po prostu przechodziłam.”

„Przechodziłaś?” Harold parsknął, a w jego oczach błysnęła kpina. „To miejsce jest jakieś pięćdziesiąt kilometrów od domu. Tak sobie przechodziłaś akurat tędy?”

Jessica wtrąciła się, z kwaśną miną. „Mama jest taka wredna, nie daje tacie żadnej swobody.”

„Harold, nie bądź taki.” Lavinia zrobiła krok do przodu z wyrozumiałym uśmiechem. „Eleanor się o ciebie troszczy. Nie bądź dla niej taki ostry.”

Lavinia była nie tylko młoda i piękna, ale też łagodna i pełna klasy, z ciepłym, słodkim głosem.

Nic dziwnego, że Harold i Jessica tak ją lubili.

Jessica ścisnęła dłoń Lavinii, a w jej oczach było same uwielbienie. „Lavinia jest najlepsza, najbardziej rozsądna!”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Związana Kontraktem z Alfą

Związana Kontraktem z Alfą

933.4k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Moje idealne życie rozpadło się w jednym uderzeniu serca.
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Polowanie Alfy

Polowanie Alfy

469.2k Wyświetlenia · W trakcie · Ms.M
Każda dziewczyna w wieku osiemnastu lat, jeśli nie zostanie sparowana, jest zgłaszana do Polowania Alf. Hazel nie jest wyjątkiem i jako jedyna nie widzi w tym szansy na znalezienie silnego Alfy, który by się nią zaopiekował, lecz raczej jako ceremonię, która odbiera wolną wolę i wysyła cię do lasu, byś była ścigana jak jeleń.

Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.

Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Zawsze wokół Czterech

Zawsze wokół Czterech

15.7k Wyświetlenia · Zakończone · Zoe
W dniu, kiedy moje srebrne oczy po raz pierwszy zdradziły ukryte Lunari pochodzenie, byłam tylko kobietą próbującą uciec przed ciężarem boskiego dziedzictwa, którego nigdy nie pragnęłam.

Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.

Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.

Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.

Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.

To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.

Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.

(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.4k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.9m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

759.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Zemsta Opuszczonej Luny

Zemsta Opuszczonej Luny

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
– Jakie to troskliwe.

– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.

– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.

– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…

Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.

Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.

Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.

Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.