
Odrzucona Luna
Moon Bunnie · Zakończone · 82.9k słów
Wstęp
„Przykro mi, ale nie mogę przyjąć twojego odrzucenia, ponieważ nie mam wilka.”
Jane Biller była późno rozwijającą się dziewczyną, którą odrzucił jej pierwszy partner, notoryczny Alfa-Król, Richard Brown. Lata później wraca z hukiem jako silna, wilcza dziewczyna. Nic dziwnego, że Richard chciałby ją z powrotem. Ale Jane nie chce mieć z nim nic wspólnego, zwłaszcza teraz, gdy ma drugą szansę na miłość.
Co się z nią stanie, gdy Richard przysięga, że ją odzyska, mimo przeciwności? Czy pozostanie przy swoim drugim partnerze, czy wróci do mężczyzny, który ją odrzucił na początku?
Rozdział 1
Odrzucona Luna.
Dziewczyna bez wilka
Rozdział pierwszy.
Postawa Jane.
Wpatrywałam się w swoje odbicie w lustrze, lekko się obracając, aby dobrze zobaczyć swoją sukienkę.
To była prosta sukienka letnia uszyta przez moją mamę, a moje kasztanowe włosy były związane w schludny koński ogon. Na nogach miałam nowe sandały, które mama kupiła na lokalnym targu.
Moje usta wygięły się w uśmiechu, bo pomyślałam, że wyglądam ładnie. Ale węzeł w żołądku pokazywał, jak bardzo byłam zdenerwowana. To był najważniejszy dzień w moim życiu, ale nerwy brały górę.
Dziś mam nadzieję spotkać mojego przeznaczonego partnera. W naszej wataże odbywa się dziś uroczystość. Na wydarzenie zaproszono alfów z różnych wataż.
To bal parowania, na którym niezamężni wilkołaczy alfy mają szansę spotkać swoich partnerów, a to odbywa się raz w roku.
Nazywam się Jane Biller. Urodziłam się w rodzinie wilkołaków. Mieszkam w wataże z rodzicami. Mój ojciec jest Betą w wataże Czerwonego Księżyca. Jestem jedyną córką moich rodziców. Ale mimo że jestem córką Bety, byłam prześladowana przez członków wataże, ponieważ nie miałam wilka. Nie jestem przyszłą kobiecą Betą; jestem tylko niezdarną dziewczyną bez wilka i spotkałam się z wieloma szykanami z tego powodu.
Nie mam przyjaciół. Nikt nie chce być przyjacielem słabej, niezdarnej dziewczyny jak ja. Otrzymuję dużo miłości od mojej mamy. Ale mój ojciec nigdy mnie naprawdę nie lubił, ponieważ uważa, że jestem dla niego hańbą. Gardzi mną za to, że jestem wilkołakiem bez wilka. Potrzebował silnej córki, która przejmie po nim, gdy się zestarzeje i nie będzie mógł dłużej być Betą wataże. Nie byłam córką jego marzeń, a on nigdy nie przestaje pokazywać mi, jak bardzo jest rozczarowany.
Od najmłodszych lat marzyłam tylko o tym, żeby spotkać swojego partnera. Miałam nadzieję, że może on sprawi, że mój wilk się ujawni, kiedy mnie oznaczy. Nasza więź partnerska mogłaby uwolnić moją wilczą stronę, i chociaż nie było na to żadnej gwarancji, nadal trzymałam się tej myśli.
Moja mama zawsze uczyła mnie o moim partnerze. Partnerze, który będzie mnie kochał i cenił. Partnerze, który zaakceptuje mnie taką, jaka jestem. Partnerze, który nie poczuje się rozczarowany, ale zaakceptuje moje wady z ciepłym sercem. Miałam dość krytyki i prześladowań na całe życie. Modlę się o partnera, który pokaże mi tylko czystą miłość.
Zawsze wierzyłam, że mój partner będzie mnie kochał i chronił, i wiem, że Bogini Księżyca jest łaskawa, i spełni moje największe pragnienie serca.
Mam 16 lat i modlę się, aby znaleźć swojego partnera dziś na uroczystości. Każdy wilk w wataże przygotowuje się na wielką uroczystość.
Przygotowywano mnóstwo jedzenia i napojów. Wilczyce ubierały się w swoje najwytworniejsze sukienki i robiły makijaż. Nie miałam wytwornej sukienki ani makijażu, ale moja letnia sukienka była dla mnie więcej niż wystarczająca. Wszystko, czego chcę tej nocy, to spotkać mojego przeznaczonego partnera.
"Jane," zapukała moja mama do drzwi. "Jesteś tam?"
"Tak, mamo, już idę," pospieszyłam do drzwi, odblokowałam je i zobaczyłam moją mamę, która już była ubrana.
"Jane, co ty robisz? Dlaczego jeszcze nie schodzisz na dół?" zapytała.
"Zaraz zejdę. Muszę jeszcze poprawić włosy," powiedziałam w pośpiechu, znowu czując nerwy.
Zauważyła dyskomfort na mojej twarzy i ujęła moją twarz w dłonie.
"Jane, co się dzieje? Czujesz się chora?"
"Nie, mamo, wszystko w porządku, tylko –" przerwałam. Jak mogłam jej powiedzieć, że się boję?
"Nie cieszysz się, że w końcu spotkasz dziś swojego partnera?" dopytywała dalej.
"Oczywiście, mamo. Jestem najszczęśliwszą dziewczyną na ziemi. Mam nadzieję, że bogini księżyca pobłogosławi mnie partnerem. Mam nadzieję, że dziś zobaczę swojego partnera, mamo," powiedziałam, wymuszając uśmiech.
"Na pewno, kochanie. Jestem pewna, że spotkasz swojego przeznaczonego partnera, który będzie cię kochał i cenił," powiedziała.
Słysząc, jak mówi te słowa z taką pewnością, moje wątpliwości zniknęły. Znowu czułam się pewna siebie, a to wszystko dzięki niej.
"Dziękuję, mamo," uśmiechnęłam się, szybko ją przytulając.
"Nie ma sprawy, kochanie. Dobrze, idź szybko się przygotować. Nie chcesz przegapić uroczystości. Będę czekać na ciebie na dole. Nie zajmij to zbyt długo, dobrze?"
"Dobrze," zamknęłam drzwi i pośpieszyłam z powrotem do lustra na całej długości. Wzięłam głęboki oddech, przygotowując się na dzisiejszy wieczór.
W porządku, Jane. Dasz radę. Mówiłam do siebie, aby dodać sobie otuchy. Zawsze to robię, kiedy jestem zdenerwowana i przestraszona.
"Jane," usłyszałam, jak mama znowu mnie woła.
"Już idę!" Zrobiłam jeszcze jeden szybki obrót i zbiegłam na dół, aby spotkać się z mamą.
"Wyglądasz pięknie, kochanie," skomplementowała mama, gdy zeszłam po schodach.
"Dziękuję, mamo," zachichotałam, łącząc swoje ramię z jej. Wyszłyśmy z domu i po kilku minutach dotarłyśmy na bal.
Duża sala była pięknie udekorowana. Wszyscy byli ubrani w swoje najlepsze stroje. Stoły dla sparowanych Alf były z jednej strony z ich Lunami, a stoły dla niesparowanych Alf były z drugiej strony. Niesparowane wilczyce na przyjęciu tryskały ekscytacją.
Wkrótce nasz Alfa zrobił swoje wielkie wejście ze swoją Luną i zajęli swoje miejsca. Mój ojciec usiadł obok Alfy, ponieważ jest Betą stada.
Mój wzrok nie odrywał się od jednego z niesparowanych Alf. Chciałabym wiedzieć więcej o tym niezwykłym Alfie. Jest doskonale zbudowany. Jest tak piękny, że aż mnie to zazdrość bierze.
Jak mężczyzna może być tak doskonały, a jednocześnie tak piękny? Czy to mój partner? Nie wiem, bo nie mam wilka.
Ale nie mógłby być, wydaje się jakby był jakimś potężnym człowiekiem. Wątpię, żeby taki mężczyzna był sparowany z tak słabą dziewczyną jak ja.
Może po prostu przyciąga mnie jego oszałamiający wygląd.
"Co się stało? Na kogo się gapisz?" zapytała mama, przerywając mi.
"Nic, po prostu czuję się trochę przyciągana do tego mężczyzny tam," powiedziałam, wskazując na Alfę.
"Przestań, Jane. Czy wiesz, na którego Alfę wskazujesz? To najbardziej znany, bezwzględny Alfa w historii. Nie chcesz prowokować bestii w nim," powiedziała mama.
Ale nie wygląda na okrutnego ani bezwzględnego. Z jego wyglądem mógłby być prawdziwym Aniołem z nieba. Ale z drugiej strony, mówią, że wygląd może być zwodniczy, prawda?
"Nie wskazuj więcej na nikogo. Gdybym była tobą, skupiłabym się na znalezieniu swojego partnera."
"Przepraszam, mamo," powiedziałam.
Mama została porwana przez swoje przyjaciółki, zostawiając mnie całkiem samą. Krążyłam wokół w poszukiwaniu swojego partnera.
Słodki aromat jedzenia dotarł do moich nozdrzy. Mój żołądek zaburczał z głodu i poszłam skosztować przekąsek. Bez patrzenia, dokąd idę, wpadłam na twardą pierś. Prawie upadłam na podłogę, gdy mocne ręce złapały mój nadgarstek.
"Uważaj, gdzie idziesz," głęboki baryton zganił mnie, gdy mocne ręce mnie puściły.
"Przepraszam," powiedziałam szybko i natychmiast uciekłam z jego rąk. Poczułam to. Poczułam to uczucie, gdy mnie dotknął.
Czy to mój partner? Czy to on? Kiedy rozejrzałam się, aby zobaczyć, kto mnie złapał przed upadkiem, napotkałam jego ciemne, ponure oczy. Odwrócił się i patrzył na mnie.
Wydałam ciche westchnienie. To Alfa, przed którym mama mnie ostrzegała.
Ostatnie Rozdziały
#72 Epilog
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#71 71
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#70 70
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#69 69
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#68 68
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#67 67
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#66 66
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#65 65
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#64 64
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025#63 63
Ostatnia Aktualizacja: 8/1/2025
Może Ci się spodobać 😍
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Projekt Więzień
Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?
Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.
Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.
Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...
W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...
Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?
Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?
To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...
Temperamentna powieść romantyczna.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Udawane związanie z potężnym wrogiem mojego byłego
Moja siostra Beatrice dostała wszystko – miłość, uwagę, traktowano ją jak złote dziecko.
Ja dostawałam ochłapy i ciągłe przypomnienia, że nigdy nie jestem dość dobra.
Aż odkryłam, że Niall – boski Alfa z sąsiedniej watahy – jest moim przeznaczonym partnerem.
Wreszcie miała nadejść moja kolej, żeby to mnie wybrano.
Boże, jaka ja byłam naiwna.
Cztery lata narzeczeńskiego piekła.
Rozjaśniałam włosy, żeby pasowały do jego gustu. Wciskałam się w obcisłe sukienki, grałam jego osobistą służącą – tylko po to, żeby usłyszeć, że bardziej nadaję się na pokojówkę niż na partnerkę.
Tylko dlatego, że jego serce należało do mojej siostry.
Tamtej nocy przypadkiem strąciłam ramkę z ich zdjęciem.
Uderzył mnie. Mocno. Powiedział, że nigdy jej nie dorównam.
Więc odciągnęłam mu w policzek, podarłam ich zdjęcie i przyjęłam odrzucenie.
Myślałam, że to koniec.
Do chwili, gdy zobaczyłam ich w klubie, jak śmieją się z tego, jaka byłam żałosna przez te cztery lata starań.
Całe to narzeczeństwo było ich chorym żartem.
Pijana i wściekła zrobiłam coś skrajnie głupiego z moim tajemniczym sąsiadem.
Alfa Hudson – twarz jak wyrzeźbiona przez bogów, niebezpieczeństwo w każdej idealnie skrojonej linii garnituru.
Najważniejsze?
Jest największym wrogiem mojego byłego.
No i? Najlepszy seks w moim życiu.
Byłam pewna, że to będzie jednorazowy numer, żeby o wszystkim zapomnieć.
Znowu pudło.
On jest bogatszy od Nialla, potężniejszy niż moja rodzina i nieskończenie bardziej niebezpieczny.
I wcale nie zamierza mnie wypuścić z rąk.
Tym razem nie będę niczyją opcją „na zastępstwo”.
Niech przed Nią klękną
Wyrzucona z własnej watahy. Zapomniana przez Likanów.
Mieszkała wśród ludzi – cicha, niewidzialna, schowana w miasteczku, na które nikt nawet nie rzucał drugiego spojrzenia.
Ale kiedy jej pierwsza ruja przychodzi bez ostrzeżenia, wszystko staje na głowie.
Jej ciało płonie. Instynkty wyją. A coś pierwotnego budzi się pod skórą –
przyzywając wielkiego, groźnego Alfę, który doskonale wie, jak ugasić ten ogień.
Kiedy ją znaczy, to i ekstaza, i upadek.
Po raz pierwszy Kaelani wierzy, że została przyjęta.
Zauważona.
Wybrana.
Do chwili, gdy następnego ranka on po prostu odchodzi –
jak sekret, którego nigdy nie wolno wypowiedzieć na głos.
Ale Kaelani nie jest tym, za kogo ją wzięli.
Nie jest bezwilkiem. Nie jest słaba.
Jest w niej coś pradawnego. Coś potężnego. I to coś się budzi.
A kiedy w końcu się przebudzi –
wszyscy przypomną sobie dziewczynę, którą próbowali wymazać z istnienia.
Zwłaszcza on.
Będzie snem, za którym będzie gonił… jedyną rzeczą, przez którą kiedykolwiek poczuł, że naprawdę żyje.
Bo sekrety nigdy nie zostają pogrzebane.
Tak samo jak sny.
Ścigając swoją bezwonną Partnerkę
Tej samej nocy, z sercem rozsypanym na milion kawałków i poczuciem głębokiego upokorzenia, pozwoliła najlepszej przyjaciółce wyciągnąć się na bal maskowy.
Tam oddała się zamaskowanemu Alfie – mężczyźnie nieodgadnionemu i wręcz zabójczo przystojnemu.
Nie padły żadne imiona. Została im tylko ta jedna, szalona noc pełna zachłannych pocałunków i brutalnie namiętnego dotyku. Przyparł ją do ściany, a jego potężne ciało napierało na nią z obezwładniającą siłą, podczas gdy ona cicho jęczała, całkowicie ulegając jego wygłodniałym ustom.
To, co miało być jedynie słodką chwilą zapomnienia na jedną noc, zaowocowało nieoczekiwaną ciążą.
Trzy lata później Caroline zdołała ułożyć sobie życie na nowo w zupełnie innym stadzie. Odcięła się grubą kreską od przeszłości i skupiła na wychowywaniu syna.
Problem w tym, że jej nowy szef, Alfa Draven, jest bezlitosny, władczy do bólu i... cholernie, niebezpiecznie pociągający.
A już w szczególności te jego fiołkowe oczy. Dokładnie te same, w które patrzy każdego dnia, widząc swojego synka.
Alfa Draven daje jej w pracy nieźle popalić, jednak ona nie pozostaje mu dłużna i stawia mu się na każdym kroku.
Mężczyzna nie ma bladego pojęcia, że to właśnie ona jest kobietą, której szukał jak szalony od tamtej pamiętnej nocy.
Podczas gdy on wciąż obsesyjnie tropi swoją prawdziwą, przeznaczoną mu partnerkę,
Nie zdaje sobie sprawy, że ona od dawna siedzi w jego własnym biurze... i wychowuje jego dziedzica.
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












