Odeszłam, On Żałował

Odeszłam, On Żałował

Sophie Langston · Zakończone · 252.8k słów

816
Gorące
42.7k
Wyświetlenia
2.5k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

A co, jeśli wszystko, co poświęciłaś dla swojej rodziny, w ich oczach zrobiło z ciebie kogoś bez wartości?

Przez lata zakopywałam swoją błyskotliwość — talent do języków i muzyki — i wchodziłam w rolę niewidzialnej żony oraz matki. Mój mąż wciąż nosił na piedestale swoją miłość z dzieciństwa, a moja córka mówiła do innej kobiety „mamo”. Moja miłość odbijała się od nich jak grochem o ścianę, witana pogardą.

Dzień, w którym o mało nie umarłam z pękniętego serca — i krwawiącego wrzodu — kiedy oni, jak gdyby nigdy nic, siedzieli przy stole i jedli sobie w najlepsze beze mnie, był dniem, w którym wreszcie przejrzałam na oczy. Odeszłam od tego małżeństwa, od rezydencji i od dziecka, które mnie odrzuciło.

Teraz, w świetle reflektorów międzynarodowej sceny, rodzę się na nowo. Moje umiejętności budzą szacunek, a potężny, tajemniczy mężczyzna dostrzega moją prawdziwą wartość. Niech moja była rodzina patrzy z boku, jak świecę pełnym blaskiem. Ich żal jest moim paliwem, ale moje serce już poszło dalej — nie będzie żadnych drugich szans.

Rozdział 1

– Panie Thornton, przyjmuję pana zaproszenie, będę pańską główną tłumaczką – powiedziała spokojnie Eleanor Mitchell.

Kiedy odłożyła słuchawkę, spuściła wzrok. Jej spojrzenie padło na męża i córkę siedzących przy stole w salonie, gdzie jednocześnie urządzili sobie jadalnię.

Jej mąż, Harold Hernandez, kroił stek na talerzu, a ich czteroletnia córka, Jessica Hernandez, siedziała naprzeciwko i trajkotała jak najęta.

– Tato, mówię ci, Lavinia jest naprawdę niesamowita! Jak z nią jestem, to mój seraficki tak szybko się poprawia! – Jessica wypaliła płynnie po seraficku. – Nie to co mama… ona się na niczym nie zna.

Eleanor aż przystanęła. Po kręgosłupie przeszedł jej chłód, a w sercu rozlało się coś lodowatego.

Pięć lat małżeństwa z Haroldem, a on nie miał pojęcia, że ona w rzeczywistości mówi biegle w ośmiu językach – a język Serafinów był jedną z jej specjalności.

Właśnie dlatego, że byli pewni, iż Eleanor nie rozumie, pozwalali sobie na taką bezczelność przy niej.

Ta Lavinia, o której mówiła Jessica, to pierwsza miłość Harolda – Lavinia Saunders.

Lavinia i Harold wychowywali się razem, łączyła ich więź jak z jednej paczki, ale rodziny postawiły veto i zmuszono ich do rozstania.

Pół roku temu Lavinia wróciła z zagranicy i od pierwszej chwili – bez wysiłku, jakby to było oczywiste – skupiła na sobie całą uwagę Harolda i Jessiki.

Eleanor czuła tylko narastające zmęczenie. Nie chciała już w tym grzebać, nie dziś.

Bo i tak niedługo wyjedzie.

Do tego czasu pragnęła tylko jednego: spędzić resztę dni spokojnie, bez awantur, z Haroldem i Jessiką.

Nie powiedziała im, że odchodzi – i tak by ich to nie obeszło.

W ich sercach była tylko Lavinia.

Eleanor podeszła swobodnie i położyła na talerzu Jessiki kanapkę, którą właśnie zrobiła.

Na widok kanapki Jessica od razu się skrzywiła i z niezadowoleniem odepchnęła talerz. – Znowu to! Czemu nie ma dżemu truskawkowego? Chcę coś słodkiego!

Eleanor cierpliwie wyjaśniła: – Ostatnio wypadają ci mleczaki. Lekarz mówił, że masz jeść mniej słodyczy, bo to szkodzi zębom.

– Mama jest taaaka wkurzająca!

Jessica przewróciła na nią oczami, po czym odwróciła się do Harolda i po seraficku zaczęła się skarżyć: – Lavinia kupuje mi mnóstwo, mnóstwo pysznych cukierków.

Harold otarł kącik ust serwetką, spojrzał na Eleanor bez emocji i odpowiedział Jessice po seraficku: – Nie mów takich rzeczy przy Eleanor.

Jessica podwinęła wargę pogardliwie i rzuciła po seraficku: – I co z tego? I tak nie rozumie.

Eleanor poczuła, jak serce jej opada. Palce zadrżały jej lekko.

Oczywiście, że rozumiała.

Zanim wyszła za Harolda, była oczkiem w głowie słynnego tłumacza Efraina Hubbarda, jego najlepszą studentką, z przyszłością, która stała przed nią otworem.

Ale dla Harolda, dla tej rodziny, odrzuciła rekomendowane przez Efraina Hubbarda zaawansowane szkolenie. Zamknęła się w tym domu, w roli gospodyni.

Kochała Harolda dziesięć lat. Żeby go poślubić, była gotowa zrezygnować ze wszystkiego.

Tylko że w oczach Harolda to wszystko było po prostu jej obowiązkiem. Jakby należało mu się z urzędu.

Harold nie interesował się jej przeszłością, a nawet miał do niej żal. Wierzył, że lata temu uciekła się do brudnych sztuczek, żeby przypodobać się jego rodzicom, zmusić go do ślubu z Eleanor i definitywnie rozdzielić go z Lavinią.

Po śniadaniu Harold chwycił marynarkę od garnituru, gotów odwieźć Jessikę do przedszkola.

Eleanor stanęła w progu kuchni, patrząc na ich plecy, i powiedziała cicho po seraficku: – Uważajcie po drodze.

Harold na moment znieruchomiał, kiedy wkładał buty, a Jessica też odwróciła się zaskoczona.

Zanim zdążyli zareagować, Eleanor już odwróciła się z powrotem do kuchni.

Usłyszała, jak Jessica mamrocze cicho na korytarzu w serafimskim: „Mama naprawdę umie mówić po serafimsku?”

Harold rzucił chłodno: „Pewnie ostatnio naoglądała się jakichś serafimskich serialików i zna tylko to jedno zdanie.”

Jessica od razu w to uwierzyła. „No jasne. Mama umie tylko prać i gotować. Skąd miałaby znać serafimski? Lavinia jest o niebo lepsza — piękna i ogarnięta. Obiecała, że zabierze mnie dziś na koncert. Już nie mogę się doczekać!”

W kuchni Eleanor stała jak wmurowana, a zimna woda spływała jej po opuszkach palców.

Spadła łza, pacnęła prosto w pianę w zlewie.

Koncert.

Kiedyś z wypiekami na twarzy proponowałam, żebyśmy poszli wszyscy razem, jak normalna rodzina, ale Harold zawsze mnie zbywał — że robota, że nie ma kiedy.

A teraz miał zabrać Lavinię i Jessicę.

Czyli to nie było tak, że był zajęty. Po prostu nie chciał iść ze mną.

Przez te wszystkie lata oddawałam tej rodzinie wszystko, a i tak dla Harolda i Jessiki byłam kimś, kto „tylko pierze i gotuje”.

Eleanor zakręciła kran i otarła łzy gwałtownie, jakby chciała je z siebie zdrapać.

Telefon zawibrował — mail z Seraphim: [Pani Mitchell, bilet jest zarezerwowany. Szef usłyszał, że jest pani mężatką, i martwi się, że może pani nie chcieć zostawiać rodziny. Pyta, czy mamy zarezerwować bilety także dla pani męża i dziecka. Proszę się nie martwić, pokryjemy wszystkie koszty.]

Eleanor przypomniała sobie, co Jessica powiedziała przed wyjściem, i odpisała beznamiętnie: [Nie trzeba. Pojadę sama.]

Potem spokojnie umówiła termin na następny dzień, żeby odebrać wizę pracowniczą w konsulacie Seraphim.

Skoro jej rodzina już jej nie potrzebowała, nie było żadnego powodu, żeby została.

Następnego dnia, gdy skończyła formalności wizowe, Eleanor miała właśnie wychodzić, kiedy w holu konsulatu wpadła na Harolda i Lavinię — każde trzymało Jessicę za jedną rękę.

Cała trójka śmiała się i rozmawiała, wyglądając jak szczęśliwa, idealna rodzina.

Eleanor prawie zapomniała, że Lavinia tu pracuje.

Serce ścisnęło ją boleśnie i odruchowo odwróciła się, chcąc udawać, że ich nie widzi.

„To nie jest mama?”

Głos Jessiki rozbrzmiał za jej plecami.

Eleanor zamarła w pół kroku i niechętnie się odwróciła.

Na jej widok Harold ruszył w jej stronę, a w jego głosie było lodowato. „Co ty tu robisz?”

Gdy to powiedział, kątem oka dostrzegł paszport w dłoni Eleanor i lekko zmarszczył brwi. „Co to masz w ręku?”

Eleanor szybko wsunęła paszport do torebki, udając spokój. „Nic.”

Harold przyjrzał jej się przez chwilę, po czym powiedział z irytacją: „Eleanor, ja tylko zabieram Jessicę na chwilę. Naprawdę musisz za nami łazić aż tutaj?”

Eleanor na moment oniemiała, a potem dotarło do niej, że Harold źle ją zrozumiał.

Nagle wydało jej się to wręcz żałosne — w oczach Harolda była paranoiczną, nawiedzoną babą, która potrafi tylko go śledzić.

Nie chciała tłumaczyć, że przyszła po wizę. Rzuciła sucho: „Po prostu przechodziłam.”

„Przechodziłaś?” Harold parsknął, a w jego oczach błysnęła kpina. „To miejsce jest jakieś pięćdziesiąt kilometrów od domu. Tak sobie przechodziłaś akurat tędy?”

Jessica wtrąciła się, z kwaśną miną. „Mama jest taka wredna, nie daje tacie żadnej swobody.”

„Harold, nie bądź taki.” Lavinia zrobiła krok do przodu z wyrozumiałym uśmiechem. „Eleanor się o ciebie troszczy. Nie bądź dla niej taki ostry.”

Lavinia była nie tylko młoda i piękna, ale też łagodna i pełna klasy, z ciepłym, słodkim głosem.

Nic dziwnego, że Harold i Jessica tak ją lubili.

Jessica ścisnęła dłoń Lavinii, a w jej oczach było same uwielbienie. „Lavinia jest najlepsza, najbardziej rozsądna!”

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

772.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

272.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

53.9k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

525k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

26.8k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

769.6k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

234.6k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

788.2k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

94k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

625.7k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

502.1k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.