Odrzucona partnerka Króla Alfy

Odrzucona partnerka Króla Alfy

Hanifah Amirah · Zakończone · 325.6k słów

628
Gorące
7.3k
Wyświetlenia
522
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Jeśli szukasz książki w odcinkach na podstawie tej historii, koniecznie sprawdź CAPTIVE OF THE COUNT.


— Jak masz na imię? — zapytał.
— Nyx.
— Nyx… jak?
— Nyx Evander.
— Dobrze. — mruknął. — Odrzucę cię.

Powiedział to, a mnie przeszył w klatce piersiowej ostry, kłujący ból, jakby ktoś wbił nóż prosto w serce.

Chciałam go błagać, żeby tego nie robił. Chciałam powiedzieć, że zrobię dla niego wszystko, byle tylko mnie nie odrzucił.

— A ty przyjmiesz moje odrzucenie i zapomnisz o mnie. Nigdy nie będziemy razem! Jestem Królem Alfą. Nie potrzebuję takiej partnerki jak ty.

Zaniosłam się jeszcze większym płaczem, bo jego słowa spływały z ust z lodowatą łatwością.
— Przestań ryczeć, bo to jest, kurwa, irytujące! — warknął, a ja tylko się bardziej rozszlochałam.

— Po odrzuceniu wyniesiesz się stąd i nigdy więcej nie postawisz stopy na moim terytorium, kundlu! — ostrzegł. — Jasne?

Skinęłam głową i patrzyłam, jak robi to, czego bałam się najbardziej.

— Ja, Lycus Dardanos — zaczął. — Król Alfa społeczności wilkołaków, następny w dowództwie po Radzie Wilków i Alfa watahy Blackmoon, odrzucam cię, Nyx E...

Nie zdążył dokończyć, bo nagle przez pokój uderzyło oślepiające, białe światło, a zaraz potem wpadł gwałtowny podmuch wiatru, który cisnął mną o ścianę.

** Przegrana jako dziecko w beznadziejnej „grze” przez własnego ojca, została oddana i zmuszona do niewoli u Alfy, który odrzucił ją i wyrzekł się jej przy watahze. Nazwano ją przeklętą, bo była Srebrnym Wilkiem, a jej córkę — wynaturzeniem. Po latach bólu, odtrącenia i znęcania się Nyx Evander w końcu zrywa wszelkie więzi, zostaje wyrzutkiem i postanawia uciec ze swoim dzieckiem… tylko po to, by trafić na terytorium Króla Alfy. Lycus Dardanos, Król Alfa, zawsze pragnął partnerki, ale ona nie była tym, czego się spodziewał, gdy pierwszy raz ją zobaczył. Nie spodziewał się, że będzie tym, czego nienawidzi najbardziej. Co się stanie, gdy ta dwójka się spotka, i gdy Nyx odkryje, że jej życie jest zagrożone, bo jest Srebrnym Wilkiem i partnerką Króla Alfy? A robi się naprawdę dziko, kiedy jej były partner zapragnie ją odzyskać.

Rozdział 1

Z perspektywy Nyx

Syknęłam, kiedy bicz opleciony srebrem świsnął i spadł mi na plecy. Poczułam, jak skóra rozrywa się i otwiera nową ranę, a gdy uderzył znowu, zostawił sznyt gorszy niż poprzedni.

„To co, lecimy dwadzieścia jeden?” — zaśmiał się, jak zawsze złowieszczo. — „Czy dwadzieścia jeden razy dwa?” Znów opuścił bicz i tym razem wrzasnęłam z bólu, bo już nie potrafiłam tego dłużej w sobie dusić. Łzy, które tak uparcie próbowałam zatrzymać, popłynęły mi po policzkach i piekły okrutnie.

Przecież mamy być sobie przeznaczeni. Ugryzłam się w język — dlaczego mi to robisz? Tego też nie mogłam zapytać, bo bałam się, co będzie dalej. Na miłość boską, mamy razem dziecko. Na to również nie starczyło mi odwagi.

„Ciekawe, co ta Bogini Księżyca miała w głowie, kiedy zrobiła nas parą.” Warknął przez zaciśnięte zęby, schylając się do mnie, gdy byłam skulona na podłodze. Złapał mnie za głowę i zmusił, żebym na niego spojrzała — moje własne, zbolałe zielone oczy spotkały się z jego szarymi, błyszczącymi nienawiścią. „Słaby kundel!” Splunął.

„Powinieneś był po prostu pozwolić mi przyjąć twoje odrzucenie!” wyrzuciłam z siebie i natychmiast pożałowałam, bo poczułam na twarzy brutalny cios.

„Śmiesz pyskować swojemu Alfie?!” Jego głos kipiał wściekłością. „Widzę, że zapomniałaś, co cię w ogóle do tego doprowadziło.” Przypomniał mi, a potem dodał, niby pytając, ale bardziej jakby już znał odpowiedź: „I dlaczego miałbym pozwolić ci przyjąć moje odrzucenie? Chcę, żebyś czuła ten ból za każdym razem, kiedy rżnę kogoś innego.”

„Przepraszam…” wyszeptałam słabo, bo przypomniałam sobie, przez co znalazłam się w tym stanie. Rano kazał mi zrobić omlet, a ja odmówiłam, mówiąc, że nie jestem jego służącą. Wściekł się jak zwykle i obiecał, że mnie ukarze.

No i proszę — oto obserwowałam swoją karę. Nigdy nie było aż tak źle. Zastanawiałam się, co jeszcze przyniesie ten dzień i co w ogóle szykuje mi życie.

„Wiesz, byłbym milszy, gdybyś nie była taką brzydką, słabą, przeklętą suką.” Wczepił się w moje włosy i szarpnął moją głowę do tyłu z taką siłą, że aż skóra na głowie zapiekła od napięcia. „I ten twój durny, nędzny ojciec… wiesz, czemu oddał cię za długi, kiedy byłaś taka mała?”

Milczałam, a jego obrzydliwe słowa cięły mnie jak prawdziwy nóż.

„Bo jesteś niczym! Zmarnowana! Bezużyteczna! Przeklęta! Nic niewarta! I ja dopilnuję, żeby bolało cię tak bardzo, byś pamiętała, jak wielkim rozczarowaniem jesteś. Tobie należy się tylko ból.”

Zaskomlałam na te słowa, a kolejne łzy spłynęły mi z oczu.

„A to twoje durne dziecko…”

To nasze dziecko — tak bardzo chciałam mu to powiedzieć. Czemu jesteś taki okrutny?

„Ona jest taką samą stratą jak ty! Przeklęta i bezużyteczna!” powiedział. „I jeszcze masz czelność twierdzić, że jest moja?” Zacisnął palce na moich włosach mocniej. „Skąd mam wiedzieć, że ta mała suka jest moja? Każdy niepołączony samiec był między twoimi bezużytecznymi nogami! Dziwka!”

Wzdrygnęłam się. Te same słowa słyszałam, odkąd ją urodziłam.

„Jest twoja i dobrze o tym wiesz!” splunęłam. „Nie jestem żadną dziwką!”

Puścił moje włosy, a jego dłoń przeniosła się na moją szyję i zacisnęła się mocno, odcinając mi powietrze. Oczy wyszły mi niemal z orbit, kiedy desperacko próbowałam zaczerpnąć oddechu.

„Umiesz używać tej swojej mordy, co?” warknął, a ja poczułam, jak wysuwają mu się pazury i przebijają mi skórę, bo uścisk tylko się wzmocnił.

Jego wilk był na wierzchu, a we mnie rozlał się czysty, surowy strach.

„Ja ci pokażę, jak używać tej pieprzonej mordy!” Wyprostował się i puścił mnie, a ja osunęłam się na podłogę, łapiąc powietrze jak ryba wyrzucona na brzeg. Nawet chwili nie dostałam, żeby dojść do siebie. Schylił się gwałtownie, szarpnął mnie do góry i długimi krokami dotarł do łóżka.

Rzucił mną na nie z warknięciem, a ja zawyłam z bólu, kiedy głowa uderzyła w wezgłowie. Łzy zasnuły mi wzrok.

Spojrzałam na niego. Koszuli już nie miał. Ręce spoczęły na pasku i odpinał go, a na twarzy miał ten swój charakterystyczny, pewny siebie uśmieszek — zawsze taki, kiedy chciał mnie wykorzystać.

Zamknęłam oczy, gdy spadł z niego ostatni kawałek ubrania, a chwilę później poczułam jego ciężar na sobie. Leżałam nieruchomo, w całkowitej ciszy, znosząc wszystko, z łzami spływającymi po policzkach.

Obudził mnie miękki dotyk dłoni muskającej mój policzek. Otworzyłam oczy i zobaczyłam przed sobą Amarę. Jej zielone oczy wyglądały na smutne, kiedy patrzyła na mnie z góry. Przytulała swojego misia „Puszka”, a jej sukienka była uwalona błotem; buzię też miała brudną.

„Mamusiu…” zawołała. „Krew.” Wiedziałam, że mówi o moich ranach — w jej oczach też błyszczały łzy.

Spróbowałam się podnieść i natychmiast zapłaciłam za to bólem.

„Gdzie ja jestem?” jęknęłam, próbując ogarnąć otoczenie. Rozejrzałam się i odkryłam, że leżę w zaułku — jak zwykle. Zawsze kazał wojownikom podrzucać mnie tutaj, kiedy kończył, bo ja za każdym razem traciłam przytomność.

„Przepraszam, mamusiu.” Pociągnęła nosem, kiedy upuściła Puchatka i rzuciła mi się na szyję, zupełnie nie przejmując się tym, że krew na mnie pobrudzi jej dłonie i ubranie.

Przyciągnęłam ją bliżej i odwzajemniłam uścisk, trzymając moją córkę najmocniej, jak potrafiłam — jedyny powód, dla którego wciąż żyłam i wciąż walczyłam. Musiałam żyć, żeby się nią zająć i dać jej lepsze życie.

„Jadłaś coś, skarbie?” zapytałam.

„Nie.” Pokręciła głową i spojrzała na mnie spod rzęs. „Czekałam na ciebie…”

„Dobra.” Delikatnie odsunęłam ją od siebie i wstałam. Kiedy już stałam na nogach, wzięłam ją na ręce i ruszyłam z powrotem do domu watahy.

„Dziwka!”

„Szmata!”

„Przeklęta!”

„Pomiot!”

Starałam się nie zwracać uwagi na słowa, do których z czasem przywykłam, mijając członków watahy i kierując się do mojego pokoju — a raczej do klitki. Za każdym razem, gdy je słyszałam, coś we mnie pękało. Powtarzane w kółko rozdzierały mnie od środka i cisnęły łzy pod powieki, ale nie mogłam się odgryźć ani bronić, bo za to byłaby kara.

„Popatrzcie na nią…” usłyszałam, jak jedna z kobiet prycha z pogardą. „Wyobrażacie sobie, że ona miała być naszą luną?” Po jej szyderczym śmiechu przeszły mnie ciarki. „Ja tam stawiam, że ona nawet udaje tę swoją ‘parę’ z Alfą. Taka z niej szmata — nic dziwnego, że ją odrzucił.”

Inni dołączyli do kpin i rechotu, ale ja nie reagowałam. Wciąż przytulałam Amarę do siebie i próbowałam zasłonić jej uszy przed tym paskudnym gadaniem, choć wiedziałam, że to i tak na nic — ona to słyszała. I często pytała mnie później, co te słowa znaczą.

Nie jesteś tym, co o tobie mówią. Nie jesteś szmatą ani dziwką. Nie zasługujesz na to. Nie zasługujesz na ten ból. Powtarzałam to sobie uparcie, żeby nie uwierzyć w ich jad, kiedy weszłam do kuchni, a ich głosy powoli ucichły za plecami.

Było pusto. Wypuściłam z siebie długi oddech ulgi.

Podeszłam do lodówki i wyjęłam trochę owoców i mięsa.

Amara kochała mięso. Można by powiedzieć, że to dlatego, że jest wilkołakiem, ale ona miała na nie apetyt jak dorosły — jak na swój wiek aż dziwnie duży.

Skończyłam w kuchni i szybko wyszłam, zanim ktoś by mnie przyłapał.

Zeszłam schodami w dół, do piwnicy domu watahy — tam mieszkałam. Dotarłam szybko, zamknęłam za sobą drzwi i dopiero wtedy postawiłam Amarę na ziemi, odkładając też jedzenie, które trzymałam w ręce.

Na dole było ciemno. Naprawdę ciemno. To miejsce służyło też jako tymczasowy schowek, gdzie trzymano rzeczy niepotrzebne. W kącie piwnicy było to, co nazywałam domem.

Przy ścianie leżał cienki materac, przykryty lichym kocem. Obok miałam wysłużony worek, w którym trzymałam większość naszych ubrań i kilka drobiazgów.

Wzięłam córkę za rękę, zaprowadziłam do materaca, posadziłam ją i rozłożyłam przed nią jedzenie. Od razu sięgnęła po mięso z talerza, a ja zachichotałam, kiedy uniosła je do ust i zaczęła pochłaniać łapczywie.

Usiadłam obok niej, wzięłam kilka winogron i oparłam się o ścianę. Syknęłam z bólu, gdy plecy dotknęły zimnego muru — rany wciąż były świeże, żywe, piekące.

Pozwól mi cię uleczyć! Hera, mój wilk, warknęła w środku. Przestań być cholernie uparta.

Nie! odpowiedziałam jej. Jeśli mnie teraz uleczysz, on się zorientuje i wpadnie w szał. Wiesz, jak nam zabronił się leczyć. Poza tym i tak nie jesteś dość silna przez tojadową truciznę i srebro.

Musimy stąd uciekać, Nyx! powiedziała. Musimy stąd zniknąć, zanim nas zabije albo skrzywdzi naszego szczeniaka.

Na te słowa spojrzałam na Amarę i poczułam, jak we mnie narasta wściekłość na samą myśl, że mógłby tknąć ją choćby palcem.

Wiesz, że nie możemy uciec. Znajdzie nas i skrzywdzi tatę, wiesz o tym. Poza tym — jeśli uciekniemy — to co? Mamy zostać wyrzutkami do końca życia? Jesteśmy omegami. Nie przetrwamy tam. Amara nie przetrwa tam. A ja nie mogę po prostu zostawić taty tutaj.

Nyx! Hera zawarczała. Czułam, że jest wściekła. To on wpakował nas w tę sytuację, od początku. Przegrał nas u Alfy jak na jakimś przeklętym pokerze i do dziś go to nie obchodzi. Jest dla nas okrutny, a ty i tak się martwisz, co z nim będzie.

Miała rację. Mój tata nigdy nie był święty. Choć zawsze widział we mnie przekleństwo i pomiot, bo byłam srebrnym wilkiem, i choć nigdy go nie obchodziło, co mi się stanie — ja i tak się o niego troszczyłam, mimo jego okrucieństwa.

Nie możemy uciec, Hero — powiedziałam w końcu. A jeśli tam, na zewnątrz, spotka nas coś gorszego?

A jeśli spotka nas coś dobrego? odbiła piłeczkę. Nigdy się nie dowiemy, jeśli nie spróbujemy.

Musisz odpocząć, Hero. Jutro czeka nas długi dzień — powiedziałam i ucięłam połączenie.

Spojrzałam na Amarę i zobaczyłam, że zasnęła, ściskając Puchatka w jednej dłoni, a w drugiej trzymając do połowy zjedzony grejpfrut.

Uśmiechnęłam się do niej i sama położyłam się obok, z nadzieją, że sen wreszcie mnie otuli.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

509.6k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

281.7k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny

30.7k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Znalazłem swojego anioła. A potem połamałem jej skrzydła.

Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.

Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.

Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.

Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

108.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

57.4k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

546.2k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

56.7k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

797.8k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Projekt Więzień

Projekt Więzień

754.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.