
Odrzucona Ciężarna Partnerka Alfy
Aysel Inaraa · W trakcie · 40.3k słów
Wstęp
Zbliżył się, nie zostawiając mi miejsca na ucieczkę. „Ja... ja nie udaję. Mylisz się, alfa. Proszę, puść mnie.” Błagałam go, unikając jego pożądliwego spojrzenia.
„Naprawdę? Zobaczymy, jak długo wytrzymasz ten ból.” Złapał mnie za kucyk i rzucił na łóżko. Byłam jego partnerką, ale mnie nie kochał, mogłam być jego przyjemnością, ale nie tą, która rządziła sercem Ragnara.
Uciekając od niego dla dobra mojego nienarodzonego dziecka, miałam nadzieję, że nigdy nie będzie mnie szukał, aż do momentu, gdy jego wściekły głos dotarł do moich uszu. „Czuję zapach mojego szczeniaka!”
Rozdział 1
[Punkt widzenia Jade]
Z ciężkimi krokami podążyłam w stronę sypialni Alfy Ragnara, jak zwykle był to zwyczajny dzień sprzątania domu. Cisza, która panowała w domu, wyraźnie wskazywała, że nie ma go w domu.
"Muszę szybko posprzątać, zanim mnie tu zobaczy." Pchnęłam drzwi i weszłam do środka po ostrożnym zerknięciu. Jak co dzień, ogarnęło mnie dziwne uczucie, moje kroki zatrzymały się na miejscu z przerażenia.
Robienie tego każdego dnia było moją karą, ustaloną przez alfę. Alfa Ragnar chciał poniżyć i zniszczyć moją samoocenę, zmuszając mnie do sprzątania jego pokoju. Nigdy nie zapomniałam o swoim miejscu jako niewolnica, ale ból, który był wyryty w moim sercu, czasami buntował się.
Potrząsnęłam głową i przełknęłam strach, nie było potrzeby się bać, skoro alfa nie był w domu. "Dalej, Jade. Dlaczego wciąż masz nadzieję każdego dnia? Będzie tak samo jak zawsze. Znowu tylko zranisz samą siebie."
Ciągnąc miotłę nogą, trzymając wiadro z wodą, weszłam do środka z odwagą, która zawsze zawodziła w obecności alfy. Sumiennie szorowałam drewnianą podłogę w pokoju Alfy, świeży zapach lawendowego środka czyszczącego wypełniał powietrze.
Moje drobne ciało poruszało się z gracją, z długimi kasztanowymi włosami związanymi w schludny kok. Gdy sięgnęłam po uparte zabrudzenie na podłodze, moje oczy dostrzegły coś błyszczącego na biurku Alfy. Nie powinno mnie to tak bardzo dotykać, wiedząc, do kogo należało wszystko w tym pokoju.
Rozczarowanie wkradło się do mojego serca, wiedząc, że ramka na zdjęcia pokazywała mi moją wartość. Kobieta na zdjęciu z alfą była jego kochanką. A może powinnam powiedzieć, że to ja jestem jego kochanką, ponieważ on mnie nie kocha, podczas gdy ta, którą absolutnie uwielbia, jest kimś innym.
"Tylko gdybyś spojrzał na mnie w ten sam sposób, alfa Ragnar. Tymi samymi kochającymi oczami, chciałabym, żebyś dotykał mnie tak, jak ją namiętnie każdej nocy." Wyszeptałam, ale słowa nie mogły wydostać się z moich ust z powodu ogromnego wstydu. Kobieta trzymała jego ramię tak namiętnie, podczas gdy ja miałam tylko jego obraz.
Gdyby ściany mogły się śmiać, usłyszałabym, jak cały dom szydzi z mojego nieszczęścia. Ja, Jade Summers, jestem prawowitą partnerką alfy Ragnara. Mogę być wszystkim, od jego zabawki po szmacianą lalkę leżącą na jego łóżku z szeroko rozłożonymi nogami. Ale to, czego pragnę i tęsknię, jest absolutnie niemożliwe.
"Nie wiem, kiedy pojawiłaś się między nami, Blaire. Może zawsze tam byłaś, a ja po prostu byłam dodatkiem do was dwojga." Moje serce czuło się, jakby było miażdżone pod ciężarem wstydu. Blaire była nikim, dopóki alfa Ragnar nie kupił jej z burdelu, a stopniowo ukradła to, co było dla mnie drogie.
To nie tak, że alfa Ragnar zawsze był mój, pamiętam, kiedy zostałam sprzedana jako spłata długu dla niego. Mój ojciec, omega z klanu Gravestone, był winien ogromną sumę alfie i nie mógł jej spłacić. Hazard, pożyczki, nie miałam pojęcia, co było powodem zaciągnięcia tak ogromnej sumy.
Najłatwiejszym rozwiązaniem, aby zniknąć z jego czarnej listy, było sprzedanie swojej jedynej córki, czyli mnie, alfie. Kiedy przyszłam do tej willi, Blaire nie było w jego życiu, ale on i tak widział we mnie tylko rzecz. Nie ma wątpliwości, że był alfą klanu Gravestone, najsilniejszym, który miał władzę i zasoby.
Żyłam w iluzji, że gdy dowie się, że jestem jego partnerką, Ragnar zmieni swoje nastawienie do mnie. Jednak ku mojemu rozczarowaniu wszystko runęło, gdy przyprowadził Blaire do domu dokładnie w dniu, kiedy zrozumiał, że jestem jego partnerką. Czy to było aż tak złe? Czy nie mógł przynajmniej troszczyć się o moje uczucia?
Fotografia w ramce zaparła mi dech w piersiach. Przedstawiała Alfa Ragnara, potężną postać o silnej szczęce i przeszywających niebieskich oczach, stojącego dumnie i pewnie. Obok niego stała Blaire, promienna i urzekająca, jej uśmiech zaraźliwy, tak jak jej obecność w moim życiu.
Ich ramiona były splecione, ich miłość widoczna nawet w bezruchu uchwyconego momentu. To było coś, za czym tęskniłam, ale niestety było dane jej. Odłożyłam ramkę na stół i pozostałam tam klęcząc w ciszy.
Nie wiedziałam, kiedy moje łzy opuściły moje oczy i spłynęły po policzkach. Pomimo wielu wysiłków i prób, nadal nie mogłam uodpornić się na te wszystkie rzeczy. Minęło dużo czasu, ale za każdym razem, gdy wchodzę do tego pokoju, to mnie zabija.
Blaire i Alfa Ragnar wyszli gdzieś, a jak zwykle, zostawili mnie samą w domu. Moje życie nigdy nie było dobre od samego początku, ale nigdy też nie żyłam jak służąca, dopóki nie przyszłam tutaj jako niewolnica. Taka ironia. Byłam prawowitą partnerką, która żyła gorzej niż kochanka.
„Lepiej wyjdę, zanim wrócą.” Wstałam, odrzucając wszystkie myśli. Co innego mogłam zrobić? Już zaakceptowałam swój los i wiedziałam, że nie ma dla mnie ucieczki. Alfa Ragnar nie zamierzał mnie puścić, dopóki nie spłacę wszystkich swoich długów.
To nie tak, że nigdy nie zamierzałam uciec, w rzeczywistości próbowałam, ale bez powodzenia. Później przez trzy dni nie podano mi jedzenia w zamkniętym pokoju, dopóki gniew Alfa Ragnara nie opadł. Jak mogłabym powtórzyć ten sam błąd, znając konsekwencje?
Co jeśli tym razem mnie zabije? Na pewno tak zrobi. Zwłaszcza kiedy wiedział, że jestem jego partnerką, choć ta wiadomość nigdy nie opuściła czterech ścian domu. Nie miałam nic do stracenia, jeśli spróbowałabym jeszcze raz, ale znowu. Czy moje życie, krew i oddech były bezwartościowe?
Mimo to zwróciłam się w stronę zmiętej pościeli. Mogłam bez trudu wyobrazić sobie, dlaczego pokój tak cuchnie. Z bólem w sercu zdjęłam prześcieradło, kiedy damska bielizna spadła mi na stopę. Moje serce rozpadło się na miliony kawałków, a każda komórka mojego ciała rozpadła się na smutek.
Wydawało się, że Blaire wciąż go kusi w ten sam sposób, bo za każdym razem, gdy sprzątam pokój, zawsze gdzieś leży koronkowa, przezroczysta bielizna. Pokręciłam głową i wrzuciłam bieliznę do wiadra z brudnymi ubraniami.
Po sprzątaniu rzuciłam ostatnie spojrzenie na czysty pokój, upewniając się, że praca została wykonana przeze mnie. Złapałam za klamkę i miałam już wychodzić, gdy mój staw skokowy źle się podwinął. Zanim zdążyłam cokolwiek zrozumieć, zobaczyłam Alfa Ragnara stojącego przede mną.
Nieświadomie, aby uniknąć upadku, chwyciłam jego koszulę, ale mój upadek spowodował, że guziki się oderwały. „Owhh!” Syknęłam, gdy wiadro z wodą się przewróciło. Co za zły dzień miałam! Nie mogło być bardziej zawstydzająco, niż już było.
Podniosłam głowę, aby przeprosić, ale moje oczy napotkały wściekłego mężczyznę, którego całe tors było odsłonięte przede mną. O cholera! Jak moje ręce mogły zepsuć taki dzień? Alfa Ragnar patrzył na mnie z miażdżącym spojrzeniem, gdy chaotycznie wstałam, aby uciec.
Całkowicie zignorowałam wiadro i miotłę, zamiast tego zamierzałam uratować swoją twarz. Ale ku mojemu zaskoczeniu Alfa Ragnar chwycił za mój fartuch od służby z tyłu. Moje plecy były przyciśnięte do jego nagiego torsu, a jego łokieć oplótł moją szyję. „Gdzie teraz uciekasz, po tym jak zastosowałaś na mnie ten stary trik?”
Ostatnie Rozdziały
#40 41
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#39 39-40
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#38 38
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#37 37
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#36 36
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#35 35
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#34 34
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#33 33
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#32 32
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025#31 31
Ostatnia Aktualizacja: 7/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?












