Odrodzona, by Odzyskać Mój Głos

Odrodzona, by Odzyskać Mój Głos

watsonfam21542 · W trakcie · 274.2k słów

573
Gorące
62k
Wyświetlenia
4.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Qiara Stone umarła raz — na tyle długo, by patrzeć, jak rodzina Clayborne’ów opłakuje ją jak w przedstawieniu i świętuje swoją lśniącą „słowiczkę”, jakby urodziła się po to, by błyszczeć. A potem Qiara budzi się tydzień wcześniej, w swoim dwudziestoletnim ciele, ze wspomnieniami nietkniętymi i sercem płonącym jedną prawdą: nigdy nie miała być tylko szumem w tle cudzego arcydzieła.

Wychowywana przez kochających rodziców adopcyjnych, aż do chwili, gdy szpitalna pomyłka przepisała jej los od nowa, Qiara została „odzyskana” przez potężnych Clayborne’ów — tylko po to, by zduszono jej talent, żeby utargowano jej przyszłość i odebrano jej głos, chroniąc rodzinne kłamstwo. Tym razem ma dość posłuszeństwa. Z Garden East Musical Competition jako swoim polem bitwy Qiara ryzykuje wszystkim, by wejść w światło reflektorów i sięgnąć po karierę, która od zawsze należała do niej.

Ale Clayborne’owie nie przegrywają z godnością — a wolność ma swoją cenę. Gdy bezwzględny dziedzic technologicznego imperium, Julius Pierre, oferuje Qiarze ochronę, władzę i partnerstwo, obok którego nikt nie przejdzie obojętnie, musi zdecydować, czy jego układ jest liną ratunkową… czy tylko kolejną pozłacaną klatką.

W świecie, w którym reputacje da się kupić, a głosy się kradnie, drugie życie Qiary może być jej jedyną szansą, by zaśpiewać — i sprawić, by zapłacili.

Rozdział 1

Rozdział pierwszy: Powrócił Słowik.

Punkt widzenia Qiary:

Siedziałam w oknie i wpatrywałam się w ogród. Palcami stukałam o szybę, rozważając kolejny ruch. W zaledwie tydzień zdążyłam gwałtownie odmienić swój los; ponowne narodziny zdecydowanie miały swoje zalety.

Tydzień temu.

Oddech wydarł mi się z piersi, gdy poderwałam się na łóżku. Ostry ból wczepił się w mój tors, a palce zacisnęły się na nim, jakbym samą siłą woli mogła wtłoczyć powietrze z powrotem do płuc. Serce waliło jak oszalałe — za szybko, zbyt panicznie, zbyt żywe.

Żywe.

Spojrzenie nerwowo przebiegało po obskurnym pokoiku, wielkości pudełka od zapałek, w którym mieszkałam aż do dwudziestki, zanim wyszłam za mężczyznę, którego do dziś uważałam za jeden z najpodlejszych żartów losu. To miejsce nie powinno już dla mnie istnieć. Ja nie powinnam już w nim istnieć.

Bo byłam martwa.

Ostatnie, co pamiętałam, to jak unosiłam się nad własnym nabożeństwem żałobnym, patrząc, jak ta moja gówniana rodzina wyciska z siebie łzy na pokaz, niczym tresowani aktorzy. Pamiętałam obrzydzenie. Żałobę, której nigdy nie dostałam od nich za życia. I tę gorzką, małostkową satysfakcję po śmierci.

Więc jakim cudem znowu tu byłam?

Pot spływał mi po czole, kiedy kurczowo ściskałam prześcieradło. Nogi drżały, gdy dotknęły podłogi, jakbym musiała na nowo nauczyć się używać ciała, którego już nie miałam. Przeczesałam pokój wzrokiem w poszukiwaniu odpowiedzi, choć wiedziałam, że ich tu nie znajdę.

Nawet nie wiedziałam, jaki jest dzień. Do diabła, nie wiedziałam nawet, który to rok.

Zatoczyłam się do komody, na której leżał mój stary telefon — ekranem do dołu, jakby na mnie czekał. Kiedy go odwróciłam, wyświetlacz rozbłysnął światłem na tyle mocnym, by wypalić tę chwilę w mojej pamięci na zawsze.

19 lutego 2025 roku.

Ścisnęło mi gardło. Nie… nie ma mowy. Jeśli to była prawda, to znowu miałam dwadzieścia lat — niedokończona, szeroko otwartymi oczami, wciąż studiująca w StarCrest, słynnej szkole sztuk performatywnych w Novell. Jednym z najbardziej prestiżowych stanów Zachodniego Kontynentu. Miejscu, do którego dostałam się, walcząc z całych sił.

To znaczyło też, że byłam tylko zaręczona z Desmondem Carringtonem. Jeszcze nie poślubiłam tego śmietniska w skórze mężczyzny.

Nic z tego nie miało sensu. Jak się tu znalazłam? Jaki pokręcony cud — albo klątwa — cofnął moje życie?

I wtedy mnie olśniło.

Ekran.

Pytania.

Pióro unoszące się w jałowym świetle czyśćca.

Ostatnie słowa, które świeciły do mnie z powrotem —

POWODZENIA.

Czy moja odpowiedź naprawdę mnie tu ściągnęła? Czy los dał mi drugą szansę — czy wcisnął mnie w jakiś kosmiczny żart?

Strach i ekscytacja zderzyły się w mojej piersi, wprawiając puls w szał. Był tylko jeden sposób, żeby poznać prawdę. Potrzebowałam dowodu — czegoś niepodważalnego, czegoś, co pamiętałam z absolutną jasnością.

I wiedziałam dokładnie, jaka chwila nadchodzi.

Wypadłam z pokoju, stopy dudniły w korytarzu, gdy pędziłam do kuchni. W chwili, gdy pchnęłam drzwi, scena rozegrała się dokładnie tak samo jak za pierwszym razem: moja tak zwana rodzina wiwatowała, świętując list gratulacyjny dla Angeliny od komitetu Garden East. Jej rzekomy „talent” prezentował się w pełnej krasie, a ich pochwały płynęły szerokim strumieniem, jakby brali udział w castingu na „Najbardziej Wspierającą Rodzinę Roku”.

Oczywiście żadne z nich nie wspomniało o tym, że Nicholas przekupił sędziego, żeby ją przyjęto.

Wyrwało mi się westchnienie zaskoczenia, zanim zdążyłam je powstrzymać. Wszystkie głowy odwróciły się w moją stronę.

Marcus parsknął szyderczo jako pierwszy.

– Co jest, do cholery, z tobą?

Christian dodał z kpiącym prychem:

– Czemu stoisz tam jakbyś zobaczyła ducha?

Ducha. Ach, ironio. Gdyby tylko wiedzieli. Nie tak dawno to ja byłam duchem.

Angelina wystąpiła naprzód, z szeroko otwartymi oczami i drżąca w ten delikatny, niewinny sposób, który opanowała do perfekcji.

– Och, Qiara! Proszę, nie złość się na mnie. Wiem, że ustaliłyśmy, że żadna z nas nie będzie próbować, ale moje przyjaciółki mówiły, że mam takie duże szanse i ja… ja po prostu nie potrafiłam się powstrzymać. Nie możesz się ze mną cieszyć?

Ustaliłyśmy? Raczej nasi rodzice zmusili mnie, żebym nie składała podania, twierdząc, że Angelina będzie jej przykro, jeśli dostanie się zamiast mnie.

Okazało się, że po prostu chcieli mieć pewność, że to ja nie wystartuję. Co za pieprzony żart.

Ale to klasyczna Angelina – zakręcić narrację, zebrać współczucie i pozwolić, żeby reszta sama dopisała ciąg dalszy. Nie była wybitną wokalistką, ale na Boga, grać potrafiła.

Jak na zawołanie chór się odezwał.

– Jezu, Qiara! – warknęła moja matka, a jej głos ociekał jadem. – Dlaczego ty zawsze musisz być taka negatywna? To twoja siostra! Choć raz się uciesz!

Mój ojciec dorzucił:

– Czy ty nie potrafisz niczego innego, tylko wszczynać awantury?

A mój narzeczony – mój ukochany narzeczony – westchnął teatralnie.

– Naprawdę, Qiara… czemu sprawiasz, że wszyscy dookoła są nieszczęśliwi? Nie możesz być bardziej jak Angelina?

Szyderczy uśmieszek Nicholasa stężał.

– Oczywiście, że nie może. Wychowali ją prostackie, wiejskie głupki.

Zacisnęłam pięści tak mocno, że paznokcie niemal przebiły skórę. Nigdy nie przepuszczali okazji, by obrazić jedynych ludzi, którzy kiedykolwiek mnie kochali.

Wtedy ojciec postanowił zagrać dyktatora.

– Jeśli nie przestaniesz znęcać się nad siostrą, możesz zapomnieć o miesięcznym kieszonkowym! A teraz przeproś!

Stałam idealnie nieruchomo, pozwalając, by cisza rozciągnęła się między nami. Potem na moich ustach pojawił się powolny uśmieszek.

– Wybacz mi, ojcze… ale biorąc pod uwagę, że nie powiedziałam ani słowa, nie jestem pewna, za co dokładnie mam przepraszać.

Jego twarz poczerwieniała – upokorzenie zostało pospiesznie zakopane pod arogancją. Prędzej połknąłby szkło, niż przyznał, że się myli.

– Ja… no cóż… dobrze. Tylko nie rób kłopotów twojej siostrze!

Uśmiechnęłam się do niego promiennie, cała w fałszywej słodyczy.

– Nawet by mi to nie przyszło do głowy.

Potem odwróciłam się do Angeliny.

– Gratulacje. Po prostu „wiem”, że zasłużyłaś na każdy skrawek tego listu.

Ich osłupiałe miny były bezcenne – zwłaszcza Nicholasa.

Tak, drogi bracie, wiem dokładnie, co zrobiłeś. I wykorzystam to, kiedy będę gotowa.

Odeszłam, zanim którekolwiek z nich zdążyło się otrząsnąć, a na mojej twarzy osiadł chłodny, zadowolony uśmiech.

To było prawdziwe.

Wszystko.

Naprawdę narodziłam się na nowo.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

75.9k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Adoptowany Grzech

Adoptowany Grzech

245.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
!!!UWAGA. TO DRAMAT OSADZONY W ŚRODOWISKU STUDENCKIM, ALE PAMIĘTAJ, ŻE WSZYSTKIE MOJE HISTORIE SĄ ODROBINĘ MROCZNE, A POSTACI BYWAJĄ CZASEM MORALNIE DWUZNACZNE. CZYTAJ DALEJ, JEŚLI MASZ OCHOTĘ NA COŚ GORĄCEGO, ALE TEŻ SŁODKIEGO!!! Dostanie się na jeden z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w kraju to spełnienie marzeń, zwłaszcza że mój przyszywany brat już tam jest i jest wschodzącą gwiazdą futbolu.
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Po Romansie: W Ramionach Miliardera

Po Romansie: W Ramionach Miliardera

997.5k Wyświetlenia · W trakcie · Louisa
Od pierwszego zauroczenia do przysięgi małżeńskiej, George Capulet i ja byliśmy nierozłączni. Ale w naszym siódmym roku małżeństwa, on zaczął romansować ze swoją sekretarką.

W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...

Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.

George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.

Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"

Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.

Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.

"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"

George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"

"Obawiam się, że to niemożliwe."

Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

37.4k Wyświetlenia · W trakcie · ranatalashier
— Rozpierdolę cię, zniszczę cię tak samo, jak twój ojciec zniszczył mojego.

TAJEMNICA ROSYJSKIEJ MAFII

Wiedziałem, że jest córką faceta, który zabił mojego ojca, ale mimo to pragnąłem znowu być w jej środku.
Chciałem ją ruchać tak cholernie mocno, że aż czułem, jak mój kutas robi się coraz twardszy.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy

20.7k Wyświetlenia · W trakcie · midaspen78
Vivienne zawsze czuła się mała. W domu tkwi uwięziona w bólu, od którego nie potrafi uciec. W szkole chowa się w cieniu, odliczając dni do chwili, gdy wreszcie będzie wolna. Ale jedna decyzja roztrzaskuje wszystko, zostawiając ją złamaną i bardziej samotną niż kiedykolwiek.

Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.

Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Alpha Leo i Serce Ognia

Alpha Leo i Serce Ognia

13.4k Wyświetlenia · Zakończone · Moonlight Muse
"Biegnij, mała wilczyco, jak najdalej, bo jeśli cię kiedykolwiek złapię, twoje najgorsze koszmary staną się rzeczywistością." Szepnął niebezpiecznie, jego uchwyt na mnie był boleśnie mocny.
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."


Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

Kontratak Prawdziwej Dziedziczki

26.2k Wyświetlenia · W trakcie · Daniella AGUOCHA
Elena Walsh okazuje się prawdziwą dziedziczką jednej z najbogatszych rodzin w Mayfield.
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.

Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.

Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.

Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.

Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.

Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.6k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)