
Odrzucona partnerka Alfy
idaminaboclement · W trakcie · 57.8k słów
Wstęp
Jej pierwsze spotkanie z przeznaczonym jej partnerem wzbudziło w niej nadzieję, mimo że jej życie wisiało na włosku.
Jednak po odkryciu, że partner, który miał ją uratować od cierpień, odrzucił ją, wybierając zamiast niej jej przyrodnią siostrę, Kathrinę, jako swoją wybraną partnerkę.
Elena była załamana do szpiku kości. Po odkryciu, że jest w ciąży z Alfą i staniu się sławną lekarką.
Wraca do stada, gdzie Alfa potrzebuje jej medycznej wiedzy, aby wyleczyć się nie z choroby, ale ze swojego stanu jako wyrzutek.
Rozdział 1
Trzy dni z rzędu. Tyle czasu próbowałem uporać się z tym cholernym zadaniem. Im więcej krwi w to wlewałem, tym bardziej wydawało się, że to się wydłuża.
Każda żyjąca komórka w moim ciele krzyczała z bólu. Moje ciało bolało, a wizja przed oczami rozdwajała się i mnożyła.
I wiedziałem, że to życie się nie zatrzyma. Będę trwał w bólu, raz za razem łamany przez mojego okrutnego wuja Alfę, Henryka.
Była tylko jedna rzecz, która mogła mnie teraz uratować - mój partner.
Ta ostatnia nić nadziei pojawiła się w moim życiu kilka tygodni temu, kiedy uciekłem do lasu po kolejnym pobiciu przez mojego wuja.
Wyłapałem dziwny zapach wśród drzew i poczułem więź, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłem. To było najbardziej realne uczucie, jakie miałem od śmierci moich rodziców.
Przez chwilę ledwo mogłem myśleć, całkowicie pochłonięty tym nowym uczuciem i byłem mu wdzięczny za to, że pozwoliło mi zapomnieć o bólu w moim ciele.
W końcu stanąłem przed nagim mężczyzną, a moje oczy spoczęły na jego twarzy, z mieszanką emocji kłębiących się w moich oczach.
"Partner!" wyszeptałem.
Po tym, jak nie czułem mojego wilka nawet w wieku osiemnastu lat, już dwa lata później straciłem nadzieję, ale okazało się, że bogini księżyca o mnie nie zapomniała.
"Partner!" wyszeptał z powrotem.
Noc była zimna, a ta dziwna więź przyciągała nas do siebie, więc połączyliśmy się tam, w lesie, pod osłoną nocy.
To było najlepsze, co mi się przydarzyło od śmierci moich rodziców i życzyłem sobie, by to nie przestawało.
Aż do tego poranka, kiedy spojrzał mi w oczy i nie mogłem wyczytać z nich żadnych emocji. Potem po prostu odszedł, mówiąc tylko kilka słów.
"Przyjdę po ciebie!"
Patrzyłem na pustą przestrzeń, którą po sobie zostawił. W końcu zostałem z powrotem zaciągnięty do domu stada przez mojego wuja na kolejne tortury. Ale nigdy nie zapomniałem jego twarzy. Musiałem go znaleźć, żebyśmy razem mogli uciec od tego wszystkiego. Może uciec i zbudować razem życie.
"Ding!" Głośny dźwięk zegara wskazującego siódmą wyrwał mnie z moich fantazji.
Rzut oka na zegar wystarczył, by natychmiast poprawić mi nastrój. Gdzie indziej mogłem szukać wilka bez partnera, jeśli nie na ceremonii balu parowania, a co lepsze, odbywała się ona właśnie w moim stadzie. Nic nie mogło mnie teraz powstrzymać przed ucieczką z tego piekła.
Byłem pewien, że on również mnie szuka, więc to tylko polepszy nasze szanse.
Musiałem znaleźć sposób, żeby dostać się na ten bal. Znaleźć mojego partnera i stworzyć z nim życie z dala od mojego okrutnego wuja i jego rodziny. To było to, czego trzymałem się przez siedem lat, odkąd moi rodzice zostali zamordowani przez tego zbuntowanego wilka tamtej nocy.
Kilka chwil później skończyłem swoją pracę i wróciłem do swojego pokoju. Serce biło mi szybciej, gdy wyciągnąłem sukienkę, którą sam sobie uszyłem na ten bal.
Nie była tak elegancka jak te, które inne wilczyce miały na sobie na taką specjalną okazję. Ale z rysunkami, które na niej namalowałem, byłem pewien, że mój partner ją pokocha.
Podczas gdy nadal podziwiałem swoje dzieło, drzwi zostały otwarte bez pukania i moje serce natychmiast zamarło.
Impreza już trwała od kilku chwil, a jako lider stada powinni już tam być. Jedyną osobą, która miała tu być, była stara pani, która pracowała ze mną, szefowa kuchni stada, ale rzadko rozmawialiśmy.
Dzięki złamanym zawiasom nic nie mogłem zrobić, żeby to powstrzymać. Szybko wróciłem do rzeczywistości, zamieniając sukienkę na moją.
"Jak wyglądam, śmierdząca Eleno? Jestem pewna, że bogini księżyca na pewno da mi partnera wśród Alf." Usłyszałem głos, którego trudno było nie rozpoznać. To była Kate.
Odwróciłem się do niej, jej sukienka błyszczała. Jedyna córka mojego wuja. Traktowano ją jak boginię, czczoną przez Alfę i Lunę.
"Ty... wyglądasz perfekcyjnie!" wyjąkałem, próbując ukryć pudełko za sobą.
Ale te ostre jak brzytwa oczy już je zauważyły.
Podeszła do mnie z marsowym czołem. "Co ukrywasz?"
Zimny pot oblał moje ciało, gdy tylko te słowa padły z jej ust. Próbowałem chronić sukienkę i stanąć między nią a nią.
"Nic! To nic!"
"A od kiedy to ty masz coś do powiedzenia w tej sprawie? Jest dobrze, gdy ja tak mówię, pamiętaj o tym!" Wysyczała na mnie, odpychając mnie.
Moje serce biło jak oszalałe, a drżenie rozchodziło się po całym ciele, gdy podchodziła do sukni i podnosiła ją.
Jej oczy błysnęły gniewem, zmuszając mnie do przełknięcia śliny.
"Co, Elena! Planujesz iść na bal, prawda? Planujesz wymknąć się z domu!"
"Nie! Nie mogłabym tego zrobić, próbuję tylko uszyć sukienkę!" Wiedziałam, że jestem okropną kłamczuchą.
"I myślisz, że jestem idiotką, żeby w to uwierzyć? Dlaczego nie zaniosę tego do taty i zobaczymy, co on na to powie." Już miała odejść, ale ją zatrzymałam.
"Proszę! Nie rób tego!" Błagałam ją o wszystko.
"Nie martw się, nic im nie powiem!"
Westchnęłam z ulgą. Jednak znając Kate, przyznałam się do zwycięstwa zbyt wcześnie. Następne, co zrobiła, to krzyknęła na całe gardło.
Skurczyłam się, wiedząc, co będzie dalej. Zaniepokojone kroki wbiegły do pokoju w stronę Kate.
"Kate, kochanie! Co się stało? - zapytał szybko Alfa Henry." Wiedząc, że była w pobliżu, byłam pewna, że kręcił się gdzieś blisko.
"Tato! Ona planowała uciec na bal! Nie pozwolisz jej na to, prawda?" Wyciągnęła swoje urocze, dziecięce spojrzenie.
W oczach miałam łzy. Padłam na podłogę, wiedząc, że nie ma sensu walczyć z prawdą.
"Proszę, tato! Proszę, pozwól mi iść na bal!" Zdesperowana, głupia ja poprosiłam.
Furia w jego oczach była nieporównywalna z niczym, co kiedykolwiek widziałam. Podszedł do mnie i uderzył mnie w twarz, tworząc pęcherze na moich wargach.
"Nie ostrzegałem cię, żebyś nigdy więcej nie nazywała mnie tym imieniem?" Wpatrywał się gniewnie.
To był błąd, który popełniłam już kilka razy. Może dlatego, że był bliźniakiem cienia mojego zmarłego ojca, oprócz innej stylizacji włosów.
"Myślisz, że będziesz w stanie mnie zabić? Tak jak zabiłaś swoich rodziców? Musisz być głupia, żeby tak myśleć!" Wpatrywał się gniewnie.
Słowa te miażdżyły moje serce, słysząc te, które były używane do znęcania się nade mną przez lata.
Po usłyszeniu tego wiele razy powinnam już być na to odporna. Jednak za każdym razem czułam to jak cios prosto w serce.
"A jeśli myślisz, że znajdziesz partnera, który cię zechce, musisz być szalona! Jedynym partnerem, którego dostaniesz, będą obowiązki, które będziesz wykonywać do końca życia." Wysyczał.
Jego słowa bolały mnie, ale jeszcze nie skończył. Wyszedł z pokoju, wracając po chwili z łańcuchami w rękach.
Moje serce pękało na kawałki. Słyszałam kliknięcia, ale nigdy nie myślałam, że mój wujek będzie chciał mnie zakuć w łańcuchy, dopóki sama ich nie zobaczyłam.
Duże łańcuchy, które były nasycone najnowszym wynalazkiem - płynnym wilczym trutkiem.
"Zobaczymy teraz, jak uciekniesz z tego piekła!"
Zaciągnął mnie do swojej dużej pracowni, ciągnąc mnie za włosy, aż niektóre wyrwały się z korzeni.
Wujek Henry zmusił mnie do usiąścia na krześle. Próbowałam się szarpać, ale jako ktoś, kto ledwo był karmiony, ledwo mogłam oddychać.
Mocno związał moje ręce do krzesła, mocno przymocowując je do łańcucha.
"Z tym! Nigdy nie będziesz w stanie uciec!" Splunął mi w twarz, zanim w końcu wyszedł z pokoju.
Moje serce było w totalnej rozsypce, przewyższając nawet ból, jaki czuło moje ciało. Łza spłynęła po mojej twarzy, gdy przypomniałam sobie idealne życie, jakie miałam przed śmiercią rodziców.
Oskarżono mnie o zabicie ich we śnie. Czasami sama w to wierzyłam. Budząc się w kałuży krwi z nożem przy sobie.
Chociaż ledwo pamiętałam, co się stało tej nocy, nie było innych dowodów na obecność kogokolwiek oprócz mnie.
"Może to jest moja kara za próbę zamordowania moich rodziców!" Łza spłynęła po mojej twarzy, a ja zamknęłam oczy, widząc tylko ciemność.
To był jedyny sposób, jaki widziałam na ucieczkę, a teraz, gdy wszystko to ostatecznie zniknęło, nadszedł czas, aby się poddać.
Ostatnie Rozdziały
#61 ROZDZIAŁ SZEŚĆDZIESIĄTY JEDEN
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#60 ROZDZIAŁ SZEŚĆDZIESIĄTY
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#59 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT DZIEWIĘĆ
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#58 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT OSIEM
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#57 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT SIÓDMY
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#56 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT SZÓSTY
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#55 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY PIĄTY
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#54 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT CZWARTY
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#53 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄTY TRZECI
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025#52 ROZDZIAŁ PIĘĆDZIESIĄT DWA
Ostatnia Aktualizacja: 1/10/2025
Może Ci się spodobać 😍
Bracia Varkas i ich Księżniczka
Moja mama wyszła ponownie za mąż... i przeklęła mnie w ten sposób. Myślałam, że przeprowadzka do tej rezydencji będzie najgorszą częścią tego wszystkiego. Myliłam się. Bo mieszkanie tutaj oznacza życie pod jednym dachem z nimi. Braćmi Varkas. Piękni. Niebezpieczni. Posiadający. I absolutnie, druzgocąco niedostępni. Nazywają mnie "przyrodnią siostrą."
Ale sposób, w jaki na mnie patrzą? Sposób, w jaki mnie dotykają? To wszystko, tylko nie braterskie. Jest z nimi coś nie tak. Coś nie... ludzkiego. Czuję to w sposobie, w jaki ich oczy błyszczą, gdy są wściekli. W sposobie, w jaki ich ciała palą się goręcej, niż powinny. W sposobie, w jaki się poruszają, jak drapieżniki w ciemności. Nie wiem, czym są. Ale wiem jedno... cokolwiek teraz mnie ściga, nie przetrwam tego. Nie, jeśli będę pozwalać im się zbliżać. Nie, jeśli będę pozwalać im niszczyć mnie swoimi rękami, ustami, swoimi plugawymi słowami.
Powinnam uciekać. Powinnam walczyć. Ale prawda jest taka... część mnie nie chce uciekać. Bo cokolwiek oni są... pragnę tego. A kiedy mnie zdobędą, nie będzie odwrotu. Jeszcze jedna rzecz... Wszyscy trzej mnie dotykają, wszyscy trzej sprawiają, że czuję różne rzeczy, ale jest jeden szczególny... Jeden...
UWAGA AUTORA: Ostrzegam przed otwarciem tej książki; to nie jest słodki romans. Jest ciemna, pełna zmysłowych fantazji, cielesnych pragnień, erotycznych rozważań i mnóstwa, mnóstwa erotyki. Więc jeśli to jest twój klimat, "Witaj, księżniczko i upewnij się, że zapniesz pasy." Ale jeśli nie, to...
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zabójcza narzeczona króla mafii
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.
Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.
Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.
– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.
💗💗💗💗💗💗
Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.
Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.
On się zgadza.
Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












